#251: Zaprogramuj swój „smart” TV, lub swój PC, tak jak ja zaprogramowałem swój koreański TV firmy LG typu 42LA6230-TB, a wyeliminujesz pirackie reklamówki zawieszające lub obrzydzające widea z youtube.com oraz pozbędziesz się niewygód przy oglądaniu tych wideo

Motto: „W każdym inteligentnie zaprojektowanym systemie, którego działanie stanowi wypadkową działań jego hardware i software, niezależne od czasu wady, niedogodności i ograniczenia jego hardware mogą być eliminowane poprzez odpowiednie zaprogramowanie software tego systemu.”

W dniu 16 listopada 2013 roku kupiłem sobie tzw. „smart” (tj. „inteligentny”) telewizor koreańskiej firmy „LG” – typu „42LA6230-TB”. Niestety, owe „inteligentne” TV są zupełnie nową technologią, która dopiero obecnie wchodzi do użycia. Tak zaś jak to zawsze bywa z każdą nową technologią, oprócz całego szeregu niewątpliwych zalet, na początku ma ona też mnóstwo najróżniejszych wad. Wszakże twórcom każdej nowej technologii zajmuje wiele lat stopniowe usuwanie owych wad. Najważniejszą wadą mojego „smart” telewizora, która mi najbardziej przeszkadza w jego właściwym użytkowaniu, są niewygody wpisywania do niego tekstu jaki jest do czegoś wymagany – np. wpisywania adresów internetowych. Aczkolwiek bowiem owe „smart” telewizory mają być jakby skrzyżowaniem TV z PC (tj. telewizora z komputerem), faktycznie mój telewizor NIE ma sprzedawanej z nim fabrycznej klawiatury, zaś wszelkie inne klawiatury jakie do niego podłączałem, działają w bardzo „eratyczny” sposób. A podłączałem do niego aż kilka klawiatur, w tym te które są zalecane – wszystkie też z nich opuszczają pierwsze litery, gubią wymagane znaki, itp., czyli generalnie są zawodne, niewygodne i bezużyteczne. Aby więc w telewizorze tym wpisać jakiś wymagany tekst, np. adres internetowy, konieczne jest używanie jego zdalnego pilota i mozolne wpisywanie tego tekstu litera-po-literze poprzez najeżdżanie kursorem i potem klikanie na poszczególne znaki na klawiaturze która jest wyświetlana na ekranie tego telewizora. Ja zaś nawykłem do używania komputerów, które pomagają swym użytkownikom osiągać cele na jakich użytkownikom tym zależy, a NIE przeszkadzają w osiąganiu tych celów. Na szczęście, w swoim życiu badacza poznałem zasadę działania fizycznej rzeczywistości opisaną we wstępie do „części #A” z początku strony „p_instrukcja.htm” (jej adresy są przytoczone na końcu niniejszego wpisu), którą to zasadę wyraziłem następującymi słowami z motto do owej „części #A” i niniejszego wpisu, cytuję: „w każdym inteligentnie zaprojektowanym systemie, którego działanie stanowi wypadkową działań jego hardware i software, niezależne od czasu wady, niedogodności i ograniczenia jego hardware mogą być eliminowane poprzez odpowiednie zaprogramowanie software tego systemu”. Odnotuj przy tym, że w opisie owej zasady kładę nacisk na „wady niezależne od czasu”. Wszakże „czas” narazie umie programować jedynie sam Bóg – tak jak wyjaśniają to dokładniej np. punkty #C4 i #C3 z mojej strony o nazwie „immortality_pl.htm”, czy wyjaśnia wstęp i punkt #G4 mojej strony o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm”. Ludzie nauczą się programowania czasu dopiero kiedy nasza cywilizacja zbuduje moje wehikuły czasu. Aż więc do chwili kiedy pierwsze ludzkie „wehikuły czasu” rozpoczną swoje działanie, w zbyt wolno działającym hardware NIE daje się np. podnieść szybkości jego pracy jedynie metodami softwarowymi. Wszakże „zbyt wolna szybkość” jest właśnie jedną z owych wad zależnych od czasu. Natomiast z pomocą odpowiednio zaprogramowanego software daje się usuwać wszystkie opisywane w tym wpisie wady hardware z np. „smart” TV firmy „LG” – jako, że ja opisuję tutaj jedynie wady, które są niezależnione od czasu.

Znając więc powyższą zasadę działania fizycznej rzeczywistości, oraz będąc relatywnie biegłym w programowaniu komputerów, mogłem przygotować dla mojego „smart” telewizora firmy LG takie software, aby wyeliminowało ono konieczność mozolnego składania literka-po-literce tego co w telewizor ten trzeba wpisać, przez zastąpienie pisania adresów internetowych pojedyńczym kliknięciem zdalnego pilota TV. W ten sposób powstały moje „playlisty” jakich instrukcję użycia wyjaśnia „część #A” z początka strony „p_instrukcja.htm” (adresy jakiej przytoczyłem na końcu niniejszego wpisu), a jakich możliwości wyjaśnia niniejszy wpis. Oczywiście, aby móc zaprogramować owe „playlisty” zmuszony byłem włożyć w to sporo wysiłku, pracy i badań, których NIE będę tu opisywał – za to których staram się zaoszczędzić moim czytelnikom poprzez darowanie im gotowego rozwiązania programu moich „playlist” w „części #C” strony „p_instrukcja.htm”, do jakiego to rozwiązania doszedłem w wyniku owych wysiłków i nakładu pracy. Wszakże najpierw zmuszony byłem zaprojektować jak rozwiążę ów problem mozolnego pisania adresów internetowych. Potem musiałem eksperymentalnie wybadać jakiej wyszukiwarki używa mój telewizor – wszakże owa informacja NIE jest podawana w dokumentacji mojego telewizora (wyszukiwarką tą okazała się być uproszona wersja googlowskiego „Google Chrome”). W końcu musiałem znaleźć język programowania (tj. HTML) oraz sposób zaprogramowania w nim najistotniejszych funkcji mojego rozwiązania omawianego tu problemu (tj. IFRAME).

Niestety, dzisiejsze „smart” telewizory NIE mają jeszcze tego co niezbędne, aby typowy użytkownik mógł je programować bezpośrednio – tak jak czynimy to z dzisiejszymi komputerami. Narazie NIE mają też tego co niezbędne aby typowy użytkownik mógł wprowadzać do nich na stałe programy jakie by nimi sterowały. Dlatego programy swoich „playlist” zaprogramowałem na swoim komputerze PC. Na swym komputerze PC wytestowałem też działanie tych programów. Ponadto, programy te przygotowałem w formie stron internetowych – które są przechowywane na serwerach internetu, a NIE w moim „smart” telewizorze. Do telewizora programy te są więc jedynie ładowane z internetu w chwili kiedy mają one sterować działaniem owego „smart” telewizora. Takie więc rozwiązanie „software” moich „playlist” nadaje im wiele zalet. Przykładowo, moje „playlisty” mogą być odgrywane zarówno na „smart” telewizorach, jak i na komputerach, a nawet na tabletach i telefonach komórkowych – i to przez dowolnego użytkownika żyjącego w dowolnym miejscu na Ziemi. Dostarczają one też zupełnie nowej idei softwarowej, pokazującej jak daje się udoskonalać i poszerzać możliwości hardware z pomocą software które ani NIE zostało zaprogramowane na tym hardware, ani też w nim NIE rezyduje na stałe. Co ciekawsze, wyjaśniają one także jak prawdopodobnie jest programowane, testowane i przechowywane w przeciw-świecie „software” składające się na ludzkie dusze.

Co też interesujące, już po tym jak podjąłem użytkowanie zaprogramowanych przez siebie „playlist”, pomału odkryłem, że eliminują one dodatkowo kolejną poważną wadę mojego „smart” telewizora. Mianowicie eliminują one zawieszanie jego działania przez źle zaprogramowane pirackie ogłoszenia reklamowe ładowane do mojego telewizora wraz z wideami z Youtube. Z kolei tropiąc owe ogłoszenia, z czasem odkryłem, że wcale NIE wywodzą się one z Youtube, a dla chęci zysku są one dodawane do wideów wysyłanych z Youtube przez kogoś kto ma dostęp do linii transmitujących youtubowskie widea. W ten zaś sposób dotarłem do problemu, który jest korzeniem wszelkiego zła i niedogodności jakie dzisiaj panoszą się po świecie – mianowicie dotarłem do zachłanności, która pobudza wiele dzisiejszych firm i osób do łamania kryteriów moralnych w tym co czynią.

Ludzkości od dawna jest już wiadomym, że wszystko co ktokolwiek czyni może być dokonane w aż dwojaki sposób – mianowicie albo w zgodzie z kryteriami moralności, czyli „moralnie”, albo też w sposób łamiący kryteria moralności, czyli „niemoralnie”. Łatwo też odnotować, że dzisiejszy świat szybko zdąża w kierunku czynienia wszystkiego w coraz bardziej niemoralny sposób – w tym niemoralnego czynienia nawet tak zdawałoby się nastawionych na ludzką wygodę działań wielu firm telewizyjnych, jak reklama telewizyjna, czy jak projektowanie działania telewizorów i wideorekorderów. Owi niemoralnie działający ludzie i decydenci przeaczają jednak, że za wymogami moralności kryje się ta sama nadrzędna inteligencja, która stworzyła cały świat fizyczny, zaś obecnie precyzyjnie steruje losami owego świata i wszystkiego co w nim się znajduje. Owa zaś nadrzędna inteligencja wcale NIE zamierza tolerować łamania praw jakie ustanowiła. Stąd równocześnie z ustanowieniem praw, wymogów i kryteriów moralnych, zaprogramowala ona też działanie odpowiednich mechanizmów moralnych, które reagują wymaganym karzącym „zwrotem” na każdy przejaw łamania owych praw, wymogów i kryteriów moralnych. Te zaś mechanizmy moralne powodują, że przykładowo każdy przejaw czyjegoś niemoralnego działania jest surowo karany aż na cały szereg najróżniejszych sposobów – m.in. poprzez eliminowanie korzystnych następstw dla których osiągnięcia owo niemoralne działanie oryginalnie zostało podjęte, oraz poprzez zastępowanie owych korzystnych następstw ich dokładną odwrotnością – czyli wyolbrzymioną falą niekorzystnych następstw tego samego działania. Przykładowo, jeśli podejmie się niemoralną decyzję, wówczas w długoterminowym działaniu owe mechanizmy moralne NIE tylko, że odbudowują problem dla wyeliminowania którego owe niemoralne decyzje zostały podjęte, ale na dodatek znacząco eskalują one moc owego problemu – jako przykład rozważ długoterminowe efekty wdrożenia pestycydów i antybiotyków. Co gorsza, jeśli ową decyzję podejmuje się na poziomie kraju lub świata, wówczas eskalacja owego problemu nieprzyjemnie szkodzi wszystkim mieszkańcom owego kraju czy nawet całego świata. Dlatego, widząc z wyników swoich badań jak działają owe mechanizmy moralne, ja sam za wszelką cenę staram się unikać czynienia czegokolwiek co łamałoby kryteria moralności, jak również gorąco odradzam wszystkim innym ludziom czynienie w swym życiu czegokolwiek niemoralnego. Aby uczynić łatwiejszym owo unikanie łamania kryteriów moralnych, opracowana nawet została specjalna filozofia poświęcona moralności – tj. tzw. filozofia totalizmu.

W najróżniejszych stronach internetowych i opracowaniach swej filozofii totalizmu przytoczyłem aż cały szereg dowodów empirycznych jakie niepodważalnie dokumentują, iż mechanizmy moralne działają na wszystkie intelekty grupowe, w tym na firmy telewizyjne, dokładnie tak jak to wyjaśniam powyżej. Faktycznie to materiał empiryczny jaki dotychczas zgromadziłem w tej sprawie, jest już wystarczająco obszerny aby na jego podstawie opracować formalny dowód naukowy, że mechanizmy moralne działają precyzyjnie w sposób opisany przez filozofię totalizmu. (Po opracowaniu dowód ten byłby bardzo podobny do sporej proporcji formalnych dowodów naukowych wskazywanych i omawianych w punkcie #G3 strony o nazwie „god_proof_pl.htm” – np. podobny do dowodu z punktu #B2 i z „części #C” mojej strony o nazwie „ufo_proof_pl.htm”.) Oto więc kilka przykładów owego dowodowego materiału empirycznego niepodważalnie dokumentującego, że jedną z kar za „niemoralność” wymierzanych przez mechanizmy moralne, jest unieważnianie celu dla osiągnięcia którego ktoś podjął dane niemoralne działanie poprzez eskalowanie niekorzystnych następstw tego działania. I tak, w punktach #I1 i #I2 swej strony o nazwie „healing_pl.htm” wyjaśniłem, jak w pogoni za zyskiem niektóre dzisiejsze koncerny farmaceutyczne unikają produkowania lekarstw, które faktycznie leczą, a wolą sprzedawać lekarstwa, które jedynie łagodzą symptomy i stąd skazują chorych na zażywanie tych lekarstw przez resztę życia. Mechanizmy moralne zareagowały na owo niemoralne postępowanie nasileniem się chorób, które zabiją jeśli ich się NIE wyleczy, a stąd których symptomów NIE daje się już łagodzić nowoczesnymi lekarstwami przez typową długość ludzkiego życia. Z kolei w punktach #A1, #B5 i #F3 swej strony o nazwie „solar_pl.htm” wyjaśniłem jak niektóre dzisiejsze monopole i kartele elektryczne starają się niemoralnie instalować na domach prywatnych ludzi wyłącznie „bezakumulatorowe” systemy do generowania elektryczności z energii świetlnej słońca. Systemy te są niemoralne bowiem na zawsze uzależniają one swych właścicieli od zakupu energii elektrycznej od owych monopoli i karteli. (Wszakże, NIE posiadając akumulatorów, takie domowe systemy słoneczne ciągle zmuszają swych właścicieli aby ci zakupywali elektryczność z sieci wieczorami i nocami – t.j. w godzinach kiedy NIE ma słońca jednak typowo owa elektryczność jest nam najbardziej potrzebna.) Mechanizmy moralne zareagowały upowszechnieniem się po świecie informacji i wiedzy o niebezpieczeństwie finansowego bankructwa i o rodzajach problemów które prześladują te osoby, jakie dały się nabrać na takie bezakumulatorowe systemy słoneczne. (W rezultacie owej informacji i wiedzy, prywatne osoby niemal zupełnie zaprzestały już instalowania u siebie systemów słonecznych, zaś firmy które upierają się przy instalowaniu takich bezakumulatorowych systemów słonecznych już wkrótce może spotkać bankructwo.) W punkcie #I2 swej strony o nazwie „bitwa_o_milicz.htm” wyjaśniłem, że każda agresywna wojna jest niemoralna, zaś mechanizmy moralne powodują z żelazną konsekwencją, iż w ostatecznym rozrachunku „każdą wojnę przegrywa agresor”. W punkcie #A2 swej strony o nazwie „petone_pl.htm” zwracam uwagę czytelnika na historyczną niemoralność kolonializmu oraz niewolnictwa, oraz na dzisiejsze „zwracanie” przez mechanizmy moralne byłym krajom kolonialnym lub posiadającym niewolników, potraktowania dla ich obywateli, równego temu jakie kiedyś obywatele owych krajów serwowali mieszkańcom swych kolonii lub swym niewolnikom. W punkcie #T2 swej strony o nazwie „humanity_pl.htm” wyjaśniłem, że każdy podatek jest niemoralny, oraz że wyjątkowo niemoralne i wyniszczające są podatki typu VAT, GST, itp., a także zilustrowałem iż mechanizmy moralne surowo karzą każdy kraj którego rząd NIE wykazuje hamulców w podwyższaniu wysokości nakładanych podatków, wprowadzając ten kraj w stan chronicznej depresji ekonomicznej oraz pobudzając jego obywateli do rozruchów i do zakłóceń prawa i porządku publicznego. W punkcie #J1 jeszcze innej swej strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” wyjaśniłem, że decyzje wprowadzenia pestycydów i antybiotyków (a także teorii względności) do powszechnego użycia też okazują się być wysoce niemoralnymi decyzjami, zaś mechanizmy moralne powodują, iż szkodliwe organizmy które owe postycydy i antybiotyki oryginalnie miały zwalczać zupełnie już na nie się uodporniły, stąd obecnie przez nie są wyniszczane głównie korzystne dla ludzi organizmy. Itd., itp. – tego typu przykładami można zapełnić całe encyklopedie. Oczywiście, już tylko powyższe przykłady czynią oczywistym, że jeśli cały przemysł telewizyjny łamie obecnie kryteria moralności, wówczas mechanizmy moralne surowo wkrótce za to ukarzą NIE tylko cały ów przemysł, ale także wszystkie rządy i narody, które mu na to łamanie moralności pozwalały. Wyrażając to innymi słowami, jeśli firmy telewizyjne będą kontynuowały obecne nakładanie coraz większych ograniczeń na możliwości swoich produktów i usług, wówczas już wkrótce mechanizmy moralne zaczną tak działać, że staniemy się świadkami całkowitego załamania się dostępności dla nich celów, dla osiągania których owe firmy telewizyjne łamią obecnie kryteria moralności.

Podkreślając tu karzące długoterminowe następstwa każdego postępowania „niemoralnego”, mam również obowiązek aby podkreślić tu też odwrotność następstw postępowania zgodnego z kryteriami moralności. Wszakże te same mechanizmy moralne powodują, że każde postępowanie „moralne” w swych długoterminowych następstwach jest sowicie nagradzane – co już zilustrowalem na licznych przykładach w aż całym szeregu opracowań filozofii totalizmu. Zawsze więc kiedykolwiek o czymś decydujemy, warto włożyć w to dodatkowy wysiłek i nabytą totaliztyczną wiedzę, aby się upewnić, że jest to zgodne z kryteriami moralności. (Jak zaś się upewnić czy dana decyzja jest „moralna”, wyjaśnia to m.in. punkt #J1 strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”.)

Po zakupieniu opisywanego tu „smart” telewizora koreańskiej firmy „LG” pomału zaczęły mi ujawniać się najróżniejsze jeszcze inne jego wady. Na przekór też, że wybrałem sobie do zakupu telewizor który zgodnie z moimi kryteriami oceny był najlepszym ze „smart” telewizorów dostępnych wówczas na rynku, wad tych okazało się być raczej sporo. Co jednak najbardziej mnie bulwersuje, to że spora proporcja wad mojego „smart” telewizora wcale NIE wynika z niskiego zaawansowania dzisiejszej technologii i wiedzy, a właśnie z łamiania kryteriów moralnych. I tak przykładowo, okazało się, że mój telewizor ma bardzo małą pamięć operacyjną. Z technicznego punktu widzenia powinno to dziwić, bowiem w dzisiejszych czasach pamięci komputerowe są tanie. Wytłumaczenie więc dla powodów tak małej jego pamięci musi wynikać z czegoś innego niż koszta produkcji – np. z chęci zmuszania użytkowników do zakupywania dodatkowych urządzeń, które kompensują ów brak pamięci w samym telewizorze. (Np. do zakupu wideorekorderów które kompensują brak w samym telewizorze pamięci w której możnaby zapisywać sobie programy jakie się polubi w momencie oglądania.) Oczywiście, mała pamięć telewizora oznacza, że praca owego telewizora jest zawieszana i przerywana w każdym przypadku kiedy coś usiłuje użyć nieco więcej jego pamięci. A tak się składa, że żyję w kraju w którym produkuje się mnogość źle zaprogramowanych pirackich reklamówek telewizyjnych bardzo łakomych na pamięć, zaś owe źle zaprogramowane reklamówki pochłaniające sporo pamięci TV są piracko narzucane na niemal wszystkie internetowe widea ściągane z http://www.youtube.com . Kiedykolwiek więc na swym rzekomo „smart” telewizorze o zbyt małej pamięci operacyjnej usiłuję oglądać jakieś wideo ściągnięte z http://www.youtube.com , wówczas owe źle zaprogramowane pirackie reklamówki zawieszają mi pracę tego „smart” telewizora. Po każdym zaś takim zawieszeniu jego pracy muszę swój telewizor pracowicie uruchamiać od samego początka, włączać jego wyszukiwarkę, uruchamiać wymagany adres internetowy, odczekiwać aż załaduje się wideo jakie właśnie oglądam, itd., itp.

Oczywiście, owo zawieszanie pracy mojego „smart” telewizora spowodowane jego małą pamięcią, jest tylko jedną z wielu jego wad i niedogodności. Wymienię więc teraz następne jego wady i niedogodności, jakie dotychczas mi się ujawniły ponieważ nieprzyjemnie dają mi się we znaki. Odnotuj przy tym, że ponieważ w zgodzie z polskim powiedzeniem „jestem zbyt biedny aby kupować sobie rzeczy niskiej jakości”, wybrałem sobie do zakupu najlepszy „smart” telewizor jaki według moich kryteriów oceny był wówczas dostępny na nowozelandzkim rynku, stąd wiele z wad jakie ma mój telewizor, niemal z całą pewnoscią występuje też w telewizorach innych niż „LG” firm. Oto owe wady:

1. Niezdolność tego telewizora do zapisania na jakimkolwiek nośniku informacji dłuższego programu telewizyjnygo jaki chciałoby się potem ponownie oglądnąć – i to na przekór, że telewizor ten ma już wbudowaną w siebie funkcję zapisywania w jego niewielkiej pamięci operacyjnej krótkich fragmentów programów jakie właśnie się ogląda, oraz że ma on wtyczki USB do podłączania do niego zewnetrznych pamięci typu „flash drive” – na jakich dałoby się zapisywać nawet najdłuższe programy telewizyjne.

2. Niezdolność do kopiowania i następnego wklejania adresów czy tekstów pisanych z jednego miejsca lub dokumentu w inne miejsce lub dokument. Tj. brak możliwości jaka oferują dzisiejsze komputery PC, że jednym kliknięciem myszy wkleja się uprzednio skopiowany tekst pisany do innego dokumentu lub do innego okienka adresowego.

3. Brak własnej klawiatury oraz niepoprawna (eratyczna) praca klawiatur jakie można podłączyć do tego telewizora. Tj. wszystkie klawiatury jakie ja podłączałem do tego telewizora, włącznie z zalecanymi do użycia, okazują się źle działać, „połykają” znaki, a stąd są bezużyteczne.

4. Konieczność używania pilota do telewizora dla mozolnego składania litera-po-literze długich adresów internetowych i tekstów pisanych emailów – co przy tendencji do nieustannego zawieszania pracy tego telewizora przez źle zaprogramowanie pirackie ogłoszenia reklamowe, czyni jego internetowe używanie ogromnie denerwujące i podobne do „syzyfowej pracy”.

5. Nieergonomiczne zaprojektowanie zdalnego pilota (sterownika). (Tj. pilot ten (sterownik) jest zaprojektowany aby „ładnie wyglądał”, a NIE aby był on „łatwy i niezawodny w użyciu”.) Przykładowo, najważneiszy jego element, używany do czterokierunkowego przemieszczania kursora po ekranie telewizora, ma kształt niniaturowej wklęsłej czaszy, jaka jest zbyt mała aby pomieścić palec używającego go typowego mężczyzny, oraz jaka jest otoczona przyciskami przerywającymi aktualne działanie telewizora. W rezultacie, kiedy chce się przemieścić kursor, ląduje się przypadkowo naciskając też jeden z owych sąsiednich przycisków, zaś w ten sposób przerywa się aktualne oglądnie, oraz jest się zmuszonym aby podjąć od nowa całą procudurę włączania i wyszukiwania.

6. Brak w telewizorze otwartego dla użytkownika oprogramowania systemowego, które pozwalałoby na programowanie tego TV przez samego użytkowanika. Tj. brak w tych TV jakiegoś prostego języka programowania, interpretatora i miejsca w pamięci – podobnych do tych jakie kiedyś były dostarczane użytkownikom wraz z pierwszymi komputerami PC, albo chociaż podobnych do dzisiejszego języka „Java Script” używanego do programowania stron internetowych. W rezultacie, jest się zmuszanym aby używać te telewizory jedynie na sposób dla jakiego zostały one zaprojektowane w fabrykach – tj. bez możliwości aby ich działanie było udoskonalane, modyfikowane i dostosowywane do naszych potrzeb.

7. Brak dokumentacji jaka pozwalałaby aby programować te telewizory tak jak dzisiaj programuje się komputery PC. Tj. brak dokumentacji jaka pozwalałaby używać skryptowe języki programowania (np. język „Java Script”), a jaka dostarczałaby użytkownikom informacji o strukturze oprogramowania systemowego owych TV, wyjaśniała jak i co daje się w nich programować, jakie jest zagospodarowanie ich pamięci, itd., itp.

Jeśli dobrze rozważyć sprawę, to się okazuje, że wszystkie powyższe wady i problemy mojego „smart” telewizora wywodzą się z faktu, że jego projektodawcy NIE starali się spełniać kryteriów moralnych w decyzjach jakie podejmowali – tj. ignorowali to na co staram się zwracać szczególną uwagę czytelników w punkcie #J1 swej strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”. Przykładowo, owa niemożność zapisu dłuższych programów telewizyjnych ani w pamięci operacyjnej tego telewizora ani w dołączonej do niego zewnętrznej pamięci – tak aby programy te móc oglądać w późniejszym terminie, jest spowodowana niemoralnym zmuszaniem jego użytkowników do dodatkowego zakupu innych urządzeń pomocniczych, np. wideorekorderów – co już wyjaśniłem kilka paragrafów wcześniej. Z kolei niemożność kopiowania i wklejania tekstów pisanych wynika zarówno z owej małej pamięci operacyjnej (a stąd z konieczności używania przez telewizor bardzo prymitywnego oprogramowania systemowego), jak i z niemoralnego zamiaru aby NIE konkurować z komputerami (tj. tak aby jego użytkownicy ciągle musieli zakupywać sobie zarówno telewizory, jak i komputery). Itd., itp. Innymi słowy, głównym powodem każdego z problemów i wad dzisiejszych „smart” telewizorów jest ludzka chciwość, czyli łamanie bibilijnych dziesięciu przykazań.

W tym miejscu warto jednak dodać, że powyższe wady i niedoskonałości narazie wcale NIE powinny zniechęcać czytelnika do kupienia sobie tego właśnie telewizora. Jak bowiem już uprzednio pisałem, zgodnie z moimi kryteriami oceny, narazie „smart” telewizor firmy „LG” jest najlepszym „smart” telewizorem jaki jest dostępny na nowozelandzkim rynku i stąd wykazuje on aż cały szereg zalet, suma których narazie kompensuje powyższe jego wady. Wszakże w świecie fizycznym NIE istnieje nic co miałoby tylko same zalety pozbawione wszelkich wad. Szczerze też mówiąc, na przekór, że obecnie poznałem już jego wady, ciągle gdybym ponownie kupował sobie nowy telewizor, ponownie też wybrałbym do zakupu właśnie ten – chyba że w międzyczasie jakaś inna firma wyprodukowałaby model telewizora, który eliminowałby wady jakie opisałem w powyższych punktach. Po pojawieniu się bowiem takiego telewizora, natychmiast to on stałby się najlepszym ze „smart” TV dostępnych na rynku.

Oczywiście, aby żyć zgodnie z nakazami filozofii totalizmu kiedy ja zaprogramowałem swoje „playlisty” z wideami piosenek ściąganych z youtube.com, jak zwykle włożyłem w nie sporo wysiłku, aby wszystko co ja sam upowszechniam NIE łamało żadnych znanych mi kryteriów moralnych – chyba że ma to służyć właśnie zilustrowaniu jak w danym przypadku owe kryteria moralne są, lub mogą być, łamane. Stąd strona „p_instrukcja.htm” stanowi mój kolejny przykład, jak z pomocą właściwie zaprogramowanego software daje się naprawiać wady i problemy spowodowane łamianiem kryteriów moralnych przez twórców hardware, jak odróżniać postępowania moralne of niemoralnych, jak walczyć z postępowaniami niemoralnymi, jak powinno wyglądać to co służy poprawie naszej moralności, itd. itp.

Moje „playlisty” NIE tylko że eliminują i naprawiają następstwa aż całego szeregu konsekwencji łamania kryteriów moralnych przy projektowaniu i wykonaniu dzisiejszych „smart” telewizorów, ale na dodatek rozszerzaja one możliwości tych telewizorów w sposób zgodny z kryteriami moralności. Wyliczmy więc teraz, „co” i „jak” moje „playlisty” naprawiają, oraz na czym polegają rozszerzenia możliwości owych telewizorów jakie „playlisty” te wprowadzają:

(1) Eliminują one konieczność mozolnego wpisywania długich adresów internetowych podczas przesłuchiwania wideów z http://www.youtube.com i pozwalają aby widea te były ładowane do naszego telewizora lub PC, oraz potem uruchamiane, jednym kliknięciem pilota albo myszy.

(2) Stanowią rodzaj pamięci przechowywanej poza naszym telewizorem lub PC, która zawiera wykaz najbardziej ulubionych przez kogoś wideów dostępnych z internetu, oraz pozwala na szybkie i łatwe uruchamianie owych wideów kiedykolwiek tylko się zechce.

(3) Przypominają swym użytkownikom typowo ignorowaną dzisiaj prawdę, mianowicie że wszystko co ludzie czynią może być dokonywane albo zgodnie z kryteriami moralności, czyli „moralnie”, albo też „niemoralnie”. Wszakże moje „playlisty” ilustrują wymownie, że wiele decyzji i posunięć dzisiejszych ludzi i instytucji łamie kryteria moralności (czyli ordynarnie jest „niemoralne”) – i to w nawet tak zdawałoby się niezwiązanych z moralnością sprawach, jak projektowanie hardware dla „smart” telewizorów, wysłuchiwanie wideów z YouTube, czy narzucanie ogłoszeń reklamowych na telewizję i na internet.

(4) Eliminują pirackie ogłoszenia reklamowe, które zawieszają pracę „smart” telewizorów o małej pamięci operacyjnej, a które ktoś uparcie dołącza do wideów ściąganych z Youtube. Ujawniają też i pomagają eliminować softwarowo najróżniejsze inne wady i niedoskonałości dzisiejszych „smart” telewizorów oraz niemoralnych zachowań dzisiejszej naszej cywilizacji – np. naprawiają brak informacji, ujawniają kamuflaż prawdziwych motywacji, demaskują niemoralność decyzji, itd., itp.

(5) Są na tyle proste oraz na tyle łatwo-dostępne na stronie „p_instrukcja.htm” w swej wersji źródłowej, że każdy czytelnik z zacięciem komputerowym jest w stanie przetransofmować je we własne podobne „playlisty”. W rezultacie, dzięki moim „playlistom” niemal każdy czytelnik jest w stanie eliminować wady i udoskonalać działanie swego „smart” telewizora, a być może i inych podobnych „inteligentnych” urządzeń.

(6) Zapoczątkowują one nowe zjawisko w „smart” telewizji, jakie polega na zdolności do softwarowego eliminowania kolejnych niedoskonałosci hardwarowych tej telewizji w sposób podobny jak tzw. „apps” eliminują hardwarowe niedoskonałości dzisiejszych telefonów komórkowych. Wszakże moje „playlist” dostarczają pierwszego wzorca i przykładu „co” i „jak” należy czynić aby poprawiać wygodę oglądania oraz rozszerzać możliwości dzisiejszych „smart” telewizorów. W ten zaś sposób, z jednej strony wskazują one producentom telewizorów „co” i „jak” powinni oni starać się powprowadzać do swoich telewizorów aby zwiekszyć ich konkrencyjność na dzisiejszym rynku. Z drugiej zaś strony wskazują one konsumentowi jakich cech powinien wyglądać w zakupywanym przez siebie telewizorze, a stąd oddają mu do ręki kryteria odróżniania pomiędzy telewizorami wysokiej jakości i miernej jakości.

(7) Ilustrują one jak ciągle daje się sterować pracą urządzeń, które mają dostęp do internetu, jednak które NIE pozwalają aby je bezpośrednio programować. Wszakże moje „playlisty” pozwalają aby programy sterujące pracą urządzeń typu „smart” telewizory były zarówno sporządzane poza owymi telewizorami, jak i rezydowały w internecie, zaś jedynie tymczasowo były ładowywane do tych telewizorów w chwili kiedy mają one sterować ich działaniem. Na dodatek, jeśli uświadomimy sobie, że nasze ciała też są właśnie rodzajem jakby podobnych urządzeń, podczas gdy przeciw-świat też jest jakby rodzajem „internetu” – wówczas moje „playlisty” dokumentują nam też i wyjaśniają jak są programowane, testowane i zarządzane programy składające się na ludzkie dusze.

Z powodu wszystkich powyżej opisanych zalet moich „playlist”, ja osobiście gorąco bym polecał czytelnikowi aby sobie playlisty te poprzeglądał. Jeśli zaś czytelnik ma czas, powody i motywacje, to nawet aby sobie sporządził podobne „playlisty” na bazie mojego daru opisanego w „części #C” strony „p_instrukcja.htm”. Wszakże zarówno moje jak i swoje „playlisty” czytelnik może przeglądać albo na swym „smart” telewizorze (jeśli taki posiada), albo też na swoim komputerze PC z wyszukiwarką „Google Chrome”, czy nawet na dowolnym innym „smart” urządzeniu takim jak „tablet”, „telefon komórkowy”, itp. Z kolei owo ich przeglądanie, w połączeniu z informacjami które zawarłem na stronie „p_instrukcja.htm”, NIE tylko dostarczy czytelnikowi przyjemności oglądnięcia wideów aż szeregu ładnych piosenek, ale także otworzy jego umysł na spostrzeganie całej gamy mechanizmów i zasad życiowych, których istotność dotychczas przeaczał.

* * *
P.S. Tym czytelnikom, u których powyższe informacje pobudziły chęć lepszego poznania filozofii totalizmu, rekomendowałbym aby na początek zapoznali się z jakimś krótkim, ale konstruktywnym, rzeczowym, obiektywnym i wiernym streszczeniem owej filozofii przygotowanym przez kogoś innego niż ja sam, np. przez Szoda – patrz strona „Totalizm – zakazana filozofia”. (W listopadzie 2014 roku strona ta była dostępna pod adresem http://percepcja44.cba.pl/totalizm.html – warto więc sprawdzić, czy jeszcze tam jest dostępna.) Chodzi bowiem o to, że filozofia która wyjaśnia racjonalnie „dlaczego” w życiu należy postępować moralnie, „jak” to czynić, oraz „co się stanie” jeśli ktoś postąpi niemoralnie, a także która nakłania do życia w pokoju oraz potępia ludzką zachłanność, niestety w dzisiejszych wysoce niemoralnych czasach ma dużo wrogów przy władzy, wpływach i bogactwie. Owi zaś jej wrogowie NIE cofają się przed żadnym wybiegiem aby zniechęcić ludzi do zapoznania się z totalizmem. Stąd obecnie internet aż roi się od opinii w rodzaju „ja tam nigdy NIE splamiłem się przeczytaniem filozofii totalizmu, ale wiem doskonale że NIE jest ona nic warta”, a nawet zawiera strony w rodzaju owej angielskojęzycznej http://storymash.com/u/societrix/simeseta/ – w której ktoś posunął się nawet do podszywania się pod moją osobę i udawania że jest mną, aby w ten sposób móc łatwiej użyć wszelkich znanych mu oczernień dla obrzydzenia filozofii totalizmu tym którzy ewentualnie chcieliby się z nią zapoznać. Stąd, z powodu owej wrogiej totalizmowi krzykliwej kampanii, warto się upewnić, że NIE tylko autor totalizmu, ale także i inne osoby dysponujące wymaganą wiedzą i znajomością życia, widzą jak wiernie totalizm oddaje sobą prawdę o faktycznych prawach i zasadach które rządzą losami każdego człowieka – w tym i twoimi czytelniku.

* * *

Powyższy wpis informuje o sposobie na jaki softwarowo wyeliminowałem sporo wad i niedoskonałości mojego „smart” telewizora firmy LG podsumowanych w „części #B” strony o nazwie „p_instrukcja.htm” (aktualizacja z dnia 25 listopada 2014 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z owej „części #B” tamtej strony internetowej „p_instrukcja.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „p_instrukcja.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/p_instrukcja.htm
http://artefact.uhostall.com/p_instrukcja.htm
http://cielcza.5GBFree.com/p_instrukcja.htm
http://telekinesis.esy.es/p_instrukcja.htm
http://bobola.net78.net/p_instrukcja.htm
http://totalizm.com.pl/p_instrukcja.htm
http://pajak.org.nz/p_instrukcja.htm

Zielony link do strony „p_instrukcja.htm” podany jest także na każdej mojej „playliście” – np. sprawdź go pod adresami następujących „playlist”:
http://totalizm.com.pl/p_l.htm
http://pajak.org.nz/p_e.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony „p_instrukcja.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie „solar_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/p_instrukcja.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/solar_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #251). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”, lub wiadomość „No data received”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, powtórz wywołanie, a zapewne otworzy się za drugim lub kolejnym razem.

Advertisements

%d bloggers like this: