#273: Dlaczego stała gęstość „przeciw-materii” z Konceptu Dipolarnej Grawitacji udowadnia, że wszechświat ma nieskończone rozmiary, zaś jego rozprężanie się jest niemożliwe (wbrew temu co kłamliwie rozgłasza oficjalna nauka)

Motto: „Tylko wszechświat o nieskończonych rozmiarach może być stabilny, bowiem NIE graniczy już z jakąkolwiek niezapełnioną lub przepełnioną przestrzenią, jaka pozwalałaby mu się rozprężać lub kurczyć, a stąd zmieniać swoją objętość, zaś dzięki tej niemożności swego rozprężania się ani kurczenia utrzymuje on stałą gęstość wypełniającej go przeciw-materii, uniemożliwiajac tym rozstrajanie się jego istotnych dla życia parametrów, co z kolei utrzymuje stałość i ważność jego praw fizycznych, a tym samym pozwala aby życie mogło być w nim kontynuowane w nieskończoność.”

Zanim przystąpię do omówienia tematu tego punktu, najpierw muszę tutaj wyjaśnić jak teoria wszystkiego zwana „Konceptem Dipolarnej Grawitacji”, oraz wynikająca z tej teorii „filozofia totalizmu”, definiują totaliztyczne pojęcie „wszechświat”. Ta totaliztyczna definicja „wszechświata” NIE tylko bowiem jest zupełnie odmienna, niż definicje „wszechświata” upowszechniane przez dotychczasową oficjalną naukę, ale także jest bardziej poprawna, kompletna, realistyczna i otwarta dla przyszłego postępu ludzkiej wiedzy. I tak, jedno ze sformułowań jakimi tę totaliztyczną definicję można wyrazić, stwierdza: w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji i w filozofii totalizmu „wszechświat” jest to generalna nazwa przyporządkowana zbiorowi rodzajowo-odmiennych światów jakie już istnieją, lub jakie zaistnieją dopiero w przyszłości, w całej owej jednorodnie wypełnionej przeciw-materią nieskończonej czasowo i wymiarowo przestrzeni, dla której już poznane przez ludzi materia, przestrzeń kosmiczna, oraz nasz świat fizyczny, stanowią jedynie niewielkie i skończone rozmiarowo oraz czasowo składowe. Oczywiście, tą samą definicję można wyrazić też skrótowo innymi słowami, np. że „totaliztyczny wszechświat” to generalna nazwa dla wszystkich światów zapełniających całą ową nieskończoną rozmiarowo i czasowo przestrzeń jaka istnieje i jaka jest (lub będzie) zajmowana przez wszelkie światy, które już zaistniały, lub które kiedykolwiek mogą powstać. (Innymi słowy, w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji i w totaliźmie „wszechświat” to nazwa dla zbioru światów, który to zbiór obejmuje sobą m.in. też i to, co już istnieje, lub co dopiero zaistnieje, poza granicami obszaru zajmowanego przez już znaną ludzkim naukowcom materię, kosmos, oraz nasz świat fizyczny – czyli nazwa ta obejmuje wszystko, co tylko może istnieć lub zaistnieć we wszechświecie, chociaż o istnieniu tego, lub o możliwości zaistnienia tego, ludzka oficjalna nauka może nadal NIE mieć zielonego pojęcia.) Odnotuj też, że w całym niniejszym wpisie, a także na wszystkich innych moich stronach i publikacjach, pod pojęciem „wszechświat”, oraz pod pojęciami z niego wynikającymi (np. pod pojęciami „przeciw-świat”, „świat fizyczny”, „świat wirtualny”, itp.), rozumiane jest dokładnie to co stwierdza powyższa totaliztyczna definicja, lub co z definicji tej wynika. Tymczasem oficjalna nauka ziemska przez pojęcie „wszechświat” faktycznie rozumie jedynie „już obecnie poznaną i możliwą do poprawnego opisania przez ziemskich naukowców przestrzeń zajmowaną przez materię”. Innymi słowy, oficjalna nauka przez cały „wszechświat” rozumie tylko to, co Koncept Dipolarnej Grawitacji i filozofia totalizmu uważają jedynie za ten niewielki fragment nieskończonego wszechświata, jaki jest zajmowany przez nasz „świat fizyczny”. Oczywiście, ten swój ograniczony i zamknięty na postęp wiedzy „wszechświat” oficjalna nauka też definiuje aż na cały szereg najróżniejszych zwrotów, sformułowań i sposobów. Jednak każde z tych sformułowań i sposobów odzwierciedla tylko jej obecnie już skorumpowaną filozofię i oficjalnie zaakceptowany zamknięty światopogląd (np. rozważ sformułowanie: „wszechświat jest to wszelka istniejąca materia i zajmowana przez nią przestrzeń, uformowane w jednolity kosmos”). Dlatego w definicjach oficjalnej nauki „wszechświat” zawsze jest to jedynie ta przestrzeń, jaką zajmuje już znana nauce „materia”, zaś jakiej opisanie jest możliwe na bazie oficjalnie zaakceptowanych przez ową naukę ateistycznych teorii. (Pamiętajmy przy tym, że ani omawiany tutaj Koncept Dipolarnej Grawitacji, ani filozofia totalizmu, oficjalnie wcale NIE są akceptowane przez oficjalną naukę, a wręcz przeciwnie, są przez nią cichcem zwalczane, prześladowane i blokowane.) Innymi słowy, w swych zarozumiałych definicjach „wszechświata”, oficjalna nauka skrycie implikuje, że w całym wszechświecie NIE istnieje już nic innego poza materią i przestrzenią, jaką nauka ta zdołała dotychczas poznać i opisać.

Jak z powyższego wynika, to co dotychczasowa oficjalna nauka nazywała „wszechświatem”, w opisywanym tu Koncepcie Dipolarnej Grawitacji nazywane jest naszym „światem fizycznym”. Koncept ten definiuje bowiem nasz „świat fizyczny” w następujący sposób. Nasz „świat fizyczny” jest to ten fragment, objętość, albo „bąbel” przeciw-materii wyodrębnionej z przestrzeni nieskończonego rozmiarowo „przeciw-świata”, który leży w zasięgu zdolności komunikacyjnych naszego Boga, a stąd w którym przeciw-materia została przez naszego Boga tak zaprogramowana, aby formować swymi hierarchicznie zorganizowanymi poruszeniami całą materię, przestrzeń i zjawiska jakie dają się zaobserować ludzkimi zmysłami i instrumentami. Z powyższej definicji więc wynika, że jeśli gdzieś w nieskończonym rozmiarowo przeciw-świecie istniejącym też i poza zasięgiem zdolności komunikacyjnych naszego Boga wyewolułował się (lub dopiero wyewolułuje) jeszcze inna istota o możliwościach naszego Boga, wówczas istota ta może stworzyć też swój własny (i odmienny od naszego) świat fizyczny. Z uwagi też na nieskończoność rozmiarów przeciw-świata i na jego istnienie przez nieskończenie długi czas, takich odmiennych od naszego światów fizycznych, zarządzanych przez własne istoty boskie, może powstać w przeciw-świecie nieskończenie wiele.

Wracając jednak do tematu tego wpisu, to nasze zmysły i logika są nawykłe do ograniczoności rozmiarów wszystkiego co nas otacza. Wszakże my sami, a także wszystkie obiekty jakie my znamy, mają ograniczone rozmiary. Poprzez więc ekstrapolowanie na wszechświat tego subiektywnego ludzkiego nawyku, oficjalna nauka błędnie nam wmawia, że cały wszechświat też ma ograniczone rozmiary. Jednak chociaż taka ograniczoność rozmiarów wszechświata jest łatwiejsza do zaakceptowania i zrozumienia przez naszą niedoskonałą ludzką wyobraźnię, naszą świadomość, oraz nasze codzienne doświadczenia, faktycznie jest ona sprzeczna z fundamentami filozofii, a nawet sprzeczna z ustaleniami tego działu matematyki jaki operuje na nieskończonościach. Wszakże gdyby nasz wszechświat rzeczywiście miał ograniczone rozmiary – tak jak twierdzi to dotychczasowa oficjalna nauka, wówczas poza jego granicami musiałoby istnieć coś jeszcze innego. (Tj. sytuacja z wszechświatem byłaby wówczas podobna do twierdzeń wyznawców „płaskiej ziemi”, czy do błędu starożytnych poglądów, iż gdzieś poza horyzontem jakoby istnieje ukryty „kraniec świata”.) Co więc by wówczas było poza granicami naszego wszechświata i jakie miałoby to rozmiary? A stąd także co byłoby i jakie miałoby rozmiary to co istniałoby jeszcze dalej? Itd., itp. Jedyną więc możliwością jaka jest zgodna z fundamentami filozofii, a także jakiej cechy dokładnie pokrywają się z ustaleniami działań matematycznych na nieskończonych wartościach, jest że wszechświat posiada nieograniczone rozmiary i nieskończoną długość czasu swego istnienia. Zgodnie też z ustaleniami opisywanego tutaj Konceptu Dipolarnej Grawitacji, w takim właśnie rozmiarowo i czasowo nieograniczonym wszechświecie my żyjemy – a ściślej taka właśnie jest ta jego najbardziej pierwotna (oryginalna) składowa, którą ów Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywa „przeciw-światem”. Kiedy więc z upływem czasu ustalenia Konceptu Dipolarnej Grawitacji na temat nieskończoności rozmiarów i czasu wszechświata zostaną w końcu powszechnie zaakceptowane, ludzie i naukowcy przyszłości będą wyśmiewali się i dowcipkowali na temat głupoty i ciasności poglądów całej dzisiejszej oficjalnej nauki, niektórych co słynniejszych dzisiejszych naukowców, oraz całych generacji dzisiejszych ludzi, tak samo jak dzisiaj wyśmiewamy się i dowcipkujemy na temat zacofania i ignorancji starożytnych ludzi wierzących w „płaską ziemię” oraz w istnienie „krańca świata”.

Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia ponadto, że istota rozumna (tj. Bóg), jaka około 10000 ludzkich lat temu wyewoluowała się w inteligentnej przeciw-materii zawartej w przeciw-świecie (poczym około 6000 ludzkich lat temu stworzyła m.in. „materię” i nas „ludzi”), tak zaprogramowała poruszenia przeciw-materii z zasięgu swego działania, że owa przeciw-materia sztucznie stworzyła jeszcze jedną, obserwowalną przez ludzi składową wszechświata, jaką Koncept Dipolarnej Grawitacji nazwał naszym „światem fizycznym”. Innymi słowy, zgodnie z tym konceptem, na fizykalny „wszechświat” składają się co najmniej dwa światy o fizykalnych cechach, mianowicie (a) nieskończenie istniejący oryginalny „przeciw-świat” jednorodnie i całkowicie zapełniony niewidzialną dla ludzie „przeciw-materią”, oraz (b) stworzony przez naszego Boga nasz „świat fizyczny” zapełniony widzialną dla ludzi „materią” jaką nasz Bóg stworzył poprzez odpowiednie zaprogramowanie poruszeń owej niewidzialnej dla ludzi „przeciw-materii” (albo też aż szereg takich „światów fizycznych” – jeśli we wszechświecie ktoś zdołał nastwarzać ich już więcej niż jeden). Inaczej mówiąc, Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia nam co faktycznie kryje się poza stwierdzeniem z bibilijnego „Listu do Hebrajczyków”, werset 11:3, cytuję: „… słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych” – po szersze wyjaśnienia tego wersetu patrz (5) w punkcie #C12 z mojej strony o nazwie „biblia.htm”. Na dodatek do tego, ponieważ ów rodzaj „płynnego komputera” jakim jest przeciw-materia z przeciw-świata, wykazuje się posiadaniem cechy „potencjalnej-inteligencji” (podobnej do cechy „potencjalnej-inteligencji” jaką wykazuje się pamięć i hardware z dzisiejszych komputerów), w pamięci owej przeciw-materii z przeciw-świata zawarty jest (c) jeszcze jeden (trzeci już) rodzaj świata, jaki ja nazywam „światem wirtualnym”. Ów „świat wirtualny” wykazuje podobne cechy w swym stanie naturalnym, jak cechy które my znamy z hardware używanego do przechowywania i uruchamiania dzisiejszego komputerowego software. Stąd to co religia chrześcijańska nazywa „Duchem Świętym”, a także „ludzkie dusze”, faktycznie są rodzajami samoświadomych programów zawartych w owym „świecie wirtualnym”. (To zaś co chrześcijaństwo nazywa „Bogiem Ojcem”, a także „Starowiecznym”, faktycznie jest inteligentną „przeciw-materią”. Z kolei „Syn Boży” i jego „ciało”, to symboliczna reprezentacja całej „materii” i ludzi, z naszego „świata fizycznego”.) Ponadto także i to, co dzisiaj nazywamy „prawami natury”, faktycznie też jest rodzajem programów stworzonych przez naszego Boga i zapisanych w przeciw-materii, jakie to programy rządzą zachowaniami tej części przeciw-materii, z której uformowana jest nasza materia, a stąd która to przeciw-materia jest źródłem wszelkich zjawisk naszego świata fizycznego.

Faktycznie więc, zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, nasz „świat fizyczny” jest tym, jaki przez Boga wypełniony został widzialną dla ludzi „materią” i poznanymi już przez ludzi prawami rządzącymi zachowaniem się tej materii, jednak jaki uformowany został poprzez nadal niepoznane przez ludzi zaprogramowanie cyrkulacji i ruchów niewidzialnej dla ludzi przeciw-materii. Dlatego nasz „świat fizyczny” jest i tym, który obecne instrumenty naukowe pozwalają ludziom obserwować i badać – czyli także i tym, co dzisiejsza oficjalna nauka i astronomia nazywają z użyciem słowa „wszechświat”. Ze względów praktycznych, ów obserwowalny przez nas „świat fizyczny” musi jednak mieć skończone rozmiary. Wszakże Bóg w swoich wysiłkach programowania zachowań przeciw-materii (tj. tworzenia objętości i rozmiarów „świata fizycznego”) napotyka na najróżniejsze praktyczne przeszkody (np. na zasięg i zdolność do przesyłu rozkazów programowych). Owe praktyczne przeszkody uniemożliwiają więc Bogu objęcie swym panowaniem całego rozmiarowo nieskończonego przeciw-świata. Stąd nasz Bóg i nasz świat fizyczny zajmują jedynie skończony rozmiarowo „bąbel”, czy fragment, owego nieskończenie wielkiego przeciw-świata. Poza więc granicami obszaru zarządzanego przez naszego Boga, w owym nieskończenie rozległym przeciw-świecie prawdopodobnie nadal panuje ów ruchliwy, przeciw-materialny „chaos”, podobny do chaosu w którym wyewoluował się nasz Bóg – tj. ten sam „chaos” który opisałem w punkcie #E1 swej strony o nazwie „will_pl.htm”. Taki zaś „chaos” formowany z inteligentnej przeciw-materii ma to do siebie, że pozwala on na samo-ewolucję samoświadomych istot. To zaś oznacza, że w narazie nie zarządzanych przez naszego Boga częściach przeciw-świata, kiedyś mogą samo-wyewoluować się też jeszcze następni bogowie o mocach podobnych do naszego Boga. Co nawet gorsze, owi inni bogowie wcale NIE muszą być przyjacielscy wobec naszego Boga ani wobec tego co nasz Bóg stworzył, w tym wobec nas ludzi. Dlatego, prawdopodobnie w ramach przygotowywania się do takiej właśnie ewentualności, nasz Bóg m.in. zdecydował się stworzyć ludzi i wychować oraz wyszkolić z nich zdyscyplinowaną i bezgranicznie oddaną Bogu armię samoświadomych, mądrych, myślących i doświadczonych „żołnierzy Boga” (tak jak wyjaśniam to dokładniej w punkcie #B1.1 swej strony „antichrist_pl.htm”). Z treści Biblii wynika, że owa armia będzie złożona z 144 tysięcy tzw. „sprawiedliwych” (tj. ludzi o unikalnej moralności i cechach wyjaśnionych dokładniej w punkcie #I1 mojej strony o nazwie „quake_pl.htm”).

Warto tutaj dodać, że owa liczba 144 tysięcy jest rodzajem klucza jaki pozwala na teoretyczne wyznaczenie dokładnych rozmiarów „bąbli” obecnego naszego świata fizycznego, oraz innych światów fizycznych jakie kiedykolwiek ktokolwiek może wyodrębnić z przeciw-świata. W przyszłości bowiem w razie potrzeby owych 144 tysięcy „żołnierzy Boga” będzie w stanie stworzyć 144 tysiące satelitarnych światów, nadal podległych naszemu Bogu i zarządzanych na wypracowanych przez naszego Boga zasadach, jakie uformują jednolitą warstwę ochronną wokół całego świata fizycznego kontrolowanego przez naszego Boga – podobnie jak kiedyś Związek Radziecki uformował wokół swych granic łańcuch chroniących go komunistycznych krajów podległych rządowi Moskwy (jednym z których była uprzednia Polska Republika Ludowa). Poprzez więc wyliczenie przy jakiej średnicy kuli (tj. „bąbla”), cała jej powierzchnia będzie szczelnie chroniona 144 tysiącami innych kul o średnicach niemal identycznych do niej, bowiem pomniejszonych jedynie o ograniczenia ludzkich możliwości komunikacyjnych w porównaniu z komunikacyjnymi możliwościami Boga, oraz podatnych na zarządzanie przez pojedyńczych ludzi i przez ich masywne przyszłe komputery, pozwoli na teoretyczne wyliczenie jaka jest graniczna średnica naszego i innych światów fizycznych.

Gdyby więc np. w odległej przyszłości w pobliżu „bąbla” zajmowanego przez nasz obecny świat fizyczny i naszego Boga, pojawiło się jakieś zewnętrzne zagrożenie, wówczas bąbel ten może być szczelnie otoczony, strzeżony i broniony owymi 144 tysiącami drugorzędnych światów fizycznych, każdy z których oddany będzie w zarząd jednemu z przyszłych „żołnierzy Boga”. Z kolei zewnętrzna powierzchnia owej warstwy drugorzędnych światów fizycznych może być szczelnie otoczona, strzeżona i broniona przez tysiące trzeciorzędnych światów fizycznych, każdy z których oddany będzie w zarząd jednego ze samoświadomych, myślących i samouczących się robotów, jakie do owego czasu ludzie nauczą się budować i nad jakimi będą mieli podobnie absolutną władzę, jaką nasz Bóg ma obecnie nad ludźmi. Z kolei tamta trzeciorzędna warstwa może być szczelnie otoczona kolejną warstwą światów jakie będą zarządzane tymi istotami, które samoświadome, inteligentne i samouczące się roboty będą w stanie w przyszłości wynaleźć i urzeczywistnić. Itd., itp. Nie muszę tu dodawać, że w życiowym interesie każdej z tych warstw będzie ochotnicze zachowywanie tradycji, idei i wartości moralnych z jakich żyjące w niej istoty się wywodzą, zaś w razie konieczności ochotnicze bronienie też świata jaki sobą otaczają i chronią przed dostępem do niego wrogich mocy zewnętrznych. W ten sposób, dzięki mądrości, wiedzy, przewidywalności i przezorności naszego Boga, ta część wszechświata jaką nasz Bóg zarządza będzie moralna, pokojowa, nieustannie się rozwijająca, oraz zabezpieczona przed wszelkim możliwym rozwojem sytuacji jaki mógłby jej zagrozić. Jako taka, będzie ona mogła istnieć i cieszyć się szczęśliwym życiem przez praktycznie nieskończoną długość czasu – bez względu na rozwój sytuacji w pozostałych częściach rozmiarowo nieskończonego wszechświata.

Powyższe opisy możliwej przyszłej roli owych 144 tysięcy „żołnierzy Boga” oczywiście są jedynie moimi spekulacjami opartymi tylko na fragmentarycznych stwierdzeniach zawartych w Biblii, oraz na ogromnie skąpym empirycznym materiale dowodowym do jakiego dotychczas udało mi się dokopać. Niemniej z owymi spekulacjami warto się zapoznać, ponieważ narazie NIE daje się wykluczyć, że jakaś ich część może być bliska prawdy, a także ponieważ ich opisy dostarczają ogromnie interesującego wglądu do dalekiej przyszłości, nie wspominając już, że poznawanie, analizowanie i potwierdzanie na istniejącym materiale dowodowym wynikającej z tych moich spekulacji hipotetycznej „teorii o żołnierzach Boga” jest bardzo fascynujące. Dlatego opisy przyszłego „szkolenia”, losów i roli owych 144 tysięcy „żołnierzy Boga”, jakie właśnie składają się na tą hipotetyczną „teorię o żołnierzach Boga”, rozwinąłem szerzej w punkcie #A3 jeszcze innej swej strony o nazwie „humanity_pl.htm” – w którym to punkcie zawarłem dokładniejsze opisy tzw. „Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych” (tj. tablicy przygotowanej dla punktu #K1 mojej strony o nazwie „tapanui_pl.htm”, jakiej omówienie włączone też zostało w treść omawianego we wstępie do strony „dipolar_gravity_pl.htm” YouTubowego filmu o tytule „Dr Jan Pajak portfolio”).

Podsumowując dedukcje opisane w powyższej części tego punktu #D4, chociaż istniejemy w nieskończonym rozmiarowo przeciw-świecie, z powodu wykazywania przez cechy i parametry owego przeciw-świata najróżniejszych ograniczeń fizykalnych, stworzony przez Boga nasz „świat fizyczny” w jakim żyjemy jest ograniczony rozmiarowo. (Aczkolwiek, jak narazie, granice naszego „świata fizycznego”, a stąd i granice obszaru przeciw-świata objętego panowaniem naszego Boga, pozostają otwarte na próby naszego Boga aby jeszcze bardziej powiększyć rozmiary i obszar w jakim nasz Bóg panuje, poprzez znalezienie i urzeczywistnienie sposobu na rozumne zaprogramowanie narazie chaotycznie zachowującej się części przeciw-materii znajdującej się poza zasięgiem komunikacyjnym i programowym naszego Boga, a stąd i poza granicami naszego „świata fizycznego”.) Tymczasem poza granicami naszego „świata fizycznego” z upływem czasu w przeciw-świecie mogą stopniowo wyewoluować się następni bogowie, jacy stworzą sobie następne światy – którzy, i które, mogą zostać zorganizowane na zupełnie odmiennych zasadach niż te jakie my znamy i poznamy, a stąd jakich wartości my przestrzegamy i bronimy. Nieskończone zaś rozmiary przeciw-świata oznaczają, że docelowo w całym przeciw-świecie może powstać i zaistnieć nieskończona liczba takich innych bogów i zorganizowanych przez nie innych światów.

Po poznaniu powyższego, przeanalizujmy teraz jaki jest związek pomiędzy nieograniczonością rozmiarów wszechświata, a niezmiennością gęstości przeciw-materii, a tym samym i możliwością trwania ciągłego życia w naszym świecie fizycznym.

Już obecnie jest nam wiadomo, że aby życie mogło być stworzone i być kontynuowane, parametry przeciw-materii (z jakiej stworzony i utrzymywany jest nasz świat fizyczny) muszą pozostawać niezmienne. Gdyby bowiem parametry te zmieniały się z upływem czasu, wówczas nasz świat fizyczny, a stąd i wszelkie życie, zostałyby zniszczone. Wszakże parametry wszystkiego co utrzymuje nas w istnieniu i przy życiu zaczęłyby wtedy ulegać rozregulowywaniu, powodując m.in. rozpadanie się materii i zanik, lub zmianę, działania praw fizycznych. Wszakże na stronie o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm” wyjaśniam m.in. (patrz jej wstęp i punkt #G4), że wszelkie zjawiska naszego świata fizycznego są jedynie najróżniejszymi zachowaniami zawsze tej samej przeciw-materii. Aby więc owe zachowania przeciw-materii pozostawały zawsze te same, przeciw-materia musi wykazywać zawsze te same cechy i mieć zawsze tą samą gęstość. Wymóg stałości cech przeciw-materii jest już spełniony przez sam fakt, iż jest ona wiecznie istniejącą substancją (tj. rodzajem nieważkiego i wiecznie ruchliwego płynu). Natomiast aby spełniony był też wymóg stałej gęstości przeciw-materii, przeciw-świat NIE może zmieniać swej objętości. Z matematyki zaś wiemy, że tylko przeciw-świat o nieskończonych rozmiarach NIE ma już dostępu do dalszej niezapełnionej lub przepełnionej przestrzeni, w którą mógłby się rozprężać, lub która by go sprężała, a stąd z powodu istnienia której zmieniałby on swoją objętość. Razem więc wzięte, wszystko co tu wyjaśniłem oznacza, że wszechświat musi mieć nieograniczone rozmiary, bowiem dowodem ich nieorganiczoności jest ciągłość życia na Ziemi jaka NIE ulega samoczynnemu przerwaniu, owa zaś ciągłość życia praktycznie oznacza, że gęstość przeciw-materii zawartej w przeciw-świecie NIE ulega zmianom, co z kolei jest tylko możliwe kiedy rozmiary wszechświata NIE ulegają zmianie, zaś owe rozmiary się NIE zmieniają tylko kiedy wszechświat ma nieograniczone rozmiary.

Nieskończoność rozmiarów przeciw-świata, czyli także niezmienność gęstości przeciw-materii (dowodzone przez opisywany tu Koncept Dipolarnej Grawiitacji m.in. rozumowaniem wyjaśnianym w niniejszym wpisie i w punkcie #D4 strony „dipolar_gravity_pl.htm”), formalnie unieważniają błędne i kłamliwe twierdzenia starej oficjalnej nauki, że wszechświat jakoby ma skończone rozmiary, zaś graniczy z pustką w jaką rzekomo się rozpręża, a stąd że na początku zaistniało zjawisko przez oficjalną naukę zwane „wielkim wybuchem” albo „big bang’iem”, a opisywane tzw. „teorią wielkiego bangu”. (Nauka ta NIE wyjaśnia jednak co istniało w czasach poprzedzających „wielki bang” ani co „bang” ten spowodowało. NIE wyjaśnia także jak to się dzieje, że w rozprężającym się wszechświecie prawa natury NIE ulegają zmianie, zaś istotne dla istnienia życia parametry NIE ulegają rozregulowaniu.) Skoro zaś nigdy NIE mógł zaistnieć ów „wielki bang”, praktycznie to też oznacza, że nigdy NIE zaistniała samoczynna (przypadkowa) ewolucja żyjących stworzeń. Innymi słowy, opisywany tu Koncept Dipolarnej Grawitacji unieważnia praktycznie wszystko co twierdzi stara oficjalna nauka, oraz stwarza do tego wszystkiego naukowo zupełnie nowe i odmienne wyjaśnienia (tj. wyjaśnienia jakie tylko naukowo są nowe, bowiem naukowo wyprowadzone one mogły zostać dopiero dzięki opisywanemu tu Konceptowi Dipolarnej Grawitacji – aczkolwiek w Biblii zawarte są one już od bardzo dawna) – tak jak powtarzalnie staram się to uświadomić swym czytelnikom np. w punkcie #B3 swej strony o nazwie „portfolio_pl.htm”, czy w punkcie #C4.7 swej strony o nazwie „morals_pl.htm”. To dlatego opisywaną tutaj moją teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji można (i powinno się) też nazywać „teorią wszystkiego”. Wszakże NIE mając żadnego finansowania na swe badania, oraz nieustannie doświadczając prześladowań i negowania, ciągle owa „teoria wszystkiego” zdołała wyjaśnić absolutnie wszystko na temat rzeczywistości w jakiej żyjemy – i to w sposób znacznie poprawniejszy i bardziej empirycznie sprawdzalny, niż wyjaśnia to cała ta kosztowna, zazdrosna, monopolistyczna, krzykliwa i zarozumiała dotychczasowa oficjalna nauka.

Zaprezentowane tu moje opisy starają się raportować jak zapewne wygląda prawda na temat wszechświata – aczkolwiek wywodząc się od omylnego człowieka, opisy te prawdopodobnie nadal jedynie zdążają ku prawdzie, ciągle wymagając przyszłych jeszcze szczegółowszych badań i uściśleń (wszakże pełną i absolutną prawdę zna jedynie Bóg). Czytając te opisy, oraz porównując je z definitywnymi kłamstwami jakie na temat wszechświata efektywnie wmawia ludziom dzisiejsza napuszona ateistyczna oficjalna nauka, trudno NIE zadać sobie pytania: dlaczego prawda jest aż tak odległa od owych kłamstw jakie oficjalna ateistyczna nauka rozgłasza jako rzekomą prawdę? Odpowiedzi na to pytanie zapewne udziela werset z Biblii jaki zacytowalem w „motto” do punktu #A1 z mojej strony o nazwie „evolution_pl.htm”. Werset ten stwierdza bowiem, cytuję: „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to, co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.” (Biblia, 1 Koryntian, 1:27-29). Tłumacząc to bardzo mądre, dyplomatyczne, sprawiedliwe i ostrzegające nas wyjaśnienie zawarte w tekście powyższego wersetu, na codzienną szorstką polszczyznę, powód dla którego istnieje aż tak duża różnica pomiędzy prawdą, a tym co oficjalnie twierdzą ludzcy napuszeni ateistyczni naukowcy, obejmuje m.in. fakt, że Bóg NIE jest gotowy tolerować napuszenia ludzi którzy zachowują się jakby „pozjadali wszystkie rozumy”. W świetle powyższego warto więc abyś czytelniku zapytał sam siebie, czy jest rozsądnym działaniem jeśli zamiast opierać swoje postępowanie na tym co Biblia autoryzowana przez samego Boga wymaga od nas abyśmy czynili, ktoś opiera swe co bardziej istotne decyzje na tym do czynienia czego nakłaniają go owe kłamstwa dzisiejszej ateistycznej i napuszonej oficjalnej nauki?

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację punktu #D4 ze strony o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm” omawiającej moją „teorię wszystkiego” o nazwie „Koncept Dipolarnej Grawitacji” (aktualizacja owej strony datowana 1 lipca 2016 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „dipolar_gravity_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „dipolar_gravity_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/dipolar_gravity_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/dipolar_gravity_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/dipolar_gravity_pl.htm
http://totalizm.com.pl/dipolar_gravity_pl.htm
http://pajak.org.nz/dipolar_gravity_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony „dipolar_gravity_pl.htm”, nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „antichrist_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/dipolar_gravity_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/antichrist_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #273). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: