#256: Analogia upadku wspaniałej „starożytności” w mroki „średniowiecza”, wyjaśniająca jak dnia 11 września 2001 roku z kwitnącej „technokracji” 19 i 20 wieku ludzkość stoczyła się w obecny okres mrocznego „neo-średniowiecza”

Motto: „Ludzi łatwiej jest okłamywać, niż ich przekonać, że są okłamywani.”

W szkołach nas uczą, że w toku dziejów ludzkość formowała dla siebie aż kilka odmiennych „warunków egzystencyjnych”, które ogólnie nazywa się epokami historycznymi lub okresami historycznymi – zaś dzieli umownie na prehistorię, starożytność, średniowiecze, nowożytność oraz współczesność. Niestety, ani nazwy owych epok, ani umowne daty i wydarzenia formujące granice pomiędzy nimi, NIE informują nas o fizykalnych przyczynach wzajemnej odmienności owych „warunków egzystencyjnych”, ani o ich cechach. Jako takie, są one nieco zwodnicze i kłamliwe, ponieważ NIE pozwalają nam one rozpoznawać cech okresu w którym my żyjemy obecnie, NIE dostarczają analogii do opracowywania prognoz i przewidywania tego co nam grozi iż przyszłość przyniesie, ani NIE oddają nam do ręki możliwości obrony i zmiany najnieprzyjemniejszego z tego co nadchodzi. Dlatego w tym wpisie, a także w całej „części #K” strony o nazwie „tapanui_pl.htm” (o adresach podanych na końcu tego wpisu), ja zignoruję tamtą „szkolną” klasyfikację epok historycznych wypracowaną przez starą „ateistyczną naukę ortodoksyjną” – o której punkt #C4.7 strony „morals_pl.htm” wyjaśnia, że wszystko co nauka ta oficjalnie stwierdza jest niemoralnym rodzajem kłamstwa, które w przyszłości z całą pewnością wymagało będzie zmiany, zaś „owoce” którego w międzyczasie działały będą na szkodę dotykanych tym ludzi (po więcej szczegółów na temat tego kłamstwa patrz punkt #K1.1 ze strony „tapanui_pl.htm”). Zamiast owej „szkolnej”, wprowadzę tu nową klasyfikację dla trzech epok w szkołach nazywanych średniowiecze, nowożytność oraz współczesność. (Prehistorię i starożytność narazie pozostawię tu bez zmiany – tyle, że umowną granicę pomiędzy nimi przesunę na datę bibilijnego potopu około 4000 lat temu, kiedy to Bóg zmienił czas według którego ludzie żyją, z przedpotopowego tzw. „nienawracalnego czasu absolutnego” na obecny „nawracalny czas softwarowy” opisywany m.in. w punktach #C4 i #C4.1 strony o nazwie „immortality_pl.htm”, a także we wstępie i w punkcie #G4 strony o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm”. Jednak swe nowe wyjaśnienia dla okresów, o których stara oficjalna nauka nas okłamuje i dezinformuje pod owymi mylącymi nazwami „prehistoria” i „starożytność”, zilustrowałem i opisałem już dokładniej w swych opisach „Tabeli Cykliczności dla Epok w Historii Ludzkości” – którą to Tabelę już pokazałem jako „Tabelę #A1”, oraz opisałem w punkcie #A3, mojej odmiennej strony o nazwie „humanity_pl.htm”, a także krótko streściłem poniżej w następnym paragrafie.) Mianowicie, przedział czasu objęty trzema epokami średniowiecze, nowożytność oraz współczesność, podzielę tu na pięć okresów, lub epok, które w tym wpisie i na stronie o nazwie „tapanui_pl.htm” będę nazywał „średniowieczem”, „odrodzeniem”, „technokracją”, „ufanatyzmieniem”, oraz obecnym „neo-średniowieczem”. (W opracowanej przez siebie w/w „Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych”, epoki te mogę nazywać nieco inaczej dla lepszego oddania historycznych sytuacji.) Z kolei za umowne granice pomiędzy nimi przyjmę fizykalne zdarzenia, jakie spowodowały faktyczne rewolucje w ludzkich „warunkach egzystencyjnych”. I tak, jako początek „średniowiecza” przyjmę datę eksplozji koło Tapanui z dnia 19 czerwca 1178 roku – opisywaną na stronie o nazwie „tapanui_pl.htm”. Samo zaś „średniowiecze”, wraz z poprzedzającym je okresem „starożytnego ufanatyzmienia”, przyłączę do „starożytności” aby tworzyło ostatnią epokę pełnego starożytnego cyklu, który rozpoczęty został „starożytnym odrodzeniem” się ludzkości po potopie, potem doświadczył „starożytnej technokracji” złotego wieku Babilonii i Cesarstwa Rzymskiego, aby w końcu doświadczyć upadku z powodu religijnego fanatyzmu wszczętego przez Papieży i utonąć w krwi i chaosie morderczego średniowiecza. Za koniec „średniowiecza” i początek „odrodzenia” przyjmę odkrycie Ameryki przez Kolumba w 1492 roku. (Powinienem tu też przypomnieć, że zgodnie z najnowszymi badaniami historycznymi opisanymi w punkcie #I4 strony o nazwie „mozajski.htm”, Krzysztof Kolumb był synem tchórzliwego polskiego króla Władysława Warneńczyka.) Samemu zaś „odrodzeniu” przyporządkuję status początkowej epoki trwającego do dzisiaj pełnego cyklu „nowożytności”, do którego oprócz „odrodzenia” należą też epoki „technokracji” i „ufanatyzmienia”, zaś który to cykl „nowożytności” zakończy się dopiero na końcu wypelnionej chaosem, anarchią, zniszczeniami, cierpieniami i krwią obecnie trwającej epoki „neo-średniowiecza”. Za koniec „odrodzenia” i początek „technokracji” przyjmę wynalazek silnika parowego oraz podjęcie budowy pierwszych kolei żelaznych na przełomie 18 i 19 wieku. Natomiast za koniec okresu „technokracji” i początek okresu „ufanatyzmienia”, przyjmę umownie 1992 rok – kiedy to była Jugosławia rozpadła się na szereg mniejszych państwek. W końcu za granicę pomiędzy okresami „ufanatyzmienia” i „neo-średniowiecza” przyjmę umownie zawalenie nowojorskich drapaczy chmur WTC w dniu 11 września 2001 roku. Oczywiście, przyjmując owe fizykalne wydarzenia za umowne granice pomiędzy opisywanymi tu epokami, jednocześnie musimy pamiętać, że dla wszystkich zjawisk i zdarzeń które dotykają ludzi, zawsze równocześnie generowane są co najmniej 3 zupełnie odmienne rodzaje materiału dowodowego, jaki wyjaśnia jak owe zjawiska lub zdarzenia zostały spowodowane – tak, że każda osoba lub instytucja, zależnie od swego światopoglądu, może wybrać sobie do wyjaśnienia tego zjawiska lub zdarzenia ten rodzaj materiału dowodowego, jaki najbardziej jej odpowiada. Innymi słowami, dla wszystkiego co tylko dotyka ludzi, zawsze dostępny jest materiał dowodowy który dokumentuje, iż zostało to spowodowane albo (1) przez Boga, albo (2) przez inteligencję inną niż boska (np. przez szatańskich UFOnautów), albo też (3) przez bezmyślne mechanizmy działania natury – tak jak wzmiankuję to m.in. w punkcie #I1 strony „tapanui_pl.htm”, zaś szczegółowo opisuję m.in. w punkcie #C2 odmiennej strony o nazwie „tornado_pl.htm”. Wprowadzenie powyższej nowej klasyfikacji dla omawianych epok historycznych pozwala aby wykryć i wyjaśnić precyzyjnie m.in. w niniejszym wpisie, że faktycznie to co widzimy dzisiaj wokoło siebie jest nowoczesnym nawrotem „średniowiecza”, czyli epoką „neo-średniowiecza”, że prowadzi to naszą cywilizację do ucisku, cierpień i chaosu jakie ludzkość zna już dobrze z epoki oryginalnego średniowiecza, oraz że jeśli NIE podejmiemy z tym zamierzonej walki, wówczas pozostawione samo sobie może to potrwać nawet podobnie jak oryginalne średniowiecze, czyli nawet przez okres do około 300 lat – chyba, że wcześniej ludzkość jednak się zdobędzie na zaprzestanie igrania z niemoralną energią jądrową, na zbudowanie mojego Magnokraftu, oraz na wdrożenie Konceptu Dipolarnej Grawitacji i filozofii totalizmu do oficjalnego i obowiązkowego nauczania w szkołach średnich i na uczelniach.

W tym miejscu warto też dodać, że wprowadzenie powyższej mojej nowej klasyfikacji dla epok historycznych stwarza znacznie więcej możliwości, niż jedynie empiryczne ustalenie i potwierdzenie, że ludzkość właśnie przeżywa początek bardziej zdegenerowanego powtórzenia epoki „średniowiecza” – jakią to niedawno zaczętą epokę ja tu nazywam „neo-średniowieczem”. Ta nowa klasyfikacja ujawnia nam też bowiem, że charakterystykami wszystkich epok historycznych Bóg także steruje na zasadzie „okresowości”, lub „cykliczności” – podobnie jak Bóg czyni to też np. z wynalazkami urządzeń napędowych. Ową zaś „okresowość”, lub „cykliczność”, w boskim sterowaniu wynalazkami urządzeń napędowych, ja odkryłem i opisałem precyzyjnie jeszcze w 1973 roku, zaś zilustrowałem z pomocą swej „tabeli okresowości”, zwanej też „tabelą cykliczności” – której opisy przytoczyłem m.in. w punktach #B1 do #B4 ze swej strony o nazwie „propulsion_pl.htm”, a także w rozdziale B z tomu 2 mojej monografii [1/5]. Dlatego użycie przez Boga tej samej zasady „okresowości” lub „cykliczności” dla sterowania epokami historycznymi pozwala mi teraz (a także nam wszystklim) NIE tylko na precyzyjne opisanie epok historycznych jakie już minęły (a także epoki w jakiej właśnie teraz żyjemy), ale również pozwoliła mi na stworzenie rodzaju „Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych” – która precyzyjnie nam zilustruje i wyjaśni jakie epoki nadejdą na Ziemię w przyszłości (Tabela ta jest opisana i zilustrowana w punkcie #A3 mojej odmiennej strony internetowej o nazwie „humanity_pl.htm”). Zgodnie z tą moją „Tabelą Cykliczności dla Epok Historycznych”, po obecnej epoce „neo-średniowiecza” przyjdzie na Ziemię następna epoka „neo-odrodzenia”, która zapoczątkuje ostatni cykl cywilizacyjnego zaawansowywania ludzkości. Z kolei umowną granicą pomiędzy „neo-średniowieczem” kończącym cykl czterech epok obecnej „nowożytności”, a „neo-odrodzeniem” zapoczątkowującym cykl ostatnich 4 epok, będzie zbudowanie mojego gwiazdolotu zwanego Magnokraftem. Wszakże oddanie Magnokraftu do użytku otworzy dla ludzkości faktyczną eksplorację kosmosu – podobnie jak odkrycie Ameryki przez Kolumba otworzyło dla ludzkości faktyczną eksplorację Ziemi. Prymitywna zaś „eksploracja kosmosu” z użyciem niemoralnego napędu rakietowego, jakiej świadkami jesteśmy ostatnio, jest jedynie „neo-analogią” do starożytnych wypraw w rodzaju zasiedlenia Grenladii przez Wikingów – jakiego historię i „owoce” opisałem szerzej w mojej monografii [5/4], czy starożytnej wizyty Chińczyków w Nowej Zelandii – jaką opisałem na stronie „newzealand_visit_pl.htm”. (Odnotuj, że zgodnie z moimi analizami jakie opisałem w punkcie #H1.1 swej strony o nazwie „przepowiednie.htm”, krajem który jako pierwszy zbuduje moje Magnokrafty, będzie Korea – co natychmniast wywinduje Koreę do roli ostatniego kraju-przywódcy całego świata.) Po „neo-odrodzeniu”, na Ziemię nadejdzie epoka „neo-technokracji”, po tej zaś nadejdzie okres „neo-ufanatyzmienia”. Granicą zaś pomiędzy „neo-odrodzeniem” i „neo-technokracją” będzie zbudowanie pierwszego Wehikułu Czasu mojego wynalazku. Okres „neo-ufanatyzmienia” będzie już ostatnią dłuższą epoką na obecnej Ziemi – chyba, że podzieli się go na jeszcze mniejsze pod-okresy. Na końcu owej ostatniej epoki, w której ludzie szeroko używali już będą moich Wehikułów Czasu, zgodnie ze wskazówkami zawartymi w Biblii, na Ziemi nastąpi to, co w Apokalipsie Św. Jana, wersety 14:14-20, nazwane jest „żniwami”. W ich wyniku, żyjący wówczas ludzie będą „wykoszeni” tak jak zboże koszone jest podczas ludzkich żniw w celu pooddzielania ziarna od plew i słomy, czyli aby ludzi na tyle moralnych, że nadają się do życia w następnym świecie fizycznym (jaki Bóg stworzy w przyszłości), dało się odseparować od ludzi niemoralnych, którzy NIE są w stanie bezproblemowo współuczestniczyć w społeczeństwie o poziomie zaawansowania wyższym od ich własnego poziomu, a stąd muszą być unicestwieni. Owe więc „żniwa”, obok obecnego neo-średniowiecza, faktycznego średniowiecza, oraz czasów Noego, będą już ostatnim okresem masowej śmierci i wyniszczenia ludzkości. Po tych „żniwach” nastąpi już koniec obecnego świata fizycznego. Według moich obliczeń opisanych m.in. w punkcie #N1 strony „quake_pl.htm” i w punkcie #C4 strony „immortality_pl.htm”, koniec ten nastąpi albo w 2656 roku, albo też w niedługi czas po 2656 roku. (W celu poznania reszty spraw związanych z niniejszym tematem, zapraszam do poczytania sobie moich opisów w/w „Tabeli Cykliczności dla Epok Historycznych”.)

Z historycznych analiz „warunków egzystencyjnych” ludzkości wyłania się też klarownie ów szokujący obraz, jak po rozkwicie i wpaniałościach okresu „starożytności”, począwszy od dnia 19 czerwca 1178 roku na Ziemię zaczął stopniowo nadchodzić mroczny okres „średniowiecza”. Z kolei pamięć naszych rodziców i dziadków, a także nasze własne obecne doświadczenia życiowe, jasno nam ujawniają, że tamten cykl historycznego upadku „starożytność w średniowiecze” powtórzył się dokładnie w 19, 20 i 21 wieku. Mianowicie ponownie, po rozkwicie naszej cywilizacji podczas okresu „technokracji”, jaki panował na Ziemi w 19 i 20 wieku, począwszy od chwili zawalenia nowojorskich drapaczy chmur WTC w dniu 11 września 2001 roku, nasza Ziemia coraz szybciej stacza się w mroczny okres obecnego „neo-średniowiecza” jakiego początki już dzisiaj widzimy wokoło siebie. Ów zaś fakt, że dzisiaj panujący okres „neo-średniowiecza” cechuje się nieprzypadkowym podobieństwem do oryginalengo „średniowiecza”, udokumentowałem materiałem dowodowym zestawionym w punkcie #K4 strony o nazwie „tapanui_pl.htm”. Oczywiście, to co dzisiaj widzimy dookoła siebie, a więc niemoralność, egoizm, mordy, wyzysk, oszustwa, cierpienia, beznadziejność, spłycenia edukacji, brzydota, bunty, fanatyzm i wypaczenia religii, wojny, itp. – reprezentuje głównie „skutki” nadejścia mrocznego okresu obecnego „neo-średniowiecza”. Natomiast fizykalna „przyczyna” dla nadejścia obecnego „neo-średniowiecza” jest przed nami ukryta. Przyczynę tę można jednak ustalić dedukcyjnie, poprzez porównanie istotnej cechy zdarzeń jakie zakończyły zarówno kwitnący okres „starożytności”, jak i zakończyły ów kwitnący okres „technokracji”, który panował na Ziemi przez cały 19 wiek i aż do końca 20 wieku. Ja już dokonałem tych dedukcji i opisałem je w punktach #K2 i #K3 strony „tapanui_pl.htm” – tu zaś jedynie podkreślę ich wynik. Jak bowiem się okazało, owym fizykalnym zdarzeniem jakie zakończyło okres „starożytnej” świetności była właśnie eksplozja koło Tapanui opisana na stronie o nazwie „tapanui_pl.htm”, jaka miała miejsce w dniu 19 czerwca 1178 roku. Z kolei zdarzeniami o fizykalnych skutkach podobnych do tamtej eksplozji Tapanui, jakie miały miejsce około 800 lat później i stąd jakie załamały rozkwit ludzkości podczas podobnego do starożytności kwitnącego okresu „technokracji” z 19 i 20 wieku, były ekslozje bomb nuklearnych (głównie próbne), pierwsza z których miała miejsce w 1945 roku, jednak które co jakiś czas powtarzane są nawet i obecnie. Wspólną zaś niszczycielską cechą owej dawnej eksplozji UFO koło Tapanui i obecnych wybuchów bomb nuklearnych, jest iż emitują one wysoce niszczycielski dla ludzkiej psychiki tzw. „hałas telepatyczny”, który rezonuje potem przez całe wieki w materii naszej Ziemi – podobnie jak dźwięki rezonują w pudle rezonansowym skrzypiec, siejąc spustoszenie w psychice całej ludzkości i powodując podobną do średniowiecznej degenerację psychiczną ludzi jaką obecnie widzimy na świecie, a jaką powinno się otwarcie nazywać „neo-średniowieczem”. (Odnotuj, że absolutną szkodliwość następstw wybuchów jądrowych wskazują też analizy religijne bazujące na słowach Jezusa zacytowanych w Biblii, a opisywane w punkcie #C4.7 strony „morals_pl.htm”.)

Fakt wyniszczającego ludzką psychikę wpływu „hałasu telepatycznego” odkryłem jeszcze podczas badań następstw „eksplozji Tapanui” opisywanej na stronie o nazwie „tapanui_pl.htm” i wzmiankowanej też w w/w punkcie #C4.7 strony „morals_pl.htm”. Począwszy też już od pierwszej swej monografii na temat owej eksplozji opublikowanej w 1989 roku starałem się zwrócić uwagę ludzi, że na Ziemię nadchodzi właśnie mroczna opoka „neo-średniowiecza” wraz ze wszystkimi jej „przyjemnościami” jakie znamy z historii uprzedniego „średniowiecza”. Już więc od 1989 roku nieustannie ostrzegam ludzi w swoich publikacjach, że nadchodzi okres czasu kiedy ludzkość ulegnie niesamowitemu zwyrodnieniu i zdziczeniu psychicznemu. Tj. ostrzegam, że na Ziemię nadchodzą mroczne czasy, kiedy ludzie zaczną się nawzajem mordować i oszukiwać bez opamiętania. Kiedy państwa będą się rozpadały, bowiem każdy będzie zaspokajał swe prywatne ambicje. Kiedy chaos, głód, anarchia, zniszczenia i wyludnienie będą narastały w coraz to innych krajach. Kiedy pojawią się plagi i choroby wobec jakich nasi lekarze staną się bezradni. Kiedy brzydota stanie się sztuką, zaś artyści będą nawzajem się prześcigali w tworzeniu coraz to upiorniejszych „dzieł” – tak jak już obecnie widzimy to w niemal każdej dzisiejszej twórczości artystycznej. Kiedy wynalazczość zaniknie, zaś ogromnym osiągnięciem będzie jeśli ktoś zdoła choćby troszeczkę udoskonalić to co już znane jest od wieków. Kiedy całą energię ludzie skupią na budowaniu i udoskonalaniu narzędzi śmierci – takich jak w oryginalnym średniowieczu były np. „kusze”, zaś w obecnym neo-średniowieczu są np. „rakiety”. (Na temat niemoralnych źródeł, pochodzenia i tradycji rakiet wyjaśniam nieco więcej m.in. w punkcie #C4.7 swej strony o nazwie „morals_pl.htm” – podkreślając tam, iż wszystko co wywodzi swe pochodzenie z niemoralności, rodzi potem jedynie „złe owoce” jakie wyłącznie szkodzą ludzkości.) Kiedy nawet religie ulegną zwyrodnieniom i wypaczeniom oraz pokażą swoją najgorszą stronę ponownie inicjując religijne prześladowania i fanatyczne zachowania podobne do średniowiecznych wypraw krzyżowych, inkwizycji, oraz palenia na stosie. Ten kolejny mroczny okres w dziejach Ziemi oficjalnie rozpoczął się w dniu 11 września 2001 roku, eksplodowaniem nowojorskich drapaczy chmur WTC – czyli już w 12 lat po tym jak przewidziałem i opisałem w swych publikacjach jego niedalekie już nadejście. Jednak nadal będzie on się nieustannie pogłębiał, zaś to co obecnie widzimy na Ziemi jest jedynie jego początkiem. Przyjdą bowiem też czasy jakie zapowiadają prastare polskie przepowiednie, zaś ja opisuję w punktach #H1 do #H4 swej strony o nazwie „przepowiednie.htm”. Aby więc móc dokładniej przewidzieć i poznać co nas czeka w dalszych częściach obecnie już zaczętej epoki „neo-średniowiecza”, najpierw poznajmy dokładniej czym było oryginalne „średniowiecze”.

Jeśli zapytać jakiegoś wyuczonego teoretycznie zawodowego naukowca czym było owo tzw. „średniowiecze”, wówczas przytoczy nam jakąś mądrze brzmiącą chociaż nic nam NIE mówiącą definicję, w której podkreślony zostanie okres czasu w historii Ziemi, podczas jakiego to okresu owo średniowiecze panowało. Tymczasem jeśli dobrze się zastanowić, to esencją średniowiecza wcale nie był czas w jakim ono zapanowało, a wręcz przysłowiowe zachowania ludzi, którzy w owym okresie żyli na Ziemi. Ludzie epoki średniowiecza zachowywali się bowiem zupełnie inaczej niż w innych epokach na Ziemi. Słowa jakimi można by trafnie opisać ich zachowanie to: niemoralność powiązana z religijnym fanatyzmem, anormalność, okrucieństwo, psychopatia, zboczenia, wypaczenia, egoizm, rządza władzy, zachłanność, itp. Dlatego poprawna definicja średniowiecza powinna kłaść nacisk właśnie na owe wypaczone zachowania ludzi. Czyli powinna ona stwierdzać, przykładowo, że nazwa „średniowiecze” jest przyporządkowana do okresu w dziejach ludzkości, podczas którego zachowania ludzi charakteryzowane były szeregiem wyjątkowo anormalnych wypaczeń demonstrujących iż ludzie rządzili się uczuciami, emocjami, zachciankami, itp., a nie rozumem, wiedzą, logiką, dedukcjami, czy innymi jakościami swoich intelektów – a które to wypaczenia zachowań najsilniej rzucały się w oczy w obszarze ich moralności, odnoszenia się do innych, systemu ich wartości, religii, smaku, poczucia piękna, sztuki, wynalazczości, edukacji, itp. Innymi słowy, gdyby definicję „średniowiecza” opracowywali dzisiejsi praktykujący psychiatrzy zamiast fotelikowych historyków, wówczas stwierdziliby oni, że był to okres w dziejach Ziemi, kiedy niemal wszyscy ludzie byli „chorzy psychicznie” na którąś z form „psychopatii”.

Gdyby spróbować podać tutaj przykłady średniowiecznych wypaczeń w zachowaniach ówczesnych ludzi, to najbardziej reprezentacyjne z nich obejmowałyby: nieustanne wojny, terror społeczny, szerzące się okrucieństwa, religijna histeria i fanatyzm, chciwość możnych, pomiatanie zwykłymi ludźmi i powszechny upadek godności, ucisk, spłycanie edukacji, ciemnota, upadek kultury, wypaczenia smaku artystycznego, brzydota dzieł sztuki, załamanie zdrowotne (np. słynne epidemie), zmniejszenie się płodności ludzi i gwałtowny spadek zaludnienia, całkowite wymieranie wielu znanych rodzin i dynastii, tendencje anarchistyczne i decentralizacyjne (np. rozpad imperiów na księstwa i na małe państewka), itd., itp. Wypaczenia te zapanowały wówczas na praktycznie całej naszej planecie – włączając w to wyspy całkowicie wtedy odizolowane od reszty świata, takie jak Nowa Zelandia (gdzie właśnie w okresie średniowiecza upowszechniło się ludożerstwo). To zaś oznacza, że powody dla owych anormalnych zachowań ludzi miały globalny charakter – tj. taki właśnie jakim cechuje się w/w „hałas telepatyczny”. Oczywiście, w miarę jak nasza cywilizacja zapada się coraz głębiej w mroki obecnego „neo-średniowiecza”, wypaczony charakter średniowiecznych zachowań coraz mniej razi. Niemniej jeśli porówna się zarówno to co działo się w oryginalnym sredniowieczu, jak i to co zaczyna dzieć się obecnie, z zachowaniami jakie uważane były za normalne w epoce rozkwitu „technokracji”, wówczas wyraźnie widać, jak bardzo „hałas telepatyczny” potrafi powypaczać ludzką psychikę. Oto więc kilka przykładów zachowań ludzkich wywodzących się ze średnowiecza i w owym średniowieczu uważanych za normalne, które jednak jeszcze w latach 1980-tych (czyli jedynie około 30 lat temu) byłyby wprost NIE do pomyślenia, chociaż których nowoczesne odmiany i w chwili obecnej też pomału przestają nas już dziwić: (a) mąż zeznaje w inkwizycji przeciwko własnej żonie oskarżając ją o czary, (b) brat zabija brata dla tronu czy dla dziedzictwa, (c) siostrę darowuje się wrogowi dla zarobienia kilku lat pokoju, (d) wypaczenia poczucia piękna u średniowiecznych malarzy i muzyków powodują, że malarze zapełniają swe obrazy zdeformowanymi potworami zamiast pięknymi ludźmi, zaś muzyka średniowieczna ma zdolność do doprowadzenia do szału nawet dzisiejszych wielbicieli stylów w rodzaju „heavy metal”.

Jeśli też dzisiaj rozglądniemy się dookoła siebie po świecie, wszystkie tamte średniowieczne trendy zaczynają pojawiać się ponownie. Przykładowo, ja NIE jestem w stanie słuchać bez poczucia obrzydzenia muzyki jaką uwielbia dzisiejsza młodzież – zaś owa młodzież tak ma już wypaczony swój smak muzyczny, że NIE jest w stanie doceniać wartości muzyki z epoki „technokracji” jaką udostępniają np. moje „playlisty” ze stron o nazwach „p_l.htm” czy „p_instrukcja.htm”. Albo przykładowo, jakże szokuje zwykłe porównanie dzisiejszego charakteru, poziomu i zawartość edukacji młodzieży, z edukacją ciągle nieodległej epoki „technokracji” – tak jak ja porównuję edukację w tych dwóch epokach na początku punktu #E1 ze swej strony o nazwie „rok.htm”. Wszakże jeszcze niedawno szkoły i uczelnie faktycznie uczyły tego co młodzież powinna poznać – podczas gdy dzisiaj to młodzież i ich rozhisteryzowane matki dyktują nauczycielom i szkołom jakie prawdy wolno ujawniać na lekcjach. A trzeba pamiętać, że mamy dopiero początek „neo-średniowiecza”, stąd ów proces degeneracji edukacji będzie się pogłębiał. Z kolei o nasilającej się niemoralności, niezgodzie, wojnach, buntach, zarazach, religijnych fanatyzmach, itp., NIE muszę się tu już nawet rozpisywać. Trzeba więc być kompletnie ślepym aby NIE odnotować, że okres „neo-średniowiecza” stopniowo coraz bardziej zadusza Ziemię i ludzkość żelaznym uściskiem swego panowania.

Na przekór przygnębiającej natury tego co tu wyjaśniam, ustalenie powyższych faktów daje jednak nam też i szereg korzyści. Najbardziej fundamentalną z nich jest, że już obecnie otwiera ono dla nas możliwość trafnego i mobilizującego ludzi nazwania oraz zdefiniowania okresu w dziejach, w jaki ludzkość weszła od owego umownego dnia 11 września 2001 roku. (Wszakże typowo, właściwie ocenić i nazwać dany okres w dziejach są jedynie w stanie ludzie żyjący w następnych okresach.) Jak też się okazuje, definicja tego obecnie panującego okresu „neo-średniowiecza”, wcale też NIE różni się znacząco od definicji okresu oryginalnego średniowiecza przytoczonej już powyżej. Przykładowo, definicja ta mogłaby brzmieć następująco: nazwa „neo-średniowiecze” jest przyporządkowana do obecnego okresu w dziejach ludzkości, oficjalnie zainicjowanego w dniu 11 wrzesnia 2001 roku, podczas którego zachowania ludzi charakteryzowane są szeregiem wyjątkowo anormalnych wypaczeń demonstrujących iż ludzie rządzą się głównie swymi uczuciami, emocjami, zachciankami, itp., a nie rozumem, wiedzą, logiką, dedukcjami, czy innymi jakościami swoich intelektów – a które to wypaczenia zachowań najsilniej rzucają się w oczy w obszarze moralności, odnoszenia się do innych, systemu wartości, religii, smaku, poczucia piękna, sztuki, wynalazczości, edukacji, itp. Co najciekawsze, wcale NIE trzeba odczekiwać aż do następnych okresów aby jacyś historycy spróbowali nas przekonać o poprawności tej definicji i nazwy dla obecnego „neo-średniowiecza”. Wystarczy wszakże aby każdy z nas rozglądnął się uważnie dookoła i sprawdził co faktycznie się dzieje w dzisiejszym świecie – a uzyska swój prywatny dowód, że faktycznie już żyjemy w „neo-średniowieczu”.

Z kolei właściwe nazwanie i zdefiniowanie sobie okresu w jaki niedawno weszliśmy ma tę zaletę, że umożliwia nam ono zidentyfikowanie jego przyczyn i cech. To zaś pozwala nam na wypracowanie sposobów i środków naszej obrony przed tym co najnieprzyjemniejszego dla nas okres ten zapowiada. Sposoby te i środki teoretycznie opisałem nieco szerzej w puktach #K5 do #K8 strony „tapanui_pl.htm”. Od sporego też czasu nieustannie podejmuję praktyczne próby aby wdrożyć je w życie. Tyle, że zgodnie z angielskim przysłowiem, wszystko można wdrażać albo w sposób „łatwy”, albo też w sposób „trudny” (po angielsku: „easy way or hard way”) – po szczegóły patrz punkt #G3 na mojej stronie o nazwie „pajak_na_prezydenta_2015.htm”. Uprzednio usiłowałem wdrażać naszą obronę w ów „trudny” sposób, tj. poprzez edukowanie, wyjaśnianie, dyskutowanie, pisanie, publikowanie, apelowanie, itp. Obecnie, niestety, NIE pozostała mi już wystarczająca ilość czasu wymaganego aby nadal kontynuować swe wdrażanie owej obrony przed następstwami neo-średniowiecza na ów „trudny” sposób. Stąd relatywnie niedawno zdecydowałem się podjąć też próby jego „łatwiejszego” i szybszego wdrożenia. Pierwszą z tych prób, opisaną szerzej w punkcie #P5.1 mojej strony „quake_pl.htm”, podjąłem jeszcze w 2011 roku. Sprowadzała się ona do mojej propozycji adresowanej do nowozelandzkiego miasta Christchurch, że użyję bazującej na moralności metody zakończenia wielotysięcznej serii trzęsień ziemi jakie rujnowały to miasto i psychicznie torturowały jego mieszkańców. Jednak tamta moja propozycja została zignorowana, zaś miasto Christchurch wolało raczej wybrać kontynuację swych cierpień oraz możliwość iż w przyszłości spotka je nawet coś jeszcze straszniejszego. Kolejne więc swe próby podjąłem w 2014 i 2015 roku, zaś dokładniej opisałem je na moich stronach o nazwach „pajak_na_prezydenta_2015.htm” i „pajak_do_sejmu_2014.htm”. Sprowadzały się one do prób wygrania wyborów na jakąś istotną pozycję rządową, z autorytetu której byłoby potem łatwiej dokonać wymaganych reform w rodzaju nakłonienia szkół średnich i uczelni wyższych do podjęcia oficjalnego i obowiązkowego nauczania mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, oraz uczenia fundamentów filozofii totalizmu. Wszakże po otwarciu ludzkich oczu prawdami zawartymi w owej teorii i filozofii, wymagane zmiany nastawień i postępowań ludzkich dokonałyby się same. Niestety, wyniki tych moich prób i wysiłków ponownie okazały się niewystarczające, zaś NIE jest wiadomym, czy Bóg zdecyduje się dać ludzkości jeszcze jedną podobną szansę w następnych wyborach, poprzez pozwolenie abym doźył do owych wyborów i nadal utrzymywał relatywnie dobry stan zdrowia i sprawność umysłu.

Czy istnieje więc jakiś sposób aby ludzkość sama zdobyła się na uniknięcie zatonięcia w morzu chaosu, anarchii, cierpień, krwi i śmierci – już niedalekie nadejście potopu jakiego w następnych etapach obecnego okresu „neo-średniowiecza” zapowiadają NIE tylko staropolskie przepowiednie oraz moje badania nad hałasem telepatycznym, ale coraz otwarciej zapowiadają nawet niektórzy zawodowi naukowcy. Okazuje się, że TAK, faktycznie istnieje sposób uniknięcia tego co nadchodzi – co dokładniej staram się wyjaśnić w punkcie #K8 strony o nazwie „tapanui_pl.htm”. W szczególności wymagałby on m.in. aby znaleźli się jacyś przywódcy, którzy nakłoniliby całą ludzkość, aby natychmiast zaniechać wszelkich prób z bronią jądrową, a jeszcze lepiej aby zarzucić niemal wszystkie formy „zabawy” z wysoce niemoralną energią jądrową – tak jak podreśla to punkt #C4.7 ze strony o nazwie „morals_pl.htm”. Natomiast w ogólności sposób ten wymagałby uczynienia tego co w Biblii jest wyjaśnione, iż uczynili mieszkańcy miasta Niniwy (patrz Biblia, Księga Jonasza, wersety 3:4-10), czyli zarzucenia starych sposobów postępowania przez większość ludzi, oraz podjęcia przez nich wysiłków aby postępować w sposób „pedantycznie moralny” – tak jak nakazuje to nam czynić Biblia i filozofia totalizmu. Ów sposób uniknięcia tego co nadchodzi opisałem już szczegółowo m.in. w punkcie #K8 strony o nazwie „tapanui_pl.htm” oraz aż na całym szeregu innych swoich stron internetowych – przykładowo patrz punkt #J1 z mojej strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”, punkty #A4 i #G3 z mojej strony o nazwie „pajak_na_prezydenta_2015.htm”, czy punkty #C4.7 i #C4.2 z mojej strony o nazwie „morals_pl.htm”. Pierwszym zaś krokiem w kierunku jego zainicjowania byłoby relatywnie proste wprowadzenie mojej teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, a także filozofii totalizmu, do obowiązkowego nauczania w szkołach średnich i na uczelniach – tak aby reprezentowana przez NIE wiedza „otwierająca ludzkie oczy” mogła zacząć balansować zło szerzone przez niemoralny monopol dzisiejszej oficjalnej nauki ziemskiej. Niestety, aby uniknięcie takie stało się możliwe, większość ludzi musiałaby chcieć uniknąć tego co dla nich nadchodzi – tymczasem ludzie tak są zapatrzeni we własne „pępki”, że NIE odnotowują czarnych chmur z piorunami jakie już od dawna gromadzą się ponad ich głowami, ani NIE chcą słuchać głosów nawołujących do opamiętania się i do rozsądku. Tylko kilku raczej nielicznych ludzi czyta to co tu wyjaśniam i analizuje swym rozumem dowody jakie tu prezentuję. Dlatego moja rada dla czytelnika tych słów brzmi jak owo angielskie przysłowie: miej ciągle nadzieję na najlepsze, jednak już zacznij przygotowywać się fizycznie na nadejście najgorszego – tak jak wyjaśnia to m.in. punkt #T1 na mojej stronie o nazwie „solar_pl.htm”.

* * *

Powyższy wpis stanowi adaptację punktu #K1 oraz streszczenie całej „części #K” z mojej strony o nazwie „tapanui_pl.htm” (aktualizacja z dnia 1 marca 2015 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie głównych postulatów niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „tapanui_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „tapanui_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/tapanui_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/tapanui_pl.htm
http://cielcza.5GBFree.com/tapanui_pl.htm
http://bobola.net78.net/tapanui_pl.htm
http://telekinesis.esy.es/tapanui_pl.htm
http://totalizm.com.pl/tapanui_pl.htm
http://pajak.org.nz/tapanui_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony „tapanui_pl.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę autobiograficzną o nazwie „morals_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/tapanui_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/morals_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #256). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Warto tu też podkreslić, że wczesne ostrzeżenia, takie jak powyższe, mają tę zaletę, że pozwalaja one ma załagodzenie, lub nawet na uniknięcie, wielu problemów, które nadchodzą. Wszakże np. wiedząc o nadchodzącej roli Korei w świecie, już teraz polskie businessy i polscy politycy mogą intensyfikować swoje związki z Koreą. Natomiast np. studenci już obecnie mogą uczyć się języka koreańskiego, lub nawet składać podania o stypendia fundowane dla zagranicznych studentów przez najróżniejsze uniwersytety w Korei (np. takie stypendia corocznie przydzielał uniwersytet „Ajou” w Suwon, w którym pracowałem jako Profesor w 2007 roku).


%d bloggers like this: