#239: Wyjaśnienie nowej „totaliztycznej nauki” dlaczego już na początku świata Bóg stworzył ból i cierpienia zaś teraz sowicie serwuje je ludziom

Motto: „Faktycznym realizatorem absolutnie wszystkiego co ma miejsce w naszym świecie fizycznym jest Bóg – aczkolwiek dla wielu istotnych powodów niemal wszystko co Bóg czyni jest tak realizowane aby sprawiało wrażenie iż spowodował je ktoś inny, lub coś innego.”

Nam ludziom łatwo przychodzi mieć żal, a czasami nawet słowa krytyki, do metod działania Boga. Wszakże NIE mamy „zielonego pojęcia” w jakiej sytuacji Bóg faktycznie się znajduje, a stąd i pojęcia jakie metody działania Bóg zmuszony jest stosować aby poradzić sobie z ową sytuacją. Aby bowiem NIE odbierać nam naszej „wolnej woli”, a także aby stwarzać nam możność „przysparzania naszej wiedzy”, Bóg ani NIE informuje nas o swojej sytuacji – pozostawiając naszej logice i dociekliwości ustalenie tej sytuacji, ani też NIE czyni niczego w sposób na tyle jawny i oczywisty, że natychmiast byłoby wiadomym iż sprawcą tego jest sam Bóg (po szczegóły najważniejszej metody ukrywania przed ludźmi realizatora nawet tych najbardziej oczywistych przypadków boskiego zadziałania – patrz np. punkt #C2 na mojej stronie o nazwie „tornado_pl.htm”). Tymczasem, niestety, ani dotychczasowe religie, ani stara tzw. „ateistyczna nauka ortodoksyjna” (tj. ta nasza oficjalna nauka, jaką zgrubnie opisują punkty #F1 do #F3 strony o nazwie „god_istnieje.htm” – której adresy przytoczyłem na końcu tego wpisu), NIE pofatygowały się jeszcze aby ustalić jaka jest faktyczna sytuacja w której nasz Bóg się znajduje. Bez zaś znajomości tej sytuacji, NIE jest możliwe zrozumienie ani prawidłowe docenienie metod działania Boga. Dopiero nowa „nauka totaliztyczna” (też opisana w owych punktach #F1 do #F3 strony o nazwie „god_istnieje.htm”) podjęła obietywne oszacowania faktycznej sytuacji w jakiej znajduje się nasz Bóg. Najpełniejszy opis tej sytuacji przytoczony został w punkcie #B1.1 strony o nazwie „antichrist_pl.htm”.

Podjęcie owych oszacowań sytuacji w jakiej znajduje się nasz Bóg, umożliwiły „totaliztycznej nauce” ustalenia relatywnie nowej „teorii wszystkiego „zwanej „konceptem dipolarnej grawitacji”. Szczególnie zaś ustalenie, że my ludzie żyjemy w „nawracalnym czasie softwarowym” zarządzanym przez Boga z pomocą stworzonego przez Niego specjalnego tzw. „omniplanu” (opisywanego szerzej w punkcie #C6 poniżej), oraz że aby wychować nas w sposób jaki nada nam cechy pożądane u nas przez Boga, podczas naszego życia Bóg używa owego „omniplanu” aby aż kilkakrotnie cofnąć nas w czasie do lat naszej młodości.

Po poznaniu sytuacji Boga, nowa „nauka totaliztyczna” może z kolei zrozumieć i wyjaśnić tajemnice sporej liczby uprzednio nierozumianych przez ludzi celów Boga, a stąd i metod oraz zasad działania Boga, z pomocą których Bóg osiąga te swoje nadrzędne cele. Niniejszy wpis stara się zaprezentować czytelnikowi chociaż najważniejsze z tych wyjaśnień – szczególnie wyjaśnień dotyczących powodów dla których kiedyś Bóg stworzył, zaś obecnie toleruje i obficie serwuje ludziom, ból i cierpienia.

Fakt który ludziom najtrudniej przychodzi zrozumieć, to że Bóg ma jednak swoje cele do osiągania, oraz że podobnie jak ludzie, także Bóg w osiąganiu swych celów jest przynaglany upływem czasu. Zarówno bowiem dzisiejsze religie, jak i większość dzisiejszych ludzi, patrzą na Boga tak jak na rodzaj „starszego człowieka na emeryturze” – znaczy, sądzą że Bóg NIE ma żadnych celów do osiągania, za to całą wieczność czasu do przyjemnego spędzenia, a stąd że Bóg jedynie nieprzerwanie „zabawia się” w dowolny sposób jaki właśnie przychodzi mu na myśl i że faktycznie Bóg może czynić wszystko co tylko zechce, bowiem NIE jest popychany do konkretnych działań naciskiem jakichkolwiek zagrożeń sytuacji w której się znajduje. Oczywiście, wyobrażając sobie Boga w takiej sytuacji nudzącego się „starszego człowieka na emeryturze”, ludzie NIE mogą pojąć, jak to się dzieje, że zamiast ich rozpieszczać i serwować im wyłącznie przyjemności, Bóg daje im „twardą szkołę życia” i serwuje im więcej przykrości niż przyjemności. Bez zaś właściwego pojęcia tej sprawy, ludzie mają żal i słowa krytyki do Boga, za ból i cierpienia jakich doświadczają.

Zrozumienie powodów dla stworzenia i tolerowania przez Boga bólu i cierpienia zaczyna dopiero przychodzić, kiedy ktoś postawi siebie samego w sytuacji Boga, tj. postawi siebie w sytuacji opisanej w wyżej wymienionym punkcie #B1.1 ze strony „antichrist_pl.htm”. Szczególnie zaś dobrze Boga zaczyna się rozumieć, jeśli osoba stawiająca się w boskiej sytuacji pełniła kiedyś obowiązki opiekuńcze nad chmarą niezdyscyplinowanych, rozkapryszonych dzieci (najlepiej cudzych). Wszakże dopiero wówczas zaczyna do nas docierać, że celem Boga wcale NIE może być wychowanie sobie ludzi na porozpieszczanych maminsynków i mięczaków, którzy się rozpłaczą i psychicznie załamią na widok każdej trudności na swej drodze, a musi stać się wychowanie moralnych, zdyscyplinowanych, mądrych, zaradnych, efektywnych i zahartowanych w boju „żołnierzy Boga” – na których oddanie swemu Bogu oraz na wytrwałą walkę o wartości jakie ich Bóg reprezentuje, nasz Bóg będzie mógł stuprocentowo liczyć gdy w przyszłości do naszego obszaru nieskończenie ogromnego przeciw-świata nadejdą czasy zmagań o przetrwanie.

#C2. Zawsze kiedy Bóg stwarzał pierwszą parę ludzi danej rasy, przykładowo naszego Adama i Ewę, zanim wysyłał ich na Ziemię aby sami radzili sobie z normalnym, trudnym, życiem codziennym, najpierw przepuszczał ich przez rodzaj „szkoły życia” w specjalnym latającym wehikule-ogrodzie przez chrześcijan zwanym „Rajem”. Szersze opisy owej „szkoły życia” dla pierwszych ludzi danej rasy podałem w punktach #D1 do #D3 z mojej strony o nazwie „newzealand_visit_pl.htm”. Natomiast w podrozdziale P6.1 z tomu 14 swej najnowszej monografii [1/5] udokumentowałem fakt, że ów latający „Raj” faktycznie był magnokraftem typu K7 – o przeznaczeniu bardzo podobnym do latającego wehikułu typu T12, którego bibilijne opisy pod nazwą „Nowe Jeruzalem” zostały zinterpretowane w punkcie #J3 strony o nazwie „malbork.htm”.

Jedną z kluczowych składowych wiedzy jaką pierwsi ludzie każdej rasy mieli nabywać w swojej latającej „szkole życia”, była wiedza o istnieniu „dobra” i „zła” i o wpływie „dobra” i „zła” na ludzi. Aby zaś bardziej ilustracyjnie uczyć tej wiedzy, Bóg stworzył dwie wychowujące ludzi istoty jakie miały ją symbolizować. Jedna z tych istot była piękna i zawsze czyniła pierwszym ludziom tylko to, co odbierali oni jako „dobro”. Druga zaś istota była szkaradna i czyniła tylko to, co dla tych pierwszych ludzi było przykre. Umysły obu tych istot były jednak podłączone bezpośrednio do umysłu Boga. (Znaczy, pod względem swojej natury i cech, istoty te były rodzajami „podmieńców” opisywanych na stronie „changelings_pl.htm” – czyli miały one ludzko-podobne ciała i mówiły oraz zachowywały się one jak ludzie, jednak ich umysł i moce faktycznie były umysłem i mocami samego Boga.) W latającej „szkole życia” zwanej „Rajem”, tymi wychowawcami pierwszych ludzi uczącymi „dobra” i „zła”, były dwie istoty które nazywały siebie Bogiem i Serpentem (Szatanem). Natomiast w innej latającej „szkole życia”, zwanej „Hawaiki” (dla pierwszych nowozelandzkich Maorysów), istocie o wyglądzie maoryskiego mężczyzny (która symbolizowała „dobro”), Bóg nadał nazwę „Tane”. Z kolei owej drugiej, szkaradnej istocie, symbolizującej „zło”, Bóg nadał nazwę „Uenuku”. Kiedy szkolenie pierwszych ludzi danej rasy się kończyło, zaś Bóg „wypraszał” ich ze „szkoły życia” z wydatną pomocą istoty symbolizującej zło, obie owe istoty ciągle kontynuowały pełnienie swoich symbolicznych ról. Przykładowo, niektórzy ludzie do dzisiaj widują „diabły” i „Szatana”, zaś „Uenuku”, lub jego „Taniwha’ry” (tj. „diabły”), ciągle i obecnie co jakiś czas pokazują się wybranym Maorysom – patrz punkt #F2 strony o nazwie „newzealand_pl.htm”. W rezultacie, z czasem istoty te stały się częściami praktycznie każdej religii, a ich symboliczne role weszły nawet w skład Biblii. Biblia cała zapełniona jest zresztą najróżniejszymi symbolami, które określonymi istotami symbolizują wybrane kategorie działań (np. w Biblii kobieta symbolizuje kościół), zaś określonymi obiektami symbolizują wybrane kategorie ludzi (np. woda w Biblii symbolizuje sobą mieszaninę różnorodnych ludzi).

Ponieważ „Szatan” („diabeł”) symbolizuje zło, z czasem zostało mu przypisane wszystko co złe dla ludzi. Stąd dzisiejsze religie nauczają, że zła wcale NIE czyni sam Bóg, a czyni je właśnie Szatan (diabeł). Jednak jeśli dobrze poszukać, wówczas okazuje się, że istnieje aż zatrzęsienie materiału dowodowego, iż zarówno to co ludzie odbierają jako „dobro”, jak i to co ludzie odbierają jako „zło”, faktycznie zawsze jest urzeczywistniane przez tego samego Boga. Do grupy religijnych dowodów na ów fakt, zaliczyć należy m.in. stwierdzenia z Biblii, że to Bóg stworzył Szatana i diabły – po przykłady owych stwierdzeń patrz punkt #B1.1 na stronie o nazwie „antichrist_pl.htm”. Innym takim dowodem jest, że w Biblii Bóg sam się przyznaje, że już w pierwszej fazie swego istnienia Bóg zmuszony był stoczyć bratobójczą walkę na śmierć i życie z podobną do siebie istotą która miała inne od naszego Boga nastawienie do życia. Owo przyznanie się Boga opisałem szerzej w w/w punkcie #B1.1 swej strony o nazwie „antichrist_pl.htm”, a także w punkcie #L4 swej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”. Fakt zaś, że nasz Bóg zmuszony był staczać walkę na śmierć i życie z podobną do siebie istotą o innym niż On nastawieniu do życia, praktycznie oznacza, że nawet jeśli Bóg pozwala istnieć istocie takiej jak Szatan czy diabeł, ciągle warunkiem tego istnienia jest, że Bóg ma podłączony swój umysł do umysłu owej istoty i że precyzyjnie kieruje każdym jej działaniem.

Niezależnie od religijnych dowodów na fakt, że Szatan, diabły, serpent, itp., są tylko symbolami nieprzyjemnych dla ludzi działań które faktycznie też zmuszony jest realizować sam Bóg, istnieją też naukowe dowody na ten sam fakt. Jednym z owych dowodów jest sytuacja, że wspominany juz wczesniej tzw. „omniplan” (ten który umożliwia Bogu pełne zarządzanie czasem i wszelkimi zdarzeniami jakie dotykają ludzi) faktycznie NIE byłby w stanie działać gdyby na losy ludzi zupełnie niezależnie od Boga miała wpływ także jeszcze inna istota (tj. „Szatan” czy „diabeł”) – jaka to istota też wykazywałaby się własną „wolną wolą” i własnymi celami. Tymczasem bogaty materiał dowodowy jaki zaprezentowałem na stronie o nazwie „immortality_pl.htm”, konklusywnie dowodzi że ów „omniplan” faktycznie działa, oraz że my ludzie faktycznie żyjemy w „nawracalnym czasie softwarowym”. Innymi słowy, dla całego szeregu ogromnie istotnych powodów Bóg absolutnie NIE mógłby sobie pozwolić, aby niezależnie od Niego, na ludzi oddziaływała jeszcze jakakolwiek inna istota też dysponująca „wolną wolą” i posiadająca własne cele oraz własne zasady ich osiągania. Jedyne na co nasz Bóg może sobie pozwolić, to że cechy i natura niektórych działań jakie Bóg też zmuszony jest podejmować, są ilustratywnie symbolizowane ludziom jako rodzaj szkaradnej istoty. Przykładem zaś kolejnego dowodu na fakt, że to Bóg, a NIE Szatan czy diabły, serwuje wybranym ludziom m.in. także zło, jest ścisła współzależność pomiędzy nadchodzeniem kataklizmów, a poziomem niemoralności i nieobecnością w danej społeczności owych wymaganych przez Boga co najmniej „10 sprawiedliwych” – którą to współzależność udokumentowałem naukowo m.in. w punktach #I3 do #I5 swojej strony o nazwie „petone_pl.htm”.

Podsumowując powyższe, aczkolwiek dla ułatwienia ludziom gromadzenia wiedzy na temat odmian i działania dobra i zła, Bóg wprowadził ilustratywne symbole w rodzaju Szatana, serpenta, diabły, itp., faktycznie dla wielu ogromnie istotnych powodów wszelkie dobro i wszelkie zło serwowane jest ludziom osobiście przez samego Boga. Innymi słowy, ból i cierpienia też zawsze serwowane są ludziom przez samego Boga, a NIE przez Szatana czy diabły. Wszakże niemożność panowania Boga nad pełnym losem ludzi, byłaby dowodem słabości Boga, objawem niemożności wychowawczego oddziaływania Boga na ludzi, oraz przyczyną niezdolności Boga do osiągnięcia celów dla jakich oryginalnie Bóg stworzył sobie ludzi. W sumie więc, pozwolenie aby stworzony przez Boga Szatan swobodnie niweczył wysiłki Boga, byłoby manifestacją braku kompetencji Boga w zarządzaniu światem który przecież Bóg ten sam stworzył. Tymczasem niesłychany poziom doskonałości z jakim nasz świat został zaprojektowany, stworzony, zaś obecnie działa, dowodzi iż posądzenie Boga o brak kompetencji czy wiedzy byłoby aż takim nonsensem, że NIE zasługuje ono nawet na rozważenie. Jedyne więc wytłumaczenie dla stworzenia i istnienia Szatana i diabłów jako symboli „zła”, jest że dla nadrzędnych powodów Bóg uznał iż początkowe utrzymywanie tych symboli „zła” było najlepszym rozwiązaniem dla dotychczasowego poziomu ludzkiej wiedzy i dojrzałości, jednak na dzisiejszym i przyszłym poziomie wiedzy i dojrzałości ludzi, korzystniejsze jest już poznanie całej prawdy. Stąd aby dać ludziom poznać ową prawdę, Bóg zainspirował sformułowanie fundamentów nowej „totaliztycznej nauki”, poczym pokierował tę naukę do ustalenia faktów zaprezentowanych m.in. tutaj, a także na stronie o nazwie „god_istnieje.htm” – o adresach przytoczonych na końcu tego wpisu. Wszakże mądry Bóg doskonale wie, że ludzie jacy NIE zasłuzyli sobie na korzystanie z zaprezentowanej tu wiedzy, i tak odrzucą zawartą w niej prawdę, nawet jeśli będzie się ich nią karmiło wprost do ust przysłowiową „złotą łyżką”.

#C3. Owa wskazywana poprzednio „teoria wszystkiego”, zwana „konceptem dipolarnej grawitacji”, ujawniła nam ścieżkę poznawczą która pozwala na ustalenie przyczyn dla jakich Bóg originalnie stworzył ból i cierpienia – chociaż mógł też stworzyć świat w którym ani ból ani cierpienia NIE istnieją. Mianowicie, wszystko zaczyna się od poznania sytuacji w jakiej znajduje się nasz Bóg, a jaka opisana jest dokładniej w w/w punkcie #B1.1 ze strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Podsumowując tutaj w skrócie ową sytuację, to nasz Bóg samo-wyewoluował się w ograniczonym rozmiarowo obszarze nieskończenie rozległego przeciw-świata. Stąd, kiedy potem stwarzał nasz świat fizyczny, wówczas objął w swoje posiadanie jedynie maleńką cząstkę tego nieograniczenie wielkiego przeciw-świata. W rezultacie, w innych obszarach owego nieograniczenie wielkiego przeciw-świata, w których nadal panują oryginalne warunki pierwotnego chaosu, z upływem czasu też mogą wyewoluować się inni bogowie, znaczy inne istoty rozumne podobne do naszego Boga. Wiedza tych innych istot, a stąd i ich moc, z czasem mogą więc stać się podobne, lub nawet wyższe, od wiedzy i mocy naszego Boga. Nasz Bóg ma już jednak przykre doświadczenia z tamtymi innymi bogami. Jak bowiem nasz Bóg sam przyznaje się do tego w Biblii – co wyjaśniłem szczegółowiej w w/w punkcie #B1.1 ze strony o nazwie „antichrist_pl.htm”, razem z naszym Bogiem, w tej samej części przeciw-świata wyewoluowała się też inna podobna do Niego bratnia istota, z którą nasz Bóg zmuszony był potem stoczyć bratobójczą walkę na śmierć i życie. Ocalał tylko ponieważ, jak to wyjaśnia w bibilijnej „Księdze Mądrości”, wersety 10:1-3, zdołał zgromadzić większą mądrość niż tamta bratnia istota – to dlatego później głównym celem dla którego nasz Bóg stworzył sobie ludzi stało się „przysparzanie wiedzy”. Bazując więc na tamtych przykrych doświadczeniach, już obecnie nasz Bóg przygotowuje się na wypadek przyszłej ewentualności, że w dalekiej przyszłości w naszej części nieskończenie wielkiego przeciw-świata może ponownie wyewoluować się jakaś inna istota podobna do naszego Boga, z którą nasz Bóg będzie potem zmuszny stoczyć walkę na śmierć i życie. Aby zaś mieć pomocników w przyszłej swej walce z taką istotą, nasz Bóg stworzył sobie ludzi, zaś obecnie starannie szkoli ich na swych przyszłych „żołnierzy Boga”.

Aby ludzie mogli w przyszłości stać się efektywnymi „żołnierzami Boga”, spełnionych musi zostać sporo odmiennych warunków. Dwa najważniejsze z nich, jakie wywierają największy wpływ na dzisiejsze losy ludzi, to (a) konieczność odpowiedniego wyszkolenia ludzi, czyli nadanie wybranym ludziom wszelkich wymaganych cech „żołnierzy Boga”, oraz (b) konieczność nadania zdolności do wiecznego życia ciałom tych śmiertelnych ludzi którzy z sukcesem przejdą przez „szkolenie Boga” i nabędą wszelkich cech wymaganych od „żołnierzy Boga”, czyli nadanie wybranym ludziom tzw. „nieśmiertelności”. (Patrz też opisy z punktów #L1 do #L7 strony „soul_proof_pl.htm” – wyjaśniające dokładnie co to takiego owa „nieśmiertelność”.) Bóg otwarcie pisze w Biblii o swym zamiarze, iż docelowo nada „nieśmiertelność” każdej osobie która wypełni boskie wymagania – czyli każdej osobie która osiągnie poziom tzw. „sprawiedliwego” (tj. poziom opisywany w punkcie #I1 odmiennej strony o nazwie „quake_pl.htm” – który jednak to poziom, niestety, zgodnie z Biblią będzie osiągnięty przez tylko 144 000 osób). Po przykłady owych bibilijnych opisów – patrz m.in. w/w punkt #I1 z totaliztycznej strony o nazwie „quake_pl.htm”. Z kolei niezakodowane ujawnienie faktu, iż każda osoba musi najpierw przejść przez odpowiednio zaprojektowane „szkolenie” aby nabyć cech wymaganych od „żołnierza Boga”, Bóg zdecydował się pominąć w Biblii – aczkolwiek fakt ten jest ujawniony w Biblii w sposób pośredni i dobrze zakodowany. Najwyraźniej w swojej nieograniczonej mądrości i przezorności Bóg pozostawił ten fakt jako jedną z prawd i gałęzi wiedzy, którą w przyszłości ludzie sami muszą sobie odkryć i dopracować. Wszakże gdyby Bóg otwarcie informował w Biblii także i o owym fakcie, wówczas musiałby dodatkowo wyjaśnić tam też budowę i działanie przeciw-świata, oraz potencjał przeciw-świata do samo-wyewoluowania nieskończonej liczby istot rozumnych podobnych do naszego Boga. Poprzez zaś otwarte danie nam takich wyjaśnień, Bóg wyjąłby z zakresu poszukiwań ludzi spory obszar wiedzy i prawdy jaką przyszli mądrzy i zaradni „żołnierze Boga” powinni być w stanie sami sobie odkryć i wypracować.

#C4. Wiedząc co ma być przyszłą funkcją wszelkich żołnierzy, dla każdego zaczyna być zrozumiałe dlaczego każde szkolenie na żołnierzy, musi obejmować też sobą poznanie bółu i cierpienia oraz nabycie umiejętności właściwego radzenia sobie w przypadku kiedy ból i cierpienia żołnierza tego dopadną. W tej sytuacji NIE może nas dziwić, że szkoląc wszystkich ludzi na „żołnierzy Boga”, praktycznie nieustannie Bóg utrzymuje sytuację na Ziemi, że ból i cierpienia są obecne w życiu każdego człowieka. Nie na darmo niektórzy wierzą, iż każdy człowiek otrzymuje od Boga do przeżycia określoną porcję bółu i cierpienia. Jeśli porcji tej NIE przeżyje podczas trwania życia, wówczas jej dopełnienie ma miejsce w trakcie umierania.

#C5. Wyjaśnienie nowej „totaliztycznej nauki” dla powodów istnienia bólu i cierpienia, jakie bezpośrednio wynika z wyjaśnień niniejszego wpisu, jest następujące:

‘Sytuacja w jakiej znajduje się nasz Bóg wymusza na Nim konieczność wychowania i wyszkolenia sobie „żołnierzy Boga”, którzy będą odznaczali się zbiorem dosyć precyzyjnie zdefiniowanych cech (opisywanych m.in. w punkcie #I1 strony „quake_pl.htm”), jakie to cechy ludzie nabywają indywidualnie m.in. podczas doznawania bólu i cierpiernia, czyli kiedy podejmują własne próby wypracowania sposobów i środków radzenia sobie z przyczynami i następstwami owych doznawanych przez siebie bóli i cierpień, zaś poziom osiągnięcia jakich to cech również wymaga poddawania tych ludzi testującymi ich bólami i cierpieniami.’

Innymi słowy, ból i cierpienia są Bogu potrzebne aby (1) właściwie wychować i wyszkolić sobie swoich przyszłych „żołnierzy Boga”, aby (2) wyselekcjonować i odróżnić ludzi którzy nadają się na „żołnierzy Boga”, oraz pooddzielać ich od tych ludzi, którzy „żołnierzami Boga” NIE są w stanie zostać (czyli – jak stwierdza Biblia, aby oddzielić ziarno od plew, odseparować kozy od owiec, itp.), oraz aby (3) wytestować (przeegzaminować) poziom nabycia przez poszczegółnych ludzi cech „żołnierzy Boga” jaki dotychczas ludzie ci zdołali już osiągnąć.

#C6. Zasadniczym narzędziem, które umożliwia Bogu takie wykorzystywanie doznań i doświadczeń ludzkich – w tym wykorzystywanie bólu i cierpienia, jakie najefektywniej wykształtowuje u nich cechy pożądane u „żołnierzy Boga”, to boska umiejętność zarządzania „nawracalnym czasem softwarowym” w którym my wszyscy żyjemy. Owe zarządzanie czasem stało się możliwe dzięki stworzeniu przez Boga unikalnego tworu softwarowego, który opisany został pod nazwą „omniplan” w punktach #C3 i #C4 mojej odrębnej strony nazwanej „immortality_pl.htm”. Dzięki użyciu owego „omniplanu”, Bóg jest w stanie zaprojektować przebieg każdego szczegółu życia u każdego człowieka w taki sposób, jaki zdaniem Boga okaże się potem dla owego człowieka najbardziej właściwy dla wykształtowania u niego cech na których Bogu najbardziej zależy. Jeśli zaś po przeżyciu danego fragmentu życia danego człowieka Bóg odkryje, że zaprojektowane wcześniej zdarzenia i doznania NIE wykształtowały cech na jakich Bogu zależało, wówczas „omniplan” pozwala Bogu aby cofnąć daną osobę do czasu poprzedzającego dany fragment jego życia, poczym zaprojektować ponownie jej życie na odmienny już sposób. Taki proces udoskonalania szczegółów życia jakie ma doświadczyć dana osoba, Bóg jest w stanie powtarzać dowolną ilość razy. W Biblii Bóg nawet się przyznaje, że każda osoba jest tak cofana w czasie co najmniej dwa lub nawet trzy razy – po szczegóły patrz punkt #B4.1 na w/w stronie o nazwie „immortality_pl.htm”. Oczywiście, niezależnie od Biblii, dostępne są także liczne inne dowody, że Bóg tak zarządza czasem każdego z nas, aby dzięki temu uzyskać wymagane efekty wychowawcze. Aby wskazać tu też przykłady takich innych dowodów na wielokrotne przeżywanie przez nas niektórych fragmentów naszego życia, to należy do nich np. zjawisko tzw. „deja vu” – czyli zjawisko przypominania sobie tego co doświadczyliśmy podczas jednego z poprzednich naszych przejść przez czas, które to przypominanie niekiedy ciągle ma miejsce na przekór, że po każdym cofnięciu nas w czasie, Bóg wymazuje zawartość naszej uprzedniej pamięci. Przykładem innego takiego dowodu są też częste zaistnienia zjawisk w rodzaju tych opisanych w punktach #D6 i #D6.1 mojej strony o nazwie „timevehicle_pl.htm”, czy opisanych w punkcie #D2 mojej strony o nazwie „newzealand_pl.htm”.

Niezależnie od tego zasadniczego narzędzia wychowawczego, jakim jest opisany powyżej „omniplan”, Bóg używa także aż cały szereg innych narzędzi, które także dostarczają ludziom wymaganych doświadczeń – w tym bólu i cierpienia, a tym samym które dopomagają Bogu w wykształtowaniu u ludzi wymaganych cech charakteru, nawyków, zachowań, pamięci, historii, itp. Jednym z przykładów takich innych narzędzi może być organ tzw. „sumienia”, z pomocą którego Bóg nieustannie podpowiada ludziom co powinni uczynić w danej sytuacji. (Dalsze informacje na temat owego organu „sumienia” zawiera punkt #C3.2 mojej strony „morals_pl.htm”, zaś poszerza punkt #I1 mojej strony o nazwie „quake_pl.htm” i punkt #G1 mojej strony o nazwie „will_pl.htm”.)

Bardzo istotnym dla nas ludzi jest także sposób na jaki Bóg używa owych narzędzi, aby każdemu z nas serwować wymagane dozy tych rodzajów doznań i doświadczeń – w tym bółu i cierpienia, jakie wywołają zamierzone skutki wychowawcze. Jak nowa „totaliztyczna nauka” zdołała to dotychczas ustalić, Bóg wypracował w tym celu aż cały szereg zasad, jakie powtarzalnie wdraża On na każdym z nas odrębnie, a także i na całej ludzkości. Przykłady jednej grupy owych zasad opisałem już dokładniej w punktach #A2.1 do #A2.10 swej odrębnej strony o nazwie „totalizm_pl.htm”. Poniżej wymienię zaś przykłady kilku najważniejszych z następnej grupy tych zasad, co do której totaliztyczna nauka też już ustaliła, iż Bóg równie często ją wykorzystuje do właściwego serwowania ludziom edukującego bólu i cierpienia, zaś której poznanie przez czytelnika moim zdaniem zwiększy jego szanse na właściwe potraktowanie nieprzyjemnych doświadczeń jakie i w jego życiu zapewne też już są, lub wkrótce będą, obecne. Oto więc przykłady tych zasad:

(1) Oddawanie władzy nad innymi ludźmi wyłącznie w ręce szczególnie niemoralnych, agresywnych i niekompetentnych osób. Znaczy, oddawanie władzy w ręce tylko tych osób, które będą szerzyły bół, cierpienia, wszczynały niezgodę i walki, urguntowywały niesprawiedliwość, hamowały postęp, ugruntowywały kumoterstwo i brak kompetencji, itp. Odnotuj że stara, oficjalna, tzw. „ateistyczna nauka ortodoksyjna” (tj. nauka opisywana w punktach #F1 do #F3 strony o nazwie „god_istnieje.htm”), owo zjawisko, iż w pozycji władzy i autorytetu zawsze lądują wyłącznie najbardziej nieodpowiednio i niemoralnie zachowujący się ludzie, wyjaśnia działaniem rzekomego prawa rządzącego społeczeństwem, a stwierdzającego iż „kazda osoba ląduje w swym życiu na progu własnej niekompetencji”. Warto tu jednak odnotować, że to co owa stara nauka wyjaśnia jako prawo rządzące społeczeństwem, w rzeczywistości jest zasadą postępowania którą Bóg powtarzalnie stosuje w swoich działaniach. Wszakże na Ziemi dzieje się jedynie to, co Bóg wcześniej zaprojektował, zaś obecnie urzeczywistnia z pomocą swojego „omniplanu”.

(2) Używanie zasady „dziel i rządź”. Ta zasada jest powodem dla którego Bóg stworzył na Ziemi aż szereg ras ludzi, szereg języków i narodów, szereg religii i kultów, odmienne systemy polityczne i ideologiczne, itp. Kiedy bowiem jakaś grupa ludzi staje się zbyt zasiedziała i wygodnicka, Bóg kieruje przeciwko niej inną grupę agresywnych ludzi, którzy w jakimś aspekcie są odmienni, a stąd których odmienność zaczyna stanowić źródło wychowawczego bólu i cierpienia.

(3) Używanie metody „marchewki i kija” do motywowania ludzi. Sporo ludzi ma upartą naturę przypisywaną osłom, mianowicie kiedy popycha się ich do przodu, wówczas typowo cofają się do tyłu. Dla motywowania zaś osłów, aby mimo wszystko szły do przodu kiedy od nich tego się wymaga, ludzie wypracowali już efektywną metodę, przez Anglików zwaną metodą „marchewki i kija” (po angielsku: „carrot and stick” method). Metoda ta jest dokładniej opisana w punkcie #D1 mojej strony o nazwie „god_pl.htm”. Z grubsza polega ona na tym, że osioł otrzymuje marchewkę kiedy idzie do przodu, zaś obrywa kijem kiedy cofa się do tyłu. Jak też ustaliła to „totaliztyczna nauka”, Bóg często stosuje właśnie ową metodę „marchewki i kija” we wszelkich przypadkach, kiedy odmowa przez danych ludzi wykonania czegoś, czego Bóg po nich się spodziewa, ma szansę popsuć boskie plany. W takich przypadkach Bóg w widoczny sposób nagradza tych ludzi jeśli wykonują oni to co Bóg po nich się spodziewa, zaś karze ich boleśnie i w oczywisty sposób kiedy ociągają się oni z realizacją boskich wymagań. Wiedza ludowa wie od dawna o używaniu przez Boga owej metody, stąd przykładowo opisuje jej następstwa w licznych powiedzeniach typu „problem ignorowany raptownie narasta”, czy „trzymaj swoich przyjaciół blisko, zaś wrogów jeszcze bliżej”.

(4) Awansowanie tylko tych osób do roli przyszłych ludzkich idolów i wzorów do naśladowania, które zasłyną później z wielu niemoralnych wyczynów oraz z krzywdzenia bliźnich jacy znajdą się w ich mocy. Najlepszym przykładem tej zasady postępowania Boga, są dzisiejsze gwiazdy filmowe, piosenkarze i słynni sportowcy. Faktycznie prześcigają się oni nawzajem w ukazywaniu innym ludziom przykładów niemoralnego zachowania i krzywdzenia nawet tych najbardziej bliskich im osób – np. małżonki lub mężów i własne dzieci. Faktycznie też zasada owa jest aż tak dominująca, że praktycznie NIE daje się wskazać przykładu moralnie nienagannie postępującej gwiazdy filmowej, piosenkarza, czy słynnego sportowca, zaś w odniesieniu do ludzi którzy wybijają się w konkursach, tworzą modne grupy muzyczne, albo celują w sporcie, z góry daje się przewidzieć, iż tylko ci z nich osiągną sukces, którzy w przyszłości zademonstrują swym wielbicielom coś szokująco niemoralnego i krzywdzącego.

(5) Nadanie kobietom poniżej-progowej niedoskonałości, co powoduje iż w sprzyjających warunkach kobiety stają się niewyczerpanym źródłem bólu i cierpienia dla osób jakie znalazły się w ich mocy. Szersze wyjaśnienie powodów owej niedoskonałości kobiet zawiera punkt #B2 na stronie o nazwie „antichrist_pl.htm”. Z kolei niektóre z następstw tej poniżej-progowej niedoskonałości kobiet omawiają punkty #B5.1 i #G4 ze strony o nazwie „will_pl.htm”, oraz punkty #J2.2 i #J2.2.2 ze strony o nazwie „morals_pl.htm”.

(6) Kierowanie każdego postępu na „drogę największego oporu”. Dla wielu istotnych powodów, przykładowo aby urzeczywistniać działanie „prawa moralnego” które stwierdza, że „na wszystko trzeba sobie zapracować”, Bóg celowo powoduje, że wszystkie działania istotne dla faktycznego postępu ludzi są zawsze kierowane na „drogę najwyższego oporu”. Opis tej drogi przytoczyłem już na innych totaliztycznych stronach – przykładowo patrz punkt #D1 na stronie o nazwie „boiler_pl.htm”. Nie będzie więc on już tutaj powtarzany. Natomiast przykładami materiału dowodowego jaki potwierdza fakt, że Bóg celowo kieruje wszystko co wnosi postęp na ową „drogę największego oporu”, mogą być: zjawisko zwane „przekleństwem wynalazców” – które boleśnie dotyka wszystkich indywidualnych ludzi wypracowujących faktyczny postęp ludzkości, oraz zjawisko zwane „wynalazczą impotencją” – które boleśnie doświadcza całe kraje i narody (w tym oba najbliższe mojemu sercu kraje, tj. Nową Zelandię i Polskę) – owe dwa paraliżujące postęp zjawiska opisuje aż cały szereg totaliztycznych stron, przykładowo patrz punkt #G1 na stronie o nazwie „eco_cars_pl.htm”.

(7) Celowe stwarzanie zjawisk i istot, które zadają wybranym ludziom ból i cierpienia. Przykładowo, stworzenie komarów, pasożytniczych organizmów, bakterii i chorób, itp. – których bolesne następstwa, zmuszają ludzi do intensywnego szukania środków zaradczych. Stworzenie tornad, huraganów, wulkanów, trzęsień ziemi, itp. – których wyniszczające następstwa zmuszają całe społeczności do odnowy moralnej i do przebudowy swej filozofii (tak jak wyjaśnia to strona „quake_pl.htm”). Itd., itp.

Oczywiście, dla uzyskania właściwych efektów wychowawczych Bóg używa znacznie więcej zasad i metod niż tych kilka wyszczególnionych powyżej. Jednak już na podstawie owych kilku powyższych przykładów czytelnik nabywa relatywnie dobrego rozeznania jakiego rodzaju są to metody, jak one dotykają każdego z nas, oraz jakim potraktowaniem i odnoszeniem się do nich należy reagować, kiedy odkryjemy iż zostały one użyte dla osobistego dobra nas samych, lub dla dobra kogoś nam bardzo bliskiego.

Poznając powyższe przykłady zasad i metod z pomocą których Bóg wykorzystuje najróżniejsze doznania i przeżycia – w tym ból i cierpienia, dla wychowywania ludzi i dla wykształtowywania u nich wymaganych cech, warto też zwrócić uwagę na poziom doskonałości z jakim są one dozowane dla ludzi. Wszakże ból i cierpienia łatwo byłoby „przedawkować”, zaś ich przedawkowanie zamieniłoby ziemię w rodzaj piekła. Łatwo też odnotować, że Bóg stosuje cały szereg kolejnych metod i zasad, które opiszę przy odmiennej okazji, a które zapobiegają przedozowaniu bólu i cierpienia. Ich przykładem może być zasada Boga, że razem z niemal każdym bólem i cierpieniem serwuje on również przyjemność, radość i nadzieję (np. rozważ bóle porodowe, czy przysłowie „NIE ma takiego złego co by na dobre nie wyszło”). Fakt więc, że umiejętność i precyzja z jakimi Bóg używa swych narzędzi wychowawczych bez przedozowania bółu i cierpienia, jest jeszcze jednym z niemal niezliczonej liczby powodów, dla których powinniśmy podziwiać i obdarzać zaufaniem poziom wiedzy, doskonałościu i dobrej woli naszego Boga.

#C7. Niestety, na przekór że dla każdego z nas Bóg wielokrotnie powtarza swe próby wykształtowania cech jakie Bóg u niego potrzebuje, spora część ludzi okazuje się być całkowicie odporna na owe boskie wysiłki. Jak wykazują to moje oszacowania opisane w punkcie #C4 strony o nazwie „immortality_pl.htm”, punkcie #I1 strony o nazwie „quake_pl.htm”, oraz punkcie #L6 strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”, tylko około czterach ludzi na każdy milion żyjących na Ziemi, faktycznie nabywa wszystkie cechy jakie Bóg starał się u nich wykształtować. Konsekwencje są takie, że owi rozliczni ludzie, którzy NIE nabywają cech wymaganych przez Boga, z punktu widzenia Boga stają się pozbywalni. Bóg wcale NIE tai co z nimi następnie się dzieje, a w Biblii otwarcie ostrzega, że w obecnym życiu ludzi tych czeka wcześniejsza śmierć. Materiał dowodowy jaki znalazł się w mojej dyspozycji, fragment jakiego wskazuję w następnym paragrafie, faktycznie też dokumentuje, że owo ostrzeżnie Boga z Biblii jest urzeczywistniane z przerażającą konsekwencją. Ponadto, zgodnie z Biblią, po zmartwychwstaniu oraz po tzw. „sądzie ostatecznym”, ludzie ci będą nieodwracalnie spaleni.

Ponieważ wszelkie działania Boga na Ziemi są nastawiane na uczenie i na generowanie u ludzi wymaganych doświadczeń, historii, pamięci i cech, także owo pozbywanie się przez Boga osób, które uparcie unikają nabycia cech które Bóg stara się u nich wykształtować, a stąd które na „żołnierzy Boga” wcale się NIE nadają, zawsze odbywa się w sposób jaki jest maksymalnie edukujący dla innych ludzi jacy zapoznali się z ich losem. Przykładowo, jak przypadkowo to odkryłem i potem opisałem dokładniej w punkcie #G1 swej strony o nazwie „will_pl.htm”, wszyscy moi znajomi i koledzy z lat młodości, których charakter i cechy osobowe zdołałem wówczas dokładnie poznać, zaś których moja obecna wiedza pozwala mi oszacować jako osoby niemożliwe do wychowania na „żołnierzy Boga” – ponieważ już w swej młodości NIE słuchali oni głosu swego sumienia, faktycznie umarli w relatywnie młodym wieku w sposób wysoce uczący dla innych ludzi zaznajomionych z ich losem. To zaś pozwala mi wyciągnąć wniosek, że po definitywnym przekonaniu się z przeglądu całego życia owych moich znajomych i kolegów, iż NIE nadają się oni na „żołnierzy Boga”, Bóg cofnął ich w czasie ponownie do lat ich młodości, poczym zakończył ich życie w sposób jaki był najbardziej uczący dla tych co znali ich losy.

Rodzaj wrodzonego sympatyzowania się z losami znajomych których spotkało coś bardzo przykrego, typowo NIE pozwala nam przyznać, lub chociaż jedynie dopuścić do siebie myśli, że owych znajomych spotkało to na co sobie faktycznie zasłużyli. Tymczasem jeśli zacznie naukowo się analizować zgodność cech osób których dokładnie poznaliśmy, z wymaganiami Boga opisywanymi m.in. w punkcie #I1 strony „quake_pl.htm”, wówczas się okazuje, że prawdą jest owo stare polskie przysłowie, stwierdzające iż każdego spotyka dokładnie to na co faktycznie sobie zasłużył. W tej sytuacji, kiedy natykamy się na jakąś starszą osobę, wówczas zamiast pokpiwać sobie z jej nieporadności, nieznajomości dzisiejszych czasów, słabego ciała, lub konfuzji pamięci, raczej powinniśmy okazać jej głęboki szacunek. Wszakże dożyć do starszego wieku jest wielkim honorem, bowiem dożycie to oznacza, iż w oczach Boga ów ktoś faktycznie na tak długie życie sobie zasłużył. Natomiast widok, że u takiej starszej osoby typowo NIE wszystko ciągle działa równie doskonale jak u młodych ludzi, wynika z faktu, iż wymagania Boga jakie osoba owa spełniała swym życiem, są ogromnie trudne do pełnego powypełniania w całych 100%, stąd wrodzona niedoskonałość każdego z nas powoduje, iż niektórych z tych boskich wymagań po prostu dana osoba NIE była w stanie pospełniać.

#C8. Jak każdy może sobie to sprawdzić na otaczającej nas rzeczywistości, naszym życiem rządzi żelazna reguła, że wszelkie negatywne reakcje na przykrości jakie kogoś dotykają, faktycznie są dowodem filozoficznej niedojrzałości tej osoby i niedoborów w jej wiedzy. Przykładowo, filozoficznie niedojrzałe osóbki jakimi są dzieci, zawsze reagują krzykiem, płaczem i fochami na każdą próbę ich rodziców aby zaprowadzić je do dentysty w celu uzdrowienia im chorego i bolącego zęba, albo aby zaprowadzić je do lekarza w celu dania im uodparniajacego na chorobę zastrzyku. Tymczasem filozoficznie już dojrzali dorośli idą na ochotnika do dentysty, na zastrzyki, czy nawet na operacje, chociaż z góry wiedzą, że będzie ich to bolało. W podobny sposób filozoficzna niedojrzałość despotycznych dyktatorów, którzy na wszelkie objawy nieprzyjemnej dla nich krytyki reagują wsadzaniem krytykujących do więzień lub nawet rzucaniem ich lwom na pożarcie, NIE pozwala im zrozumieć, że niezależnie od chwilowej przykrości, owa krytyka przynosi też wiedzę co i jak należy naprawić, bowiem w przypadku zaniedbania tej naprawy, z czasem społeczne niezadowolenie urośnie do poziomu rewolucji i zakatrupienia owego dyktatora – zwykle wraz z całą jego rodziną. Z drugiej strony demokratycznie rządzący przywódcy krajów wsłuchują się w adresowane do nich słowa krytyki, poczym dokonują usprawnień jakie z krytyki tej wynikają. W rezultacie, są oni wybierani ochotniczo przez wiele kadencji, zaś po utracie władzy ciągle żyją w znacznie przyjemniejszym społeczeństwie jakie zostało przez nich udoskonalone właśnie dzięki owemu wsłuchiwaniu się w niezbyt przyjemnie brzmiące słowa krytyki.

Powyżej przytoczone przykłady, a także całe morze innych faktów na których przytoczenie nie ma tu miejsca (np. bóle porodowe), jednoznacznie dowodzą, że wszelkie bóle i cierpienia jakie nas dotykają, zawsze mają dla nas pozytywne następstwa. Mądrość ludowa wie już o tym fakcie od bardzo dawna – NIE na darmo utrwaliła ów fakt w przysłowiu „NIE ma takiego złego, co by na dobre nie wyszło”. Na przekór tego, kiedy w życiu dotykają nas jakieś bóle, cierpienia i przykrości, zwykle w duchu sobie myślimy „Boże dlaczego doświadczasz mnie tak boleśnie – czym sobie na to zasłużyłem?” Tymczasem, szczerze mówiąc, kiedy dotykają nas jakieś przykrości, powinniśmy być Bogu wdzięczni – i to dla wielu odmiennych powodów. Wszakże przykrości są lekcjami które pozwalają nam zdobyć wymagane doświadczenie i wyciągnąć właściwe wnioski na przyszłość. W rezultacie, w miarę upływu czasu, właśnie dzięki przykrościom stajemy się coraz bardziej doświadczeni i coraz mądrzejsi. Już przeżyte przykrości zwiększają też naszą filozoficzną dojrzałość. Dzięki nim precyzyjniej widzimy więc życie i świat, oraz bardziej rozumiemy naszych współziomków. Serwowanie nam przykrości jest też dowodem, iż Bóg uważa nas za godnych ich przeżycia. To zaś znaczy, że Bóg NIE dał jeszcze za wygraną ze swoimi próbami poprawy naszych wrodzonych niedoskonałości, a więc że jest dla nas nadzieja na przyszłość iż z czasem będziemy się nadawali na „żołnierzy Boga”. Potraktowanie nas przykrościami jest też przejawem testowania poziomu naszej moralności i filozofii przez Boga. Sam zaś fakt, iż Bóg nas testuje, jest też dowodem, że Bóg docenia nasz potencjał i rozważa czego jeszcze warto nas nauczyć aby uczynić nas bardziej przydatnych do przyszłego realizowania nadrzędnych boskich celów. Kiedy więc następnym razem coś nam NIE wyjdzie i zaleje nas fala kolejnych przykrości, NIE psioczmy z tego powodu, a raczej bądźmy zadowoleni, że Bóg NIE dał jeszcze za wygraną w probach właściwego ukształtowania naszych nawyków, cech i charakteru, dołóżmy też wszelkich starań, aby obrócić doznania jakich doświadczamy w pamięci i cechy naszego charakteru, na jakich wykształtowanie u nas owymi przykrościami Bóg najwyraźniej liczy.

#C9. Z politycznych powodów dzisiejsze religie wmawiają swym wiernym, iż jeśli czynią oni tylko to, co religie owe nakazują, wówczas wierni owi mają gwarantowany dostęp do nieba. A wymagania tych religii typowo są raczej łatwe do spełnienia – np. uczestnicz w nabożeństwach i wspieraj swą religię finansowo. Wielu też przywódców religijnych uważa, że bez wmawiania wiernym takiej nieprawdy, ich świątynie i kasy szybko by opustoszały. Jeśli jednak dokładnie poczyta się Biblię, wówczas się okazuje, że Biblia prezentuje sprawę wejścia do Królestwa Niebieskiego zupełnie inaczej. Mianowicie, zgodnie z Biblią, nieśmiertelność i dostęp do Królestwa Niebieskiego dane będą przez Boga tylko tym nielicznym wybrańcom, którzy wypracowali w sobie trwały nawyk aby systematycznie, bezdyskusyjnie, zdyscyplinowanie i na codzień wypełniać wszystkie wymagania i nakazy Boga podpowiadane każdej osobie podszeptami jej sumienia oraz dane też ludzkości w pisemnej formie świętych ksiąg – np. Biblii. Wypracowanie zaś tego trwałego nawyku jest ogromnie trudne. Stąd Biblia daje nam do zrozumienia, że do wymaganego przez Boga poziomu „sprawiedliwego” nabędzie go jedynie niewielka liczba ludzi, bo tylko około 144 tysięcy. Zgodnie zaś z oszacowaniami jakie opublikowalem w punkcie #I1 odrębnej strony o nazwie „quake_pl.htm”, to oznacza, że praktycznie do Królestwa Niebieskiego wpuszczonych będzie co najwyżej około 4 osoby z każdego miliona ludzi żyjących dotychczas na Ziemi. Wyrażając to innymi słowami, zasłużenie sobie na otrzymanie od Boga nieśmiertelnego ciała i wiecznego życia okazuje się być ogromnie trudne. Stąd jedynie bardzo nieliczna garstka ludzi dostępi tego zaszczytu. Aby zaś go dostąpić, koniecznym się staje przez spory okres życia uczyć się nawyku bezwzględnego i systematycznego wypełniania tego co Bóg od nas wymaga, a co nieustannie podszeptuje nam sumienie i pisemnie wyraża m.in. tzw. „10 przykazań” publikowanych w Biblii.

Aby czegokolwiek się wytrwale uczyć przez znaczącą proporcję swego życia, koniecznym jest posiadanie tego co w ludzkim języku nazywa się motywacją. Owa zaś motywacja sama do nas NIE przychodzi, a musimy ją jakoś w sobie wygenerować. Z moich doświadczeń wynika, że najlepszym generatorem właściwej motywacji jest wiedza, szczególnie ta którą staram się przekazać w niniejszym wpisie. Informacja więc jaką staram się tu ujawnić czytelnikowi stwierdza, że poznanie wiedzy którą wyjaśniam w niniejszym wpisie, umożliwia łatwiejsze wygenerowanie w sobie motywacji aby z sukcesem przejść przez trudne szkolenie i testy jakie Bóg nakłada na nasze życie, a tym samym poznanie tej wiedzy zwiększa naszą szansę, że uzyska się sukces we włączeniu swojej osoby do grupy owych nielicznych wybrańców, którzy będą stanowili 144 tysięczną armię przyszłych nieśmiertelnych „żołnierzy Boga”.

* * *

Powyższy wpis stanowi adaptację punktów #C1 do #C9 z totaliztycznej strony o nazwie „god_istnieje.htm” (aktualizacja z 1 grudnia 2013 roku, lub później). Stąd czytanie powyższych opisów byłoby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „god_istnieje.htm”, niż z niniejszego wpisu – wszakże na owej stronie działają wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, użyte są kolory i ilustracje, zawartość jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „god_istnieje.htm” już została załadowana i udostępniona wszystkim chętnym m.in. pod następującymi adresami (przeglądając te adresy warto zwrócić uwagę jak rozlegle, silnie i zawzięcie tzw. „przekleństwo wynalazców” działa wobec stron internetowych prezentujących ustalenia nowej „totaliztycznej nauki” jakie ja wdrażam w swoich badaniach):
http://www.geocities.ws/immortality/god_istnieje.htm
http://morals.mypressonline.com/god_istnieje.htm
http://artefact.uhostall.com/god_istnieje.htm
http://bobola.net78.net/god_istnieje.htm
http://cielcza.iwebs.ws/god_istnieje.htm
http://rex.dasfree.com/god_istnieje.htm
http://totalizm.com.pl/god_istnieje.htm
http://tornado.fav.cc/god_istnieje.htm
http://proof.t15.org/god_istnieje.htm

Każdy adres z totaliztycznymi stronami – w tym również każdy z powyższych adresów, powinien zawierać wszystkie totaliztyczne strony, włączając w to strony których nazwy są wskazywane w niniejszym wpisie. Stąd aby wywołać dowolną interesującą nas totaliztyczną stronę, trzeba np. w jednym z powyższych adresów nazwę strony „god_istnieje.htm” zastąpić nazwą strony którą chce się wywołać. Przykładowo, aby wywołać sobie stronę o nazwie „antichrist_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/god_istnieje.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki tak zmodyfikowany adres http://energia.sl.pl/antichrist_pl.htm .

Zauważ także, że pełny wykaz (oraz linki) do totaliztycznych tematów dyskutowanych na najróżniejszych forach internetowych, jest podany w punkcie #E2 strony o nazwie „faq_pl.htm” – również dostępnej pod każdym z adresów wyszczególnionych powyżej.

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i/lub przedyskutowalem na forach internetowych, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #239). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle nie zostały polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pająk


%d bloggers like this: