#265: Skoro m.in. stworzoną dla nas żywność Bóg uznał jako „bardzo dobrą”, zarozumiali lecz ignoranccy naukowcy, politycy i inni domorośli usprawniacze NIE powinni jej zmieniać ani „usprawniać”, bo ją zatruwają i psują

Motto: „Naukowcy wprowadzający zmiany do tego co Bóg stworzył i czego ignoranckim w porównaniu z wiedzą Boga ludziom NIE wolno już zmieniać, są równie niebezpieczni i niszczycielscy jak przywódcy i politycy którzy niszczą i wyludniają rządzony przez siebie kraj – niestety obie te kategorie ludzi ostatnio szybko się mnożą.”

#A1: Na przekór posiadania wieloletnich nawyków naukowca, ja zawsze staram się pisać prostym językiem wszystkie swoje strony internetowe, w tym stronę o nazwie „cooking_pl.htm” – z której niniejszy wpis został adaptowany (a której adresy podaję na końcu tego wpisu). Staram się bowiem aby moje strony mogły być czytanie i rozumiane także przez zwykłych ludzi. Z naukowego przyzwyczajenia ciągle jednak dodaję do początków wszystkich swych stron krótkie streszczenie (abstract) ich zawartości, oraz sformułowanie ich celu. Na owej stronie „cooking_pl.htm” wyjątkowo zaś dodaję też jej tzw. „tezę” – prawdę której to tezy udowadnia praktycznie cała treść tamtej strony. (W treści owej strony o nazwie „cooking_pl.htm” zestawiłem bowiem razem przykłady empirycznego materiału dowodowego podpierającego właśnie prawdę przytoczonej poniżej tezy.) Opublikowanie więc owej tezy powoduje, że na przekór pisania tamtej strony prostym językiem, faktycznie owa strona reprezentuje sobą ten sam format jaki miały rozprawy doktorskie „w dawnych dobrych czasach” (tj. w czasach kiedy nauka NIE zeszła jeszcze na psy).

Teza omawianej tu strony stwierdza: wszelkie składowe z jakich powstają i utrzymywani są żywymi ludzie oraz wszystko co ludziom potrzebne do życia, Bóg tak stworzył aby formowały one „boskie arcydzieła” o kompozycjach, konfiguracjach, strukturach, parametrach, funkacjach, itp., najdoskonalszych ze wszystkich możliwych do uzyskania dla danych składowych – tak że wprowadzanie przez ludzi niedozwalanych przez Boga rodzajów zmian do tych „boskich arcydzieł” zawsze powoduje jedynie pogorszenie poziomu ich doskonałości.

Wyrażając innymi słowami tę tezę i powód dla jakiego ją tu zaprezentowałem, na niniejszym wpisie oraz na stronie „cooking_pl.htm” z której wpis ten został adaptowany, staram się przytoczyć empiryczny materiał dowodowy jaki udowadnia to, czego ani dotychczasowa nauka, ani też religie, jak dotąd NIE próbowały nawet udowodnić. Mianowicie udowadnia, że wszelkie składowe ludzi i tego co ludziom niezbędne do życia (np. żywności i napojów) Bóg celowo zaprojektował, stworzył i pozestawiał razem aż tak mądrze i aż tak doskonale, że formują one całości jakie są najdoskonalsze ze wszystkich możliwych do uzyskania. Dlatego jeśli ktoś, czyja ludzko-omylna wiedza czyni go w porównaniu z Bogiem kompletnym ignorantem i idiotą (np. dzisiejsza oficjalna nauka, politycy, przemysł spożyczy, rolnicy, rzeźnicy, rybacy, kucharze, itp.) spróbuje dokonać jakichkolwiek zmian lub „ulepszeń” rujnujących oryginalnie stworzoną przez Boga kompozycję, konfigurację, strukturę, itp., owych „boskich arcydzieł”, wówczas zmiany takie lub próby „ulepszeń” z całą pewnością spowodują jedynie znaczące pogorszenie poziomu doskonałości tych arcydzieł oraz ich zdolności do podtrzymywania ludzkiego zdrowia i życia.

Zapewne NIE muszę tu już dodawać, że – jak w każdej sprawie jaka jest wysoce istotna dla dobra ludzi, Bóg także ostrzega nas w Biblii, że wszystko co stworzył (a więc i m.in. żywność jaką mamy zjadać i napoje jakie mamy wypijać), przygotował dla nas w najdoskonalszy z możliwych sposobów. Wszakże tylko takie boskie ostrzeżenie w Biblii jest w stanie jednoznacznie dać znać całej ludzkości, że jeśli my (tj. niedoskonali ludzie o wiedzy nieporównanie niższej od boskiej) zaczniemy to zmieniać lub próbować „udoskonalać”, wówczas jedyne co uzyskamy to popsucie owego „boskiego arcydzieła” i zniszczenie jego dobroczynnego działania na nasze zdrowie i życie – jakie Bóg oryginalnie temu nadał. Przykładem takiego boskiego ostrzeżenia jest werset 1:31 z bibilijnej „Księgi Rodzaju”, który po zakończeniu opisu procesu stwarzania wszechświata i ludzi stwierdza „A Bóg widział, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre.” (Aby zwrócić ludzką uwagę na ów ważki fakt, że to co Bóg stworzył jest już „bardzo dobre”, a stąd że ludzie NIE powinni nawet próbować tego zmieniać ani to „udoskonalać”, Bóg powtarza podobne podkreślenia jakości (dobra) produktu tego co dokonał aż dla kilku etapów (dni) stwarzania.) Jak zaś wszyscy wiemy, NIE istnieje już określenie które by oznaczało coś nawet lepsze niż „bardzo dobre”. Ponadto, za tym co Bóg stwierdza zawsze stoi autorytet boskiej wszechwiedzy i wszechmożliwości. Dlatego stwierdzając, że to co stworzył jest już „bardzo dobre”, Bóg NIE musi się dalej rozpisywać w Biblii (tak jak ja to czynię tutaj), że ludziom pozbawionym boskiej wszechwiedzy, tego co Bóg uczynił „bardzo dobrym” NIE wolno potem już zmieniać ani „usprawniać”, bowiem to popsują. Wszakże taki zakaz dokonywania zmian jest oczywistym i sam się nasuwa z autorytetu boskiej wszechwiedzy stojącej za boskim określeniem „bardzo dobre”. Natomiast przykładem i ilustracją w jakie kłopoty ludzkość wpada jeśli zaczyna zmieniać i „udoskonalać” to co Bóg stworzył „bardzo dobrym”, są mordercze następstwa energii jądrowej, które zapewne już zagrażają praktycznie każdej osobie możliwością wywołania raka skóry (melanoma) i mutacji w przypadku zostania jedynie zmoczonym zwykłym deszczem. Wszakże moje dotychczasowe badania opisane w punkcie #F5 i na „Fot. #F1abc” ze strony o nazwie „cooking_pl.htm” i o adresach przytoczonych na końcu niniejszego wpisu (które to moje badania, niestety, nadal oczekują sprawdzenia i potwierdzenia przez innych badaczy) zdają się ujawniać, że prawdopodobnie w każdym deszczu zawarte są indywidualne krople silnie skoncentrowanych odpadów radioaktywnych, upadek których to kropli na skórę potencjalnie zagraża mutacjami i rakiem (melanoma).

Oczywiście, empiryczne dowiedzenie prawdy powyższej tezy, uzyskane przez przytoczenie materiału dowodowego jaki zestawiłem w niniejszym wpisie i na stronie „cooking_pl.htm”, wprowadza wiele poważnych konsekwencji. Przykładowo ujawnia ono bowiem, że cokolwiek ludzie uczynią, co spowoduje niedozwalane przez Boga zmiany (np. składu) w „boskim arcydziele”, zawsze jest to jedynie następnym krokiem w pogarszaniu jakości tego co nam (ludziom) jest absolutnie niezbędne do życia. Stąd np. każda zmiana naturalnego składu żywności jaką zjadamy, lub płynów jakie wypijamy, dokonywana np. przez przemysł spożywczy, nakazy polityków lub rządów, zachłanność rolników, oszukańczość sprzedawców, wynalazczość kucharzy, itp., zawsze spowoduje tylko obniżenie jakości tej żywności lub płynów. Innymi słowy, konsekwencją udowodnienia w/w tezy jest ostrzeżenie: przemysłowcy, politycy, naukowcy, rolnicy, rzeźnicy, rybacy, sprzedawcy, kucharze, domorośli usprawniacze, itp., ręce precz od zmieniania składu, stanu, parametrów, itp., tego co zjadamy i pijemy. Każde bowiem zmienianie stworzonej przez Boga formy wszelkiej potrzebnej nam do życia żywności i płynów, poprzez np. ich przemysłowe przetwarzanie, dodawanie do nich jakicholwiek chemikalii, zmienianie ich genetycznej kompozycji, hodowanie na odmienne od naturalnych sposobów, czy przez dowolne sposoby zmieniania opisane poniżej w punkcie #A4, zamienia tę żywność i płyny w trucizny jakie stopniowo niszczą nasze zdrowie i skracają ludzkie życie – tak jak wyjaśniam to w punkcie #T7 swej strony o nazwie „solar_pl.htm”.

Z tezy strony „cooking_pl.htm” i niniejszego wpisu wynika więc także ich głowny cel. Celem tym staje się bowiem: zestawienie razem przykładów najważniejszych rodzajów empirycznego materiału dowodowego jaki wykazuje, że wszelkie zmiany i „udoskonalenia” jakie ludzie wprowadzają do stworzonego przez Boga naturalnego składu, stanu, gentyki, wzrostu, itp., żywności jaką zjadamy lub płynów jakie wypijamy, powoduje stopniowe niszczenie naturalnej zdolności tych produktów do podtrzymywania i posilania naszego zdrowia i życia. Innymi słowy, celem strony „cooking_pl.htm” i niniejszego wpisu jest wykazanie, że wszystko co ludzie próbują zmieniać lub „udoskonalać” w stworzonej przez Boga formie naszej żywności i napojów, a pozwolenie dokonywania czego NIE zostało pozytywnie potwierdzone w treści Biblii, faktycznie powoduje iż żywność ta i napoje są zatruwane i psute, a stąd że wówczas stają się one niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia.

#A2. Dlaczego ani ateistyczna nauka, ani istniejące dzisiaj religie, dotychczas NIE próbowały nawet udowadniać empirycznie ani ostrzegać, że żywności którą Bóg dla nas stworzył, ludziom NIE wolno zmieniać ani próbować „udoskonalać”, bowiem wszelkie ludzkie zmiany wprowadzane do „boskiego arcydzieła” powodują jedynie znaczące jego zatruwanie i psucie jakie będzie wyniszczało ludzi:

Dzisiejsza oficjalna nauka praktycznie na każdym kroku „potyka się” o przykłady nieskończonej doskonałości tego co Bóg stworzył. Wszakże skład, konfiguracja, parametry, itp., praktycznie wszystkiego co składa się na ludzi i co ludziom jest niezbędne do życia i zdrowia, w tym żywności, są dobrane i pozostawiane razem przez Boga w aż tak wąskim zakresie dozwolonych możliwości, że konieczna była nieskończenie wyższa od ludzkiej mądrość i inteligencja Boga aby tak właśnie to podobierać i stworzyć. (Odnotuj, że aby nieustannie NIE powtarzać często używanych tu słów „żywność i napoje”, w każdym miejscu tego wpisu i strony „cooking_pl.htm” na jakiej on bazuje, gdy piszę „żywność”, zalecam aby rozumieć to zarówno jako zjadaną żywność jak i wypijane napoje.) Faktycznie istnieje też aż cały ocean sytuacji i przypadków, które w oczywisty sposób dowodzą naukowcom, że każda zmiana lub próba „udoskonalenia” czegokolwiek w tym co zostało dla ludzi stworzone przez Boga, powoduje raptowne pogorszenie jakości tego stworzenia – a stąd wnosi szkodliwe następstwa dla ludzi. Cała nauka i niektórzy naukowcy czasami postępują też tak jakby podświadomie zdawali sobie sprawę z faktu, że „boskiego arcydzieła” ludziom NIE wolno ani zmieniać, ani nawet próbować „udoskonalać”. Wszakże przykładowo tworzenie najróżniejszych „banków nasion” zarówno na poziomie globalnym, jak i w poszczególnych krajach, jest m.in. takim postępowaniem usiłującym chronić przed zmienianiem przez ludzi tego co Bóg stworzył. Na przekór tego wszystkiego, z wielu odmiennych powodów instytucja dzisiejszej oficjalnej nauki jako całość (tj. jako tzw. „intelekt grupowy”) nadal NIE może się jakoś zdobyć na wypracowanie i ogłoszenie wniosku, że „boskiego arcydzieła” ludziom NIE wolno zmieniać ani „udoskonalać”, bowiem zawsze kończy się to tylko jego popsuciem. Wymieńmy tu więc i opiszmy kilka co istotniejszych przykładów tych powodów. Oto one:

(1) Oficjalne kłamanie, że Boga NIE ma. Aby móc udowodnić, że „boskiego arcydziała”, szczególnie zaś żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani „udoskonalać”, najpierw trzeba udowodnić, że „Bóg istnieje” (tak jak ja to udowadniam formalnie m.in. w punkcie #G2 swej strony o nazwie „god_proof.htm”). Tymczasem ateistyczna instytucja dzisiejszej oficjalnej nauki twierdzi, że Boga wcale NIE ma. Z definicji nauka ta NIE może więc wyciągać wniosku, iż ludziom NIE wolno zmieniać ani udoskonalać „boskiego arcydzieła”, szczególnie żywności – chociaż wniosek taki sam coraz krzykliwiej się nasuwa z coraz bardziej oczywiście niszczycielskich dla ludzi wyników dotychczasowych zmian i „usprawnień” jakie oficjalna nauka już powprowadzała do owej żywności.

(2) Zachłanność jaka dominuje ponad ludzkim dobrem. Lukratywne życie jakie prowadzi dzisiejsza oficjalna nauka i kierujący nią naukowcy jest osiągane tylko ponieważ nauka i naukowcy dostają od rządów fundusze właśnie na zmienianie i „udoskonalanie” tego co Bóg stworzył, w tym żywności. Stwierdzenie więc, że „boskiego arcydzieła”, szczególnie żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani „udoskonalać”, byłoby dla oficjalnej nauki „ucięciem gałęzi na której nauka ta siedzi”.

(3) Brak definicji. Dotychczas NIE istniała jeszcze definicja co faktycznie stanowi niedozwoloną dla ludzi „zmianę” lub próbę „udoskonalenia” tego co w niniejszym punkcie ja nazywam „boskim arcydziełem” – w tym zmianę stanu, składu, parametrów, genetyki, itp., w żywności. Innymi słowy dotychczas NIE istniała jeszcze definicja tego czego ludziom NIE wolno zmieniać. Bez zaś takiej definicji, ludzie typowo NIE są w stanie odróżniać np. nienaturalnych i stąd niedozwolonych „zmian” lub prób „udoskonalania” żywności (tj. nasycania jej mineralnymi chemikaliami, modyfikowania genetycznego, itp.), od jej naturalnego i dozwolonego przez Boga przygotowywania do spożycia (tj. od jej mycia, krojenia, fermentowania, posypywanie solą, gotowania, zestawiania z inną naturalną żywnością, upowszechniania, serwowania, itp.) i od jej wyrastania oraz mnożenia – czyli np. od sadzenia, naturalnego nawożenia, szczepienia (ale tylko dokonywanego bez zmieniania ich rodzaju – tj. NIE obejmującego np. zaszczepiania przysłowiowych „gruszek na wierzbie”), itp. Wszakże niektóre naturalne przygotowywanie żywności do spożycia i jej wyrastanie oraz mnożenie, też przez sporo ludzi może być błędnie kwalifikowane jako takie „zmiany” lub próby „udoskonalania” – chociaż w sensie celów jakim służy faktycznie stanowi ono zupełnie odmienną od „zmian” kategorię działań ludzkich jaka reprezentuje jedynie naróżniejsze przykłady z szerokiej gamy dozwolonych sposobów na jakie owo „boskie arcydzieło” Bóg pozwala w Biblii ludzion mnożyć i pożytkować dla swego dobra.

Z kolei religie NIE próbują nawet udowadniać czegokolwiek, co zaawansowywałoby ludzką świadomość do nowego poziomu cywilizacyjnego, w tym np. udowadniać, że „boskiego arcydzieła”, szczególnie żywności, ludziom NIE wolno zmieniać ani udoskonalać. Cała uwaga dzisiejszych religii jest bowiem skupiana na przedłużaniu życia własnych instytucji religijnych i na mnożeniu ich wyznawców.

W tym miejscu mam też obowiązek podkreślić z naciskiem, że nieudolność uprzedniego wypracowania, oraz pewność przyszłego unikania przez oficjalną naukę i religie tak potrzebnego rozgłaszania, że „boskiego arcydzieła” (szczególnie żywności) ludziom NIE wolno ani zmieniać ani nawet próbować „udoskonalać”, powoduje że ludzie nadal kontynuują niszczycielskie zmienianie tego, czego zmieniać im NIE wolno. To właśnie z powodu owej kontynuacji, począwszy od 11 września 2001 roku ludzkość przekroczyła „punkt braku powrotu” w swych wysiłkach popełnienia samobójstwa i obecnie stopniowo umiera – tak jak wyjaśniają to szerzej punkty #T1 do #T8 z mojej strony o nazwie „solar_pl.htm”.

#A3. Zdefiniujmy sobie co stanowi „zmianę” lub próbę „udoskonalania” tego co Bóg stworzył dla naszej konsumpcji i co tutaj ja nazywam „boskim arcydziełem” – czyli czego składu, stanu, genetyki, itp., ludziom NIE wolno ani zmieniać ani próbować „udoskonalać”:

Istnieje aż cała gama najróżniejszych przesłanek, wszystkie z których relatywnie dokładnie nam ujawniają, jakich zmian w „boskim arcydziele” ludziom NIE wolno dokonywać. Najważniejszym źródłem owych przesłanek jest Biblia. Wszakże to w Biblii Bóg autorytatywnie stwierdza, że wszystko co stworzył jest już „bardzo dobre” – czyli że istoty (ludzie) pozbawione boskiej wszechwiedzy i wszechmożliwości NIE powinny nawet próbować tego zmieniać, bowiem tylko to popsują. To także w Biblii wyraźnie są oddzielone od siebie dwie kategorie działań jakim poddana zostaje m.in. żywność, tj. (1) stworzenie jej „bardzo dobrego” składu, stanu, kompozycji, funkcji, itp. (tj. tego co ludziom NIE wolno już zmieniać), od (2) jej pożytkowania dla ludzkiego dobra i mnożenia (tj. tego co ludzion wolno czynić i co Bóg zaleca dokonywać). Innym źródłem takich przesłanek są dotychczasowe ustalenia filozofii totalizmu. Ustalenia te bowiem ujawniły, że absolutnie wszystko co ludzie czynią, a więc także i ludzkie postępowanie z żywnością, może być dokonywane albo (1) w sposób łamiący boskie nakazy (czyli „niemoralnie”), lub też (2) w sposób zgodny z boskimi nakazami (tj. moralnie) – tak jak skrótowo podsumowuję to poniżej w punktach #B2 i #B1 strony „cooking_pl.htm”. (Innymi słowy, filozofia totalizmu nas uczy, że nieprawdą jest to co praktykuje dzisiejsza oficjalna nauka, mianowicie że naukowcom, politykom i ogólnie ludziom wolno jest „zmieniać” absolutnie wszystko na zmianę czego tylko przyjdzie im ochota, jeśli bowiem „zmieni” się coś, czego Bóg NIE pozwala zmieniać, wówczas Bóg zesyła karę.) Logika, zdrowy rozsądek, oraz typowe doświadczenie życiowe, też są źródłami przesłanek jakie dosyć precyzyjnie nam podpowiadają, że niczego co ktoś o wyższej od nas wiedzy i doświadczeniu uczynił już „bardzo dobrym” (a więc także wszystkie te właściwości żywności, jakie zostały jej nadane przez Boga na etapie stworzenia) nam NIE wolno już zmieniać ani „udoskonalać”, bowiem nasza podrzędna wiedza i doświadczenie jedynie to popsuje. (Przykładowo, w punkcie #B1 swej autobiograficznej strony o nazwie „pajak_jan.htm”, opisuję jak ciągle jako mały chłopiec ulegałem pokusom aby po wyjściu ojca do pracy rozbierać „bardzo dobrze” zbudowane szwajcarskie zegarki, które mój ojciec naprawił tylko wieczór wcześniej – i oczywiście, NIE mając wiedzy swego ojca, jedynie zegarki te ponownie psułem.) Najbardziej jednak przekonywującym źródłem przesłanek ujawniających jakich zmian w „boskim arcydziele” ludziom NIE wolno dokonywać, jest długa lista już dokonywanych przez ludzi takich zmian, które zakończyły się zatruwaniem i popsuciem tego „boskiego arcydzieła” – listę tę dla żywności zestawiłem już w następnym punkcie #A4 tego wpisu, zaś dokładne opisy zatruwania i psucia „boskiego arcydzieła” jakie zmiany te powodują w żywności prezentuję w kolejnych częściach strony „cooking_pl.htm”. Wszystkie te przesłanki razem wzięte dosyć precyzyjnie nam ujawniają jak powinno się definiować te zmiany i próby „udoskonalania” żywności, których ludziom NIE wolno jest dokonywać, bowiem jedynie rujnują one „boskie arcydzieło” stworzenia żywności dającej się opisać boskim „bardzo dobre”. Stąd na podstawie wszystkich tych przesłanek ja już przygotowałem wymaganą definicję i ją tu prezentuję. Oto ona:

Niedozwalaną do przeprowadzania przez ludzi zmianą lub próbą „udoskonalania” żywności należy nazywać każdą zmianę w genetyce, sposobie wyrastania, składzie, dystrybucji, sposobie przygotowywania żywności do spożycia, czy w zestawianiu wielodaniowych posiłków z odmiennych rodzajów żywności, jaka to zmiana spowoduje nabywanie przez ową żywność dowolnych zmienionych cech, które są odmienne od cech oryginalnie zaprogramowanych przez Boga w danym rodzaju żywności, albo które NIE są zaaprobowane przez Boga poprzez wymienienie w Biblii przykładów ich pozytywnego użycia.

Innymi słowy, z żywnością ludziom wolno czynić wszystko, co pozostawia niezmienionymi cechy jakie w niej Bóg zaprogramował dla nas na etapie stworzenia, lub co jest pozytywnie wymieniane w Biblii. Przykładowo, w dowolny sposób wolno ją kroić, proszkować, wyciskać, wytłaczać, obijać, wybierać do zjedzenia tylko jej składniki, fermentować, gotować, solić, suszyć, itp. Bardzo ostrożnie (tj. na sposoby jakie przestrzegają szereg określonych zasad rodzajowych i energetycznych – np. patrz punkty #L1, #L2 i #L3 strony „cooking_pl.htm”) dany rodzaj żywności wolno też mieszać z innymi podobnie naturalnymi rodzajami żywności, oraz układać z nich wszystkich dłuższe jadłospisy złożone z wielu dań zawierających odmienne rodzaje żywności. Natomiast z żywnością zupełnie NIE wolno czynić tego co wyszczególniam w punkcie #A4 tego wpisu, a potem opisuję dokładniej na stronie o nazwie „cooking_pl.htm” – a co precyzyjnie spełnia powyższą definicję niedozwalanych ludziom zmian lub prób „usprawniania” żywności. Dokonywanie bowiem tych zakazanych zmian transformuje żywność w wolno działającą truciznę jaka stopniowo uśmierca swych konsumentów.

Powinienem tutaj dodać, że powyższa definicja wynika z obecnego etapu moich badań i obecnego stanu mojej wiedzy. Jednak zdając sobie sprawę ze swej ludzkiej niedoskonałości, swoje badania nad zgodnością powyższej definicji z tym co ujawnia nam otaczająca nas rzeczywistość będę nadal kontynuował. Wszakże wszystko co dokonują niedoskonali ludzie daje się też dodatkowo udoskonalić przez wybrane osoby jakie posiadły już wymagany do tych udoskonaleń poziom mądrości, wiedzy i doświadczenia. Jeśli więc w przyszłości odkryję, że powyższa definicja w jakimś miejscu NIE jest wystarczająco poprawna, ścisła, lub klarowna, wówczas dodatkowo ją udoskonalę.

Zachęcam także czytelnika, aby sam też weryfikował poprawność i klarowność powyższej definicji zarówno na materiale dowodowym jaki ja przytaczam w niniejszym wpisie i na stronie „cooking_pl.htm”, jak i na każdym innym materiale dowodowym jakiego czytelnik sam się „dokopie” (na przekór, że zapewne materiał ten będzie oficjalnie ukrywany przez naukowców i polityków). Jeśli zaś czytelnik stwierdzi, że definicję tę jego zdaniem należy dodatkowo udoskonalić – wówczas aby dał mi poznać swoją opinię.

#A4. Wyszczególmy też przykłady najważniejszych kategorii „zmian” lub prób „udoskonalania” nawprowadzanych przez ludzi do żywności i do napojów, co do których już obecnie daje się ustalić, że pogarszają one ich jakość zamieniając je w trucizny zwolna niszczące zdrowie i zabijające konsumujących je ludzi:

Ignorancja oraz ateizm naukowców i oficjalnej nauki, w połączeniu z dotychczasowym brakiem definicji jaką dopiero moje badania pozwoliły opublikować w poprzednim punkcie #A3, spowodowały że ludzie nagminnie dokonują zmian i prób „udoskonalania” żywności jakie rujnują cechy nadane jej przez Boga na etapie stworzenia – a stąd jakich ludzie NIE powinni dokonywać. W rezultacie coraz częściej jest odkrywane, że kolejna z owych zmian lub „usprawnień”, uprzednio określana przez naukę jako „dozwolona” lub „potrzebna”, zamienia żywniość w wolno działającą truciznę. Na stronie „cooking_pl.htm” zebrałem więc razem najważniejsze przykłady kiedy zmiany, które zdaniem naukowców jakoby są „dozwolone” lub „zalecane”, już okazały się „zatruwaniem” tej żywności, zaś w niniejszym punkcie postaram się zmiany te podsumować.

Najważniejsze przykłady owych niedozwolonych do dokonywania przez ludzi zmian i prób „usprawnień” żywności, jakie żywność tą zamieniają w trucizny, obejmują:

(I) Wprowadzanie do żywności jakichkolwiek ilości i rodzajów mineralnych chemikalii jakie naturalnie NIE występują w danym rodzaju żywności, a stąd jakie muszą być wytwarzane przez dzisiejsze fabryki. Szczególnie zaś wprowadzanie rodzajów mineralnych chemikalii opisywanych na stronie „cooking_pl.htm”. Przykładowo, wprowadzanie chemikalii (opisywanych w punkcie #C1 strony „cooking_pl.htm”), które mają zabijać mikroorganizmy atakujące daną żywność, jakie to mikroorganizmy powodują psucie się tej żywności lub zmianę jej koloru. Wszakże takie wprowadzanie ignoruje oczywisty wniosek jaki prawdopodobnie czytelnikowi już się nasunął, a jaki stwierdza, że jeśli jakieś chemikalia uśmiercają mikroorganizmy które powodują proces psucia się żywności lub powodują zmianę koloru tej żywności, wówczas te same chemikalia z całą pewnością uśmiercają też i pożyteczne mikroorganizmy, które w naszym ciele powodują trawienie owej żywności i które dopomagają w absorbowaniu przez nasze ciało potrzebnych nam składników owej żywności (innymi słowy – wprowadzanie tych chemikalii do żywności ignoruje dosyć oczywisty wniosek, że takie chemikalia NIE tylko uśmiercają mikrorganizmy, ale zwolna i stopniowo uśmiercają też i ludzi którzy je konsumują).

(II) Dowolne przemysłowe przetwarzanie żywności jakie powoduje dodawanie do niej, lub powstawanie w niej, chemikalii i składników które oryginalnie NIE występują w danych jej rodzajach. Przykładem jest tutaj przemysłowe przetwarzanie czerwonego mięsa – które zamienia je w rakotwórczą substancję opisywaną w punkcie #T7 strony „solar_pl.htm” (tj. w substancję jakiej zjadanie raport WHO kwalifikuje do tej samej niebezpiecznej dla życia i zdrowia kategorii co zjadanie radioaktywności lub wdychanie azbestu).

(III) Naświetlanie żywności przeznaczonej do spożycia dowolnym rodzajem promieniowania jakie naturalnie NIE dociera do Ziemi (np. ponieważ normalnie jest ono zatrzymywane przez ziemską atmosferę), lub pozwalanie aby do zjadanej żywności dostawały się radioaktywne substancje. Przykładami jest tu używanie promieniowania na granicach krajów do zabijania owadów i ich jajek, lub do niszczenia przydatności jako materiał do siewu, np. w importowanych owocach lub zbożu, używanie kuchenek mikrofalowych, zjadanie lub sprzedaż żywności wyrastającej pod liniami wysokiego napięcia, itp.

(IV) Wprowadzanie do żywności jakichkolwiek substancji przez ludzi używanych także odrębnie jako lekarstwa. Przykładowo karmienie kur antybiotykami lub wstrzykiwanie antybiotyków do owoców kiwi, dodawanie witamin do chleba, dodawanie wapna do mleka, fluoryzowanie pitnej wody w publicznych wodociągach, dodawanie bromu do wody z wodociągów (np. aby uciszać rozruchy), itp.

(V) Powodowanie wyrastania żywności na roślinach lub na glebach potraktowanych jakimkolwiek rodzajem pestycydów lub innych trujących chemikalii. Wszakże np. pestycydy, a także trujące chemikalia lub pierwiastki zawarte np. w nawozach sztucznych, są substancjami szczególnie silnie łamiącymi kryteria moralne (tj. niemoralnymi) – za których wprowadzenie do powszechnego użycia Bóg już obecnie zbiorowo i surowo karze całą ludzkość – po szczegóły patrz punkt #T7 strony „solar_pl.htm”, oraz punkt #J1 strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”.

(VI) Takie przygotowywanie lub zestawianie żywności, jakie rujnuje jej odżywcze i energetyzujące zdolności. Dla przykładu, rujnowanie balansu „yin” i „yang” w przygotowywanej żywności – po przykłady patrz punkty #L1 do #L3 strony „cooking_pl.htm”, czy punkty #B2 do #B4 ze strony o nazwie „fruit_pl.htm”.

(VII) Zmiany genetyczne dokonywanie na roślinach lub zwierzętach jakie produkują żywność (tj. tzw. „inżynieria genetyczna” – „genetic engineering”). Po szczegóły patrz „część #G” strony „cooking_pl.htm”.

(VIII) Powodowanie wyrastania żywności na „składankowych” roślinach lub zwierzętach, tj. na takich, w których poszczególne fragmenty wykazują odmienną od siebie genetykę. Do tej grupy niedozwolonych dla ludzi zmian lub „udoskonaleń” żywności należą wszelkie odpowiedniki przysłowiowego „wyrastania gruszek na wierzbie” – czyli np. nowoczesne metody szczepienia drzewek owocowych na „bazie korzeniowej”, która powstaje przez uprzednie posadzenie jakiegoś odmiennego niż potem zaszczepiony, szybko-rosnącego rodzaju drzewa. Innymi słowy, przysłowiowe gruszki wolno szczepić i wyrastać jedynie na gruszkach – tj. na „bazach korzeniowych” jakie też są uformowane z gruszek. (Takie właśnie zakazane „składankowe” drzewa owocowe stanowią obecnie w Nowej Zelandii gro wszystkich drzewek dostarczających owoce dla ludzkiej konsumpcji, oraz niemal wyłączny rodzaj sadzonek drzewek owocowych jakie daje się nabyć w nowozelandzkich sklepach.)

Proszę odnotować, że powyższy wykaz narazie obejmujący tylko najistotniejsze zmiany i próby „udoskonalania” żywności, w przyszlości będę poszerzał i zaopatrywał w szersze objaśnienia – oczywiście w miarę jak wolny czas mi na to pozwoli.

#A5. Jak więc każdy z nas może bronić siebie i swych bliskich przed szkodliwością dla zdrowia i życia owych zmian i rzekomych „udoskonaleń” już nawprowadzanych do żywności i napojów przez innych ludzi:

Teoretycznie rzecz biorąc, obrona przed szkodliwością wprowadzania niedozwolonych dla ludzi zmian i „udoskonaleń” żywności, a więc i obrona przed śmiercią poprzez powolne zatruwanie się dzisiejszą żywnością, wygląda łatwo. Wystarczy wszakże tylko unikać spożywania takiej zmienionej (niby „udoskonalonej”) żywności, tj. unikać zakupywania i zjadania żywności której opakowania ujawniają długą listę mineralnych dodatków lub lekarstw, żywności przetworzonej przemysłowo – szczególnie jeśli jesteśmy w stanie sami sobie przygotować jej nieprzetworzoną domową alternatywę, żywności produkowanej w „fabrycznym stylu” (np. kurczaków i drobiu z dużych „tuczarni”, świń wyrastających w zamknięciu, gotowych posiłków lub kanapek z masowych jadłodajni typu McDonald albo Pizza Hut), itd., itp. Faktycznie ja sam już podjąłem tego rodzaju obronę. Jak jednak się okazuje, w praktyce taka obrona jest bardzo trudna – co na bazie swych własnych doświadczeń praktycznych wyjaśniłem dokładniej w punktach #T7 i #T8 swej strony „solar_pl.htm”. Trudność ta wynika bowiem z faktu, że w dzisiejszych czasach praktycznie niemal NIE daje się już nabyć żywności, która NIE zostałaby uprzednio zatruta na jeden z owych licznych niedozwolonych sposobów opisanych w punkcie #A4 powyżej. Nawet bowiem jeśli to co się spożywa przygotowuje się samemu z najbardziej podstawowych produktów, takich jak mąka, ziemniaki, chleb, mleko, płaty mięsa, jajka, itp. – ciągle coraz częściej nabyć dają się nam jedynie produkty, które dla jakichś tam powodów ktoś – kto je produkuje lub sprzedaje (np. rolnik, rzeźnik, rybak, młynarz, piekarz, sprzedawca, itp.) uprzednio już zapaskudził jakimiś zwolna działającymi truciznami. Dodatkową trudność wprowadza też do takiej obrony konieczność rezygnowania z, oraz eliminowania ze swego życia, niemal wszelkich udogodnień i osiągnięć jakie już wypracowała nasza dzisiejsza cywilizacja techniczna – co wyjaśniam szerzej w punkcie #T8 w/w strony „solar_pl.htm”.

Przykłady zasad i sposobów obrony, jakie ja już obecnie wypróbowuję na sobie, opisałem szerzej w punktach #T6 i #T7 z mojej strony o nazwie „solar_pl.htm”.

Bez względu jednak na fakt, że obrona przed taką zatruwaną żywnością w praktyce okazuje się być bardzo trudna, ciągle usilnie obronę tę należy podejmować – i to aż dla kilku powodów. Przykładowo, powodem nadrzędnym jest udowodnienie Bogu, że NIE jest się pasywnym „wspólnikiem” w „zmowie milczenia” jaką objęta jest obecnie ta masowa niemoralność zatruwania żywności – co szerzej opisuję w punkcie #N2 swej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”. Powodem zaś osobistym jest zapobieganie zaliczenia siebie i swoich najbliższych do owej grupy ludzi, którzy z powodu tego przekroczenia już przez ludzkość „punktu braku powrotu” będą musieli wymrzeć wraz z szybko nadchodzącą już śmiercią obecnej formy naszej cywilizacji – tak jak wyjaśniam to „kawa na ławę” w punktach #T1 do #T7 swej strony o nazwie „solar_pl.htm”.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację całej „części #A” (tj. punktów #A1 do #A5) z mojej strony o nazwie „cooking_pl.htm” (aktualizacja z dnia 20 listopada 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „cooking_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „cooking_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:

http://www.geocities.ws/immortality/cooking_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/cooking_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/cooking_pl.htm
http://totalizm.com.pl/cooking_pl.htm
http://soul.frihost.org/cooking_pl.htm
http://pajak.org.nz/cooking_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony „cooking_pl.htm”, nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/cooking_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/pajak_do_sejmu_2014.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #265). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”, lub wiadomość „No data received”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, natychmiast powtórz jego wywoływanie, a zapewne otworzy się za drugim lub kolejnym razem.


%d bloggers like this: