#264: Co kryje się za stwierdzeniem, że „w dniu 11 września 2001 roku cała nasza cywilizacja przekroczyła już ‚punkt braku powrotu’ w swych wysiłkach popełnienia samobójstwa, zaś obecnie stopniowo umiera”

Motto: „Zważajmy na kary za seryjnie popełniane niemoralności – wszakże odbierając nieodracalnie (trwale) wszelkie korzyści jakie wyniknęły z popełniania tych niemoralności, kary te notorycznie niemoralnym intelektom (takim jak m.in. cała nasza dzisiejsza cywilizacja) potrafią całkowicie odebrać ich zdolność do przeżycia.”

#T1: W języku angielskim istnieje owo zgrabne wyrażenie „point of NO return”. Niestety, NIE posiada ono jednak dokładnego polskojęzycznego odpowiednika. Wprawdzie można je tłumaczyć na język polski jako np. „punkt braku powrotu”, ale takie jego tłumaczenie NIE oddaje bogactwa znaczeniowego, które pod nim się kryje. Dlatego zapewne znacznie korzystniej jest wyjaśnić na jakimś przykładzie, co dokładnie ów „point of NO return” oznacza. Rozważmy więc w tym celu przykład nowoczesnego lotniska, na jakim startuje dzisiejszy ciężki samolot (np. pasażerski). Lotnisko to ma skończoną długość, samolot musi się więc wzbić w powietrze przed końcem jego pasa startowego – w przeciwnym wypadku samolot się rozbije, zaś lecącym nim ludziom grozi śmierć. Aby jednak się wzbić w powietrze, ów samolot musi osiągnąć na pasie startowym określoną szybkość – tak aby jego skrzydła „załapały siłę nośną”. Przy każdej zaś jego szybkości istnieje określona długość pasa startowego jaka jest konieczna dla wyhamowania samolotu. Gdyby więc samolot startował, jednak w trakcie owego startowania jego pilot się zorientował, że z jakichś powodów przed końcem pasa startowego NIE zdoła osiągnąć szybkości wymaganej do wzbicia się w powietrze, wówczas jest w stanie zahamować i zawrócić (aby ponownie spróbować swego zastartowania) tylko w przypadku, jeśli pilot zacznie hamowanie przed punktem od którego długość pozostałej części pasa startowego przekracza długość jego hamowania. Na każdym lotnisku istnieje więc taki punkt, który można właśnie nazwać „punktem braku powrotu”, po przekroczeniu którego zabraknie już samolotowi wystarczającej długości pasa startowego aby samolot mógł na nim zahamować. Jeśli więc przed osiągnięciem owego punktu braku powrotu dany samolot NIE uzyska wymaganej prędkości ani NIE rozpocznie swego hamowania, wówczas jego rozbicie z powodu zabraknięcia mu pasa startowego staje się już nieuniknione.

W punkcie #E2 swej strony o nazwie „totalizm_pl.htm” oraz w punktach #B2 do #B2.3 swej innej strony „mozajski.htm”, wyjaśniłem że z punktu widzenia kryteriów moralności istnieją dwa rodzaje tzw. „intelektów”, mianowicie „intelekt indywidualny” (czyli pojedyńczy człowiek), oraz „intelekt grupowy” (czyli np. rodzina, fabryka, miasto, naród, państwo, czy też cała nasza cywilizacja). Oba te rodzaje intelektów mają zdolność do prowadzzenia swego niezależnego życia. Oba też z nich muszą tak samo sumiennie wypełniać wymogi moralne nałożone na nas przez Boga – w przeciwnym wypadku są surowo przez Boga karane za łamanie boskich nakazów i praw. Interesującą ciekawostką „punktu braku powrotu” (tj. w/w „point of NO return”) jest, że jeśli przeanalizować ateistyczną filozofię dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej, wówczas zgodnie z kanonami owej filozofii „intelekty grupowe” NIE mają swego „punktu braku powrotu”. Odnotuj przy tym, że dzisiejsza oficjalna nauka wcale jednak publicznie NIE obwieszcza faktu, że zgodnie z jej kanonami „intelekty grupowe” NIE mają swego „punktu braku powrotu”. Jednak ów fakt daje się wydedukować z jej kanonów. Ponadto, oficjalna nauka postępuje zgodnie z tym co ów fakt jej implikuje. Przykładowo nauka ta NIE nakazuje natychmiastowego zaprzestania użycia wszelkich pestycydów oraz telefonów komórkowych (chociaż nakaz taki już dawno temu miała obowiązek oficjalnie wydać), aby w ten sposób uratować pszczoły przed wymarciem, czy np. NIE nakazuje aby nasza cywilizacja pilnie i na wszelkie możliwe sposoby szukała nowych metod generowania energii (wręcz przeciwnie, oficjalna nauka zachęca do używania pestycydów i telefonów komórkowych, ponieważ czerpie z nich znaczne korzyści, jednocześnie też zabrania i blokuje poszukiwania nowych źródeł energii tam gdzie już wiadomo, że źródła te się kryją, ponieważ sukces w tych poszukiwaniach by podważył wiarygodność najbardziej podstawowych doktryn dzisiejszej nauki – po więcej informacji patrz moja strona „free_energy_pl.htm”, strona „eco_cars_pl.htm”, albo strona „telekinetyka.htm”). Innymi słowy, zgodnie z kanonami filozofii dzisiejszej ateistycznej nauki ziemskiej, „intelekty grupowe” NIE mogą ulegać zniszczeniu tylko ponieważ np. czegoś im zabrakło. Filozofia owej nauki implikuje bowiem, że w przypadku zabraknięcia czegoś absolutnie niezbędnego do przeżycia, dany intelekt grupowy zawsze ma możność znalezienia czegoś innego co zastąpi owe brakujące dobro. Tymczasem z codziennego życia już wiemy, że to co implikuje owa filozofia oficjalnej nauki wcale NIE jest prawdą – wszakże wiele intelektów grupowych z całą pewnością ulega zniszczeniu właśnie z powodu zabraknięcia im czegoś absolutnie niezbędnego do przeżycia, np. pieniędzy, surowców, zapotrzebowania na ich dobra, efektywnych rządów, zatrudnienia i zarobków, itp. – np. rozważ losy wielu dzisiejszych państw, które się rozpadają i umierają tylko ponieważ ich obywatele się buntują z powodu braku pracy i zarobków. W tym miejscu odnotuj także to co na temat śmierci lub zniszczenia „intelektów grupowych” wyjaśniam w punkcie #N2 swej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm” – mianowicie, że ich śmierć niekoniecznie oznacza fizykalne zniszczenie i zanik, a czasami może polegać jedynie na całkowitej zmianie zasad na jakich one istnieją i operują. (Np. śmierć komunistycznej Polski nastąpiła z chwilą narodzenia się w jej miejsce obecnej trzeciej RP – tj. w chwili swej śmierci uprzedni intelekt grupowy jakim jest Polska fizykalnie NIE zaniknął ani NIE uległ całkowitemu zniszczeniu, a jedynie drastycznie i całkowicie zmienił zasady na jakich nowo wówczas narodzona RP zaczęła istnieć i operować, oraz pozbył się ludzi którzy narzucali mu uprzedni sposób operowania.) Oczywiście, taka zmiana zasad istnienia i działania praktycznie musi też oznaczać, że niektóre „intelekty indywidualne” (tj. niektóre indywidualne osoby), jakie były nieodzowne dla istnienia i operowania umierającego intelektu grupowego, też muszą umrzeć lub zostać wymienione na inne. To dlatego śmierć uprzedniej Libii oznaczała też śmierć Muammar’a Kaddafi, zaś śmierć uprzedniego Iraku oznaczała też śmierć Saddam’a Hussein.

Badania prowadzone w zgodzie z odmiennym podejściem filozoficznym nowej tzw. „totaliztycznej nauki” (tj. tej nowej nauki jaka została dokładniej opisana w punktach #C1 do #C6 mojej strony o nazwie „telekinetyka.htm”), ujawniają skąd się bierze owa rozbieżność tego co dzieje się w faktycznym życiu, oraz tego co w sprawie „punktu braku powrotu” implikują kanony filozofii starej oficjalnej nauki ziemskiej. Mianowicie, jak wiadomo, kanony filozofii starej oficjalnej nauki ateistycznej zostały stworzone dla założenia, że Boga NIE ma, a stąd mają one zastosowanie tylko do świata pozbawionego Boga. Tymczasem my żyjemy w świecie rządzonym żelazną ręką przez wszystko-wiedzącego Boga. Zaś w świecie rządzonym przez Boga „punkt braku powrotu” faktycznie istnieje, ponieważ formują go kary Boga za seryjnie popełniane niemoralności – które to kary polegają na nieodwracalnym (trwałym) odbieraniu korzyci jakie miały wynikać z owych niemoralności (po szerszy opis tych nieodwracalnych kar Boga patrz punkt #N2 z mojej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”). Oczywiście, faktyczne istnienie owego „punktu braku powrotu” jest też potwierdzane obszernym materiałem dowodowym – jakiego najlepszym przykładem są celowo przemilczane i ukrywane przez dzisiejszą oficjalną naukę liczne dowody na zaistnienie bibilijnego „wiekiego potopu” (np. dowody w postaci skamieniałych kłód drzew jakie są zorientowane pionowo i przenikają aż przez kilka kolejnych warstw geologicznych – każda z których to warstw według twierdzeń oficjalnej nauki jakoby musiała się osadzać przez okres wielu milionów lat, podczas gdy długość życia owych kłód drzew przenikających przez te wszystkie warstwy typowo NIE mogła przekraczać tysiąca lat). Odnotuj tu bowiem, że np. data wydanego przez Boga nakazu aby Noe zbudował swoją arkę, była właśnie jednym z takich „punktów braku powrotu” dla całej ówczesnej ludzkości. Z kolei fakt istnienia takich „punktów braku powrotu” wnosi dla nas wiele ważkich konsekwencji. Przykładowo istnienie tych punktów ujawnia, że data 11 września 2001 roku stanowi właśnie moment przekroczenia przez całą naszą dzisiejszą cywilizację kolejnego z takich „punktów braku powrotu”, a stąd że właśnie teraz cała nasza obecna cywilizacja, traktowana jako „intelekt grupowy”, znajduje się w trakcie stopniowego umierania. (Przełomowe znaczenie daty 11 września 2001 roku jako początka obecnej śmiercionośnej epoki „neo-średniowiecza” wyjaśnione zostało szerzej w punkcie #K1 oraz w „tabeli #K1” ze strony o nazwie „tapanui_pl.htm”.) Ponadto istnienie tego „punktu braku powrotu” dodatkowo potwierdza także ów fakt, iż my wcale NIE żyjemy w świecie pozbawionym Boga (tak jak kłamliwie usiłuje nam to wmówić dzisiejsza oficjalna nauka), a losy całej naszej cywilizacji są z żelazną ręką rządzone przez wszech-wiedzącego Boga. (Po liczne dowody na istnienie Boga patrz np. moje strony o nazwach „god_proof_pl.htm”, „god_pl.htm”, czy „changelings_pl.htm”.)

#T2. Tak więc oto, na przekór (i właśnie z powodu) posiadania owych doskonale opłacanych zawodowych naukowców i polityków, nasza cywilizacja ciągle zdołała popełnić samobójstwo i obecnie zwolna umiera na naszych oczach:

Ludzkość otrzymywała wystarczająco dużo ostrzeżeń, że jeśli NIE zmieni swoich postępowań, wówczas nadejdzie kataklizm. Wszakże ostrzeżenia takie zawarte są w przepowiedniach z Biblii. Od wieków ostrzegała nas też mądrość ludowa – np. patrz punkty #H1 do #H3 z mojej strony o nazwie „przepowiednie.htm”. Wielu mądrych ludzi powtarzało podobne ostrzeżenia już od około połowy XX wieku. Ostatnio zaś ostrzega nas nawet sama natura – po przykłady patrz punkt #C5.1 na mojej stronie o nazwie „newzealand_pl.htm”, czy punkt #N2 na mojej stronie o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”. Wszystko to jednak na darmo. W dniu 11 września 2001 roku ludzkość podjęła działania jakie przeniosły ją poza ów progowy punkt w jej historii, jaki po angielsku nosi omawianą powyżej wymowną nazwę „the point of NO return” (co na język polski możnaby tłumaczyć jako „punkt od którego NIE ma już powrotu”, lub w skrócie „punkt braku powrotu”). Działania te w praktyce były odpowiednikiem popełnienia samobójstwa przez całą dotychczasową ludzkość. Począwszy więc od owej daty 11 września 2001 roku cała nasza cywilizacja zwolna umiera i to na naszych oczach. Tymczasem życie w umierającej cywlizacji generuje sporo „uciech” i problemów, jakich uprzednio nikt z ludzi NIE był zmuszony doświadczać. Wszakże umierająca cywilizacja NIE tylko nakłada na nas wymóg, że aby samemu przeżyć, każdy z nas musi indywidualnie bronić się i uniezależniać od następstw niemoralnego działania zachłannych koncernów, polityków, decydentów, naukowców i wielu innych ludzi (w rodzaju działań opisywanych np. w punktach #F3 i #B5 mojej strony o nazwie „solar_pl.htm”), ale także stwarza sporo dodatkowych wymogów życiowych wynikających z utrudniających nasze codzienne życie następstw owego niemoralnego działania aż szeregu kolejnych pokoleń polityków, rządów, decydentów i naukowców. W punktach jakie teraz nastąpią będę więc starał się wyjaśnić i opisać NIE tylko „dlaczego” i „jak” ów „punkt braku powrotu” został przekroczony przez całą ludzkość, oraz jak się indywidualnie bronić przed następstwami tego przekroczenia, ale także postaram się opisać przykłady tych z owych „uciech”, z jakimi obecna sytuacja umierającej ludzkości już mnie skonfrontowała, oraz wyjaśnić czytelnikowi na szeroko ujawniających się przykładach jak ja już się bronię przed ich niekorzystnymi następstwami. Wszakże jeśli owe „uciechy” i problemy już zdołały mnie dopaść, jest też wysokie prawdopodobieństwo, że dopadły one już (lub wkrótce dopadną) także i czytelnika tego wpisu. Przecież zgodnie z wyjaśnieniami filozofii totalizmu opisanymi w punktach #A2.8 i #E2 mojej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”, każdy z nas ponosi osobistą odpowiedzialność za niemoralności, które popełnia jakikolwiek z „intelektów grupowych” do jakich się należy. A wszyscy należymy przecież do intelektu grupowego jakim jest cała nasza cywilizacja. Każdy więc z nas po upływie tzw. „czasu zwrotu” jest indywidualnie karany za wszelkie niemoralności popełniane przez całą naszą cywilizację dokładnie tak jak Bóg karze wspólników w popełnianiu tych niemoralności. Tymczasem w przypadku dotknięcia i czytelnika przez te same co mnie, lub przez podobne „uciechy” i problemy, czytelnik zapewne skorzystałby z poznania opisów jak ja usiłowałem je rozwiązywać lub przed nimi się bronić.

#T3. Na jakiejkolwiek tylko sprawie by NIE skupić swej uwagi, natychmiast rzuca się w oczy, jak odwrotnie do sposobu wymaganego przez Boga sprawa ta jest prowadzone przez dzisiejszych ludzi – za co oczywiście Bóg musi ludzi tych surowo karać:

Aż na całym szeregu swych stron internetowych i publikacji, przykładowo w punkcie #N2 swej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”, czy w punktach #B2 do #B2.3 innej strony o nazwie „mozajski.htm”, wyjaśniłem i udokumentowałem materiałem dowodowym, że Bóg nałożył na ludzi zestaw ścisłych wymagań (jakie ja nazywam „moralnością” lub „kryteriami moralnymi”) wyjaśniających jak ludzie ci mają żyć, z żelazną też konsekwencją Bóg karze każde ludzkie odstępstwo od owych wymagań. Wymagania te Bóg udostępnił ludziom pisemnie w formie treści Biblii, a ponadto każdej osobie podpowiada je także w podszeptach jej organu sumienia, zaś począwszy od 1985 roku pozwala mi abym dodatkowo wyjaśniał je naukowymi ustaleniami filozofii totalizmu oraz treścią teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.

Niestety, pomimo tego, począwszy od czasów wdrożenia telewizji do naszego codziennego życia, ludzie coraz bardziej odchodzą od tych boskich wymagań. Do chwili obecnej odejście to stało się aż tak znaczące, że niemal jako reguła dzisiejsi ludzie postępują niemal dokładnie odwrotnie do tego co Bóg od nich wymaga. Przykładowo, w punkcie #J1 swej strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” przytoczyłem wyniki swej analizy postępowań dzisiejszych rządów, z jakiej wynika, że niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią lub decydują łamie sobą jakieś kryteria moralne. Innymi słowy, zamiast postępować dla ludzi, niemal wszystko co dzisiejsze rządy czynią wymierzone jest przeciwko ludziom. Natomiast w punktach #F3 i #B5 niniejszej strony staram się uświadomić, że przeciwko ludziom działa też większość dzisiejszych koncernów – i to nawet tych, które z definicji mają służyć ludziom. Z kolei owe ludzkie postępowania jakie łamią sobą ostre kryteria moralności, ściągają na głowy ludzi kary Boga. Oczywiście, aby NIE zniszczyć u ludzi tzw. „wolnej woli”, owe kary Boga są tak serwowane, że w każdą w nich zostają wpisane co najmniej aż trzy odmienne zestawy materiału dowodowego jaki pozwala aby zależnie od czyjegoś światopoglądu dana kara mogła być wyjaśniana na co najmniej 3 odmienne sposoby – po szczegóły patrz punkt #C2 z mojej strony o nazwie „tornado_pl.htm”. Bez względu na to jednak, jak te kary Boga ktoś by NIE wyjaśniał, ciągle tak samo znacząco utradniają one coraz bardziej nasze codzienne życie. Z czasem poziom ich utrudnienia aż tak narośnie, że życie jakie ludzie znali dotychczas przestanie być możliwe. W owym więc już wkrótce nadchodzącym czasie, przy życiu przetrwają tylko ci nieliczni, którzy zdobędą się na motywację i zdołają się adoptować do kataklizmicznych warunków życia na Ziemi.

#T4. Poznajmy więc mechanizm jaki spowodował, że cała nasza cywilizacja w dniu 11 września 2001 roku przekroczyła ów „punkt braku powrotu”:

Opisane powyżej stopniowe nabywanie począwszy od czasu upowszechnienia się telewizji zwyczaju przywódców, decydentów, naukowców i innych ludzi aby popełniać seryjne niemoralności nastawione na szybkie i łatwe uzyskiwanie najróżniejszych korzyści, zaczęło ściągać na głowę całej ludzkości najróżniejsze kary od Boga. Co gorsza, Bóg wdraża zasadę opisywaną szerzej w punkcie #N2 mojej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm”, że karami za powtarzalne niemoralności popełniane w sposób seryjny, są nieodwracalne (trwałe) pozbawienia danego intelektu korzyści jakie miały wynikać z owych niemoralności. Nieodwracalność (trwałość) zaś owej eliminacji korzyści oznacza, że pozostaje ona w mocy aż do śmierci intelektu który popełnił daną niemoralność. Ponieważ zaś od czasu upowszechnienia się telewizji nasza cywilizacja jako całość zaczęła popełniać seryjnie coraz to większą liczbę niemoralności, w określonym punkcie naszej historii owe seryjne niemoralności praktycznie objęły sobą każdy aspekt życia naszej cywilizacji. Owym przełomowym punktem okazuje się być data 11 września 2001 roku. Ponieważ zaś za każdą z tych seryjnych niemoralności, po tzw. „czasie zwrotu” nasza cywilizacja otrzyma nieodwracalną (trwałą) karę jaka będzie ją trapiła aż do chwili zakończenia jej życia, faktyczne objęcie tymi karami każdego aspektu życia ludzkości praktycznie oznacza, że z chwilą kiedy dopełnią się „czasy zwrotu” wszystkich tych kar, ludzkość jako cały „intelekt grupowy” NIE będzie w stanie utrzymać się już przy życiu i musi umrzeć. (Pojęcie „czasu zwrotu” wyjaśnione jest szerzej m.in. w punktach #C4.2 i #A4 ze strony o nazwie „morals_pl.htm”.) Oczywiście, kiedy cały „intelekt grupowy” stanowiący ludzkość będzie umierał, wówczas wielu indywidualnych ludzi, którzy obciążeni zostaną osobistą odpowiedzialnością za niemoralności jakie popełniła cała ludzkość, też będzie musiało umrzeć. (Odnotuj z wyjaśnień punktów #A2.8 i #E2 mojej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”, że osobistą odpowiedzialnością za niemoralności popełniane przez intelekt grupowy do jakiego się należy, jest obciążany każdy indywidualny uczestnik tego intelektu, który jest świadomy iż owe niemoralności zostają popełnione, jednak który pozostaje wobec nich bierny i faktycznie NIE czyni niczego aby usiłować niemoralności te powstrzymywać lub naprawiać ich następstwa.)

#T5. Co więc daje się przewidzieć już obecnie o dalszych losach naszej cywilizacji, po tym jak w dniu 11 września 2001 roku przekroczyła ona ów „punkt braku powrotu”:

Z treści „tabeli #K1” wyjaśnionej i pokazanej w punkcie #K1 mojej strony o nazwie „tapanui_pl.htm” dosyć jednoznacznie wynika, że następna (piąta z kolei) era na Ziemi będzie już ostatnią erą śmiertelnej ludzkości. W czasie jej trwania wybrani reprezentanci ludzkości muszą więc doświadczyć wszystkiego co potem będzie wymagane w poprawnym działaniu nieśmiertelnej ludzkości z następnej (szóstej) ery. Przykładowo, musi poznać zasady błyskawicznego podróżowania przez przestrzeń kosmiczną (tj. zbudować i używać Magnokraft i Wehikuł Telekinetyczny), musi poznać i doświadczyć działanie czasu – wszakże wehikuł w Biblii nazywany „Nowym Jeruzalem” (w którym niesmiertelna ludzkość będzie poznawała i doświadczała fizyczny wszechświat) będzie właśnie Wehikułem Czasu – po szczegóły patrz punkt #J3 ze strony „malbork.htm”, itd., itp. Niestety, poznanie tego, czego znajomość jest wymagana od ludzkości z ostatniej (piątej) ery, NIE byłoby możliwe gdyby ludzkość utrzymywała wówczas obecną filozofię, dzisiejsze postawy, zachowania, itp. Dlatego, aby następna era mogła nadejść na Ziemię, wszyscy ci ludzie, którzy obecnie są nosicielami filozofii, poglądów, postaw, nastawień, zachowań, itp., dzisiaj panujących na Ziemi, przed nadejściem następnej ery muszą zostać wyeliminowani w wpływu na zasady na jakich cała ludzkość działa, oraz zastąpieni przez ludzi, którzy będą odpowiedniejsi dla następnej ery. Niestety, dla wielu dzisiejszych ludzi, których filozofie, poglądy, postawy, itp., okazują się już niemożliwe do zmienienia, owo ich zastąpienie przez innych ludzi praktycznie będzie oznaczało, że będą oni musieli umrzeć. Oczywiście, owo ich wymieranie, wcale NIE musi być spektakularne i wysoce tragiczne w każdym z przypadków (tj. takim do jakiego nas przyzwyczajają dzisiejsze pełne akcji filmy), a w niektórych przypadkach może mieć też formę np. umierania z powodu otyłości lub przejedzenia, albo umierania bowiem ktoś np. poślizgnął się na skórce od banana. Także dzisiejsze metody i zasady rządzenia będą musiały być zmienione – przykładowo dzisiejsze demokracje (które sprzyjają nabywaniu przez ludzi pasywności, obojętności, nieodpowiedzialności, itp.) będą musiały być pozastępowane przez rządy jednostek (tj. przez „zamordyzm”, który sprzyja indukowaniu u ludzi aktywności, zainteresowania, odpowiedzialności, itp.) – jaki to proces stopniowego zastępowania demokracji przez rządy jednostek już widzimy jak się rozpoczął i pogłębia na Ziemi.

Dodatkowe informacje o tym „co” oraz „jak” będzie się zmieniało w trakcie stopniowo nadchodzącego i pogłębiającego się umierania dzisiejszej ludzkości, czytelnik znajdzie m.in. w punktach #H3 i #H1 mojej strony o nazwie „przepowiednie.htm”, w punkie #K1 strony „tapanui_pl.htm”, w punkcie #N2 strony „pajak_na_prezydenta_2020.htm”, oraz w punktach #B2 do #B2.3 strony „mozajski.htm”.

#T6. Jak się bronić i przygotowywać do tego co już wkrótce nadejdzie wraz ze stadium agonalnym w procesie umierania naszej obecnej cywilizacji:

Teoretycznie rzecz biorąc, obrona przed doznaniem losu przeznaczonego dla tych ludzi, którzy będą musieli wymrzeć wraz ze śmiercią obecnej cywilizacji ludzkiej, jest prosta. Wszakże w celu efektywnego wybronienia się przed śmiercią trzeba jedynie przekonać Boga, że nabyło się i już się wykazuje posiadanie wszelkich cech, jakie będą praktycznie potrzebne ludziom żyjącym w następnej (piątej) erze z w/w „tabeli #K1” na stronie „tapanui_pl.htm”.

Praktycznie jednak owo udowodnienie swojej przydatności do następnej ery będzie trudne i pracochłonne. Wszakże będzie wymagało drastycznego przestawienia swojego sposobu myślenia, poglądów, nastawienia, wiedzy, sposobu działania, aktywności, itp. Przykładowo, trzeba będzie stać się aktywnym (zamiast obecnej pasywności), trzeba będzie wyrobić w sobie nawyk osobistego pokonywania trudności (zamiast, jak obecnie, pasywnie oczekiwać aż ktoś inny je pokona), trzeba będzie nauczyć się jak samemu się odróżnia to co faktycznie jest moralne, od tego co faktywnie jest niemoralne (zamiast, jak obecnie, wierzyć w opinie innych na ten temat) oraz nauczyć się jak w swoim własnym postępowaniu wdrażać czynienie wyłącznie tego co jest moralne, trzeba będzie poznać też podejście „a priori” do naukowego gromadzenia wiedzy, a NIE jedynie uznawać podejście „a posteriori” dzisiejszej oficjalnej nauki (owo podejście „a priori” najdokładniej opisałem w punktach #C1 do #C6 swej strony „telekinetyka.htm”), itd., itp.

Jeśli więc czytelnik zechce już obecnie zacząć poznawać, co wiąże się z takim przestawieniem siebie na myślenie w kategoriach następnej (piątej) ery ludzkości, wówczas rekomendowałbym aby niezależnie od podjęcia systematycznego studiowania Biblii, czytelnik poznał także całą moją stronę o nazwie „totalizm_pl.htm”, oraz całą moją stronę o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm”, a ponadto co najmniej punkt #N2 ze strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm” i punkty #C4.2 do #C4.7 ze strony o nazwie „morals_pl.htm”. Dla technicznie uzdolnionych osób korzystnym i wskazanym byłoby też poznanie stron o nazwach „immortality_pl.htm”, „magnocraft_pl.htm”, oraz „propulsion_pl.htm”.

#T7. Przykłady najbardziej reprezentacyjnych z walących się obecnie na ludzkość trwałych kar za seryjne łamanie kryteriów moralności, jakimi Bóg zmuszony jest już obecnie karać ludzkość trwałym odebraniem jej kolejnego czegoś, oraz jakie to kary ja osobiście też już doświadczam (podobnie jak każdy inny uczestnik obecnej ludzkości), zaś korygowanie następstw jakich już zmuszony zostałem podejmować:

Przeglądnijmy teraz przykłady najbardziej reprezentacyjnych (i ilustracyjnych) z walących się obecnie na ludzkość kar za seryjne łamanie kryteriów moralności, tj. kar jakie dla dzisiejszej ludzkości mają już nieodwracalny (trwały) charakter i stąd jakie już NIE ustąpią aż do śmierci obecnej cywilizacji ludzkiej. Oczywiście, tego typu kar ludzkość już obecnie otrzymuje znacznie więcej niż ich opisuję poniżej, zaś ich ilość coraz szybciej narasta – wszakże nasza cywilizacja popełniła już (i nadal pepełnia) seryjne niemoralności w praktycznie każdym obszarze swego życia – po kilka innych przykładów podobnych kar patrz punkty #B2 do #B2.3 strony „mozajski.htm”, oraz inne moje opisy referowane w tamtych punktach. Niemniej tutaj ja opisuję jedynie te kary jakie dotychczas zaburzyły znacząco także i moje życie, a stąd przed jakich następstwami zmuszony byłem już znaleźć jakąś metodę obrony. Wszakże celem całego tego wpisu jest zainspirowanie czytelnika do aktywnych przemyśleń, poszukiwań, działania i obrony, zaś poniższe opisy mają jedynie wskazywać mu przykłady sposobów i metod na jakie ja sam staram się bronić przed następstwami owych trwałych kar. Oczywiście, poniższe opisy w przyszłości zapewne będą nadal poszerzane w miarę jak będę wypracowywał przykłady następnych metod obrony przed następstwami tych z owych nieodracalnych (trwałych) kar, które mi osobiście najbardziej utrudniają życie – tyle, że wypracowanie (i wypróbowanie w praktyce oraz opisanie) metod obrony przed nimi zajmuje sporo czasu. Oto więc przykłady tych kar wraz z opisami jak ja staram się rozwiązywać i pokonywać utrudnienia życiowe przez nie wprowadzane.

(1) Wyginięcie pszczół i konieczność ręcznego zapylania drzew owocowych i warzyw. O tym, że pszczoły znikają w zastraszającym tempie, ludzkość wie już od dawna. Od dawna też jest już nam wiadomym „dlaczego”. Przykłady owego „dlaczego” wyjaśniam m.in. w punkcie #J1 swej strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” – gdzie opisuję niemoralne wdrożenia tzw. „pestycydów” do powszechnego użycia, a także wyjaśniam m.in. w punkcie #C5.1 swojej strony o nazwie „newzealand_pl.htm” – gdzie opisuję następstwa upartego używania przez naszą cywilizację zabójczych krótkich fal radiowych z naszych telefonów komórkowych. Wszakże owe krótkie fale radiowe m.in. rezonują w ciałkach pszczół (a także indukują raka u ludzi). Zamiast ich używania, ludzkość już mogłaby więc w celach komunikacyjnych używać zupełnie bezpieczne dla ludzi i dla fauny tzw. „fale telepatyczne”. Wszakże urządzenia i zasady nadawania oraz odbioru owych bezpiecznych dla ludzi i fauny fal telepatycznych też są nam już znane. Niestety, zamiast je badać i rozwijać, oficjalna nauka ludzka ignoruje całą wiedzę na ich temat, podobnie jak ignoruje też moją teorię wszystkiego zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji – która pozwoliła m.in. na odkrycie fal telepatycznych i na wyjaśnienie ich działania. Fale telepatyczne oraz urządzenia jakie je używają ja opisuję m.in. w punktach #E1 do #E3.2 z mojej strony o nazwie „telepathy_pl.htm”. Na przekór jednak posiadania wiedzy co pszczołom szkodzi oraz jak wyeliminować źródła owej szkodliwości, jak dotychczas ani cała ludzkość, ani jej utrzymująca lukratywny monopol oficjalna nauka, ani też nawet jej dzierżący potężną władzę politycy, NIE uczynili niczego aby problemowi temu zaradzić. W rezultacie, począwszy od około 2008 roku np. w miasteczku Petone, w którym ja mieszkam, przez całe lato typowo widuję zaledwie jedną lub z dwie pszczoły. Aż do 2012 roku ów chroniczny brak pszczół w Petone NIE dotykał mnie osobiście. Jednak w 2012 roku kupiłem dla siebie mieszkanie z maleńkim ogródkiem o wymiarach 12×6 metrów – zdjęcia fragmentów tego ogródka przytaczam m.in. na „Fot. #G1” i „Fot. #N1c” ze strony o nazwie „solar_pl.htm”. W ogródku tym posadziłem kilka drzewek owocowych, oraz usiłuję sadzić niektóre warzywa (np. pomidory i słoneczniki). Jak jednak się okazuje, NIE ma ich kto zapylać, bowiem brak pszczół. Wiosną 2015 roku zdecydowałem się więc aby swoje drzewka owocowe zapylać ręcznie – od dawna wiem bowiem, że np. hodowcy pomidorów i owoców kiwi tak właśnie czynią. (Przykładowo, w odpowiedzi na niemoralne zniszczenie przez producentów owoców kiwi z NZ całej masy tych owoców jedynie po to aby podnieść ich ceny, Bóg spowodował, że podobno to właśnie zaimportowanie do NZ pyłku koniecznego dla zapylania kwiatów kiwi, jaki to pyłek sprowadzony został z kraju w którym panuje choroba PSA, spowodowało zniszczenie drzewek kiwi, a stąd i produkcji tych owoców, w większej części NZ – po szczegóły patrz punkt #D5 na mojej stronie o nazwie „fruit_pl.htm”.) Ja mam jednak z tym ręcznym zapylanie swych drzew owocowych sporo problemów. Przykładowo, aby efektywnie przenosić pyłek z kwiatka na kwiatek, trzeba użyć właściwy rodzaj delikatnego pędzelka. Podczas swych wakacji w Kuala Lumpur w 2015 roku nabyłem więc dwa bardzo delikatne (i drogie) pędzelki używane przez Chińczyków do kaligrafii. Działają one doskonale, bowiem pyłek kwiatowy się sam przylepia do ich delikatnego naturalnego włosia. Jednak w swoim maleńkim ogródku posadziłem więcej niż dwa rodzaje drzewek owocowych. Przykładowo, już w nim rosną śliwki, brzoskwinie, czereśnie, wiśnie, gruszki, cytryny, pomarańcza, feijoa, orzechy, morwy, agrest, pożeczki, czarne jagody, oraz najróżniejsze winogrona. Aby zaś NIE marnować ich kwiatostanu, każdy rodzaj drzewek owocowych trzeba zapylać wyłącznie pyłkiem właściwym dla ich rodzaju. Potrzebuję więc co najmniej 10 takich pędzelków – każdy z których powinien być właściwej dla danych kwiatów średnicy. W NZ dokupiłem więc dodatkowo dwa zestawy miejscowych pędzelków dla malarzy. Niestety, zapewne mają one sztuczne włosie, bowiem zamiast przenosić pyłek kwiatowy, ich najeżone niewidzialnymi dla oczu haczykami włosy odrywają z kwiatów całe torebki pyłkowe. Na dodatek, w praktyce się okazało, że ręczne przenoszenie pyłku z kwiatka na kwiatek, to NIE lada robota – zważywszy iż nawet małe drzewka owocowe mają już setki kwiatków. Przenoszenie pyłku już w małych drzewkach zajmuje mi więc całe dni, a proces ten trzeba powtarzać każdego dnia aż przez jakiś tydzień czasu – mi NIE wiadomo wszakże kiedy warunki dla zapylenia danych kwiatów są właściwe. Gdy bowiem dowiem się czy zapylenie było właściwe, na poprawę sytuacji będzie już zbyt późno – jako że wszystkie kwiatki będą wówczas już przekwitnięte. Do tego dodaje się problem drzewek hybrydowych. Przykładowo, najsmaczniejsze gruszki dzisiejszych czasów, zwane „Doyenne du Comice”, albo „DDC”, NIE mogą być zapylone własnym pyłkiem, a musi się użyć pyłek z innych gruszek samo-pylnych. Dlatego w swym ogródku posadziłem aż dwie takie gruszki samo-pylne, tj. „Conference” oraz „Winter Nelis”. Te jednak też stwarzają problemy, bowiem NIE bardzo chcą synchronizować moment swego kwitnięcia z datą kwitnięcia mojej „Doyenne du Comice”. Podobnej „uciechy” dostarczają też hybrydowe czereśnie, przykładowo „Summit” – które też muszą być zapylane przez odmienne czereśnie samo-pylne, np. „Sam”, a także dostarczają wszelkie inne hybrydowe owoce. Innymi słowy, kiedy pszczoły całkowicie już wyginą, NIE bardzo widzę aby ludzie byli w stanie produkować owo przysłowiowe „jedno jabłko na dzień utrzymujące lekarza z daleka”. To zaś oznacza dodatkową degenerację zdrowia, a co za tym idzie i śmierć, wielu dalszych ludzi – i to tylko z powodu braku dostępu do owoców. O powszechnym zaś głodzie spowodowanym brakami też wielu innych rodzajów żywności, jakich produkcja zależy od zapylania przez pszczoły, NIE będę tu już się rozpisywał. Jak w tej więc sytuacji respektować obecną oficjalną naukę ziemską za to do czego jej monopol na wiedzę i edukację, zachłanność i brak obstawania za prawdą już doprowadziły całą naszą cywilizację.

(2) Radioaktywne opady, oraz niebezpieczna dla życia radioaktywność coraz większej proporcji naszej żywności. W punkcie #M1.1 swej strony o nazwie „telekinetyka.htm”, a także w punkcie #F2 jeszcze innej swej strony o nazwie „cooking_pl.htm”, wskazałem artykuł, w którym opublikowana była informacja, iż mięso dzikich świń z Niemiec jest już aż tak radioaktywne, że przestało się nadawać do spożycia i musi być niszczone. (Jeśli zaś tak sprawa się ma w Niemczech, niemal na pewne tak samo też wygląda sytuacja w wielu innych krajach – tyle jednak, że naukowcy lub przywódcy owych krajów są zbyt niedbali, leniwi, zakłamani albo niekompetentni aby zbadać i ujawnić co dzieje się w naturze ich krajów.) Radioaktywność jest też już wykrywana nawet w mleku kobiet-matek. Nic dziwnego, że w tej sytuacji ja NIE jestem w stanie znaleźć jakiegokolwiek sklepu, w którym jako osoba prywatna mógłbym nabyć dobrze wyskalowany instrument do pomiaru radioaktywności. (Wszakże zapewne gdyby każdy obywatel mógł swobodnie sobie mierzyć co się dzieje z radioaktywnością na Ziemi, wówczas rządy NIE mogłyby już bezproblemowo budować następnych reaktorów jądrowych ani bomb atomowych.) Niemniej instrument taki byłoby korzystnie posiadać, aby sprawdzać na bieżąco ile wynosi, czy też jak narasta, radioaktywność np. tego co się spożywa. Wszakże radioaktywność ta prawdopodobnie nieustannie rośnie. Przykładowo w Petone w jakim mieszkam, od jakichś 3 lat odnotowuję, że całkowicie czarne uprzednio miejscowe ptaki „kosy” zaczęły się tu mutować i u coraz więcej z nich zaczynają wyrastać nieregularne łaty z białych piór – patrz „Fot. #T1abcd” na mojej stronie o nazwie „solar_pl.htm”. Takiego zaś zbiorowego mutowania się sporej liczby NZ czarnych kosów NIE daje się wyjaśnić niemal niczym innym poza wzrostem radioaktywności wody deszczowej i zraszanej nią gleby – czyli także i dżdżownic jakimi kosy te głównie się żywią. Z kolei wzrost radioaktywności wody i gleby oznacza m.in. wzrost radioaktywności żywności jaką zjadamy, a stąd też oznacza wzrost zachorowań na raka, coraz krótsze życie ludzi, prawdopodobnie coraz większą liczbę ludzi też rodzących się z najróżniejszymi mutacjami, oraz zapewne coraz większą degenerację fizyczną i umysłową ludzkości – tyle że „prawa o prywatności informacji”, tajemnica jaką otaczane są dane medyczne, coraz większa niechęć oficjalnej nauki do identyfikowania i rozwiązywania faktycznych problemów ludzkości, oraz coraz wyższa pasywność w ludzkich postawach, zapewne narazie uniemożliwiają społeczeństwu połapanie się w tym co faktycznie się dzieje. (Odnotuj, że mutowanie się ludzi, to NIE tylko fizyczne i umysłowe choroby wywodzące się z mutacji genetycznych, ale także np. rodzenie się dzieci z deformacjami ciała – bez palców, odbytnicy, itp.) Aby więc bronić się przed tym wzrostem radioaktywności, począwszy od daty nuklearnej katastrofy w Fukushima, Japonia (tj. tej katastrofy jaką opisałem w punktach #M1 do #M2 swej strony o nazwie „telekinetyka.htm”), w moim domu NIE pijemy już wody dostarczanej nam do mieszkania przez publiczne wodociągi, a pracowicie przywozimy sobie wodę do picia pobieraną z niedalekiej od nas publicznie dostępnej studni zlokalizowanej w centrum miasteczka Petone. (Fakt naszego już kilkuletniego używania do picia i do gotowania wyłącznie wody z pobliskiej studni, wyjaśniam w punkcie #M2 w/w strony o nazwie „telekinetyka.htm”, oraz w punkcie #G2.2 strony o nazwie „healing_pl.htm”. Podobnie jak my tę wodę studzienną używa też już spora proporcja mieszkańców Petone i okolicznych miejscowości.) Chodzi bowiem o to, że woda w naszych wodociągach jest wodą napowierzchniową – głównie pochodzącą z deszczu. Stąd logika sugeruje, że niesie ona z sobą m.in. opady radioaktywne (a także opady chemiczne) jakie przechwytuje z powietrza, a jakie wiatry przynoszą do nas z radioaktywnie już zapaskudzonych krajów Ziemi. Tymczasem woda ze studni jest już dokładnie przefiltrowana przez glebę zanim zostaje przez nas pozyskana do picia i do gotowania żywności.

Oczywiście, ja wcale NIE zaprzestałem swoich wysiłków wyjaśnienia jakie jest pochodzenie owych mutacji nowozelandzkich czarnych kosów, a zapewne też narazie jeszcze nieodnotowanych przez ludzkość mutacji ptaków, zwierząt i ludzkich mieszkańców innych miejsc na Ziemi. Tyle, że z uwagi na sporą już obszerność strony „solar_pl.htm”, po napisaniu i opublikowaniu niniejszego wpisu te dalsze badania raportuję teraz swoim czytelnikom w punkcie #F5 i na „Fot. #F1abc” swej odmiennej strony o nazwie „cooking_pl.htm”. Przeglądając tamtą stronę, czytelnik zapewne odnotuje, że z dotychczasowych moich badań już zdaje się wynikać wniosek, iż mutacje NZ kosów, a zapewne też i innych stworzeń na Ziemi, powodowane są przez pojedyńcze krople radioaktywnych opadów, jakie wraz z deszczami spadają obecnie prawdopodobnie już na całej Ziemi, powodując mutowanie się płodów na jakie przypadkowo krople te upadną. Jeśli zaś wniosek ten NIE zostanie obalony przyszłymi dokładniejszymi badaniami, wówczas oznacza on też, że w obecnych czasach każdy deszcz jest śmiertelnie niebezpiecznym, bowiem spadające z nim krople promieniotwórczych odpadów mogą powodować mutacje, raka, oraz inne choroby. Dlatego jeśli czytelnik zostanie złapany gdzieś przez deszcz, ja radziłbym-ostrzegałbym, że w obecnych czasach trzeba tak szybko jak tylko się da uciekać i chować się pod dach przed każdym deszczem, bowiem jeśli spadnie na nas jedna z owych radioaktywnych kropel, wówczas zapewne NIE odbędzie się to bez jakichś bardzo przykrych dla nas późniejszych konsekwencji zdrowotnych.

(3) Rakotwórcze działanie chemikalii z mięsa przetworzonego przemysłowo. Wreszcie oficjalnie i publicznie zostało potwierdzone to co ja empirycznie odnotowałem na własnym organiźmie już wiele lat temu, zaś uświadomieniu czego czytelnikom poświęcam od dawna m.in. sporą proporcję swej strony o nazwie „cooking_pl.htm”. Mianowicie, w końcu zostało oficjalnie potwierdzone, że przemysłowo przetworzone mięso jest zatruwane poprzez celowo dodawane do niego najróżniejsze chemikalia, które czynią jego zjadanie niebezpiecznym dla zdrowia i dla życia. Potwierdzenie to miało miejsce w poniedziałek, dnia 26 października 2015 roku, w wiadomościach wieczornych z godziny 18 do 18:30 na kanale „Prime” telewizji nowozelandzkiej. Zaraportowano wówczas w końcu wyniki najnowszych badań naukowych, jakie ustaliły że przemysłowo przetworzone mięso czerwone, jest rakotwórcze, a stąd szkodliwe dla zdrowia. Jako najbardziej szkodliwe i niebezpieczne rodzaje przemysłowo przetworzonego mięsa, w owym programie wskazywano kiełbasy, boczek, szynkę, oraz tzw. „mięsne ciasta” (po angielsku „meat pie”) – którymi objadają się mieszkańcy angielskojęzycznych krajów, w tym NZ. Dla mnie szczególne zaskoczenie wzbudził boczek, który dotychczas uważałem za wolny od chemikalii, oraz który lubię i zjadam aż kilkakrotnie w każdym tygodniu. Teraz doceniam więc twierdzenia mojego znajomego lekarza, który o szkodliwości boczku informował mnie już wiele lat temu (ja mu jednak NIE wierzyłem, bowiem owej szkodliwości boczku NIE odnotowałem wtedy jeszcze empirycznie na swoim własnym organiźmie). Znajomy ten wzmiankował, że w jego domu boczek zjada się NIE częściej niż co najwyżej raz na tydzień. Owo alarmujące na rakotwórczość mięsa ostrzeżenie z TV, w dzień później (tj. 2015/10/27) powtórzyły też (i poszerzyły) wszystkie wieczorne dzienniki telewizyjne jakie typowo oglądam, tj. powtórzył ją w/w dziennik z kanału „Prime”, ponadto po raz pierwszy nadały ją też wieczorne dzienniki z kanałów 1 i 3 TVNZ, a na dodatek wzmiankowano ją w wiadomościach stacji „Al Jazeera” – która też jest dostępna w NZ. Okazuje się, że powodem powtarzania tego ostrzeżenia był raport opublikowany właśnie przez WHO (tj. przez „World Health Organization”), który włączał przemysłowo przetworzone mięso do grupy najniebezpieczniejszych dla zdrowia substancji powodujących raka, uprzednio obejmujących jedynie papierosy, azbest, oraz wszelkie radioaktywne substancje. Dla mnie jednak ów fakt rakotwórczości przemysłowo przetworzonego czerwonego mięsa, a także szkodliwości praktycznie i wszystkich innych rodzajów przemysłowo przygotowywanej żywności, wcale NIE jest nowiną. Już bowiem w 1992 roku mój przyjaciel z USA poinformował mnie o wynikach badań o jakich wówczas wiedział, a jakie ujawniały ową rakotwórczość. Z kolei w 1998 roku, po powrocie do NZ z profesury na Borneo, ja nawet odnotowałem szkodliwość tej żywniości na własnym organiźmie. (Na Borneo wtedy nadal bowiem zjadało się głównie naturalną żywność NIE zanieczyszczaną jeszcze chemikaliami – niestety, z tego co słyszałem, do dzisiaj sytuacja tam już się zmieniła.) Wszakże to właśnie począwszy od czasu mojego powrotu z Borneo, po każdym zjedzeniu posiłku w publicznej jadłodajni NZ, lub po każdym zakupie gotowego, przemysłowo sporządzonego posiłku w NZ supermarkecie (np. gotowej supermarketowej „picca”), już wówczas zacząłem spędzać potem noce w ubikacji zamiast w łóżku. Już też wówczas logika mi podpowiadała, że dodanie do żywności jakichkolwiek chemikalii innych niż te które ludzkość używa już przez tysiąclecia (np. soli) i w jakiejkolwiek ilości innej niż ta jaka występuje w naturze i jest przez naturę akceptowana, faktycznie stanowi zatruwanie tej żywności – bez względu na to co o owej chemikalii i o jej jakoby „bezpiecznych” ilościach stwierdzą ci dzisiejsi niekompetentni i skorumpowani zawodowi naukowcy, których „badania” są opłacane właśnie przez producentów danego zwolna trującego nas produktu. Wszakże Bóg stworzył nasze organizmy wyłącznie do jedzenia tej żywności, jaką też stworzył dla nas w naturze. Szczególnie „notoryczne” w powodowaniu u mnie zatruć pokarmowych z czasem okazały się być w NZ takie publiczne jadłodajnie jak „McDonald’s” oraz „Pizza Hut”. Ten sam fakt nadmiernego zatrucia chemikaliami żywności przetworzonej przemysłowo już wówczas potwierdziły mi też zachowania moich nowozelandzkich kolegów z pracy. Większość bowiem z nich karmiła się niemal wyłącznie posiłkami z publicznych jadłodajni, co już w owych latach doprowadzało do chronicznego zrujnowania ich żołądków – tak że po każdym posiłku musieli np. zażywać lekarstwa na „pieczenie zgagi”. Ich zrujnowane żołądki dawały też każdemu głośno o sobie znać np. powtarzalnym „odbijaniem” im się z żołądka, a także np. częstotliwością pierdzenia i biegania do ubikacji. Ten sam fakt niszczenia ludzkiego zdrowia przez chemikalie dodawane do przemysłowo przetwarzanej żywności już wówczas zaczęły też potwierdzać statystyki zdrowotne – np. w Nowej Zelandii jednym z największych uśmiercaczy ludzi zaczął być rak brzucha (tj. rak w domyśle powodowany chemikaliami dodawanymi do nagminnie zjadanej przez Nowozelandczyków przemysłowo przetworzonej żywności). Co ciekawsze, NZ jest jednym z tych krajów, który chlubi się swoim rzekomym zaawansowaniem, jednak szkoda mu wydawać pieniądze na jakikolwiek program wczesnego wykrywania i zapobiegania jednemu z największych zabójców swoich obywateli, jakim jest rak brzucha. Po ówczesnym empirycznym odkryciu, że przemysł spożywczy coraz intensywniej zatruwa żywność i wyniszcza ludzi, z upływem czasu zdecydowałem się nawet spróbować ostrzegania o tym fakcie swych bliźnich, poprzez opublikowanie odrębnej ostrzegawczej i zapobiegawczej strony o nazwie „cooking_pl.htm”. Wszakże, jak dotychczas, w moich możliwościach NIE leży żaden inny sposób osobistego przyczynienia się do eliminowania lub do naprawiania tej spowodowanej ludzką zachłannością niemoralności popełnianej przez praktycznie całą naszą cywilizację – aczkolwiek ja powtarzalnie podejmuję najróżniejsze inicjatywy i wysiłki w celu stworzenia takiej właśnie możliwości oddania w służbę dobra innych ludzi całej wiedzy i całej znajomości metod działania Boga jakie dotychczas już wypracowałem (po przykład jednej z takich inicjatyw patrz moja strona o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”). Niestety, jak dotychczas, bliźni zignorowali lub zablokowali praktycznie wszystkie te inicjatywy i wysiłki. W moim własnym przypadku, osobistą obroną jaką od dawna już podejmuję przed tym stopniowym zatruwaniem siebie chemikaliami z przemysłowo przetwarzanego mięsa i z innej fabrycznie produkowanej żywności, jest unikanie jedzenia tego (i tam) o czym pamiętam, że uprzednio spowodowało to już u mnie zatrucia pokarmowe. I tak, np. po doświadczeniu wielu nocy spędzonych w ubikacji zamiast w łóżku po zjedzeniu posiłku w tych publicznych jadłodajniach, zupełnie zaprzestałem już jedzenia czegokolwiek zakupionego w „Pizza Hut”. Zakupy zaś i zjadanie w „McDonald’s” ograniczyłem do co najwyżej „frytek” (po angielsku „potato chips”). Unikam też jak mogę wybierania się do jakiejkolwiek restauracji – chociaż wybranie się co jakiś czas do restauracji z przyjaciółmi jest jednym z obowiązkowych zasad Zachodniej kultury. W tym „co” i „jak” jem, staram się też powracać do najbardziej „pierwotnych” zasad jakie pamiętam z rodzinnego domu, tj. staram się aby wszystko było przygotowywane z najbardziej podstawowych produktów, np. ziemniaków, mąki, mleka, najprostrzego rodzaju mięsa co do którego mam nadzieję, że rzeźnicy NIE dodają do niego jeszcze żadnych chemikalii, itp. Niestety, nawet i te najbardziej podstawowe produkty w wielu przypadkach potrafią być już zatruwane chemikaliami. Jeśli więc zachodzi przypadek, że gdzieś wykrywam takie ich zatruwanie, wówczas więcej już NIE zakupujemy tego samego produktu, lub NIE używamy już tego samego sklepu (np. NZ rzeźnicy coraz częściej nabywają brzydkiego zwyczaju dodawania nawet do najbardziej podstawowego mięsa, np. płatów pieczeni, chemikalii zapobiegających ich szybkiemu zepsuciu się lub zmianie koloru – jeśli więc odkryjemy to dodawanie, natychmiast zaprzestajemy zakupy u danego rzeźnika, bowiem wiadomo, że jeśli ktoś raz uczyni coś niemoralnego, potem będzie już powtarzał wielokrotnie to samo niemoralne działanie). Typowo unikam też zjadania mięsa z przemysłowo hodowanych kurczaków, bowiem wiadomo, że ich pasza jest szpikowana chemikaliami, steroidami, hormonami, antybiotykami, oraz najróżniejszym innym szkodliwym dla ludzi świństwem. Jestem też ostrożny w jedzeniu ryb, bowiem aby spowolnić proces ich psucia się, często ich dostawcy faszeruję je najróżniejszymi konserwującymi chemikaliami. Ponadto, niektóre ryby są łowione w małych zatokach zupełnie już zatrutych ściekami. Niestety, owa konieczność podejmowania takich form osobistej obrony oznacza także, że tym co czynimy w naszym domu, stopniowo i nieodwracalnie (trwale) odbierany jest nam dorobek techniczny i wszelkie ułatwienia życiowe, jakich dorobiła się obecna ludzka cywilizacja, a stąd że faktycznie to stopniowo cofamy się obecnie do sposobu życia jaki istniał zanim nasza cywilizacja „zabłądziła” w dzisiejsze „błędne koło” niemoralności, samoniszczenia i samobójczego postępowania – tak jak owo trwałe odbieranie ludzkości jej dorobku i ułatwień opisuję szerzej w następnym punkcie #T8, zaś jak powody i zasady tego karania całej ludzkości poprzez stopniowe i trwałe odbieranie jej dotychczasowego dorobku technicznego i ułatwień życiowych wyjaśniam w punkcie #N2 strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2020.htm” w punkcie #C4.2 innej swej strony o nazwie „morals_pl.htm”, oraz w punktach #B2 do #B2.3 jeszcze innej strony o nazwie „mozajski.htm”. Wszakże całe obecne samoniszczenie i samobójcze postępowanie naszej cywilizacji wynika z niekontrolowanej zachłanności ludzi, czyli z faktu, że od jakiegoś już czasu wszystkie rodzaje przemysłów obecnej ludzkości starają się uzyskiwać szybkie krótkoterminowe korzyści, kosztem postępowań jakie seryjnie (powtarzalnie) łamią sobą najróżniejsze kryteria moralne – za co w długoterminowym działaniu mechanizmów moralnych cała ludzkość musi być potem karana trwałym odebraniem jej tych korzyści. W rezultacie zaś tego karania, to co politycy, naukowcy i właściciele fabryk triumfalnie obwieszczają jako sukces ludzkości, faktycznie okazuje się być procesem stopniowego uśmiercania ludzi zwiedzionych tymi obwieszczeniami i stąd nierozważnie konsumujących niemoralne produkty dzisiejszej zachłanności.

* * *
Oczywiście, podobnie jak życie każdego dzisiejszego mieszkańca Ziemi, także i moje życie jest już utrudniane i uprzykrzane przez nieustannie zwiększającą się mnogość jeszcze innych nieodwracalnych (trwałych) kar, niż tylko te przykłady nieodracalnych kar, dla których moje sposoby pomniejszania ich skutków opisałem powyżej w tym wpisie. Wszakże, przykładowo, także i mnie coraz bardziej zniechęcają już do podróżowania nasilające się akty terroryzmu oraz coraz bardziej wrogie wobec podróżujących procedury jakie linie lotnicze, lotniska i niektóre kraje wdrażają w celu zapobiegania temu terroryzmowi. To właśnie z tego powodu swoje podróżowanie ograniczyłem już do absolutnie niezbędnych wyjątków. Także i mnie zniechęca do korzystania z emailów i internetu coraz bardziej nasilające się nasyłanie wirusów komputerowych i szpiegującego software, czytanie mojej korespondencji przez najróżniejsze agencje szpiegowskie, narzucanie nachalnych reklam i „cookies”, próby internetowego szantażowania i wymuszania, nakładanie coraz bardziej wścibskich warunków na wyszukiwarki i na systemy typu YouTube, oraz najróżniejsze jeszcze inne zło i niemoralnosci wkradające się z pomocą emailii i internetu. Także i mnie zniechęca do korzystania z różnych urzędów i instytucji coraz większa biurokracja i krupcja oraz próby uzależniania i podporządkowywania. Ja także cierpię z powodu eksploatorskiego ukierunkowywania się służb zdrowia i koncernów farmaceutycznych – tak jak opisują to np. punkty #I1 do #I2 strony o nazwie „healing_pl.htm”. Itd., itp. Jednak narazie NIE opisuję tutaj tej dalszej mnogości zaczynających już trapić całą ludzkość trwałych kar, ponieważ, niestety, albo dotychczas NIE poszukiwałem jeszcze sposobu jak zmniejszyć lub zneutralizować wpływ owych kar na moje życie, albo sposobu takiego poszukiwałem – jednak dotychczas go NIE znalazłem, albo też sposób taki już znam i stosuję w praktyce, jednak z uwagi na drażliwą dla niektórych naturę owej kary, lub sposobu jej neutralizowania, NIE uważam, że ich opisanie tutaj jest warte dodatkowych prześladowań i problemów jakie ich publiczne ujawnienie by sprowadziło na moją i tak już zawzięcie szykanowaną i krytykowaną osobę.

#T8. Odnotuj, że wszystkie nieodracalne kary nakładane na ludzkość za popełnianie seryjnych niemoralności, niwelują efekty postępu technicznego i cywilizacyjnego dokonanego w obecnej czwartej erze – w rezultacie czego, kiedy nastąpi śmierć obecnej formy ludzkości, nowo narodzona wówczas ludzkość piątej ery będzie zaczynała wszystko praktycznie od nowa:

Być może czytelnik sam już odnotował z opisów poprzedniego punktu #T7 tego wpisu, że każda z nieodwracalnych kar nakładanych na ludzkość za seryjnie popełniane niemoralności, eliminuje sobą jakiś fragment dorobku technicznego i cywilizacyjnego ludzkości dokonanego w okresie właśnie się kończącej czwartej ery ludzkiej historii. Odnotuj przy tym, że numery kolejnych er ludzkiej historii zostały przyporządkowane owym erom (i ilustrowane czytelnikom począwszy od lutego 2015 roku) w „tabeli #K1” ze strony o nazwie „tapanui_pl.htm”. Obecna czwarta era „nowożytnej technokracji” została rozpoczęta odkryciem Ameryki przez Krzysztofa Kolumba w 1492 roku (notabene, Kolumb okazał się być synem polskiego króla – tak jak wyjaśnia to punkt #I4 na stronie „mozajski.htm”). Natomiast zakończenie obecnej czwartej ery, oraz zapoczątkowanie następnej, piątej ery, nastąpi w chwili zbudowania Magnokraftu, czyli po rozpoczęciu podróży międzygwiezdnych przez wiodący wówczas kraj Ziemi. Jeśli więc jakieś procesy unikalne dla umierania i agonii obecnej ludzkości NIE spowodują dodatkowych opóźnień, wówczas owo zbudowanie Magnokraftu prawdopodobnie będzie miało miejsce już około 2036 roku. (Odnotuj bowiem, że ów 2036 rok jako data zbudowania Magnokraftu wyliczyłem jeszcze w 1972 roku na bazie regularności jakie wtedy odkryłem w budowach kolejnych napędów ziemskich wynajdowanych i budowanych w uprzednich sytuacjach wzrostu, a NIE obecnego umierania i agonii dzisiejszej cywilizacji ludzkiej – po szczegóły patrz „Tabela Cykliczności (Okresowości) dla Urządzeń Napędowych” opisywana m.in. w punktach #B1 do #B4 mojej strony „propulsion_pl.htm”.) Warto tu też dodać, że owo zapoczątkowanie nowej, piątej ery także zaistnieje dzięki wynalazczości i intelektualnemu dorobkowi jeszcze jednego Polaka (tj. Jana Pająk – autora tego wpisu), który wynalazł i rozpracował Magnokrafty. Moim osobistym zdaniem – uzasadnionym szerzej w punkcie #H1.1 strony „przepowiednie.htm”, owym ostatnim wiodącym krajem świata, który zbuduje Magnokrafty i zapoczątkuje nimi ostatnią, piątą erę śmiertelnej ludzkości, będzie dzisiejsza Korea.

Aby uwypuklić i zilustrować owo eliminujące dorobek techniczny ludzkości działanie nieodwracalnych (trwałych) kar, powtórzę tutaj skutki działania przypadków kar już omówionych w uprzednim punkcie #T7 tego wpisu. I tak, dorobek techniczny ludzkości doprowadził m.in. do zbudowania licznych „ślepych i pozbawionych inteligencji” maszyn rolniczych – które w dzisiejszych czasach m.in. całkiem już automatycznie i na ślepo np. zrywają owoce w sadach. Jednak stopniowe wyginięcie pszczół wkrótce spowoduje, że owe maszyny staną się bezużyteczne. Wszakże sady NIE będą już rodzić owoców z powodu braku zapylenia ich kwiatów. Natomiast ślepe i pozbawione inteligencji dzisiejsze maszyny rolnicze NIE są w stanie zapylać kwiatów – chociaż posiadający oczy i inteligencję ludzie potrafią to czynić ręcznie. W podobny sposób dotychczasowy dorobek techniczny ludzkości spowodował także, iż nasze najróżniejsze elektrownie produkują elektryczność sieciową, jaka na wiele sposobów wykonuje dla nas prace i ułatwia nam życie. Jednak nadchodzące nieodwracalne (trwałe) kary już wkrótce spowodują, że ludzkość NIE będzie mogła dalej korzystać z elektryczności dostarczanej jej sieciami przesyłowymi. Przykładami takich nieodwracalnych kar już są katastrofy w Czernobylu (Ukraina), oraz w Fukushima (Japonia), a także będą następne podobne do nich katastrofy nuklearne jakie nieodwołalnie nadejdą już wkrótce z powodu technicznie ignoranckiego, niechlujnego i zaniedbującego podstawowe zasady bezpieczeństwa sposobu na jaki dotychczas buduje się i używa reaktory atomowe – jaki to sposób opisuję np. w punktach #M1 i #M1.1 swej strony o nazwie „telekinetyka.htm”. Nieodwracalnymi karami eliminującymi elektryczność będą także katastrofy jakie nadejdą też z powodu używania niemoralnej energii jądrowej już obarczonej tradycją „złego drzewa, które NIE może zrodzić dobrych owoców” (po szczegóły patrz punkt #C4.7 mojej strony „morals_pl.htm”). Będą nimi też inne następne kary (np. akty terroryzmu i trzęsienia ziemi – które będą wyniszczały elektrownie i linie przesyłowe, epidemie i dysputy płacowe – które zbankrutują kompanie sieciowe i pozbawią ich pracowników) jakie już wkrótce dotkną też i inne sposoby generowania elektryczności. W podobny sposób nasilanie się dzisiejszych niszczycielskich trendów i intelektualnego rozboju, jakie obezwładniają internet i emaile, już wkrótce spowoduje, że ludzie NIE będą w stanie używać ani internetu, ani nawet komputerów. Międzynarodowy terroryzm i reakcje na niego na jakimś tam etapie uczynią też bezużytecznymi linie lotnicze i samoloty. Biurokracja, korupcja, kryzysy finansowe i ekonomiczne, upadek opieki zdrowotnej, epidemie i kataklizmy, itp., spowodują rozkład wielu społeczeństw i państw. Itd., itp.

Oczywiście, podobne utrudnienia i problemy będą stopniowo unieważniały także dorobek techniczny w każdej innej dziedzinie życia ludzkości. Przykładowo, nasilające się piractwo, terroryzm i działania anty-cywilizacyjnych sił spowodują, że statki i transport morski stopniowo zanikną. Korupcje, podziały i walki wewnętrzne w poszczególnych krajach, a także odcięcie od dostępu do surowców i energii, zrujnują fabryki, rolnictwo, ład publiczny, oraz poszanowanie prawa. Itd., itp.

W rezultacie, stopniowo w niemal całej naszej cywilizacji wytworzy się sytuacja jaką już od lutego 2009 roku opisuję w scenariuszu z punktu #H3 swej strony „przepowiednie.htm”. Mianowicie, sytuacja że każdy będzie zmuszony bronić się i dbać samemu o siebie i o swych najbliższych, zaś cały dorobek techniczny i cywilizacyjny obecnej ery ulegnie zniszczeniu. Aby więc pod koniec obecnej czwartej ery cokolwiek mieć, trzeba będzie to wyhodować lub wykonać osobiście sobie samemu – włącznie z produkcją żywności, wypiekiem chleba, leczeniem siebie samego, itp. Jedyne co przetrwa z dzisiejszej cywilizacji technicznej, to pamięć i dorobek duchowy. Jedyni zaś ludzie, którzy przetrwają, to ci u których wiedza, siła duchowa, moralność, dyscyplina i posłuszeństwo swym przywódcom oraz zgodność w osiąganiu wspólnego dobra pozwoli osiągnąć cele, po urzeczywistnianie jakich w obecnej czwartej erze zachłanność ekalująca się u decydentów NIE pozwalała nawet sięgać.

To totalne zniszczenie zacznie zwolna być naprawiane dopiero po narodzeniu się następnej formy naszej cywilizacji w piątej i już ostatniej erze śmiertelnej ludzkości. Niestety, ówczesna ludzkość będzie zmuszona pracowicie naprawiać wszystko co obecna ludzkość napsuła. Przykładowo, będzie zmuszona budować już odmienne maszyny rolnicze nowego inteligentnego rodzaju, zdolne do patrzenia, analizowania sytuacji i podejmowania decyzji. To takie maszyny będą dopiero zdolne np. zastępować obecnie zniszczone pszczoły i zapylać każdy indywidualny kwiatek. Będzie też zmuszona zdecydowanie i bezwzględnie wyeliminować z korzeniami całą wygenerowaną przez naszą erę przestępczość, pasożytnictwo, piractwo, terroryzm, oraz anty-cywilizacyjne państwa i narody – tak aby produkcja, handel, podróżowanie, korespondencja, wymiana idei, postęp, itp., ponownie stały się możliwe. Itd., itp.

Oczywiście ja rozumiem, że wszystko co prezentuję w niniejszym wpisie może szokować i przerażać. Jednak trzeba pamiętać, że każdy rodzaj strachu wypełnia też i szereg konstruktywnych ról. Przykładowo, strach najlepiej motywuje i mobilizuje do przemysleń, działań i wysiłku. Im też wcześniej strach przed tym co nadchodzi zacznie się upowszechniać, tym mniej zniszczeń ludzkość doświadczy z powodu zostania nieprzyjemnie „zaskoczoną” przez opisywane tu kary. Warto więc zacząć zważać na to co tu opisuję i starać się włączać do wszystkiego co się czyni uwzględnianie w tym kryteriów moralnych. Na przekór bowiem, iż to co piszę reprezentuje jedynie dedukcje i przewidywania ludzko-omylnego naukowca-emeryta, jak wszystko co bazuje na zapowiedziach z Biblii, na pozbawionych uprzedzeń i zaślepienia zachłannością badaniach otaczającej nas rzeczywistości, na materiale dowodowym, na już nam udzielonych lekcjach historii, oraz na użyciu logiki i zdrowego rozsądku, ciągle zapewne kryje się w tym jakaś tam proporcja prawdy. Im więc więcej osób i wcześniej zacznie reagować na ową prawdę, oraz przygotowywać się do tego co już daje się przewidzieć iż nadchodzi – w zgodzie z zasadami opisywanymi w punkcie #N2 strony „pajak_na_prezydenta_2020.htm”, tym więcej owych ludzi będzie w stanie przetrwać przez owo coraz bardziej zaawansowujące się, obecne „neo-średniowiecze”.

* * *

Niniejszy wpis stanowi adaptację całej „części #T” z mojej strony o nazwie „solar_pl.htm” (aktualizacja z dnia 28 października 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „solar_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „solar_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/solar_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/solar_pl.htm
http://totalizm.com.pl/solar_pl.htm
http://pajak.org.nz/solar_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższych adresach nazwy strony „solar_pl.htm”, nazwą owej innej strony, którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „newzealand_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/solar_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/newzealand_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #264). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”, lub wiadomość „No data received”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, natychmiast powtórz jego wywoływanie, a zapewne otworzy się za drugim lub kolejnym razem.


%d bloggers like this: