#234: Wymowa cudów i niezwykłych wydarzeń jakie ja osobiście doświadczyłem lub widziałem

Motto: „Przebiegi życia ludzi są definiowane sytuacją w jakiej znajduje się ich stwórca, a stąd celami do osiągnięcia których mądry Bóg zdecydował się zdążać w następstwie tej sytuacji.”

Kiedy byłem małym chłopcem, często marzyłem aby osobiście zobaczyć jakiś rodzaj cudu. NIE wiedziałem wówczas, że zarówno w moim życiu, zaś jak wskazują na to moje obecne badania – także i w życiu praktycznie każdej osoby, jakiś cud, albo jakieś zdarzenie NIE dające się wyjaśnić na bazie dzisiejszej oficjalnej nauki, zdarza się NIE rzadziej niż raz każdego roku. Tyle, że niestety, na przekór iż owe cuda i niewyjaśnialne zdarzenia widzimy aż tak często, typowo NIE bierzemy ich za to czym one naprawdę są, ponieważ brak nam wiedzy wymaganej dla ich zrozumienia, brak nam doświadczenia w ich identyfikowaniu, ponieważ nasza edukacja i opinia publiczna wmawia nam, że są one czymś zupełnie innym, itp. Opisy z niniejszego wpisu przygotowałem więc aby dopomóc czytelnikowi w szybszym przełamaniu w sobie owych nawyków i oporów przy odnotowywaniu cudów. Wszakże mi samemu zajęło ponad 40 lat zycia, zanim nauczyłem się identyfikować cuda i nazywać je tak jak na to zasługują.

W całym szeregu punktów strony o nazwie „wszewilki.htm” (której adresy podałem na końcu tego wpisu), przykładowo w jej punktach #F1 i #F2, czy #H1 do #H4, opisałem sporą liczbę cudów i niezwykłości jakie miały miejsce w mojej rodzinnej wiosce Wszewilki. Jednak owe niezwykłości jakie widziałem osobiście we Wszewilkach, lub w okolicach tej wioski, a jakie opisałem w tamtych punktach, wcale NIE są jedynymi jakie zidentyfikowałem, że dane mi było je doświadczyć w swoim życiu. Faktycznie bowiem mogę teraz stwierdzić, że moje życie było pełne niezwykłych zdarzeń i obserwacji, jakich zupełnie NIE daje się naukowo wytłumaczyć na bazie stwierdzeń dzisiejszej oficjalnej tzw. „ateistycznej nauki ortodoksyjnej”. Co nawet ciekawsze, moje badania ujawniają, że także większość innych ludzi widzi i doświadcza podobnie dużo równie niezwykłych zdarzeń i manifestacji. Tyle, że typowo niemal zawsze przytrafiają się im one w „intymny” sposób, tj. kiedy w pobliżu brak jest innych świadków jacy mogliby niezależnie potwierdzić potem ich faktyczne zajście. Wszakże, zgodnie z moimi badaniami, konfrontowanie ludzi z takimi właśnie niezwykłymi zdarzeniami jakie przeczą dzisiejszej naukowej wiedzy, stanowi jedną z metod działania Boga, z pomocą której Bóg osiąga aż cały szereg swoich nadrzędnych celów naraz. Przykładowo, Bóg pobudza nimi ludzi do poszukiwania prawdy i do pogłębiania swojej wiedzy, dostarcza intymnych dowodów na swoje istnienie, egzaminuje (testuje) każdą osobę – tj. sprawdza czy osoba ta spełnia już boskie wymogi zostania „żołnierzem Boga” opisywanym dokładniej m.in. w punkcie #B1.1 strony o nazwie „antichrist_pl.htm”, oraz w punktach #J3 i #J4 strony o nazwie „malbork.htm”, itp.

Gdyby dzisiejsi zawodowi naukowcy podjęli obiektywne i rzeczowe badania naszego Boga, do jakich powinna nakłaniać każdego miłość i szacunek do swego stwórcy, wówczas ze zdumieniem by odkryli, że nasz Bóg także znajduje się w określonej sytuacji, która wymaga od Niego aby postawił sobie dosyć klarowny zestaw celów, potem zaś z żelazną konsekwencją zdążał do ich zrealizowania. Owa zaś sytuacja Boga, jaka wywiera na Niego nacisk do stawiania sobie i realizowania określonych celów, wyjaśniona jest najszerzej w punkcie #B1.1 strony o nazwie „antichrist_pl.htm”. Jednym zaś z następstw owej sytuacji jest, że w interesie Boga leży przygotowanie sobie i wyszkolenie, wysokiej jakości „żołnierzy Boga”. Pechowo dla nas, aby ktoś stał się dobrym „żołnierzem Boga”, musi najpierw zostać przepuszczony przez niezbyt przyjemne dla niego „szkolenie”, po którym musi zdać trudny egzemin sprawdzający czy już nabył wymaganych umiejętności. To właśnie dla dania nam takiego solidnego „szkolenia”, Bóg stosuje wobec ludzi zasadę wychowywania którą można nazwać „zasadą odwrotności” albo „zasadą przeciwstawności”. Zasada ta stwierdza, że „Bóg celowo stwarza na Ziemi sytuacje jakie są dokładnie odwrotne do tych które Bóg nakazuje ludziom utrzymywać i którymi ludzie chcieliby i potrzebowaliby się cieszyć, potem zaś obserwuje „czy” i „jak” indywidualne osoby reagują na te sytuacje, oraz „czy” i „jak” osoby te starają się je naprawiać własnym wkładem trudu i poświęceń”.

Ci z ludzi, którzy z sukcesem przejdą przez szkolenie w/g owej „zasady odwrotności”, nabywają cech „żołnierzy Boga” zahartowanych jak stal i wysoce moralnych, którym NIE są straszne przeciwności losu i niepowodzenia, którzy reagują właściwie na widok krzywdy, którzy nieustępliwie walczą o sprawiedliwość, itd., itp. To z tego powodu aż do niedawna, wychowacza „zasada odwrotności” była także stosowana np. przez arystokrację i elitę rządzącą Anglii do wychowywania ich dzieci. W celu jej wdrożenia, edukowali oni swoje dzieci przez wysyłanie ich do specjalnych „boarding schools” (tj. rodzaju „szkół z internatem”), gdzie żelazna dyscyplina oraz dostęp jedynie do najbardziej podstawowych środków życiowych, hartowały te dzieci jak stal. Intrygujący jest przy tym „zbieg okoliczności”, że kiedy elita rządząca Anglii zaprzestała wychowywania swych dzieci zgodnie z ową „zasadą odwrotności”, całe byłe Imperium Brytyjskie jakie uprzednio posiadała ona pod swymi rządami, po prostu się rozpadło. Za to maleńka Korea Południowa, w której do dzisiaj dzieci są wychowywane właśnie zgodnie z ową „zasadą odwrotności”, pomału staje się światowym mocarstwem ekonomicznym. Niestety, ostatnio coraz więcej ludzi zarzuca zalecane nam przez Boga metody wychowawcze, oraz stara się wdrażać przeciwną do „zasady odwrotności” metodę wychowywania dzieci, która w punkcie #B5.1 strony o nazwie „will_pl.htm” opisana jest pod nazwą „zasada cieplarniana”. W zasadzie tej z dziećmi postępuje się tak jak z roślinkami w cieplarniach, tj. wogóle się ich NIE dyscyplinuje ani NIE nakłada na nie żadnych obowiązków, za to się je rozpieszcza i chroni przed praktycznie wszystkim, daje się im praktycznie wszystko co tylko mieć zechcą, oraz pozwala aby czyniły co tylko sobie zakapryszą. Jednak życie wykazuje, że dzieci wychowane w/g owej „zasady cieplarnianej” wyrastają na snobków i egoistów, uganiających się za łatwizną, szybkim zyskiem i przyjemnościami, których załamuje każde niepowodzenie i którzy tylko czekają na okazję aby uciec przed prawdziwym życiem poprzez popełnienie samobójstwa.

Dla przepuszczenia ludzi przez wymagane „szkolenie” wynikające z nieustannego wdrażania na Ziemi owej „zasady odwrotności”, Bóg wykorzystuje swoje panowanie nad czasem, możliwość synchronizowania przyszłych zdarzeń, oraz zdolność do cofania czasu, jakie umożliwia Bogu tzw. „omniplan” opisywany w punkcie #C4 strony o nazwie „immortality_pl.htm”. Stąd poprzez odpowiednie zaprojektowanie i zesynchronizowanie przyszłych zdarzeń, Bóg powoduje, że np. przywódcami i menagerami niemal zawsze zostają najmniej rozumiejący i zdolni, oraz najwięksi przeszkadzacze – tak, że niemal wszystko co będą oni czynili wymagało będzie potem naprawy. Bóg powoduje także, iż jako reguła rozgłos i sławę uzyskują tylko osoby o których Bóg z góry wie, że w przyszłości okażą się wysoce niemoralne – a stąd, że wywrą one niekorzystny wpływ na swoich wielbicieli. To właśnie dla celów takiego „szkolenia” Bóg tak synchronizuje przyszłość, żeby opiekę nad pieniędzmi i decyzje o zarobkach przynawano osobom o najwyższej zachłanności i najniższej moralności. W tym samym celu, wszystko co jest nieprawdą otrzymuje hałaśliwą reklamę, zaś poznawanie każdej prawdy jest blokowane i wyciszane. Itd., itp.

Oczywiście, nieustanne wdrażanie owej „zasady odwrotności” zagraża wejściem całej ludzkości w niekończący się okres zdziczenia i niemoralności. Bóg jednak umiejetnie zapobiega temu niebezpieczeństwu poprzez uzycie kilku metod zaradczych, w rodzaju metody „zwalczania niemoralności przez samą ową niemoralność” opisanej w punkcie #T1 strony o nazwie „humanity_pl.htm”, czy „zasady wymierania najniemoralniejszych” opisywanej w punkcie #G1 strony o nazwie „will_pl.htm”. Innymi słowy, jeśli ktoś postępuje niemoralnie, Bóg poddaje go działaniu niemoralnych następstw jego postępowania, potem zaś egzaminuje czy osoba ta wyciągnęła już właściwe wnioski ze swoich doświadczeń. Jeśli zaś osoba ta nadal upiera się przy niemoralności, wówczas jest eliminowana poprzez zakończenie jej życia. Ponadto, w praktycznie każdej religii Bóg podkreśla, że ci z ludzi którzy NIE spełnią wymogów jakie Bóg na nas nakłada, będą wyeliminowani z następnego stadium realizacji boskich celów i planów.

Niestety, w dzisiejszych czasach gro ludzi ignoruje boskie wymogi i haniebnie „oblewa” boskie egzaminy. Wszakże typowo bez zastanowienia ignorują oni np. cuda i niezwykłości z jakich odnotowania i zinterpretowania są właśnie egzaminowani, potem zaś szybko o nich zapominają. Aby więc przypomnieć tu czytelnikowi, co niezwykłego mogło się zdarzyć i w jego własnym życiu, oraz aby pobudzić w nim przemyślenia na temat „dlaczego Bóg poddał go takiemu doświadczeniu”, poniżej wyszczególnię najbardziej reprezentacyjne przykłady tych cudów i zdarzeń niewyjaśnialnych na bazie starej oficjalnej „ateistycznej nauki ortodoskyjnej”, które mi osobiście się przytrafiły, zaś które opisałem już we wskazanych poniżej swoich publikacjach. (Podobnych bowiem cudów i niezwykłych przypadków zaistniało w moim życiu znacznie więcej, tyle że opisy NIE wszystkich z nich są już gdzieś opublikowane, a stąd dostępne do poczytania.) Oto one:

1. Obserwacja księżyco-podobnego obiektu płynącego ze wschodu na zachód po północnej stronie wszewilkowskiego nieba (1954 rok) – opisana nieco szerzej w punkcie #H1 strony „wszewilki.htm”. Obserwacja ta podkreśla, że wiele zdarzeń i zjawisk jakie w swoim życiu doświadczamy, tylko została celowo upozorowana na coś powszechnie nam znanego, jednak faktycznie kryje w sobie istotne zagadki. Natomiast szkolenie i egzamin jakiemu my jesteśmy poddani polegają na nauczeniu się jak owe zagadki wypatrzyć i zinterpretować. (Po inny przykład podobnej zagadki patrz strona „wtc_pl.htm”.)

2. Deszcz z żywych rybek (1954 rok) – juz opisany szerzej w punkcie #F2 strony „wszewilki.htm”, a także tam w podpisie pod „Fot. #F2”. Późniejsze analizy tego deszczu pozwoliły mi m.in. ustalić, że wszelkie działania Boga są celowo tak dokonywane, aby zawierały one w sobie materiał dowodowy pozwalający na ich wyjaśnianie na co najmniej 3 odmienne sposoby opisane w punkcie #C2 strony o nazwie „tornado_pl.htm”. Natomiast nasze szkolenie i egzamin sprowadzają się do nabycia umiejętności właściwego wyjaśnienia sobie ich powodów i faktycznego mechanizmu ich realizacji.

3. Atak zmory (1955 rok). Doświadczyłem go nocą kiedy byłem w wieku około 9 lat. Wiedza o owych „zmorach” zdolnych do latania w powietrzu, jaką nabyłem poprzez dyskutowanie swoich doświaczeń z innymi chłopcami i innymi ludźmi, opisałem szerzej w punkcie #H3 strony „wszewilki.htm”. Dla mnie atak tej zmory był ilustracjją, że ludzie wcale NIE są jedynymi istotami człekokształtnymi jakie można spotkać na Ziemi, oraz „namacalnym” potwierdzeniem, że gro tego co stwierdza ludowy folklor bazuje na prawdzie.

4. Zniszczenie bębna przez wygłupiającego się kolegę – czyli kluczowy przypadek jaki potem pozwolił mi odnotować, że każda moja próba zmiany przeznaczonego mi losu była zmyślnie udaremniana (1963 rok). W młodości zawsze chciałem zostać muzykiem. Na początku więc 11 klasy swego liceum zorganizowałem zespół muzyczny z tych kolegów i koleżanek licealnych, którzy umieli grać na jakimś instrumencie. Instrumenty muzyczne wypożyczyliśmy z Domu Kultury w Miliczu, zaś po lekcjach trenowaliśmy tam z zapałem. Ja trenowałem aby zostać perkusistą. Niestety, jednego dnia byłem zbyt zajęty aby przybyć na nasz trening, zaś pozbawieni mojego nadzoru koledzy zamiast trenować zaczęli się wygłupiać. Jeden z nich usiłował stanąć na rękach na krześle, jednak upadł tak pechowo, że nogami rozbił najdroższy bęben naszej perkusji. W rezultacie Dom Kultury odmówił nam dalszego dostępu do instrumentów, zaś nasz zespół muzyczny się rozpadł. Tamten przebieg zdarzeń, a także szereg innych przypadków udaremniania moich prób ucieczki przed swym przeznaczeniem, opisałem w podrozdziale A19, oraz w podpisach pod „Fot A4” i „Fot. A5”, z mojej najnowszej monografii [1/5]. Gdyby NIE tamto rozbicie bębna, zamiast dzisiaj badać metody działania Boga i spisywać niniejszy raport, zapewne raczej bym zabawiał swoją muzyką pijaną gawiedź w knajpach. Potem odnotowałem, że w moim życiu powtarzalnie kiedykolwiek czyniłem coś, co prowadziło do zejścia z przeznaczonej mi drogi życiowej, zawsze zdarzał się jakiś przypadek, który przywracał mnie na tą drogę. Przykład innego tego typu zdarzenia, kiedy to prowokacja komunistycznej policji spowodowała usunięcie ze studiów sporej grupy moich uczelnianych kolegów, opisałem w punkcie #E5 swej strony o nazwie „rok.htm”. W rezultacie analiz wszystkich tego typu zdarzeń, byłem później w stanie rozpracować zasadę na jakiej działa nasze „przenaczenie” – dynamicznie egzekwowane tzw. „omniplanem” opisanym w punkcie #C4 strony o nazwie „immortality_pl.htm”.

5. Atak i poranienie przez gryfa (1964 rok) – opisany w punkcie #H1 strony „wszewilki.htm”. Ponieważ dzisiejsza tzw. „ateistyczna nauka ortodoksyjna” naucza nas już począwszy od szkoły, że stworzenia takie jak „gryf” jakoby NIE istnieją, fakt że ja widziałem gryfa, a nawet zostałem przez niego poraniony, dokumentował mi naocznie, że w wielu przypadkach, to co nauka stwierdza mija się z prawdą.

6. Konwersacja z duchem krzyżackiego komendanta Olsztyna, który twierdził że zabił mnie podczas pojedynku w czasach mojej poprzedniej inkarnacji (1969 rok). Konwersację z tym duchem, a także moje późniejsze sprawdzenia prawdy jego twierdzeń, opisałem w punktach #J1 do #J3 mojej strony internetowej o nazwie „malbork.htm”. Szokująco, po wielu latch się okazało, że prawdopodobnym celem zaistnienia tej konwersacji było nakłonienie mnie do prowadzenia badań jakie udokumentowały mi faktyczne nieistnienie reinkarnacji.

7. Odnotowanie zamiany kluczowego słowa „business” w wydrukowanym tekście raportu z uprowadzenia do UFO który właśnie studiowałem (1983 rok). Aby zamiana ta mogła być dokonana, ktoś musiał być w stanie cofnąć czas do tyłu. Tą przełomową dla moich poglądów zamianę opisałem dokładniej w podrozdziale UB1 z tomu 16 mojej najnowszej monografii [1/5]. Później odnotowałem aż cały szereg dalszych zmian wprowadzanych do zdarzeń i obiektów jakie już zaistniały w przeszłości. Niektóre z nich opisalem też poniżej w podpunktach jakie tu nastąpią. Wszystkie one razem wzięte udowodniły mi ilustracyjnie, że czas ma softwarowy charakter, że daje się go cofać do tyłu, oraz że dla wybranych ludzi czas faktycznie jest wielokrotnie cofany do tyłu, zaś przebieg i wyniki ich życia są powtarzalnie korygowane – tak jak wyjaśnia to nam cytat z Biblii dyskutowany w punkcie #B4.1 strony „immortality_pl.htm”.

8. Aż kilka obserwacji UFO (pierwsza w 1985 roku). Obserwacje te opisałem m.in. w podrozdziale VB4.1.1 mojej nieco starszej monografii [1/4]. Zdjęcie i opisy jednego wehikułu UFO, który ukrywał się we wnętrzu technicznie wytwarzanej przez siebie chmury, opisałem i pokazałem w punkcie #C1 i na „Fot. #C1” ze strony „cloud_ufo_pl.htm”.

9. Wielokrotne odnotowanie zmian położenia wieży w Oamaru z Nowej Zelandii (1988 do 2008 rok). Wieża ta czasami przylegała do kaplicy, innymi razami stała oddalona o około dwóch metrów od owej kaplicy. Jej ostatnie zdjęcie, jakie wykonałem w lutym 2008 roku i pokazałem na „Fot. #D2” z punktu #D2 strony o nazwie „newzealand_pl.htm”, pokazuje tę wieżę kiedy jest ona częściowo wbudowana w obręb ściany tego kościoła. Jednak kiedy poprzednim razem przejeżdżałem obok niej w 2006 roku, stała ona w odległości jakichś 2 metrów od bocznej ściany owego kościoła.

10. Cudowne ocalenie ze strzelaniny w Aramoana (1990 rok) Dokładnie opisane jest ono w punkcie #77 z podrozdziału W4 w tomie 18 najnowszej monografii [1/5], oraz w punkcie #77 z podrozdziału A4 w tomie 1 nieco starszej monografii [1/4], zaś krótko wzmiankowane w punkcie #K3 strony „fe_cell_pl.htm”. Tamto moje ocalenie było tylko jednym z około 30 przypadków kiedy w swoim życiu „ocierałem się o śmierć” i przeżyłem jedynie dzięki najróżniejszym „przypadkom” lub „zbiegom okoloczności”. (Inny przypadek z 1957 roku, kiedy to moja czapka na głowie została przestrzelona z dubeltówki we wsi Cielcza, opisany m.in. w punkcie #B1 strony „pajak_jan.htm”.) Jednak tylko ten jeden przypadek z Aramoana nosił aż szereg wyraźnych cech „cudu”. Jego analizy pozwoliły mi później ustalić, że faktycznie to każdy przypadek czyjegoś ocalenia od śmierci jest następstwem bezpośredniej interwencji Boga i dowodem iż Bóg ceni życie danej ocalanej osoby.

11. Przeglądanie w bibliotece w Dunedin (Nowa Zelandia) książki, o której następnego dnia się okazało, że owa biblioteka nigdy jej NIE posiadała (1991 rok). Przypadek ten opisałem m.in. w (3) z podrozdziału V5.1 mojej nieco starszej monografii [1/4]. Było to kolejne z owych zdarzeń, które naocznie mi ilustrowały i utwierdzały w przekonaniu, że przez czas daje się podróżować do tyłu, oraz że daje się eliminować lub zmieniać zdarzenia które zaszły juz uprzednio. Niezupełną prawdę wyraża więc owo stare polskie przysłowie, że „to co się stało już się nie odstanie”.

12. Obserwacje bezkrwawego przebijania i cięcia ludzkiego ciała podczas hinduskiego święta „Thaipusam”, kiedy to zadane wówczas rany same się im zamykały i natychmiast goiły (pierwsza miała miejsce w 1994 roku – święto to bowiem obserwowałem aż kilkakrotnie). Obserwacje te opisałem dokładniej w podpisie pod „Fot. #B1ab” ze swojej strony o nazwie „god_pl.htm”, oraz w podpisie pod „Fot. #E4ab” ze swojej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”. Upewniły mnie one, że podobnie jak cała nasza rzeczywistość fizyczna, także nasze ciało jest formowane i sterowane przez odpowiednie naturalne programy (software), a stąd może być łatwo transformowane i uzdrawiane tymi programami. Więcej informacji o owych programach zawierają punkty #C1 do #C3 strony „soul_proof_pl.htm”.

13. Obserwacje ludzi maszerujących na bosaka po rozpalonych do czerwoności węglach (było ich aż kilka, pierwsza w 1994 roku). Opisałem je dokładniej w podpisie pod „Fot. #E3ab” ze swojej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”. Odnotowałem wówczas, że cechy owych spacerów po rozpalonych węglach, unieważniają wszystkie ich fizykalne wyjaśnienia upowszechniane oficjalnie przez „ateistyczną naukę ortodykcyjną”.

14. Doświadczenie cudownego uzdrowienia (1995 rok). Opisałem je m.in. w punkcie #E3 strony o nazwie „malbork.htm”. Jak potem się okazało, celem owego uzdrowienia było przyszłe umożliwienie mi rozumowego docieknięcia, dlaczego Bóg w Biblii podkreśla iż jest zazdrosnym Bogiem, oraz zabrania ludziom modlenia się i kierowania swych próśb do kogokolwiek lub czegokolwiek innego niż sam Bóg – tak jak wyjaśnia to punkt #J4 strony o nazwie „malbork.htm”. (Jakże bowiem w przyszłości Bóg mógłby polegać na lojalności i wierności „żołnierza Boga”, który to żołnierz w każdej chwili byłby gotów zacząć się modlić i oddawać cześć jakimś innym Bogom czy istotom.)

15. Wejście w Warszawie do kościoła który w Warszawie wcale NIE istnieje (1995 rok). Opisałem je w punkcie #E3 strony o nazwie „malbork.htm”, oraz w punkcie #D6.1 strony o nazwie „timevehicle_pl.htm”. Zilustrowało mi ono, że otaczająca nas rzeczywistość fizyczna jest formowana łatwo zmienialnymi naturalnymi programami, a stąd może ona być dowolnie transformowana przez Boga.

16. Wizyta w świątyni Sai Baby w której pokazano mi i wyjaśniono samorzutne narastanie proszku „vibudhi” na portretach Sai Baby (1997 rok). Cud ten dyskutuję w podrozdziale VB5.3.3 z tomu 17 oraz w podrozdziale I3.5 z tomu 5 mojej nieco starszej monografii [1/4]. W połączeniu z wiedzą o niemoralności wielu posunięć Sai Baby, dostarczyło mi ono materiału do przemyśleń o powodach „symulowania” niemoralnych działań tzw. podmieńców.

17. Osobiste doświadczenie tzw. „totaliztycznej nirwany” (1997 rok). Owa nirwana to unikalny rodzaj uczucia obezwładniającej nas szczęśliwości, które każda osoba może wypracować sobie w tym życiu fizycznym, zaś które pojawia się w chwili kiedy tzw. energia moralna zgromadzona w naszym przeciw-ciele zaczyna się wylewać z przeciw-ciała i rozlewać po naszym ciele fizycznym. Nirwanę odczuwa się mniej więcej tak samo, jakby odczuwało się rodzaj silnego orgazmu, który ma możność aby trwać bez końca. Swoją nirwanę opisałem szerzej m.in. na stronie internetowej „nirvana_pl.htm”, a także w rozdziale JE z tomu 8 mojej najnowszej monografii [1/5] (upowszechnianej zainteresowanym czytelnikom za darmo z mojej strony o nazwie „tekst_1_5.htm”). Nirwana jest aż tak potężnym zadośćuczynieniem za nasz trud prowadzenia wysoce moralnego życia i wykonywania działalności pomocnej innym ludziom, że w przyszłości jest ona w stanie zastąpić dzisiejsze pieniężne wynagradzanie za wykonywaną pracę.

18. Odwrócenie osobiście oglądanego przezemnie wyburzenia domu i prawdopodonej śmierci jego właściciela (1998 rok i 2008 rok). Opisałem je m.in. w punkcie #D6 na mojej stronie internetowej o nazwie „timevehicle_pl.htm”, a także na niemal całej stronie o nazwie „boiler_pl.htm”. Pozwoliło mi ono doświadczyć, jak to się czuje kiedy oglądamy od środka stary dom, który znaliśmy poprzednio, zaś którego stopniowe wyburzanie oglądaliśmy na własne oczy.

19. Zetknięcie się z najbardziej przekonywującym przypadkiem kiedy śmierć mojego znajomego została anulowana poprzez cofnięcie do tyłu jego czasu (1998 rok). Przypadek ten opisałem dokładniej w #4D z podrozdziale I4.1.1 z tomu 5 mojej najnowszej monografii [1/5], zaś skrótowo streściłem go w punkcie #H2 totaliztycznej strony o nazwie „god_proof_pl.htm”. Niezależnie od tego przypadku, osobiście zetknąłem się także z trzema dalszymi ludźmi, którzy opowiedzieli mi jak ich śmierci też były anulowane w podobny sposób.

20. Zjedzenie lodów w lodziarni z Kuala Lumpur, o której potem się okazało, że w nowym przebiegu czasu nigdy jej tam NIE było (1999 rok). To szokujące zdarzenie o charakterze cudu, doświadczone wspólnie z moją obecną żoną – wówczas będącą jeszcze moją sympatią, opisałem dokładniej m.in. w punkcie #D6 na swej stronie internetowej o nazwie „timevehicle_pl.htm”. Wyjątkowość tamtego przypadku polega na tym, że typowo niezwykłe zdarzenia mają miejsce kiedy NIE ma z nami świadków jacy mogliby je nam potem dodatkowo potwierdzać, a stąd utwierdzać nas w pewności ich zaistnienia. Tamto więc zaistnienie cudu kiedy byłem właśnie w towarzystwie przyszłej żony, a stąd kiedy miałem dodatkowego świadka dla tego wydarzenia, wyjaśniam faktem, iż w owym czasie ja już byłem absolutnie pewny, że czas może być cofany do tyłu, a stąd że zdarzenia które już zaszły w przeszłości ciągle mogą być zmieniane. Natomiast dla mojej przyszłej żony tamto zdarzenie miało zapewne być ilustracją, że cuda i niezwykłości faktycznie zachodzą powtarzalnie w naszym otoczeniu i że zawsze należy je odnotowywać, nazywać po imieniu (tj. „cudami”), oraz wyciągać wnioski z ich zaistnienia.

21. Obserwacje praktykujących tzw. „kung-fu” jak m.in. swoimi głowami rozbijali oni stalowe pręty (2003 rok). Opisałem je dokładniej w punkcie #E7 ze swojej strony o nazwie „soul_proof_pl.htm”. Ilustrowała i dokumentowała ona dla mnie działanie inteligentnej „energii moralnej”, której istnienie i cechy odkryłem i opisałem już wcześniej.

22. Odkrycie w muzeum Te Papa z Wellington, modelu starożytnego urządzenia do zdalnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi, dla przebadania którego to urządzenia uprzednio usiłowałem aż wybrać się do Chin (2003 rok). Odkrycie modelu tego urządzenia wystawionego do oglądania w odległości krótkiej jazdy miejskim autobusem od mojego mieszkania było aż tak niezwykłe, że dosłownie przypominało mi ono to powszechnie powtarzane w Polsce przysłowie, stwierdzające że „ponieważ Mohamed nie mógł przybyć do góry, góra sama przybyła do Mohameda”. Mianowicie, kiedy w 1993 roku podjąłem profesurę na Uniwersytecie Malaya w Kuala Lumpur, Malezja, od miejscowych Chińczyków usłyszałem kilka opowiadań o cudownej fontannie zbudowanej w Chinach w starozytnych czasach. Fontanna ta podobno umiała odczytywać treść zapisów ze strumienia energii przez Chińczyków nazywanej „chi”, zaś na podstawie informacji zawartej w tej energii potrafiła ona ostrzegać ludzi iż właśnie zbliża się niszczycielskie trzęsienie ziemi. Dawała przy tym ostrzeżenie z wystarczającym wyprzedzeniem czasowym aby umożliwić ludziom efektywną ucieczkę. Opowiadano także, że model tej fontanny ciągle można sobie oglądnąć w Chinach w jednym z klasztorów buddyjskich. Mnie tak zaintrygowały tamte opowiadania Chińczyków, że postanowiłem polecieć do Chin aby ową fontannę sobie oglądnąć, a jeśli się da to i przebadać. Niestety, na wybranie się do Chin NIE bardzo starczało mi pieniędzy, a ponadto NIE zdołałem ustalić gdzie dokładnie w ogromnych Chinach wystawiony jest do oglądania model tego cudownego urządzenia. Niespodziewanie jednak, na początku 2003 roku model tego urządzenia znalezłem w muzeum „Te Papa” niedaleko od swojego mieszkania. Po jego znalezieniu odkryłem także, że jest ono relatywnie dobrze opisane i zilustrowane w internecie pod nazwą „Sejsmograf Zhang Henga”. Mogłem więc dokładnie rozpracować jak faktycznie ono działa – oraz opisać swe wyniki jego badań w punktach #D1 do #G1 strony o nazwie „seismograph_pl.htm”. Później uświadomiłem sobie, że tamto zdarzenie wcale NIE było jedynym tego rodzaju. Przykładowo, kiedy teoretycznie analizowałem potencjalne następstwa eksplozji wynalezionego przez siebie magnokraftu, nagle w podobny sposób zostało mi podsunięte do zbadania miejsce eksplozji wehikułu UFO koło Tapanui. W wyniku analiz aż całego szeregu takich „zbiegów okoliczności”, zdołałem potem odkryć, że jedna z metod działania Boga polega właśnie na tym, iż „każdej osobie Bóg podsuwa do oglądnięcia i przebadania materiał dowodowy jaki potwierdza to w co osoba ta silnie wierzy, jednak jeśli w wyniku tego podsunięcia osoba ta dochodzi potem do odkrycia jakiejś istotnej prawdy, wówczas Bóg ustawia na drodze do upowszechnienia tego odkrycia wszystkie przeszkody jakie istnieją w miejscu działania tej osoby”. Pierwszy segment tej brzemiennej dla nas w skutki metody postępowania Boga opisałem w punkcie #A2.2 strony „totalizm_pl.htm”. Natomiast zasadę działania drugiego segmentu tej metody Boga opisałem pod nazwą „przekleństwo wynalazców” w punkcie #G1 swej strony o nazwie „eco_cars_pl.htm”.

23. Ujrzenie obrazów kościelnych, które potem okazały się tam nieistniejące (2006 rok). Przypadek ten opisałem dokładniej m.in. w punkcie #D6 na mojej stronie internetowej o nazwie „timevehicle_pl.htm”. Był to kolejny z całej serii przypadków kiedy to co zaszło w przeszłości uległo potem zmienieniu w następnym przebiegu cofniętego czasu. Przypadek ten dodatkowo więc mnie utwierdził w pewności, iż wyjaśniam poprawnie ów softwarowy mechanizm działania czasu, jaki opisałem pod nazwą „omniplan” w punkcie #C3 swej strony o nazwie „immortality_pl.htm”.

24. Zabranie mnie do Stawczyka dalekiej przyszłości (2009 rok). W punkcie #C4 strony „stawczyk.htm”, a także w punkcie #J3 strony „wszewilki_jutra.htm”, opisałem zdarzenie kiedy zostałem zabrany na wycieczkę do rodzinnej wsi w dalekiej przyszłości – posądzam że około 2222 roku. Utwierdziło mnie ono co do prawdy moich uprzednich odkryć, że przyszłość jest już od dawna zaprogramowana i zdefiniowana, a stąd że podróżowanie w czasie może następować zarówno do przeszłości jak i do przyszłości. To z kolei pozwoliło mi z jeszcze większą precyzją rozpracowywać i wyjaśnić działanie „omniplanu” opisywanego w punkcie #C3 i #C4 strony o nazwie „immortality_pl.htm”.

25. Odkrycie i następne potwierdzenie materiałem dowodowym, że miasteczko Petone (w którym ja mieszkam) jest chronione przez Boga przed wszelkimi kataklizmami, ponieważ blisko przy nim mieszka wymaganych przez Boga tzw. „10 sprawiedliwych”. Materiał dowodowy który to potwierdza zestawiłem w punktach #I3, #I3.1 i #I5 strony o nazwie „petone_pl.htm”, oraz w punktach #I3 i #I5 strony o nazwie „day26_pl.htm”. Odkrycie owo jest ogromnie istotne w dzisiejszych czasach, kiedy to dla skorygowania niemoralności, ludzkość jest coraz częściej trapiona najróżniejszymi kataklizmami. Wskazuje ono bowiem aż kilka wysoce efektywnych metod, bazujących na moralności, z pomocą jakich praktycznie każda społeczność może się relatywnie łatwo obronić przed kataklizmami jakie jej zagrażają. Metody te zostały opisane na stronach „petone_pl.htm” i „quake_pl.htm”.

Wszystkie powyższe cuda, niezwykłości i manifestacje analizowałem potem naukowo aby wypracować dla nich wyjaśnienie jakie byłoby najbardziej zgodne z tymi ich atrybutami, które osobiście zaobserwowałem. Analizy te wykazały, że pochodzenie aż kilku z tych manifestacji (np. obserwacji księżyco-podobnego obiektu raportowanej w (1) powyżej) daje się wyjaśnić na cały szereg najróżniejszych sposobów – stąd pozostają one dla mnie ciągle niewyjaśnionymi niezwykłościami. Jednak wyniki moich analiz niektórych z powyższych niezwykłości, pozwalają aby wręcz zakwalifikować je do kategorii „cudów”. Te więc z powyższych niezwykłości jakie zaistniały w moim otoczeniu, a jakie w rezultacie moich badań dokumentują się iż z całą pewnością posiadały one atrybuty „cudów”, wyszczególniłem oddzielnie w punkcie #H2 totaliztycznej strony o nazwie „god_proof_pl.htm” – poświęconym cudom jakie ja osobiście doświadczyłem. Jak z tamtego wyszczególnienia wynika, tylko jedna osoba w przeciągu swego życia typowo doświadcza zadziwiająco wiele cudów – tyle, że brak u wielu ludzi zdolności do zmiany swoich poglądów powoduje, iż zwykle ludzie ci natychmiast potem ignorują te cuda i szybko o nich zapominają.

Zgodnie z moimi badaniami, doświadczanie podobnego rodzaju „niezwykłości” przez praktycznie każdą osobę, przez Boga jest używane m.in. jako rodzaj standardowej metody ukierunkowywania życia tej osoby. Wszakże to tego rodzaju zjawiska inicjują u ludzi ich prywatne poszukiwania prawdy oraz zainteresowania jakie czasami trwają u nich przez resztę zycia – np. patrz punkt #J1 na stronie o nazwie „malbork.htm”. Dlatego z punktu widzenia Boga jest ogromnie istotnym jak dana osoba reaguje na tego typu zjawiska i manifestacje. Najgorszą bowiem reakcją jaką ktoś może wykazywać, jest pozostawanie wobec tych zjawisk obojętnym, NIE raportowanie ich nikomu, oraz ich szybkie zapominanie.

Aby wyjaśnić też tutaj „dlaczego?” ignorowanie i zapominanie doświadczeń tego typu zjawisk jest najgorszą z możliwych reakcji na nie, rozważmy tu jako przykład jeden z powodów dla których Bóg konfrontuje ludzi z takimi niezwykłościami. Przykładem tym jest użycie przez Boga tego typu niezwykłości, jako testu czy egzaminu mającego ustalić, czy dana osoba jest już wystarczająco spostrzegawcza, mądra i dociekliwa, aby w przyszłości Bóg mógł jej powierzyć funkcję „żołnierza Boga” – opisaną w punkcie #B1.1 strony „antichrist_pl.htm”. Jak bowiem się okazuje, praktycznie niemal każda osoba, w tym i czytający te słowa, jest poddawana temu testowi w swoim zyciu i doświadcza podobną liczbę niezwykłości jak liczba ujawniona powyżej – tyle że wielu ludzi typowo je przeacza lub ignoruje i natychmiast o nich zapomina. Tymczasem od tego, jak ktoś zareagował i zareaguje podczas ich ujrzenia lub doświadczenia, może zależeć co z osobą tą się stanie w jej następnym życiu – tak jak wyjaśniam to w punkcie #J3 strony o nazwie „malbork.htm”. Wszakże osoby demonstrujące Bogu bezmyślność, brak spostrzegawczości, brak dociekliwości, głupotę, niemoralność, itp., NIE nadają się na „żołnierzy Boga”. Jakże bowiem byłby w stanie wypełniać efektywnie funkcje „żołnierza Boga” ktoś, kto doświadczając cały szereg niezwykłych zdarzeń podobnych do tych opisanych powyżej, nadal na ich podstawie NIE potrafił sobie wydedukować, że Bóg istnieje i że z żelazną ręką rządzi On wszystkim co ludzie widzą wokoło siebie. Przecież NIE będąc w stanie dojść do właściwych wniosków w tak oczywistej sprawie, taki ktoś byłby nawet jeszcze bardziej bezradny w uzyskaniu sukcesu w wymagającej dużej inteligencji, wiedzy i przezorności misji, jaką Bóg by mu powierzył w ramach funkcji „zołnierza Boga”. Nie będąc zaś wystarczająco rozgarniętym aby nadawać się do pełnienia funkcji „żołnierza Boga”, ten kto oblewa tego typu testy i egzaminy staje się więc także bezuzyteczny dla przyszłej realizacji celów Boga. Z kolei okazać się bezuzytecznym dla realizacji celów Boga jest wysoce niebezpieczną sytuacją – wszakże wówczas jest się pozbywalnym, tak jak opisuje to punkt #G1 na stronie „will_pl.htm”. Dlatego następnym razem, kiedy ponownie doświadczymy czegoś niezwykłego – co stara tzw. „ateistyczna nauka ortodoksyjna” nakazuje nam zignorować, albo kiedy Bóg (Biblia) nakazuje nam abyśmy zadziałali moralnie, wówczas naprawdę dla własnego dobra warto się zastanowić dlaczego poddani zostaliśmy owemu doświadczeniu, co ono faktycznie oznacza, oraz jak Bóg by sobie zyczył abyśmy wtedy postąpili (na wszystkie które to pytania poprawnej odpowiedzi udziela nam filozofia totalizmu). Od naszej bowiem postawy w tej sprawie mogą przecież zależeć nasze losy w przyszłym życiu.

* * *

Jako rodzaj ciekawostki chciałbym dodać w tym miejscu, że temat badawczy który zgłębiam przez najdłuższą część swego życia i z ustaleń którego przygotowałem niniejszy wpis, daje się zatytułować „badania Boga oraz identyfikowanie metod używanych przez Boga do oddziaływań na ludzi”. Ten temat badawczy podjąłem w 1985 roku, zaraz po tym jak moja teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, którą wtedy sformułowałem, upewniła mnie, że Bóg faktycznie istnieje oraz opisała najbardziej fundamentalne cechy Boga. Badania Boga zapewne będę kontynuował aż do końca swego życia. Nadal jestem też jedynym naukowcem na świecie, który obiektywnie bada ten temat, oraz który doszedł w nim do aż tak zaawansowanych osiągnięć, jak te prezentowane w niniejszym wpisie. Na przekór tego, zgodnie z „zasadą odwrotności” opisywaną na początku tego wpisu, w ogromnej większości opinii na mój temat jestem prezentowany jako „paranaukowiec” ze skłonnościami do „teorii spiskowych” i do „spekulacji o UFO” – i to na przekór że np. badania UFO zarzuciłem definitywnie w 2007 roku, kiedy odkryłem iż UFO i UFOnauci są „symulowani” przez Boga w ramach tylko jednej z licznych metod działania naszego stwórcy, oraz na przekór iż aż kilka odmiennych tematów badawczych kontynuuję już dłużej niż np. badania UFO (przykładowo rozważ ilość lat jakie poświęciłem kontynuowanemu nadal tematowi „rozwój filozofii totalizmu”, czy tematowi „badania mechanimu czasu oraz zasad działania wehikułów czasu”). Takie właśnie celowe dewaluowanie meritu moich badań ma ten nadrzędny cel, że tych ludzi, którzy uprzednio włożonym wysiłkiem i właściwym nastawieniem motywacyjnym NIE zasłużyli sobie jeszcze na awans do wyższego poziomu świadomości, zniechęca ono do poznawania prawd ustalonych w wyniku moich badań.

* * *

Powyzszy wpis stanowi adaptację punktu #F3 z totaliztycznej strony o nazwie „wszewilki.htm” (aktualizacja z 30 czerwca 2013 roku, lub pozniej). Stad czytanie powyzszych opisów byloby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „wszewilki.htm”, niz z niniejszego wpisu – wszakze na owej stronie dzialaja wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i ilustracje, zawartosc jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „wszewilki.htm” juz zostala zaladowana i udostepniona wszystkim chetnym m.in. pod nastepujacymi adresami (przegladajac te adresy warto zwrocic uwage jak rozlegle, silnie i zawziecie tzw. „przeklenstwo wynalazców” dziala wobec stron internetowych prezentujacych ustalenia nowej „totaliztycznej nauki” jaka ja wdrazam w swoich badaniach):
http://www.geocities.ws/immortality/wszewilki.htm
http://morals.mypressonline.com/wszewilki.htm
http://petone.loomhost.com/wszewilki.htm
http://artefact.uhostall.com/wszewilki.htm
http://bobola.net78.net/wszewilki.htm
http://cielcza.iwebs.ws/wszewilki.htm
http://rex.dasfree.com/wszewilki.htm
http://tornado.zxq.net/wszewilki.htm
http:// karma.khoai.vn/wszewilki.htm

http://totalizm.com.pl/wszewilki.htm
http://soul.frihost.org/wszewilki.htm
http://tornado.fav.cc/wszewilki.htm
http://proof.t15.org/wszewilki.htm

Kazdy adres z totaliztycznymi stronami – w tym równiez kazdy z powyzszych adresów, powinien zawierac wszystkie totaliztyczne strony, wlaczajac w to strony których nazwy sa wskazywane w niniejszym wpisie. Stad aby wywolac dowolna interesujaca nas totaliztyczna strone, trzeba np. w jednym z powyzszych adresów nazwe strony „wszewilki.htm” zastapic nazwa strony która chce sie wywolac. Przykladowo, aby wywolac sobie strone o nazwie „antichrist_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/wszewilki.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu wpisac w okienku adresowym wyszukiwarki tak zmodyfikowany adres http://energia.sl.pl/antichrist_pl.htm .

Zauwaz takze, ze pelny wykaz (oraz linki) do totaliztycznych tematów dyskutowanych na najrózniejszych forach internetowych, jest podany w punkcie #E2 strony o nazwie „faq_pl.htm” – równiez dostepnej pod kazdym z adresów wyszczególnionych powyzej.

Warto tez wiedziec, ze niemal kazdy nowy temat jaki juz przebadalem dla podejscia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i/lub przedyskutowalem na forach internetowych, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciagle istnieja (powyzsza tresc jest tam prezentowana we wpisie numer #234). Kiedys istnialo az 5 takich blogow. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciagle nie zostaly polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, mozna znalezc pod nastepujacymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

Jedna odpowiedź to “#234: Wymowa cudów i niezwykłych wydarzeń jakie ja osobiście doświadczyłem lub widziałem”

  1. qvgyq787 Says:

    W marcu tego roku ktoś wstawił na YouTube filmik z „pracującą” komorą oscylacyjną – tytuł filmiku: Oscillatory Chamber, adres: http://www.youtube.com/watch?v=xLU4XsUDfkg
    Nie ma żadnych informacji, jest tylko nakierowanie: Learn more about it here from Jan Pajak oraz podany adres internetowy Pana Profesora: http://energia.sl.pl/oscillatory_chamber_pl.htm
    Błyski tej kostki (bo taką ma formę) w ciemności bardzo przypominają błyski niektórych ufo, jakie widuje się na YouTube.
    Mógłby Pan Profesor wykorzystać tego bloga do wrzucenia jakiegoś krótkiego komentarza na dowolny temat – ot, na przykład tej komory o której piszę.
    Pozdrawiam
    MS

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: