#240: Dlaczego i w jaki sposób Bóg używa „prawdy” jako jednego z narzędzi do wychowywania ludzi na „żołnierzy Boga”

 

Motto: „Aby wychowywać ludzi na ‚żołnierzy Boga’, Bóg zmuszony jest m.in. tak sterować każdą prawdą, aby okazywała się ona trudniejsza do zaakceptowania niż dowolna wersja nieprawdy.”

#A3: Ludzie to bardzo wrażliwe istoty. Reagują więc oni gwałtownie i silnie m.in. na wszystko co pobudza w nich silne uczucia, takie jak bół, głód, gniew, frustracja, opresja, poczucie krzywdy i niesprawiedliwości itp. Oczywiście, gdybyśmy faktycznie żyli w świecie pozbawionym Boga, tj. w takim świecie w jakim nasze życie wmawia nam dzisiejsza oficjalna nauka zwana tu także „ateistyczną nauką ortodoksyjną” (tj. nauka opisywana zgruble m.in. w punkcie #H3 tego wpisu, zaś precyzyjnie zdefiniowana w punktach #C1 do #C6 odrębnej strony o nazwie „telekinetyka.htm”), wówczas nasze reakcje na wszystko co nas otacza byłyby jedynie naszą prywatną sprawą. Jednak materiał dowodowy oraz formalny dowód naukowy zaprezentowane w punktach #B1 do #B3 mojej strony o nazwie „changelings_pl.htm” konklusywnie nam ujawniają, że faktycznie to żyjemy w świecie stworzonym i mądrze rządzonym przez wszechmogącego Boga. Tymczasem w świecie mądrze rządzonym przez wszechmogącego Boga wszystko co tylko zaistnieje faktycznie wywodzi się od Boga i ma bardzo istotne powody dla swego zaistnienia. Jak też się okazuje, jednym z powodów dla jakich ludzie doświadczani są przez aż taką mnogość najróżniejszych zjawisk które wzbudzają w nich silne uczucia i reakcje, jest że Bóg używa te zjawiska i wywoływane przez nie reakcje ludzkie, m.in. jako „narzędzia wychowawcze” z pomocą których Bóg wychowuje sobie ludzi na moralnych, zaradnych, twardych i zahartowanych w boju „żołnierzy Boga”. Na kilku totaliztycznych stronach wyjaśniłem już szczegółowo „dlaczego” i „jak” Bóg używa innych niż „prawda” zjawisk pobudzających u ludzi silne uczucia jako takich narzędzi wychowawczych. Przykładowo, w punktach #C1 do #C9 swej strony o nazwie „god_istnieje.htm” wyjaśniłem już dokładnie jak w takiej roli narzędzia wychowawczego używany jest „ból” i „cierpienie”. Z kolei np. w punkcie #L2 strony o nazwie „magnocraft_pl.htm” wyjaśniłem jak w roli narzędzia wychowawczego używane są boskie symulacje UFO i UFOnautów. Natomiast punkty #B4, #C2 i #F1 strony o nazwie „tornado_pl.htm” ujawniają i wskazują potwierdzający materiał dowodowy, że nawet najróżniejsze rodzaje kataklizmicznych zjawisk, przykładowo tornada, też wytwarzane są przez Boga dla osiągnięcia nadrzędnych boskich celów, w tym m.in. dla odpowiedniego wychowywania ludzi. Niniejszy wpis stwarza więc dodatkową okazję, aby wyjaśnić tu także czytelnikowi jak w tej samej roli narzędzia wychowawczego używana jest „prawda” i jej produkty – czyli używane są ludzkie reakcje na różne uczucia pobudzane przez prawdę lub przez jej brak (tj. przez nieprawdę), takie jak frustracja, niecierpliwość, poczucie niesprawiedliwości, gniew, chęć zemsty, itp. Aby jednak NIE zakłócać tu toku dedukcji tego wpisu, owe wyjaśnienia usystematyzowałem tematycznie w następnych punktach tego wpisu.

#H1: W poprzednim punkcie #A3 tego wpisu poinformowałem czytelnika, że także „prawda”, wraz z różnymi uczuciami wzbudzanymi przez prawdę (np. silnymi uczuciami frustracji, niecierpliwości, krzywdy, niesprawiedliwości, itp.), lub przez brak prawdy – czyli przez panoszące się kłamstwa, są używane przez Boga jako narzędzia wychowawcze pomagające Bogu wychowywać i szkolić ludzi na „żołnierzy Boga”. W niniejszym więc wpisie wyjaśnię tę sprawę szerzej.

#H2: Dzięki umieszczeniu ludzi w „softwarowej rzeczywistości” i poddaniu ich działaniu „nawracalnego czasu softwarowego” dyskutowanego m.in. poniżej w punkcie #H4 tego wpisu, Bóg używa na codzień narzędzia jakie ja nazwałem „omniplanem” aby sterować nim każdy szczegół życia każdego człowieka z osobna, a także życia wszystkich tzw. „intelektów grupowych”. (Odnotuj, że boski „omniplan” opisany jest szczegółowo w punktach #C3 i #C4 mojej strony o nazwie „immortality_pl.htm”, zaś „intelekty grupowe” opisane są szerzej m.in. w punkcie #E2 mojej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”.) Owa zaś ścisła kontrola nad życiem wszystkich ludzi pozwala Bogu m.in. aby tak sterować losami każdej prawdy, iż z jednej strony „prawda zawsze zwycięża” (tak jak wyjaśnia to punkt #E1 strony o nazwie „prawda.htm” o adresach przytoczonych na końcu tego wpisu, oraz jak potwierdzają to liczne przysłowia w rodzaju staropolskiego „prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa”), jednak z drugiej strony aby owo „zwycięstwo prawdy” nastąpiło w sposób i w momencie czasowym jakie popierają osiąganie przez Boga aż calego szeregu nadrzędnych boskich celów. Jeden z najważniejszych pośród owych boskich celów, tj. wychowywanie ludzi na moralnych, zaradnych, efektywnych, twardych i zahartowanych w boju „żołnierzy Boga”, jest wspomagany dzięki systematycznemu użyciu przez Boga tzw. „zasady odwrotności” podczas zarządzania losami każdej możliwej prawdy. (Odnotuj, że owa „zasada odwrotności” została dokładnie opisana m.in. w punkcie #F3 odmiennej strony o nazwie „wszewilki.htm”.) Używanie przez Boga owej „zasady odwrotności” do zarządzania prawdami sprowadza się do realizowania następujących działań:

(a) Blokowanie i utrudnianie upowszechniania się „prawd” z jakich poznania skorzystaliby wszyscy ludzie. Przykładowo, blokowanie prawd w rodzaju tych do odkrycia których doprowadziło zrealizowanie programów badawczych opisywanych poniżej w punkcie #H4 tego wpisu

(b) Ułatwianie ujawniania wstydliwych lub szokujących „prawd”, jakich upowszechnienia sławni lub wpływowi ludzie (np. gwiazdy filmowe, politycy, milionerzy, etp.) usiłują powstrzymywać. Znaczy dopomaganie w ujawnianiu prawd które wystawiają sławnych lub wpływowych ludzi na skandale, utraty prestiżu, szyderstwa, obrazę, itp. To bowiem pobudza w nich (i w związanych z nimi ludziach) silne uczucia, jakie z kolei prowadzą do edukujących sytuacji i działań, które Bóg życzy sobie wywołać.

(c) Wspomaganie oficjalnego szerzenia i popierania „nieprawdy” (kłamstwa), zamiast szeroko już znanej „prawdy”, dokonywane w każdym przypadku kiedy duża liczba ludzi (np. duże proporcje całego narodu) jest zainteresowana aby owa „prawda” została oficjalnie uznana i adoptowana. Przykładowo, wspomaganie rządu i polityków którzy się upierają aby utrzymać ważność jakiegoś prawa uzasadnianego kłamliwym twierdzeniem iż owo prawo jakoby działa postępowo, kiedy większość narodu wie z całą pewnością iż owo prawo jest wysoce wstecznicze i szkodliwe – po przykład takiej właśnie sytuacji patrz punkt #B5.1 na stronie „will_pl.htm”.

(d) Uzależnienie postępu od poznania prawdy. Znaczy, tworzenie przez Boga sytuacji na Ziemi, że „bez poznania prawdy NIE ma postępu” – czyli tworzenie sytuacji opisywanej w punkcie #F1 odrębnej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”. Z kolei owa sytuacja zmusza niektórych ludzi, aby na przekór wszystkiego ciągle podejmowali oni wysiłki aby poznawać i propagować prawdę.

(e) Uczynienie z czyjegoś „stosunku do prawdy” (tj. „traktowania prawd i potraktowania ludzi którzy ujawniają prawdy”) podstawowego kryterium jakie decyduje o rozwoju i o wzroście lub o upadku tego kogoś. To z kolei m.in. nadaje prawdzie rolę niezawodnego wskaźnika, z obserwacji którego daje się przewidywać z dużym wyprzedzeniem czasowym jakie będą przyszłe losy określonej indywidualnej osoby lub określonego intelektu grupowego (np. całego danego narodu) – tak jak bardzo ostrożnie staram się na to zwrócić uwagę czytelnika m.in. w punkcie #H7 tego wpisu.

Rezultatem wdrażania powyższych składowych boskiej „zasady odwrotności” do zarządzania losami poszczególnych prawd, jest że prawdy te (lub nieprawdy jakie je zastępują) wzbudzają u dotykanych nimi ludzi silne uczucia w rodzaju frustracja, niecierpliwość, zawód, poczucie niesprawiedliwości, gniew, chęć zemsty, itp. Z kolei owe uczucia motywują ludzi do podjęcia walki o daną prawdę, jaka to walka prowadzi m.in. zarówno do nadania pożądanych cech „żołnierzy Boga” u bioracych w niej udział ludzi, jak i prowadzi do „przysparzania wiedzy”.

Muszę się tu przyznać, że kiedy w końcowych dniach grudnia 2013 roku odkryłem, że Bóg używa „prawdy” m.in. jako jednego z licznych boskich narzędzi wychowawczych, nawet dla mnie samego odkrycie to stanowiło ogromny szok. Wcale więc mnie NIE zdziwi, jeśli to co tu wyjaśniam okaże się szokiem także i dla czytelnika tego wpisu. Dlatego aby stopniowo wprowadzić czytelnika w ten temat, w punkcie #H3 poniżej wyjaśnię jak wyglądała ewolucja moich poglądów, które w efekcie końcowym doprowadziły do tego szokującego odkrycia. Przeglądając ową ewolucję moich poglądów, radzę zwrócić szczególną uwagę na to jak kolejna ich faza wynikała z następstw fazy ją poprzedzającej, a stąd jak spójna jest cała moja droga poznawcza i jak istotne dla każdego „przysparzania wiedzy” jest nieustanne porównywanie naszych poglądów z rzeczywistością która nas otacza i wykazywanie gotowości do zmiany swych poglądów jeśli NIE zgadzają się one z ową rzeczywistością (innymi słowy, jak istotne dla faktycznego „przysparzania wiedzy” jest zachowanie dokładnie odwrotne do tego manifestowanego obecnie przez oficjalną naukę)!

#H3: Opisy z niniejszego wpisu są dobrą ilustracją w jaki sposób powiększanie naszej wiedzy o Bogu drastycznie udoskonala naszą osobistą filozofię życiową i wynikające z owej filozofii nasze nastawienie do dotykających nas zdarzeń. Przykładowo, począwszy od czasów kiedy mój światopogląd zaczął być silnie deformowany kłamliwymi twierdzeniami edukacji jaką wówczas zdobywałem, z katolika jakim byłem w dzieciństwie, stopniowo przekształcony zostałem w ateistę. To z kolei spowodowało, że moja filozofia życiowa zaczęła być zgodna z tym co stwierdza stara, oficjalna „ateistyczna nauka ortodoksyjna”. (Odnotuj tutaj, że zarówno owa stara, oficjalna „ateistyczna nauka ortodoksyjna, jak i nowa „nauka totaliztyczna”, są dokładniej opisane i zdefiniowane w punktach #C1 do #C6 odrębnej strony o nazwie „telekinetyka.htm”.) Podczas owego ateistycznego okresu mojego życia, w wielu więc sprawach życiowych stosowałem się wówczas do ustaleń i zaleceń owej starej „ateistycznej nauki ortodoksyjnej” – chociaż i w owych czasach nadal słuchałem też głosu swojego sumienia. Przykładowo, moje nastawienie do życia definiowała wówczas propagowana przez oficjalną naukę darwinowska „zasada przeżywania najsilniejszych” (oby Bóg wybaczył mi tamte czasy błędów i wypaczeń).

Na szczęście dla mnie, w czasokresie owego ateistycznego okresu zycia, Bóg skierował moje losy życiowe na podjęcie całej serii „prywatnych” programów badawczych, jakie opiszę skrótowo w następnym punkcie #H4 tego wpisu. Jeden z owych programów został zapoczątkowany moim sformułowaniem w 1985 roku teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Teoria ta zaś ma to do siebie, iż dowodzi ona konklusywnie, że Bóg istnieje. Stąd począwszy od 1985 roku zacząłem wiedzieć, że Bóg istnieje, oraz zacząłem być absolutnie pewny istnienia Boga. (Odnotuj tutaj, że początkowo, czyli w czasach swego dzieciństwa, jako katolik jedynie wierzyłem, że Bóg istnieje. Tymczasem, w życiu zawsze można przestać w coś wierzyć, jednak nigdy NIE przestaje się czegoś wiedzieć.) Jednak w tamtej początkowej fazie swych badań moje poglądy nadal były deformowane tym co stwierdza oficjalna nauka. Stąd wierzyłem wówczas, że Bóg tak stworzył i zaprogramował otaczającą nas rzeczywistość, aby jej działanie podtrzymywało się samo – zupełnie bez potrzeby boskich ingerencji. Wyrażając to innymi słowami, początkowo wyznawałem pogląd, że sytuacja Boga jest podobna do sytuacji dzisiejszej „starszej osoby na emeryturze” – znaczy, że na przekór iż Bóg ma nieograniczoną władzę nad wszystkim i nielimitowaną ilość wolnego czasu, ciągle po stworzeniu świata fizycznego Bóg nieustannie „odpoczywa” i nawet obecnie niemal NIE interweniuje On w sprawy naszego świata fizycznego, a pozwala aby sprawy te toczyły się swoim własnym torem. Oczywiście, wyznawanie takiego poglądu wywierało znaczący wpływ na moją ówczesną filozofię życiową – czego odzwierciedleniem stała się m.in. treść uprzednich części niniejszego wpisu. W późniejszych jednak czasach, tj. w 2007 i w 2013 roku, dokonałem aż kilku odkryć jakie ujawniły mi faktyczne cele i sytuację Boga. To zaś drastycznie zmieniło i udoskonaliło moją filozofię życiową, oraz spowodowało wprowadzenie udoskonaleń do treści niniejszego wpisu. Między innymi uświadomiło mi bowiem, że Bóg ingeruje jednak w sprawy naszego świata fizycznego.

W tamtym pierwszym okresie zaraz po uzyskaniu w 1985 roku pewności, że Bóg istnieje, nadal prowadziłem zapoczątkowany jeszcze w 1981 roku program swych badań nad wehikułami UFO i nad UFOnautami. Nawet więc po 1985 roku (tj. nawet po sformułowaniu mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji) fundamentem mojej filozofii osobistej ciągle pozostawało intensywne wierzenie bazujące na dostępnym mi wtedy materiale dowodowym, że Ziemia jest skrycie okupowana i eksploatowana przez kosmicznych krewniaków ludzi zwanych „UFOnautami”, praktykującymi szatański rodzaj filozofii jaki ja nazywam pasożytnictwem. Tamto też wierzenie ciągle znajduje odzwierciedlenie w treści sporej części strony o nazwie „prawda.htm” (jakiej adresy podane są na końcu tego wpisu), którą postanowiłem pozostawić bez zmiany aby NIE rujnować utrwalonej na niej ilustracji, jak udoskonalały się moje poglądy. Stąd będąc jednocześnie pewnym, że Bóg istnieje, intensywnie zacząłem wówczas poszukiwać odpowiedzi na pytanie „dlaczego Bóg NIE interweniuje aktywnie w tak jawny akt niesprawiedliwości, jak skryta okupacja i rabunek Ziemi przez szatańskich UFOnautów?” W tamtych czasach ów brak interwencji Boga tłumaczyłem sobie wierzeniem, że Bóg zachowuje się jak rodzaj „starszej osoby na emeryturze” – znaczy, że pobłażliwie i biernie patrzy On na wszystko co się dzieje w rządzonym przez Niego świecie fizycznym, głównie zadowalając się przebaczaniem ludziom ich grzechów.

Powyższe moje wierzenia uległy jednak drastycznej zmianie w 2007 roku, kiedy to podczas swej profesury w Korei, na bazie nowego materiału dowodowego jaki wówczas stał się dla mnie dostępny, dokonałem szokującego odkrycia, że faktycznie to „UFOnauci i UFO są „symulacjami” („fabrykacjami”) tymczasowo stwarzanymi przez Boga. Odkrycie to z jednej strony wyjaśniło mi wiele zagadek na których wyjaśnienie uprzednio NIE miałem wymaganego materiału dowodowego – np. zagadkę „dlaczego UFOnauci i UFO są zawsze obserwowani lub fotografowani w sytuacjach jakich autentyczność jest ogromnie łatwo podważyć przez tzw. sceptyków” – po przykłady patrz moja strona o nazwie „memorial_pl.htm”. Z drugiej jednak strony, to samo odkrycie zmusiło mnie do intensywnego poszukiwania odpowiedzi na pytanie „dlaczego Bóg symuluje (fabrykuje) istnienie i szatańską działalność owych pasozytniczych UFOnautów?” Ówczesne próby udzielenia odpowiedzi na owo pytanie też zostały zilustrowane na w/w stronie „prawda.htm”.

Moje poszukiwania odpowiedzi na powyższe ogromnie istotne pytanie „dlaczego Bóg symuluje szatańskich UFOnautów?” odniosły sukces w maju 2013 roku, kiedy to odkryłem, że nasz Bóg też znajduje się w sytuacji, jaka wywiera na Niego określone naciski – tj. że z Bogiem dzieje się podobnie jak z sytuacjami życiowymi każdego z nas, które zmuszają nas do takich a nie innych działań. Ową nowo-wówczas odkrytą sytuację Boga opisałem dokładniej w punkcie #B1.1 odrębnej strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Odkrycie owo zapoczątkowało aż cały obecnie intensywnie realizowany mój program badawczy, którego temat możnaby zatytułować „badania wpływu sytuacji w jakiej nasz Bóg się znajduje, na metody jakie nasz Bóg używa w swoich oddziaływaniach z ludźmi”. Badania te m.in. wykazały, że nasz Bóg wychowuje sobie ludzi na moralnych, efektywnych, zaradnych, oddanych swemu Bogu, oraz zahartowanych w boju „żołnierzy Boga”. Jak zaś wiadomo, żołnierzy wychowuje się inaczej niż maminsynków i pieszczochów. Aby więc przyzwyczaić wychowywanych przez siebie ludzi do cierpień, trudu, pokonywania przeszkód oraz niewygód „żołnierskiej doli”, Bóg celowo poddaje ludzi najróżniejszym nieprzyjemnym dla nich doświadczeniom – w tym paskudnemu potraktowaniu przez szatańskich UFOnautów. Faktycznie to Bóg używa na ludziach dosyć nieprzyjemnej dla nas metody wychowawczej, która w punkcie #F3 strony o nazwie „wszewilki.htm” opisana jest szczegółowo pod nazwą „zasada odwrotności”. Dla zrealizowania tej metody wychowawczej na ludziach, Bóg używa najróżniejszych narzędzi, jednym z których jest właśnie odpowiednie zarządzanie losami każdej „prawdy” – tak jak opisał to już powyżej punkt #H2.

Sporo z powyższych opisów wyjaśniających jak wyewoluowało się moje odkrycie, że Bóg używa m.in. „prawdy” dla wychowywania sobie ludzi na „żołnierzy Boga”, zapewne NIE jest klarowne dla tych osób, które NIE są zapoznane z tematami moich badań i z ich wynikami. Aczkolwiek więc owe tematy i wyniki są już opisane szeroko na całym szeregu stron i publikacji (dla przykładu są one opisane na mojej stronie autobiograficznej o nazwie „pajak_jan.htm”), aby NIE odrywać czytelnika od toku rozważań niniejszego wpisu, w następnym punkcie streszczę w wielkim skrócie najważniejsze z programów badawczych jakie nadal realizuję praktycznie aż do chwili obecnej. Oto one.

#H4: Moje badania wpływu sytuacji w jakiej nasz Bóg się znajduje, na metody jakie Bóg używa w swoich oddziaływaniach z ludźmi, jakie to badania rozpocząłem w maju 2013 roku, są już 7-mym z kolei długoterminowym programem badawczym który podjąłem w swoim życiu i którego realizowanie kontynuję do dzisiaj na zasadzie „prywatnego” hobby naukowego (tj. jakiego badania finansuję z własnej kieszeni i prowadzę we własnym „prywatnym czasie” – tj. w czasie który przez innych ludzi typowo jest przeznaczany na odpoczynek). Zanim podjąłem realizowanie tego najnowszego, 7-go programu badawczego, poprzednio urzeczywistniłem 6 innych podobnych programów badawczych. Każdy zaś z owych programów zasadniczo udoskonalał moją osobistą filozofię życiową i moje nastawienie do prawdy. Poniżej wyjaśnię się więc skrótowo na czym polegały wszystkie te moje „prywatne” programy badawcze, oraz jak one wpływały na moją osobistą filozofię życiową i na moją postawę wobec prawdy. Podczas ich przeglądania proponuję zwrócić uwagę jak każdy następny z nich bezpośrednio wynikał z rozpracowania podstawowych celów i zadań poprzednich programów, czyli jak te moje kolejne programy badawcze układały się w jednolitą „drogę do prawdy” którą w swoim życiu podążałem (niestety, która okazała się także rodzajem mojej prywatnej „drogi cierniowej”). Oto owe programy badawcze:

#1. Tablica Cykliczności. Moim pierwszym wieloletnim programem badawczym, jakiego rozwój na zasadzie hobby ciągle kontynuuję aż do dzisiaj, był „rozwój Tablicy Cykliczności i analizy wniosków jakie z tablicy tej wynikają”. Owa „Tablica Cykliczności” (też zwana „Tablica Okresowości dla napędów”), którą odkryłem (czy wynalazłem) jeszcze w 1973 roku – tj. kiedy ciągle pracowałem na Politechnice Wrocławskiej, jest wszakże jakby odpowiednikiem dla „Tablicy Mendelejewa” – tyle, że zamiast regularności w pierwiastkach chemicznych, moja „Tablica Cykliczności” opisuje regularności w rozwoju ludzkich urządzeń napędowych – patrz jej opisy w punkcie #B1 ze strony o nazwie „propulsion_pl.htm”. Chociaż swoją „Tablicę Cykliczności” sformułowałem jeszcze w 1973 roku, analizy wniosków z niej wynikających prowadzę praktycznie aż do dzisiaj. Faktycznie też dopiero relatywnie niedawno dzięki owej tablicy zdołałem zidentyfikować i opisać jak działa boski tzw. „omniplan”, tj. zidentyfikować i opisać jak działa twór softwarowy opracowany przez Boga – z pomocą którego Bóg zarządza „nawracalnym czasem softwarowym” w jakim my wszyscy żyjemy. (Ponieważ ów „omniplan” opisałem już szczegółówo m.in. w punktach #C3 i #C4 swojej strony internetowej o nazwie „immortality_pl.htm”, NIE będę tu już wyjaśniał ponownie jego działania.) Z kolei poznanie działania owego „omniplanu” pozwala na łatwiejsze zbudowanie „wehikułów czasu” mojego wynalazku, dzięki którym pewnego dnia ludzie będą mogli żyć nieskończenie długo, bowiem po każdym dożyciu do wieku starczego będą mogli cofać się w owym „nawracalnym czasie softwarowym” ponownie do lat swojej młodości.

Odkrycie faktu iż wynalazkami i rozwojem ludzkich napędów rządzą podobne Prawa Cykliczności jak te które rządziły powstawaniem poszczególnych pierwiastków chemicznych było dla mnie ogromnym szokiem poznawczym. Otwarło ono bowiem mój umysł na wiele nieuświadamianych uprzednio przez ludzi prawd, przykładowo na prawdę, że zarówno pierwiastki chemiczne w przyrodzie, jak i kolejne napędy wynajdowane i realizowane przez ludzi, kiedyś z góry zaprojektował jakiś jeden nadrzędny umysł (tj. Bóg), czy na prawdę że poznanie Zasady Cykliczności jaką ów nadrzędny umysł (Bóg) użył do projektowania poszczególnych napędów ziemskich pozwala na wczesne przewidywanie jakie następne napędy będą w przyszłości urzeczywistnione na Ziemi oraz jaka będzie budowa i zasada działania owych przyszłych napędów.

#2. Magnokraft. Pierwszym i najważniejszym ustaleniem wynikającym z mojej „Tablicy Cykliczności” było, że już wkrótce, bowiem około 2036 roku, ludzie zbudują zupełnie nowy rodzaj szybkich jak światło i bezgłośnych statków latających (gwiazdolotów), jakie ja nazwałem magnokraftami. Stąd moim 2-gim długoterminowym programem badawczym, jaki bezpośrednio wyniknął z tamtej Tablicy Cykliczności, było „projektowanie, rozwój i badania magnokraftów”. Magnokrafty opisałem dokładniej w tomie 3 mojej najnowszej monografii [1/5]. Pierwsza publikacja która je opisywała ukazała się już w 1980 roku – czyli ciągle w czasach kiedy jeszcze pracowałem na Politechnice Wrocławskiej. Wkrótce potem wynalazłem i rozpracowałem też szczegóły budowy i działania urządzenia zwanego komora oscylacyjna, które dostarcza mocy napędowej dla owych magnokraftów.

Rozpracowanie magnokraftów i komory oscylacyjnej spowodowało kolejną rewolucję w mojej filozofii osobistej i poglądach na prawdę. Uświadomiło mi ono bowiem, że „w świecie w jakim zyjemy wszystko co jest do pomyślenia, jest także do urzeczywistnienia”, oraz że jedynym ograniczeniem jakie wstrzymuje rozwój ludzkości, są ograniczenia wyobraźni i brak otwartości umysłów ludzkich.

#3. UFO i UFOnauci. Kiedy tak rozwijałem i badałem swoje magnokrafty, inni ludzie zaczęli mi opowiadać, że widzieli już mój wehikuł w locie. Tyle, że nazywali go „UFO”. Te ich opowiadania nakłoniły mnie do podjęcia trzeciego wieloletniego programu badawczego, który można nazwać „bezstronne i obiektywne badania wehikułów UFO i UFOnautów”. Badania te doprowadziły mnie m.in. do opracowania formalnego dowodu naukowego stwierdzającego iż „wehikuły UFO istnieją obiektywnie i są one już zbudowanymi magnokraftami”. Dowód ów opublikowałem m.in. na swojej stronie o nazwie „ufo_proof_pl.htm”. Innym osiągnięciem owych badań wehikułów UFO było, że zidentyfikowałem jakie zjawiska towarzyszą pojawianiu się na ziemi „wehikułów czasu” którymi owi UFOnauci dysponują już od dawna. To z kolei pozwoliło mi na rozpracowanie dalszych szczegółów budowy i zasady działania ziemskich „wehikułów czasu” mojego wynalazku, jakich niedalekie już zbudowanie na Ziemi też jest zapowiadane przez moją „Tablicę Cykliczności”. Te moje „wehikuły czasu” opisałem dosyć dokładnie aż na kilku swych stronach internetowych, np. na stronie o nazwie „immortality_pl.htm”.

UFO i UFOnauci spowodowali kolejną rewolucję w moich poglądach na prawdę. Uświadomili mi bowiem, że „jest więcej rzeczy na niebie i ziemi, niż filozofom kiedykolwiek się śniło”. W ten zaś sposób otwarli mój umysł i oczy do nawyku nieustannego odnotowywania i wyjaśniania ignorowanych wcześniej prawd.

#4. Koncept Dipolarnej Grawitacji. Na swoją „teorię wszystkiego” zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji wpadłem podczas jednego pięknego dnia spacerując po parku w mieście Invercargill, Nowa Zelandia. Teorię tę opisałem dokładniej w tomach 4, 5, a także 1, swej najnowszej monografii [1/5]. Okazała się ona najważniejszą teorią mojego życia, a zapewne i najważniejszą teorią jaką inni ludzie powinni poznać. Wszakże pozwoliła mi ona m.in. udowodnić formalnie, że ludzie żyją równocześnie w aż trzech odmiennych światach (tj. w świecie fizycznym, w przeciw-świecie, oraz w świecie wirtualnym), w jednym z których to światów rezyduje także nasz Bóg, a także udowodnić, że ludzie posiadają nieśmiertelne dusze. Ponadto umożliwiła mi ona opracowanie formalnego dowodu naukowego, że „Bóg istnieje” – po opis tego dowodu patrz punkt #G2 mojej strony o nazwie „god_proof_pl.htm”.

Ten mój „Koncept Dipolarnej Grawitacji” (przez osoby uznające moje odkrycia często nazywany skrótowo „KDG”) okazał się istotnym fundamentem na jakim mogłem zacząć budować cały gmach nowej wiedzy i poznawania nowych prawd. Wszakże przykładowo, z uprzedniego ateisty przemienił mnie w osobę „wiedzącą” z całą pewnością, że Bóg istnieje. A przypomnieć tu powinienem, że wiedza jest lepsza od wiary, ponieważ „zawsze można przestać wierzyć, jednak nigdy NIE przestaje się wiedzieć”.

#5. Totalizm. Po niepodważalnym ustaleniu dzięki Konceptowi Dipolarnej Grawitacji owego faktu naukowego, że Bóg rzeczywiście istnieje, oraz po dokładnym wyjaśnieniu sobie kim (czym) jest nasz Bóg, skąd się Bóg wziął (co zapoczątkowało Jego istnienie) i na jakiej zasadzie Bóg działa, koniecznym się stało opracowanie nowej filozofii jaka nauczałaby ludzi jak powinni żyć aby nieustannie NIE podpadać Bogu swoim niewłaściwym postępowaniem czy stylem życia. Moim więc 5-tym długoterminowym projektem badawczym, jaki także kontynuowany jest do dzisiaj, było opracowanie nowej filozofii życiowej, jaką nazwałem totalizm (pisany przez „z” – aby odróżniać go od „totalitarianismu”). Ta moja nowa filozofia uczy najwłaściwszych zasad postępowania w naszym codziennym życiu. Niektóre z owych zasad opisałem skrótowo w punktach #A2.1 do #A2.10 swej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”, zaś szczegółowo powyjaśniałem je w swej monografii o totaliźmie dostępnej m.in. za pośrednictwem strony „tekst_8_2.htm”. Warto przy tym odnotować, że totalizm jest obecnie najbardziej moralną i pokojową filozofią świata, a także że jest on jedyną filozofią świata sformułowaną w ostatnim półwieczu jaka zdobywa coraz więcej zwolenników i osób praktykujących ją na codzień ponieważ jego zasady i rekomendacje faktycznie się sprawdzają w codziennym życiu zwykłych ludzi.

Ja NIE tylko sformułowałem totalizm, ale także na tyle na ile pozwala mi na to moja sytuacja i wrodzona ludzka niedoskonałość, staram się praktykować totalizm w swoim życiu codziennym. To zaś otworzyło mnie na zalew całego oceanu nowych prawd, jakie staram się opisywać w swoich publikacjach.

#6. UFOnauci i UFO są „symulacjami” Boga. W 2007 roku rząd Korei Południowej zaprosił mnie na 10-miesięczną pozycję pełnego profesora wizytującego jeden z koreańskich uniwersytetów. Podczas owej profesury uzyskałem dostęp do aż całej serii nowych materiałow dowodowych, które podpierały każdy z owych hobbystycznych projektów badawczych jakie w tamtym czasie realizowałem. Kiedy zaś analizowałem ową serię nowych materiałow dowodowych, nagle doznałem szoku. Na ich podstawie ustaliłem bowiem, że wehikuły UFO faktycznie wcale NIE są międzygwiezdnymi statkami naszych krewniaków kosmicznych o upadłej moralności (za jakie poprzednio uważałem UFO), a są jedynie „tymczasowymi symulacjami” (fabrykacjami) jakie Bóg powtarzalnie tworzy aby wysoce dyskretnie konfrontować z nimi starannie wybranych ludzi. Owe „symulacje UFO” obecnie wypełniają tą samą funkcję, co kiedyś wypełniały „diabły”. Z owego szokującego odkrycia wyniknął mój następny, 6-ty długoterminowy projekt badawczy, mianowicie „badania Boga oraz boskich metod oddziaływania na ludzi”. Dzięki owym badaniom odkryłem m.in., że Bóg zesyła kataklizmy wyłącznie na te społeczności, które zaczęły praktykować ponadprogową „niemoralność” – po szczegóły patrz strona „quake_pl.htm”, oraz że jednym ze sposobów w jakie Bóg ilustruje dla ludzi przyczyny owych kataklizmów, jest że zostały one spowodowane technicznie przez wehikuły UFO – po szczegóły patrz punkt #C2 na mojej stronie o nazwie „tornado_pl.htm”. Ponadto odkryłem też, że te dzieci które NIE nauczą się wsłuchiwania we własny organ „sumienia” umierają w młodym wieku – po szczegóły patrz opisy z punktu #G1 mojej strony o nazwie „will_pl.htm”.

Program badawczy jaki zapoczątkowało owo odkrycie z Korei, że „UFO i UFOnauci to tymczasowe ‚symulacje’ (‚fabrykacje’) Boga”, zupełnie zmienił moje poglądy o Bogu. Uprzednio bowiem uważałem, że chociaż Bóg z całą pewnością istnieje, faktycznie ogromnie rzadko ingeruje On w sprawy naszego świata fizycznego, pozwalając naszemu światu „samemu podtrzymywać swoje dzialanie”, podczas gdy Bóg ciągle cieszy się odpoczynkiem owego bibilijnego 7-mego dnia stworzenia, zachowując się jak „starszy człowiek na emeryturze”. Natomiast moje odkrycie, że Bóg „symuluje” istnienie i działania UFOnautów, ujawniło mi iż w rzeczywistości to Bóg nieustannie ingeruje w sprawy naszego świata fizycznego, tyle że dla powodów które powinienem zbadać starannie ukrywa On przed ludźmi te swoje ingerencje. Ponadto uświadomiłem też sobie, że istnieje merit w starym polskim powiedzeniu „bój się Boga”.

#7. Sytuacja Boga i jej wpływ na metody działania Boga. Chociaż Boga oraz Jego metody oddziaływania na ludzi badałem już nieprzerwanie od czasu swej profesury w Korei w 2007 roku, dopiero w maju 2013 roku odkryłem, że Bóg znajduje się w określonej sytuacji, jakiej znaczący nacisk zmusza Boga do wychowywania ludzi w określony sposób, tak aby ludzie ci nabyli wszelkich cech moralnych, zaradnych, mądrych, zahartowanych w boju „żołnierzy Boga”, gotowych stanąć murem za wartościami jakie nasz Bóg reprezentuje. Odkrycie to opisałem w punkcie #B1.1 swej strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Zainicjowało ono obecnie najnowszy, 7-my z kolei, długoterminowy program moich badań, jakiego jeden z wyników opisuję w niniejszym wpisie.

Poznanie faktu, iż podobnie jak ludzie, także nasz Bóg poddawany jest naciskom sytuacji w jakiej się znajduje, oraz że owa sytuacja Boga wywiera najsilniejszy wpływ na metody jakimi Bóg oddziaływuje ma ludzi, ponownie znacząco udoskonaliło moje poglady na prawdę. Pozwoliło mi bowiem zrozumieć, że ból, cierpienia, zawody życiowe, trudności z odkrywaniem i upowszechnianiem prawd, itp., wszystko to są także narzędzia jakie nasz Bóg m.in. zmuszony jest używać aby wykształtować u ludzi pożądane cechy „żołnierzy Boga”. Ponieważ jak dotychczas, ludzie uważali praktycznie wszystkie te narzędzia Boga za wyniki szkodliwych dla ludzi działań „Szatana”, niniejszym spieszę więc z wyjaśnieniem tego co wyjaśniam w niniejszym wpisie. Wszakże poznanie tej prawdy podnosi naszą świadomość na zupełnie odmienny poziom poznawczy.

#H5: W swoich publikacjach wcale NIE taję, że owa „zasada odwrotności” (referowana w punkcie #H2 powyżej) – którą Bóg używa także i na licznych prawdach jakie ja poodkrywałem i usiłowałem upowszechniać oraz wdrażać, ma katastroficzne następstwa dla owych prawd. W rezultacie, upowszechnianie niemal każdej z prawd jakie ja odkryłem zostało zablokowane. Przykładowo, kiedy w 1986 roku zwróciłem się do ITBM Politechniki Wrocławskiej (czyli do instytutu pracowanie w którym stworzyło mi inspirację do wynalezienia Tablicy Cykliczności i magnokraftu) z prośbą o pozwolenie mi na otworzenie przewodu habilitacyjnego na temat „magnokraftu” i „komory oscylacyjnej”, ówczesna rada naukowa owego instytutu odmówiła mi tej możliwości – co szerzej opisałem w punktach #J1 do #J3 swej strony o nazwie „magnocraft_pl.htm”.

Oczywiście, aż do czasu kiedy poodkrywalem opisywane tu metody działania Boga, to hermetyczne blokowanie praktycznie niemal wszystkich prawd jakie zdołałem odkryć, było dla mnie powodem ogromnej ilości frustracji, stresu, udręki, niepokojów, poczucia bycia odrzuconym i niechcianym, bolesnych utrat pracy, niepewności wędrówek po świecie za chlebem, zapytań, poszukiwań, itp. Uczucia te z kolei przez niemal całe życie motywowały mnie do intensywnej pracy badawczej i dalszych poszukiwań twórczych. Z jednej więc strony ich wynikiem było, że zamiast poprzestać na całkowitym zrealizowaniu np. tylko dwóch pierwszych moich programów badawczych, w swoim życiu rozpocząłem i zaawansowałem realizację aż siedmiu takich programów. Z drugiej jednak strony spowodowało, że żadne z zaawansowanych urządzeń technicznych jakie wynalazłem NIE zostało udostępnione ludzkości w obecnych niemoralnych czasach, kiedy ludzie wyraźnie NIE są jeszcze gotowi na ich właściwe użycie.

Natomiast dzisiaj, kiedy poodkrywałem już i zrozumiałem najważniejsze metody działania Boga, owo blokowanie prawd jakie poodkrywalem przestaje już wzbudzać u mnie emocje. Odzyskalem więc pokój i ukojenie nerwów. Wiem bowiem, że blokowanie to dobrze służy osiąganiu przez Boga bardziej nadrzędnych celów i zamiarów.

Dodatkowym czynnikiem powodującym u mnie niedawne odzyskanie spokoju i ukojenia emocji, były też najnowsze odkrycia dotyczące następstw używania wehikułów czasu mojego wynalazku. Mianowicie, przygotowując opisy z punktów #H1 do #H10 swej strony o nazwie „immortality_pl.htm” – wyjaśniające porównanie następstw użycia boskiego „omniplanu” i moich „wehikułów czasu”, odkryłem dosyć szokującą prawdę, że bez zrozumienia działania „wehikułów czasu” jakie ja wynalazłem, oraz bez poznania następstw ich zbudowania, NIE daje się całkowicie zrozumieć Boga. Ta zaś prawda praktycznie oznacza, że na przekór obecnego blokowania prawd jakie poodkrywałem, na jakimś tam etapie przyszłości Bóg z całą pewnością sporej części owych prawd pozwoli trafić do wiadomości wszystkich ludzi. Wszakże także przyszły wehikuł Jezusa, który w Biblii opisany jest pod nazwą „Nowe Jeruzalem” (patrz opisy jego roli zawarte w punkcie #J3 z mojej strony o nazwie „malbork.htm”), faktycznie będzie właśnie „wehikułem czasu”. Aby więc ludzie mogli stać się załogą owego wehikułu i kierować jego działaniem, najpierw sami muszą zbudować własne wehikuły czasu. Z kolei zbudowanie przez ludzi wehikułów czasu NIE stanie się możliwe jeśli wczesniej jakiś kierujący się prawdą naród NIE zbuduje mojego magnokraftu i mojej komory oscylacyjnej, oraz jeśli wcześniej ów naród NIE uzna ustaleń wynikających z mojego Konceptu Dipolarnej Grawitacji. W ten sposób, aby urzeczywistnić boskie przepowiednie utrwalone w ostatniej księdze Biblii, Bóg na jakimś tam etapie losów Ziemi z całą pewnością wycofa blokadę nałożoną obecnie na prawdy jakie ja poodkrywałem. Tyle, że chwila owego wycofania blokady nastąpi kiedy sytuacja na Ziemi stanie się zgodna z planami Boga – co staram się wyjaśnić szerzej w punkcie #H7 tego wpisu.

#H6: Nowa „totaliztyczna nauka” ustaliła, że głównym celem dla którego Bóg stworzył człowieka, jest „przysparzanie wiedzy”. Aby jednak ludzie mogli efektywniej „przysparzać wiedzę”, Bóg zmuszony był nadać im tzw. „wolną wolę” – tak jak wyjaśnia to szerzej punkt #B3 ze strony o nazwie „antichrist_pl.htm”, czy punkt #B1 ze strony o nazwie „will_pl.htm”. Niestety, istnieją najróżniejsze niekorzystne następstwa owej współzależności „przysparzania wiedzy” od „wolnej woli”. Przykładowo, jednym z owych niekorzystnych następstw jest, że wszystko czego NIE doświadczyliśmy osobiście, a o czym jedynie poinformowali nas inni, dla nas samych jest jedynie czyjąś „czystą teorią”, której prawdę jesteśmy gotowi podważać – jeśli tylko nasza filozofia lub sytuacja w jakiej się znajdujemy nakłania nas z jakichś powodów do tego podważania. (Po więcej szczegółów na temat naszej tendencji do traktowania doświadczeń i ustaleń innych ludzi jako takiej podważalnej „czystej teorii” – patrz punkt #N3 ze strony o nazwie „humanity_pl.htm”.) Z kolei owa sytuacja, że wszystko co raportują nam, lub co uczą nas, inni ludzie, dla nas samych faktycznie stanowi jedynie taką niesprawdzoną informację i „czystą teorię” – która potem może okazać się zarówno prawdą jak i kłamstwem, wywiera poważne następstwa na proces przysparzania wiedzy i poznawania przez nas prawdy. Przykładowo, powoduje ona, że Bóg zmuszony jest dyskretnie używać na nas najróżniejszych narzędzi, jakie zmuszają nas do przysparzania wiedzy i do poszukiwania prawdy. Jednym z takich narzędzi często używanym przez Boga, jest owa „zasada odwrotności” wzmiankowana już powyżej w punkcie #H2 (zaś opisywana dokladniej w punkcie #F3 mojej strony „wszewilki.htm”) – tj. zasada używana przez Boga m.in. do zarządzania losami praktycznie każdej „prawdy”. Oczywiście, aby ta „zasada odwrotności” mogła zarządzać losami każdej prawdy, konieczne jest nieustanne stwarzanie przez Boga sytuacji na Ziemi, że prawda z najróżniejszych powodów staje się trudna do poznania i do upowszechnienia – tj. wielokrotnie trudniejsza niż zastępująca ją nieprawda.

Dokonajmy więc teraz krótkiego przeglądu najważniejszych zasad, sposobów i narzędzi, z użyciem których Bóg powoduje, że prawda jest ogromnie trudna do poznania i do upowszechnienia (odnotuj, że w naszym świecie, owe zasady, sposoby i narzędzia, stanowią też „atrybuty prawdy”). Oto one, pozostawiane w punktach:

1. Uczynienie, że każdy czlowiek musi samodzielnie i od nowa poznawać wszelkie prawdy. Innymi słowy uczynienie przez Boga, że ustalonej przez nas „prawdy” NIE możemy dać komukolwiek w prezencie, ani że „prawdę” ktoś może np. „odziedziczyć”. W rezultacie, każdy musi sam mozolnie poznawać wszelkie prawdy. A trzeba tu rozumieć, że podobnie jak Bóg wyposażył każdego człowieka w tzw. „sumienie” które nieustannie mu podpowiada co moralne i co powinien uczynić, a co niemoralne i co powinien zaniechać, Bóg również mógł obdarzyć każdego hipotetycznym „organem prawdy” który nieustannie by mu podpowiadał co jest prawdą a co nieprawdą.

2. Stworzenie takich okoliczności otaczających każdą prawdę, aby na jej poznanie trzeba było sobie zapracować własnym trudem i wysiłkiem jaki jest proporcjonalny do zysków powodowanych jej poznaniem. Innymi słowy, umiejętne stwarzanie przez Boga sytuacji, że poznawanie każdej prawdy zmusza poznającego do wspinania się „pod górę tzw. pola moralnego” opisywanego w punkcie #H2 strony „totalizm_pl.htm”, czy w punkcie #C4.2 strony „morals_pl.htm”. W celu zaś umiejscowienia każdej prawdy na znacznie wyższym poziomie owego „pola moralnego” niż w polu tym umiejscowione są wszystkie wersje pokrewnej nieprawdy, oraz w celu wymuszenia poznawania prawdy poprzez wspinanie się pod górę owego „pola moralnego”, Bóg używa takich metod działania, jak stwarzanie sytuacji że mówienie prawdy zawsze jest bolesne, że władze praktycznie każdego kraju i praktycznie każdej instytucji dla najróżniejszych powodów prześladują i karzą tych ludzi którzy ujawniają prawdę, że większość ludzi, w tym szczególnie zaś kobiety, preferuje usłyszenie słodkich kłamstw (nieprawdy) ponad usłyszenie gorzkiej prawdy, itd., itp.

3. Wbudowanie w naturę każdego człowieka rodzaju „awersji do prawdy”. Bóg mógł stworzyć ludzi jako absolutnie doskonałe istoty – tj. takie jakie opisuje punkt #I1 na stronie o nazwie „quake_pl.htm”. Wszakże zgodnie z Biblią, w nowym świecie fizycznym, jaki Bóg zamierza stworzyć kiedy skończy się dla Niego użyteczność obecnego świata fizycznego, Bóg zamierza stworzyć ludzi takimi aby byli już „jak anioły” (znaczy stworzyć ich jako absolutnie doskonałe i nieśmiertelne istoty) – tak jak opisuje to m.in. punkt #J3 na stronie o nazwie „malbork.htm”. Jednak aby efektywniej „przysparzać wiedzę”, oryginalnie Bóg stworzył ludzi maksymalnie niedoskonałymi – tak jak wyjaśniają to punkty #B2 i #B1.1 strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Aby zaś ludzie mogli być maksymalnie niedoskonali, Bóg wbudował w ich naturę aż cały szereg niemoralnych skłonności – „awersja do prawdy” jest jedną z nich. Dzięki tym skłonnościom, Bóg może realizować na Ziemi wysoce efektywną zasadę wychowawczą, opisywaną pod nazwą „zasada odwrotności” w punkcie #F3 mojej strony o nazwie „wszewilki.htm”. Wszakże tylko niedoskonali ludzie mogą nabywać cech pożądanych przez Boga poprzez pracę nad udoskonalaniem siebie i swych cech. Jednak te same skłonności powodują także, iż niemal nikt z ludzi NIE lubi słyszeć prawdy, a woli wysłuchiwać nieprawdę – jako przykład rozważ stanowisko starej, oficjalnej, tzw. „ateistycznej nauki ortodoksyjnej” w sprawach Boga, duszy, stworzenia człowieka, powstania wszechświata, istnienia UFO, itp., oraz porównaj stanowisko tej starej nauki ze stanowiskiem nowej „nauki totaliztycznej” opisywanym w punktach #C1 do #C9 strony o nazwie „god_istnieje.htm”.

4. Kierowanie każdego procesu poznawania istotnej prawdy na tzw. „drogę najwyższego błędu i oporu”. Innym słowy, kiedy ktoś jest bliski poznania prawdy, Bóg zawsze tak kieruje jego poczynaniami, aby ów ktoś poznał prawdę dopiero na samym końcu, gdy wyczerpią się mu już wersje nieprawdy w jakie na dany temat daje się ludziom wierzyć – tak jak wyjaśnia to szerzej punkt #C6 na mojej odrębnej stronie „god_istnieje.htm”.

5. Uzależnienie zdolności do odkrywania nawych prawd od poziomu moralności społeczeństwa w którym ktoś dane prawdy usiluje poodkrywać. Innymi słowy, ustanowienie przez Boga dwóch zjawisk samoregulujących poznawanie prawdy, jakie totaliztyczne strony opisują pod nazwami „przekleństwo wynalazców” oraz „wynalazcza impotencja”. Zjawiska te najpełniej opisane są m.in. w punkcie #G1 odrębnej strony o nazwie „eco_cars_pl.htm”. Powodują one, że w niemoralnych narodach i społecznościach NIE jest możliwe odkrywanie i szerzenie nowych prawd generujących tzw. „faktyczny postęp” danego narodu czy spoleczności. To zaś oznacza, że owe niemoralne narody czy społeczności z upływem czasu podupadają i są podbijane lub kolonizowane przez moralniejsze od nich narody czy społeczności jakie zdołały poznać nowe prawdy, a stąd jakie wygenerowały faktyczny postęp który wydźwignął je na wyższy poziom cywilizacyjny i do wyższego dobrobytu. (Przykładowo, zgodnie ze staropolskimi przepowiedniami, już wkrótce dzisiejsza europejska kultura i dominacja jaka hermetycznie zamknęła siebie samą dla zupełnie nowych prawd i unika ich poznania, zostanie przewyższona i zastąpiona na całym świecie przez kulturę i dominację „żółtej rasy” ludzi o wschodnio-azjatyckim pochodzeniu.)

6. Takie pokierowanie losami życiowymi wynalazców i odkrywców, aby moment urzeczywistnienia i upowszechnienia ich wynalazków i odkryć był całkowicie zgodny z boskim „omniplanem”. Innymi słowy, powodowanie, NIE tylko aby „prawda zawsze w końcu zwyciężała”, ale także powodowanie aby „zwycięstwo danej prawdy następowało w momencie czasowym i w okolicznościach kiedy jej szerokie upowszechnienie wśród ludzi zgadza się z boskimi planami, a stąd kiedy tej prawdzie Bóg dopomoże zwyciężyć”.

7. Dopomaganie najróżniejszym niemoralnym osobnikom i narodom, aby przywłaszczali sobie autorstwo prawd odkrytych i rozpracowanych przez innych ludzi lub narody. Ta zasada działania Boga budzi najwięcej emocji, które potem wiodą do wychowującej ludzi walki o wyjście prawdy na wierzch. Przykładowo, jeśli pozna się działanie dzisiejszej oficjalnej nauki, wówczas się odkryje, że ogromną większość odkryć i badań, przypisuje się tym fałszywym autorom którzy nigdy NIE dołozyły w nie swojego wkładu, a jedynie którzy z uwagi na zajmowane stanowisko wymusili na faktycznych badaczach i odkrywcach dopisanie ich nazwisk do początka wykazu autorów. Podobnie jest z wynalazkami – ogromna większość z nich przypisywana jest osobom lub narodom, które je skopiowały lub ukradły – po przykłady patrz punkty #I3 do #I5 mojej strony o nazwie „mozajski.htm”, lub punkt #G2 mojej strony o nazwie „eco_cars_pl.htm”.

8. Używanie „prawdy” dla testowania jakości ludzi. Bóg zmuszony jest aby w przyszlości pooddzielać, jak to wyraża Biblia, „ziarno od plew”, albo „owce od kóz”. Wszakże tylko wysoce moralne, zaradne i aktywne osoby są użyteczne dla Boga na następnym etapie rozwoju naszego świata fizycznego – po więcej szczegółów patrz punkt #B1.1 strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Większość zaś bezużytecznych „plew”, czy „kóz”, jest pozbywalna – tak jak opisują to punkty #I1 i #N1 strony o nazwie „quake_pl.htm”. Stąd Bóg uważnie obserwuje postawy indywidualnych ludzi wobec istotnych „prawd”, oraz używa te postawy jako owo kryterium pozwalające na odróżnienie cennego ludzkiego „ziarna”, od pozbywalnych ludzkich „plew” (w sprawie „stosunku ludzi do prawdy” patrz też punkt #H7 tego wpisu).

W tym miejscu warto też odnotować, że aby poznawanie i upowszechnianie prawdy przez ludzi mogło cechować się powyżej zestawionymi atrybutami, nasz świat fizyczny musi być umiejętnie rządzony przez ogromnie mądrego i wszechmogącego Boga mającego w arsenale swych metod działania narzędzia w rodzaju „omniplanu” opisywanego w punktach #C3 i #C4 odrębnej strony o nazwie „immortality_pl.htm” – jaki to „omniplan” umożliwia Bogu zarządzanie nawracalnym czasem softwarowym w którym my wszyscy żyjemy. To zaś powoduje, że powyższe atrybuty prawdy dodają się do zestawu cech opisanych w punkcie #B1 strony o nazwie „changelings_pl.htm” – jakie dowodzą, że nasz świat fizyczny jest umiejętnie i inteligentnie rządzony przez mądrego i wszechmocnego Boga (który to inteligentnie rzadzony świat bada i opisuje nowa „nauka totaliztyczna”), oraz które wyraźnie odróżniają ten inteligentnie rządzony świat od bezrozumnego świata rządzonego przypadkami i zbiegami okoliczności (który to głupi i przypadkowy świat bada, opisuje i nam wmawia stara „ateistyczna nauka ortodoksyjna”).

#H7: W dzisiejszym klimacie filozoficznym niemal każdy z nas od dzieciństwa wierzy, że zwycięstwo prawdy nad nieprawdą całkowicie zależy od naszych wysiłków i działań. Znaczy wierzy, że jeśli faktycznie mocno się postaramy, wówczas jesteśmy w stanie przetaranować poznaną przez nas prawdę przez mur najróżniejszych wersji nieprawdy jakie zagradzają jej drogę do świadomości innych ludzi – tak jak opisuje to punkt #E1 w/w strony „prawda.htm”. W owym wierzeniu zapominamy jednak o planach i metodach działania Boga. Jak bowiem wyjaśnia to np. punkt #B1.1 ze strony o nazwie „antichrist_pl.htm”, sytuacja w jakiej nasz Bóg się znajduje wywiera na Niego silny nacisk aby tak projektować losy każdego człowieka, że spowodują one zamierzone przez Boga efekty wychowawcze i szkoleniowe. A Bóg wychowuje sobie ludzi na moralnych, zaradnych, twardych i zahartowanych w boju przyszłych „zołnierzy Boga”. Jak więc przystało na kogoś wychowującego i szkolącego sobie takich żołnierzy, Bóg NIE może ich rozpieszczać i pozbawiać przykrych doświadczeń hartujących ich charakter. To właśnie dlatego Bóg celowo serwuje praktycznie każdej osobie na Ziemi wymaganą dozę bólu, cierpień i zawodów – tak jak opisują to punkty #C1 do #C9 strony „god_istnieje.htm”. To też dla takich celów wychowawczych i dla dania przykładu innym osobom, Bóg uśmierca jeszcze w młodym wieku każdą osobę która w poprzednich przebiegach czasu udowodniła swoją niezdolność do wsłuchiwania się w głos własnego sumienia – tak jak wyjaśnia to punkt #G1 strony „will_pl.htm”. Podobnie więc jak bólu i przykładowego uśmiercania niemoralnych ludzi, Bóg używa także prawdy w celach wychowawczych. Przykładowo, bez względu na to ilu ludzi wierzy w poprawność i potrzebę uświadomienia innym danej prawdy, ciągle prawda ta zwycięży tylko kiedy jej upowszechnienie wypełni swoje wychowawcze zadania i będzie pasowało do boskiego „omniplanu” (tego opisanego w punkcie #C4 strony o nazwie „immortality_pl.htm”). Taki bowiem rozwój sytuacji buduje frustrację u coraz większej liczby ludzi, zmuszając ich w ten sposób do walki o zwycięstwo danej prawdy. Z kolei owa walka kształtuje i rozwija w nich pożądane cechy „żołnierzy Boga”, oraz stanowi rodzaj egzaminu jaki pozwala potem Bogu na owo opisywane w Biblii oddzielanie ludzkiego „ziarna” od ludzkich „plew”.

Uświadomienie sobie szokującego faktu, że Bóg używa także „prawdy” jako jednego z narzędzi wychowawczych, dostarcza nam aż całego szeregu korzyści. Podajmy tutaj przykłady chociaż najważniejszych z nich. Oto one:

(1) Powiększanie naszego spokoju ducha i eliminowanie negatywnych emocji z naszego życia. Kiedy NIE wiemy o metodach i zasadach działania Boga, wówczas każda przykra sytuacja jaka nas dotyka, przykładowo ból i cierpienie, czy blokada nałożona na prawdę jaka jest ogromnie bliska naszemu sercu, pobudza w nas najróżniejsze negatywne emocje. Jednak poznanie faktów opisywanych w niniejszym wpisie, efektywnie eliminuje takie negatywne emocje z naszego życia. Wszakże rozumiemy wówczas potrzebę i celowość tego co się dzieje. Każde też nieprzyjemne doświadczenie pobudza nas do zadawania sobie pytania „jakie nasze cechy zmusiły Boga do poddania nas owemu doświadczeniu?” Po znalezieniu zaś odpowiedzi na owo pytanie, sami na ochotnika podejmujemy wysiłek wyeliminowania lub chociaż utrzymywania pod kontrolą owych cech.

(2) Zwiększanie w nas samych tolerancji i cierpliwości wobec głupoty innych ludzi i wobec uporu z jakim obstają oni przy najróżniejszych wersjach nieprawdy zamiast otwierać ichnie umysły na poznanie prawdy którą my sami już wcześniej poznaliśmy. Proszę też tu wierzyć, że wyjaśniając powyższą korzyść „wiem co mówię”. Wszakże ja sam poznałem aż cały szereg prawd wynikających z moich „prywatnych” programów badawczych opisanych w punkcie #H4 powyżej. Praktycznie też niemal żadna z owych prawd NIE przebiła się jeszcze przez mur zamkniętych umysłów większości innych ludzi. Do czasu więc aż zaawansowałem swój program badawczy numer #7 i zrozumiałem zależność tego co widzimy wokół siebie od sytuacji i planów naszego Boga, moje niepowodzenia w uświadamianiu innym ludziom prawd jakie sam odkryłem były źródłem ogromnej dozy frustracji i zawodów. Ostatnio jednak, dzięki opisywanym tu badaniom, odzyskałem spokój, tolerancję i cierpliwość. Zrozumiałem bowiem, że zgodnie z boskim „omniplanem” oraz z wymogami edukowania innych ludzi, sytuacja z prawdami jakie poodkrywałem ma tak właśnie się rozwijać, aby inspirować ludzi do walki i stąd aby w przyszłości doprowadzić do bardziej nadrzędnych korzyści.

(3) Zaniechanie materialistycznych ambicji wynikających z poznania danych prawd. W dzisiejszym społeczeństwie upowszechniły się wierzenia i nawyki, że każda nowa prawda powinna dostarczać jej odkrywcom najróżniejszych korzyści materialnych za pośrednictem patentów, wdrożeń, praw autorskich, copyrights, licencji, itp. To zaś powoduje, że autorzy wielu wynalazków i odkryć unikają upowszechnienia najbardziej istotnych szczegółów prawd do jakich doszli, bowiem np. NIE uzyskali jeszcze patentów czy wdrożeń dla owych prawd. W rezultacie coś potem im się przytrafia, zaś prawdy jakie ustalili ulegają zagubieniu lub zapomnieniu. Kiedyś więc z wielkim mozołem prawdy te musi ponownie odkrywać ktoś zupełnie inny. Tymczasem jeśli się pozna fakty opisywane w niniejszym wpisie, wówczas przestaje się przykładać wagę do własnych ambicji materialistycznych, bowiem wie się, że losy danej prawdy jaką odkryliśmy zależą od planów Boga. To Bóg więc tak wybierze tych co odniosą z niej jakiekolwiek korzyści, aby zmaksymilizować swym wyborem edukacyjną wartość danej prawdy. Rola wynalazców i odkrywców polega więc głównie na poznaniu prawdy i na jej upowszechnieniu wśród innych ludzi (tj. na jej opublikowaniu). Co zaś dalej z ową prawdą się dzieje, zależy to od Boga i od postępowań owych innych ludzi.

(4) Identyfikowanie rodzaju czyichś cech jakie wymagają eliminowania lub doskonalenia, wynikające z przymierzania prawdy o nieszczęściach które kogoś dotknęły z działaniem karmy. Chociaż w dzisiejszym świecie poznawanie prawdy jest paraliżowane najróżniejszymi prawami, np. o „prywatności informacji” czy o „karalności obmowy”, ciągle jedynie na bazie rodzaju nieszczęść jakie kogoś dotykają, już tylko wiedza o działaniu „karmy” też pozwala nam wywnioskować prawdę o zachowaniach i ocechach czyjegoś charakteru, które sprowadziły na tego kogoś zesłanie przez Boga danego rodzaju nieszczęść. Wszakże karma ma to do siebie, że powoduje zwrót tego co ktoś wcześniej „puścił w obieg”. Stąd, jeśli przykładowo ktoś doświadcza utratę własności domu, ponieważ dom ten zostaje np. zniszczony przez tornado, mechanizm działania karmy sugeruje, że wczesniej ów ktoś swoim postępowaniem uniemożliwił komuś innemu cieszenie się własnością domu. Z kolei, jeśli ktoś doświadcza zostanie oszukanym, mechanizm karmy sugeruje, iż ów ktoś na jakimś wcześniejszym etapie swego życia oszukał kogos innego. Itd., itp. Innymi słowy, jeśli konstruktywnie podejść do nieszczęść jakie kogoś dotykają i wykorzystując „zasadę odwrotności” ustalić prawdę o pierwotnej przyczynie tych nieszczęść, wówczas prawda ta wskazuje precyzyjnie jaki rodzaj czyichs zachowań i cech jest dezaaprobowany przez Boga aż do poziomu zesłania danego nieszczęścia – a stąd powinien być przez tego kogoś eliminowany lub udoskonalany.

(5) Poznawanie czyjejś przyszłości wynikającej ze „stosunku do prawdy”. W punkcie #H2 tego wpisu starałem się zwrócić uwagę czytelnika, że ze „stosunku do prawdy i do ludzi którzy ujawniają prawdę” Bóg uczynił podstawowe kryterium jakie decyduje o czyimś rozwoju i wzroście lub o upadku. Jednym zaś z potwierdzeń owego faktu może być Biblia, przykładowo wielokrotnie powtarzane w niej oświadczenie, że ci co NIE mówią prawdy NIE będą wpuszczeni do nieba, czy np. ostatnia księga Biblii, która podaje zaszyfrowaną w symbolizm przepowiednię o końcowych dziejach ludzkości. Zgodnie z tą przepowiednią, ostatnim mocarstwem na Ziemi będzie „Bestia mówiąca jak Smok” – patrz bibilijna „Apokalipsa św. Jana”, werset 13:11. A każdemu zapewne jest wiadomo, że „Smok” faktycznie jest symbolem kultury wschodniej Azji, gdzie jest on obecny w każdym aspekcie tamtejszej tradycji i gdzie nawet do dzisiaj na ulicach realizowane są publicznie „tańce smoka”. Ponadto, o owym fakcie, że rola ostatniego mocarstwa przewodzącego światem będzie w przyszłości odebrana narodom o europejskim pochodzeniu i oddana w ręce „żółtej rasy”, stwierdza też staropolska przepowiednia wzmiankowana już w punkcie #H6 tego wpisu – po jej szczegóły patrz punkt #H1 na totaliztycznej stronie o nazwie „przepowiednie.htm”. Jak też ogromnie łatwo to odkryć jeśli odwiedzi się któryś z krajów wschodniej Azji – np. Południową Koreę, zasadniczym powodem dla którego kraje te szybko obecnie przejmują wiodące role jakie do niedawna sprawowane były przez kraje o przeważająco europejskiej ludności, jest własnie poprawny „stosunek do prawdy” jaki wprost rzuca się w nich w oczy.

Oczywiście, podobnych korzyści z poznania opisywanych tutaj faktów jest znacznie więcej. Przykładowo, udoskonalają one nasz charakter, nadają nam cechy jakie Bóg u nas poszukuje, wynoszą nas na wyższy poziom świadomości, przynoszą nam ukojenie, zbliżają nas do Boga, itd., itp. Jako więc osoba, która doskonale „wie co mówi” – z uwagi na swoje losy życiowe i na liczbę nowych prawd które dotychczas osobiście odkryła, wysoce rekomenduję to co tutaj napisane jako kolejną „prawdę życiową” której poznanie i włączenie do swojej filozofii życiowej rzeczywiście przynosi nam najróżniejsze korzyści.

* * *

Powyższy wpis stanowi adaptację punktów #A3 i #H1 do #H7 z totaliztycznej strony o nazwie „prawda.htm” (aktualizacja z dnia 7 stycznia 2014 roku, lub później). Stąd czytanie powyższych opisów byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „prawda.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „prawda.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami (przeglądając te adresy warto zwrócić uwagę jak rozlegle, silnie i zawzięcie tzw. „przekleństwo wynalazców” działa wobec stron internetowych prezentujących ustalenia nowej „totaliztycznej nauki” jakie ja wdrażam w swoich badaniach):
http://www.geocities.ws/immortality/prawda.htm
http://morals.mypressonline.com/prawda.htm
http://artefact.uhostall.com/prawda.htm
http://bobola.net78.net/prawda.htm
http://cielcza.iwebs.ws/prawda.htm
http://rex.dasfree.com/prawda.htm
http://totalizm.com.pl/prawda.htm
http://tornado.fav.cc/prawda.htm
http://proof.t15.org/prawda.htm

Każdy adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane w niniejszym wpisie. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę, trzeba np. w jednym z powyższych adresów nazwę strony „prawda.htm” zastąpić nazwą strony którą chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie stronę o nazwie „god_istnieje.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/prawda.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki tak zmodyfikowany adres http://energia.sl.pl/god_istnieje.htm .

Zauważ także, że pełny wykaz (oraz linki) do totaliztycznych tematów dyskutowanych na najróżniejszych forach internetowych, jest podany w punkcie #E2 strony o nazwie „faq_pl.htm” – również dostępnej pod każdym z adresów wyszczególnionych powyżej.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i/lub przedyskutowalem na forach internetowych, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #240). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk

 

Reklamy

%d blogerów lubi to: