#168: Prosty eksperyment na nadprzyrodzone zwiekszanie wagi ciala dowodzi istnienia niesmiertelnej duszy

Motto: „Zobaczyc to uwierzyc.”

Niepozorny artykul w nowozelandzkiej gazecie opisuje bardzo prosty eksperyment z nadprzyrodzonym zwiekszeniem wagi ciala. Poniewaz owo zwiekszenie wagi ciala wymaga uprzedniego wyperswadowania duszy co dokladnie dusza ta ma uczynic, ow eksperyment faktycznie udowadnia istnienie duszy. Oryginalnie eksperyment ten wywodzi sie z Japonii, gdzie wypracowany on zostal przez ktoras z tamtejszych szkol „sztuki wojennej” (samurajow?) jako jedno z ich cwiczen w nadawaniu ich cialom nadprzyrodzonych cech. Jest on na tyle prosty, ze (jak ow artykul informuje) w Nowej Zelandii dla rozrywki i dla zabawy realizowany byl on w barach – i to nawet kiedy jego uczestnicy byli juz po jednym czy po kilku kuflach piwa. Bez wiekszego trudu powinien wiec byc mozliwym do zrealizowania przez niemal kazdego czytelnika tego wpisu (lub totaliztycznej strony „soul_proof_pl.htm” z której wpis ten sie wywodzi). Eksperyment ten opisany jest w artykule [1#E7.1] o tytule „A brush with a higher power” (tj. „Otarcie sie o wyzsza moc”) ze strony B4 nowozelandzkiej gazety „The Dominion Post”, wydanie ze srody (Wednesday), April 15, 2009. Zasada dzialania tego eksperymentu sprowadza sie do przekonania duszy jakiejs osoby, aby dusza ta zwiekszyla wage tej osoby do nadprzyrodzonej wielkosci. Natomiast postronni widzowie sa zapraszani aby podniesc owa osobe dwa razy – raz przed tym zanim dusza tej osoby zwiekszyla jej wage do nadprzyrodzonej wartosci, oraz drugi raz juz po tym jak waga owej osoby ulegla zwiekszeniu przez jej dusze. Jak tez sie okazuje, przed zwiekszeniem wagi postronni widzowie sa w stanie podniesc dana osobe bez wiekszej trudnosci. Jednak po nadprzyrodzonym zwiekszeniu jej wagi, sila tych samych postronnych osob juz NIE wystarcza aby podniesc owa osobe o zwiekszonej wadze. Ta wiec niemoznosc drugiego podniesienia owej osoby juz po tym jak jej dusza zwiekszyla jej wage do nadprzyrodzonej wartosci, jest ilustracyjnym dowodem ze dusza faktycznie istnieje. Jesli czytajacy te slowa przeprowadzi ow eksperyment, wowczas powinien on stanowic jego osobisty dowod na istnienie duszy – jesli oczywiscie jego swiatopoglad pozwala mu zaakceptowac jakikolwiek dowod (tak jak to wyjasnia punkt #B1 strony „soul_proof_pl.htm”).

Aby zrealizowac ten eksperyment potrzebnych jest co najmniej trzech uczestnikow. Moze jednak byc ich znacznie wiecej. Jedna z owych osob, nazwijmy ja „podnoszonym”, bedzie ta ktora wyperswaduje swojej duszy aby zwiekszyla jej wage. Pozostali uczestnicy, ktorych moze byc dwoje lub wiecej – nazwijmy ich „podnoszacymi”, beda tymi ktorzy dwa razy sprobuja podnosic „podnoszonego”. Eksperyment wymaga aby „podnoszony” stal pionowo na ziemi, z wyprostowanym cialem, zas obie jego stopy (moga byc w butach) ulozone byly plasko na ziemi. Dlatego wszyscy „podnoszacy” musza delikatnie podnosic „podnoszonego” bez zmiany tej jego pozy. Najlepsza technika podnoszenia w tej pozie, jest jesli „podnoszony” wyprosuje i naprezy obie swoje rece w dol po bokach ciala, zas oboje „podnoszacy” zlapia go za te rece (kazdy „podnoszacy” zlapie za jedna reke) przy przegubie i na przedramieniu, poczym ostroznie i delikatnie uniosa go w gore bez zmieniania jego pozy. Jesli „podnoszacy” sa w miare silni, zas „podnoszony” niezbyt ciezki, przy normalnej wadze ciala takie delikatne podniesienie nie powinno sprawic wiekszej trudnosci.

Sam eksperyment sklada sie z czterech faz. W pierwszej fazie „podnoszony” jest dzwigniety w gore kiedy nadal ma normalna wage. „Podnoszacy” nie powinni wiec miec wowczas zadnych trudnosci z jego podniesieniem. Owo pierwsze dzwigniecie pozwala wszystkim „podnoszacym” zapamietac ile dany „podnoszony” naprawde wazy i jak latwo im przychodzi jego normalne podniesienie. Z kolei owa pamiec pozwoli im pozniej zrozumiec, ze waga „podnoszonego” faktycznie wzrosla w miedzyczasie w nadprzyrodzony sposob. Druga faza to przerwa w podnoszeniu pozwalajaca „podnoszonemu” aby „wyperswadowal” swojej duszy ze ma ona zwiekszyc jego wage. Jak dokonac tego „perswadowania”, opisze to w nastepnym paragrafie. Po tym jak dusza „podnoszonego” zostaje przekonana aby nadprzyrodzenie zwiekszyc jego wage, nastepuje trzecia (decydujaca) faza eksperymentu. Jest nia drugie podniesienie. Ci sami „podnoszacy” probuja teraz ponownie podniesc delikatnie w gore „podnoszonego”. Jednak odkryja, ze obecnie jest to niemozliwe. Bez wzgledu tez na to ile wysilku i mocy wloza w swoje podnoszenie, „podnoszony” bedzie stal na ziemi nieporuszony. Jego (albo „jej” – jesli „podnoszona” osoba jest kobieta) waga staje sie bowiem nadprzyrodzenie ogromna. Owa niemoznosc ponownego podniesienia w gore osoby ktora tylko chwile wczesniej byla juz podnoszona bez zadnego trudu, jest wlasnie owym eksperymentalnym dowodem na istnienie duszy. Po tym jak wszyscy „podnoszacy” przekonaja sie ze „podnoszonego” NIE daje sie udzwignac do gory (wszakze w poblizu moze byc wiecej niz dwoch chetnych do sprawdzenia wynikow tego eksperymentu), nastepuje ostatnia (czwarta) faza. W tej ostaniej fazie „podnoszony” perswaduje swej duszy, aby przywrocila noralna wage jego ciala (lub „jej” ciala – jesli „podnoszona” byla kobieta).

Wyperswadowanie inteligentnej duszy aby nadprzyrodzenie zwiekszyla wage ciala „podnoszonego”, jest najbardziej krytycznym elementem tego eksperymentu. Wszakze inteligentna dusza ma „wlasna opinie” i typowo nie slucha naszych perswazji. Dlatego aby mimo wszystko jej to wyperswadowac, nalezy uzyc tej samej techniki jaka uzywa sie do tzw. „medytacji”. Z tego powodu najlepszym kandydatem na „podnoszonego” jest ktos kto ma juz jakies doswiadczenie w „medytowaniu”. Jesli brak jest w poblizu takiego kogos, role „podnoszonego” spelnic tez moze kazda inna osoba ktora NIE posiada tzw. „przekornego charakteru”, tj. ktora ochotniczo i bez zastrzezen wykona to co jej sie zaleci. Jesli „podnoszony” ma doswiadczenie w tzw. „medytacji”, wowczas perswadowania duszy jest w stanie dokonac samemu, po prostu realizujac w swoich myslach owe fazy jakie opisze ponizej. Jesli zas „podnoszonym” jest ktos bez doswiadczenia, wowczas potrzebuje on „nauczyciela” albo „przewodnika” ktory mu bedzie podpowiadal co ma czynic. (Tj. ktory swoimi slowami mu powtorzy zalecenia z poszczegolnych faz opisanych ponizej.) Najlepszym zas takim „nauczycielem” czy „przewodnikiem” jest ktos kto cieszy sie autorytetem i powazaniem ze strony „podnoszonego” (np. u dziewczyn jest ich „chlopak”). Oczywiscie moze nim tez byc jeden z „podnoszacych”. Fazy „perswadowania” duszy sa jak nastepuje. Pierwsza jest „odprezenie i koncentracja”. W fazie tej „nauczyciel” poleca „podnoszonemu” (albo „podnoszony” sam poleca w myslach swojej duszy) aby dusza ta sie odprezyla i skoncentrowala na tym co jej polecane. Polecenie to wydane powinno byc lagodnym i przyjaznym glosem dowolnymi slowami, przykladowo slowami w rodzaju: „zamknij teraz oczy oraz nakaz myslom aby przestaly zwracac uwage na cokolwiek innego poza tym co bede teraz ci polecal”. Druga faza jest „zestalenie i zlanie ciala ze skala pod ziemia”. W fazie tej wydane jest nastepujace polecenie wypowiedziane przyjaznym glosem dowolnymi slowami: „Teraz przypomnij sobie ze pod twoimi stopami znajduje sie skala skorupy naszej matki ziemi. Nakaz swemu cialu aby zroslo sie z owa skala pod twoimi stopami. Nakaz mu aby stalo sie przedluzeniem owej skaly oraz jedna z nia czescia. Nakaz mu aby jego waga zlaczyla sie z waga owej skaly rodzimej pod twoimi stopami. Nakaz cialu aby stalo sie tak ciezkie jak owa skala, tak ze nikt z ludzi nie bedzie teraz w stanie go podniesc do gory.” Trzecia faza jest przygotowanie ciala do prob podnoszenia. Mozna tego dokonac nastepujacymi slowami: „Teraz inni ludzie beda delikatnie probowali cie podniesc w gore. Naprez swe rece i przygotuj je do tego podnoszenia. W czasie jego trwania nakazuj tez cialu aby utrzymywalo swoje zespolenie ze skala pod twoimi stopami, oraz aby utrzymywalo swoj ogromny ciezar jaki nie pozwoli aby inni ludzie mogli podniesc je do gory.” Po wypowiedzeniu tego polecenia, „przewodnik” daje znak ze „podnoszacy” moga przystapic do prob podnoszenia „podnoszonego”. Jesli podnoszony skoncentrowal sie do wymaganego stopnia oraz wlozyl w wykonanie polecen wymagana wole i przekonanie, jego podniesienie w gore okaze sie niemozliwe. Trzeba tez pamietac, ze owe proby podnoszenia powinny byc lagodne (tj. bez szarpania i bez sprawiania bolu „podnoszonemu”). Powinny tez byc realizowane sprawnie i relatywnie szybko – bowiem koncentracja „podnoszonego” nie moze trwac wiecznie. Wszakze w eksperymencie tym chodzi tylko o empiryczne przekonanie siebie samego, ze dusza „podnoszonego” faktycznie zwiekszyla jego wage w nadprzyrodzony sposob. Owego zas przekonania sie mozna dokonac szybko, sprawnie, oraz bez nieprzyjemnego szarpania „podnoszonym” jakie zniszczyloby jego koncentracje.

Po tym jak wszyscy „podnoszacy” sprawnie, szybko, oraz delikatnie sprobuja swoich bezkutecznych prob udzwigniecia „podnoszonego”, albo ktorys z nich, albo tez „nauczyciel”, powinien dac slowny znak ze eksperyment sie skonczyl. Po owym znaku dusza „podnoszonego” zrealizuje przywrocenie normalnej wagi. W tym celu „podnoszony” powinien pomyslec, albo tez uslyszec od swego „nauczyciela”, nastepujace polecenia: „Podnoszenie sie zakonczylo. Teraz zaniechaj polaczenia swego ciala ze skalami pod swoimi stopami, oraz powroc do normalnej wagi. Zaprzestaj swojej koncentracji, otworz swoje oczy, oraz wlacz sie do naszej grupy abysmy mogli dokonac dyskusji tego eksperymentu.”

Powyzszy eksperyment jest subiektywny. Wszakze wszystkie jego fazy realizowane sa przez ludzi ktorzy maja ludzkie slabostki i niedoskonalosci. Istnieja wiec dziesiatki powodow dla ktorych moze on sie NIE udac. Przykladowo, wystarczy ze „podnoszony” wlasnie ma „zly dzien”, albo ze jego dusza jest przekorna. „Nauczyciel” moze wydawac polecenia zbyt glosnym czy zbyt irytujacym glosem. Ktorys z „podnoszacych” moze zlapac „podnoszonego” zbyt bolesnie, albo zaszarpac nim zbyt raptownie, przerywajac jego koncentracje. Ktos w poblizu moze kichnac albo zaczac glosno komentowac. Itd., itp. Niemniej eksperyment ten byl testowany i w sprzyjajacych warunkach z cala pewnoscia sie udaje. Nie jest mi wiadomo ile razy byl on zrealizowany przez swoich japonskich tworcow, jednak tylko artykul [1#E7.1] opisuje dwie jego realizacje w Nowej Zelandii. Obie z sukcesem – i to na przekor ze za kazdym razem uzyty zostal inny „podnoszony” (najpierw mezczyzna, potem kobieta). Dlatego jesli dla czytelnika tej strony za pierwszym razem eksperyment ten przypadkiem nie wyjdzie, wowczas wcale nie nalezy sie zniechecac, a powtorzyc go ponownie z inna para „podnoszonego” i „nauczyciela” – ktorzy beda kooperowali ze soba znacznie lepiej. Kiedy zas w koncu raz on sie uda z ktoras z takich par, wowczas mozna go powtarzac z ta para wiele razy dla przekonania coraz to innych „podnoszacych”. Jednoczesnie warto pamietac, ze jesli ma sie aprobujacy swiatopoglad, wowczas wystarczy doswiadczyc sukces tego eksperymentu tylko jeden raz, aby na cale zycie empirycznie i dotykalnie sie przekonac, ze dusza ludzka z cala pewnoscia istnieje.

Na zakonczenie powinienem dodac, ze kiedys slyszalem o zupelnie odwrotnym do powyzszego, choc rownie prostym eksperymencie. Polegal on na az takim zmniejszeniu wagi ciala osoby siedzacej na krzesle, ze osobe ta, wraz z krzeslem na jakim ona siedzi, dwie lub cztery inne osoby moga podniesc w gore dotykiem swojego wyprostowanego palca. Niestety, nie jest mi znana metoda zmniejszenia wagi ciala, ktora nalezy wyperswadowac duszy tej osoby. Dlatego jesli ktorys z czytelnikow zna ow eksperyment, oraz wie dokladnie jak wysperswadowac duszy tej osoby aby zmiejszyla wage jej podnoszonego ciala, bardzo prosilbym aby mi to opisal.

***

W powyzszym wpisie staram sie wskazac relatywnie prosty eksperyment ktory powinien jednoznacznie udokumentowac ze kazdy z nas rzeczywiscie posiada i nosi w sobie niesmiertelna dusze. W dzisiejszych zas czasach depresji ekonomicznej i upowszechniajacej sie pendemii „swinskiej grypy” potwierdzenie ze jednak posiadmy dusze jest wysoce optymistycznym zdarzeniem. Eksperyment ten opisany zostal w punkcie #E7.1 na totaliztycznej stronie internetowej o nazwie „soul_proof_pl.htm”, aktualizacja datowana 21 kwietnia 2009 roku, lub pozniej. Powyzszy wpis adoptowany zostal wlasnie z punktu #E7.1 tamtej strony. Najnowsza aktualizacja strony „soul_proof_pl.htm” juz zostala zaladowana na kilka najczesciej ogladanych witryn totalizmu. Z powodu zas czyjegos upartego sabotazowania witryn totalizmu, strona ta planowana tez jest do zaladowania na dalsze witryny o adresach wyszczegolnionych w Menu z kazdej totaliztycznej strony. Zainteresowani czytelnicy powinni szukac strony „soul_proof_pl.htm” pod nastepujacymi adresami:
http://newzealand.myfreewebs.net/soul_proof_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/soul_proof_pl.htm
http://totalizm.20fr.com/soul_proof_pl.htm
http://totalism.50megs.com/soul_proof_pl.htm
http://chi.maroc.to/soul_proof_pl.htm
http://propulsion.250free.com/soul_proof_pl.htm
http://pigs.20megsfree.com/soul_proof_pl.htm
http://mozajski.freewebspace.com/soul_proof_pl.htm
http://prism.20fr.com/soul_proof_pl.htm
Warto przy tym odnotowac ze na kazdej z witryn totalizmu, udostepniane sa praktycznie wszystkie strony totalizmu. Dlatego niezaleznie od omawianej tutaj strony, na kazdym ze wskazanych tutaj adresow faktycznie powinny byc tez dostepne wszystkie inne strony totalizmu – chyba ze ktoras z nich zostala wlasnie zasabotazowana, lub ze strona ta jest napisana lub aktualizowana az tak ostatnio, iz na dany serwer jeszcze nie zdazylem jej zaladowac. (W przypadku jednak gdyby danej strony z jakichs tam powodow nie bylo pod danym adresem, na owym adresie ciagle beda dostepne MENU z linkami do innych adresow (serwerow) totalizmu, na ktorych to innych adresach poszukiwane strony totalizmu powinny byc juz dostepne.) Dlatego jesli zechce sie przegladnac opisy z owych innych stron totalizmu, np. z owych stron referowanych na niniejszym wpisie, wowczas w powyzszych adresach, lub w dowolnym adresie stron totalizmu ktore znajdzie sie w www.google.com , ostatnia nazwe z adresu, np. „soul_proof_pl.htm” powinno sie zamienic na nazwe strony ktora chce sie przegladnac, np. na nazwe strony „przepowiednie.htm”, „bitwa_o_milicz.htm”, „eco_cars_pl.htm”, „boiler_pl.htm”, „free_energy_pl.htm”, „fe_cell_pl.htm”, „oscillatory_chamber_pl.htm”, „newzealand_pl.htm”, „malbork.htm”, „god_pl.htm”, „god_proof_pl.htm”, „biblia.htm”, „will_pl.htm”, „dipolar_gravity_pl.htm”, „evolution_pl.htm”, „telepathy_pl.htm”, „nirvana_pl.htm”, „evil_pl.htm”, „tekst_1_5.htm”, „day26_pl.htm”, „ufo_proof_pl.htm”, „explain_pl.htm”, „katrina_pl.htm”, itp.

Gdyby powyzszy tekst musial byc tutaj obciety, np. aby sie zmiescic w znaczaco ograniczonej pamieci, albo gdyby jego linki nie zadzialaly, albo gdyby tekst ten wymagal kiedys odszukania i ponownego przeczytania, powyzszy wpis jest tez powtorzony az na kilku lustrzanych blogach totalizmu – gdzie nosi on numer #168. Kolejne z owych blogow mozna znalezc pod nastepujacymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://www.newfreehost.com/weblog/?u=god
http://www.getablog.net/totalizm
http://totalizm.blox.pl/html
Warto przy tym odnotowac, ze na owych blogach totalizmu znajduje sie tez caly szereg innych wpisow o podobnej tematyce, przykladowo wpis numer 167 ze zdjeciami i innymi naukowymi dowodami dokumentujacymi istnienie niesmiertelnej duszy, wpis numer 137 z formalnym dowodem naukowym na istnienie duszy, wpis numer 135 z formalnym dowodem naukowym na istnienie Boga, wpis numer 109 o samoewolucji Boga, czy wpis numer 157 wyjasniajacy dlaczego Bog celowo nas utrzymuje w niepewnosci co do swego istnienia.

Wpis ten bedzie rowniez wyslany na polskojezyczna liste dyskusyjna totalizmu o adresie http://totalizm.eu .

Z totaliztycznym salutem,
Jan Pajak

Reklamy

Jedna odpowiedź to “#168: Prosty eksperyment na nadprzyrodzone zwiekszanie wagi ciala dowodzi istnienia niesmiertelnej duszy”

  1. Facebook Likes Shop , facebook likes for fanpage ,facebook targeted Says:

    I do not disagree with you!!!

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: