Archive for Październik 2017

#289: „Co” i „skąd” już wiemy o szybko nadchodzącej zagładzie dzisiejszej ludzkości około 2030 roku, w wyniku której, między innymi, Ziemia zostanie wyludniona z owych „niszczycieli ziemi” o jakich uśmiercającym ukaraniu ostrzega Biblia

2017/10/20

Motto: „Najwyższy już czas abyś podjął opisywaną tu obronę siebie samego i swych najbliższych przed padnięciem ofiarami symbolicznie już zainicjowanego w dniu 11 września 2001 roku (i nieustannie nasilanego w obecnej epoce „neo-średniowiecza”) mechanizmu wymierzania absolutnej sprawiedliwości, jaki stopniowo wyeliminuje z naszej planety wszystkich owych „niszczycieli ziemi”, o których karzącym uśmiercaniu ostrzega Biblia.”

Jedno z przesłań totalizmu stwierdza, że „wiedza to odpowiedzialność”. Jednak wiedza może też stać się rodzajem „krzyża jaki samotnie trzeba dźwigać” jeśli wie się o rzeczach, jakich wdrożenie wymaga pomocy i kooperacji z wielu innymi ludźmi, jednak ludzie ci są zbyt zajęci swymi „błyskotkami” i zaspokajaniem swoich własnych żądz, aby ciągle zechcieć pomagać we wdrożeniu tego o czym sądzą, że NIE jest to istotne dla nich samych, a jedynie dla innych bliźnich i dla całej ludzkości. Dlatego ciężko mi kiedy patrzę na dzisiejsze ogłuszone muzyką i olśnione błyskotkami tłumy i wiem, że każdy z nich będzie szczęściarzem, jeśli to on okaże się być tym jedynym na co najmniej pięciuset (a być może tym jedynym z całego tysiąca) już NIE tak jak on wyróżnionych ludzi, a stąd jakoś przeżyje ową szybko nadchodzącą zagładę, jakiej kulminacja zgodnie z przytoczonymi poniżej moimi oszacowaniami prawdopodobnie zaskoczy narody już około 2030 roku. Ciężko mi też kiedy słucham wypowiedzi pewnych swej poprawności polityków, którzy chwalą się, że wydali już miliony na zaspokojenie najróżniejszych doraźnych i nieistotnych potrzeb, jednak o których działaniach od dawna już wiadomo, że o włożeniu wysiłku w czynienie tego co naprawdę politycy powinni czynić na rzecz totaliztycznie rozumianej moralności, natury, planety, bliźnich, itp., politykom tym nawet NIE przychodzi już na myśl. A tak nawiasem mówiąc, to owe wydawane miliony jakimi dzisiejsi politycy zwykle tak szafują i się chwalą, wcale NIE wywodzą się z ich własnej gospodarności ani inicjatyw, a zwyczajnie są odbierane obywatelom każdego państwa, w formie pierwszorzędnych podatków i opłat, a także już uprzednio pobranych podatków i opłat drugiego, trzeciego, oraz jeszcze następnych podrzędów, jakie już poprzednio były opłacone od podzspołów, surowców, producentów, robocizny, itp., wchodzących w skład wszystkiego co już w końcowej postaci ludzie potem kupują lub czynią, a także w formie coraz liczniejszych narzutów, licencji, ceł, składek, ubezpieczeń, czynszów, itp., jakich nieustannie zwiększającą się liczbę owi politycy bez przerwy wymyślają i wprowadzają. Niektórzy badacze szacują, że w dzisiejszych czasach państwo odbiera w ten sposób swym obywatelom już około 70-80% ich całkowitych zarobków, jakie obywatele ci sobie wypracowali – np. patrz na długości ok. 4-5 minut widea nadal dostępnego w październiku 2017 roku pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=FZaVgC3GqVw .

Liczne szczegóły owej szybko nadchodzącej zagłady i wyludnienia z obecnej epoki „neo średniowiecza” albo są nam już przekazane, albo dają się w przybliżeniu wydedukować, z aż całego szeregu odmiennych źródeł. (Odnotuj, że czym jest obecna epoka „neo-średniowiecza”, jak sprowadził ją na nas „hałas telepatyczny” wywołany eksplozjami jądrowymi, kiedy symbolicznie się ona zaczęła, oraz jakie są jej cechy charakterystyczne – opisałem to dokładniej np. w punkcie #K1 swej strony „tapanui_pl.htm”.) Omówmy więc teraz przykłady chociaż najważniejszych z tych źródeł, oraz podsumujmy najistotniejsze informacje z nich wynikające:

(1) Niektóre wersety Biblii. Kilka zaszyfrowanych informacji o właśnie nadchodzącej na Ziemię przemijającej zagładzie i wyludnieniu zostało powplatanych w wersety Biblii. Ich przykładem są wszystkie wersety jakie opisałem w punkcie #T1 swej strony o nazwie „woda.htm”. Biblia zdecydowanie też nas informuje, że będzie to przemijająca zagłada wyzwolona głównie w celu pozbycia się owych „niszczycieli ziemi”, a NIE np. ostateczny „koniec świata” – jakim dla najróżniejszych ukrytych powodów straszy nas coraz więcej indywiduów, a nawet niektóre odłamy religii. („Koniec świata”, wyliczony na bazie wersetu jaki opisałem m.in. w punkcie #C4 swej strony o nazwie „immortality_pl.htm”, zgodnie z Biblią NIE nastąpi przed rokiem 2656 – a być może nawet znacznie później). Zgodnie więc z tym co Biblia opisuje, owi „niszczyciele ziemi” będą usunięci z obszarów ziemi jakie obecnie zajmują, a na ich miejsca będą osadzeni nowi ludzie, którzy bardziej niż poprzedni mieszkańcy tych lądów zaopiekują się naszą karmicielką Ziemią.

Powinienem tu też wyjaśnić czytelnikowi, jak na bazie informacji zawartych w Biblii oraz wyników swoich badań ja mogłem w przybliżeniu prognozować daty kiedy owa zagłada może nadejść. Moje prognozowanie jest oparte właśnie na owych licznych w Biblii wersetach, które (a) z naciskiem podkreślają iż owi „niszczyciele ziemi” będą ukarani śmiecią, oraz które (b) mocno potwierdzają faktycznie istnienie i działanie „prawa moralnego”, jakie moja filozofia totalizmu nazywa „Prawem Bumerangu”, oraz potwierdzają też istnienie i działanie mechanizmu moralnego, jaki realizuje egzekwowanie tego „Prawa Bumerangu” – jaki to mechanizm moralny ja nazywam „totaliztyczną karmą”. (Wersety Biblii z zaszyfrowaną informacją o istnieniu i działaniu „Prawa Bumerangu” oraz „totaliztycznej karmy” wskazałem i wyjaśniłem w punkcie #F3 mojej strony o nazwie „karma_pl.htm”, natomiast działanie samego „Prawa Bumerangu” wyjaśniłem np. w podrozdziale I4.1 z tomu 5 mojej monografii [1/5].) Jeśli bowiem uznaje się działanie „totaliztycznej karmy” i (c) zna się wartość jej „czasu zwrotu” dla danego rodzaju niemoralnych (lub moralnych działań) ludzkich, oraz jeśli (d) zna się przybliżone daty kiedy dane (np. karalne) ludzkie działania zostały podjęte, wówczas (=) w przybliżeniu można wyznaczyć rok (datę) kiedy powrócą do danych grup ludzi następstwa (tj. powróci karmatyczny „zwrot”) podjętych przez nie wcześniej działań wymagających np. ukarania. Tak zaś się składa, że przez wiele lat ja empirycznie badałem działanie „totaliztycznej karmy” i „Prawa Bumerangu” – w wyniku czego zdołałem zgrubnie ustalić swymi obserwacjami, że dla intelektów grupowych (jakimi jest m.in. cała ludzkość, a także każdy z narodów) ów „czas zwrotu” dla typowej totaliztycznej karmy zwykle wynosi około 70 do 100 lat. Ponadto z własnych obserwacji życiowych, oraz z wiedzy, jakie zgromadziłem w okresie swego dzieciństwa, ja wiem także kiedy poszczególne formy „wyniszczania ziemi” były podejmowane. I tak przykładowo „niszczyciele ziemi” podjęli swoje masowe działania wyniszczające naszą planetę począwszy około końca 2-giej wojny światowej. Wszakże przykładowo: (1) niszczycielskie eksplozje bomb atomowych zostały zainicjowane w 1945 roku (a eksplozji tych było wiele – tj. NIE tylko te z Hiroshimy i Nagasaki), (2) masowa produkcja i wprowadzanie do powszechnego użytku plastykowych folii, które obecnie uśmiercają wszelkie życie w ziemskich oceanach oraz zaśmiecają (aż do uduszenia) ziemską glebę, najpierw została podjęta przez Amerykanów w celu wykonywania z tych folii balonów propagandowych jakie w latach 1950-tych rozsiewały papierowe ulotki propagandowe m.in. ponad Polską, a jakich to balonów i ulotek ja pamiętam iż w dzieciństwie z ciekawości poszukiwałem po lasach i polach (następnie ta sama folia plastykowa została rozpropagowana przez jej producenów w formie owych plastykowych worków niszczycielsko zaśmiecających obecne oceany, rzeki, jeziora i glebę), (3) „biologiczne wojny” wyniszczające m.in. produkcję żywności w Polsce, też zostały zainicjowane w latach 1950-tych (początkowo przyjmowały one formę „bombardowania stonką pól ziemniaczanych” – opisywanego m.in. w punkcie #J2 mojej strony o nazwie „wszewilki.htm”), (4) z kolei podjęcie w Polsce masowej produkcji tzw. „azotoksu” (a potem też innych „pestycydów”), który później wyniszczył pożyteczne owady i pozatruwał glebę, nastąpiło w 1947 roku, zaś ja nadal pamiętam jak w latach 1950-tych wszyscy rolnicy Wszewilek podjęli masowe rozsiewanie tego „azotoksu” po swych polach, najpierw aby walczyć z ową żarłoczną stonką ziemniaczaną, która wyniszczała ich ziemniaki grożąc zagłodzeniem ich rodzin, oraz podobnie wyniszczała też ziemniaki we wszystkich krajach komunistycznych, pobudzając ich mieszkańców do masowego wysiewania zatruwającego glebę „azotoksu”. W sumie więc, będąc upewnionym przez wersety Biblii, że mechanizm totaliztycznej karmy z całą pewnością istnieje i działa z żelazną (boską) konsekwencją, oraz przyjmując na bazie swych empirycznych obserwacji, że „czas zwrotu” dla opisanych powyżej grupowych działań „wyniszczania ziemi” wynosi około 70 lat, ja jestem już w stanie zgrubnie szacować, że działanie mechanizmu omawianej tu zagłady ludzkości powinno już się zacząć począwszy od około 2015 roku. Z kolei zgrubnie po około 2020 roku nasilenie tej zagłady prawdopodobnie powinno zacząć szybko narastać, tak aby około 2030 roku zacząć osiągnąć swój kulminacyjny poziom. (Oczywiście, te moje oszacowania NIE uwzględniają miłosierdzia Boga – który może zwlekać dowolnie długo z pozwoleniem aby kara tej zagłady, tak usilnie ściągana na siebie przez samą ludzkość, nadeszła już w w/w latach. NIE uwzględniają one też możliwości cudu – mianowicie sytuacji iż ludzkość jednak zwróci uwagę na ostrzeżenia, takie jak niniejsze, i się opamięta, podejmując w końcu owe długo odraczane drastyczne działania jakie powstrzymają nadejście jej masowego wymierania: szczerze mówiąc jednym z powodów dla których podjąłem znaczące ryzyko publikowania niniejszego ostrzeżenia jest moja nadzieja i pragnienie, iż być może pomoże ono w przynajmniej niektórym osobom zbudzić się z letargu, przejrzeć na oczy, opamiętać się i podjąć wymagane działania.) W swej powyższej prognozie używam słów „zgrubnie”, „około”, „prawdopodobnie”, itp., ponieważ wskazywane nią lata wyliczyłem po przyjęciu wielu założeń. Stąd jedyne co one z pewnością wskazują, to że data nadejścia kulminacji tej zagłady jest już bardzo blisko, oraz że z całą pewnością jej mechanizm działania już został zainicjowany. (Na bazie wielu znanych mi oznak, np. niepodważalnego zarejestrowania udziału „symulacji” UFO w odparowaniu WTC – patrz wideo, które w październiku 2017 roku ciągle było dostępne w YouTube pod tytułem „Tajemniczy kulisty obiekt widziany nad WTC 9/11 – Nowe materiały [PL]”, ja osobiście głęboko wierzę, że symboliczną datą oficjalnego zainicjowania nadejścia tej zagłady był ów 11 września 2001 roku – tak jak wyjaśniłem to w punkcie #K1 swej strony o nazwie „tapanui_pl.htm”, oraz na całej swej stronie o nazwie „wtc_pl.htm”.)

(2) Treść przepowiedni oraz ostrzeżeń najróżniejszych narodów. (Szczególnie tych opisywanych w punktach #H1 do #H3 mojej strony o nazwie „przepowiednie.htm”.) Także i z nich wynika, że kulminacyjny czas wymierania powinien nadejść jeszcze przed rokiem 2050. Wszakże przepowiednia, jaką doskonale pamiętam iż ją opowiadano w latach 1950-tych, a jaka wywodziła się z polskich zdolności przepowiedniowych, zapowiadała nadejście owego wymierania NIE później niż za 100 lat.

(3) Napisy wyryte na granitowych płytach monumentu z Georia, USA, w internecie opisywanego pod nazwą „The Georgia Guidestones”. Napisy te są najprecyzyjniejszym ilościowym źródłem informacji o nadchodzącej zagładzie ludzkości, na jakie dotychczas natknąłem się w swych badaniach. Jestem więc absolutnie pewien, że ktokolwiek przygotował te napisy, miał on wgląd do przyszłości i dokładnie wiedział co się stanie. Ponadto, moje analizy treści owych napisów potwierdzają, że na przekór użycia dzisiejszego nowoczesnego języka, precyzyjnych (ilościowych zamiast jakościowych) wyrażeń i jeszcze bardziej skondensowanej formy niż wersety Biblii, informacje wyrażone tymi napisami w pełnych 100% pokrywają się z ogólnikową wiedzą zawartą w Biblii. (Aczkolwiek NIE będę tu udowadniał zgodności każdego słowa owych napisów z tym co ogólnie stwierdza Biblia, bowiem musiałbym napisać w tym celu odrębną stronę o nawet większej objętości niż strona „woda.htm”, ciągle proponuję czytelnikowi przekonać się jak bardzo nakazy i informacje zawarte w niemal wszystkich wersetach Biblii jakie przytoczyłem w punkcie #T1 strony o nazwie „woda.htm” (patrz jej adresy poniżej), są w nieco odmiennym i bardziej skondensowanym sformułowaniu powtórzone w owych 10 wytycznych z kamiennych płyt monumentu „The Georgia Guidestones”.) Powinienem tu dodać, że istnieje też międzynarodowy dokument zawierający podobne zalecenia jak owe 10 wytycznych z „The Georgia Guidestones”. Dokument ten nazywa się „Karta Ziemi” – po angielsku „Earth Charter” zaś jego opracowanie zainicjowali Michaił Gorbaczow i Maurice Stronga – patrz strona http://www.mauricestrong.net/index.php/earth-charter-introduction ). Ponieważ jednak został on opracowany przez ludzkich reprezentantów najróżniejszych rządów, wkodowane w niego zostały liczne dzisiejsze ludzkie wypaczenia i błędne poglądy. Stąd jego treść jest daleka od zgodności z wymaganiami i nakazami Boga zawartymi w Biblii. Moim więc osobistym zdaniem, zanim ktoś zabierze się za wdrażanie jakiejkolwiek sugestii z „Earth Charter”, najpierw powinien sprawdzić czy sugestia ta jest zgodna z treścią Biblii, zaś przy braku tej zgodności – zaniechać jej wdrażania.

Wśród licznych istotnych informacji wkodowanych w „The Georgia Guidestones”, moim zdaniem najważniejszą jest ta jaka pozwala na ilościowe estymowanie proporcji (liczby) ludzi jacy umrą w nadchodzącym wymarciu ludzkości. Pierwsza bowiem z owych 10 wytycznych zaleca, aby całą liczbę ludności na Ziemi utrzymywać poniżej 500 milionów. To więc oznacza, że w czasach już po zagładzie zaludnienie Ziemi NIE może przekroczyć około 6 procent jej zaludnienia z czasów nadejścia zagłady. Jednak pamiętać trzeba, że od zagłady minie sporo czasu zanim powstanie nowy „rząd światowy” i zanim wdroży on na całym świecie odpowiednie prawa ograniczające do tylko jednego liczbę dzieci jakie wówczas każdemu z ludzi będzie wolno mieć (tj. jaki wdroży i wyegzekwuje ogólnoświatowe „prawa rozrodcze” – w intencjach podobne, chociaż w szczegółach odmienne, do tych praw jakie obecnie posiadają jedynie Chiny.) A wiadomo z innych sytuacji (np. z czasów po zakończeniu drugiej wojny światowej – kiedy to nastąpił „wyż demograficzny” po angielsku zwany „baby boom”), że po każdym poważniejszym katakliźmie ludzie mają tendencję aby zacząć rozmnażać się jak króliki. Stąd nadchodzące wymarcie NIE może się zakończyć kiedy liczebność ludzkości spadnie poniżej owej wymaganej granicznej wartości 500 milionów, a musi być kontynuowane aby zrobić miejsce dla późniejszego „wyżu demograficznego” jaki przyjdzie już po wymarciu ludzi, a jeszcze przed ustanowieniem „światowego rządu” i „praw rozrodczych”. Dopiero bowiem ów „światowy rząd” uchwali, wdroży i wykonawczo wyegzekwuje ogólnoświatowe „prawa rozrodcze” w każdym z krajów świata ograniczające liczbę dzieci do NIE więcej niż jednego dziecka u każdego „prawnego rodzica” – czyli u każdej osoby (preferencyjnie będącej biologicznym ojcem lub matką danego dziecka), która potem będzie prawnie odpowiedzialna za utrzymanie i wychowanie danego dziecka i po której dziecko to odziedziczy swe nazwisko. Owe „prawa rozrodcze” każdemu mieszkańcowi Ziemi będą wówczas dawały prawo do stania się „prawnym rodzicem” tylko jednego prawnie przyporządkowanego mu dziecka – czyli każda para ludzi, czy każda rodzina, będzie miała prawo do posiadania co najwyżej dwójki dzieci. Ponadto, owe „prawa rozrodcze” będą wymagały, że każde dziecko jakie ma się dopiero narodzić musi jeszcze przed narodzeniem się mieć już przyporządkowanego do siebie „prawnego rodzica”. (Bez uzyskania takiego „prawnego rodzica”, danemu dziecku NIE będzie wolno się narodzić, czyli jego ciąża zostanie przymusowo usuwana przez władze.) Z braku ścisłych danych mi jest trudno oszacować do jakiego promila początkowej liczebności ludzkości nadchodzące wymieranie będzie musiało być kontynuowane aby zostawić miejsce na ów „wyż demograficzny” zaistaniały jeszcze przed wprowadzeniem „praw rozrodczych”. Jednak ja z grubsza szacuję, że proporcję ludzi ocalałych z nadchodzącego wyludnienia będzie się wyrażało raczej w promilach niż w procentach – zapewne będzie to co najwyżej jeden ocalały z każdych 500, a być może nawet zaledwie jeden ocalały z każdego tysiąca, ludzi żyjących w czasach nadejścia kulminacyjnego okresu wymierania.

Intrygująco, monument „The Georgia Guidestones” zawiera też wkodowany w siebie wizualny link z gwiazdą „Nea” na jakiej mają żyć istoty wyglądem identyczne do ludzi – jakie to istoty opisane są w traktacie [3b]. Linkiem tym jest długi skośny otwór wywiercony w centralnym słupie owego monumentu, oraz opisywany iż jakoby ma on wskazywać północną gwiazdę polarną. Faktycznie jednak przez ów otwór widoczna jest też gwiazda „Tsaale” (czyli Słońce dla planety „Nea”) położona w minimalnej odległości kątowej od gwiazdy północnej, a stąd widoczna także przez ów otwór. Takie właśnie położenie gwiazdy „Tsaale” wyjaśnione jest dokładniej w podpisie pod „Rys. B8” z owego traktatu [3b]. Tamten otwór z „The Georgia Guidestones” kopiuje więc podobny otwór (a ściślej ciasny prosty tunel) też wycelowany w tą samą gwiazdę „Tsaale”, a istniejący w wielkiej piramidzie z Giza (zwanej też piramidą Cheopsa). O tym prostym, ciasnym, rzekomo „wentylacyjnym” tunelu (obecnie zablokowanym przesuniętym kamieniem) wybiegającym z komory sarkofagowej i jakoby wycelowanym w północną gwiazdę polarną (a faktycznie wycelowanym w gwiazdę „Tsaale” – jaka też jest przez niego widoczna), dowiedziałem się już wiele lat temu, porównując konstrukcję i działanie „piramidy telepatycznej” z konstrukcją Wielkiej Piramidy z Giza (zwanej też piramidą Cheopsa). Jego istnienie krótko i ogólnie dokumentuje m.in. paragraf #6a we wprowadzeniu do rozdziału C z mojego traktatu [7], oraz cytowanie fragmentu książki Graham’a Hancock na końcu podrozdziału C9 z mojego traktatu [7/2]. W tym miejscu mam obowiązek dodać, że Wielka Piramida z Giza, jest jedną że składowych całego łańcucha monumentalnych budowli kamiennych, o jakich wyjaśniam w 4 z punktu #B2 swej strony o nazwie „humanity_pl.htm”, oraz w punkcie #H2 ze strony o nazwie „god_istnieje.htm”, że zostały one stworzone przez Boga w pierwszej fazie zaludniania Ziemi (tj. jakie wcale NIE są zbudowane przez ludzi) wokół przedpotopowego przebiegu ziemskiego równika. Oprócz Wielkiej Piramidy z Giza, do owego pasa kamiennych budowli megalitycznych stworzonych przez Boga należą także: miasto Machu Picchu w Peru, kamienne posągi „Moai” z Wyspy Wielkanocnej, całe kamienne miasto zalane oceanem w czasach Bibilijnego Potopu – jakie posiada nawet własną podwodną piramidę, a jakie pod wodami Pacyfiku leży u południowych wybrzeży japońskiej wyspy Yonaguni Jima, monolityczna kamienna twierdza Sigiriya w Sri Lanka (zwana także Sinhagiri), świątynie z Kambodży, Mohenjo Daro z Pakistanu (gdzie znaleziono radioaktywne ludzkie szkielety), Petra w Jordanie, oraz wiele innych kamiennych budowli o podobnych do nich cechach. Ów wizualny link pomiędzy monumentem „The Georgia Guidestones” oraz jego 10 przykazaniami adresowanymi do ludzi jacy przeżyją nadchodzącą zagładę, a gwiazdą „Tsaale” i Wielką Piramidą z Giza, moim zdaniem ma jakiś związek z już przygotowywanym, a zamierzonym zapewne dla następnej fazy istnienia ludzkości, zastąpieniem funkcji dawnych „diabłów” przez wyglądające bardziej nowocześnie i „racjonalnie” boskie symulacje diablicznych UFOnautów, usilnie wprowadzanych ostatnio do, i cementowanych w, świadomości dzisiejszych ludzi. Ponieważ zaś owe czasy po zagładzie najwyraźniej będą „czasami odartymi z Boga” (tj. czasami, w których osoby uznające istnienie Boga i wypełniające nakazy Biblii, będą coraz otwarciej prześladowane), owo zastąpienie diabłów przez diabolicznych UFOnautów pozwoli wówczas na powszechną akceptację (w tym nawet przez ateistów) oficjalnych wyjaśnień dlaczego zło ciągle ma miejsce na Ziemi i wręcz nadal się eskaluje.

(4) Ostrzeżenia niektórych co światlejszych i co bardziej moralnie postępujących naukowców. W punkcie #H2 swej strony o nazwie „przepowiednie.htm” wskazywałem niektóre publikacje i autorów co bardziej światłych i moralnie poprawnych opracowań naukowych, które starały się ostrzegać ludzi o nadchodzącej zagładzie. We wstępie do strony „woda.htm” wskazuję też kolejnego z nich – dra Marka Roland, Polaka i współautora interesującego wideo o adresie https://www.youtube.com/watch?v=A_BdQuh09aM , w którym otwarcie nas ostrzega, że „za kilkanaście lat zaczniemy masowo wymierać”. (Ponieważ wideo to zostało wystawione w YouTube w dniu 2017/5/19, to oznacza, że jego autor też szacuje, podobnie jak ja, iż zagłada nadejdzie w latach 2030-tych. Tak nawiasem mówiąc, ów naukowiec jest też współautorem aż całego cyklu interesujących wideów – kolejne z nich wystawione do YouTube dnia 2017/7/3, które także jest zgodnie z wnioskami do jakich i ja niezależnie doszedłem, a stąd które też gorąco polecałbym do oglądnięcia, ma adres https://www.youtube.com/watch?v=FZaVgC3GqVw .) Jeszcze innym naukowcem też starającym się nas ostrzegać, jest emerytowany profesor o nazwisku Dennis Meadows. Pod adresem http://exignorant.wordpress.com/2014/08/24/autor-granic-wzrostu-nic-juz-nie-poradzimy/ przytoczone są wyjątki jego wypowiedzi w których stwierdza, że jego zdaniem zagłada zacznie nadchodzić około roku 2020, oraz że obecnie my nic już w sprawie jej zatrzymania NIE jesteśmy w stanie zaradzić.

(5) Nagromadzenia „złej karmy grupowej” przez niektóre narody – tak jak wyjaśniam to na przykładzie z punktu #F2 strony „karma.htm”, oraz na innych przykładach jakie omawiam np. w punkcie #B2.2 strony „mozajski.htm”, zaś linki do jakich można też znaleźć odzwierciedlającymi je hasłami ze strony „skorowidz.htm”. Właśnie zaś nadchodzą „czasy zwrotu” dla wielu rodzajów owej złej karmy grupowej. To zaś oznacza, że gęstość wymierania NIE będzie jednakowa w całym świecie. Najwięcej ludzi wymrze w krajach, które mają nagromadzone najwięcej śmiertelnej karmy z dawnych swych postępowań (np. w krajach wysoce agresywnych jakie zainicjowały wojny, lub praktykujących kolonializm albo niewolnictwo, lub o skorumpowanych i niesprawiedliwych rządach, lub mające zatruwający i wyniszczający naturę przemysł, lub z niedbałymi lub przeciwstawnymi do przykazań i wymagań Boga nawykami ludności, itp.). Najmniej zaś wymrze w krajach które w przeszłości najbardziej ucierpiały ponieważ w swym postępowaniu przestrzegały Boskich nakazów i wymagań.

(6) Poziom nasycenia gleby, wody, żywności i naszych ciał truciznami wypijanymi z dzisiejszą wodą gruntową oraz zjadanymi z dzisiejszą przemysłowo zatruwaną żywnością – tak jak wyjaśnia to strona o nazwie „woda.htm”. Kulminacja działania tych trucizn nastąpi w tym samym czasie co ów niszczycielski chaos i anarchia zaincjowane głodem opisywanym w „scenariuszu zagłady” z punktu #H3 strony „przepowiednie.htm” – zwiększając sobą ilość i szybkość wymierania ludzi poprzez dodanie się do zniszczeń, zdziczenia, śmierci i głodowego wyludniania się, jakie wówczas ogarną całą naszą planetę.

(7) Zachowywanie się dzisiejszych przywódców, decydentow, intelektów grupowych, rządów, korporacji, przemysłu, całych narodów i społeczeństw, itp., nieustępliwie „ujeżdżających tygrysa” – tak jak zilustrowałem to na „Fot. #A1” ze strony o nazwie „woda.htm”. Zachowanie to będzie zaś decydowało o wybiorczości wymierania. Przykładowo, z pewnością najpierw wymrą narody, społeczności, instytucje i ludzie spełniający definicję „niszczycieli ziemi” z Biblii (np. patrz informacje z punktu #T1 powyżej). Wszakże podlegają oni zasadzie „wymierania najniemoralniejszych”. Z pewnością wymrą też wszyscy dzisiejsi tyrami, politycy i decydenci zapatrzeni tylko we własne korzyści – którzy mając możliwość poprawy sytuacji podległych im ludzi, nie tylko że NIE uczynili niczego leżącego w ich mocy, ale nawet eskalowali oni opresję ludzi od nich zależnych, a także wyniszczanie karmicielki Ziemi. Szybko będą wymierać osoby, których cechy skażą ich na cywilizacyjną bezużyteczność w czasach po zagładzie – wszakże NIE umiejąc pomagać innym, NIE będą też w stanie pomóc sobie samym. Ponadto wymrą osoby, których np. z powodu ich uprzednich zachowań, poglądów, motywacji i wierzeń, Bóg NIE będzie chronił przed padnięciem ofiarami zagłady. Wszakże ludzie w swej masie przestali zwracać uwagę na przykazania i wymogi Boga, odwracając się tyłem do Boga, moralności, bliźnich i natury. To zaś, w połączeniu z pewnością, iż Bóg istnieje i że wymaga On od ludzi zachowywania się godnego „obrazu i podobieństwa Boga”, bardzo silnie sugeruje, że kara nieodwołalnie nadchodzi i jest już bardzo blisko!

* * *

Na bazie powyższych źródeł daje się także wydedukować aż cały szereg innych przewidywań dotyczących ludzkiej przyszłości. Przykładowo, wynika z nich, że po czasie wymarcia ludzkość NIE powróci już do dzisiejszych form religii, a nadejdą wówczas „czasy racjonalności”. W takich zaś czasach, NIE będzie już miejsca na „religijne diabły”. To dlatego po przejściu omawianej tu zagłady, dotychczasowe funkcje nadprzyrodzonych istot wyglądających identycznie do ludzi – które przez religie są zwane „diabłami”, zaś przez folklor ludowy zwane „podmieńcami”, zaczną być wypełniane przez nieco odmienne boskie „symulacje”, jakie na moich stronach są opisywane pod nazwą „symulacje szatańskich UFOnautów”. Aby zaś owe symulacje UFOnautów mogły być powszechnie akceptowane, po przejściu zagłady, liczba „obserwacji UFO” ogromnie się nasili, jednak załoganci owych gwiazdolotów, podobnie jak czynili dotychczas, nadal NIE nawiążą żadnych oficjalnych stosunków z ludzkością – np. NIE założą na Ziemi swojej „ambasady” ani NIE przyślą tu znanego ludziom swego przedstawiciela. (Wszakże gdyby UFOnauci mieli na Ziemi ambasadę, czy znanego ludziom przedstawiciela, wówczas ludzie zaczęliby wypytywać ich o to czego sami nadal jeszcze NIE wiedzą. Tymczasem, aby NIE popierać lenistwa i nieuctwa, za to wspomagać u ludzi samodzielne zapracowywanie sobie na poznanie prawdy i potrzebnej ludzkości wiedzy, Bóg NIE pozwala symulowanym przez siebie UFOnautom udzielać poprawnej i wyczerpującej odpowiedzi na zadawane przez ludzi pytania.)

Kolejnym przewidywaniem, jakie może być wydedukowane na bazie źródeł podanych w początkowej części niniejszego wpisu, to „jak będzie wyglądał nasz świat w jakiś czas po zakończeniu się omawinej tu zagłady?” Opiszmy więc w punktach chociaż najważniejsze cechy tego świata:

(A) Kiedy ludzie się ogarną ze zniszczeń i strachu, powstanie wówczas „rząd światowy”. Głównym oficjalnym celem powołania tego rządu będzie „zapobieganie powtórzenia się zagłady”, o której będzie wówczas już wiadomo, że dzisiejsze rządy demokratyczne NIE były jej w stanie zapobiec. W tym celu, „rząd światowy” będzie m.in. pilnował aby nikt NIE ponowił zanieczyszczania Ziemi, wyda „prawa rozrodcze” jakie zapewnią, że zaludnienie Ziemi NIE przekroczy 500 milionów, nałoży i upilnuje ograniczenia i kwota na zużycie nieodnawialnych ziemskich surowców, itp.

(B) Na czele „rządu światowego” będzie stała jedna osoba, początkowo demokratycznie wybierana i osobiście odpowiedzialna za swe działania (tj. odpowiednik dzisiejszych „prezydentów”). Będzie ona dzierżyła ogromną władzę wykonawczą. Jej kadencja będzie wynosiła 7 lat i NIE będzie mogła już być przedłużana – tak aby osoba ta czyniła to co należy, zamiast tego czym mogłaby przypodobywać się wyborcom i przedłużać swoją kadencję. (Faktycznie to dzisiejsza ludzkość wyglądałaby zupełnie inaczej, oraz żyłaby niewypowiedzianie lepiej, gdyby wszyscy politycy na Ziemi, a także wszyscy decydenci, dyrektorzy i zarządzający, otrzymywali prawo do odbycia tylko jednej 7-letniej kadencji, jakiej NIE wolno byłoby im już przedłużyć ani ponowić – ciekawe że żaden z narodów tego ani NIE widzi ani NIE praktykuje.) Na bazie doświadczeń przeszłości ludzkość będzie bowiem wówczas już wiedziała, że demokratycznie wybierane wieloosobowe rządy dysponujące prawem do przedłużania swych kadencji, aby móc przedłużyć swe rządzenie są notoryczne w „przypodobywaniu się rządzonym” i w unikaniu wzięcia osobistej odpowiedzialności za podjęte przez siebie decyzje (tj. w zwalaniu na innych winy za wszystko co rządom tym NIE wyszło) – zamiast czynienia tego co wymagane dla ludzkości i zrealizowanie czego jest moralnie właściwe (chociaż typowo trudne, odpowiedzialne i niepopularne u wyborców).

(C) Z upływem czasu ludzkie niedoskonałości ponownie zaczną stopniowo erodować standardy ludzkości, tak że NIE zdoła ona zapobiec ponownemu sprzeniewierzeniu się przykazaniom i wymaganiom Boga. To zaś spowoduje kolejny okres nadejścia ucisku i represji nawet większych niż obecne, objęcia rządów przez Antychrysta, poczym (w, lub po, 2656 roku) – nadejście „końca świata” i końca obecnej śmiertelnej ludzkości, oraz powołanie przez Boga do życia w następnej erze nieśmiertelności tylko tych z ludzi, co NIE ugną się pod niemoralnymi naciskami i będą niezachwianie wypełniali przykazania i wymogi Boga pospisywane w treści Biblii.

* * *

Czy można się jakoś bronić przed, oraz przygotować do, nadchodzącej zagłady i wyludnienia? Odpowiedź brzmi TAK. Teoretycznie rzecz biorąc, wiedząc już co nadchodzi, cała ludzkość mogłaby się zmobilizować i obronić się przed wymarciem. Jednak ja jestem ogromnie sceptyczny, co do zbiorowej zdolności dzisiejszych ludzi do zmobilizowania się dla obrony. Wszakże dzisiejszy, w większosci demokratycznie rządzony świat, NIE ma nikogo, kto miałby władzę, autorytet i wiedzę, aby taką zbiorową obronę zorganizować (i wdrożyć wbrew krzykliwym protestom wielu). Przecież demokratyczne rządy potrafią jedynie przypodobywać się swym wyborcom aby wydłużać swe kadencje. Unikają też podejmowania wszelkich decyzji jakie są niepopularne lub jakie grożą wzięciem odpowiedzialności za ich wyniki. NIE ma więc mowy aby zdobyły się na wymagane dla tej obrony bardzo drastyczne i niepopularne działania. Aby bowiem zapobiec wymarciu, najpierw większość ludzi musiałaby zacząć uznawać, wdrażać i usilnie zalecać innym to co ja opisałem w niniejszym wpisie i na całej stronie „woda.htm”, a także na innej mojej stronie o nazwie „god_proof_pl.htm”. (Niestety, jeśli jednak oglądnie się w internecie jakie są reakcje większości ludzi na prawdy jakie ja ujawniam, natychmiast widać, iż wdrażanie tego jest niemożliwe.) Następnie, już po uwierzeniu w to co ja tu opisuję, np. elektrownie atomowe musiałyby zostać zatrzymane, broń jądrowa unieszkodliwiona, armie rozwiązane, większość fabryk chemicznych zamknięta, produkcja plastyku albo zastąpiona powrotem do papieru, drewna i innych naturalnych surowców, albo też dozwolona jedynie dla tych artykułów, których pozbywanie się w sposób nieszkodliwy dla natury został już uprzednio całkowicie zorganizowany i praktycznie sprawdzony, zabroniona też musiałaby być produkcja dowolnych przedmiotów i sprzętu o celowo skracanej żywotności – jakie służą jedynie zwiększonym zyskom swych wytwórców zaś po popsuciu się latami zanieczyszczają potem naturalne środowisko, wysiewanie dowolnych chemikalii do natury musiałoby zostać zabronione i karane, zabronione i karane musiałoby być też dodawanie do żywności jakichkolwiek chemikalii i nienaturalnych składników, moje wyjaśnienie, iż „dusza wchodzi w ciało w momencie przerwania pępowiny” (opisane w punkcie #C6 strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”) musiałoby zostać oficjalnie i powszechnie uznane, zaś dotychczasowa religijna krucjata przeciwko środkom antykoncepcyjnym i przerywaniu ciąży musiałaby być zaprzestana, jednocześnie zaś rozmnażanie się jak króliki zalecane przez sporo religii pragnących szybko zwielokratniać swych wyznawców musiałoby być zastopowane, na całym świecie musiałyby być wprowadzone i ściśle przestrzegane „prawa rozrodcze”, które podobnie jak prawa w Chinach ograniczałyby liczbę potomków do co najwyżej jednego na każdego „prawnego rodzica” (tj. do co najwyżej dwójki dzieci na każdą parę rodziców), produkcja i dystrybucja energii, paliw, oraz innych nieodnawialnych zasobów naturalnych musiałaby być ściśle kontrolowana i ograniczana proporcjonalnie do poziomu dozwolonego zaludnienia, władza polityków, rządzących i decydentów musiałaby zostać ograniczona do tylko jednej kadencji NIE dłuższej od 7 lat, politycy ponosiliby osobistą odpowiedzialność za następstwa swych rządów (np. po zakończeniu swej kadencji mogliby być ukarani, jeśli ich rządy eskalowały opresję, korupcję, niesprawiedliwość, niemoralność, wyniszczanie natury, czy nawet rozlew krwi lub wojny – jakie dzisiaj widzimy jak ogarniają one już niemal każdy kraj świata), każdy zniewalany naród NIE mający jeszcze swego państwa powienien móc pokojowo otrzymać własne państwo, terytorium i niezależność (tak jak wyjaśnia to punkt #F3 na mojej stronie o nazwie „pajak_dla_prezydentury_2020.htm”), itd., itp. Ponadto ludzkość musiałaby przekonać też Boga, że jej intencje poprawy są szczere i trwałe – tak aby Bóg w swym miłosierdziu mógł odwołać zapewne już wydane zezwolenie na niedługie przyjście tego wyludnienia.

Skoro zaś do zbiorowej obrony ludzkość NIE potrafi się zmobilizować, jedyna forma bronienia siebie i swych najbliższych przed padnięciem ofiarą szybko nadchodzącego wymierania (która to forma, niestety, NIE jest zdolna obronić całej ludzkości przed nadejściem owej zagłady), co do jakiej wierzę, iż ciągle jest możliwa i zalecana, to obrona indywidualna. Tyle, że aby była efektywną, obronę tę i przygotowywanie się trzeba zacząć wdrażać osobiście i od natychmiast. Jej urzeczywistnienie polega na podjęciu (lub kontynuowaniu – jeśli podjęliśmy już wcześniej) działań w następujących trzech kierunkach:

(a) Studiowanie Biblii i uczenie się pedantycznego wypełniania nakazów i wymagań Boga w niej opisanych. Jest to najważniejszy krok w naszej obronie. Wszakże podjęcie studiowania i wypełniania nakazów i wymagań Boga opisanych w Biblii, zaś treścią filozofii totalizmu wyjaśnianych szerzej nowocześniejszym (dzisiejszym) językiem i uzupełnionych dodatkowymi ustaleniami wynikającymi z moich badań (np. odpowiedziami na pytania „dlaczego”), stanowi podstawowy składnik naszej obrony przed wszelkimi kłopotami życiowymi – w tym m.in. i przed właśnie nadchodzącym wyludnieniem. Chodzi bowiem o to, że Bóg w Biblii obiecuje, iż tym którzy wypełniają jego przykazania On zapewni dyskretną pomoc i ochronę (co jest potwierdzane też popularnym powiedzeniem, że „Bóg pomaga tym, co pomagają sobie sami”). Warto tu jednak podkreślić to co wyjaśniam w punkcie #I1 moich opisów na stronie „quake_pl.htm” – mianowicie, że aby nasze imię NIE musiało być wymazane z „księgi życia” (tak jak przed tym wymazaniem ostrzega nas Jezus w wersecie 3:5 z „Apokalipsy św. Jana”), w swym wypełnianiu nakazów i wymagań Boga mamy obowiązek NIE tylko przestrzegać relatywnie powszechnie znane „10 przykazan boskich”, ale także wypełniać też i to, co w aż całym szeregu dalszych wersetów jest dodatkowo podkreślane w obrębie treści niemal całej Biblii (stąd o czym abyśmy mogli się dowiedzieć, powinniśmy osobiście studiować całą Biblię). Przykładami takich wersetów z Biblii, nieco odmiennie sformułowanych od tych z „10 przykazaniami Boga” (tj. odmiennie i bardziej wyczerpująco informujących od wersetów 20:3-17 z bibilijnej „Księgi Wyjścia”), a zawierających niektóre z owych porozrzucanych po treści całej Biblii i dodatkowo pouściślanych nakazów i wymagań Boga, wyjaśniających nam co w miarę swych możności powinniśmy czynić, a czynienia czego powinniśmy usilnie starać się unikać, to między innymi wersety: 20:13 z „Księgi Kapłańskiej”, 26:28 z „Mądrości Syracha”, 18:5-9 i 33:18-19 z „Księgi Ezechiela”, 10:25 z „Ewangelii Św. Marka”, 1:8-11 z „Pierwszego Listu Tymoteusza”, 2:3 z „Drugiego Listu Tymoteusza”, 3:15 z „Pierwszego Listu Św. Jana Apostoła, 21:8 i 22:15 z „Apokalipsy Św. Jana”, plus cały szereg jeszcze innych.

(b) Nabywanie umiejętności jakie będą najbardziej przydatne w czasach po przejściu wyludnienia. Kolejnym krokiem jaki należy podjąć, to wykazanie Bogu, iż będzie się przydatnym w czasach jakie nastąpią już po minięciu nadchodzącej zagłady. Jakie zaś umiejętności, motywacje i zasady postępowania będą potrzebne u ludzi na Ziemi po przejściu owego wyludnienia, najlepiej wyjaśnia to owych 10 wytycznych wymaganego zachowywania się, wyrytych na w/w The Georgia Guidestones. Trzeba więc przestudiować owych 10 wytycznych i już od zaraz zacząć je wdrażać w swoim osobistym życiu.

(c) Fizyczne przygotowanie się na przetrwanie trudnych czasów jakie zwolna nadchodzą. Wszakże dobrze jest też być z góry przygotowanym fizycznie do nadchodzącego okresu głodu, anarchii, zarazy, chaosu, potrzeby koczowniczego życia, znajdowania żywności, itp. – tak aby mieć wówczas pod ręką to co najbardziej nam będzie niezbędne. (Moralny obowiązek naszego aktywnego przygotowywania się do wszystkiego, nadejście czego daje się przewidzieć, wyjaśnia szerzej punkt #N2 z mojej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”.) Co zaś dobrze jest zacząć czynić w tym zakresie, opisałem to już na licznych swoich stronach, włącznie ze stroną o nazwie „woda.htm” (szczególnie patrz tu punkty #E2 i #J2), a także opisałem już na stronach o nazwach „solar_pl.htm” (szczególnie patrz tam punkty #G1 do #G4), „plague_pl.htm” (szczególnie patrz tam punkty #P2 i #P1), „tapanui_pl.htm” (szczególnie patrz tam punkt #K1 i „tabela #K1”), „portfolio_pl.htm” (szczególnie patrz tam punkt #B3), oraz „totalizm_pl.htm” (szczególnie patrz tam punkt #A2.11), oraz na szeregu jeszcze innych stron linkowanych poruszanymi tu hasłami ze strony o nazwie „skorowidz.htm”.

* * *

P.S.: Nko o „symulacji”

Kochający, mądry, życiowo doświadczony i sprawiedliwy ojciec pragnął wychować swego syna na moralnego, prawego, bogobojnego, myślącego i światłego człowieka. Jego zaś doświadczenia empiryczne, wiedza i wrodzona mądrość mu podpowiadały, że „w sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd” (patrz punkt #B5.1 z mojej strony o nazwie „will_pl.htm”), a ponadto, że proporcjonalne do przewinienia użycie rózgi kiedy syn na to zasłużył, nauczy syna respektu dla zasad, praw, ograniczeń, nakazów i obowiązków, wyrobi w nim poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialności, wyeliminuje z niego ciągoty do bezmyślnego postępowania, zilustruje mu różnice pomiędzy dobrem i złem, oraz przyczyni się do powstania wielu innych korzystnych następstw i cech charakteru. Ponieważ zaś jego żona, z typową dla matki pobłażliwością, nigdy NIE karała ukochanego syna, aby NIE pozbawiać syna właściwie sterowanego rozwoju, rózgę ów ojciec musiał stosować samemu. Niestety, niedoświadczony syn NIE rozumiał, że w świecie fizycznym wszystko posiada aż dwa bieguny, stąd aby móc doceniać przyjemność trzeba zaznać bólu, aby wiedzieć co to dobro, trzeba doznać działania zła, aby docenić sprawiedliwość, trzeba być dotkniętym niesprawiedliwością, itd. Syn wszystkim więc opowiadał, że ma dobrą matkę, jednak bardzo złego ojca, który go NIE kocha, bo powtarzalnie karci go rózgą. Jego bohaterem i wzorcem „dobrego ojca” stał się też sąsiad, który nigdy NIE dyscyplinował swoich synów, który spełniał każdą ich zachciankę, oraz który pozwalał im czynić co tylko zechcą. Ponieważ dyskutowany tu ojciec w ramach hobby starał się być aktorem i miał w domu kostium oraz maskę „postrachowego barbarzyńcy”, zdecydował więc, że aby eliminować u swego dorastającego syna psychologiczne wiązanie ojca z bólem i karami, a także dla szeregu jeszcze innych bardzo istotnych powodów (np. uczenia syna wyraźnego rozdzielania dobra od zła, wyrabiania w nim nawyku myślowego wiązania zła z nieprzyjemnymi następstwami jakie zło to sprowadza, ugruntowania poszanowania do zasad, praw i sprawiedliwości, zapamiętywania i uwzględniania w tym co się czyni praw i wymogów jakie należy przestrzegać, nabycia przez syna umiejętności krytycznego i obiektywnego weryfikowania własnych intencji, zapoznania też syna z cechami i wynikami postępowania kogoś drastycznie odmiennego niż własny ojciec, itp.), na okazje wymierzania synowi sprawiedliwości za popełnione przewinienia zacznie on ubierać ów kostium i „symulować”, iż to NIE ojciec używa rózgi, a ów „postrachowy barbarzyńca” – wyjaśniając jednak zawsze synowi za jakie przewinienie dana kara jest serwowana. Owa „symulacja” działała poprawnie przez jakiś czas, jednak później syn nieco dorósł, zmądrzał i odkrył tę ojcowską symulację. Mądry ojciec NIE zaprzestał jednak wymierzania wymaganej sprawiedliwości, tyle że odnotowując zainteresowanie syna w robotyzacji i komputeryzacji, zmienił obiekt „symulacji” i zamiast postrachowego kostiumu zaczął ubierać metalową zbroję „robota”. Syn oczywiście już wiedział „co jest grane”. Ponieważ jednak ów „robot” komputerowym głosem zawsze mówił coś mądrego, uczącego, inspirującego i zabawnego, oraz zawsze go informował za złamanie jakiej zasady i w jakiej wysokości dana kara jest mu serwowana, coraz bardziej akceptował wymierzanie mu tej formy sprawiedliwości. Czas jednak upływał i życie rozdzieliło syna i kochającego ojca. Syn zaczął swe dorosłe obowiązki, stopniowo gromadził własne doświadczenie życiowe i nawet założył swoją rodzinę. Mając już własnego syna, został też zmuszony do rozwiązywania tych samych problemów, które jego ojciec miał kiedyś z nim. Na dodatek, odwiedzając rodzinne strony przypadkowo się dowiedział, że ów sąsiad, który kiedyś był dla niego bohaterem i wzorcem „dobrego ojca”, został zamordowany przez jednego ze swoich synów, którego coraz większych żądań NIE był już w stanie zaspokajać, zaś inny jego syn stał się członkiem bandy motocyklowej i był postrachem całej okolicy. Dopiero też wówczas w pełni zrozumiał jak bardzo jego własny ojciec go kochał, że dla owej miłości swą drżącą ręką musiał używać rózgi, której każde uderzenie owego ojca bolało nawet bardziej niż syna.

Morał tego nko: ból i uraza zasłużonej i sprawiedliwie otrzymanej kary z czasem przeminą, bez względu na to czy karę osobiście wymierzy nam ojciec, czy też dla osiągnięcia nadrzędnych celów wymierzą ją ojcowskie „symulacje”, za to zalety charakteru i wartości duchowe, jakie sprawiedliwe kary wypracują, pozostaną na zawsze.

* * *

Powyższe wyjaśnienia stanowią adaptację punktu #T3 z mojej strony internetowej o nazwie „woda.htm” (aktualizacja z dnia 20 października 2017 roku, lub później). Najnowsza aktualizacja owej strony „woda.htm” powinna być dostępna pod adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/woda.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/woda.htm
http://quake.hostami.me/woda.htm
http://totalizm.com.pl/woda.htm
http://cielcza.cba.pl/woda.htm
http://energia.sl.pl/woda.htm
http://pajak.org.nz/woda.htm
http://totalizm.pl/woda.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy „woda.htm” dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „tapanui_pl.htm” np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/woda.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/tapanui_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #289). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez licznych przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

Reklamy