#249: Różnice pomiędzy bibilijnym i dzisiejszym wyjaśnieniem duszy – jako źródło sporów czy dusza jest śmiertelna, czy też nieśmiertelna

Motto: „Bóg tak umiejętnie zarządza światem fizycznym, aby wszystko co w nim istnieje inspirowało ludzi do gromadzenia wiedzy, do poszukiwania prawdy, do udoskonalania swego charakteru, itp.”

Niemal każdy z nas wie, że dzisiejszy komputer składa się z trzech składowych, tj. z „hardware”, „software”, oraz „peryferiów”. Wyobraźmy jednak sobie, że cofnęlibyśmy się w czasie o około 2000 lat, czyli do okresu kiedy pisana była Biblia, poczym staralibyśmy się wyjaśnić żyjącym wówczas pasterzom i rolnikom jak działa taki dzisiejszy komputer. Jego „hardware” i „peryferie” wyjaśnilibyśmy im łatwo, bowiem mogliby je sobie pooglądać i podotykać. Gdybyśmy jednak usiłowali im wyjaśnić co to takiego „software”, albo zdecydowali się wytłumaczyć im wówczas klarownie różnice pomiędzy hardware i software, z całą pewnością byśmy ich pogubili. Aby bowiem naprawdę zrozumieć te różnice, musieliby oni posiadać naszą dzisiejszą wiedzę i doświadczenie – co w owych czasach było niemożliwe. Aby jednak mimo wszystko móc udostępnić im prawdę na ten temat, wprowadzilibyśmy zapewne wtedy w użycie dwie proste idee, mianowicie „żyjącego komputera” oraz „martwego komputera”. Te dwie idee oni wszakże mogliby zrozumieć bardzo łatwo ze swych codziennych doświadczeń. „Żyjący komputer” wyjaśnilibyśmy im jako fizykalny komputer który mogą sobie dotknąć, do którego jednak „wtchnięte” zostało coś dodatkowego, czego oni NIE byliby w stanie dotknąć i czego my klarownie NIE bylibyśmy im wówczas w stanie wyjaśnić, a co byłoby właśnie dzisiejszym „software”. Ponieważ owo „software” jest najważniejszą częścią komputera, która decyduje praktycznie o wszystkich jego zdolnościach, zapewne byśmy im też wyjaśnili, że taki „żyjący komputer” faktycznie to jest „ożywionym software”. Wyjaśnilibyśmy im też, że ani komputer, ani to owo coś (software), NIE są w stanie „ożyć” jeśli NIE zostaną zestalone (poskładane) razem ze sobą i kiedy „życie” i działanie jednego z nich NIE jest uzależnione od „życia” i działania tego drugiego. Innymi słowy, aby przekazać im prawdę, musielibyśmy im też wyjaśnić, że taki „żyjący komputer” NIE może „żyć” w nieskończoność, bowiem jego „hardware” zawsze z czasem musi „umrzeć”, zaś owo zawarte w nim „software” wprawdzie jest zdolne do istnienia w nieskończoność, jednak NIE jest w stanie „żyć” jeśli NIE jest „wtchnięte” w jakiś rodzaj przygotowanego dla niego „hardware”. Poza hardware owo software może istnieć, ale będzie znajdowało się w stanie jakby rodzaju „uśpienia” pozbawionego życia, świadomości, oraz zdolności do myślenia i do działania.

Dokładnie ten sam problem, jak ten opisany powyżej, napotkał Bóg kiedy w czasach pisania Biblii inspirował wyjaśnianie ludziom istoty duszy. Dlatego Bóg genialnie rozwiązał problem prostego wyjaśnienia istoty duszy, poprzez wprowadzenie do Biblii pojęcia „żyjącej duszy”, rozumianej jako „cały człowiek” – czyli rozumianej jako człowiek składający się z dobrze już wówczas znanego „ciała”, oraz składający się też z czegoś dodatkowego (tj. z „boskiego oddechu”), co musi być „wtchięte” w owo ciało aby taki „cały człowiek” mógł zacząć swe życie. Niestety, owo uproszczone zdefiniowanie w Biblii „żyjącej duszy” jako „całego człowieka” narzuca nam wynikające z niego zdefiniowanie pojęcia „nieśmiertelność”. Chodzi bowiem o to, że żadna ze składowych człowieka, tj. ani ludzkie ciało, ani też owo wtchięte przez Boga coś, też odrębnie NIE jest w stanie prowadzić życia – podobnie jak dzisiejsze hardware i software komputerowe NIE są w stanie „ożyć” jeśli NIE zostaną ze sobą połączone w jedną całość. Stąd bibilijne zdefiniowanie „żyjącej duszy” jako „całego człowieka” wymusza sobą następstwo, że owa bibilijnie zdefiniowana „dusza” w dotychczas istniejącym i obecnie posiadanym przez nas ciele NIE może być „nieśmiertelna”. Wszakże ciało jakie dzisiaj ludzie posiadają zostało tak zaprojektowane przez Boga, że z czasem musi ono umrzeć, zaś wtchnięty w owo ciało „boski oddech” (tj. „softwarowa dusza”) samemu NIE jest w stanie „żyć” po pozbawieniu go przynależnego mu ciała, a musi przejść w rodzaj pozbawionego świadomości stanu jakby „uśpienia”. Stąd „dusza” zdefiniowana w Biblii jako „cały człowiek” może nabyć nieśmiertelność tylko jeśli w przyszłości Bóg zaprojektuje i stworzy odmienne ludzkie ciało jakie będzie mogło żyć w nieskończoność i jakie NIE będzie musiało umierać. W tym więc swym bibilijnym zrozumieniu „duszy”, dusza NIE jest i NIE może być „nieśmiertelna”, jednak Bóg może uczynić ją „nieśmiertelną”.

W międzyczasie, od okresu pisania Biblii ludzka wiedza uległa znacznemu powiększeniu. Między innymi, ludzie empirycznie się przekonali, że wszystko co ich zmysły i instrumenty są w stanie poznać, posiada jakieś składowe podzespoły z których jest to zbudowane. Owa idea, że wszystko co istnieje i co zostało poznane przez ludzi jest składanką jakichś swoich mniejszych składowych, z upływem czasu została przeniesiona także na „całego człowieka” – czyli na bibilijną „żywą duszę”. Stąd w dzisiejszych czasach „dusza” wcale NIE jest już rozumiana jako „cały człowiek”, a jako jedynie jedna ze składowych człowieka – tj. ta składowa która w Biblii została opisana jako „boski oddech” wtchnięty w ciało, a która w ludziach stanowi odpowiednik dla „software” w komputerach. Takie jednak niedawne przedefiniowanie duszy wymusza sobą także przedefiniowanie pojęcia „nieśmiertelność”. Mianowicie, jeśli duszę definiuje się w dzisiejszym zrozumieniu jedynie softwarowej składowej człowieka, a NIE w bibilijnym zrozumieniu „całego żywego człowieka”, wówczas taka „softwarowa dusza” posiada też „softwarową nieśmiertelność” – czyli może istnieć nieskończenie długo, aczkolwiek kiedy zostaje pozbawiona przynależnego jej ciała przestaje ona żyć. Oczywiście, owa „softwarowa nieśmiertelność duszy” zasadniczo się różni od „bibilijnej nieśmiertelności duszy”. Wszakże przez „softwarową nieśmiertelność duszy” rozumiane jest nieskończenie długie istnienie owej duszy rozumianej jako softwarowa składowa całego człowieka, w trakcie którego to istnienia owa dusza wprawdzie zawsze będzie pozostawała w swej softwarowo nieuszkodzonej i kompletnej formie, jednak wcale NIE musi ona żyć przez cały czas, jeśli np. pozbawiona ona zostanie przynależnego jej ciała. (Tj. owa dusza będzie istniała oraz pozostawała nieuszkodzona i kompletna, chociaż niekoniecznie wówczas żyła, w sposób podobny jak komputerowe software zapisane np. na dyskietce czy na CD, też wcale NIE „żyje”, tak jak „żyłoby” ono w pamięci włączonego komputera, jednak ciągle istnieje i ciągle jest nieuszkodzone oraz kompletne.) Natomiast „bibilijna nieśmiertelność żywej duszy” jest definiowana wyłącznie jako nieskończenie długie życie owej „żywej duszy” rozumianej jako „cały żywy człowiek”.

Z powyższego dosyć jasny się staje powód zawziętych sporów na temat czy dusza ludzka jest śmiertelna, czy też nieśmiertelna. Powodem tym okazuje się być różnica pomiędzy dawnym bibilijnym, oraz nowoczesnym softwarowym, zdefiniowaniem duszy. Innymi słowy, powodem niemal wszystkich dzisiejszych sporów na temat duszy jest, że każda ze spierających się stron przez pojęcie „dusza” rozumie coś zupełnie odmiennego. (Gdyby definicja „duszy” używana przez każdą ze stron była ta sama, wówczas NIE byłoby powodów dla takich sporów. To dlatego, jeśli czytelnik rozpocznie z kimś spory na temat duszy, lub na temat czegokolwiek innego, wówczas niezależnie od swoich poglądów powinien najpierw zapytać swego przeciwnika jaka dokładnie jest jego definicja dla przedmiotu owego sporu, poczym powinien porównać definicję podaną przez przeciwnika, ze swoją własną definicją tego przedmiotu sporu.) Niemniej, jak wszystkie rozbieżności opinii, także i te dotyczące duszy, są źródłem postępu ludzkiej wiedzy i stopniowego dochodzenia ludzkości do prawdy. Pobudzanie zaś ludzi do zwiększania wiedzy i do poszukiwania prawdy jest jednym z celów działania Boga – po szczegóły patrz punkt #B1 na stronie o nazwie „antichrist_pl.htm”. Bóg wcale zresztą nie ukrywa tego celu i podkreśla go nawet w Biblii – jako przykład rozważ werset 9:24 z „Księgi Jeremiasza”, cytuję: „Lecz kto się chełpi, niechże się chełpi tym, iż posiadł wnikliwość i poznał mnie, …” Bóg jest więc żywotnie zainteresowany aby dyskusje o prawdę były kontynuowane, oraz aby ich wynikiem był wzrost ludzkiej wiedzy i znajomości prawdy – szczególnie tej związanej ze wszystkim co dotyczy Boga. To swoje zainteresowanie w pobudzaniu ludzi do debat i do poszukiwania prawdy Bóg dyskretnie manifestuje aż na cały szereg odmiennych sposobów – przykładowo:

– A. Poprzez metody boskiego działania, które zasiewają wśród ludzi konfuzję i spory, a których doskonałym przykładem może być „zasada odwrotności” używana przez Boga do wychowywania ludzi a opisywana m.in. w punkcie #F3 strony o nazwie „wszewilki.htm”.

– B. Poprzez odwrotność krótkoterminowego i długoterminowego działania tzw. „pola moralengo”, opisaną m.in. w punkcie #J1 strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”.

– C. Poprzez równoległe wpisywanie w każde indukowane przez Boga zjawisko materiału dowodowego na conajmniej aż trzy odmienne mechanizmy powstania tego zjawiska, tak że pozwala to ludziom, aby wyjaśniali potem to zjawisko na swój własny sposób, który najlepiej odpowieda ich filozofii, światopoglądowi i wiedzy – po szczegóły patrz punkt #C2 na mojej stronie o nazwie „tornado_pl.htm”.

– D. Poprzez równoczesne poddawanie świata fizycznego działaniu aż dwóch odmiennych rodzajów czasu, tj. „nawracalnego czasu softwarowego” zgodnie z którym starzeją się ludzie, oraz około 365 tysiący szybciej od niego upływającego „nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata” zgodnie z którym starzeją się skały, skamienieliny, minerały, itp., tak jak opisuje to m.in wstęp i punkt #G4 mojej strony internetowej o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm”. Ja osobiście gorąco polecałbym czytelnikowi dokładne zapoznanie się jak oba te czasy działają oraz jakie są widoczne dla ludzi manifestacje ich działania – co wyjaśnia szerzej m.in. punktach #C4 i #C3 na mojej stronie o nazwie „immortality_pl.htm”. Chodzi bowiem o to, że zarówno nasz świat fizyczny jest rządzony równocześnie przez oba rodzaje czasów, jak i Bóg nieustannie steruje ludzkością z pomocą tzw. „omniplanu” – który z kolei zarządza naszym „nawracalnym czasem softwarowym”. Stąd jeśli ktoś NIE wie jak ów softwarowy czas działa i jak on ma się do „nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata”, wówczas taki ktoś faktycznie NIE jest w stanie ani zrozumieć wielu ze zjawisk otaczającego go świata fizycznego, ani zrozumieć metod działania Boga, ani nawet naprawdę zrozumieć treści Biblii. Warto tu też dodać, że z treści Biblii wynika, iż w przyszłości Bóg będzie kontynuował edukowanie wybranych przez siebie 144 tysięcy ludzi, poprzez ich wysłanie z Jezusem w podróż po wszechświecie właśnie we wehikule czasu w Biblii zwanym „Nowe Jeruzalem”. Ponieważ działanie tego wehikułu czasu będzie wykorzystywało możliwości „nawracalnego czasu softwarowego”, stąd dla Boga będzie zapewne dosyć istotnym, aby chociaż część zabieranych we wszechświat ludzi rozumiała jak działa czas i na czym polega działanie wehikułów czasu.

– E. Poprzez cały szereg jeszcze innych doskonale nam już znanych zjawisk – w tym tak roznamiętniającej dyskusje dzisiejszych ludzi przeciwstawności tego co stwierdza Biblia i tego co oficjalnie twierdzi owa stara ludzka „ateistyczna nauka ortodoksyjna” jaka ciągle utrzymuje swój lukratywny monopol na edukację i na oficjalnie upowszechnianą wiedzę.

Już w czasach spisywania treści Biblii Bóg doskonale wiedział, że nadejdzie taki czas kiedy ludzie poznają prawdę jaka dzisiaj opisywana jest przez moją naukową „teorię wszystkiego” zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Z kolei dzięki owej prawdzie ludzie będą w końcu w stanie zrozumieć m.in. softwarowy charakter tej składowej całego człowieka, którą w dzisiejszych czasach nazywamy „duszą”. (Źródłem boskiej wiedzy o tym co ma nastąpić w przyszłości jest opracowany przez Boga tzw. „omniplan” opisywany szczegółowo w punkcie #C3 strony o nazwie „immortality_pl.htm”.) Stąd na użytek przyszłych pokoleń Bóg włączył w treść Biblii aż szereg potwierdzeń, że ludzie faktycznie posiadają taką softwarową składową. Przykładem jednego z owych potwierdzeń mogą być wersety 9:5-6 z bibilijnej „Księgi Koheleta czyli Eklezjastesa” – cytuję: „ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość – już dawno zaniknęły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.” Wersety te potwierdzają, że podobnie jak software komputerowe zapisane jedynie na jakimś nośniku informacji (np. na dyskietce czy CD), jednak NIE załadowane do odpowiedniego dla niego i włączonego hardware, samo NIE jest w stanie „żyć” i musi znajdować się w rodzaju „uśpienia”, również owa softwarowa składowa człowieka dzisiaj zwana „duszą”, po śmierci i po utracie swego ciała też sama NIE jest w stanie „żyć” – i to na przekór, że dusza ta nadal istnieje i że kiedyś w przyszłości Bóg będzie w stanie ponownie ją ożywić poprzez jej wprowadzenie do nowego ciała np. podczas przeprowadzania tzw. „sądu ostatecznego”.

Czytelnik zapewne słyszał już o najmoralniejszej ze stworzonych przez człowieka filozofii dzisiejszego świata, zwanej totalizmem, tj. o tej filozofii której logo stało się już symbolem i pieczęcią moralnie poprawnego działania – np. patrz podpis pod „Rys. #J1” ze strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”. (Ludzkie pochodzenie filozofii totalizmu jest tutaj podkreślane, bowiem oznacza ono, że totalizm, podobnie jak wszystko co stworzyli ludzie, z definicji musi być niedoskonały i omylny, a stąd uznaje on moralną nadrzędność zainspirowanej przez Boga doskonałej i nieomylnej treści Biblii.) Wszystkie opracowania totalizmu bazują wyłącznie na użyciu nowoczesnych pojęć i metod, aby dzięki temu m.in. móc naukowo potwierdzać i wyjaśniać stwierdzenia starożytnej Biblii. Ponieważ niniejszy wpis jest jednym z totaliztycznych opracowań, stąd podobnie jak każde inne opracowanie totalizmu, używa on wyłącznie nowoczesnych zrozumień pojęć jakie są w nim (i w nich) używane. Wszakże jednym z licznych celów filozofii totalizmu jest m.in. wierne przetłumaczenie najważniejszych stwierdzeń Biblii na dzisiejszy stan wiedzy i ludzkiego języka, a także naukowe potwierdzenie tego co starożytnym i dziś już trudnym do zrozumienia językiem przekazuje nam Biblia. Stąd w niniejszym wpisie oraz na stronie „soul_proof_pl.htm” z której wpis ten został adoptowany, ludzka dusza jest rozumiana nowocześnie – jako softwarowa składowa całego człowieka. Zgodnie więc z takim totaliztycznym zrozumieniem duszy, dusza ta odznacza się też „softwarową nieśmiertelnością” – która jest odmienna od „bibilijnej nieśmiertelności”, bowiem oznacza zdolność do nieskończenie długiego istnienia niekoniecznie połączonego z nieskończenie długim życiem.

Niestety, wszystko ma swoje zalety i wady. Stąd i owa zasada totalizmu, aby zawsze używać nowoczesnego zrozumienia wszelkich pojęć używanych przez totalizm, czasami może u czytelnika sprawiać wrażenie, iż jakoby istnieją sprawy w których stwierdzenia totalizmu różnią się od stwierdzeń Biblii. Wrażenie to jest jednak całkowicie błędne, bowiem obok wypracowywania i popularyzowania receptur na szczęśliwe i spełnione życie, kolejnym z całego szeregu zasadniczych celów totalizmu jest naukowe wyjaśnienie i potwierdzanie stwierdzeń Biblii na bazie empirycznego materiału dowodowego oraz dedukcji logicznych – stąd w zamierzony sposób totalizm nigdy NIE zaprzecza Biblii. Totalizm usilnie stara się więc, aby w każdym aspekcie być zgodnym ze stwierdzeniami Biblii. Jeśli zaś w jakiejś sprawie jego sformułowanie sprawia wrażenie jakby było odmienne od tego co stwierdza Biblia, wówczas wrażenie to wynika z owych różnic znaczeniowych pomiędzy definicjami nowoczesnej terminologii używanej przez totalizm i pradawnej terminologii używanej w Biblii, plus czasami jest dodatkowo eskalowane moją ludzką niedoskonałością w opisowym przekazywaniu innym osobom ustaleń do jakich ja sam doszedłem. Wszakże język ludzki posiada jedynie ograniczoną liczbę słów. Zarówno więc Biblia jak i totalizm używają identycznych słów, które w ich obu mają taką samą pisownie i taką samą wymowę. Totalizm NIE może przecież wymyślać nowych słów dla każdego wprowadzanego przez siebie pojęcia, a powinien używać słów, które są już w użyciu. Tymczasem znaczenie tych już istniejących słów często uległo pozmienianiu w okresie czasu jaki upłynął od daty napisania Biblii aż do czasu użycia tych słów przez totalizm. Jeśli więc czytelniku napotkasz w którymś z opracowań totalizmu jakieś sformułowanie, które sprawi na tobie błędne wrażenie, iż jest ono niezgodne z tym co stwierdza Biblia, wówczas proszę mi napisać (wskazać) które to stwierdzenie i gdzie ono widnieje, zaś ja postaram się uzupełnić je o dodatkowe wyjaśnienia (podobne do tych z niniejszego wpisu), jakie wyklarują terminologiczne różnice, które stały się źródłem owego błędnego wrażenia.

* * *

Powyższy wpis rozstrzyga kontrowersję „nieśmiertelności ludzkiej duszy” wyjaśnioną w punkcie #A1 mojej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm” (aktualizacja z dnia 1 października 2014 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „soul_proof_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „soul_proof_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/soul_proof_pl.htm
http://cielcza.5GBFree.com/soul_proof_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/soul_proof_pl.htm
http://bobola.net78.net/soul_proof_pl.htm
http://totalizm.com.pl/soul_proof_pl.htm
http://tornado.fav.cc/soul_proof_pl.htm
http://pajak.org.nz/soul_proof_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony „soul_proof_pl.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie „wszewilki.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/soul_proof_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/wszewilki.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #249). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, powtórz wywołanie, a zapewne otworzy się za drugim razem.

P.P.S. Posiadacze dzisiejszych „smart” telewizorów, a także krewni i przyjaciele posiadaczy takich „smart” telewizorów, zapewne już poznali problemy i niewygody jakimi owe telewizory maltretują entuzjastów youtube.com i internetowej telewizji. Wszakże na dzisiejszych „smart” telewizorach jest rodzajem męczarni i udręki pojedyncze literkowanie zdalnymi kontrolerami adresów tego co chce się przeglądnąć z internetu. W wielu też krajach (np. w NZ) praca tych „smart” telewizorów jest często zawieszana przez źle zaprogramowane pirackie ogłoszenia reklamowe, które firmy udostępniające internet dodają automatycznie do każdego wideo lub programu linkowanego z internetu. Co ciekawsze, chociaż oglądanie na ekranach komputerów takich wideo z youtube.com , czy oglądanie na nich telewizji internetowej, jest pozbawione niektórych problemów i niewygód cechujących „smart” telewizory, jednak przy ich oglądaniu na ekranach komputerowych pojawiają się odmienne problemy i niewygody. Przykładowo, ekrany komputerów są małe, NIE może na nie więc patrzeć z całą rodziną naraz, zaś wszystko co one pokazują NIE ma perspektywy i jakości dużego ekranu telewizora. Stąd oglądanie czegoś na małym ekraniku komputera NIE dorasta do przyjemności i luksusu oglądania czegoś na dużym ekranie „smart” telewizora. Na dodatek, komputery też są trapione plagą pirackich ogłoszeń reklamowych.

Warto tu więc się dowiedzieć, że autor tego wpisu zaprogramował przykłady 7 „playlist” internetowych z „totaliztycznymi piosenkami”, które eliminują sporo z opisanych powyżej problemów i niewygód. Owe „playlisty” każdy może teraz oglądać za darmo w internecie poprzez ich przeglądanie z internetu za pomocą albo swego „smart” telewizora, albo też swego domowego komputera. Z kolei używanie owych „playlist” autora powoduje, że widea z „totaliztycznymi piosenkami” mogą teraz być oglądane na „smart” telewizorach po jednym kliknięciu na nie zdalnym kontrolerem, że praca owych „smart” telewizorów przestaje być zawieszana przez pirackie ogłoszenia reklamowe, że jeśli „playlisty” są oglądane na domowych komputerach, wówczas to co się ogląda NIE jest trapione sforami ogłoszeń reklamowych, itd., itp.

Ci z czytelników którzy zechcą sobie oglądnąć na swoim komputerze czy na swoim „smart” telewizorzez strony internetowe z owymi „playlistami” autora tego wpisu, powinni zaglądnąć do strony z instrukcją ich oglądania dostępnej obecnie pod dwoma adresemi, tj. pod http://pajak.org.nz/p_instrukcja.htm oraz pod http://totalizm.com.pl/p_instrukcja.htm . Na końcu owych instrukcji użycia przytoczone są zielone linki, kliknięcie na które uruchamia opisywane tu „playlisty” z „totaliztycznymi piosenkami”. Zaglądając do owych instrukcji warto je całe przeczytać (są relatywnie krótkie), bowiem wyjaśniają one NIE tylko korzyści z użycia owych „playlist”, ale także fakt jak je uruchamiać z pomocą przeglądarki o nazwie „Google Chrome” dostępnej w dzisiejszych PC, uproszczoną wersję której używają też dzisiejsze „smart” telewizory, oraz jak nakazywać swojemu telewizorowi aby zapamiętał adresy tych totaliztycznych „playlist”.

Advertisements

%d bloggers like this: