Archive for Październik 2014

#250: Budowanie przez nas samych awaryjnego systemu do generowania elektryczności z energii słońca, jaki ma nam ułatwić wygodniejsze przetrwanie kataklizmu w rodzaju huraganu, trzęsienia ziemi, pandemii ebola, itp.

2014/10/27

Motto: „Choć teoria wszystkiego jest prosta, praktyka zawsze jest trudna do urzeczywistnienia i to NIE tylko ponieważ fizyczna rzeczywistość jest źródłem najróżniejszych ograniczeń tego co czynimy, ale także ponieważ ludzkie niedoskonałości zamieniają wielu decydentów w mistrzów utrudniania, powstrzymywania i wypaczania.”

Gdybyśmy charakteryzowali epokę w jakiej obecnie żyjemy, wówczas moglibyśmy stwierdzić, że życie ludzkie jest w niej nacechowane nawykami wygód oglądania telewizji i internetu, podczas gdy naturę cechują coraz bardziej kataklizmiczne zachowania. Obie te zaś charakterystyki są razem zespolone przez najsłabsze ogniwo dzisiejszej cywilizacji, czyli przez zaopatrzenie w elektryczność. Wszakże elektryczność nadal jest przesyłana z dużych elektrowni do naszych domów przez sieć linii przesyłowych wysokiego i niskiego napięcia, które typowo ulegają zniszczeniu i przerwaniu przez praktycznie niemal każdy kataklizm – nawet taki o niezbyt potężnej mocy. Po zaś przerwaniu tych linii przesyłowych, nagle tysiące rodzin pozbawiane jest wygód do których najbardziej nawykły, tj. światła elektrycznego, oraz działania najbardziej im niezbędnych domowych urządzeń elektrycznych, takich jak telewizory, komputery, telefony, maszynki do golenia, czajniki, roboty, itp. W rezultacie, w przypadku nawet niewielkiego kataklizmu, tysiące ludzi cierpi, bowiem ich normalny tryb życia zostaje zakłócony aż do czasu przywrócenia dostawy elektryczności. Są wszakże pozbawieni tego, do czego najbardziej nawykli z dzisiejszych wygód życia.

Co jednak najciekawsze, obecnie istnieją już relatywnie tanie i technicznie dobrze dopracowane urządzenia do efektywnego generowania elektryczności z energii słonecznej. Urządzenia te pozwalają na uniknięcie większości niewygód pokataklizmowego braku elektryczności. Ponadto nawet w okresach braku kataklizmów pomniejszają one codzienne zużycie elektryczności sieciowej, a co za tym idzie, zbijają one w dół wysokość rachunków za elektyczność. Zakupy tych urządzeń do generowania elektryczności z energii słońca, oraz ich instalowanie we własnym domu, powinny też być na tyle proste, na tyle dobrze wyjaśnione w literaturze i internecie, oraz obecnie już na tyle tanie, że praktycznie niemal każdy dzisiejszy majsterkowicz powinien być w stanie sobie je zafundować. W praktyce jednak, niestety, narazie ciągle brak jest powszechnie dostępnej informacji praktycznej na ich temat, informacje jakie są o nich publikowane są raczej zwodzące, urządzenia te ogromnie trudno znaleźć w sklepach, zaś niektóre firmy usilnie starają się zabezpieczyć dla siebie monopol na ich lukratywne instalowanie. Co też najgorsze, coraz więcej ludzi popiera czynem instalowanie bezakumulatorowych systemów słonecznych, co do których kryteria moralne filozofii totalizmu dosyć klarownie się wyrażają, że decyzje ich wprowadzania do użycia są decyzjami zdecydowanie niemoralnymi – po szczegóły patrz punkty #M5 i #F3 strony o nazwie „solar_pl.htm”. Będąc zaś takimi decyzjami niemoralnymi, owe wdrożenia bezakumulatorowych systemów do generowania elektryczności z enegii słońca NIE tylko, że NIE rozwiązują problemów dla jakich oryginalnie zostały podjęte, ale na dodatek w przyszłości okażą się być źródłem licznych problemów i cierpień dotykanych nimi ludzi. Wszakże uzależniają one właścicieli takich systemów słonecznych od szkodliwych dla ludzi, natury i środowiska elektrowni i sieci elektrycznych – zamiast ich uniezależniać od owych elektrowni i sieci, blokują one badania i postęp, zabijają ludzką inicjatywę, popierają monopolizację, biurokrację, kumoterstwo, wzrosty cen, itd., itp. Ogromna więc szkoda, że nasza cywilizacja pozwala aby niedoskonałości ludzkie i chęci zysku piętrzyły przeszkody na drodze do powszechnego i moralnie poprawnego użycia tych urządzeń. Wszakże po ich właściwym i moralnie poprawnym zainstalowaniu do własnego domu czy mieszkania, urządzenia te pozwalają na wbudowanie kilku dodatkowych gniazdek na wtyczki, oraz kilku niezależnych od sieci źródeł światła, zaś w ten sposób oddają one do naszej dyspozycji zarówno darmową elektryczność do codziennego użytku, jak i dodatkowe źródło awaryjnej elektryczności, która jest niezależna od elektrowni i dostaw z sieci, a stąd jest odporna na działanie kataklizmów, plag, wybryków natury, zepsuć, zaciemnień, sabotaży, itd., itp. Na dodatek, użycie tej elektryczności słonecznej zamiast sieciowej, pomniejsza ilość szkód jakie dzisiejsze elektrownie i sieci elektryczne wyrządzają naturze i ludziom, a tym samym dodaje naszą własną cegiełkę do ochrony naturalnego środowiska oraz do stopniowego uzdrawiania i doskonalenia planety na której żyjemy.

Po wielu latach bezowocnych poszukiwań i pokonywania licznych przeszkód, ja w końcu zdołałem znalaźć sklep, który umożliwił mi zakup i osobiste zainstalowanie we własnym mieszkaniu, takiego awaryjnego systemu do generowania elektryczności z energii słonecznej. Przeszedłem więc praktycznie przez wszystkie działania i doświadczenia, przez które zapewne musi też przejść każdy inny majsterkowicz lub hobbysta, który zdecyduje się zainstalować takie urządzenia we własnym domu czy mieszkaniu. Stąd opisywana na stronie o nazwie „solar_pl.htm” moja wiedza i doświadczenia w zakresie energii słonecznej, są z tzw. „pierwszj ręki”. Na dodatek, jako były wykładowca i profesor uniwersytetu, ja wiem relatywnie dobrze jakie informacje na temat owych urządzeń słonecznych oraz na temat moich doświadczeń, są istotne dla osób, które zdecydują się zainstalować u siebie taki system do pozyskiwania energii słonecznej. Dlatego przygotowałem stronę internetową o nazwie „solar_pl.htm” jakiej adresy podane są na końcu tego wpisu. Wyjaśnia ona czytającym wszystko co najważniejsze powinni oni poznać, aby potem sami mogli zakupić sobie, oraz osobiście zainstalować we własnym domu czy mieszkaniu, awaryjny system do generowania elektryczności, podobny do systemu jaki ja zbudowałem. Opisuję w niej więc NIE tylko działanie, parametry, oraz cenę każdego z urządzeń jakie są nam potrzebne, ale także podaję co i jak trzeba sobie pomierzyć i policzyć przy projektowaniu takiego systemu dla własnego domu, wyajśniam prostą procedurę i „algorytm” projektowania własnego systemu słonecznego, opisuję jak potem poskładać razem i wytestować już cały działający taki system, oraz podaję przykłady praktycznych trudności jakie można napotkać przy zakupie i instalowaniu wymaganych urządzeń – wraz z wyjaśnieniem jak można obchodzić owe trudności naokoło. Gorąco polecam więc każdemu przeczytanie owej strony „solar_pl.htm”. Wszakże nawet jeśli NIE zadecydowali jeszcze czy zafundują sobie kiedyś podobny system, ciągle informacje podane na stronie „solar_pl.htm” pozwolą im podjąć bardziej poinformowaną decyzję w tym zakresie.

System do generowania elektryczności z energii słonecznej, jaki ja sobie już zbudowałem i jaki opisuję na stronie „solar_pl.htm”, narazie imponuje mi swoją efektywnością. (Oby też tak działał przez długie lata.) Elektryczność generuje w nim bowiem zaledwie jeden panel słoneczny o mocy 120 Watt. Dlatego kosztował mnie on mniej niż jedną dziesiątą najtańszego systemu jaki oferuują firmy specjalizujące się w instalowaniu takich systemów (a dokładniej kosztował mnie około 7% ceny takiego najtańszego systemu firmowego). Jak też z miłym zaskoczeniem ustaliłem, obecnie (tj. NZ latem) zaspokaja on zapotrzebowanie na elektryczność dla wszystkich moich urządzeń domowych małej mocy, czyli dla mojego oświetlenia jarzeniowego, mojego telewizora 42 calowego, oraz mojego komputera „laptop”. (Jak będzie on się sprawował podczas krótkich zimowych dni, to nadal czeka na sprawdzenie – wynik tego sprawdzenia w swoim czasie opiszę na stronie „solar_pl.htm”.) Nie tylko więc, że zabezpiecza on mnie przed efektami ewentualnego braku elektryczności w sieci, ale także dostarcza mi przyjemności osobistej walki z wzrostem cen elektryczności, poprzez konsumowanie energii którą ja sam u siebie generuję w sposób przyjazny wobec natury i środowiska.

Tak jakoś się składa, że nieustannie wzrasta ilość i moc kataklizmów które są w stanie przerwać dopływ elektryczności do naszych domów. Wszakże ostatnio szybko rośnie ilość i siła huraganowych wiatrów, które zrywają elektryczne linie przesyłowe. Tornada obalają słupy i przerywają przewody. Silne deszcze powodują spięcia i spalenia transformatorów oraz linii przesyłowych. Pojawiają się coraz częstrze susze i towarzyszące im pożary, które palą słupy, transfomatory i podstacje, oraz upalają linie przesyłowe. Pleni się biurokracja, prawodawstwo zakazów, kumoterstwo, faworytyzm, nepotyzm, krunizm, monopolizacja, kartelizacja, itp., których celem staje się zakazanie wolnej i taniej sprzedaży paneli słonecznych oraz zmuszenie społeczeństwa aby panele te zakładane były wyłącznie przez drogie monopole uprzywilejowanych firm i ich „ekspertów”. Co też najgorsze, pojawiają się coraz bardziej mordercze choroby, w rodzaju ostatniej epidemii „ebola” opisywanej na odmiennej stronie o nazwie „plague_pl.htm”. Nie można zaś wykluczyć, że któraś kolejna z owych chorób spowoduje spełnienie się staropolskiej przepowiedni opisywanej m.in. w punktach #H1 do #H3 mojej strony o nazwie „przepowiednie.htm”, zaś stwierdzającej, że „ludzkość sama sprowadzi na siebie taką katastrofę i wyludnienie, że człowiek będzie całował ziemię kiedy zobaczy na niej ślady innego człowieka”. Wszakże gdyby kiedyś spod ludzkiej kontroli wymknęło się jakieś choróbsko, które uśmiercałoby więcej niż 90% zarażonych nim ludzi, a takiej możliwości NIE można przecież całkowicie wykluczyć, wówczas NIE tylko że dostawa elektryczności zostałaby przerwana, ale wręcz cała obecna cywilizacja by się załamała. Wszakże w zdziesiątkowanym przez taką chorobę społeczeństwie NIE byłoby już NIE tylko prądu w sieci, ale nawet wody z wodociagów, gazu, paliwa do samochodów, służby zdrowia, opału, wywozu śmieci, ani nawet kanalizacji. Sklepy też byłyby puste – tego bowiem czego NIE sprzedałyby podczas początkowej paniki, byłoby potem obrabowane. Szpitale zamieniłyby się w kupy rozkładających się nieboszczyków. Po drogach NIE dałoby się przejechać samochodem, bo byłyby zatarasowanie pojazdami, które ludzie porzucaliby w miejscach w jakich zabrakłoby im benzyny. Do centrów dużych miast NIE dałoby się wejść z powodu chmar much roznoszących choroby oraz blokującego oddychanie smrodu od tysięcy rozkładających się ludzkich ciał. W takiej zaś sytuacji posiadanie urządzeń do generowania elektryczności z energii słonecznej mogłoby NIE tylko poprawić wygodę braku zaopatrzenia w elektryczność z sieci, ale wręcz mogłoby ratować życie. Znane angielskie powiedzenie stwierdza wszakże „miej nadzieję na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze” (tj. „hope for the best but prepare for the worst”). Skoro efektywnie działające urządzenia do generowania elektryczności z energii słonecznej już istnieją i dają się tanio nabyć, zaś niemal każdy majsterkowicz jest w stanie zainstalować je we własnym domu czy mieszkaniu, dlaczegoż więc NIE zainwestować odrobiny własnej energii, czasu i funduszy w ich nabycie i posiadanie. Wszakże NIE tylko, że jest się wówczas przygotowanym na to co niespodziewane, ale także na codzień zmniejsza się własne rachunki za elektryczność, a co najważniejsze – pomniejsza się też zanieczyszczanie i wyniszczanie naturalnego środowiska naszej planety.

Typowy dzisiejszy system do generowania elektryczności z energii słonecznej składa się z kilku głównych podzespołów, rozliczne wersje każdego z których są obecnie dostępne w najróżniejszych sklepach. Podzespoły te zilustrowałem już na „Rys. #B1” i „Fot. #G1”, zaś opisałem już w punktach #B2 oraz #G1 do #G6 swojej strony o nazwie „solar_pl.htm”. Obejmują one: (1) panel z ogniwami fotoelektrycznymi (który jest najważniejszym podzespołem, od jakiego należy zacząć swoje planowanie, projektowanie i zakupy), (2) sterownik ładowania akumulatora, (3) akumulator, oraz (4) przetwornik napięcia (inverter). Zbudowanie sobie najbardziej efektywnie działającego systemu do generowania elektryczności z energii słonecznej, wcale jednak NIE polega na zakupie zawsze najdroższego z owych głównych podzespołów, a na zakupie i zestawieniu razem podzespołów które są nawzajem „kompatibilne” i najlepiej dobrane do celów i mocy naszego systemu. Największą więc sztuką i umiejętnością praktyczną budowania takich systemów, jest właśnie spełnienie wymogu wzajemnej „kompatibilności” wszystkich tych podstawowych podzespołów. Aby zaś móc zbudować sobie system, którego wszystkie główne podzespoły są „kompatibilne” względem pozostałych, trzeba wiedzieć co się czyni i na co należy zwracać uwagę. Wszakże „każdy złożony system jest tak silny, jak silne jest jego najsłabsze ogniwo”. Moja strona „solar_pl.htm” stara się więc wyjaśnić szczegółowo zainteresowanym czytelnikom, jak ową „kompatibilność” daje się osiągać oraz na co powinni zwracać największą uwagę w przypadku zdecydowania się aby możliwie najtaniej zbudować sobie samemu taki słoneczny system anty-kataklizmowy. W jej punkcie #B4 podany jest nawet rodzaj „algorytmu”, który krok-po-kroku wyjaśnia czytelnikowi procedurę jaką można używać przy projektowaniu i zestawianiu razem własnego systemu urządzeń słonecznych o zmaksymalizowanej wzajemnej kompatibilności. Warto też zdawać sobie sprawę, że jeśli samemu coś się zbuduje, wówczas rozumie się jak to działa i stąd wie się także jak najlepiej to użytkować. NIE musi się więc wołać drogich „ekspertów” w każdym przypadku kiedy pojawi się jakiś problem techniczny czy użytkowy.

Jako cel mojego życia możnaby wskazać m.in. „przecieranie nowych dróg i ścieżek” – tak aby inni ludzie mogli potem łatwiej nimi podążać. Jedną zaś z bardziej istotnych dla ludzi z takich „nowych dróg i ścieżek”, obecnie staje się generowanie we własnym domu potrzebnej nam elektryczności z energii słonecznej. Ponieważ zaś technologia tego generowania jest już dobrze poznana i opanowana przez ludzkość, postanowiłem eksperymentalnie sprawdzić i opisać na swej stronie internetowej, jak praktycznie wygląda wdrożenie tej technologii u siebie i to własnymi siłami. Strona o nazwie „solar_pl.htm” jest właśnie raportem z przebiegu i wyników tego mojego eksperymentalnego sprawdzenia. Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu, czytelnik uzyska klarowniejszy obraz tak istotnego w dzisiejszych czasach niezależnego od elektrowni generowania elektryczności w sposób który chroni i respektuje naturalne środowisko naszej planety, który otwiera dla nas oszczędności na opłatach za elektryczność, oraz który może nawet uratować nam życie w przypadku zajścia jakiegoś poważniejszego kataklizmu.

* * *

Powyższy wpis informuje o moich doświadczeniach z praktycznym wdrażaniem „energii słonecznej”, podsumowane w punkcie #T1 mojej strony o nazwie „solar_pl.htm” (aktualizacja z dnia 27 października 2014 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „solar_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „solar_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/solar_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/solar_pl.htm
http://cielcza.5GBFree.com/solar_pl.htm
http://bobola.net78.net/solar_pl.htm
http://totalizm.com.pl/solar_pl.htm
http://pajak.org.nz/solar_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony „solar_pl.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie „plague_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/solar_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/plague_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #250). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”, lub wiadomość „No data received”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, powtórz wywołanie, a zapewne otworzy się za drugim lub kolejnym razem.

#249E: Differences between the Biblical and today understanding and definition of „soul” – as a source of dispute whether the soul is mortal or immortal (po polsku poniżej)

2014/10/10

Motto: „God so skilfully manages the physical world, that everything that exists in there inspires people to gather knowledge, to seek truth, to improve their character, etc.”

Almost all today’s people know that a computer is composed of three major components, namely „hardware”, „software”, and „peripherals”. Imagine, however, that we shifted back in time by about 2000 years, i.e. to the period when the Bible was written, and then we try to explain the work of such a today’s computer to shepherds and farmers living at that time. Its „hardware” and „peripherals” we could explain to them easily, because they could see and touch it. However, if we tried to explain to them what is the „software” or decided to clearly explain to them the differences between hardware and software, surely we would lost them. After all, in order to really understand these differences, these people would need to have our current knowledge and experience – which in those days was impossibility. However, in order to still be able to share with them the truth on this subject, we probably would introduce then to the use two simple ideas, namely of a „living computer” and a „dead computer”. These two ideas they could understand very easy from their everyday experience. The „living computer” we would explain to them as a physical computer which they can touch, however into which was „breathed” something extra, what they could NOT touch and what we could NOT explain to them clearly, but what would be just a today’s „software”. Because this „software” is the most important part of a present computer, which practically determines almost all of its capabilities, we would probably explain also to them, that such a „living computer” actually is the „living software”. We would also explain to them, that neither the computer nor this other something (i.e. the „software”), are able to „come to life” if they are NOT united (combined) together with each other, and when the „life” and the work of one of them is NOT dependent on the „life” and operation of the other. In other words, in order words, to tell them the truth, we would also need to explain to them that such a „living computer” cannot „live” forever, because its „hardware” always must „die” after the elapse of some time, while the „software” contained in it, although it is capable of the infinitive existence, is NOT able to „live” if it is NOT „breathed” into some kind of „hardware” prepared especially for it. Outside of the hardware this software can exist, but it will then be in a state of like a kind of „sleep” deprived of life, consciousness, and ability to think or to act.

Exactly the same problem, as the one described above, encountered God at the time of writing the Bible, when He was inspiring the explanations of what the soul is. Thus, God ingeniously solved the problem of a simple clarification of the nature of soul, through the introduction to the Bible of the concept of „living soul”, understood as a „whole person” – that is, understood as a person consisting of a „body”, already well known at that time, and also consisting this something extra (i.e. the „Divine breath”) that must be breathed into the body so that such a „whole person” could start his or her life. Unfortunately, this simplified definition in the Bible of the „living soul” as the „whole person”, imposed on us the unique definition of the concept of „immortality” which stems from it. The point is, that none of the components of a human being, that is, neither the human body nor this breathed by God something extra, separately is also unable to lead a „life” – similarly like a today’s computer hardware and software are unable to come to „life” if they are NOT combined together into a single whole. Thus, the biblical definition of a „living soul” as a „whole person” forces this consequence, that such a „soul” defined by the Bible cannot be „immortal” in the currently existing body that we have now. After all, the body that the today’s people have, has been so designed by God, that with the elapse of time it has to die, while the „Divine breath” (i.e. the „software soul”) breathed by God into this body, is unable to live after it is deprived of the body belonging to it, but it must enter a kind of a „sleep” mode that is lacking the awareness. Thus, the „soul” defined in the Bible as a „whole person” may acquire immortality only if in the future God is to design and to create a different human body which will be able to live indefinitely long and which will NOT have to die. So in this Biblical understanding of „soul”, the soul is NOT and cannot be „immortal”, but God can make it „immortal”.

In the meantime, since the times when the Bible was written, the human knowledge has been significantly increased. Among other things, people got convinced empirically, that everything that their senses and instruments are able to perceive, has some constituent parts out of which it is composed. This idea, that everything that exists and that has been identified by humans, is a composition of some of its smaller components, with the elapse of time has been passed also on the „whole person” – that is, onto the Biblical „living soul”. Thus, in present times the „soul” is NOT understood any more as a different name meaning a „whole person”, but as only one of the components of a human being – i.e. this component which in the Bible is described as a „Divine breath” uploaded into the body, and which for humans is an equivalent to the „software” from computers. However, such a recent redefining of the soul forces also the redefining of the concept of „immortality”. Namely, if the soul is defined in the today’s understanding of only the software component of a human, means NOT in the Biblical understanding of the whole „living person”, then such a „software soul” must have also a „software immortality” – that is, it may exist infinitely long, although when it is deprived of the body associated with it, then it ceases to live. Of course, this „software immortality of the soul” is substantially different from the „Biblical immortality of the soul”. After all, by the „software immortality of the soul” it is understood the infinitely long existence of this soul defined as a software component of the whole person, during which existence this soul will always remain in its undamaged and complete form, but it does NOT need to live during this whole period of time, if e.g. it is deprived of the body that belong to it. (I.e. this soul will exist and remain complete and undamaged all the time, although unnecessarily live, in a manner similar like the computer software, stored, for example, on a diskette or on a CD, also does NOT „live”, as it would „live” in the memory of the computer switched on, but it still exists and still remains undamaged and complete.) In turn the „biblical immortality of the living soul” is defined exclusively as the infinitely long living of such a „living soul” understood as a „whole living person”.

From the above it becomes quite clear what is the major reason for bitter disputes about whether the human soul is mortal, or immortal. This reason turns out to be the difference between the old Biblical, and the modern (inspired by computer software), definitions of soul. In other words, the reason for almost all of today’s disputes about the soul, is that each of the contending parties, by the term „soul” means something completely different. (If the definition of „soul” used by each of the parties was the same, then there would NOT be reasons for such disputes. This is why, if the reader starts with someone a dispute about the soul, or about anything else, then regardless of his or her views, first he/she should ask the opponent what is the exact definition of the subject of this dispute, and then should compare the definition provided by the opponent, with his or her own definition of the same subject of dispute.) However, as all disputes, also those concerning the soul, are a source of progress of the human knowledge and the gradual arrival of humans to truth. In turn the inspiring of people to the increase of their knowledge and to seeking the truth, is one of the goals of God’s actions – see item #B1 of the web page named „antichrist.htm”. Indeed, God makes no secret of this goal, and highlights it even in the Bible – as an example consider the verse 9:24 from the „Book of Jeremiah”, quote: „If anyone wants to boast, he should boast that he knows and understands me, … ” In other words, God is vitally interested that the discussions about truths were continued, and that their outcome is the growth of human knowledge and the awareness of the truth – especially those related to everything that concerns God. This His interest in promoting human debates to seek for truths, God discreetly manifests in a number of different ways – for example:

– A. Through methods of divine action, which sow confusion and inspire disputes among people. A perfect example of these methods can be the „principle of reversals” (used by God for upbringing of people) described, amongst others, in item #F3 from the web page named „wszewilki_uk.htm”.

– B. Through the mutual contradiction of the short-term and the long-term actions of the so-called „moral field”. This contradiction is described, among others, in item #J1 from the web page „pajak_for_mp_2014.htm”.

– C. Through a parallel inserting the evidence for at least three different mechanisms of formation of a given phenomenon, into every phenomenon induced by God, so that later this evidence allows each person to explain the phenomenon in his/her own way, means in the way which best suits his/heir philosophy, worldview and knowledge – for more details see item #C2 on my web page named „tornado.htm”.

– D. Through the simultaneous subjecting of the entire physical world to the action of two different kinds of time, namely to the action of „reversible software time” – according to which are ageing people and all other living organisms, and to the action of around 365 thousands of times faster elapsing the „irreversible absolute time of the universe” – according to which are ageing rocks, fossils, minerals, etc., as it is described, amongst others, in the introduction and in item #G4 from my web page named „dipolar_gravity.htm”. Personally I highly recommend to the reader to read exactly how both of these times work and what are manifestations of their work visible to the human – explained in more details in items #C4 and #C3 from my web page named „immortality.htm”. The point is that our physical world is governed simultaneously by both above kinds of time, and also God constantly controls the humanity with the help of the so-called. „omniplan” – which in turn governs over the „reversible software time”. Therefore, if someone does NOT know how this software time works and how it relates to the „irreversible absolute time of the universe”, then that someone actually Is unable to understand fully many of the phenomena of the physical world that surrounds us, and also is unable to understand the methods used by God, nor even trully understand the content of the Bible. It is also worth noticing here, that from the text of Bible stems, that in the future God will continue to educate the chosen 144 thousands of people, through sending Jesus to travel with them throughout the universe in a time vehicle which in the Bible is called the „New Jerusalem”. Since the operation of this time vehicle must use attributes of the „reversible software time”, hence for God will be very important that at least a part of the of people being taken through the universe understands how time works and what is the principle that time vehicles use.

– E. Through a number of other phenomena, already well known to us – including the so igniting for the discussions of today’s people, the topic of supposed contradiction between whatever the Bible says, and what is officially claimed by that notoriously erroneous old human „atheistic orthodox science”, which always follows the path of the greatest error but which still maintains its lucrative monopoly on the education and on the officially disseminated knowledge.

Already at the time of writing the Bible’s content, God knew perfectly well, that the time will come when people are to learn truths that today are described by my scientific „theory of everything” called the Concept of Dipolar Gravity. In turn, due to these truths, people will finally be able to understand, amongst others, the software nature of this component of the whole humans, which today we call the „soul”. (The source of this knowledge of future by God is the so-called „Omniplan” described in details in item #C3 from the web page named „immortality.htm”.) Therefore, for the use of future generations, God has included into the content of the Bible a number of confirmations, that people actually do have such a software component. An example of one of such confirmations can provide verses 9:5-6 from the Biblical „Book of Ecclesiastes” – quote: „For the living are conscious that they will die; but as for the dead, they are conscious of nothing at all, neither do they anymore have wages, because the remembrance of them has been forgotten. Also, their love and their hate and their jealousy have already perished, and they have no portion anymore to time indefinite in anything that has to be done under the sun.” These verses confirm, that similarly like computer software stored only on an external storage medium (e.g. on a diskette or CD), but NOT loaded into a suitable for it and enabled hardware, just by itself is NOT able to „live” and must be in a kind of state of „sleep”, also that software component of a person, presently called „soul”, after the death and after the loss of body also just by itself is NOT able to „live” – and this in spite of that the soul still exists, and that sometime in the future God will be able to revive it again through uploading it into a new body e.g. while performing the so-called „final judgment”.

The reader probably already have heard about the most moral out of all modern and developed by man philosophies of the today’s world, named totalizm, i.e. about the philosophy whose logo has become a symbol and a seal of morally proper actions – e.g. see the caption under „Fig. #J1” from the web page named „pajak_for_mp_2014.htm”. (The human origins of totalizm is here emphasized, because it means that totalizm, just like everything created by people, from the definition must be imperfect and fallible, and thus it recognizes the moral superiority of the perfect and infallible God-inspired content of the Bible.) All publications of totalizm are based exclusively on the use of modern terminology and methods, so that due to this, amongst others, totalizm is able to scientifically confirm and explain the statements of ancient Bible. Since this web page is one amongst the totaliztic publications, thus similarly like any other publication of totalizm, it uses only modern understandings of terminology that are used in it (and in them). After all, one amongst multiple goals of totalizm is, amongst others, the faithful translation of the most important statements of the Bible onto the present state of knowledge and the human language, as well as scientific confirmation of whatever with the ancient and now-hard-to-understand language the Bible tells us. Hence on the web page named „soul_proof.htm” (addresses of which are provided below) the human soul is described and understood in the modern manner – i.e. as a software component of the entire human. Thus, according to such totaliztic understanding of the soul, the soul is characterized by a „software immortality” – which is different from the „Biblical immortality”, because it means the capability to exist infinitely long, not necessarily linked to an infinitely long life.

Unfortunately, everything has its advantages and disadvantages. Hence, also this principle of totalizm, to always use the modern understanding of all terms utilised by totalizm, sometimes may give the reader an impression, that supposedly there are matters in which statements of totalizm differ from the statements of the Bible. This impression, however, is completely wrong, because together with working out and popularizing recipes for a happy and fulfilled life, another amongst a number of goals of totalizm is a scientific explanation and confirmation of the statements of the Bible on the basis of empirical evidence and logical deductions – hence in the intended way totalizm NEVER contradicts the Bible. So totalizm is trying hard, that in every aspect it is consistent with the statements of the Bible. But if in some matter its wording may give an impression, as if it was different from whatever the Bible says, then this impression stems from differences between the definitions of modern terminology used by totalizm, and the ancient terminology used in the Bible (plus sometimes this impression is further escalated by my human imperfection in the descriptive transmission to other people of the findings to which I arrived myself). After all, human language has only a limited number of words. Thus both the Bible and totalizm use identical words, which in both of them have the same spelling and the same pronunciation. Totalizm cannot invent new words for each concept that it developed, but it should use words that are already in use. Meanwhile, the meaning of these already existing words often has been changed during the period of time which elapsed since the date of writing the Bible, until the time these words are used by totalizm. Thus, if you, the reader, encounter in a publication of totalizm, a wording that would make on you a wrong impression that it is inconsistent with whatever the Bible says, then please write to me (indicate) which statement it is and where it appears in the totaliztic publications, while I will try to complement it with an additional explanations (similar to those from this post) that are to clarify the terminological differences, which have become the source of such an erroneous impression.

* * *

The above post is an adaptation of item #J1 from my web page (in the English language) which provides scientific proofs for the existence of immortal souls and which is named „soul_proof.htm” (updated on 10 October 2014, or later). Thus, the reading of the above descriptions would be even more effective from that web page, than from this post – after all e.g. on the totaliztic web pages are working all (green) links to other related web pages with additional explanations, texts are printed in colours, the content is supported with illustrations, the content is updated regularly, etc. The most recent update of the web page „soul_proof.htm” can be viewed, amongst others, at addresses:
http://www.geocities.ws/immortality/soul_proof.htm
http://cielcza.5GBFree.com/soul_proof.htm
http://artefact.uhostall.com/soul_proof.htm
http://bobola.net78.net/soul_proof.htm
http://totalizm.com.pl/soul_proof.htm
http://tornado.fav.cc/soul_proof.htm
http://pajak.org.nz/soul_proof.htm

(*) Notice that every address with totaliztic web pages, including all the above web addresses, should contain all totaliztic web pages – including web pages indicated in this post. Thus, in order to see any totaliztic web page that interests the reader, it suffices that in one amongst the above addresses, the web page name „soul_proof.htm” is changed into the name of web page which one wishes to see. For example, in order to see the web page named „wszewilki_uk.htm” e.g. from the totaliztic web site with the address http://energia.sl.pl/soul_proof.htm , it is enough that instead of this address in the window of an internet browser one writes e.g. the address http://energia.sl.pl/wszewilki_uk.htm .

The above manner (*) for viewing the totaliztic web page that is sought by the reader, is especially useful because the majority of my web pages is published on „free hosting addresses” – some amongst which have this habit that typically they delete my web pages just after one year. Thus, if the reader wishes to find any such my web page to which I refer in my older posts from this blog, and therefore which page in the meantime was deleted from free hosting addresses, then it is enough to visit the newest post on this blog – under which I am providing the list of most recent and thus currently the most valid addresses that contain all my web pages. Then in any amongst these most current addresses the reader can find the web page which he or she is seeking, just by using its name for modifying that address accordingly to the method (*) described above (which method allows to run any totaliztic web page chosen by the reader).

It is worth to know as well, that almost each new topic that I am researching on principles of my „scientific hobby” with „a priori” approach of the new „totaliztic science”, including this one, is repeated in all mirror blogs of totalizm still in existence (the above topic is repeated in there as the post number #249E). In past there were 5 such blogs. At the moment only two blogs of totalizm still remain undeleted by adversaries of the new „totaliztic science” and of the moral philosophy of totalizm. These can be viewed at following internet addresses:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html/

With the totaliztic salute,
Jan Pajak

P.S. Owners of today’s „smart” TVs, as well as relatives and friends of owners of such „smart” TVs, probably already know the problems and inconveniences with which these TVs trouble enthusiasts of http://www.youtube.com and internet television. For example, today’s „smart” TVs torment and torture their users by requiring that internet addresses are typed litter-by-letter with clumsy remote controllers whenever users want to look at a new internet item. Furthermore, in many countries the work of these „smart” TVs is repetitively interrupted and sometimes even aborted because of poorly programmed pirate advertisements that for financial gains internet companies additionally insert into videos or TV programs downloaded from the internet via their lines. Interestingly, if instead of “smart” TVs one watches on a computer screen the same video from http://www.youtube.com or the same program from internet television, then many of these problems and inconveniences that characterize „smart” TVs are absent. But the viewing them on a computer screen causes a different kinds of problems and discomfort. For example, computer screens are small, so from them a whole family cannot simultaneously watch the same film, also whatever they show is lacking the perspective and quality of a big TV screen. Hence, watching something on a small computer screen does NOT live up to pleasure and luxury of watching it from the big screen of „smart” TVs. In addition, computers, like “smart” TVs, are also flooded by the plague of pirated advertisements.

Thus, it is worth to know that the author of this post programmed in the resistant to viruses HTML language the examples of 7 „playlists” of „totaliztic songs” that eliminate a lot of such problems and inconveniences. These „playlists” everyone can now check or watch online for free, using either a „smart” TV, or a home computer. In turn, these „playlists” reassure that videos of „totaliztic songs” can now be viewed repetitively on „smart” TVs with just a single click of TVs remote controllers. Furthermore, these „playlists” prevent the suspension of work of „smart” TVs from the badly programmed pirate advertisements. Since they offer a different way of viewing of whatever one likes on internet, they provide an idea and a model as to how some problems of “smart” TVs can be solved.

Those readers who wish to check, or view, these my „playlists” on their “smart” TVs, or on their computers, can have a look at the web page (also programmed in HTML) with the instruction of use, currently available at two internet addresses, namely at http://pajak.org.nz/p_instruction.htm and http://totalizm.com.pl/p_instruction.htm. Near the end of this instruction green links are provided, the clicking on which runs wab pages of „playlists” in HTML, with „totaliztic songs” described here. Having a look at this instruction is worthwhile (they are relatively short) because they explain NOT only benefits of the use of my „playlists”, but also how to run these “playlists” on PCs with a browser called „Google Chrome” or on today’s LG „smart” TVs, and also how to make the LG smart TV to remember the addresses of these totaliztic „playlists”.

#249: Różnice pomiędzy bibilijnym i dzisiejszym wyjaśnieniem duszy – jako źródło sporów czy dusza jest śmiertelna, czy też nieśmiertelna

2014/10/01

Motto: „Bóg tak umiejętnie zarządza światem fizycznym, aby wszystko co w nim istnieje inspirowało ludzi do gromadzenia wiedzy, do poszukiwania prawdy, do udoskonalania swego charakteru, itp.”

Niemal każdy z nas wie, że dzisiejszy komputer składa się z trzech składowych, tj. z „hardware”, „software”, oraz „peryferiów”. Wyobraźmy jednak sobie, że cofnęlibyśmy się w czasie o około 2000 lat, czyli do okresu kiedy pisana była Biblia, poczym staralibyśmy się wyjaśnić żyjącym wówczas pasterzom i rolnikom jak działa taki dzisiejszy komputer. Jego „hardware” i „peryferie” wyjaśnilibyśmy im łatwo, bowiem mogliby je sobie pooglądać i podotykać. Gdybyśmy jednak usiłowali im wyjaśnić co to takiego „software”, albo zdecydowali się wytłumaczyć im wówczas klarownie różnice pomiędzy hardware i software, z całą pewnością byśmy ich pogubili. Aby bowiem naprawdę zrozumieć te różnice, musieliby oni posiadać naszą dzisiejszą wiedzę i doświadczenie – co w owych czasach było niemożliwe. Aby jednak mimo wszystko móc udostępnić im prawdę na ten temat, wprowadzilibyśmy zapewne wtedy w użycie dwie proste idee, mianowicie „żyjącego komputera” oraz „martwego komputera”. Te dwie idee oni wszakże mogliby zrozumieć bardzo łatwo ze swych codziennych doświadczeń. „Żyjący komputer” wyjaśnilibyśmy im jako fizykalny komputer który mogą sobie dotknąć, do którego jednak „wtchnięte” zostało coś dodatkowego, czego oni NIE byliby w stanie dotknąć i czego my klarownie NIE bylibyśmy im wówczas w stanie wyjaśnić, a co byłoby właśnie dzisiejszym „software”. Ponieważ owo „software” jest najważniejszą częścią komputera, która decyduje praktycznie o wszystkich jego zdolnościach, zapewne byśmy im też wyjaśnili, że taki „żyjący komputer” faktycznie to jest „ożywionym software”. Wyjaśnilibyśmy im też, że ani komputer, ani to owo coś (software), NIE są w stanie „ożyć” jeśli NIE zostaną zestalone (poskładane) razem ze sobą i kiedy „życie” i działanie jednego z nich NIE jest uzależnione od „życia” i działania tego drugiego. Innymi słowy, aby przekazać im prawdę, musielibyśmy im też wyjaśnić, że taki „żyjący komputer” NIE może „żyć” w nieskończoność, bowiem jego „hardware” zawsze z czasem musi „umrzeć”, zaś owo zawarte w nim „software” wprawdzie jest zdolne do istnienia w nieskończoność, jednak NIE jest w stanie „żyć” jeśli NIE jest „wtchnięte” w jakiś rodzaj przygotowanego dla niego „hardware”. Poza hardware owo software może istnieć, ale będzie znajdowało się w stanie jakby rodzaju „uśpienia” pozbawionego życia, świadomości, oraz zdolności do myślenia i do działania.

Dokładnie ten sam problem, jak ten opisany powyżej, napotkał Bóg kiedy w czasach pisania Biblii inspirował wyjaśnianie ludziom istoty duszy. Dlatego Bóg genialnie rozwiązał problem prostego wyjaśnienia istoty duszy, poprzez wprowadzenie do Biblii pojęcia „żyjącej duszy”, rozumianej jako „cały człowiek” – czyli rozumianej jako człowiek składający się z dobrze już wówczas znanego „ciała”, oraz składający się też z czegoś dodatkowego (tj. z „boskiego oddechu”), co musi być „wtchięte” w owo ciało aby taki „cały człowiek” mógł zacząć swe życie. Niestety, owo uproszczone zdefiniowanie w Biblii „żyjącej duszy” jako „całego człowieka” narzuca nam wynikające z niego zdefiniowanie pojęcia „nieśmiertelność”. Chodzi bowiem o to, że żadna ze składowych człowieka, tj. ani ludzkie ciało, ani też owo wtchięte przez Boga coś, też odrębnie NIE jest w stanie prowadzić życia – podobnie jak dzisiejsze hardware i software komputerowe NIE są w stanie „ożyć” jeśli NIE zostaną ze sobą połączone w jedną całość. Stąd bibilijne zdefiniowanie „żyjącej duszy” jako „całego człowieka” wymusza sobą następstwo, że owa bibilijnie zdefiniowana „dusza” w dotychczas istniejącym i obecnie posiadanym przez nas ciele NIE może być „nieśmiertelna”. Wszakże ciało jakie dzisiaj ludzie posiadają zostało tak zaprojektowane przez Boga, że z czasem musi ono umrzeć, zaś wtchnięty w owo ciało „boski oddech” (tj. „softwarowa dusza”) samemu NIE jest w stanie „żyć” po pozbawieniu go przynależnego mu ciała, a musi przejść w rodzaj pozbawionego świadomości stanu jakby „uśpienia”. Stąd „dusza” zdefiniowana w Biblii jako „cały człowiek” może nabyć nieśmiertelność tylko jeśli w przyszłości Bóg zaprojektuje i stworzy odmienne ludzkie ciało jakie będzie mogło żyć w nieskończoność i jakie NIE będzie musiało umierać. W tym więc swym bibilijnym zrozumieniu „duszy”, dusza NIE jest i NIE może być „nieśmiertelna”, jednak Bóg może uczynić ją „nieśmiertelną”.

W międzyczasie, od okresu pisania Biblii ludzka wiedza uległa znacznemu powiększeniu. Między innymi, ludzie empirycznie się przekonali, że wszystko co ich zmysły i instrumenty są w stanie poznać, posiada jakieś składowe podzespoły z których jest to zbudowane. Owa idea, że wszystko co istnieje i co zostało poznane przez ludzi jest składanką jakichś swoich mniejszych składowych, z upływem czasu została przeniesiona także na „całego człowieka” – czyli na bibilijną „żywą duszę”. Stąd w dzisiejszych czasach „dusza” wcale NIE jest już rozumiana jako „cały człowiek”, a jako jedynie jedna ze składowych człowieka – tj. ta składowa która w Biblii została opisana jako „boski oddech” wtchnięty w ciało, a która w ludziach stanowi odpowiednik dla „software” w komputerach. Takie jednak niedawne przedefiniowanie duszy wymusza sobą także przedefiniowanie pojęcia „nieśmiertelność”. Mianowicie, jeśli duszę definiuje się w dzisiejszym zrozumieniu jedynie softwarowej składowej człowieka, a NIE w bibilijnym zrozumieniu „całego żywego człowieka”, wówczas taka „softwarowa dusza” posiada też „softwarową nieśmiertelność” – czyli może istnieć nieskończenie długo, aczkolwiek kiedy zostaje pozbawiona przynależnego jej ciała przestaje ona żyć. Oczywiście, owa „softwarowa nieśmiertelność duszy” zasadniczo się różni od „bibilijnej nieśmiertelności duszy”. Wszakże przez „softwarową nieśmiertelność duszy” rozumiane jest nieskończenie długie istnienie owej duszy rozumianej jako softwarowa składowa całego człowieka, w trakcie którego to istnienia owa dusza wprawdzie zawsze będzie pozostawała w swej softwarowo nieuszkodzonej i kompletnej formie, jednak wcale NIE musi ona żyć przez cały czas, jeśli np. pozbawiona ona zostanie przynależnego jej ciała. (Tj. owa dusza będzie istniała oraz pozostawała nieuszkodzona i kompletna, chociaż niekoniecznie wówczas żyła, w sposób podobny jak komputerowe software zapisane np. na dyskietce czy na CD, też wcale NIE „żyje”, tak jak „żyłoby” ono w pamięci włączonego komputera, jednak ciągle istnieje i ciągle jest nieuszkodzone oraz kompletne.) Natomiast „bibilijna nieśmiertelność żywej duszy” jest definiowana wyłącznie jako nieskończenie długie życie owej „żywej duszy” rozumianej jako „cały żywy człowiek”.

Z powyższego dosyć jasny się staje powód zawziętych sporów na temat czy dusza ludzka jest śmiertelna, czy też nieśmiertelna. Powodem tym okazuje się być różnica pomiędzy dawnym bibilijnym, oraz nowoczesnym softwarowym, zdefiniowaniem duszy. Innymi słowy, powodem niemal wszystkich dzisiejszych sporów na temat duszy jest, że każda ze spierających się stron przez pojęcie „dusza” rozumie coś zupełnie odmiennego. (Gdyby definicja „duszy” używana przez każdą ze stron była ta sama, wówczas NIE byłoby powodów dla takich sporów. To dlatego, jeśli czytelnik rozpocznie z kimś spory na temat duszy, lub na temat czegokolwiek innego, wówczas niezależnie od swoich poglądów powinien najpierw zapytać swego przeciwnika jaka dokładnie jest jego definicja dla przedmiotu owego sporu, poczym powinien porównać definicję podaną przez przeciwnika, ze swoją własną definicją tego przedmiotu sporu.) Niemniej, jak wszystkie rozbieżności opinii, także i te dotyczące duszy, są źródłem postępu ludzkiej wiedzy i stopniowego dochodzenia ludzkości do prawdy. Pobudzanie zaś ludzi do zwiększania wiedzy i do poszukiwania prawdy jest jednym z celów działania Boga – po szczegóły patrz punkt #B1 na stronie o nazwie „antichrist_pl.htm”. Bóg wcale zresztą nie ukrywa tego celu i podkreśla go nawet w Biblii – jako przykład rozważ werset 9:24 z „Księgi Jeremiasza”, cytuję: „Lecz kto się chełpi, niechże się chełpi tym, iż posiadł wnikliwość i poznał mnie, …” Bóg jest więc żywotnie zainteresowany aby dyskusje o prawdę były kontynuowane, oraz aby ich wynikiem był wzrost ludzkiej wiedzy i znajomości prawdy – szczególnie tej związanej ze wszystkim co dotyczy Boga. To swoje zainteresowanie w pobudzaniu ludzi do debat i do poszukiwania prawdy Bóg dyskretnie manifestuje aż na cały szereg odmiennych sposobów – przykładowo:

– A. Poprzez metody boskiego działania, które zasiewają wśród ludzi konfuzję i spory, a których doskonałym przykładem może być „zasada odwrotności” używana przez Boga do wychowywania ludzi a opisywana m.in. w punkcie #F3 strony o nazwie „wszewilki.htm”.

– B. Poprzez odwrotność krótkoterminowego i długoterminowego działania tzw. „pola moralengo”, opisaną m.in. w punkcie #J1 strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”.

– C. Poprzez równoległe wpisywanie w każde indukowane przez Boga zjawisko materiału dowodowego na conajmniej aż trzy odmienne mechanizmy powstania tego zjawiska, tak że pozwala to ludziom, aby wyjaśniali potem to zjawisko na swój własny sposób, który najlepiej odpowieda ich filozofii, światopoglądowi i wiedzy – po szczegóły patrz punkt #C2 na mojej stronie o nazwie „tornado_pl.htm”.

– D. Poprzez równoczesne poddawanie świata fizycznego działaniu aż dwóch odmiennych rodzajów czasu, tj. „nawracalnego czasu softwarowego” zgodnie z którym starzeją się ludzie, oraz około 365 tysiący szybciej od niego upływającego „nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata” zgodnie z którym starzeją się skały, skamienieliny, minerały, itp., tak jak opisuje to m.in wstęp i punkt #G4 mojej strony internetowej o nazwie „dipolar_gravity_pl.htm”. Ja osobiście gorąco polecałbym czytelnikowi dokładne zapoznanie się jak oba te czasy działają oraz jakie są widoczne dla ludzi manifestacje ich działania – co wyjaśnia szerzej m.in. punktach #C4 i #C3 na mojej stronie o nazwie „immortality_pl.htm”. Chodzi bowiem o to, że zarówno nasz świat fizyczny jest rządzony równocześnie przez oba rodzaje czasów, jak i Bóg nieustannie steruje ludzkością z pomocą tzw. „omniplanu” – który z kolei zarządza naszym „nawracalnym czasem softwarowym”. Stąd jeśli ktoś NIE wie jak ów softwarowy czas działa i jak on ma się do „nienawracalnego czasu absolutnego wszechświata”, wówczas taki ktoś faktycznie NIE jest w stanie ani zrozumieć wielu ze zjawisk otaczającego go świata fizycznego, ani zrozumieć metod działania Boga, ani nawet naprawdę zrozumieć treści Biblii. Warto tu też dodać, że z treści Biblii wynika, iż w przyszłości Bóg będzie kontynuował edukowanie wybranych przez siebie 144 tysięcy ludzi, poprzez ich wysłanie z Jezusem w podróż po wszechświecie właśnie we wehikule czasu w Biblii zwanym „Nowe Jeruzalem”. Ponieważ działanie tego wehikułu czasu będzie wykorzystywało możliwości „nawracalnego czasu softwarowego”, stąd dla Boga będzie zapewne dosyć istotnym, aby chociaż część zabieranych we wszechświat ludzi rozumiała jak działa czas i na czym polega działanie wehikułów czasu.

– E. Poprzez cały szereg jeszcze innych doskonale nam już znanych zjawisk – w tym tak roznamiętniającej dyskusje dzisiejszych ludzi przeciwstawności tego co stwierdza Biblia i tego co oficjalnie twierdzi owa stara ludzka „ateistyczna nauka ortodoksyjna” jaka ciągle utrzymuje swój lukratywny monopol na edukację i na oficjalnie upowszechnianą wiedzę.

Już w czasach spisywania treści Biblii Bóg doskonale wiedział, że nadejdzie taki czas kiedy ludzie poznają prawdę jaka dzisiaj opisywana jest przez moją naukową „teorię wszystkiego” zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Z kolei dzięki owej prawdzie ludzie będą w końcu w stanie zrozumieć m.in. softwarowy charakter tej składowej całego człowieka, którą w dzisiejszych czasach nazywamy „duszą”. (Źródłem boskiej wiedzy o tym co ma nastąpić w przyszłości jest opracowany przez Boga tzw. „omniplan” opisywany szczegółowo w punkcie #C3 strony o nazwie „immortality_pl.htm”.) Stąd na użytek przyszłych pokoleń Bóg włączył w treść Biblii aż szereg potwierdzeń, że ludzie faktycznie posiadają taką softwarową składową. Przykładem jednego z owych potwierdzeń mogą być wersety 9:5-6 z bibilijnej „Księgi Koheleta czyli Eklezjastesa” – cytuję: „ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość – już dawno zaniknęły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.” Wersety te potwierdzają, że podobnie jak software komputerowe zapisane jedynie na jakimś nośniku informacji (np. na dyskietce czy CD), jednak NIE załadowane do odpowiedniego dla niego i włączonego hardware, samo NIE jest w stanie „żyć” i musi znajdować się w rodzaju „uśpienia”, również owa softwarowa składowa człowieka dzisiaj zwana „duszą”, po śmierci i po utracie swego ciała też sama NIE jest w stanie „żyć” – i to na przekór, że dusza ta nadal istnieje i że kiedyś w przyszłości Bóg będzie w stanie ponownie ją ożywić poprzez jej wprowadzenie do nowego ciała np. podczas przeprowadzania tzw. „sądu ostatecznego”.

Czytelnik zapewne słyszał już o najmoralniejszej ze stworzonych przez człowieka filozofii dzisiejszego świata, zwanej totalizmem, tj. o tej filozofii której logo stało się już symbolem i pieczęcią moralnie poprawnego działania – np. patrz podpis pod „Rys. #J1” ze strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”. (Ludzkie pochodzenie filozofii totalizmu jest tutaj podkreślane, bowiem oznacza ono, że totalizm, podobnie jak wszystko co stworzyli ludzie, z definicji musi być niedoskonały i omylny, a stąd uznaje on moralną nadrzędność zainspirowanej przez Boga doskonałej i nieomylnej treści Biblii.) Wszystkie opracowania totalizmu bazują wyłącznie na użyciu nowoczesnych pojęć i metod, aby dzięki temu m.in. móc naukowo potwierdzać i wyjaśniać stwierdzenia starożytnej Biblii. Ponieważ niniejszy wpis jest jednym z totaliztycznych opracowań, stąd podobnie jak każde inne opracowanie totalizmu, używa on wyłącznie nowoczesnych zrozumień pojęć jakie są w nim (i w nich) używane. Wszakże jednym z licznych celów filozofii totalizmu jest m.in. wierne przetłumaczenie najważniejszych stwierdzeń Biblii na dzisiejszy stan wiedzy i ludzkiego języka, a także naukowe potwierdzenie tego co starożytnym i dziś już trudnym do zrozumienia językiem przekazuje nam Biblia. Stąd w niniejszym wpisie oraz na stronie „soul_proof_pl.htm” z której wpis ten został adoptowany, ludzka dusza jest rozumiana nowocześnie – jako softwarowa składowa całego człowieka. Zgodnie więc z takim totaliztycznym zrozumieniem duszy, dusza ta odznacza się też „softwarową nieśmiertelnością” – która jest odmienna od „bibilijnej nieśmiertelności”, bowiem oznacza zdolność do nieskończenie długiego istnienia niekoniecznie połączonego z nieskończenie długim życiem.

Niestety, wszystko ma swoje zalety i wady. Stąd i owa zasada totalizmu, aby zawsze używać nowoczesnego zrozumienia wszelkich pojęć używanych przez totalizm, czasami może u czytelnika sprawiać wrażenie, iż jakoby istnieją sprawy w których stwierdzenia totalizmu różnią się od stwierdzeń Biblii. Wrażenie to jest jednak całkowicie błędne, bowiem obok wypracowywania i popularyzowania receptur na szczęśliwe i spełnione życie, kolejnym z całego szeregu zasadniczych celów totalizmu jest naukowe wyjaśnienie i potwierdzanie stwierdzeń Biblii na bazie empirycznego materiału dowodowego oraz dedukcji logicznych – stąd w zamierzony sposób totalizm nigdy NIE zaprzecza Biblii. Totalizm usilnie stara się więc, aby w każdym aspekcie być zgodnym ze stwierdzeniami Biblii. Jeśli zaś w jakiejś sprawie jego sformułowanie sprawia wrażenie jakby było odmienne od tego co stwierdza Biblia, wówczas wrażenie to wynika z owych różnic znaczeniowych pomiędzy definicjami nowoczesnej terminologii używanej przez totalizm i pradawnej terminologii używanej w Biblii, plus czasami jest dodatkowo eskalowane moją ludzką niedoskonałością w opisowym przekazywaniu innym osobom ustaleń do jakich ja sam doszedłem. Wszakże język ludzki posiada jedynie ograniczoną liczbę słów. Zarówno więc Biblia jak i totalizm używają identycznych słów, które w ich obu mają taką samą pisownie i taką samą wymowę. Totalizm NIE może przecież wymyślać nowych słów dla każdego wprowadzanego przez siebie pojęcia, a powinien używać słów, które są już w użyciu. Tymczasem znaczenie tych już istniejących słów często uległo pozmienianiu w okresie czasu jaki upłynął od daty napisania Biblii aż do czasu użycia tych słów przez totalizm. Jeśli więc czytelniku napotkasz w którymś z opracowań totalizmu jakieś sformułowanie, które sprawi na tobie błędne wrażenie, iż jest ono niezgodne z tym co stwierdza Biblia, wówczas proszę mi napisać (wskazać) które to stwierdzenie i gdzie ono widnieje, zaś ja postaram się uzupełnić je o dodatkowe wyjaśnienia (podobne do tych z niniejszego wpisu), jakie wyklarują terminologiczne różnice, które stały się źródłem owego błędnego wrażenia.

* * *

Powyższy wpis rozstrzyga kontrowersję „nieśmiertelności ludzkiej duszy” wyjaśnioną w punkcie #A1 mojej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm” (aktualizacja z dnia 1 października 2014 roku, lub później). Stąd czytanie i rozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „soul_proof_pl.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „soul_proof_pl.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/soul_proof_pl.htm
http://cielcza.5GBFree.com/soul_proof_pl.htm
http://artefact.uhostall.com/soul_proof_pl.htm
http://bobola.net78.net/soul_proof_pl.htm
http://totalizm.com.pl/soul_proof_pl.htm
http://tornado.fav.cc/soul_proof_pl.htm
http://pajak.org.nz/soul_proof_pl.htm

(*) Każdy aktualny obecnie adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane zarówno w niniejszym wpisie, jak i we wszystkich poprzednich wpisach tego bloga. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę której nazwę znamy, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w powyższym adresie nazwy strony „soul_proof_pl.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie „wszewilki.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/soul_proof_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/wszewilki.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Powyższy sposób (*) na odnajdywanie i uruchamianie poszukiwanej przez czytelnika totaliztycznej strony, jest szczególnie użyteczny ponieważ większość ze swych stron publikuję na „darmowych serwerach (adresach)” – sporo z których ma ten brzydki zwyczaj, iż typowo już po upływie około jednego roku deletują one moje strony. Stąd jeśli czytelnik zechce odnaleźć którąś stronę na jaką powołuję się w nieco starszych swoich wpisach z tego bloga, a stąd jakiej hosting w międzyczasie wydeletował już ją z takich darmowych adresów, wówczas wystarczy aby przeszedł do najnowszego wpisu z tego bloga – pod którym podaję wykaz najnowszych i stąd najaktualniejszych obecnie adresów hostingów zawierających wszystkie moje strony. Następnie pod dowolnym z owych najaktualniejszych adresów czytelnik może znaleźć poszukiwaną przez siebie stronę, używając jej nazwy dla zmodyfikowania owego adresu według opisanej powyżej metody (*) do wywoływania dowolnych z totaliztycznych stron.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #249). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

P.S. Czasami coś uniemożliwia pierwszą próbę otwarcia tego bloga wyświetlając np. wiadomość „This webpage is not available”. Jeśli więc blog ten NIE otworzy się przy pierwszym wywołaniu, powtórz wywołanie, a zapewne otworzy się za drugim razem.

P.P.S. Posiadacze dzisiejszych „smart” telewizorów, a także krewni i przyjaciele posiadaczy takich „smart” telewizorów, zapewne już poznali problemy i niewygody jakimi owe telewizory maltretują entuzjastów youtube.com i internetowej telewizji. Wszakże na dzisiejszych „smart” telewizorach jest rodzajem męczarni i udręki pojedyncze literkowanie zdalnymi kontrolerami adresów tego co chce się przeglądnąć z internetu. W wielu też krajach (np. w NZ) praca tych „smart” telewizorów jest często zawieszana przez źle zaprogramowane pirackie ogłoszenia reklamowe, które firmy udostępniające internet dodają automatycznie do każdego wideo lub programu linkowanego z internetu. Co ciekawsze, chociaż oglądanie na ekranach komputerów takich wideo z youtube.com , czy oglądanie na nich telewizji internetowej, jest pozbawione niektórych problemów i niewygód cechujących „smart” telewizory, jednak przy ich oglądaniu na ekranach komputerowych pojawiają się odmienne problemy i niewygody. Przykładowo, ekrany komputerów są małe, NIE może na nie więc patrzeć z całą rodziną naraz, zaś wszystko co one pokazują NIE ma perspektywy i jakości dużego ekranu telewizora. Stąd oglądanie czegoś na małym ekraniku komputera NIE dorasta do przyjemności i luksusu oglądania czegoś na dużym ekranie „smart” telewizora. Na dodatek, komputery też są trapione plagą pirackich ogłoszeń reklamowych.

Warto tu więc się dowiedzieć, że autor tego wpisu zaprogramował przykłady 7 „playlist” internetowych z „totaliztycznymi piosenkami”, które eliminują sporo z opisanych powyżej problemów i niewygód. Owe „playlisty” każdy może teraz oglądać za darmo w internecie poprzez ich przeglądanie z internetu za pomocą albo swego „smart” telewizora, albo też swego domowego komputera. Z kolei używanie owych „playlist” autora powoduje, że widea z „totaliztycznymi piosenkami” mogą teraz być oglądane na „smart” telewizorach po jednym kliknięciu na nie zdalnym kontrolerem, że praca owych „smart” telewizorów przestaje być zawieszana przez pirackie ogłoszenia reklamowe, że jeśli „playlisty” są oglądane na domowych komputerach, wówczas to co się ogląda NIE jest trapione sforami ogłoszeń reklamowych, itd., itp.

Ci z czytelników którzy zechcą sobie oglądnąć na swoim komputerze czy na swoim „smart” telewizorzez strony internetowe z owymi „playlistami” autora tego wpisu, powinni zaglądnąć do strony z instrukcją ich oglądania dostępnej obecnie pod dwoma adresemi, tj. pod http://pajak.org.nz/p_instrukcja.htm oraz pod http://totalizm.com.pl/p_instrukcja.htm . Na końcu owych instrukcji użycia przytoczone są zielone linki, kliknięcie na które uruchamia opisywane tu „playlisty” z „totaliztycznymi piosenkami”. Zaglądając do owych instrukcji warto je całe przeczytać (są relatywnie krótkie), bowiem wyjaśniają one NIE tylko korzyści z użycia owych „playlist”, ale także fakt jak je uruchamiać z pomocą przeglądarki o nazwie „Google Chrome” dostępnej w dzisiejszych PC, uproszczoną wersję której używają też dzisiejsze „smart” telewizory, oraz jak nakazywać swojemu telewizorowi aby zapamiętał adresy tych totaliztycznych „playlist”.