#229: Model starozytnego „telefonu telepatycznego” z kosciola maryjnego w Gdansku, a faktyczne przeznaczenie koscielnych „konfesji”

Motto: „Istniejacy material dowodowy niepodwazalnie potwierdza, ze Bóg dopilnowal, aby w starozytnosci pojawilo sie na Ziemi kazde przelomowe urzadzenie techniczne jakie zadecyduje o losach ludzkosci, oraz aby wiedza o konstrukcji i dzialaniu tego urzadzenia nieustannie inspirowala ludzi az do czasów kiedy ludzkosc nauczy sie jak je budowac.”

#D1: W maryjnym kosciele katolickim z Gdanska (tj. w Bazylice konkatedralnej Wniebowziecia Najswietszej Maryi Panny w Gdansku, zwanej tez Bazylika Mariacka lub kosciolem maryjnym), po drugiej wojnie swiatowej zestawiona zostala tajemnicza konfiguracja artefaktów religijnych pokazana na zdjeciu „Fot. #D1” z totaliztycznej strony „artefact_pl.htm” o adresie podanym przy koncu tego wpisu. Konfiguracja ta jakoby „przypadkowo” zestawiona zostala ze sredniowiecznych artefaktów ocalalych od zniszczen wojennych, a wywodzacych sie z az dwóch odmiennych kosciolów, tj. zestawiona zostala z fragmentów oryginalnego baptysterium które znajdowalo sie juz w owej Bazylice z Gdanska od czasów zostania poswieconym w 1557 roku, oraz z chrzcielnicy z 1682 roku pochodzacej z innego gdanskiego kosciola sw. Jana. Nie powinno nas jednak zwiesc owo niby „przypadkowe” zestawienie konfiguracji tego urzadzenia. Wszakze, „w swiecie stworzonym i inteligentnie rzadzonym przez wszechmogacego Boga”, w którym to swiecie my zyjemy (co stara sie nam uswiadomic m.in. formalny dowód naukowy z punktów #B1 do #B3 na totaliztycznej stronie o nazwie „changelings_pl.htm”), NIE istnieje takie cos jak „przypadki”. Wszystko co w swiecie tym jakoby dzieje sie „przypadkowo”, faktycznie jest madrze planowane i przewidujaco realizowane przez wszechwiedzacego Boga który zna NIE tylko cala przeszlosc, ale takze i cala przyszlosc. Dlatego moje analizy jakich wyniki postaram sie zaprezentowac w niniejszym wpisie, sugeruja ze konfiguracja owego „skladankowego urzadzenia” z Gdanska zostala celowo tak zaprojektowana przez Boga (chociaz wykonana rekami ludzi natchnionych przez Boga), aby wypelniala ona obecnie ogromnie istotna funkcje inspirowania rozwoju techniki i nauki. Mianowicie, wedlug mojej opinii (jaka to opinie postaram sie uzasadnic w niniejszym wpisie), konfiguracja owego „skladankowego urzadzenia” z kosciola w Gdansku ma za zadanie zainspirowac ludzi, którzy niemal nic NIE wiedza o telepatii, do zbudowania prototypu dla nowego rodzaju „telefonu analogowego” w którym to telefonie funkcje fali nosnej dla glosowej konwersacji beda wypelnialy fale telepatyczne. Aby zas wypelniac taka inspiracyjna funkcje, a jednoczesnie aby NIE odbierac nikomu jego „wolnej woli” i pozwalac kazdemu na wlasna interpretacje owego niby „przypadkowego poskladania” tego urzadzenia, Bóg celowo nadal jego powstaniu cechy wyjasnione dokladniej w punkcie #C2 totaliztycznej strony o nazwie „tornado_pl.htm”. Mianowicie, Bóg tak zaprojektowal powstanie omawianej tu inspirujacej konfiguracji tego urzadzenia, aby (1) ateisci uwazali owa konfiguracje za wynik „slepego zadzialania przypadku”, czyli za wynik naturalnie przypadkowego dzialania ludzkiego autora tej konfiguracji, (2) historycy oraz osoby szukajace nadchnienia w technicznych osiagnieciach z zamierzchlej przeszlosci uwazali te konfiguracje za wynik odtworzenia (zreplikowania) przez jej ludzkiego autora jakiegos starozytnego urzadzenia o jakim autor ów wiedzial lub slyszal iz w zamierzchlej przeszlosci dzialalo ono jako „telepatyczny telefon” (NIE zdziwilo by mnie wcale, gdyby slady takiego juz istniejacego urzadzenia telepatycznego gdzies zostaly juz wkrótce odkryte), natomiast (3) ludzie wierzacy w Boga uwazali ta konfiguracje za to co wyjasniam w niniejszym wpisie – mianowice za model i inspiracje dla „telepatycznego telefonu” podsuniety ludzkosci (a scislej Polakom) przez Boga poprzez zainspirowanie mnie (tj. dra inz. Jana Pajak), abym najpierw od razu wyczul jego wyjatkowosc, sfotografowal i dokladnie sobie ogladnal to „skladankowe urzadzenie” podczas wizyty w Gdansku w 2004 roku, a nastepnie w 2013 roku juz bez powtórnego jego ogladania „wynalazl” od nowa dzialanie i konstrukcje „telefonu telepatycznego” – natchniony wygladem gdanskiego urzadzenia i uprzednio zgromadzona przez siebie wiedza o dzialaniu fal i urzadzen telepatycznych. W wyjasnieniach z tego wpisu postaram sie uzasadnic swoje wierzenie, iz opisywana tu „konfiguracja skladankowa” jest madrze „podarowana” nam przez Boga inspiracja i modelem „telepatycznego telefonu” – o którym zapewne kiedys sie tez okaze, ze jest ona takze replika starozytnego urzadzenia telepatycznego, które kiedys bylo juz budowane i istnialo, tyle ze jak wszystkie starozytne cuda techniki potem popadlo ono w zapomnienie.

Tak przy okazji niniejszego opisu powinienem tez ponownie tu zwrócic uwage czytelnika na to co wyjasniam szerzej m.in. w punkcie #G2 w/w strony o nazwie „artefact_pl.htm”, mianowicie jak duzym marnotrawstwem zdolnosci twórczych, „specjalnego pokierowania”, oraz wiedzy jakimi zostalem obdarzony, jest owo krzykliwe opluwanie, ponizanie, wyszydzanie, krytykowanie i lekcewazenie produktów moich twórczych poszukiwan prawdy przez znaczaca proporcje Polaków (i NIE tylko przez Polaków) – przy jednoczesnym milczacym poparciu tych zachowan przez niemal cala reszte rodaków. Wszakze to takie wlasnie nastawienia i postawy moich rodaków powoduja, iz na przekór wielu powtarzanych wysilków i apeli – w rodzaju tych opisanych na stronie „job_pl.htm”, czy w punkcie #G2 w/w strony o nazwie „artefact_pl.htm”, jak dotychczas Polska ani Polacy NIE otwarli dla mnie najmniejszej szansy abym zrealizowal w Polsce którykolwiek ze swoich licznych wynalazków i abym pozwolil temu wynalazkowi sluzyc dla dobra, autorytetu, pomyslnosci i dobrobytu wszystkich Polaków. Tymczasem kiedy ja juz odejde, inni Polacy NIE obdarzeni przez Boga podobnymi do moich zdolnosciami twórczymi, beda mieli sporo „twardych orzechów do zgryzienia” i mozolnego dociekania, jesli zachca wdrozyc którys z moich wynalazków bez mozliwosci skonsultowania tego co czynia ze zgromadzonym w moim umysle zasobem wiedzy ani z moim twórczym sposobem myslenia. W rezultacie zapewne ponownie dojdzie do tego, ze takze produkty moich zdolnosci twórczych beda w przyszlosci przekierowane dla chwaly, autorytetu i dobrobytu wszelkich innych narodów, oprócz Polaków – tak jak w dzisiejszych czasach ma to miejsce z tymi licznymi wytworami mysli i zdolnosci twórczych dawnych Polaków – które opisalem m.in. w punktach #I3 do #I6 swej strony o nazwie „mozajski.htm”.

#D2: Na podstawie tego co autor tego wpisu wie juz o zjawisku telepatii i o zasadzie dzialania telepatycznych urzadzen komunikacyjnych, jest on w stanie przewidziec (a scislej dokonac „wynalazku”), jak prototyp przyszlego analogowego „telefonu telepatycznego” bedzie dzialal. (Ten swój „wynalazek” autor nazywa prototypem, bowiem w pierwszym wykonaniu bedzie on zapewne wymiarowo bardzo „duzy”, tj. o wielkosci podobnie wielkiej jak wielkosc opisywanego tu urzadzenia z kosciola w Gdansku. Dopiero w dalszych wykonaniach jakie powstana po pelnym zrozumieniu jego zasady dzialania i zachodzacych w nim zjawisk, zostanie on zminiaturyzowany.) Zasade dzialania tego swojego „wynalazku” prototypu takiego „telepatycznego telefonu” autor wyjasni teraz w niniejszym wpisie. Zaleca on przy tym czytelnikowi, aby czytajac ten opis zwrócil on jednoczesnie uwage na zgodnosc tej zasady z „modelem” opisywanego tutaj „skladankowego urzadzenia” z kosciola w Gdansku. Oto wiec opis zasady dzialania analogowego „telefonu telepatycznego”:

Dwa (lub wiecej) identyczne takie „telefony telepatyczne” ustawione sa w znacznej (praktycznie dowolnej) odleglosci od siebie. Osoby konwersujace ze soba na odleglosc z pomoca tych telefonów, staja zwrócone do siebie plecami w precyzyjnie okreslonych punktach, lezacych na linii prostej laczacej oba te urzadzenia a jednoczesnie polozonych w pozycjach imitowanych przez tez lezace na tej linii figury „cnót” widoczne w konfiguracji modelu tego urzadzenia z kosciola w Gdansku. Glos wydobywajacy sie z ust kazdej z owych wzajemnie konwersujacych osób jest odbijany przez duze jakby „zwierciadlo glosowe”, czyli przez rodzaj kopuly albo czaszy która ogniskuje wibracje glosowe tej osoby na „mikrofonie/glosniku telepatycznym” zawieszonym w srodku osmiobocznego centralnego pojemnika którego boki zakrzywione sa na ksztalt anten satelitarnych wycelowanych dokladnie na inne podobne „telefony telepatyczne” z którymi uzytkownicy danego telefonu prowadza konwersacje glosowe. (Funkcje takiego „zwierciadla glosowego” moze wypelniac np. wlasciwie zakrzywiona i ustawiona kopula dachu kosciola, albo tez rodzaje wkleslych czasz podobnych do czasz ze zdjecia „Fot. #D2” na stronie „artefact_pl.htm” (o adresie podanym przy koncu tego wpisu), a poumieszczanych w scianach otaczajacych opisywany tu „telefon telepatyczny”.) Ów „mikrofon/glosnik telepatyczny” (którego funkcje moze z powodzeniem wypelniac np. duzy „krysztal kwarcowy” (Q) opisywany i ilustrowany m.in. na stronie „fe_cell_pl.htm”), w „nadajacym telefonie telepatycznym” zamienia wibracje mowy konwersujacych osób na wibracje telepatyczne, zas w „odbierajacym telefonie telepatycznym” dziala on odwrotnie, czyli zamienia on wibracje telepatyczne na dzwieki. Owe wibracje telepatyczne wytwarzane przez „mikrofon telepatyczny” odbijaja sie od uksztaltowanej jak antena satelitarna i odpowiednio wycelowane miedzianej blachy osmiobocznego centralnego pojemnika, w wyniku czego wysylane sa one po liniach prostych i przelatuja, m.in., do wnetrza drugiego (odbierajacego) takiego urzadzenia komunikacyjnego. Tam ponownie odbijaja sie one od boku centralnego pojemnika zakrzywionego jak antena satelitarna – którego krzywizna ogniskuje je na „glosniku telepatycznym” tego drugiego urzadzenia (czyli na innym równie duzym krysztale kwarcowym „Q” o harmonicznie-identycznej czestosci drgan telepatycznych jak drgania krysztalu (Q) z pierwszego urzadzenia nadajacego dana mowe). Ów drugi „mikrofon/glosnik telepatyczny” oznaczany tu „Q”, zamienia wibracje telepatyczne ponownie na glosowe wibracje powietrza – czyli na glos. Glos ten jednak jest zbyt slaby aby druga osoba go uslyszala – poniewaz rozbiega sie on od krysztalu kwarcowego „Q” we wszystkich mozliwych kierunkach. Na szczescie, to drugie urzadzenie takze ustawione jest w poblizu jeszcze jednego „zwierciadla glosowego” podobnego do zwierciadel pokazanych na zdjeciu z „Fot. #D2” ze strony „artefact_pl.htm” (adres tej strony jest podany przy koncu tego wpisu). Zwierciadlo owo wylapuje nikle wibracje glosowe rozchodzace sie od przynaleznego mu „mikrofonu/glosnika telepatycznego”, poczym ogniskuje te wibracje na uszach drugiego z uczestników konwersacji. Owo ich zogniskowanie wzmacnia sile ich glosu, powodujac ze staja sie one slyszalne dla drugiego uczestnika zdalnej rozmowy. W ten sposób, cokolwiek wypowie jedna z osób konwersujacych ze soba przy pomocy takiej pary „telefonów telepatycznych”, druga osoba natychmiast to slyszy – i wice wersa. Oczywiscie, wieksza liczba takich telefonów telepatycznych pozwala aby wiecej niz dwie osoby (tj. w wersjach pokazanych na zdjeciu z owego „Fot. #D1” – do 8 osób) równoczesnie odbywaly ze soba zbiorowe narady.

#D3: W zamierzchlych czasach ludzkosc dysponowala urzadzeniami technicznymi które do dzisiaj zadziwiaja swoim nieslychanym zaawansowaniem naukowym i technicznym. Przykladowo, opisywany na stronie „seismograph_pl.htm” telepatyczny tzw. „Sejsmograf Zhang Henga” ciagle przewyzsza dzisiejszy poziom wiedzy o co najmniej 100 lat. Inne równiez nieslychanie zaawansowane urzadzenia technicznie (np. tzw. „grzalke z Pakistanu” – która grzala wode NIE wymagajac ani NIE konsumujac przy tym zadnego paliwa ani zasilania w energie) opisalem np. w punkcie #E4.2 strony o nazwie „boiler_pl.htm”, a takze w punkcie #H3 strony internetowej o nazwie „newzealand_visit_pl.htm”.

Jesli przeanalizuje sie calosc informacji jaka jest juz dostepna na temat „skladankowego urzadzenia” z Gdanska, pokazanego na referowanej juz uprzednio fotografii z „Fot. #D1”, wówczas okazuje sie, ze urzadzenie to i jego losy wypelniaja rodzaj „standardowego scenariusza” znanego nam z historii innych „cudownych” urzadzen starozytnosci. Ten „scenariusz” zostal celowo tak zaprojektowany przez Boga, aby nawet juz po przyszlym zbudowaniu dzialajacego prototypu „telefonu telepatycznego”, ciagle owo urzadzenie z polskiego Gdanska NIE odbieralo nikomu jego „wolnej woli” ani NIE zmienialo jego wierzen i pogladów. Dlatego np. osoby (1) wierzace w „przypadkowe zbiegi okolicznosci”, nawet po zbudowaniu dzialajacego prototypu tego urzadzenia ciagle beda mogly wierzyc, ze jego konfiguracja z Gdanska jest tylko „dzielem przypadku”. Z kolei np. osoby (2) wierzace np. w starozytnych astronautów, czy w pradawne istnienie na Ziemi cywilizacji bardziej zaawansowanych niz nasza dzisiejsza cywilizacja, ciagle beda wówczas mogly uwazac, ze to urzadzenie z polskiego Gdanska zostalo np. „poskladane” przez swego projektanta w taki wlasnie sposób, poniewaz projektant ten wiedzial lub slyszal o jakims podobnym cudownym urzadzeniu jakie istnialo gdzies w starozytnosci. Ponadto np. osoby (3) wierzace w to co wyjasnilem w niniejszym wpisie, tez po zbudowaniu dzialajacego prototypu tego urzadzenia otrzymaja wówczas dodatkowe potwierdzenie dla swoich wierzen.

Efekt nieodbierania ludziom „wolnej woli” nawet juz po zbudowaniu dzialajacego prototypu omawianego tu „telepatycznego telefonu” uleglby tylko dodatkowemu wzmocnieniu, gdyby gdzies znalezione zostaly stare „artefakty” które potwierdzilyby, ze w starozytnosci takie telepatyczne telefony byly juz budowane i uzywane na Ziemi. Wszakze takie stare „artefakty” dalej wzmocnilyby wierzenia kazdej z powyzej wymienionych trzech kategorii osób. Dlatego mnie osobiscie wcale by tez NIE zdziwilo, gdyby resztki takiego starozytnego urzadzenia juz wkrótce zostaly gdzies odkryte. Empirycznie ujawnilyby one bowiem wieloznaczny fakt, ze owa konfiguracja z polskiego Gdanska w jakis sposób kopiuje albo replikuje juz kiedys zbudowany i istniejacy (tj. dzialajacy w starozytnosci) zestaw takich wlasnie urzadzen.

Szczerze mówiac, to ja nawet juz obecnie znam urzadzenie ciagle spotykane w starych kosciolach, które moze stanowic sredniowieczne kopie lub repliki z jakichs nawet starszych od nich, bo starozytnych „artefaktów”, które w starozytnych czasach byly uzywane wlasnie w funkcji takich „telepatycznych telefonów”. Owym juz znanym mi urzadzeniem jest tzw. „konfesja”. Przyklad jednej z takich „konfesji” pokazalem na fotografii z „Fot. #D3” opublikowanej na totaliztycznej stronie „artefact_pl.htm” (jej adres podany jest przy koncu tego wpisu). Oczywiscie, kazdy zainteresowany czytelnik moze sobie osobiscie poogladac owe „konfesje” w niektórych z istniejacych do dzisiaj starych kosciolów. Wszakze „konfesje” te do dzisiaj sa obecne np. w polskich katedrach z Gniezna i z Krakowa, a takze w Bazylice sw. Piotra w Rzymie. W 1995 roku ja sam taka „konfesje” ogladnalem sobie dokladnie w warszawskim kosciele NMP przy Palacu Prezydenta (który to kosciól na czas owej mojej wizyty najwyrazniej zostal wówczas skads cudownie przeniesiony do Warszawy) – co opisalem dokladniej w punkcie #D6.1 strony o nazwie „timevehicle_pl.htm” i w punktach #E3 do #E4 strony o nazwie „malbork.htm”. Istnieje az kilka powodów dla którego ja wierze, ze owe „konfesje” ze sredniowiecznych kosciolów faktycznie sa kopiami lub replikami jakichs jeszcze od nich starszych oryginalów „telepatycznych telefonów”. Wymienie wiec tu chociaz najwazniejsze z nich:

1. Podobienstwo owych „konfesji” do tzw. „komory oscylacyjnej” oraz „pednika glównego” ze statku kosmicznego jaki ja wynalazlem, a jaki nazywa sie „magnokraftem”. Z kolei ja wiem juz z cala pewnoscia o owym pedniku glównym z magnokraftu (a przeciez doskonale go znam, bo sam go wynalazlem), ze niezaleznie od jego funkcji napedowych, w przyszlosci bedzie on tez wypelnial najrózniejsze funkcie lacznosciowe bazujace wlasnie na falach telepatycznych – w tym funkcje „telepatycznego telefonu”. Od wielu tez juz lat wyjasniam owe funkcje lacznosciowe pednika glównego z mojego magnokraftu w swoich licznych monografiach – przykladowo patrz podrozdzialy G1.5 i G1.6 z tomu 3 mojej najnowszej monografii [1/5], lub podrozdzialy F1.5 i F1.6 z tomu 3 mojej nieco starszej monografii [1/4], lub podrozdzialy F1.5 i F1.6 z rozdzialu F nawet owej najstarszej z ciagle upowszechnianych w internecie moich monografii [1/3].

2. Zawieranie w sobie wszystkich kluczowych podzespolów „telepatycznego telefonu”. Na dodatek do powyzszej, czysto teoretycznej wiedzy o „konfesji”, w tamtym 1995 roku na wlasne oczy przekonalem sie tez empirycznie, ze typowa „konfesja” zawiera w sobie wszystkie opisane tu w punkcie #D2 istotne podzespoly „telepatycznego telefonu”, wlacznie z ogromnym kwarcowym krysztalem-rezonatorem ulokowanym w jej centrum (który to krysztal w „konfesji” stanowi „sarkofag” lub „marmurowa trumna”), a takze wlacznie z duzym „zwierciadlem glosowym” zawieszonym ponad tym „krysztalem” – które to „zwierciadlo” w typowych „konfesjach” ma forme rodzaju „baldachimu” podtrzymywanego przez cztery poskrecane kolumny. Szkoda wiec, ze ja sam nie dysponuje ani wymaganymi funduszami, ani tez oficjalnym statusem, aby dokladnie przebadac te „konfesje” i np. sprawdzic czy przypadkiem ich dzialanie jako „telepatyczne telefony” NIE przetrwalo ciagle az do dzisiaj w ich sredniowiecznych kopiach czy replikach, a takze aby wybadac gdzie znajdowaly sie oryginalne urzadzenia które te „konfesje” imituja (wszakze owe oryginalne urzadzenia bylyby „artefaktami” oryginalnych „telepatycznych telefonów” których resztki, zgodnie z pewnoscia jaka wynioslem ze swego snu, przetrwaly gdzies az do dzisiaj).

3. Wymowa niezgodnosci przeznaczenia „konfesji” ze znaczeniem jej nazwy. Slowo „konfesja” pochodzi od lacinskiego slowa „confesio”. Zgodnie z najrózniejszymi slownikami” znaczenie slowa „konfesja” typowo definiowane jest w nastepujacy sposób: „raportowanie odpowiedniemu auterytetowi o swoich poczynaniach”. Znaczenie to doskonale wiec odzwierciedla funkcjonowanie „konfesji” jako „telepatycznego telefonu”. Tymczasem nazewniczo slowo to przyporzadkowane jest grobowcom wierzacych. To przyporzadkowanie wyglada mi wiec na rodzaj celowego „zamaskowania” tego co „konfesje” faktycznie ukrywaja przed ludzmi, którzy moralnie NIE dorosli jeszcze do zaszczytu zbudowania i posiadania „telepatycznych telefonów”. (Odnotuj, ze podobne celowe „maskowanie” rzuca sie równiez w oczy np. w tresci calej Biblii.)

W podobny sposób jak znalezienie „artefaktu” omawianego tu urzadzenia NIE odbieraloby nikomu jego „wolnej woli” – nawet kiedy dzialajacy „telefon telepatyczny” zostanie juz zbudowany, równiez opisana tu historia mojego „wynalazku” tego urzadzenia NIE odbiera „wolnej woli” zadnej z istniejacych kategorii ludzi. Wszakze przykladowo, (1) ateisci i osoby które wierza w przypadki, nawet po zbudowaniu „telefonu telepatycznego” (moje „wynalezienie” którego tu opisuje) ciagle kontynuowaliby ich wierzenia, iz mój wynalazek i jego okolicznosci byly tylko wynikiem przypadkowego zbiegniecia sie razem obrazu gdanskiego urzadzenia (jaki to obraz rezydowal w mojej podswiadomosci), z moja doglebna wiedza o dzialaniu telepatii, oraz o dzialaniu (w funkcji nadajników telepatycznych) pedników glównych z wynalezionego przezemnie magnokraftu. Z kolei np. (2) osoby wierzace w starozytne cywilizacje nadal wierzylyby ze mój wynalazek byl zwyklym odtworzeniem, czy przypomnieniem sobie, dzialania urzadzenia które widzialem, a byc moze nawet budowalem czy uzywalem w jednej ze swych poprzednich inkarnacji. W koncu np. (3) osoby pewne istnienia Boga, lub silnie wierzace w Boga, ciagle wówczas wierzylyby w to co ja wierze, mianowicie ze Bóg „dal” mi ten „wynalazek” podczas snu w nocy z 9 na 10 stycznia 2013 roku. Powienienem tu tez dodac, ze moje badania metod dzialania Boga ujawniaja, ze jesli cos stwarza soba az tyle najrózniejszych wieloznacznosci i mozliwosci odmiennych interpretacji – jakie wszystkie dobrze sluza zachowywaniu przez ludzi ich „wolnej woli”, Bóg wybiera aby wlasnie to bylo potwierdzone w rzeczywistym zyciu. Tyle ze potwierdzenia tego Bóg dostarcza w wybranym przez Siebie, a NIE przez nas, czasie, oraz ze realizacje potwierdzenia Bóg zawsze steruje wzdluz „linii najwyzszego bledu” – która jednoczesnie jest „linia najwyzszego efektu nauczajacego”.

#D4: Mój „wynalazek” opisywanego tu „telefonu telepatycznego” faktycznie zostal mi „dany” w sposób rozwiewajacy wszelkie watpliwosci, bowiem w zupelnie przeczacych logice okolicznosciach. W dni poprzedzajace moje pójscie spac wieczorem dnia 9 stycznia 2013 roku, ani NIE myslalem o czymkolwiek zwiazanym z tym telefonem, ani nawet NIE wykonywalem zadnych badan czy przemyslen, które bylyby z telefonem tym zwiazane. Na przekór tego, kiedy przebudzilem sie ze snu na spory czas przed nadejsciem ranka dnia 10 stycznia 2013 roku, w umysle mialem bardzo silne uczucie, (a) ze wiem jak „telefon telepatyczny” bedzie dzialal, (b) ze owo tajemnicze urzadzenie które sfotografowalem caly szereg lat wczesniej w kosciele z polskiego Gdanska jest wlasnie „modelem” takiego „telefonu telepatycznego”, (c) ze w starozytnosci istnialy juz na Ziemi i byly uzywane takie wlasnie telepatyczne telefony – tyle ze wiedza i pamiec na ich temat z czasem zaginela, (d) ze pozostalosci (artefakty) owych starozytnych „telefonów telepatycznych” do dzisiaj znajduja sie na Ziemi, oraz (e) ze cala te wiedze jaka zostala mi „dana” owej nocy ja powinienem teraz dokladnie spisac na którejs ze swoich stron internetowych i w ten sposób udostepnic ja do wgladu wszystkich zainteresowanych ludzi – tak aby od teraz ludzie mogli podejmowac jej sprawdzanie i wdrazanie w zycie. Osobiscie wierze, ze owo silne uczucie „otrzymania” powyzszej wiedzy wlasnie zbudzilo mnie ze snu tamtej nocy. Po odczekaniu wiec az nadejdzie ranek, zabralem sie do szybkiego spisywania tej wiedzy aby niczego NIE zapomniec. Kiedy ja spisywalem, wcale tez NIE wiedzialem jeszcze o kilku istotnych szczególach, np. o fakcie ze „model” owego urzadzenia z kosciola w Gdansku jest „skladanka”, a NIE jednorodna caloscia, a stad ze ono samo w sobie NIE jest „artefaktem” jakiegos istniejacego w starozytnosci urzadzenia. (W polaczeniu wiec z pewnoscia jaka otrzymalem podczas swego snu, ze „artefakty” takich urzadzen ciagle istnieja na Ziemi do dzisiaj, powyzsze praktycznie oznacza, ze „artefakty” reprezentujace soba oryginalna, dzialajaca, starozytna konstrukcje takiego „telefonu telepatycznego”, ciagle musza dopiero byc pracowicie poszukiwane oraz dopiero zostac znalezione przez jakiegos oddanego tej sprawie badacza. Tyle, ze jak to juz wyjasnilem w punkcie #D3 powyzej, znamy juz punkt startowy tych poszukiwan. Wszakze ja osobiscie posadzam, ze „artefaktami” tymi sa tzw. „konfesje” które do dzisiaj istnieja w kilku prastarych polskich kosciolach.)

Kiedy pózniej zaczalem sie zastanawiac nad powodami takiego niekonwencjonalnego „dania” ludzkosci za moim posrednictwem „wynalazku” owego „telepatycznego telefonu”, bez trudu zrozumialem, ze powodów tych jest bardzo duzo. Spiszmy wiec tutaj chocby najwazniejsze z nich. Oto one:

(1) Zilustrowanie, ze Bóg scisle kontroluje i inspiruje wynalazki i odkrycia, a takze iz „wynalazki” i „odkrycia” sa faktycznie „dawane” starannie wybranym w tym celu osobom, a wiec wcale NIE moga one byc osiagniete tylko dlatego, ze ktos „chce zostac wynalazca”. (Chociaz aby „otrzymac” jakis wynalazek czy odkrycie trzeba najpierw udowodnic, ze na niego sie zasluguje, poprzez wlozenie w to okreslonego rodzaju pracy jaka z danym wynalazkiem czy odkryciem sie wiaze, a jaka na samym wynalazcy czy odkrywcy typowo sprawia wrazenie, iz to on sam go dokonal. Owo wrazenie jest az tak silne, ze az do 9/10 stycznia 2013 roku, kiedy to dokonalem „wynalazku” opisywanego tu „telefonu telepatycznego”, bylem swiecie przekonany, ze wszystkie moje wynalazki i odkrycia byly osiagane wylacznie w wyniku mojej wlasnej ciezkiej pracy, mojego twórczego sposobu myslenia, oraz ogromnego zasobu wszechstronnej wiedzy jaka zgromadzilem w swoim zyciu.) To faktyczne, chociaz skryte, „dawanie” wynalazków przez Boga i ich „otrzymywanie” tylko przez starannie wybrane osoby, wyjasnia wiele uprzednio nieuswiadamianych sobie przez ludzkosc, lub ignorowanych, faktów. Przykladowo, wyjasnia ono dlaczego wynalazki i odkrycia pojawiaja sie tylko w krajach i u narodów które wykazuja wymagany przez Boga poziom moralnosci. (A wiec wyjasnia tez dlaczego we wszystkich „wysoce niemoralnych” krajach i narodach panuje ciemnota, glupota i tzw. „wynalazcza impotencja” opisywana m.in. w (2) z punktu #H4 na stronie o nazwie „quake_pl.htm”.) Wyjasnia ono tez dlaczego kobiety rzadko staja sie wynalazczyniami lub odkrywczyniami – po prawdziwe zródla tej rzadkosci patrz punkt #B2 na stronie „antichrist_pl.htm”. Ponadto wyjasnia dlaczego wszyscy „wynalazcy” i „odkrywcy” czegos faktycznie nowego i wnoszacego postep ludzkosci, musza byc osobami wysoce „moralnymi”, oraz dlaczego ludzie „niemoralni” nigdy NIE sa w stanie twórczo wypracowac cokolwiek naprawde nowego, znaczy dlaczego „niemoralni ludzie” nigdy NIE staja sie faktycznymi „wynalazcami” ani „odkrywcami” – tak jak wyjasniam to w punkcie #H1 strony o nazwie „boiler_pl.htm”, czy w punkcie #D6 swojej autobiograficznej strony o nazwie „pajak_jan.htm”. (Aczkolwiek w przeszlosci zaistnialo wiele przypadków kiedy „niemoralni ludzie” ukradli wynalazki i odkrycia swoim moralnym kolegom którzy faktycznie ich dokonali. Niemniej, dzialaniem Boga, wszystkie takie przypadki historycznych oszustw i klamstw pomalu wychodza na wierzch i sa poznawane przez ludzkosc – niektóre z nich opisalem nawet w punktach #I1 do #I5 swej strony o nazwie „mozajski.htm”.)

(2) Ujawnienie potrzeby aktywnego szukania artefaktów starozytnych wersji „telefonu telepatycznego”. W czasie kiedy opisywany tu „wynalazek” byl mi dany, „dana” mi tez byla pewnosc, ze takie „telefony telepatyczne” istnialy juz w dawnych czasach i byly one uzywane na Ziemi. Tyle, ze z czasem popadly one w zapomnienie. Obecnie wiec jedynie trzeba poodnajdywac ich pozostalosci, które do dzisiaj istnieja gdzies na Ziemi. Jak to wyjasnilem juz poprzednio, poszukiwania te mozna zaczac od dokladnego przebadania tzw. „konfesji” ze starych kosciolów – o których moze sie nawet okazac, ze przy wlasciwym przeprowadzeniu na nich wymaganych eksperymentów, nawet i dzisiaj moga one ciagle dzialac jako takie „telepatyczne telefony”.

(3) Obeznanie ludzi z cechami, dzialaniem i metodami wykorzystania fal telepatycznych. To zas otwiera ludzkosci drzwi do calego oceanu przyszlych zastosowan technicznych telepatii – m.in. tych opisywanych na stronie o nazwie „telepathy_pl.htm”.

(4) Zapoznanie ludzi z najprostrza zasada dzialania i konstrukcja telepatycznego urzadzenia lacznosciowego – które to urzadzenie, po zminiaturyzowaniu, bedzie w stanie zastapic dzisiejsze „telefony komórkowe” oraz wyeliminowac ich wady i niszczycielskie dzialania. Przykladowo „telefony telepatyczne” beda eliminowaly takie wady, jak ograniczenia zasiegu, ekranowanie dostepu przez metale, oraz kilka jeszcze innych. Ponadto beda one w stanie wyeliminowac owo nadal zaprzeczane przez dobrze oplacanych „fachowców” niebezpieczenstwo indukowania raka u ludzi jacy zbyt czesto uzywaja dzisiejszych telefonów komórkowych, wyeliminowac uparcie przemilczane przez oficjalna nauke wyniszczanie pszczól powodowane telefonami komórkowymi (a opisywane np. w punkcie #C5.1 strony „newzealand_pl.htm”), itp.

(5) Dostarczenie nieznanych wczesniej przeslanek empirycznych dla przyszlego tworzenia calej gamy nowych technologii – przykladowo tzw. „urzadzen darmowej energii” bazujacych na stopniowo wykrywanych okolicznosciach i przypadkach, w których przestaje dzialac owa „przereklamowana” przez „ateistyczna nauke ortodoksyjna” tzw. „zasada zachowania energii”. (Przykladowo, autorowi tego wpisu juz obecnie jest wiadomym, ze „zasada zachowania energii” przestaje obowiazywac we wszystkich zjawiskach telekinetycznych, dla wibracji telepatycznych, oraz w przypadkach niektórych transformacji wibracji fizycznych – przykladowo podczas rozrzedzania i zageszczania wibracji glosowych, takich jak te opisane pod referowana wczesniej fotografia z „Fot. #D2”.)

#D5: Bazujac na gorzkich dla mnie doswiadczeniach z przeszlosci, ja doskonale zdaje sobie sprawe, ze mój „wynalazek” jaki tu opisuje, podobnie jak wszystko co ja dokonalem i napisalem w swoim pracowitym zyciu, tez bedzie przyjety z wielkim wykrzykiwaniem oraz spotka sie ze zlosliwosciami i drwinami jakimi typowo przyjmowany jest kazdy twórczy product moich badan i umyslu. Jak zwykle tez, moi rodacy beda zapewne przodowali w opluwaniu i wyklinaniu. Niemniej, tym nielicznym osobom, które ciagle zachowuja „otwarte glowy” i sa nadal zdolne do racjonalnego myslenia, proponuje spojrzec poza drwiny i krytyke typowych „przyziemniaków”, oraz zwrócic uwage raczej na to co dobrego, a NIE co zlego, z tego mojego „wynalazku” moze wyniknac.

Wszakze jesli pominie sie liczne kontrowersje wpisane np. w moje „wynalezienie”, zasade dzialania, wykorzystywane zjawiska, starozytne pochodzenie, zwiazki z religia, itp., opisywanych tu „artefaktów” i urzadzen, wówczas najwazniejsze w nich okazuje sie ich inspirujaca rola dla rozwoju przyszlej (mam nadzieje, ze polskiej) mysli technicznej i naukowej. Wszakze idea „telefonu telepatycznego” jaka urzadzenia te modeluja i inspiruja, wybiega daleko w przyszlosc i mina zapewne jeszcze dziesiatki lat zanim oficjalna nauka ziemska bedzie w stanie wlasciwie ja ogarnac. Juz obecne jego poznanie dostarcza wiec Polakom znacznego „wyprzedzenia czasowego” oraz „szansy” w stosunku do innych narodów, które to wyprzedzenie i szanse, jesli Polacy zachca, moga wykorzystac dla wybicia sie ponad przecietnosc i odwrócenia niekorzystnych fortun jakie dotychczas meczyly ich naród i kraj. Polacy i Polska maja przeciez owo stare urzadzenie z Gdanska, które jest wzorcem, modelem, a byc moze nawet kopia (replika) urzadzenia telekomunikacyjnego jakie wykorzystuje fale telepatyczne aby realizowac zdalna konwersacje glosowa. W konwersacji tej, dwa (lub wiecej) takie identyczne urzadzenia, umiejscowione w znacznych odleglosciach od siebie, zamieniaja ludzka mowe w modulowana fale telepatyczna, która to fala jest potem przesylana do drugiego podobnego urzadzenia, gdzie ponownie zamieniana jest ona na ludzka mowe. Dzialanie prototypu takiego urzadzenia bedzie wiec bardzo podobne do dzialania tzw. „piramidy telepatycznej” opisywanej szerzej w traktacie [7] i w traktacie [7/2], a takze w punktach #E1 do #E3.2 strony o nazwie „telepathy_pl.htm”. Tyle, ze tamta „piramida telepatyczna” sluzy bezposredniej i bezglosnej wymianie mysli, zas pokazane tu urzadzenie z Gdanska sluzy slownej konwersacji, w której fale telepatyczne sa nosnikami ludzkiej mowy. Stad owo urzadzenie z Gdanska jest modelem telepatycznego odpowiednika dla dzisiejszych „telefonów komórkowych”. Tyle ze od tych „komórek” jest ono znacznie bezpieczniejsze, zdrowsze, oraz doskonalsze. Podobnie tez jak dzisiejsze „telefony komórkowe”, po zbudowaniu jego pierwszych dzialajacych prototypów, takie „telefony telepatyczne” beda potem zminiaturyzowane, aby po jakims czasie byc nawet implantowane chirurgicznie w obreb ludzkiego ciala.

* * *

Powyzszy wpis stanowi adaptacje punktów #D1 do #D5 z totaliztycznej strony o nazwie „artefact_pl.pdf” (aktualizacja z 17 lutego 2013 roku, lub pozniej), poswieconej omówieniu budowy, dzialania, oraz historii niektórych moich wynalazków (m.in. „telefonu telepatycznego”) o których pózniej sie okazalo, ze w starozytnosci byly one juz zrealizowane na Ziemi. Stad czytanie powyzszych opisow byloby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „artefact_pl.htm”, niz z niniejszego wpisu – wszakze na owej stronie dzialaja wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i ilustracje, zawartosc jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „artefact_pl.htm” juz zostala zaladowana i udostepniona wszystkim chetnym m.in. pod nastepujacymi adresami (przegladajac te adresy warto zwrocic uwage jak rozlegle, silnie i zawziecie tzw. „przeklenstwo wynalazców” dziala wobec stron internetowych prezentujacych ustalenia nowej „totaliztycznej nauki” jaka ja wdrazam w swoich badaniach):

http://www.geocities.ws/immortality/artefact_pl.pdf
http://petone.xtreemhost.com/artefact_pl.pdf
http://cielcza.5GBFree.com/artefact_pl.pdf
http://petone.loomhost.com/artefact_pl.pdf
http://quake.hostami.me/artefact_pl.pdf
http://morals.cixx6.com/artefact_pl.pdf
http://bobola.net78.net/artefact_pl.pdf
http://cielcza.iwebs.ws/artefact_pl.pdf
http://rex.dasfree.com/artefact_pl.pdf
http://tornado.zxq.net/artefact_pl.pdf
http://soul.frihost.org/artefact_pl.pdf
http://tornado.fav.cc/artefact_pl.pdf
http://proof.t15.org/artefact_pl.pdf

Kazdy adres z totaliztycznymi stronami – w tym równiez kazdy z powyzszych adresów, powinien zawierac wszystkie totaliztyczne strony, wlaczajac w to strony których nazwy sa wskazywane w niniejszym wpisie. Stad aby wywolac dowolna interesujaca nas totaliztyczna strone, trzeba np. w jednym z powyzszych adresów nazwe strony „artefact_pl.pdf” zastapic nazwa strony która chce sie wywolac. Przykladowo, aby wywolac sobie strone o nazwie „telepathy_pl.htm” np. z witryny o adresie http://energia.sl.pl/artefact_pl.htm , wystarczy aby zamiast owego adresu wpisac w okienku adresowym wyszukiwarki tak zmodyfikowany adres http://energia.sl.pl/telepathy_pl.htm .

Zauwaz takze, ze pelny wykaz (oraz linki) do totaliztycznych tematów dyskutowanych na najrózniejszych forach internetowych, jest podany w punkcie #E2 strony o nazwie „faq_pl.htm” – równiez dostepnej pod kazdym z adresów wyszczególnionych powyzej.

Warto tez wiedziec, ze niemal kazdy nowy temat jaki juz przebadalem dla podejscia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i/lub przedyskutowalem na forach internetowych, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu które ciagle istnieja (powyzsza tresc jest tam prezentowana we wpisie numer #229). Kiedys istnialo az 5 takich blogow. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciagle nie zostaly polikwidowane przez przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, mozna znalezc pod nastepujacymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

Odpowiedzi: 2 to “#229: Model starozytnego „telefonu telepatycznego” z kosciola maryjnego w Gdansku, a faktyczne przeznaczenie koscielnych „konfesji””

  1. Dorota Says:

    Interesujące. Ja tam współczuję tym wszystkim ignorantom. Gratuluję artykułu w Enigmie!

  2. Bartłomiej Kotlewski Says:

    WITAM, Z RACJI NA PONAD MIESIĄCZYNY BRAK ODPOWIEDZI NA MOJĄ KORESPONDENCJĘ E-MAILOWĄ, DOTYCZĄCĄ ZAPROSZENIA DO POLSKI, SKIEROWANĄ POD WSZYSTKIE UDOSTEPNIONE PRZEZ PANA ADRESY, A TAKŻE PAŃSKĄ NIEUCHWYTNOŚĆ NA SKYPE ORAZ NIEAKTUALNOŚĆ PAŃSKIEGO TELEFONU STACJONARNEGO, PROSZĘ O PILNY KONTAKT W SPRAWIE ZAPROSZENIA DO POLSKI. TEL. +48501648429, E-MAIL: B.KOTLEWSKI@GMAIL.COM, SKYPE: B.KOTLEWSKI
    Z POWAŻANIEM,
    BARTŁOMIEJ KOTLEWSKI

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d bloggers like this: