#292: Idea zastosowania systemu podatkowego jako narzędzia ochrony zasobów Ziemi i życia przyszłych pokoleń poprzez wprowadzenia nowego podatku za długości „czasów połowicznego rozpadu” wszystkich składowych produktów i odpadów jakie generuje przemysł i konsumenci

Motto: „Dobrze używaj pieniędzy i zasobów, chroniąc matkę Ziemię, brata i przyjaciela. Tylko w ten sposób ocalisz siebie, ich, a z tego co posiadasz zrobisz dobry użytek.”

Jednym z najgorszych dylematów, jakie często nas w życiu spotykają to sytuacja, kiedy nawet dobre działanie musi wykorzystywać narzędzia, jakie z reguły są złe. Np. obrona, kiedy to musimy być skuteczniejsi od atakującego, często będąc zmuszeni sami go pobić. Pomimo korzystnego rezultatu takich działań, nikt z nas nie chciałby się znaleźć w wspomnianej sytuacji. Analogią powyższego jest obecna sytuacja naszej matki Ziemi. Znajduje się ona w podobnych okolicznościach jak wspomniany napadnięty. Albo pozwoli dokończyć dzieła zniszczenia albo przystąpi do obrony. Smutnym jest fakt, że każdy z nas jest dziś tym agresorem, jaki uczestniczy w dziele napaści i zniszczenia Ziemi. Ziemia to nasz dom, nasza karmicielka i jedyne obecnie miejsce gdzie ludzkość może istnieć. Marzenia o kolonizacji innych planet nigdy się nie spełnią, jeżeli zanim opuścimy Ziemię unicestwimy jej ekosystem. Bezkarne i lekkomyślne niszczenie Ziemi wcześniej czy później obróci się, przeciwko nam. Jesteśmy wygodni, żyjemy w systemie, jaki wymusza na nas notoryczny brak czasu, zachęca do konsumpcji. Dla większości ludzi liczy się dziś jedynie dana im chwila, większość nie myśli o tym, co naprawdę się dzieje z naszym środowiskiem, itp. Wierzymy, że to nie nasz problem, zasłaniając się tłumaczeniem, że od tego są naukowcy urzędy i stowarzyszenia ekologiczne. Patrząc obiektywnie na fakt, że problemem zanieczyszczeń powinny się zająć przede wszystkim urzędy, mamy rację, to osoby, jakie stanowią prawo i jakim zaufaliśmy. Nasz rząd powinien tak tworzyć przepisy, aby środowisko było czyste a nasze życie w żaden sposób nienarażone na ryzyko zniszczenia rozwoju cywilizacyjnego. Być może przyczyn obecnej sytuacji należy się też doszukiwać w opóźnieniu czasowym dostosowania przepisów do możliwości nauki i przemysłu, jakie z roku na rok są coraz większe. Często nowa technologia jest wprowadzana bez przeprowadzenia wystarczających badań jej wpływu na środowisko. Życie zna sytuacje, kiedy negatywne wyniki badań są wręcz ukrywane tylko po to, aby rozpocząć sprzedaż a tym samym doprowadzić do zwrotu wcześniej zainwestowanych środków na rozwój nowych produktów. Do każdej technologii należy dorosnąć. Jeżeli ktoś nie dorasta do możliwości, jakie mu zostają udostępnione, zawsze może skrzywdzić i siebie i innych. Jest to zbieżne z powiedzeniem, cytuję „zachowujesz się jak małpa z brzytwą na huśtawce”. Niestety, pomimo wiedzy o tym jak NIE postępować, ludzkość została zaślepiona innym hasłem. Hasło „zysk i nieograniczony rozwój”, stało się swojego rodzaju mantrą. Nie było by to problemem na poziomie globalnego ryzyka, gdyby nie czas – jaki w przedstawionej poniżej analizie działa na naszą niekorzyść. Jest wiele idei jak wyjść z tej sytuacji. Najlepsza jest oczywiście ta, jaka pozwoliłaby nas uratować. Nie mamy tu 100% gwarancji, jakie działania pozwolą nam zmienić obecny kierunek rozwoju cywilizacji. Poniżej przedstawiono wstępną analizę zniszczenia ziemi działalnością cywilizacji ludzkiej oraz pomysł wykorzystania złego w swym pierwotnym znaczeniu systemu podatkowego, jako narzędzia, które może pomóc chronić Ziemię i nas samych przed zniszczeniem.

Nasza cywilizacja wykorzystując surowce naturalne powoduje powstanie wielu tysięcy różnych odpadów, z jakimi potem się boryka. Pierwszą grupę odpadów stanowią odpady po produkcyjne. Przykładowo w przypadku elektrowni atomowych są to odpady zużytego paliwa jądrowego oraz odpady napromieniowanych elementów urządzeń, jakie są w siłowni atomowej i uległy zużyciu. Ten rodzaj odpadów powstaje najszybciej w momencie procesu produkcyjnego. Drugą grupę odpadów stanowią odpady z zużytych już produktów, powszechnie nazywane odpadami komunalnymi. Obecne prawo w zakresie gospodarki odpadami, skupia się przede wszystkim na ich recyklingu (surowce możliwe do ponownego użytkowania) oraz na zabezpieczeniu składowania odpadów, gdzie zastosowanie recyklingu nie jest już możliwe (czytaj opłacalne).

Oba działania w żaden sposób nie powodują szybkiego oddania matce naturze zużytych minerałów w postaci surowców kopalnych. Zasadność produkcji przemysłowej oparta jest dziś na założeniach wolno rynkowych i nie sprawdza się w przypadku ochrony środowiska. Kapitał dąży do maksymalizacji zysków a inne aspekty zawsze schodzą na dalszy plan. Nikt bowiem nie będzie, z własnej woli ponosząc straty, dopłacał do ochrony środowiska, liczy się zawsze zysk, zgodnie z powiedzeniem „maksymalizuj przychody, ograniczaj koszty”. Patrząc, więc na zasadę wolności kapitału i reguł wolno rynkowych, niezmiernie trudno jest spowodować zmianę podejścia biznesu do zasad transformacji na rzecz środowiska. Ewolucja podejścia pro ekologicznego tylko wówczas się sprawdzi, gdy przedsiębiorstwu będzie się to opłacać. Poniżej przedstawiamy proste rozwiązanie, jakie wprowadzone w ramach obowiązujących przepisów prawnych przyczyniłoby się do pozytywnej zmiany w produkcji przemysłowej, oraz we wszystkich dziedzinach naszego życia społecznego z tą produkcją związanych.

Każdy produkt, jaki wytwarza cywilizacja z biegiem czasu ulega rozpadowi. Zależnie od składu chemicznego danego związku rozpad ten charakteryzuje się określonym czasem. To ten czas determinuje, kiedy faktycznie dany związek staje się obojętny dla środowiska. Np. w przypadku stali będzie to czas, kiedy poprzez proces korozji stal ta staje się tlenkiem i jako rozproszona ruda wraca do ziemi. W związku z powyższym najbardziej efektywnym systemem podatkowym ochrony środowiska byłby system, jaki zużycie zasobów ziemi uzależniałby od faktycznego czasu połowicznego rozpadu produktów i odpadów, jakie powstały z tych zasobów. System taki mógłby się opierać na opodatkowaniu surowców/materiałów, z jakich wyprodukowano dany towar. Opodatkowanie materiałów produkcyjnych, a tym samych produkcji, w oparciu o czas połowicznego rozpadu związków z nich wyprodukowanych i odpadowych spowoduje wiele zmian w strukturze naszej cywilizacji przemysłowej. Wymieńmy na początek te zmiany, jakie są korzystne, tj.:

1) Powolną eliminację produkcji szkodliwych substancji i związków, jakich czas połowicznego rozpadu jest najdłuższy np. odpadów z elektrowni jądrowych o np. połowicznym rozpadzie 200 tysięcy lat.

2) Transformację gospodarki w kierunku produkowania związków i tworzyw, jakie szybko wracają do środowiska w postaci minerałów i związków obojętnych. Np. eliminacja opakowań plastikowych na rzecz opakowań papierowych.

3) Poprawę jakości wyprodukowanych produktów, w tym żywności, na skutek eliminacji z niej związków chemicznych, jakich zanik wiąże się z długim czasem połowicznego rozpadu. Zgodnie z zasadą, że związki naturalne ulegają szybkiemu rozpadowi, spowodowałoby to prawie całkowitą nieopłacalność dodawania do żywności chemicznych związków produkcji przemysłowej.

4) Mniejsze zużycie zasobów naturalnych nie odnawialnych z punktu widzenia czasu życia ludzkiego – np. ropy naftowej, węgla, a nawet słodkiej wody.

5) Rozwój innowacyjności poprzez konieczność poszukiwania substytutów do obecnie produkowanych związków chemicznych. (Np., większość produkcji tworzyw sztucznych jest oparta na ropie.)

6) Rozwój alternatywnych źródeł energii niezużywającej zasobów nie odnawialnych.

7) Rozwój obiegów zamkniętych w zakresie zużycia odpadów. Recykling dążący do 100% odzysku wcześniej zainwestowanych surowców.

8) Zwiększenie poziomu recyklingu w każdej strefie dóbr konsumpcyjnych. Większą oszczędność i naturalne zmniejszenie konsumpcji poprzez chwilowy wzrost kosztów produkcji. Wzrost ten by nastąpił w pierwszym etapie wprowadzenia wyżej opisanego podatku. Stopniowo jednak na skutek powstania substytutów, zwiększenia recyklingu, cenny towarów powinny osiągnąć pierwotne wartości.

9) Zwiększenia jakości wykonania poszczególnych produktów i tym samym dążenie do jak najdłuższego czasu ich użytkowania.

10) Powolną poprawę czystości środowiska a docelowo wprowadzenie recyklingu nawet do już istniejących składowisk odpadów. Spowodowane będzie to osiągnięciem punktu opłacalności recyklingu już istniejących w składowiskach surowców. Np. recykling wielkich wysp śmieci na Pacyfiku.

11) Poprawę jakości wód gruntowych poprzez eliminacje związków chemicznych z długim okresem połowicznego rozpadu.

12) Ograniczenie kosztów składowania odpadów produkcyjnych, w tym odpadów z elektrowni atomowych, poprzez zmniejszenie ich ilości dostarczanej coroczne w ramach produkcji przemysłowej naszej cywilizacji.

13) Wyspecjalizowanie i podział produkcji na dobra z długim okresem połowicznego rozpadu, charakteryzujące się wysoką ceną, wysoką jakością i brakiem zastępowalności przez naturalne substytuty, oraz na dobra z krótkim okresem rozpadu, jakie są produkowane z naturalnych surowców odnawialnych w krótkim okresie zasobów.

14) Zwiększenie odpowiedzialności przy wprowadzaniu do produkcji nowych związków chemicznych. Nowe ryzyko podatkowe dla firmy skutkować będzie bardziej szczegółową analizą wdrożenia nowego produktu na środowisko.

15) Poprawa, jakości zdrowia społeczeństwa ze względu na bardziej czyste środowisko. Ograniczenie wydatków budżetowych na służbę zdrowia.

16) Zabezpieczenie obecnego genotypu świata przyrody przed ewentualnymi zmianami a wręcz wymarciem na skutek przekroczenia progu śmiertelnego nasycenia substancjami chemicznymi.

17) Dostosowanie produkcji przemysłowej do zrównoważonego rozwoju poprzez realizację w/w punktów.

Powyższe zmiany będą miały charakter pozytywny. Obok nich wystąpi również kilka negatywnych zjawisk jednak rekompensowanych w dalszym czasie poprzez znaczący pozytywny wpływ na rozwój myśli cywilizacyjnej tj.:

1) Zahamowanie badań nad nowymi innowacyjnymi produktami, jeżeli ich konstrukcja wymaga zastosowania materiałów, które już dziś charakteryzują się długim okresem połowicznego rozpadu.

2) Ograniczenie produkcji wielu powszechnie stosowanych w przemyśle materiałów a tym samym wzrost kosztów wielu produktów.

3) Pogorszenie jakości życia pod względem masowej konsumpcji ze względu na konieczność stosowania jedynie materiałów łatwo rozkładalnych tj.: głównie pochodzenia organicznego i mineralnego.

4) Konieczność przestawienia nawyków społecznych z masowej konsumpcji na konsumpcje uwzględniającą nowy system podatkowy w zakresie zastosowanych w produkcji rodzajów materiałów.

5) Ograniczenie rozwoju wielu branż produkcyjnych, dla jakich nowy system podatkowy może być przyczyną bankructwa lub poniesienia znaczących kosztów na opracowanie substytutów dotychczasowych surowców produkcyjnych i rozwiązań technicznych danego produktu.

6) Konieczność budowy obiegów zamkniętych wyprodukowanych produktów. Recykling musiał by dążyć do wartości 100%. Obecne plany rozwoju recyklingu w Polsce zakładają rozbudowę segregacji śmieci do poziomu 50% odpadów. Taki wynik ma być uzyskany do roku 2020.

7) Poprzez system śledzenia życia produktu oraz jego recyklingu wprowadzenie coraz większej inwigilacji życia osobistego obywateli. Tj.: śledzenie rodzajów zakupów, zużycia poszczególnych zasobów, miejsc przebywania itp.

Reasumując wprowadzenie opodatkowania produkcji przemysłowej w oparciu o czas połowicznego rozpadu materiałów, z jakich składa się dany produkt, przynosi w krótkim okresie czasu szereg ograniczeń i kosztów cywilizacyjnych. Docelowo jednak kieruje rozwój przemysłu na właściwe tory i przesuwa okres zawalenia cywilizacyjnego, jakie nastąpi poprzez nadmierne wykorzystanie zasobów nie odnawialnych i zatrucie środowiska naturalnego.

Jednym z problemów, jakie pojawią się podczas wprowadzania nowego podatku od ochrony środowiska, będzie ustalenie tabeli związków chemicznych i materiałów, jakie będę opodatkowane, oraz wprowadzenie do zestawienia prawidłowych wyników badań połowicznego rozpadu danego materiału.

Aby uniknąć korupcji w pierwszym etapie opracowywania przepisów należałoby przyjąć średnie wartości statystyczne najbardziej znanych związków i materiałów. Np. średnia dla plastiku (100-1000 lat), daje nam wynik 550 lat.

Wprowadzenie wspomnianego podatku ekologicznego następowałoby więc stopniowo. Przepisy musiałyby również uwzględniać wymógł podania do publicznej wiadomości połowicznego czasu rozpadu każdego nowego związku chemicznego, jakie jest wprowadzamy do produkcji. Taka informacja powinna się pojawiać również w broszurze informacyjnej o produkcie. Pozwoli to ocenić Klientowi, z jakim kosztem dla środowiska powstał dany produkt.

Przykład naturalnego rozpadu składowych przemysłowo produkowanych aparatów telefonicznych
(w każdym następnym rzędzie podano: Numer kolejny składowej, Materiał składowej, Element telefonu, Czas rozpadu):
1: Tlenek indu i cyny, Ekran, 25-30 lat
2: Miedź, Elektronika (druty), Kilkadziesiąt lat
3: Złoto, Elektronika, Nie rozpada się
4: Srebro, Elektronika, Nie rozpada się
5: Tantal, Elektronika (kondensator), ?
6: Nikiel, Elektronika, Nie rozpada się
7: Krzem, Elektronika (karta), Kilkaset lat
8: Ołów, Elektronika, Nie rozpada się
9: Cyna, Elektronika, ?
10: Lit, Bateria, ?
11: Aluminium, Bateria (obudowa), 100 lat
12: Plastik, Obudowa, 100-1000 lat
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Indium_tin_oxide
(Jedno zdanie na ten temat: ITO is not affected by moisture and it can survive in a copper indium gallium selenide solar cell for 25–30 years on a rooftop.)
http://www.inspectionnews.net/home_inspection/electrical-systems-home-inspection-and-commercial-inspection/9609-wire-life-span.html
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/
https://itstillworks.com/electronics-decompose-18751.html
https://esbud.pl/zycie-smieci-jak-dlugo-rozkladaja-sie-odpady/

Innym przykładem niech będzie rozkład przykładowych materiałów, z jakich najczęściej produkowana jest odzież
(Materiał/substancja, Czas rozpadu):
Poliester, 20-200 lat
Bawełna, 3 miesiące
Wełna, 1-5 lat
Skóra, 25-40 lat
Nylon, 30-40 lat
Guma (?), 50-80 lat
Źródła:
https://goodonyou.eco/material-guide-polyester-2/
http://blog.cariloha.com/long-will-clothes-live-landfill/

Jak wynika z powyższego zestawienia przykładów, głównym czynnikiem, jaki wydłuża czas połowicznego rozpadu wskazanych w zestawieniu materiałów jest ich stopień przetworzenia. Im materiał jest bardziej skomplikowany chemicznie w stosunku do formy pierwotnej surowców z jakich powstał, tym czas jego naturalnego rozpadu będzie dłuższy. Powyższe może potwierdzić regułę, że wszystko, co jest sztuczne i daleko odbiega od naturalnych składników, jest też niezdrowe zarówno dla ludzi jaki i dla innych organizmów. Produkcja związków chemicznych i materiałów z nich powstałych, jaka świadomie stosuje wspomnianą zasadę, musi uwzględniać nie tylko korzyści, ale przede wszystkim ryzyko długoterminowego wpływu na środowisko owych śmieci jakie kiedyś z tych materiałów powstaną.

Wiadomym jest fakt, że już dziś przyroda oferuje wiele naturalnych składników, jakie mogą stanowić idealne substytuty dzisiejszych materiałów. Przykładem niech będą nici chirurgiczne, które mogą występować w formie syntetycznej nie rozkładalnej przez organizm oraz w formie produktu pochodzenia biologicznego, jaki sam ulega wchłonięciu przez tkankę w okresie leczenia. Mamy więc wiedzę jak wyprodukować produkt lepszy. Jednak problemem zawsze są pieniądze, które ograniczają możliwość stosowania produktów lepszych, czyli owe znienawidzone przez wszystkich koszty, które powodują iż wygrywają tanie obecnie syntetycznie produkowane materiały. W powyższym przykładzie smutnym jest fakt, że nawet taka wartość jak zdrowie ludzkie nie jest argumentem za produkcją materiałów naturalnych nie szkodliwych organizmowi ludzkiemu.

Wprowadzenie podatku opartego o odniesienie się do czasu połowicznego rozpadu materiałów, jakie tworzymy, nie będzie więc procesem łatwym. Opór, jaki wówczas się pojawi, nie będzie uwzględniał przyszłych zysków z tej operacji, ale kierował się obecnymi krótko trwałymi korzyściami. Dlatego też koniecznym by było wprowadzenie dotacji rekompensujących zmianę dla firm, które zgodzą się takie rozporządzenie wprowadzić od razu do swoich procesów. Rekompensata ta mogłaby być finansowana z zysków podatkowych, jakie zaczną się pojawiać w budżecie po wprowadzeniu niniejszego podatku ekologicznego. Stanowiłoby to jednocześnie potężny bodziec do innowacji.

Obecna forma rozwoju naszej cywilizacji i jej typowo konsumpcyjny styl bycia przy ograniczonych zasobach nie stwarza nam wiele możliwości, aby uniknąć opisanego jeszcze w latach 70tych przez Klub Rzymski załamania cywilizacyjnego. Stąd wprowadzenie przymusu podatkowego, jaki ma szansę na odsunięcie wyroku na naszą cywilizację, ma dodatkową przewagę czynnika moralnego. Obecna sytuacja to swojego rodzaju wyścig z czasem, w którym ludzkość można porównać do osoby siedzącej w celi śmierci, zaś na tę osobę został już wydany wyrok. Nowy ekologiczny podatek to jakby apelacja, jaka została złożona do Sądu i przekazana jednocześnie do wiadomości opinii publicznej. Jest jak wiemy wówczas zawsze szansa, że wykonanie wyroku się opóźni, a być może doczekamy się amnestii lub ponownej rozprawy gdzie wyrok ten będzie zmieniony na bardziej łagodny. Pomimo tak trudnej sytuacji, zgodnie z zasadą Totalizmu aby walczyć do końca w słusznej sprawie, rozpoczęcie działań w tym zakresie wydaje się jak najbardziej wskazane.

Przyjrzyjmy się więc jak wyglądają możliwości samo regeneracji naszej planety po zanieczyszczeniu jej dziś powszechnie używanymi produktami. Przyjmując na rok 1950 wielkość produkcji np. plastiku na wartość „0”, to już w 2017 świat produkuje rocznie 300 mln ton różnego rodzaju tworzyw sztucznych. Wartość ta stale ulega wzrostowi. Wiedząc, że każda tona tego typu odpadów będzie się rozkładać średnio przez 550 lat, to możemy z całą pewnością stwierdzić, że do dziś tworzywa sztuczne, jakie zostały wyprodukowane w latach 50tych nie uległy nawet 30% naturalnemu rozkładowi.

Jeżeli więc nasza cywilizacja w szybkim tempie nie wprowadzi ograniczenia obecnej produkcji tworzyw sztucznych, lub nie rozbuduje zasad ich recyklingu do 100% pierwotnej wartości produkcyjnej, to już za kilkanaście lat zadusimy się w własnych śmieciach. Przykładem jak już jest źle, niech będzie „wielka oceaniczna wyspa śmieci” odkryta w 1997 roku. Formują ją prądy morskie. Zbudowana ona jest w 90% z plastiku, jej masa to około 3,5 mln ton. Wielkość jest sporna, ale większość badaczy porównuje ją do powierzchni stanu Teksas w USA. Wyspa ta stale zwiększa swoją powierzchnię i w kilku-letniej przyszłości zagrozi już plażom Hawajów. Należy pamiętać, że śmieci wrzucane do mórz i oceanów to nie tylko problem Pacyfiku. Takie pływające sterty śmieci są formowane na całym świecie w głównych wirach oceanicznych.

Aby zrozumieć zagrożenie, z jakim mamy do czynienia, należy połączyć wiedzę kilku dziedzin. Pierwsze zagadnienie to sposób rozpadu tworzyw sztucznych. Na początku ulegają one rozdrobnieniu i jako cząstki poruszają się razem z prądami morskimi. Ich wielkość nie stanowi wówczas zagrożenia dla większych zwierząt, ale może okazać się zabójcza dla planktonu, który stanowi pierwsze ogniwo pokarmowe zwierząt morskich. Obecnie świat nauki nie jest w stanie rozwiązać niniejszego problemu, a jedynie biernie może się przypatrywać dalszemu przebiegowi zdarzeń. Równie zabójczym rodzajem śmieci, jakie dziś wytwarza przemysł, są odpady elektrowni nuklearnych. Tutaj pozbycie się odpadów raczej nie będzie nigdy możliwe. Jedyny teoretyczny sposób to ich wystrzelenie w kosmos. Średni czas połowicznego rozpadu jest tutaj szacowany na dziesiątki i setki tysięcy lat. Mówienie, że radioaktywne odpady jakoby są „dobrze zabezpieczone” w beczkach i betonowych silosach, to zwalanie odpowiedzialności za swoje błędy na barki przyszłych pokoleń! Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech zobaczy jak wyglądają obecnie bunkry z okresu II wojny światowej. Zaledwie 70 letni okres ich nie użytkowania i konserwacji w wielu przypadkach zamienił je w sterty gruzu. Dlatego też każdy z nas powinien starać się zrozumieć powagę sytuacji, z jaką zetknęła się nasza cywilizacja. Następnym problemem, z jakim nie boryka się nauka to stałe zwiększenie nasycenia substancjami chemicznymi, wód podziemnych i powietrza. Pomimo faktu, że obecne normy zanieczyszczeń nie wykazują tu ryzyka dla naszego życia, sytuacja może okazać się równie problematyczna. Normy mówią, bowiem o pojedynczych związkach, w żaden sposób nie badają jak wygląda wpływ na świat przyrody i zdrowie ludzkie możliwość wystąpienia na danym obszarze kilku związków chemicznych równocześnie. Związki te czasami mieszane ze sobą tworzą nowe substancje, jakich zakres stężenia nawet wielokrotnie niższy może powodować wpływ na zdrowie i życie organizmów żywych. Nieliczni światli naukowcy badając to zjawisko potwierdzili powiązanie masowej wymieralności niektórych gatunków zwierząt na terenie danego obszaru z wspomnianą przyczyną zatrucia badanego organizmu śmiertelnym poziomem substancji chemicznej.

Ludzkość przez kilka tysięcy lat rozwoju dotychczas wykorzystywała surowce po niewielkiej modyfikacji. Wprowadzenie ery przemysłowej, rozwój nowych sztucznych materiałów, przypomina sytuację podobną do wprowadzenia w świat przyrody organizmów modyfikowanych genetycznie. Pomimo naszych dobrych chęci, jako ludzkość staramy się doskonalić to, co Biblia opisuje, jako już dobre, doskonałe. Uważamy, że nasze zaledwie kilku-dziesiętne (czy nawet 100-letnie) doświadczenie jest lepsze niż to, co reprezentuje natura. To całkowita ignorancja. Los ludzkości zależy obecnie od wielu czynników, ale wydaje się, że najważniejszym jest uzyskanie progowej świadomości problemów, jakie powyżej opisano. Tylko przekroczenie wartości progowej, jaka gwarantuje szybki proces zmian spowoduje, że mamy szansę przetrwać. Zazwyczaj wartość ta oscyluje na poziomie 51%. Dlatego też moralne wykorzystanie istniejących nawet złych mechanizmów (czytaj podatków) sytemu w jakim żyjemy, daje nam szansę zmiany tej zabójczej drogi, na jaką wkroczyła ludzkość. Czasu zostało wyjątkowo mało. Jeżeli wspomniane powyżej rozwiązanie mogłoby wywrzeć pozytywny wpływ na naszą cywilizację musi ona zostać wdrożone do 2020 roku. Po tym terminie wprowadzenie nowego podejścia do opodatkowania surowców nie zdąży już przed datą, w jakiej sterty śmieci i zanieczyszczenie środowiska zacznie nas masowo zabijać. Scenariusz ten opisuje dość dokładnie dr Marek Roland, gdzie głównym czynnikiem wymierania według owego naukowca będzie zanieczyszczenie środowiska.

Wiedza to odpowiedzialność. To, co się stało w przypadku tworzyw sztucznych i masowego zużycia zasobów nie odnawialnych to brak odpowiedzialności po pozyskaniu wiedzy technicznej jak zasoby ziemi można wykorzystywać w produkcji. Stwierdzenie, że rozwój nigdy nie ma granic nie dotyczy Ziemi oraz żadnej innej planety. Zamknięte odizolowane środowisko, jakim jest planeta, stwarza ograniczenia rozwoju. Myślenie innymi kategoriami to brak logiki i znajomości podstawowych zagadnień i wyników matematycznych. Mimo tak trudnej sytuacji powinniśmy mieć nadzieję, że zawsze warto podjąć działania odbudowy. Jako intelekt zbiorowy, ludzkość ma szansę się zmienić, lub też stworzyć nowy intelekt, w jakiego skład wejdzie świadoma sytuacji część społeczeństwa.

Należy pamiętać, że system podatkowy zawsze może być systemem, jaki wyróżnia jedne jednostki, a inne obciąża nadmiernymi kosztami. Dlatego budując pro-ekologiczny system podatkowy oparty o zasadę połowicznego rozpadu wyprodukowanego przez przemysł materiału musimy ściśle określić kluczowe reguły, jakie będą nie zmienne w tym systemie. Regułą tą będzie czas rozpadu substancji. Nie może ona wyróżniać żadnej grupy społecznej czy biznesowej. Tylko wówczas system będzie działał sprawiedliwie. Patrząc jednak obiektywnie na całość problemu, realizacja tego postulatu pro-ekologicznych podatków musiała by mieć miejsce równocześnie na terenie wszystkich kluczowych gospodarek świata. Inne rozwiązanie zadziała jedynie lokalnie a poprzez powiązania całego globalnego ekosystemu NIE rozwiąże problemu zanieczyszczenia planety.

Żyjemy szybko z myślą, że od rozwiązywania problemów naszej cywilizacji są naukowcy. Ale już nieliczni uczeni świadomi zagrożenia przed jakim stoi ludzkość, mówią jednoznacznie – cytuję „Nie zdążymy aby stworzyć złoty środek, jaki rozwiąże za nas wszystkie problemy”. Mówią to osoby, które same są naukowcami i stworzyły wcześniej dziesiątki wynalazków. Jak stwierdza w wywiadzie internetowym dr Marek Roland, jeżeli ludzkość nie uzyska progu zbiorowej świadomości, jaki zainicjuje zmianę, to już za kilkanaście lat zaczniemy masowo wymierać. Czasu więc nie zostało nam już wiele. Opinie na ten temat są jednoznaczne zarówno z punktu widzenia dr Marka Rolanda jak i odkryć filozofii totalizmu.

Powyższa analiza wskazuje, że zmiany, jakie by wprowadził w/w podatek oparty o zasadę czasu połowicznego rozpadu materiałów, miał by ogromny wpływ na większość elementów naszego życia. Wprowadzenie, więc tego podatku wymaga przeprowadzenia szerokiej kampanii informacyjnej o przyczynę takich decyzji administracyjnych i uświadomienia jak największej ilości osób, z jakim zagrożeniem zetknęła się obecnie ludzkość. Jeżeli rządzący tym światem będę mieli odwagę przedstawić prawdziwy obraz sytuacji naszej planety była by szansa realizacji tego celu. Miejmy nadzieję, że świadomość konsekwencji zniszczenia środowiska naturalnego, wykorzystania zasobów nie odnawialnych ziemi będzie na tyle duża w szeregach polityków, że podejmą się niniejszego zadania ratunku planety. Będąc realistą możnaby stwierdzić, że na pewno to zrobią, ale czy nie za późno, bo dopiero w momencie, kiedy sami będą obserwować wśród swoich bliskich choroby, śmierć i braki podstawowych dóbr. Wszakże na ratunek będzie wówczas już za późno. W jednym z wywiadów Profesor Dennis Meadows, stwierdził – cytuję „nikt nie chce decydować”.

Ja także. Zresztą i tak utraciliśmy już możliwość wyboru. Dokona go nasza planeta. https://exignorant.wordpress.com/2014/08/24/autor-granic-wzrostu-nic-juz-nie-poradzimy/. To zdanie mówi za siebie, jaka jest obecna świadomość ludzi u władzy. Opracowania filozofii totalizmu również stwierdzają, że już przekroczony został punkt zawalenia się naszej cywilizacji. Sporną kwestią jest tylko jak mocno oberwiemy, jako ludzkość. Czy słuszne są szacunki Klubu Rzymskiego z 1972 „Granice Wzrostu”, jakie wskazują minimum 3 miliardy ofiar, czy też szacunki filozofii totalizmu na poziomie 99.9% ofiar. Obie cyfry są nie do pomyślenia i mogą wręcz budzić u czytelników śmiech, ale czy nie jest to „śmiech rozpaczy”. Historia jednoznacznie stwierdza, że populacja może ulec szybkiej redukcji. Przykładem niech będą czasy średniowiecza, a w nich okresy wojen, epidemii czarnej śmierci, itp. Upadek jest więc nieunikniony, zaś w chwili obecnej możemy jedynie starać się zminimalizować jego skutki.

Rozsądny człowiek wierzyłby więc, że ludzkość zdąży się ocknąć, ale na wszelki wypadek przygotowywałby się sam do przyszłości, jaka nadchodzi przy obecnym podejściu nauki, władzy, religii, polityki. Propozycja nowego pro-ekologicznego podatku, jaka została tu zaproponowana, to jednoczesny przykład jak to, co złe można upraszczać i wykorzystywać również w dobrych celach. Zadaniem filozofii totalizmu jest poszukiwanie moralnych rozwiązań do problemów, jakie spotykamy w życiu. Niniejszy artykuł opisuje jedno z nich, jakim jest zastosowanie podatku ekologicznego od wyprodukowanych dóbr, opartego o czas ich połowicznego rozpadu od zakończeniu eksploatacji.

Sławomir Jabłoński
Warszawa, Polska, 12 stycznia 2018 roku

* * *

Dr inż. Jan Pająk, prowadzący niniejszy blog, serdecznie dziękuje autorowi powyższego wpisu, Polakowi i Totaliźcie Sławomirowi Jabłońskiemu, za przyjęcie zaproszenia, aby niniejsza jego „keynote prezentacja” inaugurująca 2018 rok, po raz pierwszy była opublikowana właśnie na stronach i blogach totalizmu. Wszakże jeśli nadchodzący rok 2018 zainicjuje w końcu od dawna desperacko niezbędne ludzkości zmiany świadomościowe, ideologiczne, polityczne, ekonomiczne, ekologiczne i moralne, wówczas wdrożenie idei proponowanej treścią powyższego wpisu wnosi potencjał iż miliony ludzi z całego świata będą kiedyś wpisowi temu zawdzięczały ocalenie swego życia od globalnej zagłady i wyludnienia jakich nadejście, jeśli ludzie NIE zmienią swoich dotychczasowych postępowań, grozi całej ludzkości zapewne już w latach 2030-tych.

Tekst niniejszego wpisu uprzednio publikowany był też w punkcie #L4 strony internetowej o nazwie „2030.htm” (aktualizacja z dnia 12 stycznia 2018 roku, lub później). W owym punkcie #L4 strona „2030.htm” prezentuje powyższy tekst z wykorzystaniem wszelkich możliwości internetu (takich jak: aktualizowanie, użycie zielonych linków realizujących połączenia po jednym kliknięciu na nie myszą, użycie ilustracji, kolorów, wyróżnień, podkreśleń, itp.). Najnowsza aktualizacja strony „2030.htm” już jest dostępna dla zainteresowanych czytelników m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/2030.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/2030.htm
http://quake.hostami.me/2030.htm
http://totalizm.com.pl/2030.htm
http://cielcza.cba.pl/2030.htm
http://energia.sl.pl/2030.htm
http://pajak.org.nz/2030.htm

Zaszczyt prezentowania czytelnikom niniejszego ogromnie istotnego wpisu o numerze #292 otrzymały też oba blogi totalizmu o adresach:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Reklamy

?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: