#277: Zrewolucjonizujmy dystrybucję płynów sprzedając je w recyklingowalnych plastykowych butelkach już gotowych do ponownego użycia jako wielofunkcyjne i lekkie cegły budowlane

Motto: „Tylko uleganie niskim ludzkim wadom w rodzaju niemoralność, zachłanność, egoizm, brak dbałości o naturę i otoczenie, lenistwo, niedbałość, wywyższanie się nad innymi, prywata, zazdrość, ignorancja, itp., powodują, że zamiast projektować i budować wszystko tak aby nadawało się to dla wielu celów naraz, niemal wszystko co ludzie obecnie produkują i budują nadaje się tylko do jednego celu.”

Ci z czytelników, którzy znają moje badania i publikacje, zapewne już wiedzą, iż od 2007 roku wiele czasu i wysiłku poświęcam badaniom metod działania Boga. Moim zaś wrażeniem wynikającym z tych badań, jakim często dzielę się ze swymi czytelnikami, jest zachwyt nad głębią przemyślenia i inteligencją wszystkiego co Bóg czyni. Przykładowo, każde działanie Boga ma to do siebie, iż osiąga ono aż cały szereg celów naraz, z których równocześnie jest w stanie korzystać wielu odmiennych ludzi – np. w punkcie #C6 na mojej stronie o nazwie „soul_proof_pl.htm” omawiam przypadek ilustrujący jak wysoce inteligentne i dalekowzroczne wyjaśnienie w Biblii sprawy „wdmuchiwania” ludzkiej duszy do ciała pozwala Bogu osiągać aż cały szereg odmiennych celów, z całkowitej liczby których ów punkt #C6 uświadamia nam jedynie niewielki fragment. (Dla porównania, jeśli typowi ludzie coś czynią, niemal zawsze służy to osiąganiu tylko jednego celu, z jakiego potem korzystają wyłącznie czyniący – jako przykład rozważ dzisiejsze plastykowe butelki używane przez monopole mleczne do sprzedawania ich mleka, po opróżnieniu których to butelek NIE daje się ich już użyć w żadnym innym celu ani zastosowaniu, stąd trzeba je wyrzucać zaśmiecając nimi naszą planetę.) W każde też swoje dokonanie, Bóg wpisuje równocześnie co najmniej trzy odmienne kategorie materiału dowodowego (po ich przykład patrz punkt #C2 na stronie „tornado_pl.htm”).

Oczywiście, my ludzie powinniśmy brać przykład z Boga i również tak przemyśliwać nasze projekty i działania, aby także służyły one więcej niż jednemu celowi naraz. Niestety, nasze wrodzone ludzkie przywary i wady, w rodzaju niemoralność, ignorancja, chciwość, lenistwo, niedbałość, spychanie na innych ludzi problemów jakie my sami stwarzamy, itp., powodują, że dotychczas niemal zawsze wszystko co ludzie projektują i produkują, ma służyć wyłącznie jednemu celowi – temu z jakiego korzyści odnosi jedynie dany projektodawca czy wytwórca. A szkoda, że tak się dzieje, bowiem takie nastawienie do życia i do gospodarczej działalności już sprowadziło na ludzkość owe niezliczone problemy obecnej epoki „neo-średniowiecza” (tj. tej epoki opisanej szerzej w punkcie #K1 mojej strony o nazwie „tapanui_pl.htm”), zaś już niedługo zapewne spowoduje też wypełnienie się staropolskiej przepowiedni, iż „ludzie sami sprowadzą na siebie taką zagładę i wyludnienie, że potem człowiek z radości będzie całował ziemię w miejscu gdzie zobaczy ślady innego człowieka” (po opisy owej przepowiedni patrz punkt #H1 z mojej strony o nazwie „przepowiednie.htm”).

Wiedząc powyższe, NIE muszę tu już ukrywać jaką radość mi sprawiło oglądnięcie angielskojęzycznego filmu o tytule „Megastructures: EcoArk”, jaki w czwartek, 20 października 2016 roku nadawany był w godzinach 18:40 do 19:35 na kanale 13 „Duke”, z darmowej telewizji nowozelandzkiej. Jak zaraz potem sprawdziłem, film ten jest też dostępny za darmo w YouTube – przykładowo pod adresem http://www.youtube.com/watch?v=YdFbgpVMoHo . Film ten pokazuje bowiem jak grupa młodych architektów z Taipei na Tajwanie zaprojektowała i zbudowała „eco-friendly” wielopiętrowy pawilon wystawowy, zwany „EcoArk”, skonstruowany z półtora miliona recyklingowalnych butelek o specjalnie zaprojektowanym kształcie, wyprodukowanych z plastyku PTE (tj. Polyethylene Terephthalate Polymer). Te wysoce użytecznie ukształtowane butelki, kopiujące sobą komórki plastra miodowego, znane są obecnie na świecie pod techniczną nazwą „Polli-Brick”. Z kolei wielopiętrowy pawilon wystawowy, jaki został z nich zbudowany, nazwano „EcoArk” – ponieważ podobnie jak bibilijna Arka Noego ma on wskazywać ludzkości sposób jak można i powinnno się ratować naszą cywilizację przed utonięciem w oceanie plastykowych śmieci. Ja gorąco polecam tutaj czytelnikowi oglądnięcie tego filmu w YouTube.com . Nawet bowiem jeśli NIE zna się języka angielskiego, ciągle daje się odnotować z przebiegu procesu budowy „EcoArk” (szczegółowo zilustrowanej na owym filmie) jak wyglądają i jak są ukształtowane te „polli-brick”, jak się je produkuje np. z już recyklingowanych plastykowych butelek PTE, jak potem daje się z nich budować nawet wielopiętrowe gmachy, oraz jaki jest końcowy wygląd gotowych struktur poskładanych z owych unikalnie zaprojektowanych i ukształtowanych plastykowych segmentów-cegiełek.

Dzięki więc dogłębnemu przemyśleniu swego projektu i tego co czynią, za jednym zamachem owi młodzi architekci z Tajwanu osiągnęli aż kilka celów naraz. Wszakże: (1) udokumentowali oni światu jak daje się budować wielopiętrowe gmachy z plastykowych butelek po płynach – jakie po opróżnieniu typowo uległyby wyrzuceniu i potem przez wieki zaśmiecałyby naturalne środowisko; (2) wypracowali taki kształt plastykowych butelek, jaki doskonale nadaje się zarówno (2a) do gromadzenia i dystrybucji w nim płynów, po opróżenieniu zaś jaki (2b) stanowi już gotowy pojedyńczy segment-cegłę nadającą się do użycia w budowie dowolnych budynków, garaży, szop, ścian, okien, ogrodzeń, itp., a ponadto (2c) jest też tak zaprojektowany, że doskonale nadaje się do nawet ciaśniejszego upakowywania na półkach sklepowych i w skrzynkach do dostawy produktów, niż upakowanie umożliwiane np. przez butelki okrągłe; (3) zaprojektowali system składania, panelowania i wznoszenia ścian z owych recyklingowalnych butelek plastykowych, jaki jest (3a) bardzo wytrzymały – a stąd jaki pozwala na wznoszenie wielopiętrowych budynków, murów i struktur, odpornych na niszczące działania skierowanych na nie zagrożeń, typu tajfuny, deszcze, upały, pożary, mrozy, itp., (3b) rozbieralny – a stąd jaki pozwala na wielokrotne użycie w coraz to nowych konfiguracjach, (3c) przenośny – a stąd jaki pozwala aby całe budynki wznoszone z tych segmentów-cegieł mogły być przenoszone w odmienne lokacje, (3d) otwarty na udoskonalenia – a stąd jaki pozwala na nadawanie mu szeregu dodatkowych cech (np. jaki po zaopatrzeniu każdej z tych butelek w małą żaróweczkę LED, panele z takich butelek mogą też służyć jako doskonałe oświetlenie); (4) otrzymali cegiełki wspaniałej jakości i użyteczności, które są (4a) odporne na gorąco i pożar, (4b) odporne na wilgoć i nieprzepuszczające wody, (4c) na życzenie przeźroczyste – stąd mogą równocześnie wypełniać rolę okien, (4d) lekkie i tanie, (4e) bezpieczne dla używania nawet przez dzieci, a stąd przydatne np. do budowania dziecięcych domków na drzewach, domków dla lalek i zabaw, itp.; (5) otworzyli wtórne wykorzystanie dla plastykowych butelek po płynach, wydmuchiwanych z PTE – które po opróżnieniu normalnie zaśmiecałyby potem tylko nasze środowisko i otoczenie, natomiast które po właściwym ukształtowaniu są także wtórnie użyteczne jako doskonałe segmenty-cegiełki budowlane, jakie: (5a) będąc puste w środku są doskonałymi izolatorami termicznymi, zimą pozwalającymi na utrzymywanie ciepła w zestawianych z nich budynkach i pomieszczeniach, zaś latem chroniącymi te budynki i pomieszczenia przed nadmiernym przegrzaniem, (5b) pozwalają na tanie dodatkowe poszerzanie swych cech izolacyjnych i użytkowych np. poprzez wypełnianie ich wnętrza dowolnymi dalszymi materiałami izolującymi (nawet takimi jak używane w dawnych czasach wyschnięte, jesienne np. „liście paproci”, „słoma”, „siano”, „mech” – od którego to mchu bierze się też sarkastycznie kiedyś używana w powiedzeniach typu „on NIE inżynier, on mecho-optyk” nazwa pradawnego zawodu „mecho-optyk”, czyli dawny odpowiednik dla dzisiejszego „inżyniera klimatyzacji”, który „drzewiej obtykał mchem” szczeliny w ścianach domostw skonstruowanych z belek, desek, itp.), (5c) są użyteczne w aż całym szeregu odmiennych zastosowań budowlanych – np. NIE tylko do taniego i amatorskiego wznoszenia budynków, kampingów, chlewików, kurników, szop, garaży, schowków, dziecięcych domków zabawowych, tzw. Portable Sleep Out (tj. miniaturowych budyneczków-pomieszczeń do nocowania latem w swych ogródkach, lub do lokowania w nich na noc swych gości – gdy w naszym domu nie ma oddzielnego pokoju gościnnego ani wolnego miejsca do spania), itp., ale także i do formowania płotów, murów ogrodzeniowych i podziałowych, okien, struktur ozdobnych i ochronnych, itd., itp.

Sekret powodzenia, wytrzymałości i wielokrotnego użycia owych tajwańskich recyklingowalnych butelek plastykowych leży w ich kształcie. Ich kształt imituje bowiem technicznie jeden z najwytrzymalszych lekkich materiałów natury, jakim jest plaster miodowy budowany przez pszczoły. Butelki te NIE są więc ani okrągłe ani kwadratowe, a podobne do pokarbowanego sześcioboku. Ponadto ich powierzchnia boczna jest celowo tak pokabowana, aby po złożeniu razem w mur, w ścianę, w okno, itp., przestrzennie zazębiały się one i zwierały nawzajem ze sobą, nieco podobnie jak czynią to segmenciki tzw. „lego”, zwiększając w ten sposób swoją zbiorową wytrzymałość. Dodatkowo karby ich ścianek bocznych zamieniają się w połowie ich wysokości, co pozwala aby zestawiać je razem na wiele odmiennych sposobów. Dodatkową ich zaletą są ich specjalne zakrętki, które też spełniają aż kilka funkcji naraz, np. służą do łączenia szeregu butelek w większe bloki lub panele, zespalają butelki z plastykowymi osłonami bocznymi lub ze stalowymi siatkami mostkującymi, mają kształt i miejsce pozwalające np. na zainstalowanie w nich żaróweczek LED, itd., itp.

My wszyscy powinniśmy uczyć się z najlepszych przykładów, oraz wdrażać nowe idee jakie w owych przykładach są zawarte. Innymi słowy, wszelkie plastykowe butelki jakie obecnie są w użyciu i w sprzedaży, moim zdaniem powinny być szybko zastąpione butelkami o kształtach i potencjale użycia owych specjalnych butelek z Tajwanu, lub ich przyszłych jeszcze bardziej udoskonalonych wersji, jakie stanowią już gotowe segmenty-cegiełki, które po opróżnieniu z płynów nadają się do natychmiastowego użycia jako materiał budowlany. Oczywiście, aby tak się stało, my wszyscy swoją perswazją, albo społecznym naciskiem, powinniśmy starać się spowodować, aby producenci wszelkich płynów jakie są dostarczane w plastykowych butelkach, pokonali w sobie swą ignorancję, niedbałość oraz niskie ludzkie przywary jakie powstrzymują ich przed pójściem za opisywanym tu tajwańskim przykładem. Jednak korzyści jakie cała ludzkość by osiągnęła po pokonaniu owych przywar, są ogromne i wprost NIE do opisania. Co też istotne, podobną do tajwańskiej linią myślenia powinni zacząć podążać także inni projektanci i wytwórcy. Czyż bowiem NIE byłoby wspaniale, gdyby np. komputery, samochody, oraz inne dzisiejsze masowe produkty przemysłowe zostały tak przeprojektowane, że bez żadnych już dodatkowych procesów i przetworzeń dawałyby się recyklingować w coś zupełnie odmiennego i podobnie użytecznego jak omawiane tu „polli-brick”? Czyż nie byłoby też przyjemnością przespacerować się po plaży, wzdłuż brzegu rzeki, po lesie, czy po dowolnej drodze, oraz NIE widzieć tam owej masy porzuconych starych butelek plastykowych po mleku i po innych napojach, które NIE chcą próchnieć, a stąd narazie stanowią jedynie boleść dla oczu, pułapkę dla żywych stworzeń, oraz truciznę dla natury?

Wprowadzenie do użycia omawianych tu butelek otwiera też najróżniejsze dodatkowe perspektywy komersyjne i korzyści. Ich przykładem może być zapewnianie sobie lojalności klientów. Wszakże gdyby np. jakaś mleczarnia wprowadziła te butelki dla dystrybycji swego mleka, wówczas dodatkową lojalność swych klientów może jej zapewnić np. darowywanie, lub tańsze odsprzedawanie, plastykowych paneli zespalających owe butelki w większe bloki budowlane – zarezerwowane dla tych jej klientów jacy wykażą się zakupieniem określonej ilości tak butelkowanego mleka.

Ja z własnego doświadczenia wiem, że w naszym gospodarstwie domowym co parę dni opróżniamy następną butelkę mleka, która w Nowej Zelandii (a zapewne i w wielu innych krajach świata) produkowana jest właśnie z plastyku – tyle, że o kształtach nadal bezużytecznych dla późniejszego użycia jako opisywane tu cegielki budowlane. Zgodnie więc z moim doświadczeniem, butelki po mleku są obecnie największym zaśmiecaczem naturalnego środowiska. Stąd monopol mleczny powinien w pierwszym rzędzie zostać jakoś nakłoniony perswazją, albo zmuszony społecznym naciskiem, do podjęcia wiodącej roli we wprowadzeniu do użycia omawianych tu butelek-cegiełek. Kolejną rolę plastykowego zaśmiecacza naszej planety moim zdaniem spełniają butelki po płynach gazowanych (typu Coca-cola, 100 up, Sprite, Bunderberg, itd., itp.) oraz po sokach owocowych. Wprawdzie w naszym gospodarstwie domowym NIE opróżniamy ich wiele (zaledwie jedną co kilka miesięcy), ponieważ ja jestem świadomy, iż Bóg już uruchomił „mechanizmy samoregulujące” opisywane m.in. w punkcie #S1 mojej strony o nazwie „cooking_pl.htm” – jakie karzą ludzi nienawracalną utratą zdrowia, bólami, a czasami nawet śmiercią, za zbyt entuzjastyczne spożywanie przemysłowo przetwarzanej (a stąd i przemysłowo zatruwanej) żywności – po szczegóły patrz np. punkt #T7 na mojej stronie o nazwie „solar_pl.htm”. Jednak inni ludzie, jacy nadal NIE wiedzą iż każde przemysłowo przetwarzane produkty spożywcze są trucizną jaka stopniowo pogarsza ich zdrowie i jest źródłem większości bólów i degeneracji, opróżniają sporo owych plastykowych butelek po gazowanych płynach. Stąd też warto byłoby użyć perswazji, lub nacisku społecznego, aby i oni przestawili się na użycie butelek omawianego tu typu. W końcu co jakiś czas, w naszym gospodarstwie domowym zużywane są najróżniejsze inne płynne produkty, które też obecnie są sprzedawane w butelkach z plastyku. Niestety, wszystkie te butelki narazie mają bezużyteczny kształt (bo zwykle okrągły lub prostokątny), stąd po opróżnieniu nadają się jedynie do wyrzucenia – zaśmiecając potem sobą przez wieki nasze i tak już zaśmiecone naturalne środowisko. Jednocześnie, zarówno ja, jak i wielu innych ludzi, co jakiś czas buduje na swym przydomowym ogródku, działce, czy zagrodzie gospodarczej, coś co mogłoby być poskładane właśnie z recyklingowalnych butelek plastykowych o kształcie i zasadach użycia jak owe wypracowane na Tajwanie. Czyżby więc NIE było wspaniale, gdyby np. nowozelandzki monopol mleczny, a także wszyscy inni producenci płynów z Nowej Zelandii i z reszty świata, zamiast ignorancko i egoistycznie kontynuować użycie dotychczasowych szkodliwych dla środowiska swych plastykowych butelek o bezużytecznych kształtach, zaczęli swe produkty butelkować w owych po tajwańsku już ukształtowanych segmentach-cegiełkach, jakie natychmiast po opróżnieniu zarówno ja, jak także każdy inny majsterkowicz, budowlaniec, czy rolnik, beż żadnych już dodatkowych adaptacji mógłby potem użyć powtórnie w swych budowach i w dokonywanych przez siebie udoskonaleniach przymieszkaniowych, przydomowych, ogródkowych, zagrodowych, itp.

Oczywiście, własny kraj i własne miejsce urodzenia, a także miejsce naszego zamieszkania, zawsze są szczególnie miłe sercu każdego. Ponieważ Polska i Nowa Zelandia to kraje jakie są szczegółnie miłe mojemu sercu, ja bardzo chciałbym aby owe kraje zaczęły przewodzić w świecie, albo chociaż nadążać za światem, we wdrażaniu takich nowych idei, jak opisywane tutaj „polli-brick”. Wszakże przykładowo w Christchurch z Nowej Zelandii zupełnie niedawno zbudowano kościół z tektury, a ściślej zastępczą katedrę anglikańską – jakże więc lepszy kościół ten byłby, gdyby zamiast z tektury wyniszczającej lasy biednych krajów tropikalnych, katedra ta zbudowana została np. z opróżnionych butelek PTE po nowozelandzkim mleku. Także w Nowej Zelandii miejscowy monopol mleczny niedawno wydał spore sumy na raczej nieudaną promocję nowych nieprzeźroczystych plastykowych butelek jakie reklamowo wprowadził do pakowania swego mleka. Jestem niemal pewien, że gdyby te same pieniądze ów monopol mleczny wydał na pakowanie swego mleka w opisywanych tu butelkach typu „polli-brick”, wówczas efekty okazałyby się nieporównalnie korzystniejsze. Byłoby mi więc ogromnie miło, gdyby kiedyś w przyszłości, np. moja rodzinna polska wieś Wszewilki-Stawczyk, albo nowozelandzkie miasteczko Petone w jakim obecnie zamieszkuję, zbudowały sobie fabryki takich „polli-brick” – pomagając tym we wdrażaniu do powszechnego użytku tej doskonałej idei. Fabryki te mogłyby dostarczać opakowań dla praktycznie wszystkich płynów sprzedawanych w sklepach danego kraju. Szczególnie, że kształty, cechy i użyteczność owych butelek nadal można jeszcze bardziej znacząco udoskonalić. (NIE opisuję tutaj jak, bowiem natychmiast ktoś by to opatentował, blokując swym patentem łatwość przyszłego wdrożenia – podpowiem jedynie, że wysoce użytecznej wskazówki, jak daje się je dalej znacząco udoskonalić, udzielają obserwacje UFO.) Dlatego niniejszym mam apel do mieszkańców zarówno mojej rodzinnej wsi Wszewilki, jak i miasteczka Petone w jakim obecnie zamieszkuję. Mianowicie, jeśli kiedykolwiek rozważali będziecie zbudowanie u siebie jakiejś nowej fabryki, wówczas rekomendowałbym aby produkowała ona właśnie dobrze przemyślany i dalekowzroczny produkt do wielorakiego zastowania – w rodzaju opisywanych tutaj plastykowych butelek z Tajwanu, które jednocześnie są już gotowymi segmentami-cegiełkami do budowy domów, garaży, szop, ścian, płotów, okien, osłon, itp. Jestem bowiem pewien, że wielu ludzi, podobnie jak ja, wolałoby kupować swe płyny w takich właśnie plastykowych butelkach do wielokrotnego i różnorakiego zastosowania, zamiast w owych bezużytecznych plastykowych śmieciach, w jakich płyny upowszechniane są obecnie.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #C4.4 z mojej strony o nazwie „wszewilki_jutra.htm” (aktualizacja owej strony datowana 23 października 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „wszewilki_jutra.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „wszewilki_jutra.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/wszewilki_jutra.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/wszewilki_jutra.htm
http://telekinesis.esy.es/wszewilki_jutra.htm
http://totalizm.com.pl/wszewilki_jutra.htm
http://pajak.org.nz/wszewilki_jutra.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony „wszewilki_jutra.htm”, nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „soul_proof_pl.htm” np. z witryny o adresie http://totalizm.pl/wszewilki_jutra.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.pl/soul_proof_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #277). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. (2016/10/23): Z czasów kiedy jako nastolatek często nurkowałem w lodowato zimną wodę, pamiętam że aby osłabić szok takiego nurkowania warto najpierw wziąść głęboki oddech, a potem zamknąć oczy. Ponieważ właśnie nadchodzą przełomowe czasy i zdarzenia, już teraz warto zaczerpnąć głęboki oddech i zamknąć oczy. Kiedy bowiem nasz szok przeminie, świat w jakim wówczas się wynurzymy może być już NIE do poznania.

?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: