#244: „Dobre intencje” plus „niedźwiedzia przysługa” równają się „problemy życiowe dla mnóstwa ludzi”

Motto: „Piekło jest wybrukowane ‚dobrymi intencjami’.”

W Polsce mamy powiedzenie „niedźwiedzia przysługa”. Wywodzi się ono z baśni ludowej, w której ogromny i silny niedźwiedź miał dobre intencje wobec człowieka z którym się przyjaźnił. Kiedy więc mucha usiadła na czole tego człowieka, ów niedźwiedź chciał oddać mu przysługę i zabić tę muchę. Jednak kiedy uderzył łapą w ową muchę, jego uderzenie było tak potężne, że zdruzgotał on czaszkę swego przyjaciela. Gdybyśmy więc definiowali ludowe wyrażenie poskojęzyczne „niedźwiedzia przysługa”, wówczas byśmy stwierdzili coś w rodzaju, że „niedźwiedzia przysługa” jest to działanie zrealizowane z dobrymi intencjami pomagania bez uprzedniego uzyskania zgody ludzi którym ma ono pomagać, które jednak z powodu popełnienia w nim różnych pomyłek, lub zbytniego uproszenia analizy jego faktycznych następstw, w praktyce okazuje się wysoce niszczycielskie dla tych którym miało ono służyć i pomagać. Niestety, wszyscy z nas są tylko ludźmi, zaś popełnianie pomyłek jest rzeczą ludzką. Dlatego sztuka życiowa NIE polega na całkowitym uniknięciu oddawaniu „niedźwiedziej przysługi”, a na umiejętności jej naprawiania kiedy odkrywamy, że to co czynimy okazuje się niepożądane – czyli na umiejętności zamieniania „niedźwiedziej przysługi” w „faktyczną przysługę”.

W rzeczywistym życiu wielu ludzi nagminnie popełnia błąd niezamierzonego oddawania innym takiej właśnie „niedźwiedziej przysługi”. Jako ich przykład rozważ owo „prawo przeciwklapsowe” opisywane w punkcie #B5.1 mojej strony o nazwie „will_pl.htm” – którego „dobrą intencją” było zapobieganie maltretowania dzieci, jednak faktycznie które odebrało rodzicom prawo do godziwego wychowywania własnych dzieci.

Ja naukowo badałem dlaczego większość posunięć decydentów i polityków okazuje się potem być „niedźwiedzimi przysługami”. Jak ustaliłem, najważniejszym powodem jest, że posunięcia te NIE są sprawdzane czy spełniają one wszystkie kryteria bycia „moralnymi”. Okazuje się bowiem, że jeśli coś NIE jest „moralne” (w sensie definicji „moralności” przytoczonej m.in. w punkcie #B5 mojej strony o nazwie „morals_pl.htm”), wówczas posiada ono niekorzystne tzw. „skutki uboczne”, które w większości przypadków niwelują, a często nawet przekraczają, jego korzystne następstwa. Tylko bowiem to co spełnia kryteria bycia „moralnym” typowo NIE wprowadza sobą niepożądanych skutków ubocznych. Niestety, większość ludzi NIE wie o tym. Wszakże ów fakt został ujawniony dopiero dzięki badaniom nowej „nauki totaliztycznej” prowadzonym w zgodności z filozofią totalizmu – o których nadal tylko nieliczni wiedzą. Nie wiedząc zaś o tych wynikach badań totalizmu, ludzie ci podejmują decyzje jakie uprzednio NIE zostały zweryfikowane czy spełniają one kryteria bycia „moralnymi”. Wiele z nich wcale też NIE jest konsultowane z ludźmi jakich potem dotyka, stąd ma charakter „uszczęśliwiania kogoś na siłę” zgodnie z nawykiem wielu decydentów i polityków, że „ja wiem najlepiej co ci potrzeba do szczęścia”. Wdrożenia zaś takich decyzji potem okazują się notorycznie być rodzajami „niedźwiedziej przysługi”. Z tego powodu, aby zilustrować jakiego rodzaju weryfikacje kryteriami moralności są konieczne w odniesieniu do wszelkich ludzkich działań, w „części #J” strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” (jej adresy przytoczone są na końcu tego wpisu) podsumowałem krótko na czym takie moralne weryfikowanie powinno polegać.

Podrozdziały JA4.1 i JA13 z tomu 6 mojej najnowszej monografii [1/5] wyjaśniają szerzej powody dla których wszelkie decyzje i działania, jakie NIE zostały potwierdzone że spełniają one kryteria moralności, po zrealizowaniu okazują się być obciążone niepożądanymi „skutkami ubocznymi” zamieniającymi je w „niedźwiedzie przysługi”. Wyjaśnienie owo ujawnia, że każde ludzkie działanie (i decyzja) jest rodzajem trójwymiarowego procesu realizowanego najpierw w ludzkim umyśle, a dopiero później uzewnętrznianego do świata fizycznego. Symbolicznie proces ten zilustrowałem strzałką P na „Rys. #I1” z w/w strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”. Proces ten wykazuje rodzaj „lustrzanego podobieństwa” do trójwymiarowego procesu „fizycznej pracy” opisanego nam już relatywnie dokładnie przez nauki fizyki i mechaniki. Mianowicie, owe ludzkie działania i decyzje zachodzące w naszym umyśle, też są rodzajami przemieszczeń Px, Py i Pz dokonywanych w trójwymiarowym polu siłowym formowanym przez trzy rodzaje sił oporowych ustawionych względem siebie prostopadle (pod kątami 90 stopni) – tj. ustawionymi podobnie do trzech osi współrzędnych X, Y i Z w trójwymiarowej przestrzeni fizycznej. Na te przemieszczenia Px, Py i Pz zachodzące w naszych umysłach oddziaływują następujące trzy rodzaje sił owego trójwymiarowego oporu otoczeniowego: (X) siły F=ma formowane przez tzw. „pole moralne” (np. naciski i siły zewnętrzne formowane przez nasze sumienie, przez intelektualnie poznane wymagania Boga przekazane nam religiami, przez treść Biblii, przez metody i efekty działania Boga, itp.), (Y) oporowe siły i nakazy ludzkich uczuć (np. ludzkie uprzedzenia, niechęci, nawyki uczuciowe, wymagania ego, itp.), oraz (Z) powstrzymujące nas siły fizyczne (np. opory naszego ciała, następstwa zmęczenia, fizykalne wymagania naszego ciała, itp.). Z owych trzech sił najbardziej pierwotnym jest „pole moralne” (F=ma). Natomiast siły uczuć (Y) i fizyczne (Z) są wtórne do „pola moralnego” i zależne od niego na szereg sposobów, wiele z których nadal oczekuje przebadania. To z tego powodu wolno stwierdzać, że siły uczuć i siły fizyczne są „skutkami ubocznymi” pola moralnego. Przykładowo, już jest nam wiadomym, że działania Px które są „moralne” (czyli które biegną pod górę osi X), u osób postępujących moralnie wywołują pozytywne uczucia Py (tj. uczucia które też biegną pod górę osi uczuć Y, tak jak pokazują to części (a) i (c) z w/w „Rys. #I1”). Natomiast u osób postępujących niemoralnie (np. u przestępców) czyjeś dziłania moralne Px generują negatywne uczucia -Py (tj. uczucia które biegną w dół osi uczuć Y, tak jak pokazują to części (b) i (d) z w/w „Rys. #I1”). Podobnie jest już nam wiadomym, że każdy efektywny „dobry uczynek” (taki jak przypadek pokazany w części (a) w/w „Rys. #I1”) zawsze wymaga włożenia w niego sporego wysiłku fizycznego (np. podniesienia ciężaru, wyciągnięcia kogoś z wody, wykonania jakiejś pracy, itp.). Oczywiście, każde ludzkie działanie (lub decyzja) P może być dowolnie nachylone względem owych trzech siłowych osi współrzędnych X, Y i Z. Przy dowolnym nachyleniu, to działanie (lub decyzja) P samo staje się „akcją” która indukuje wtórne „reakcje” nie tylko o charakterze moralnym, ale także i owym charakterze uczuciowym i fizycznym. Te zaś wtórne „reakcje” typu uczuciowego Px lub fizycznego Pz, jakich źródłem jest działanie (lub decyzja) P nachylone pod jakimś kątem do osi uczuciowej i fizykalnej, w naszym świecie fizycznym manifestują się potem właśnie jako takie wyżej wskazywane „skutki uboczne” Py i Pz tego co zostało uczynione lub zadecydowane. Z tego powodu, tylko te działania i decyzje które biegną dokładnie ku dodatnim wartościom każdej osi opisywanego tu układu współrzędnych, NIE indukują sobą reakcji w postaci niepożądanych „skutków ubocznych”. Dlatego, aby móc realizować działania i podejmować decyzje, które NIE sprowadzą na nas kar moralnych (-Px) za łamanie praw moralnych, ani NIE pobudzą innych ludzi do silnych negatywnych uczuć (-Py) i NIE będą nas trapiły potem przykrymi następstwami fizykalnymi (-Pz), konieczne jest rutynowe sprawdzanie każdego swego działania i decyzji, czy faktycznie spełnia ono kryteria bycia moralnym, tj. czy faktycznie zmierza ono dokładnie ku dodatnim wartościom „pola moralnego” i ku rosnącym wartościom uczuć Py oraz pracy fizycznej Pz. Tylko też takie działania spełniające ostre kryteria moralności NIE okazują się później rodzajami opisywanej tu „niedźwiedziej przysługi”.

W powyższym wyjaśnieniu często używam nazwy „pole moralne”. Aczkolwiek pole to opisywane jest cząstkowo aż w całym szeregu punktów strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” (np. w jej punktach #F5, #J2, #N2, czy (2014/4/19) z #M2), dla pewności wyjaśnię w tym miejscu dokładniej czym ono faktycznie jest. Otóż tzw. „totaliztyczna nauka” (tj. nauka opisywana już w punkcie #F4 strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”) odkryła, że ludzie nieustannie poddawani są działaniu aż dwóch niewidzialnych pól pierwotnych o bardzo do siebie podobnych cechach. Pierwszym z tych pól, poznanym już relatywnie dawno przez oficjalną naukę ziemską, jest dobrze nam znane „pole grawitacyjne”. Działa ono wyłącznie na „masy fizyczne” (np. na nasze ciała), zaś jego działanie najwyraźniej doświadczamy kiedy np. wspinamy się w górę po schodach lub po jakimś zboczu. Natomiast drugie z owych pól pierwotnych NIE było dotychczas wykryte przez oficjalną naukę, zaś autor tego wpisu jest pierwszym naukowcem który je odkrył i opisał. Autor nazywa je „polem moralnym” – ponieważ oddziaływuje ono siłowo wyłącznie na „masy moralne” (tj. na ludzkie umysły). Na w/w ilustracji „Rys. #I1” owo „pole moralne” jest pokazane jako żółta strzałka wywierająca siłę F=ma. Jego działanie też daje się odnotować relatywnie wyraźnie kiedy przychodzi nam dokonywać czegoś co jest poprawne pod względem moralnym, a stąd co w przyszłości przyniesie wiele korzyści (a) dla dużej liczby ludzi (m) – np. kiedy dokonuje się działań opisywanych na stronie wyborczej o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”. W takich przypadkach działanie pola moralnego typowo manifestuje się nam jako coś co indukuje w nas najróżniejsze intelektualne opory, groźby, zniechęcenia, postawy, itp., odczuwane w naszych umysłach, jakie zniechęcają nas do podjęcia takich moralnych działań i jakie musimy świadomie pokonywać poprzez włożenie znaczącego wysiłku w realizację swoich zamiarów. Przykłady najróżniejszych manifestacji działania „pola moralnego”, jakie dotychczas mi już się objawiły podczas realizacji moich intencji opisanych stroną „pajak_do_sejmu_2014.htm”, podane zostały na niej w punkcie #N3. Gdybyśmy próbowali przytoczyć tu formalną definicję pola moralnego, wówczas pole to dałoby się zdefiniować np. w następujący sposób. „Pole moralne” jest to podobny do grawitacji rodzaj siłowego pola pierwotnego, który jednak zamiast na „masy fizyczne” oddziaływuje na reprezentowane przez nasze umysły „masy moralne” (m) z siłą (F=ma) która jest proporcjonalna do liczby ludzkich umysłów (m) jakie dotykane są skutkami danego działania, oraz proporcjonalna do wysokości (a) korzyści postępu (lub do wysokości (-a) cierpień uwstecznienia) spowodowanych przez owo działanie. Warto tu też podkreślić, że aby efektywnie wychowywać ludzi na „żołnierzy Boga” (tak jak opisuje to punkt #B1 strony „antichrist_pl.htm”), Bóg w swojej nieskończonej mądrości tak zaprogramował działanie „pola moralnego”, że wszystko co jest „moralne” musi z wysiłkiem wspinać się pod górę tego pola (tj. w kierunku +Px, tak jak pokazują to części (a) i (b) w/w „Rys. #I1”). Natomiast wszystko co jest „niemoralne” zapada się w dół owego pola krótkoterminowo generując nam jakiś rodzaj przyjemności (tj. zapada się w kierunku (-Px), tak jak pokazują to części (c) i (d) w/w „Rys. #I1”). W rezultacie, w sensie krótkoterminowych (natychmiastowych) efektów, „pole moralne” (F=ma) zawsze natychmiastowo utrudnia nam każde działanie jakie jest poprawne pod względem moralnym, za to natychmiastowo ułatwia nam i uprzyjemnia każde działanie jakie jest „niemoralne”. (Odnotuj, że takie krótkoterminowe działanie pola moralnego umożliwia nam bardzo proste i szybkie identyfikowanie działań i decyzji które mają potencjał aby w przyszłości okazać się „niedźwiedzimi przysługami”. Mianowicie, jeśli dane działanie lub decyzja przychodzi nam łatwo i/albo generuje nam przyjemność, wówczas faktycznie to oznacza, że w przyszłości najprawdopodobniej okaże się ono być właśnie „niedźwiedzią przysługą”.) Na szczęście dla ludzkości, „pole moralne” ma też swoje długoterminowe działanie, jakie jest zwielokrotnioną odwrotnością jego działania krótkoterminowego. W owym długoterminowym działaniu, pole moralne obficie nagradza działania poprawne moralnie, zaś surowo karze działania które zakwalifikowały się jako niemoralne.

Aby więc jakieś działanie (lub decyzja) NIE okazało się potem być „niedźwiedzią przysługą”, przed jego urzeczywistnieniem mamy obowiązek sprawdzić, czy spełnia ono kryteria moralności, czyli czy wspina się ono możliwie najbardziej stromo pod górę owego niewidzialnego „pola moralnego” – postępując wzdłuż tzw. „linii najwyższego oporu intelektualnego”. Tylko bowiem takie działanie NIE formuje potem „moralnych reakcji” w postaci najróżniejszych ukarań wymierzanych nam przez zadziałanie „praw moralnych”. Upewnienie się zaś, czy dane działanie (lub decyzja) faktycznie postępuje właśnie pod górę „pola moralnego” i wzdłuż owej wymaganej „linii najwyższego oporu intelektualnego”, uzyskuje się poprzez analizę czy działanie to wypełnia znane nam już kryteria moralności opisywane w „części #J” strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm”.

Oddania innym „niedźwiedziej przysługi” daje się łatwo unikać w praktyce, jeśli tylko w swoich decyzjach i działaniach przestrzega się trzech podstawowych reguł, które powinny być wpisane w każdy ludzki proces i w każdą decyzję. Ponieważ zaś decyzje natury politycznej dotykają sobą największą liczbę ludzi, dlatego jest ogromnie istotnym aby przestrzeganie tych reguł było automatycznie wpisane (i wymagane) w każdą decyzję polityczną – w tym w każdą decyzję sejmu. Reguły te wymagają co następuje:

(1) Po wstępnej decyzji, ale przed podjęciem działania, starannie skonsultuj swoje zamiary z ludźmi którzy będą wystawieni na ich następstwa. Chociaż bowiem wiele demokracji, w tym nowozelandzka, czyni szerokie gesty iż jakoby używa przeddziałaniowej konsultacji, jednak z upływem czasu konsultacje te typowo zostały powypaczane poprzez nawyk ich ułatwionego prowadzenia z niewłaściwymi ludźmi – tj. zazwyczaj z władzami terenowymi i z instytucjami które potem będą wdrażały daną decyzję, a stąd z którymi powinno się negocjować jedynie końcową jakość i cenę, a NIE rodzaj i charakter działania. Wiadomo bowiem, że owe władze terenowe i instytucje będą później realizowały te działania czy decyzje, czyli że ich uczestnicy i przedstawiciele będą potem rozdzielali lukratywne kontrakty lub będą wyciągali zyski wynikające z owej realizacji. Stąd w ich interesach wcale NIE leży zmienianie czegokolwiek tylko ponieważ NIE spełnia to kryteriów moralności i stąd później okaże się być „niedźwiedzią przysługą”. Taka więc niewłaściwie skierowana konsultacja daje się przyrównać do postępowania męża, który zamierza kupić samochód żonie, jednak zamiast żony konsultuje w tym celu sprzedawcę samochodów – oczywiście lądując z najdroższym, najniewygodniejszym, oraz najbardziej niechcianym przez żonę modelem. (W rezultacie jakiej to „niedźwiedziej przysługi” typowo jest potem karany niekorzystnymi „skutkami ubocznymi” swej decyzji przez cały okres posiadania tego samochodu, a czasami nawet i przez resztę swego życia.)

(2) Jeśli ludzie którzy będą wystawieni na następstwa danego działania w większości zaczną protestować i namawiać do jego zaniechania, wówczas „NIE uszczęśliwiaj ich na siłę”, a raczej zmień swe zamiary na inne działanie które będzie lepiej służyło owym ludziom. Jednak dla znalezienia czym powinieneś zastąpić niechciane działanie NIE postępuj pochopnie, a włóż sporo przemyśleń w to co wybierzesz. W tym celu zacznij od przeanalizowania jakie faktyczne cele miało osiągnąć owo oryginalne (zaniechiwane) działanie, poczym przygotuj listę innych możliwych działań, które też mogą wypełniać te same, lub bardzo podobne, cele.

(3) Z listy możliwych działań, które też wypełnią zamierzone przez ciebie cele, wybierz jedno które najlepiej spełnia kryteria moralności, poczym ponownie powtórz dla niego proces konsultacji z punktu (1) powyżej. W „części #J” strony o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” wskażę dokładniej czym daje się sprawdzić, czy dane działanie faktycznie wypełnia kryteria moralności. Niniejszy proces powtarzaj tak długo, aż znacząca większość ludzi dotykanych zamierzonym działaniem z zadowoleniem zaaprobuje jego zrealizowanie. Odnotuj przy tym, że chociaż z góry wiadomo iż w dużej grupie ludzi zawsze się znajdują jakieś indywidua które będą protestowały przeciwko praktycznie wszystkiemu, indywiduów tych typowo jest bardzo mało – stąd zawsze daje się znaleźć działanie (lub decyzję) na tyle moralne, że będzie ono zadowalało gro osób jakie dotknięte będą jego skutkami. Dopiero po uzyskaniu takiej akceptacji od znaczącej większości dotykanych nim ludzi, możesz podjąć negocjacje tego działania z wykonawcami, którzy będą je wdrażali w życie. Wykonawcy bowiem zaakceptują wszystko co im się przedstawi, tyle że wynegocjowania z nimi będzie wymagała forma, jakość i cena ich końcowego produktu.

Politycy i decydenci wcale NIE są jedynymi ludźmi którzy w każdym swoim postępowaniu jakiego skutki dotkną innych bliźnich powinni przestrzegać powyższych reguł. Faktycznie to każdy z nas ma moralny obowiązek aby na własny użytek wypracować sobie i systematycznie wdrażać w swym postępowaniu jakąś wersję powyższych reguł. Szczególnie ich punktu (1) – tj. „przeddziałaniowego konsultowania”, oraz punktu (2) – tj. „zmiany niechcianego działania na moralne i chciane działanie jakie będzie zaakceptowane przez osoby dotykane jego następstwami”. Innymi słowy, w tym co czynimy powinniśmy: unikać sprawiania „niespodzianek” (niespodzianki bowiem z definicji są niemoralne – chyba, że były poprzedzone dyskretnym wybadaniem ich odbiorców, czy to co im się serwuje jest zgodne z ich życzeniami), konsultować wszystko co zamierzamy uczynić, oraz być gotowymi na wprowadzanie zmian – jeśli te są nam sugerowane. Oczywiście, taka procedura działania wybiega przeciwko temu, co napędzana przez „ego” filozofia pasożytnictwa wmawia nam krzykliwie, iż powinniśmy to czynić na codzień – jako przykład rozważ liczne reklamy i ogłoszenia typu „spraw swojej ukochanej niespodziankę i kup jej diamentowy pierścionek”, czy „zorganizuj mu niespodziankową party”. Musimy jednak pamiętać, że owe ogłoszenia są opracowywane i upowszechniane przez firmy i instytucje które w punkcie (1) powyżej były wskazywane jako „niewłaściwe” do konsultowania z nimi naszych decyzji. Jeśli bowiem skonsultujemy swoje plany z właściwą osobą, np. z ukochaną, wówczas się np. okaże, że zamiast utopienia naszych oszczędności w diamentowym pierścionku, wolałaby ona aby zakupić tak potrzebny nam stół we wspólnym mieszkaniu, zaś np. skonsultowanie tego dla kogo ma być zorganizowana niespodziankowa party, może np. ujawnić że ma on w owym dniu pilną potrzebę wyjazdu do innej miejscowości. Czas więc abyśmy zrozumieli, że to co jest reklamowane hałaśliwie i samo nam się narzuca, według żelaznej reguły moralnej zawsze biegnie w dół pola moralnego – jako zaś takie wprowadza sobą więcej niepożądanych „skutków ubocznych” niż korzyści. Jeśli zaś NIE chcemy aby to coś okazało się potem „niedźwiedzią przysługą”, musi to być zaprojektowane mądrze i w konsultacji z większością ludzi których będzie to dotykało, tak aby biegło to „pod górę”, a NIE „w dół”, pola moralnego!

* * *

Powyższy wpis stanowi adaptację punktu #I1 oraz ilustracji „Rys. #I1” z mojej wyborczej strony informacyjnej o nazwie „pajak_do_sejmu_2014.htm” (aktualizacja z dnia 1 maja 2014 roku, lub później). Stąd zrozumienie niniejszego wpisu byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „pajak_do_sejmu_2014.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „pajak_do_sejmu_2014.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami:
http://www.geocities.ws/immortality/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://morals.mypressonline.com/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://artefact.uhostall.com/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://bobola.net78.net/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://cielcza.iwebs.ws/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://totalizm.com.pl/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://tornado.fav.cc/pajak_do_sejmu_2014.htm
http://pajak.org.nz/pajak_do_sejmu_2014.htm

Każdy adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane w niniejszym wpisie. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę, wystarczy tylko nieco zmodyfikować jeden z powyższych adresów. Modyfikacja ta polega na zastąpieniu widniejącej w tym adresie nazwy strony „pajak_do_sejmu_2014.htm”, nazwą owej innej strony którą właśnie chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie i przeglądnąć stronę o nazwie „will_pl.htm” (tj. strony z opisami „prawa przeciwklapsowego” obowiązującego w NZ) np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/pajak_do_sejmu_2014.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://energia.sl.pl/will_pl.htm – jaki powstanie w wyniku jego zmodyfikowania w opisywany tu sposób.

Zauważ także, że pełny wykaz (oraz linki) do totaliztycznych tematów dyskutowanych na najróżniejszych forach internetowych, jest podany w punkcie #E2 strony o nazwie „faq_pl.htm” – również dostępnej pod każdym z adresów wyszczególnionych powyżej. Punkt #D9 owej strony „faq_pl.htm” opisuje też światowy serwis gazetowy, w którym można sobie poczytać sporo artykułów na jakie ja się powołuję na swoich stronach – szczegółnie jeśli artykuły te zostały opublikowane na stronie A1 (tj. tytułowej) tych gazet, jako że ów serwis zezwala na bezpłatne przeglądanie stron tytułowych z niemal wszystkich gazet świata.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na swoim blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #244). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk


%d bloggers like this: