#186: „Koncept Dipolarmej Grawitacji” oraz „totalizm” ujawniaja prawa jakie rzadza naszym pozornie chaotycznym zyciem

Motto: „Poznaj cele i metody Boga, a zrozumiesz swiat jaki Cie otacza.”

Intrygujacym aspektem dotychczasowej oficjalnej nauki ludzkiej jest, ze wypracowala ona dziesiatki teorii jakie wyjasniaja wszystko co ogromnie odlegle od ludzi w czasie lub przestrzeni, np. wyjasniaja jak powstaja odlegle gwiazdy i galaktyki, jak powstal wszechswiat w wyniku „Wielkiego Bangu”, czy jak wygladala ewolucja czlowieka miliony lat temu. Jednak az do czasu opracowania mojej teorii wszystkiego zwanej „Konceptem Dipolarnej Grawitacji”, nie mielismy ani jednej nawet najmizerniejszej teorii naukowej ktora by nam wyjasniala jak mamy zyc „tutaj” oraz „teraz”. Tymczasem w punkcie #J5 mojej odrebnej strony o nazwie „wszewilki_jutra.htm”, a takze w punkcie #C6 innej strony „prawda.htm” i w punkcie #B2 strony „malbork.htm”, wyjasnilem ilustracyjnie i podparlem przykladami, ze nasze wysilki poznawania i prowadzenia zycia bez uprzedniego posiadania teorii naukowej jaka by nam wyjasniala jak naprawde nalezy zyc „tutaj” oraz „teraz”, daje sie porownac do prob wspinania sie na wysoka i gladka sciane (lub mur) bez uzycia jakiejkolwiek drabiny lub rusztowania. Wszakze wielu ludzi ktorzy rzucaja sie na zycie glowa do przodu, albo rozbijaja sobie o nie glowe, albo tez wybijaja swa glowa duza dziure w owym zyciu – ktorej to dziury potem nie daje sie zalatac przez cale wieki. Tymczasem jesli zycie potraktuje sie podobnie jak wysoki i gladki mur (czy sciane) na ktory musimy jakos sie wspiac, wowczas teoria naukowa jaka wyjasnia nam zasady owego zycia, jest dla nas jak rodzaj drabiny lub rusztowania przystawionych do owego muru. Znaczy, wowczas nasze wspinanie sie jest latwiejsze, bowiem mozemy juz opierac sie NIE tylko na samym murze, ale takze na pomocy owej drabiny.

W 1985 roku dostapilem zaszczytu rozpracowania teorii naukowej ktora potem nazwalem „Konceptem Dipolarnej Grawitacji”. Teoria ta wyjasnia praktycznie wszystko, wlaczajac w to zasady, prawa, wielkosci, moce, itp., ktore rzadza codziennym zyciem ludzi. To wlasnie z powodu odnoszenia sie tej teorii do praktycznie wszystkiego, oraz jej wyjasniania soba wszystkiego, teoria ta nazywana jest rowniez „teoria wszystkiego”. Na dodatek, poniewaz owa teoria naukowa dawala nam jasne i jednoznacznie wytyczne jak powinnismy zyc, na jej podstawie opracowana zostala nowa filozofia codziennego zycia ktora potem nazwalem „filozofia totalizmu” (pisana przez litere „z” – aby odrozniac ja od wersji „totalitarianismu” tez skrotowo czasami nazywanego „totalism” – ale pisany przez „s”). Owa „filozofia totalizmu” jest wiec jakby ekstraktem ze znacznie obszerniejszego „Konceptu Dipolarnej Grawitacji”, jaki to ekstrakt koncentruje sie wylacznie na wyjasnianiu zasad wedlug ktorych nalezy zyc i jakie powinno sie (oraz warto) stosowac w swoim codziennym zyciu. Poniewaz zarowno ow „Koncept Dipolarnej Grawitacji” jak i „filozofia totalizmu” opisane sa dokladnie w calym szeregu stron internetowych i monografii, NIE bede ich tutaj juz ponownie omawial. Jednak dla naukowej scislosci powtorze tutaj kilka najbardziej wartych poznania zasad, poraw i regularnosci, jakie one ujawniaja ze te rzadza naszym codziennym zyciem. Oto owe regularnosci:

1. Wplyw tzw. „pola moralnego” na przebieg zycia ludzi. Ci z czytelnikow ktorzy maja zmysl obserwacyjny, odnotowali juz zapewne, ze kazde z naszych dzialan pozafizycznych ma te same cechy jak nasze dzialania fizyczne. Przykladowo, aby fizycznie wspiac sie pod gore, musimy wlozyc w owo wspinanie okreslony wysilek i cierpnienie. Za to staczanie sie w dol typowo przychodzi nam latwo i przyjemnie. Podobnie, aby pozafizycznie dokonac czegos dobrego i trawalego (np. dopomoc komus, podjac dlugoterminowo poprawna albo sprawiedliwa decyzje, czy wypowiedziec prawde) tez trzeba wlozyc w to sporo wysilku i wkladu cierpienia. Natomiast czynienie wszystkiego co z czasem okaze sie zlem, czy zwykle lenistwo i nieczynienie niczego, zawsze jest latwe i przyjemne. Powodem takiego stanu rzeczy jest istnienie szczegolnego „pola moralnego” ktore dziala tak samo, jak dobrze nam juz znane „pole grawitacyjne”. Tyle tylko ze „pole moralne” wymusza konsumpcje (przeplyw) naszej energii przy kazdym dzialaniu, a nie jedynie przy fizycznym wchodzeniu na gory czy na schody. Owo „pole moralne” zostalo bowiem uformowane we wszechswiecie specjalnie po to aby czynienie tego co moralne i co dobre dla ludzi zawsze wymagalo wkladania w to wysilku i pracy, a takze aby wszystko co czynione jest bez wysilku i bez wkladu pracy z czasem okazywalo sie niemoralne i niedobre dla ludzi. Dzieki wiec istnieniu tego pola, to co moralne NIE moze byc przypadkowo zrealizowane przez czyjes nieczynienie niczego, ani nie moze byc latwo osiagane przez leniwcow czy egoistow. Aby bowiem postepowac w swym zyciu moralnie, zawsze konieczne jest wkladanie w swe moralne dzialania okreslonego wysilku i energii.

Istnienie i zelazne dzialanie owego „pola moralnego” ma interesujaca konsekwencje dla naszego zycia codziennego. Chodzi bowiem o to, ze w zyciu NIE zawsze od razu jest nam wiadomym jakie dzialanie w danej sytuacji jest najbardziej moralne i poprawne zas po zrealizowanie NIE okaze sie potem byc bledem za jaki przyjdzie nam kiedys zaplacic. Otoz z powodu istnienia pola moralnego, w dzialaniu jest zawsze zasada, ze „moralnie najpoprawniejsze jest zawsze dzialanie ktore w danej sytuacji idzie wzdluz tzw. ‚linii najwiekszego oporu intelektualnego’, zas niemoralne i najgorsze zawsze jest postepowanie ktore w danej sytuacji idzie wzdluz tzw. ‚linii najmniejszego oporu intelektualnego’ „. Jesli wiec w jakiejs sytuacji zyciowej NIE wiemy jak mamy postapic, wowczas zawsze powinnismy wybrac postepowanie jakie wymaga naszego najwiekszego wkladu intelektualnego (zwroc uwage na intelektualnosc tego wkladu, bowiem oprocz wkladow intelektualnych istnieja rowniez wklady fizyczne oraz wklady emocjonalne). Nigdy bowiem takie postepowanie NIE okaze sie potem niewlasciwym. Z kolei wybranie dzialania ktore idzie wzdluz owej ‚linii owego najwiekszego oporu intelektualnego’ jest juz proste. Wystarczy bowiem aby w danej sytuacji sprawdzic co byloby dla naszego umyslu najlatwiejszym z niej wysciem, potem zas wystarczy zrealizowac dokladna tego odwrotnosc.

2. Jak faktycznie dziala prawo moralne wyrazone znanym przyslowiem „mile zlego poczatki, a koniec zalosny”. Jak to wyjasnilem w poprzednim punkcie, zasadnicza funkcja „pola moralnego” polega na powodowaniu ze w swiecie fizycznym czynienie czegokolwiek co moralne i co dobre dla ludzi, zawsze musi wymagac wkladania w do znaczacego wysilku i cierpienia. Dlatego to samo „pole moralne” zawsze ulatwia i uprzyjemnia wszystko co niemoralne i co szkodliwe dla ludzi. To owo wiec pole moralne powoduje, ze dokonywanie wszystkiego co niemoralne i co w dlugoterminowym dzialaniu okaze sie szkodliwe dla ludzi, zawsze musi byc przyjemne i latwe. Stad poczatek przyslowia z tytulu „mile zlego poczatki” bierze sie wlasnie ze sposobu na jaki dziala „pole moralne”.

Poznanie faktu ze „pole moralne” ulatwia i uprzyjemnia dokonywanie wszystkiego co potem okaze sie niemoralne i szkodliwe dla ludzi, ma duze znaczenie dla naszego zycia. Wszakze uswiadamia ono ze wszelki latwy, szybki i przyjemny sukces w czymkolwiek jest tez dla nas faktycznie rodzajem „dzwonka alarmowego” iz „nie tedy droga”. Jesli wiec np. jakis polityk ma powszechnie lubiany usmiech i mile zachowanie jednak unika wszystkiego co niepopularne, trzeba sie go strzec bo potem wyniszczy on gospodarke oraz zapozyczy i zaprzeda swoj kraj. Jesli wszystko sie zmawia aby jakas partia polityczna latwo wygrala wybory, trzeba sie miec na bacznosci – bowiem doprowadzi ona kraj do ruiny. Jesli budowa jakiejs fabryki czy kopalni idzie „jak po masle” – trzeba sie miec na bacznosci bo potem zniszczy ona srodowisko, podminuje okoliczne domy, oraz zrujnuje gospodarke tego regionu. Jesli jakas teoria naukowa lub odkrycie od razu uzyskuja swiatowy rozglos i liczne nagrody, trzeba wziasc ja pod lupe bowiem w przyszlosci beda one zwodzily ludzkosc i blokowaly postep przez cale stulecia. Jesli ktos sam nas znajdzie i zaoferuje swoje uslugi – powinnismy sie miec na bacznosci bo drogo potem bedzie nas kosztowal. Jesli jakis golfer, sportowiec, czy piosenkarz nagle i bez wysilku osiagnal szczyty, jest wiecej niz pewnym ze kiedys okaze sie on wzorcem niemoralnego postepowania i najgorszym przykladem dla innych. Itd., itp.

3. Dlaczego katastrofy unicestwiaja wylacznie praktykujacych filozofie pasozytnictwa. Niemal kazdy dziennik telewizyjny i kazda gazeta przynosza coraz wiecej zlych nowin. Powodzie w Polsce, wulkany w Islandii, pozary w Rosji i Kanadzie, Tornada w USA, huragan w Nowym Orleanie, terrorysci w WTC, tajfuny na Pacyfiku, trzesienia ziemi na Haiti, w Pakistanie i w Nowej Zelandii, tsunami w Indonezji, itp. itd. Ludzie nerwowo spekuluja jakie moga byc tego przyczyny. Jedni panikuja, ze jest to nastepstwo szerzacej sie bezboznosci i ateizmu, jakie sprowadzaja na ludzkosc gniew Boga i „koniec swiata” (po wiecej informacji na temat „konca swiata” – patrz punkt #B8 strony o nazwie „seismograph_pl.htm”). Inni pocieszaja ateistow i politykow, ze jest to tylko wynik rozwoju przemyslu i ocieplania sie klimatu – bowiem wyniszcza on pozornie bezwybiorczo nawet wysoce religijne kraje i osoby. Niestety, w swoich probach znalezienia regul w tych pozornie chaotycznych katastrofach, ludzie narazie przymierzaja do ich ofiar niemal kazde kryterium – oprocz tego co najwazniejsze, czyli „moralnosci”. Jest to jednak zrozumiale. Wszakze przed opracowaniem Konceptu Dipolarnej Grawitacji swiat ani dokladnie NIE wiedzial czym dokladnie jest „moralnosc”, ani tez nie potrafil poklasyfikowac ludzi wedlug wyznawanej przez nich moralnosci. Swiat NIE wiedzial bowiem, ze pod wzgledem wyznawanej moralnosci, wszyscy ludzie dziela sie jedynie na dwie zasadnicze grupy, tj. na (1) „totaliztow” i (2) na „pasozytow”. Totalizci (1) to ludzie ktorzy czasami nawet nie slyszeli jeszcze o „filozofii totalizmu” ani o zidentyfikowanych i opisanych przez nia wielkosciach moralnych, takich jak „prawa moralne”, „pole moralne” i „energia moralna”. Jednak ciagle staraja sie oni intuitywnie wypelniac „prawa moralne” (wsluchujac sie w tym celu w „glos swego sumienia” ktory prawa te im podpowiada), ciagle mozolnie wspinaja sie pod gore „pola moralnego” poprzez nieprzerwane czynienie dobra, oraz ciagle pracowicie gromadza „energie moralna”. Poniewaz zas „glos sumienia” przemawia do kazdej osoby, do owej kategorii „totaliztow” czesto naleza tez ludzie popularnie nazwywani „ateistami”. Z kolei pasozyci (2) to ludzie ktorzy wcale nie chca nawet wiedziec o „prawach moralnych”, „polu moralnym”, czy „energii moralnej”, ani ktorzy nigdy nie sluchaja swego „glosu sumienia”. W swoim zyciu zawsze tez unikaja oni wypelniania jakichkolwiek praw, wlaczajac w to „prawa moralne”, wybieraja leniwe i przyjemne zeslizgiwanie sie w dol „pola moralnego”, oraz sa zbyt leniwi aby pracowicie zarabiac dla siebie „energie moralna”. Co nawet bardziej dziwne, do kategorii „pasozytow” czesto naleza rowniez ludzie gleboko religijni – NIE bez powodu wiec Bog Ojciec tak pokierowal losami Jezusa, ze na smierc Jezus byl wydany wlasnie przez najwyzszych kaplanow praktykujacych owa niemoralna filozofie pasozytnictwa.

Jesli ktos dowie sie o owym moralnym podziale wszystkich ludzi na „totaliztow” i na „pasozytow”, pozna cechy charakterystyczne osob przynaleznych do obu tych kategorii, oraz odkryje ze „pasozytami” czesto sa rowniez ludzie wysoce religijni, zas „intuitywnymi totaliztami” czesto bywaja nawet ateisci, wowczas nagle przezyje szok. Ze szokiem odkryje bowiem wowczas, ze dzialanie moralnosci jest tak zaprogramowane iz katastrofy unicestwiaja wylacznie osoby i spolecznosci ktore w swoim codziennym zyciu praktykuja niemoralna filozofie pasozytnictwa (tj. filozofie nieustannego wybierania w zyciu tylko tego co latwe, przyjemne i bezwysilkowe, a stad co niemoralne i co stacza dana osobe lub spolecznosc w dol „pola moralnego”), oraz ktore w swoim praktykowaniu pasozytnictwa osiagnely juz poziom tzw. „intelektu agonalnego”. Jednoczesnie, osoby ktore w swym zyciu praktykuja wysoce moralna filozofie totalizmu sa zdecydowanie chronione przed zostaniem poszkodowanymi katastrofami.

Nastepstwem wiec naszego poznania atrybutow totaliztow i pasozytow jest m.in. ze zaczynamy wyraznie dostrzegac „kto” i „dlaczego” zostaje dotkniety katastrofami. Poznanie to ujawnia nam rowniez, ze powodem owych coraz liczniejszych katastrof jakie ostatnio nekaja ludzkosc, jest iz coraz wiecej ludzi, politykow i spolecznosci wybiera wlasnie owo latwe, przyjemne i bezwysilkowe staczanie swego zycia i kraju w dol pola moralnego. Coraz wiec wiecej krajow i spolecznosci osiaga ow stan „intelektu agonalnego” i jest „anihilowane” przez prawa moralne. Zgodnie wiec z opisywanym wczesniej przyslowiem ze „mile zlego poczatki, a koniec zalosny”, zalosny koniec ich drogi w niemoralnosc ulega dopelnieniu. Jesli wiec ktos przeanalizuje stan moralny spolecznosci i krajow ktore dotykane sa obecnie owymi kataklizmami, wowczas zawsze sie okazuje, ze wszystkie one osiagnely juz poziom „intelektow agonalnych” – po owe analizy patrz strony internetowe o nazwach „day26_pl.htm” i „seismograph_pl.htm”.

Dzisiejsza sytuacja na swiecie nam podpowiada, ze naprawde warto jest nauczyc sie odrozniania totaliztow od pasozytow. Umiejetnosc ta otwiera dla nas bowiem liczne mozliwosci, wlaczajac w to oddanie nam do reki kilku prostych metod obrony przed katastrofami. Metody te opisane sa m.in. w punktach #G2, #G3, #I3 i #I5 strony „day26_pl.htm”.

4. „Pole moralne” jest jak szybki i wysoce aktywny prad rzeki – to dlatego pasywnosc i NIE czynienie niczego szybko spycha nas w dol tego pola, a
stad moralnie szybko cofa nas do tylu. Wszystkie wielkosci jakimi operuje „pole moralne”, sa tak zaprogramowane aby „pasywnosc” oraz „nie czynienie niczego” powodowaly ich degeneracje. To dlatego nawet zloto z uplywem czasu sie starzeje i zanika, to dlatego nienaprawiane domy i sprzet po jakims czasie sie zawalaja, to dlatego owoce i zywnosc z czasem sie psuja, to dlatego nawet najbogatsze przedsiebiorstwa i mocarstwa z czasem biednieja i upadaja, to dlatego ludzie z uplywem czasu traca miesnie i pamiec oraz zapominaja to czego sie nauczyli, zas nawet najlepsi eksperci ktorzy zaczna byc zasiedziali na swoim stanowisku i obowiazkach szybko staja sie niekompetentni i szkodza zamiast pomagac, itp., itd. W sumie wiec, jesli ktos w swoim zyciu wybiera wygodne „nie czynienie niczego”, wowczas dzieki szybkosci i aktywnosci pradu z jakim plynie „pole moralne”, jego pasywnosc jest rownoznaczna z zeslizgiwaniem sie w dol owego pola. Innymi slowy, z powodu szybkiego pradu i wysokiej aktywnosci „pola moralnego”, „pasywnosc” i „nie czynienie niczego” sa tak samo „niemoralne” jak celowe wyrzadzanie niektorych rodzajow zla.

Z jakichs powodow wiekszosc ludzi wierzy, ze zycie jest jak nieruchomy krajobraz. Jesli wiec NIE czynia niczego, wowczas po prostu zachowaja swoja pozycje na zawsze i bez konca beda stali nieruchomo w tym samym miejscu. Tymczasem ow dynamiczny i szybki prad pola moralnego upodabnia zycie do wioslowania pod gore szybkiej rzeki – jesli ktos przestanie pracowac, wowczas zamiast stanac w miejscu jest natychmiast zmiatany do tylu. Na przekor wiec ze wszyscy blednie uwazamy iz „nie czynienie niczego” powoduje nasze stanie w tym samym miejscu, faktycznie wysoka aktywnosc i szybki prad pola moralnego powoduja, ze „nie czynienie niczego” natychmiast cofa nas do tylu. Dlatego jesli ktos chce chocby utrzymywac sie na tym samym poziomie moralnym, ciagle musi w to wkladac nieustanny wysilek i aktywnosc. Tzw. „spoczywanie na laurach” i „nie czynienie niczego” sa rownoznaczne z szybkim staczaniem sie w dol pola moralnego, cofaniem do tylu i z degeneracja na kazdym mozliwym polu.

5. Dlaczego „pole moralne” musi ustawiac niezliczone przeszkody na drodze tych co dokonuja cos wysoce moralnego i dobrego dla ludzi. „Pole moralne” zostalo tak zaprogramowane, ze osiagniecie wszystkiego co moralne musi wymagac wkladania w to pracy i wysilku. Nic wiec co moralne i co dobre dla ludzi, NIE moze zostac osiagniete przypadkiem i bez wysilku. Niemoralne zas musi byc wszystko, co NIE wymaga wkladania w to pracy i wysilku (a wiec nawet „NIE czynienie niczego”). Powyzsze zasady dzialania „pola moralnego” powoduja, ze jesli ktokolwiek na ziemi podejmuje dzialanie jakie w koncowym wyniku ma okazac sie wysoce moralne i dobre dla ludzi, wowczas owo „pole moralne” musi pietrzyc niezliczone przeszkody na drodze takiego kogos. Poniewaz niniejsza zasade „przeszkadzania” przez „pole moralne” kazdemu kto postepuje moralnie, ja najpierw poznalem na przykladzie losow wynalazcow i odkrywcow, zasade ta nazwalem „przeklenstwem wynalazcow”. Przeklenstwo to opisalem potem na licznych swoich stronach internetowych, np. patrz punkt #F1 na stronie o nazwie „morals_pl.htm”, punkt #H1.6 ze strony „newzealand_visit_pl.htm”, czy punkt #G1 ze strony „eco_cars_pl.htm”.

Poznanie moralnej zasady, ze na drodze ludzi dokonujacych czegos wysoce moralnego i dobrego dla ludzkosci zawsze pietrzone musza byc niezliczone przeszkody, okazuje sie wysoce uzytecznym w praktyce. Przykladowo, jesli ktos chce zbudowac nowy wynalazek, taki jakim kiedys byl np. samolot opisywany na stronie „mozajski.htm”, zas dzisiaj jest magnokraft, wehikul czasu, czy ogniwo telekinetyczne, zas wszyscy tzw. „eksperci” na niego pluja, twierdza iz NIE bedzie on dzialal, oraz zniechecaja innych do pomocy w jego budowie, wowczas kiedys sie okaze iz ow wynalazek faktycznie podniosl ludzkosc do wyzszego poziomu cywilizacyjnego. Jesli natomiast naukowcy i „eksperci” halasliwie i szeroko propaguja jakas teorie, z cala pewnoscia NIE jest ona moralna i dobra dla ludzi, zas jej upowszechnienie stanowi jedynie hamulec dla postepu ludzkosci. Dobre i moralne sa bowiem tylko te nowe teorie i ustalenia, na ktore wiekszosc naukowcow pluje w czasach ich powstawania, zas naukowe czasopisma odmawiaja ich publikowania (tj. takie jak np. Koncept Dipolarnej Grawitacji czy filozofia totalizmu). To zas co szeroko i halasliwie jest reklamowane i co sila wdziera sie do naszego zycia, z cala pewnoscia jest niemoralne (stad tez bedzie opluwane, tyle ze w znacznie pozniejszych czasach – kiedy zlo jakie ono zasiewa wyjdzie juz na wierzch). Moralnego bowiem nikt NIE bedzie chcial reklamowac, zas dowiemy sie o tym tylko przypadkowo i na zasadzie plotki. Itd., itp.

Wiedza o koniecznosci utrudniania tego co moralne i dobre dla ludzi, jest tez wysoce uzyteczna jesli samemu jest sie wynalazca, tworca, lub osoba czyniaca dobro. Wszakze wowczas zaczynamy bardziej „filozoficznie” przyjmowac przeciwnosci serwowane nam przez zycie. Wszakze wiemy, ze gdyby „pole moralne” dzialalo inaczej, wowczas „nie czynienie niczego” przestaloby byc niemoralne, zas ludzie ktorzy postepuja niemoralnie nie doswiadczyliby sprawiedliwosci.

6. Nasz „swiat fizyczny” jest celowo zbudowany jak „najdoskonalsza maszyna do powiekszania wiedzy”. Z wielu roznych powodow ludzie uwazaja siebie za pepek wszechswiata. Tymczasem jesli uwaznie przeanalizowac material dowodowy, wowczas sie okazuje, ze ludzie sa jedynie jednym z „eksperymentalnych pomocy”, ktore inteligentnemu wszechswiatowi pozwalaja na szybsze i na bardziej efektywne gromadzenie poprawnej wiedzy. Istnieje caly szereg faktow, jakie potwierdzaja taka wlasnie role ludzi (tj. ich role jako „pomocy” w gromadzeniu wiedzy). Opiszmy teraz niektore z owych faktow.

– Niedokonalosc ludzi. Jedynym wyjasnieniem jakie uzasadnia dlaczego mogac stworzyc ludzi jako bardziej doskonalych, Bog stworzyl ich jednak az tak niedoskonalymi, jest ze potrzebowal On niedoskonalosci ludzkiej dla szybszego i efektywniejszego powiekszania swej wiedzy. Doskonali ludzie NIE popelnialiby bowiem az tylu bledow, trudno byloby sie wiec czegos na nich nauczyc.

– Pojawianie sie „materialu dowodowego” na wszystko w co tylko ktos zaczyna gleboko wierzyc. W dzialaniu jest zasada, ze „w cokolwiek tylko by ktos nie wierzyl tak gleboko, ze az podejmuje dzialania bazuj筩e na tym swoim wierzeniu, zawsze dostarczone mu beda dowody, ze to w co wierzy jest prawda”. To dlatego ludzie gleboko wierzacy w demony widuja demony, wierzacy w UFO widuja UFO, wierzacy w Yeti spotykaja Yeti, itd., itp. Tyle tylko, ze owe „dowody” zawsze tak jakos zmyslnie sa dostarczane, aby poza danym wierzacym nikt inny NIE mogl z nich skorzystac. Doskonaly przyklad jak owe „dowody” sa serwowane wylacznie do indywidualnego uzytku wierzacego, dal mi znajomy ktory wierzy w demony. W 2008 roku wybral sie razem z rodzicami na Alaske i odwiedzil jakis park narodowy kolo Anchorage. Tam zobaczyl niezwykle poskrecane i rozrosle drzewo. Wykonal wiec jego fotografie. Kiedy jednak ogladal owa fotografie na ekranie swojego aparatu cyfrowego, wowczas dostrzegl ze drzewo to jest otoczone licznymi ludzkimi postaciami ktore pozostawaly niewidzialne dla golych oczu. Jego wystraszona matka widzac na zdjeciu tlum istot jakich nie byla w stanie ujrzec golym okiem, impulsywnie wyrwala mu aparat z reki i wydeletowala to zdjecie. Natychmiast tez cala rodzina wsiadla do samochodu i uciekla z tego miejsca. W ten sposob impulsywnosc matki uniemozliwila mu pozniejsze pokazanie tego zdjecia innym ludziom. Jednak dla owej osoby i dla jego rodzicow, nawet bedac wydeletowanym, zdjecie to ciagle jest niezaprzeczalnym dowodem, ze demony faktycznie istnieja. W podobny sposob ja sam tez bylem kiedys potraktowany cala seria identycznie fabrykowanych „dowodow”, tyle ze na istnienie UFO, a nie demonow. Wiele z nich opisuje w tomie 17 swojej monografii [1/4] (upowszechnianej w internecie za darmo). Takie pobudzanie ludzi do poszukiwan tworczych i do scierania opinii, poprzez pokazywanie im „dowodow” ktore potwierdzaja nawet te ich wierzenia ktore nie maja trwalych reprezentacji w swiecie fizycznym, wiedzie wszystkich do szybszego powiekszania wiedzy.

W omawianej powyzej zasadzie warto zwrocic uwage na bezczasowosc umiejscowienia czyjegos wierzenia. Chodzi bowiem o to, ze dla Boga nie istnieje takie cos jak „czas, „uplyw czasu”, czy „przedtem” albo „potem”. Bog panuje bowiem nad cala tzw. „przestrzenia czasowa” tj. zarowno nad uplywem czasu jak i nad przeszloscia, terazniejszoscia i przyszloscia. Przykladowo, Bog juz obecnie wie w co my (lub w co ktokolwiek inny) bedzie silnie wierzyl np. za 10 lat lub za 66 lat. Dlatego dla Boga istotne jest tylko ze „dany ktos na jakims tam etapie swego zycia bedzie w cos silnie wierzyl i bedzie dzialal na bazie tego wierzenia”. Czy zas owo wierzenie pojawi sie „przed” czy tez „po” ujrzeniu danych dowodow, dla Boga NIE ma juz znaczenia. Wszakze w obu tych przypadkach ciagle bedzie sluzylo to powiekszaniu wiedzy zarowno Boga jak i ludzi. Podobnie jest z innymi dzialaniami Boga. Przykladowo, czasami Bog zaserwuje komus kare jeszcze „przed” momentem czasowym kiedy ow ktos popelni cos czym na kare ta sobie zasluzy, albo tez Bog zaserwuje komus „zwrot” z tzw. „Prawa Bumerangu” zanim ten ktos popelni cos co przyniesie mu ow zwrot. Innymi slowy, jesli ktos na jakims tam etapie swego zycia bedzie „silnie wierzyl” w dane zjawisko czy dane istoty i potwierdzi czynem to swoje silne wierzenie poprzez zadzialanie na jego podstawie (np. poprzez obwieszczenie swoich przygod reszcie swiata), wowczas stanie sie to wystarczajacym powodem dla ktorego Bog „zasymuluje” mu to zjawisko czy istoty. Kiedy wiec analizujemy przypadki „zasymulowania” czegos ludziom dla poparcia ich silnych wierzen, musimy pamietac ze dla Boga NIE istnieje „czas” ani „ograniczenia czasowe” w rodzaju czasowego uszeregowania „przedtem” i „potem”.

– Tymczasowe „symulacje” nawet nieprawdpodobnego, np. „UFO”, „Yeti”, „Jessie”, „kosci dinozaurow”, itp. Jesli jakas osoba, grupa ludzi, lub instytucja (np. cala ziemska nauka) silnie wierzy w cos co trwale wcale NIE istnieje w naszym swiecie fizycznym, oraz dziala na bazie tego swego wierzenia, wowczas wierzenia te sa celowo podtrzymywane poprzez zmyslne „fabrykowanie” odpowiednich „dowodow”. W ten sposob tymczasowo fabrykowane sa cale wehikuly UFO wraz z zalogami, rozliczne wersje Yeti, kosci dinozaurow ktore mialy jakoby zyc na Ziemi miliony lat temu (podczas gdy tak naprawde to Ziemia stworzona zostala jedynie troche ponad 6000 lat temu), itd., itp. Faktycznosc owych tymczasowych „symulacji” oraz wywodow logicznych ktore potwierdzaja ich istnienie, wykazalem na calym szeregu stron internetowych. Jako ich przyklad patrz strona „evolution_pl.htm” oraz podrozdzial JA1.3 z tomu 6 monografii [8/2] – jakie wykazuja ze Ziemia stworzona zostala jedynie troche ponad 6000 lat temu, jednak juz na etapie jej tworzenia wprowadzone w nia zostaly „kosci dinozaurow” jakoby zyjacych miliony lat temu. Inne podobne przyklady pokazuja m.in. punkty #C1 i #C3 strony „prawda.htm”, albo punkty #K1 i #K2 do #N2 strony „day26_pl.htm”.

Z naszego punktu widzenia dobrze jest wiedziec, ze absolutnie wszystko co istnieje w swiecie fizycznym, zostalo stworzone (i jest nastawione) glownie dla powiekszania wiedzy Boga – co dokladniej wyjasniono m.in. punktach #B2 do #B4 strony „will_pl.htm”. Pozwala to bowiem nam zrozumiec dlaczego wokolo nas widac az tak wiele dziwnych faktow, ktorych jedynym wyjasnieniem jest wlasnie potrzeba powiekszania wiedzy. Ponadto ujawnia to nam fakt, ze lepiej samemu i na ochotnika znalezc dla siebie cos co bedzie powiekszalo owa wiedze, zamiast czekac az to Bog znajdzie dla nas sposob na jaki mozemy stac sie przydatni dla takiego powiekszania wiedzy. Wszakze moze wowczas sie okazac, ze jedyne do czego sie nadajemy, to rola „krolika doswiadczalnego” lub „zywej ilustracji” – jakie to role czesto zapewne odnotowujemy w przedziwnych losach innych ludzi.

7. Cdn. … Rozwijanie dyskutowanego w tym wpisie punktu #F1 ze strony „rok.htm” bedzie kontynuowane w nastepnych aktualizacjach tamtej strony. Wyjasnione skrotowo w nich wiec zostana dla codziennego uzytku dalsze zasady, prawa, wielkosci, moce, itp., zidentyfikowane i opisane przez Koncept Dipolarnej Grawitacji i przez filozofie totalizmu. Stad proponuje w przyszlosci zagladnac tu ponownie.

Jesli w swoim widzeniu swiata ktos opiera sie wylacznie na dzisiejszej, wysoce niedoskonalej nauce ktora tez praktykuje „pasozytnictwo”, wowczas wszystko wyglada w nim jak chaos. Wszakze, zgodnie z typowymi zachowaniami pasozytnictwa, obecna oficjalna nauka ludzka boi sie narazac swoja reputacje poprzez wypowiadanie sie o sprawach jakich poprawnosc kazdy moze sobie sprawdzic. Jesli jednak w swoim widzeniu swiata poznamy i zrozumiemy chocby owe najwazniejsze ustalenia filozofii totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji, jakie skrotowo opisalem powyzej i jakie kazdy moze sobie latwo sprawdzic na przykladach z prawdziwego zycia, wowczas nagle ow chaotyczny swiat zaczyna dzialac wedlug zrozumialych dla kazdego regul i zasad. Chocby wiec tylko z tego powodu naprawde warto wlozyc swoj trud w poznanie prawd ktore totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji staraja sie nam ujawnic. Poznawanie prawdy jest bowiem szczytem moralnego postepowania, zas NIE daje sie postepowac moralnie bez wlozenia w to swojej pracy i wysilku.

* * *

Niniejszy wpis jest adaptacja punktu #F1 z totaliztycznej strony o nazwie „rok.htm” (aktualizacja z 21 sierpnia 2010 roku, lub pozniej). Stad czytanie powyzszych opisow byloby nawet bardziej efektywne z tamtej strony internetowej „rok.htm” niz z niniejszego wpisu – wszakze na owej stronie dzialaja wszystkie (zielone) linki do pokrewnych stron z dodatkowymi informacjami, tekst zawiera polskie literki, uzyte sa kolory i ilustracje, zawartosc jest powtarzalnie aktualizowana, itp. Najnowsza aktualizacja strony „rok.htm” juz zostala udostepniona m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/1970/rok.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/1970/rok.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/1970/rok.htm
http://propulsion.250free.com/1970/rok.htm (ten ostatni adres ma bardzo maly tzw. „monthly bandwidth” – a stad dziala on tylko na poczatkach miesiecy az do dnia kiedy owo „monthly bandwidth” mu sie wyczerpie).

Warto tez wiedziec, ze niemal kazdy temat z tego bloga, w tym i temat praw jakie rzadza zyciem ludzi, jest powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu jakie ciagle istnieja (powyzsza tresc jest tam omawiana we wpisie numer #186). Dwa ostatnie takie blogi totalizmu, jakie ciagle nie zostaly polikwidowane przez przeciwnikow totalizmu, mozna znalezc pod nastepujacymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html
Niemal wszystkie wpisy do blogow totalizmu sa tez dyskutowane na googlowskich forach publicznych. Czytelnicy moga zagladnac do tamtych dyskusji, lub nawet wziasc w nich udzial, pod adresami wyszczegolnionymi oraz linkowanymi w punkcie #E2 totaliztycznej strony o nazwie „faq_pl.htm”.

Niech totalizm zapanuje,
Jan Pajak

Advertisements

%d bloggers like this: