#146: Mechaniczne perpetum mobile wiecznie obracające się na zasadzie tzw. „efektu Coriolisa”:

Motto: „Totalizm naucza, że nasz świat fizyczny został celowo tak stworzony, iż ‚wszystko co daje się pomyśleć, daje się w nim także urzeczywistnić’ – tyle tylko, że ludzie muszą znaleźć sposób jak tego dokonać.” (Patrz podrozdział #I5.4.2 z tomu 5 monografii [1/5].)

#F1. Mechaniczne perpetum mobile wiecznie obracające się na zasadzie tzw. „efektu Coriolisa”:

Jeśli doskonale ułożyskowane i ciężkie koło zamachowe ustawić jego osią obrotu równolegle do osi wirowania planety Ziemia, wówczas Ziemia będzie się obracała w odniesieniu do owego koła, podczas gdy tzw. „efekt Coriolisa” utrzyma owo koło w nieruchomej pozycji względem reszty wszechświata (np. względem całego układu słonecznego). W sumie, dla obserwatora stojącego na Ziemi tuż przy owym kole, będzie ono stanowiło mechaniczne „perpetum mobile” narowistej pierwszej generacji, wykonujące jeden pełny obrot na każdą dobę (albo obrót o 15 stopni co każdą godzinę). Jeśli więc na obwodzie tego koła umieści się jakiś znacznik, jego wieczne obroty dadzą się odnotować wzrokowo nawet bez użycia dodatkowych przekładni które by zwielokratniały szybkość tych jego powolnych obrotów. Koło to będzie też wytwarzało określoną wartość momentu napędowego. Ów jego moment napędowy będzie równy momentowi bezwładnosci tego koła, minus moment tarcia na łożyskach, oraz minus moment oporowy spowodowany niedoskonałościami w grawitacyjnym wyważeniu tego koła zamachowego i w ustawieniu osi jego wirowania równolegle do osi Ziemi. Wytwarzany przez to koło moment napędowy będzie więc zdolny do generowania niewielkiej ilości jakieś energii, np. energii elektrycznej.

Takie doskonale ułożyskowane i ciężkie koło zamachowe stanowiło więc będzie jedną z niemal najłatwiejszych do zbudowania (moim zdaniem najłatwiejszą do zbudowania maszyną PM jest „koło Bhaskara” zilustrowane wideami i omówione dokładniej w punktach #F7 i #J2 poniżej), jednak wysoce ilustracyjnych maszyn „perpetum mobile”, tj. (PM), generujących energię mechaniczną w formie wieczystego ruchu obrotowego. Jako takie, będzie ono więc wnosiło sporą moc przekonywującą i historyczną. Będzie także kolejnym źródłem przełomu w ludzkim myśleniu na temat generatorów darmowej energii oraz idei „perpetum mobile”. Wszakże doda ono kolejny dowód, że zarówno generatory „darmowej energii”, jak i maszyny „perpetum mobile”, są jednak możliwe do zbudowania, oraz że faktycznie dostarczają one energii zupełnie „za darmo”. W ten sposób zdemaskuje ono kłamliwość twierdzeń dzisiejszej oficjalnej nauki ateistycznej, że urządzeń takich jakoby nigdy nie da się zbudować.

W 2004 roku odwiedzałem wieżę przy Bazylice we Fromborku (Polska). Wieża ta jest słynna z tego, że pracował w niej genialny polski astronom, Mikołaj Kopernik. W czasie moich odwiedzin wieża ta zamieniona była w rodzaj muzeum o charakterze fizyczno-astronomicznym. Jednym z eksponatów owego muzeum, który zwrócił moją uwagę, było masywne wahadło demonstrujące działanie tzw. „efektu Coriolisa”. Mianowicie wahadło to wprawiane było w niekończący się ciąg wahań. Jednak niezależnie od swojego ruchu wahadłowego, wahadło owo dokonywało również ruchu rotującego. Szybkość owego ruchu rotującego wynosiła właśnie jeden obrót na dobę. Aby podtrzymywać jego wahania, wahadło to nieustannie zaopatrywane było w impulsy energii. Jednak wcale nie otrzymywało ono energii na podtrzymanie jego ruchu rotującego. Znaczy jego ruch rotujący podtrzymywany był energią otrzymywaną przez nie od „efektu Coriolisa”. Innymi słowy tamto wahadło z wieży przy Bazylice we Fromborku, było jakby pierwszym prototypem wiecznie rotującego koła zamachowago opisywanego tutaj. Tyle tylko, że z uwagi na wykonywanie przez tamto wahadło aż dwóch rodzajów ruchów naraz, uniemożliwiało ono odbieranie z niego energii dostarczanej mu przez ów efekt Coriolisa. Jednak koło zamachowe opisywane tutaj już umożliwia odbieranie tejże energii. Koło to nie wymaga też zasilania w żadną formę energii. Jest więc faktycznie doskonałym przykładem tzw. „perpetum mobile” (PM).

Na bazie tamtego wahadła z Fromborka które samo wiecznie rotowało pod działaniem efektu Coriolisa, już obecnie można konklusywnie stwierdzić, że opisywane tutaj (niniejsze) mechaniczne „perpetum mobile” (PM) też musi działać w praktyce. Wszakże działanie efektu Coriolisa jest potwierdzone na niezliczonej ilości najróżniejszych przypadków, a nie tylko na wahadle z Fromborka. Tyle tylko, że niniejsze PM jest praktycznie mało użyteczne jako źródło darmowej energii z uwagi na swój mały moment napędowy i wysoce nieporęczną szybkość obrotową wynoszącą zaledwie jeden obrót na dobę. (Moment napędowy opisywanego tutaj koła zamachowego jest relatywnie mały, bo równy tylko jego momentowi bezwładności minus moment tarcia w jego łożyskach i minus moment hamujący pochodzący z niedoskonałości w jego wyważeniu i w precyzji nakierowania jego osi.) Niemniej na przekór swojej niewielkiej praktycznej użyteczności, koło to ciągle jest warte zbudowania, z uwagi na swoje świadomościowe, psychologiczne, dydaktyczne, oraz inspiracyjne walory. Jeśli zaś ktoś zechce zbudować sobie urządzenie generujące mu użyteczną technicznie ilość „darmowej energii”, wówczas moim zdaniem powinien zbudować jedną z maszyn „perpetum mobile” drugiej generacji opisywanych w (2) z punktów #J2 i #J1 pod koniec strony o nazwie „free_energy_pl.htm”, zaś przyjmujących formę „silników na magesy stałe”.

#F2. Znaczenie opisywanego tutaj mechanicznego perpetum mobile jako jednej z przełomowych ilustracji dokonujących rewolucji w poglądach, we wiedzy, oraz w emocjonalnym nastawieniu widzów:

Oczywiście, jak każde możliwe „perpetum mobile”, takie koło zamachowe obracane działaniem owego „efektu Coriolisa” będzie posiadało ogromną wartość jako ciekawostka techniczna i jako ilustracja poprawności idei tych urządzeń. Wszakże jego wiecznie kontynuowane obroty o 15 stopni co każdą godzine, a o 1 cały obrót na dobę, będą każdemu kto je oglądnie naocznie i ilustracyjnie dowodziły, że „perpetum mobile” daje się jednak zbudować, oraz że dotychczasowa nauka, jak zwykle, i tym razem była w błędzie wydając swoją kategoryczną aczkolwiek wysoce kłamliwą i szkodliwą opinię, że urządzenia takie nigdy jakoby NIE będą działały.

Z tego właśnie powodu ja osobiście zapropowałem aby takie wiecznie obracające się koło zamachowe, obok łatwego do zbudowania i stąd historycznie przełomowego „koła Bhaskara” opisanego w punkcie #F7 poniżej, zostało zainstalowane w przyszłym muzeum darmowej i samoodtwarzającej się energii we Wszewilkach (lub w Miliczu). Do zorganizowania tam takiego właśnie muzeum ja namawiam mieszkańców owych miejscowości już od dosyć dawna. Swoje propozycje co do tego jakie generatory „darmowej energii” powinny być wystawione w takim właśnie museum z Wszewilek, opisałem w punkcie #F4.1 z aktualizacji strony internetowej „wszewilki_jutra.htm” – o marzeniach na temat lepszej przyszłości dla wsi Wszewilki datowanej 27 lutego 2008 roku, lub później.

Przydatność opisywanego tutaj koła zamachowego jako wysoce uczącego eksponatu dla dowolnego muzeum, jest powiększana przez fakt, że koło takie praktycznie każde muzeum może sobie zamówić u miejscowych rzemielśników. Przy odrobinie lokalnego patriotyzmu koło to może być więc tam zbudowane albo zupełnie za darmo w tzw. „czynie społecznym”, albo też jedynie za niewielkim pokryciem kosztów materiałowych.

#F3. Jak zabrać się za zbudowanie opisywanego tutaj wiecznie obracającego się koła zamachowego:

Zbudowanie samego opisywanego tutaj wiecznie obracającego się koła zamachowego jest relatywnie proste. Wystarczy w tym celu pozyskać ze zbiornicy złomu jakieś stare koło zamachowe wraz z na stałe zespoloną z nim jego osią, lub pozyskać dowolne inne ciężkie i dobrze wybalansowane koło na osi – np. duże koło kolejowe. Następnie należy koło to lekko ułożyskować tak aby jego oś obrotu była równoległa do osi obrotu Ziemi. W tym celu jego oś obrotu należy ustawić w kierunku geograficznej linii północ-południe, nachylając tą oś do poziomu pod kątem równym szerokości geograficznej miejsca w jakim koło to się montuje. Przykładowo, dla takich kół montowanych na obszarze Polski, kąt ich nachylenia do poziomu będzie wynosił gdzieś pomiędzy 49 stopni a 55 stopni – zależnie od położenia miejscowości w której ktoś będzie je budował. Po zmontowaniu koło to należy jeszcze raz dokładnie sprawdzić na jego precyzyjne wybalansowanie przy kątowym ustawieniu, oraz na lekkość jego obrotów. Jeśli będzie ono precyzyjnie wybalansowane i łatwo obracające się, dowolne oznaczenie na jego obwodzie wykaże że koło to faktycznie samo się obraca o jeden obrót na dobę.

Dla nieco lepszego zilustrowania faktycznych obrotów opisywanego tu koła zamachowego, obracającą się wraz nim jego oś można sprzęgnąć z jakąś zwielokratniającą przekładnią wskaźnikową. Rolę tej przekładni może spełniać mechanizm jakiegoś starego i wyzłomowanego zegara. Mechanizmy takich starych zegarów często bowiem były budowane na przełożenie 1:1440 (1440 = 24×60). Kiedy więc na wejście do przekładni zwielokratniającej o takim przełożeniu podawany będzie jeden obrót na dobę, na wyjściu z niej otrzyma się jeden obrót na minutę. Czyli dowolna (najlepiej duża) wskazówka przymocowana na wyjściu z owej przekładni będzie się już obracała z szybkością wyraźnie odnotowywalną wzrokowo, bowiem z szybkością z którą obracają się wskazówki sekundowe w dzisiejszych zegarkach.

Oczywiście, największym wyzwaniem dla budowniczych takiego koła zamachowego byłoby przekształcenie go w generator elektryczności. Wszakże aby mogło ono pracować jako taki generator, należy je zaopatrzyć w przekładnię zwielokratniającą która jego jeden obrót na dobę będzie zamieniała na jakieś użyteczne obroty które byłyby w stanie wygenerować elektryczność. Na szczęście, owo wyzwanie jest czysto hipotetyczne, bowiem wydajność energetyczna takiego pojedyńczego koła zamachowego jest na tyle niewielka, że „skórka NIE jest warta wyprawki”. Stąd taka jego zamiana na generator elektryczności miałaby jedynie wartość dowodową dokumentującą wszystkim że faktycznie koło to jest w stanie generować darmową elektryczność i to na przekór iż dotychczasowa oficjalna nauka ziemska twierdziła kategorycznie że takie generowanie darmowej elektryczności jest absolutnie niemożliwe. Praktycznie jednak ilość elektryczności którą by ono generowało byłaby zbyt niewielka aby uzasadniać jego praktyczne wykorzystanie na szeroką skalę. Niemniej ilustracyjne wykazanie że koło to faktycznie generuje darmową elektryczność miałoby spore znaczenie inspirujące. Wszakże umotywowałoby ono ludzi do szukania innych zasad działania dla perpetum mobile które będą w stanie wygenerować znacznie wyższe ilości elektryczności.

Aby takie wiecznie rotujące koło zamachowe mogło napędzać jakiś mały generatorek elektryczności, z jego osią musiałaby zostać sprzężona jakaś przekładnia (np. skrzynka biegów), która zamieniałaby jeden obrót na dobę tegoż koła na co najmniej jeden obrót na sekundę wirnika owego generatorka. Czyli przekładnia taka musiałaby dawać przełożenie zwielokratniające o wartości co najmniej 1:86400. To zaś oznacza, że gdyby taką przekładnię zwielokratniającą oprzeć na mechanicznej zasadzie działania – tak jak to było czynione w starych zegarach, wówczas jedynie jej straty na tarcie konsumowałyby cały moment napędowy generowany przez owo koło. Praktycznie zresztą przekładnia taka typowo sama by się zacinała i niezdolna byłaby do przenoszenia ruchu z powodu swego wewnętrznego tarcia. Z kolei ewentualna przekładnia hydrauliczna miałaby większe przecieki niż wydajność pompująca generowana przez ruch owego koła.

Podsumowując tu rozważania, jako użyteczne źródło darmowej energii narazie omawiane tu pojedyncze koło zamachowe pozostaje niemal nieprzydatne w wersji konstrukcyjnej opisanej powyżej. Niemniej ciągle w mojej opinii posiada ono rewolucyjne znaczenie. Wszakże ilustracyjnie dowodzi ono że faktycznie istnieją zasady działania zdolne dostarczyć ludziom wieczystego ruchu za darmo. Stąd reprezentuje ono wizualny dowód na poprawność idei perpetum mobile. Ponadto stanowi ono punkt startowy dla rozpracowania energetycznie bardziej wydajnych systemów takich kół. Jako takie, ma ono duże znaczenie jako historyczna i muzealna ciekawostka, jako pomoc dydaktyczna, jako źródło inspirujące dalsze poszukiwania innych zasad działania dla bardziej użytecznych perpetum mobile, oraz jako przełom w naszym myśleniu.

#F4. Dlaczego opisywanego tutaj wiecznie obracającego się koła zamachowego NIE wynaleziono już dawno temu przez zupełny przypadek:

Aby opisywane tutaj koło zamachowe zadziałało jako perpetum mobile, jego oś obrotów musi być dokładnie równoległa do osi obrotów Ziemi. Wymóg ten, aczkolwiek bardzo elementarny, faktycznie uniemożliwił przypadkowe wynalezienie tego koła. Wszakże praktycznie niemal wszystkie koła zamachowe które ludzie zbudowali, mają swoje osie obrotu ułożyskowane poziomo. Na przekór więc, że takich kół zamachowych zbudowano na Ziemi całe mnóstwo już w pierwszym okresie budowy silników parowych i spalinowych, faktycznie niemal żadne z nich nie pracowało w ustawieniu które zamieniałoby je w perpetum mobile. Aby bowiem któreś z takich kół o dokładnie poziomej osi obrotu zadziałało jako perpetum mobile, musiałoby ono być zainstalowane dokładnie na równiku Ziemi, zaś jego oś obrotu skierowana dokładnie po linii północ-południe. Tymczasem wzdłuż równika Ziemi niemal NIE ma ośrodków cywilizacyjnych, w których ustawiano by kiedyś pierwsze silniki parowe lub spalinowe. Użytkownicy tych silników NIE mieli więc okazji aby zaobserować przypadkowe zadziałanie ich kół zamachowych jako urządzeń perpetum mobile. Faktycznie więc ludzkość nigdy NIE otrzymała szans na przypadkowe odkrycie że koła zamachowe mogą zadziałać jako urządzenia perpetum mobile.

#F5. Historia opisywanego tutaj wiecznie obracającego się koła zamachowego:

Dyskutowane powyżej wiecznie obracające się koło zamachowe po raz pierwszy opisane zostało publicznie w lutym 2008 roku na googlowskiej grupie dyskusyjnej „pl.sci.fizyka”, w wątku dyskutującym grzałkę telekinetyczną. (Grzałka ta opisana jest dokładniej w „części #E” strony „free_energy_pl.htm”, a także na odrębnej stronie internetowej „boiler_pl.htm” – o szokujących losach rewolucyjnej grzałki która pobiła wszelkie rekordy.) Następnie to koło zamachowe dyskutowane było na odrębnym wątku, w całości poświęconym jego opisowi. Po polsku wątek ten był publikowany na tamtej samej googlowskiej grupie dyskusyjnej pl.sci.fizyka. Natomiast po angielsku wątek ten był publikowany na grupie „groups.google.com/group/sci.physics/” .

Niestety, głosy w internetowej dyskusji na temat tego koła były niemal wyłącznie negatywne i sprowadzały się głównie do pozbawionego uzasadnień powtarzania stwierdzań dzisiejszej nauki że urządzeń „perpetum mobile” nie daje się zbudować. Stąd ta internetowa dyskusja wcale nie wprowadziła żadnych nowych wartości poznawczych, a jedynie sprowadzała się do obrzydzania czytelnikom ewentualnych prób podjęcia praktycznej budowy tego koła.

Po przedyskutowaniu tego koła w internecie, oraz widząc że dyskusja tam wiedzie do nikąd, pod koniec lutego 2008 roku zdecydowałem się wprowadzić pełny opis tego koła na stałe do niniejszej strony internetowej. Kierowałem się przy tym nadzieją że niniejsze opisy zachęcą jakiegoś hobbystę do fizycznego zbudowania tego koła.

Opisywane tutaj koło zamachowe wiecznie obracane efektem Coriolisa jest też skrótowo opisane w punkcie #F4.1 strony internetowej „wszewilki_jutra.htm” – o marzeniach na temat lepszej przyszłości dla wsi Wszewilki.

#F6. Cały system kół zamachowych – czyli jak udoskonalić zasadę opisywanego powyżej wiecznie obracającego się pojedynczego koła zamachowego, aby zwiększyć jego wydajność energetyczną:

W punkcie #B1.2 tej strony zostało wyjaśnione, że aby urządzenia „perpetum mobile” zamienić w generatory darmowej energii, konieczne jest uformowanie w nich „energetycznego sprzężenia zwrotnego”. Sprzężenie to część energii które one generują na wyjściu musi dostarczać im na wejście, w ten sposób „rozmnażając” ich wydatek energetyczny. W pojedynczym kole zamachowym opisywanym poprzednio uformowanie takiego sprzężenia zwrotnego jest niemożliwe. Jednak jeśli zestawi się razem cały system złożony z kilku takich kół, wówczas w systemie tym sprzężenie owo jest już osiągalne. Rozważmy teraz jak daje się ono osiągać.

Moment bezwładności jest pierwszą wielkością która umożliwia relatywnie łatwe uformowanie takiego sprzężenia zwrotnego w systemie kół zamachowych podobnych do koła opisywanego poprzednio. Jak zaś nam wiadomo z informacji dostarczonej w punkcie #F1, ów moment bezwładności liniowo wpływa na ilość energii generowanej przez to koło lub przez system takich kół. Czyli im większy moment bezwładności tego koła zamachowego czy systemu kół, tym więcej darmowej energii można z niego pozyskać. Z kolei zwiększanie jego momentu bezwładności daje się osiągnąć aż na dwa możliwe sposoby. Jednym z nich jest zwiększanie masy tego koła – co jest bardzo niezgrabnym sposobem. Wszakże aby produkować jakąś użyteczną ilość energii, koło takie musiałoby być masywne i ważyć wiele ton. Inny, bardziej „elegancki” sposób zwiększenia jego memontu bezwładności polega na użyciu tzw. „efektu żyroskopowego”. Ów zaś efekt będzie zwiększał moment bezwładności omawianego tutaj koła, jeśli koło to zamiast być budowane jako jedno masywne koło, raczej będzie budowane w sposób segmentowy jako system kilku mniejszych kół nawzajem zwiększających swoją prędkość obrotową. Musimy wszakże pamiętać, że faktyczne to Ziemia obraca się w odniesieniu do omawianego tu koła, a nie koło to w odniesieniu do Ziemi. Oczywiście, taki system żyroskopowy nadal musi być dokładnie wyważony, tak aby nie formował grawitacyjnego momentu oporowego. Co ciekawsze, przy takiej segmentowej budowie opisywanego tutaj dobrze wyważonego systemu żyroskopowego, szybkość obrotowa jego kół składowych (tych dających efekt żyroskopowy) daje się podać na ich wejście właśnie poprzez energetyczne sprzężenie zwrotne z ich wyjściem. System taki będzie więc „rozmnażał” energię którą generuje.

Kolejną wielkością która też jest w stanie umożliwić uformowanie energetycznego sprzężenia zwrotnego w całym systemie kół zamachowych, jest zdolność do przechwytywania efektu Coriolisa w ruchu. Mianowicie, zachowanie wód w szybkich rzekach sugeruje, że efekt Coriolisa może być w stanie zadziałać i na koła zamachowe które już wirują. (Oczywiście, czy faktycznie tak się stanie, ujawnią to nam eksperymenty prowadzone po zbudowaniu pierwszych takich kół.) To zaś praktycznie oznacza, że kilka kół zamachowych mogłoby być sprzęgane w całe kaskady za pomocą przekładni sprzęgających. W kaskadach tych pierwsze koło, którym byłoby owo koło zamachowe opisane poprzednio – o jednym obrocie na dobę, napędzałoby za pomocą przekładni sprzęgającej następne koło, które już obracałoby się szybciej, ciągle jednak przechwytując efekt Coriolisa, to zaś napędzałoby przez przekładnię sprzęgającą następne koło, itd., itp. W rezutacie ostatnie z owej kaskady kół miałoby prędkość obrotową zdolną do efektywnego napędzania generatora elektryczności, zaś jego moment napędowy byłby równy sumie momentów napędowych całej kaskady. Taka więc kaskada kół zamachowych dawałaby prędkościowe sprzężenie zwrotne. Znaczy umożliwiałaby ona zbieranie ruchu obrotowego na wyjściu z jednego koła i podawanie tego ruchu na wejście następnego koła.

Jeśli efekt Coriolisa umożliwi formowanie takich kaskad kół zamachowych o wzrastających prędkościach, wówczas zmianie ulegnie natura owych przekładni sprzęgających umieszczanych pomiędzy poszczególnymi kołami. Mianowicie, przy jednym kole zamachowym, przekładnia która podawałaby jego obroty na generator elektryczności byłaby tzw. przekładnią zwielokratniającą. Jak zaś to wyjaśniono powyżej w punkcie #F3 tej strony, przekładnie zwielokratniające mają górne graniczne przełożenie przy którym ich wewnętrzne tarcie zaczyna powodować ich samozacinanie się. Dlatego np. przełożenie 1:86400 byłoby technicznie bardzo trudne do osiągnięcia w przekładni zwielokratniającej. Jeśli jednak mamy do czynienia z dwoma kołami zamachowymi, każde z których jest samonapędzane efektem Coriolisa, wówczas przekładnia sprzęgająca która reguluje ich wzajemne prędkości traci swój charakter przekładni zwielokratniającej. Jej przełożenie może więc być dowolnie duże (znaczy nawet większe od 1:86400), a przekładnia ta ciągle będzie działała bez samozacinania się. Dlatego w takiej kaskadzie samonapędzających się kół zamachowych, prędkość na wyjściu która stanie się zdolna do efektywnego napędzania generatora elektryczności, prawdopodobnie da się wówczas uzyskać już przy kaskadach złożonych z zaledwie dwóch lub trzech kół zamachowych. Ciekawe, że kiedy w lutym 2008 roku publikowałem tu powyższe wyjaśnienia, NIE spodziewałem się, że w 10 lat później, tj. w lutym 2018 roku, tak właśnie już działające maszyny „perpetum mobile” będę mógł oglądnąć na wideach z YouTube.com – tyle że przy żadnej z nich NIE zobaczę informacji, iż inspidracja do ich idei wywodzi się z niniejszych moich opisów.

Podsumowując niniejsze wyjaśnienia, faktyczne zbudowanie opisywanego poprzednio, pojedyńczego wiecznie obracającego się koła zamachowego, jest tylko początkiem, a nie ukoronowaniem. Zbudowanie to stwarza bowiem możliwość poznania cech i zachowań takich kół – wszakże dotychczas nikt nie badał ich właściwości. Z kolei owo poznanie otwiera możliwość budowania całych systemów takich kół, które to systemy będą już podatne na dalsze usprawnienia jakie zwiększą ich wydajność energetyczną. Kolejnym więc krokiem po zbudowaniu pierwszego takiego koła byłoby jego przekonstruowanie np. w system żyroskopowy oraz w system kaskadowy. System taki byłby złożony z kilku dobrze wyważonych kół zamachowych, których wirowanie samo by się napędzało, a które by nawzajem zwiększały swój moment bezwładności i swoją szybkość wirowania (a stąd i swój wydatek energetyczny). Co ciekawsze, owe coraz szybciej wirujące składowe koła zamachowe mogłyby być skonstruowane jako wirniki generatorów elektryczności. W ten sposób stałoby się możliwe podniesienie wydajności energetycznej opisywanej tutaj zasady „perpetual motion”, oraz być może nawet przekształcenie tej zasady w zasadę technicznie użytecznego, choć nadal „narowistego”, generatora darmowej energii.

#F7. Po informacje jak budować urządzenia „darmowej energii” już teraz zdolne do generowania co najmniej kilku „kW” energii, a także po linki do darmowych wideów ilustrujących prototypy takich urządzeń, patrz punkty #J2 i #J1 na stronie „free_energy_pl.htm”:

W owym bowiem punkcie #J2 ze strony „free_energy_pl.htm” wyjaśniam zasady działania, budowę i najważniejsze sekrety wykonawcze dla aż całego szeregu maszyn „perpetum mobile” pierwszej, drugiej i trzeciej generacji, jakie już obecnie posiadają ogromną wartość komersyjną. Przykładowo, tania, prosta i łatwa do zbudowania maszyna „perpetum mobile zwana „koło Bhaskara” (po angielsku „Bhaskara’s Wheel”), jaka wynaleziona została jeszcze w 1150 roku przez dawnego matematyka z Indii o nazwisku Bhaskara II, jakiej działanie gwarantuje i dokumentuje już wielu hobbystów którzy zbudowali sobie jej działające prototypy, zaś jakiej działanie liczne darmowe widea z YouTube.com pokazują każdemu oglądającemu – np. w lutym 2018 roku jedno z nich było dostępne pod adresem youtube.com/watch?v=50Aag0J0Qe4, po wystawieniu jej np. w oknie wystawowym, wzbudzi wręcz masowe pielgrzymki ludzi pragnących sobie ją oglądnąć i stąd przysparzających dodatkowych klientów temu co ją posiądzie. Co jednak nawet istotniejsze, dalszy rozwój nieco podobnie działających jak owo „koło Bhaskara” maszyn „perpetum mobile”, tyle że już „drugiej generacji”, podłączonych do jakiegoś dynama albo generatora energii, jest w stanie uformować agregat generujący użyteczną „darmową elektryczność”. Np. w Indiach już zbudowany został taki agregat wytwarzający 3.5 kW – podczas gdy np. całe moje gospodarstwo domowe (dwie osoby plus kot) średnio zużywa jedynie około 10% z jego wydatku. Czyli podjęcie fabrycznej produkcji takich tanich i prostych maszyn „perpetum mobile” ma potencjał aby uczynić ich producenta jednym z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi świata, a jednocześnie naocznie zilustrowałoby każdemu jak bardzo ludzkość jest okłamywana i powstrzymywana przed wdrażaniem postępu przez starą, monopolistyczną, skorumpowaną oficjalną naukę ateistyczną – prawdopodobnie pomagając uratować w ten sposób naszą cywilizację przed szybko nadchodzącą zagładą i wyludnieniem lat 2030-tych.

* * *

Zaprezentowane powyżej opisy koła zamachowego wiecznie napędzanego efektem Coriolisa zaprezentowane zostały w punkcie #F1 mojej strony internetowej o nazwie „free_energy_pl.htm”, aktualizacja z dnia 3 marca 2008, lub później. Skrótowo to samo koło zamachowe opisane zostało też w punkcie #F4.1 strony internetowej „wszewilki_jutra.htm”, aktualizacja z dnia 27 lutego 2008, lub później. Najnowsza aktualizacja strony „free_energy_pl.htm” powinna być dostępna pod następującymi adresami – jeśli nie zostala ona tam jeszcze zasabotażowana przez mroczne moce jakie ostatnio panoszą się w internecie i na Ziemi:
http://www.geocities.ws/immortality/free_energy_pl.htm
http://totalizm.zensza.webd.pl/free_energy_pl.htm
http://quake.hostami.me/free_energy_pl.htm
http://totalizm.com.pl/free_energy_pl.htm
http://cielcza.cba.pl/free_energy_pl.htm
http://energia.sl.pl/free_energy_pl.htm
http://pajak.org.nz/free_energy_pl.htm
http://totalizm.pl/free_energy_pl.htm

Każdą ze stron wymienionych w tym wpisie przez podanie tylko jej internetowej nazwy, czytelnicy mogą sobie odnaleźć i przeglądnąć jeśli do dowolnego z podanych powyżej adresów zamiast nazwy „free_energy_pl.htm” dołączą nazwę tej mojej strony, jaką zechcą przeglądnąć. Przykładowo, jeśli zachcą wywołać sobie i przeglądnąć moją stronę o nazwie „propulsion_pl.htm” np. z witryny o adresie http://totalizm.com.pl/free_energy_pl.htm , wówczas wystarczy aby zamiast owego adresu witryny wpisać w okienku adresowym wyszukiwarki następujący nowy adres http://totalizm.com.pl/propulsion_pl.htm .

Warto też wiedzieć, że niemal każdy NOWY temat jaki ja już przebadałem dla podejścia „a priori” nowej „totaliztycznej nauki” i zaprezentowałem na tym blogu, w tym i niniejszy temat, jest potem powtarzany na wszystkich lustrzanych blogach totalizmu, które ciągle istnieją (powyższa treść jest tam prezentowana we wpisie numer #146). Kiedyś istniało aż 5 takich blogów. Dwa ostatnie blogi totalizmu, jakie ciągle NIE zostały polikwidowane przez licznych przeciwników „totaliztycznej nauki” i przeciwników wysoce moralnej „filozofii totalizmu”, można znaleźć pod następującymi adresami:
https://totalizm.wordpress.com
http://totalizm.blox.pl/html

Z totaliztycznym salutem,
Dr inż. Jan Pająk

Reklamy

Jedna odpowiedź to “#146: Mechaniczne perpetum mobile wiecznie obracające się na zasadzie tzw. „efektu Coriolisa”:”

  1. Osafin Says:

    PERPETUM MOBILE – NAPĘD GRAWITACYJNY KOŁA
    WYNALAZCÓW ANDRZEJA i MAGDALENY STRUSKICH

    Napęd Grawitacyjny Koła jest wynalazkiem zgłoszonym w UPRP którego zasada działania, wbrew znanym prawom fizyki – raczej mechaniki umożliwiała pracę urządzenia w nieskończoność i działa bez dostarczenia energii z zewnątrz.

    http://www.andrzejstruski.com/news_11_Perpetum-mobile-Struski.html

Możliwość komentowania jest wyłączona.


%d blogerów lubi to: