Archive for Listopad 2006

#98: Ja podnosze halas, decydenci chowaja glowy w piasek, zas UFOnauci dalej robia swoje

2006/11/25

Motto: „Jak sie ich juz lepiej pozna, daje sie z nich czytac jak z otwartej ksiegi.”

Od dnia 23 wrzesnia 2005 roku, az do teraz, jestem na swoim drugim w zyciu dlugotrwalym bezrobociu. Niektore szczegoly owego bezrobocia opisalem juz dokladniej we wstepie #A1 ze strony internetowej „rubik_16_pl.htm” o ukladaniu kostki Rubika 4×4=16. aby pomniejszyc moje szanse znalezienia nastepnej pracy, na ow okres czasu UFOnauci poglebili w Nowej Zelandii kryzys edukacyjny. W latach 2005 i 2006 praktycznie wszystkie Politechniki i Uniwersytety Nowej Zelandii tylko zwalnialy wykladowcow. Nie istnial tam tez niemal zaden popyt na zatrudnianie wykladowcow o moich specjalnosciach. Na przekor tego, w koncowych dniach pazdziernika 2006 roku, tzw. AUT (tj. Auckland University of Technology) oglosilo pozycje „Associate Professor”, ktora pasowala jak ulal do moich kwalifikacji i doswiadczenia zawodowego. Mialem wiec spora szanse, ze po zlozeniu podania otrzymam tam zatrudnienie. Niestety, przez jakies ogromnie dziwne zbiegi okolicznosci wszystko na temat owej pozycji szlo opornie jak krew z kamienia. Przykladowo, kiedy sciagalem do swego komputera tresc owego ogloszenia ze strony AUT, zawsze cos dziwnego sie dzialo. albo polaczenie internetowe bylo przerywane, albo software odmawialo posluszenstwa, albo komendy nie dzialaly, itp. Najwyrazniej UFOnauci bez przerwy uzywali wowczas na mnie owej „petli sabotazowej” opisanej w punkcie #C3 (a) totaliztycznej strony internetowej „faq_pl.htm” o tytule „FAQ – czeste pytania”. W rezultacie, samo doskokowe sciaganie tego ogloszenia przy okazji moich kolejnych pobytow w Cyber Cafe trwalo okolo dwoch tygodni. Aby zas dokonac je z sukcesem, zmuszony bylem wysylac emailami kopie owego ogloszenia na moje liczne adresy internetowe oraz kopiowac je droga okrezna przez kilka dyskietek. W koncu, kiedy udalo mi sie wreszcie sciagnac owo ogloszenie, na podobne klopoty natrafilem przy sciaganiu specjalnego formularza podania ktory musial byc uzyty w celu zlozenia tego podania. I tak tylko w niedziele dnia 19 listopada 2006 roku spedzilem ponad godzine w Cyber Cafe aby sciagnac sobie ow formularz podania. Jednak bezskutecznie. Az kilka razy wysiadlo wowczas polaczenie owej Cyber Cafe z internetem. Potem software odmowilo posluszenstwa. W koncu linki na stronie internetowej AUT przestaly dzialac. Poniewaz pomalu zblizal sie termin skladania owych podan wyznaczony na 30 listopada 2006 roku, w poniedzialek dnia 20 listopada 2006 roku postanowilem ze zloze podanie o owa prace bez uzycia formularza. W swym podaniu zas wyjasnie, ze formularza tego nie moglem sobie sciagnac i ze prosze o jego mi doslanie. Kiedy jednak postanowilem napisac owo podanie, okazalo sie ze z mojego komputera w miedzyczasie zniknelo ogloszenie owej pracy, ktore wczesniej z takim trudem juz zdolalem sobie tam sprowadzic. W ogloszeniu tym zas zawarte byly wszelkie biurokratyczne informacje o owej pozycji, takie jak jej numer referencyjny, adresy i osoby, itp. Natychmiast pobieglem wiec ponownie do Cyber Cafe, aby sobie ogloszenie to jeszcze raz sciagnac. Wtedy sie okazalo, ze ogloszenia owego nie ma juz rowniez i na stronie internetowej owego AUT, ani w gazetce internetowej „seek” w ktorej tez je napotkalem. Jak tez ujawnily moje dalsze badania, poznikalo ono ze wszelkich nosnikow na ktorych istnialy uprzednio kopie tego ogloszenia (a w miedzyczasie wygenerowalem az kilka takich kopii). Z uprzednich badan jest mi doskonale wiadomo, ze takie dokumentne znikanie czegos bez pozostawienia po sobie najmniejszych sladow ma tylko wowczas miejsce, kiedy UFOnauci cofaja czas do tylu i powoduja, ze w nowym przebiegu czasu to cos juz nie istnieje. Jestem wiec pewien, ze owo ogloszenie o prace, ktora zapewne w przyszlosci mialem otrzymac, UFOnauci usuneli wlasnie poprzez cofniecie czasu do tylu i uniemozliwienie jego opublikowania juz w nowym przebiegu czasu.

Osobiscie jestem pewien, ze rowniez niemal kazdy z czytelnikow napotkal sie z tego typu przypadkami anulowania mu przez UFOnautow zdarzen z przeszlosci poprzez cofanie czasu do tylu. Z cala bowiem pewnoscia UFOnauci bruzdza w ten sposob kazdemu kto im tylko podpadnie. Tyle tylko, ze typowo ludzie ciagle wierza ze „co sie raz stanie to juz sie nie odstanie” i wmawiaja sobie ze to im samym cos sie w glowach pokickalo. Niewielu ludzi na Ziemi wie bowiem, ze podroze w czasie do tylu sa mozliwe oraz ze UFOnauci moga bez trudu anulowac zdarzenia juz zaistniale. Co nas mieszkancow Ziemi najbardziej jednak w owej sprawie moze rozczarowywac do UFOnautow, to ze na przekor iz sa najblizszymi krewniakami ludzi, swojej zaawansowanej techniki – wlaczajac w to owe podroze w czasie, uzywaja oni wylacznie do zasiewania wsrod nas zla. Nigdzie na naszej planecie nie daje sie znalezc nawet jednego przypadku, kiedy za pomoca swej zaawansowanej techniki UFOnauci uczynili cokolwiek dobrego. To zas samo w sobie mowi wiele jakiego rodzaju sa to istoty.

Jak czytelnicy zapewne pamietaja, w PS na koncu wpisu numer #90 ponizej, prosilem UFOnautow ktorzy czytaja tego bloga, aby odwrocili nastepstwa usmiercenia mi kota Teecee – ktorego ich koledzy zamordowali mi z premedytacja jakis czas wczesniej. Wszakze przewrocenie owego kota do zycia byloby nawet latwiejsze niz usuniecie juz umieszczonego w internecie powyzszego ogloszenia o pracy. W sprawe tego ogloszenia zaangazowana byla przeciez karma wielu ludzi, podczas gdy w sprawie przywrocenia mojego kota do zycia nie istnieja karmatyczne przeszkody. Z kolei metoda przywrocenia kota do zycia jest dokladnie ta sama jak metoda wykasowania owego ogloszenia o pracy – znaczy wystarczy aby owi UFOnauci cofneli sie ponownie do tylu w czasie (co czynia i tak bez przerwy aby efektywnie nam szkodzic) i wyeliminowali to co wowczas nabroili aby usmiercic mi Teecee. W rezultacie, po powrocie do dzisiejszych czasow Teecee by sie pojawil jakby nic mu sie nie stalo. Niestety, najwyrazniej UFOnauci preferuja abym do konca zycia ich przeklinal i zrzucal na nich karme z powodu usmiercenia mi tego kota, niz aby oddac mi przysluge i przywrocic mi tego kota do zycia. Wszakze jedyne co UFOnauci pragna czynic ta swoja zaawansowana technika, to zasiewanie smierci i zniszczenia.

To kolejne uzycie przez UFOnautow ich wehikulu czasu w najbardziej widoczny i bezczelny sposob tylko po to abym nie otrzymal pracy jaka prawdopodobnie mialem w przyszlosci otrzymac, pobudzilo mnie abym dokladniej wyjasnil innym ludziom jak UFOnauci wywijaja nam tego typu swinstwa. Od wielu juz lat na serwerach totalizmu dostepna jest strona „timevehicle_pl.htm”. Opisuje ona wlasnie wszelkie sprawy wiazace sie z podrozowaniem w czasie. Niestety, poprzednio nigdy nie moglem znalezc czasu aby strone owa dopracowac do konca. Kiedy wiec teraz UFOnauci wywineli mi ow numer z anulowaniem ogloszenia pracy na AUT, zdecydowalem sie ze dluzej odkladac udoskonalen tej strony mi nie wolno. Zakasalem wiec rekawy i niniejszym mam przyjemnosc poinformowac czytelnikow, ze polskojezyczna wersja najnowszej aktualizacji strony „timevehicle_pl.htm” jest juz gotowa. Zas angielskojezyczna wersja bedzie dopracowana juz wkrotce – nadaje jej bowiem obecnie najwyzszy priorytet. Skoro wiec „nie ma zla ktore by na dobre nie wyszlo”, zdecydowalem ze owo kolejne swinstwo jakie UFOnauci mi wywineli swoimi wehikulami czasu, powinno zaawocowac w precyzyjniejszym zdemaskowaniu sposobow na jakie UFOnauci skrycie popelniaja ludziom tego typu swinstwa.

Strona „timevehicle_pl.htm”, ktorej przepracowywanie od nowa zakonczylem dopiero w dniu 25 listopada 2006 roku, opublikowana bedzie na serwerach totalizmu rownoczesnie z niniejszym blogiem. Bedzie ja tam mozna bylo znalezc pod fizyczna nazwa „timevehicle_pl.htm”. (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz jej zupelnie nowa i przeredagowana tresc, omawiana wlasnie w niniejszym wpisie, datowana jest 25/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami – gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga (oczywiscie jesli UFOnauci mi w tym nie zdolaja przeszkodzic):
http://energia.sl.pl/timevehicle_pl.htm
http://jan-pajak.com/timevehicle_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/timevehicle_pl.htm
http://milicz.fateback.com/timevehicle_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/timevehicle_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/timevehicle_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/timevehicle_pl.htm

Jesli w powyzszych adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe „timevehicle_pl.htm” na nazwe „wszewilki.htm”, wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio udoskonalilem. Data jej najnowszej aktualizacji tez jest 25 listopada 2006 roku. W punkcie #5 owej strony, omawiajacym spisek UFOnautow przeciwko Wszewilkom, dodalem nastepujacy podpunkt, cytuje:

„7. Blokada wyborcza kandydata ktory wnosil potencjal poprawy aktualnej sytuacji Wszewilek. W niedziele dnia 12 listopada 2006 roku odbyly sie w Polsce wybory samorzadowe. Okazalo sie wowczas, ze jedynym miejscem w calej Polsce, gdzie „zupelnie przypadkowo” lokalne diably zamieszaly swymi ogonami, byl Milicz. A Wszewilki administracyjnie podlegaja wlasnie pod gmine w Miliczu. Przykladowo, w dniu wyborow karty do glosowania okazaly sie blednie zadrukowane. Co nawet wymowniejsze, okazalo sie tez ze kandydat pominiety na owych kartach nosi wlasnie to samo nazwisko na brzmienie ktorego UFOnauci odgryzaja sobie ogony z wscieklosci. Z uwagi na tradycje ktore ow kandydat reprezentowal, z cala pewnoscia – gdyby tylko zostal wybrany, dotychczasowy ciag przesladowan i zlego traktowania Wszewilek zostalby przez niego przerwany. Owe szatanskie moce ktore jak widac do dzisiaj przesladuja Wszewilki, upewnily sie wiec aby kandydat ten nie otrzymal szansy zostania wybranym.”

Na temat powyzszego poszerzenia strony internetowej „wszewilki.htm”, mam prosbe do czytelnikow tego bloga. Mianowicie jesli sa im znane dodatkowe informacje o wyborach w Miliczu, ktore ich zdaniem warte bylyby dodania do tego poszerzenia, wowczas prosilbym jakos informacje te mi przekazac. (Np. czy owo zasabotazowanie przez UFOnautow list wyborczych w Miliczu zostalo jakos naprawione.) W Nowej Zelandii jest bowiem ogromnie trudno dowiedziec sie czegokolwiek na ten temat.

Jesli w podanych poprzednio adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe „timevehicle_pl.htm” na nazwe „evolution_pl.htm”, wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio poddana zostala szerokim udoskonaleniom. Data jej najnowszej aktualizacji tez powinna byc 25 listopada 2006 roku, lub pozniej. Z owa strona o ewolucji ludzkosci dzieje sie cos ciekawego. Mianowicie od czasu kiedy po raz pierwszy ja opublikowalem, bez przerwy wpadaja mi w rece jakies nastepne dowody na fakt ze ludzkosc faktycznie wyewolucjowala sie ze stworzenia wodnego typu „Syrena”, oraz ze faktycznie delfiny i wieloryby sa naszymi najblizszymi ciagle zyjacymi krewniakami zwierzecymi. Wyglada to niemal tak, jakby Bog chcial dac ludziom sznse poznania prawdy na ten temat i specjalnie „podsylal” mi roznymi kanalami wymagane informacje. Najnowsze informacje jakie na ten temat wpadly mi w rece dotycza istnienia ludzkich „rak” u delfinow. Najpierw w telewizji pokazywali film nakrecony przez nurkow kolo Japonii, na jakim udalo sie uchwycic mutanta delfina ktory posiadal, szokujaco, ludzkie rece. Potem zas, zaledwie kilka dni temu, pokazywali film z rozwoju plodowego delfinow. Na filmie tym widac bylo ze na okreslonym stadium rozwoju, plody delfinow wyksztaltowuja u siebie rece i nogi niemal identyczne jak u ludzkich dzieci! Tyle ze w nastepnych stadiach rozwoju plodowego owe rece i nogi przeksztalcaja sie im w pletwy. Ja wiem ze w kampanii oszczerczej ktora przeciwko mnie prowadza UFOnauci na polskich serwerach internetowych, owa sprawa ewolucji ludzkosci ze stworzenia wodnego typu syrena, a takze sprawa pokrewienstwa ludzi do delfinow, jest wyszydzana rownie zawziecie jak wyszydzany jest totalizm i Koncept Dipolarnej Grawitacji. Jednak na przekor owego wyszydzania przez diabolicznych UFOnautow, caly istniejacy material dowodowy wskazuje na to ze ja mam (jak zwykle) racje. Tyle tylko ze diabliczni UFOnauci (tez jak zwykle) staja na swoich ogonach aby zablokowac upowszechnianie sie rowniez i tej nieznanej wczesniej ludziom porawdy.

Jesli w podanych poprzednio adresach internetowych zmieni sie fizyczna nazwe „timevehicle_pl.htm” na nazwe „military_magnocraft_pl.htm”, wowczas uruchomiona zostanie kolejna totaliztyczna strona ktora ostatnio poddana zostala dalszym udoskonaleniom. Data jej najnowszej aktualizacji tez powinna byc 25 listopada 2006 roku, W punkcie #B2 (i) owej strony „military_magnocraft_pl.htm” opisalem kolejna eksplozje wehikulu UFO ktora miala miejsce na dnie morza kolo wyspy Kuril przy Kamczatce, na rosyjskim Dalekim Wschodzie, o godzinie 23:14 czasu NZST, w dniu 15 listopada 2006 roku. Owa kolejna eksplozja wehikulu UFO spowodowala trzesienie ziemi o magnitudzie 8.3, oraz wywolala silne fale tsunami. Fale te dotarly az do Nowej Zeladii, gdzie ciagle mialy one wysokosc okolo 56 cm. Najciekawsze jednak na temat tego najnowszego celowego eksplodowania UFO pod dnem morza bylo, ze pozwolilo ono na jeszcze dokladniejsze niz dotychczas wyliczenie szybkosci a jaka obie fale uderzeniowe tej eksplozji, tj. najpierw fala magnetyczna potem fala wibracji mechanicznych, rozprzestrzeniaja sie po powierzchni Ziemi. Okazuje sie ze w wodzie, fala magnetyczna rozchodzi sie z szybkoscia okolo 685 km/h. Z kolei fala uderzeniowa wibracji mechanicznych rozchodzi sie w wodzie z szybkoscia 177 km/h. Tak oto nasza ilosciowa wiedza na temat swinstw popelnianych ludzkosci przez UFOnautow bez przerwy sie powieksza, na przekor ze nadal niemal cala nauka ortodoksyjna chowa glowy w piasek i unika wlaczenia sie do badan sposobow na jakie UFO skrycie wyniszczaja ludzkosc.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Proponuje rzucic tez okiem na wpis numer #97 ponizej, ktory takze dokonany zostal rownoczesnie z niniejszym. Tyle ze z powodu ograniczenia ilosci pamieci dozwolonej dla zajecia jednym wpisem, musial on zostac odzielony od niniejszego.

#97: Jak zaobserwowalem „orba” golymi oczami

2006/11/25

W UFOlogii „orbem” nazywany jest miniaturowy wehiku³ UFO o kszta³cie zbli¿onym do kulistego. Jego nazwa wywodzi sie od angielskiego „orb”, co znaczy „okragly obiekt”, np. slonce, kula, oko, jablko monarsze. (Ciekawe, ze sporo dawnych monarchow portretowanych jest jak trzymaja w reku zlota kule. Czyzby owa kula byla wlasnie takim orbem, albo symbolem takiego roba?) Najczesciej orb zostaje uchwycony przypadkowo na fotografii. Przyklady takich wlasnie fotografii pokazujacych „orby”, wystawione sa na totaliztycznej stronie „landslips_pl.htm” – patrz tam „Fot. 5” i „Fot. 6”. Wzrokowe obserwacje „orba” sa ogromnie rzadkie. Ja osobiœcie widzialem jednego w okresie mojej mlodosci – jego opis podalem w podrozdziale D1 traktatu [4b] – patrz totaliztyczna strona „tekst_4b.htm”. Patrzylem na niego wowczas w widoku z gory, kiedy plywal on w wodzie. Z uwagi zapewne na splaszczajacy efekt optyczny wody, przypominal mi on wowczas nie okragla kule, a rodzaj jakby zlotej elipsoidy o ksztalcie i wielkosci typowego (staromodnego) zegarka kieszonkowego. Obserwacje orbow przez inne osoby opisalem w punkcie #5 totaliztycznej strony „newzealand_pl.htm”, a takze w podrozdziale C8.2 monografii [5/4] – patrz totaliztyczna strona „tekst_5_4.htm”.

Moja druga wzrokowa obserwacja „orba”, ktora zamierzam tutaj opisac, miala miejsce w sobote, dnia 25 listopada 2006 roku. Okolo 14:20 wyszedlem wowczas na spacer. Byl srodek jasnego, slonecznego dnia, aczkolwiek wial dosyc silny wiatr zachodni (tj. z zachodu na wschod). Po okolo 10 minutach spacerowania doszedlem do miejsca niedaleko mojego domu, gdzie na trawniku znajduje sie niewielkie ladowisko UFO wypalone w trawie tylko kilka miesiecy wczesniej. Ladowisko to ma ksztalt perscienia spalonej trawy o srednicy zewnetrznej do= 45 cm, zas wewnetrznej di= 27 cm. Ja systematycznie obserwuje ewolucje stanu tego ladowiska ju¿ od okolo pol roku. Zawsze mnie tez tam zastanawia jak (oraz jakiego typu) wehikul UFO mogl wypalic ladowisko o tak malej srednicy. Po przejsciu po tym samym trawniku kilkanascie dalszych metrow, kopnalem klebek trawy jaki odstawal wyrozniajaco sie od reszty trawnika. W owej chwili z ziemi wzbilo sie w powietrze cos mlecznego koloru. Bylo to sporej wielkosci, bo dorownywalo pilce ping-pongowej. Jednoczesnie uslyszalem glosne bzyczenie podobne do odglosu iskier elektrycznych na wadliwym polaczeniu elektrycznej linii napieciowej. Bzyczenie owo jednak nie wydobywalo sie punktowo z owego czegos, a rozlegalo sie jakby dookola mnie. To cos wznosilo sie od mojej nogi prosto do moich oczu. Najpierw podlecialo do mojego prawego oka na odleglosc zalednie okolo 1 cm od oka. Lecialo tak szybko ze moje oko nie zdolalo sie nawet przestawic na jego ostre widzenie. Odnotowalem wiec to cos jako mleczna, migajaca plame przed moim okiem. Pozniej analizujac swoje odczucia wyraznie tez odnotowalem ze to cos nie wytwarzalo zadnego podmuchu ktory moja skora by odebrala. Przed prawym okiem zatrzymalo sie jednak tylko na ulamek sekundy, poczym przelecialo przed moje lewe oko podobnie zatrzymujac sie na moment i dokonujac migotania. Nadal wygladalo jak mleczna szybko migoczaca plamka. Po rownie krotkim zawisnieciu przed moim lewym okiem, ponownie zazygzakowalo to cos aby ustawic sie nieco ponad nasada mojego nosa, przy miejscu gdzie powszechnie sie uwaza, ze posiadamy tzw. „trzecie oko”. Przez umysl przeleciala mi wowczas blyskawiczna mysl, ze musialem sploszyc jakiego szybkiego owada o mlecznych skrzydlach. W tym miejscu musze przyznac, ze owo zygzakowanie mlecznej plamy przed moimi oczami teraz przypomina mi ruchy zabawki ktora bawia sie Maoryskie kobiety, a ktora nazywa sie „poise” – opisuje je dokladniej w podrozdziale C1 z monografii [5/4]. Po rownie krotkim zawisnieciu, sponad nosa to cos strzelilo pod katem okolo 60 stopni w gore i w kierunku magnetycznego poludnia. Dosyc silny wiatr zachodni jaki wial na to z mojej prawej strony, nie powodowal najmniejszego zboczenia tego czegos z zamierzonego kursu. Caly czas dalej poruszalo sie to juz po linii prostej jak strzala. Dopiero w owym momencie moj wzrok zdolal ustawic na tym swoja ostrosc. Odnotowalem wowczas ze powierzchnia tego czegos jest gladka, blyszczaca, szklista, wyraznie odcinajaca sie, o dosyc silnym niebieskim odcieniu – tak jakby sie jarzyla niebieskim œwiatlem. Tam gdzie wyraznie bylo to widac, powierzchnia ta wygladala niemal jak powierzchnia przezroczystej banki mydlanej o srednicy pilki do ping-ponga, oraz o kolorze niebieskawego, przezroczystego szkla. Faktycznie wiec srednica tego kulistego czegos byla zblizona do najwiekszej srednicy zlocistej elipsoidy (orba) ktora widzialem w czasach swojej mlodosci. Wyraznie widzialem na tym czyms ow sferyczny ksztalt jedynie na jego gornym i dolnym koncu. Z kolei w swojej srodkowej czesci istnial poziomy pas o szerokosci okolo 75% jego srednicy, w jakim wogole nie bylo nic widac – tak jakby w owym obszarze to cos bylo zupelnie niematerialne czy niewidzialne. Szczerze mowiac, to owe dwie powierzchnie czaszowate na obu koncach tego czegos przypominaly mi rysunki jakie sporzadzaja ludzie ktorzy zaobserwowali dwa wehikuly UFO typu K7 sprzegniete ze soba w kulisty kompleks latajacy, w ktorym to kompleksie oba kolnierze staja sie niewidzialne. Wszystko to co tutaj opisuje dzialo sie w blyskawicznym tempie, tak ze cala owa moja obserwacja, zaczynajac od chwili kiedy to cos poderwalo sie z ziemi i zaczelo indukowac bzykanie, az do chwili kiedy to cos zniknelo w oddali, trwala zapewne krocej niz jakies 2 sekundy. Poniewaz doskonale zdaje sobie sprawe z wagi natychmiastowego spisywania swoich obserwacji, zanim szczegoly zatra sie nam w pamieci, natychmiast po owej obserwacji zawrocilem do domu aby spisac niniejsza notatke. Po drodze analizowalem wszelkie szczegoly swoich spostrzezen i doznan, aby nic nie umknelo mojej pamieci.

Owa obserwacja „orba” dostarczyla mi pierwszych sugestii ktore wyjasniaja skad sie wzielo owo miniaturowe ladowisko UFO na tymze trawniku – jakie wczesniej opisalem. Zaczynam posadzac, ze pod owym miejscem miesci sie jakas podziemna jaskinia w ktorej znajduje sie baza dla parkowania owych orbow. Wiekszosc z owych orbow ma zapewne srednice pilki pingpongowej. Stad kiedy wzlatuja one w powietrze, lub zaglebiaja sie pod ziemie, nie formuja one widocznych dla mnie ladowisk. Na jednego z nich widac przypadkowo niemal nadrepnalem kiedy wylatywal on spod ziemi w stanie migotania telekinetycznego. To zapewne wlasnie z uwagi iz poczatkowo lecial on w stanie migotania telekinetycznego, w pierwszej fazie widzialem go jako mleczna, bzyczaca plame. Dopiero kiedy ow orb strzelil skosnie w gore aby odleciec ku poludniu, przestal migotac telekinetycznie, a stad jego bialoœæ zaniknela tak ze stal sie on przezroczysty. Najwyrazniej do owej podziemnej bazy orbow wlatuje tez czasami nieco wiekszy orb. Zapewne to wlasnie on wypalil owo ladowsko ktore mnie tak interesuje. Poniewaz jednak ten szczegolny trawnik jest niemal w srodku miasteczka i ze wszystkich stron otoczony jest on jezdniami i chodnikami, tylko przez przypadek ow orb raz zaglebil sie pod ziemie w miejscu gdzie rosla trawa, wypalajac owo ladowisko. Reszta zaglebiania sie nastepowala pewno na jedniach i chodnikach, gdzie orby te nie pozostawialy zadnych sladow. Podziemia pod owym trawnikiem sa wiec jakby odpowiednikiem polskiego Wylatowa, gdzie rowniez znajduje sie podziemna parkowalnia UFO. Tyle tylko ze w Wylatowie parkuja duze zalogowe wehikuly UFO, a nie takie malenkie „orby” – co wyjasniam dokladniej na totaliztycznej stronie „aliens_pl.htm”.

W opisywanej tutaj obserwacji moja ciekawosc wzbudza tez dziwne zachowanie sie owego orba. Mianowicie dlaczego zamiast po wyleceniu spod ziemi strzelic w gore tak jak uczynil to na koncu, ow dziwny orb najpierw zygzakowal chwile przed moimi oczami i przed moim nosem, tak jak owe maoryskie „poise”. Nic nie dzieje sie bez powodu. Stad i dla tego dziwnego zachowania orba musi istniec jakas przyczyna. Zastanawiam sie czy przyczyna ta nie jest tzw. „biometrics”, czyli rozpoznawanie ludzi na podstawie charakterystyki ich oczu. Byc moze iz ow orb, zanim odlecial, najpierw sprawdzal kim ja jestem. Aby zas mnie rozpoznac, przeanalizowal on wzor „biometryczny” z moich oczu. To z kolei by sugerowalo, ze UFOnauci w swoich bazach komputerowych posiadaja zapisy danych biometrycznych kazdego czlowieka na Ziemi. Taki ewentualny nakaz rozpoznania kim ja jestem by wyjasnial dlaczego ow orb zawisal na krotko przed kazdym z moich obu oczu. Po rozpoznaniu kim ja jestem, najwyrazniej jego komputer mial zaprogramowane aby rozwiac moja ciekawosc i upewnic mnie ze nie widze nic nadzwyczajnego. W tym celu podlecial wiec pod moje „trzecie oko” i przekazal mojemu umyslowi ta szybka mysl, ze w tym co widze nie ma nic tajemniczego, a po prostu widze owada o mlecznych skrzydlach ktory zerwal sie z ziemi.

Kolejna sprawa ktora mnie intryguje, to dlaczego najpierw ow orb byl bialy (kiedy zrywal sie z ziemi i zygazkowal), potem zas jego biel zaniknela i stal sie przezroczysty, szklisty, z jakby blekitna poswiata. Domyslam sie tu, ze najwyrazniej w poczatkowej fazie lecial on w tzw. „stanie migotania telekinetycznego” (opisanym dokladniej na stronie „dipolar_gravity_pl.htm”). Dopiero potem zas zmienil stan swego dzialania na lot czysto magnetyczny. Stan telekinetycznego migotania jest absolutnie niezbedny kiedy wehikul UFO przelatuje przez materie stala. To zas oznacza, ze ow orb niemal na pewno wlasnie wylonil sie spod ziemi, a nie z trawy – kiedy go najpierw zobaczylem. W owym miejscu nie ma nic interesujacego pod ziemia co ow orb moglby badac. W polaczeniu wiec z owym innym wypalonym niewielkim sladem odleglym tylko o kilka metrow na tym samym trawniku, wynika ze faktycznie jest tam podziemna baza orbow. Musze zaczac tym miejscem interesowac sie nieco bardziej.

W koncu interesujace jest owo bzyczenie tego orba jak owad. Jak wierze, musialo ono byc indukowane przez pulsujace pole magnetyczneg owego orba. Nie bylo ono jednak az tak szybkie jak ja bym sie tego spodziewal po tak malym wehikule. Faktycznie to jego czestotliwosc byla zblizona do czestotliwosci bzyczenia trzmiela. Teraz rozumiem dlaczego w jednej z ksiazek z Cyklu „Sprawa Andreasonow”, ich glowna bohaterka opisuje ze zahipnotyzowal ja trzmiel jaki usiadl na jej skroni. Najwidoczniej zostala ona zahipnotyzowana wlasnie przez takiego orba jak ten ktorego ja widzialem.

Na zakonczenie chcialbym zwrocic uwage czytelnika, ze to co mi sie przytrafia, z cala pewnoscia przytrafia sie tez calemu mnostwu innych ludzi, wlaczajac w to zapewne i czytelnika. Ciekawe wiec ile razy czytelnik tez natknal sie w swoim zyciu na takiego „orba”, tyle ze wzial go za bialego trzmiela, czy za jakiegos innego owada. Ciekawe takze ile razy taki wlasnie orb zahipnotyzowal czytelnika gdzies na jakims pustkowiu?

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#96: Korzysci jakie czytajacy uzyska z zapoznania sie ze strona internetowa o nirwanie

2006/11/19

Motto: „Nirwana jest jak prawdziwa milosc – czeka na ciebie, jednak musisz sobie na nia zapracowac.”

Gdybysmy jednym slowem starali sie opisac dotychczasowa kulture ktora dominuje ludzkosc, wowczas najodpowiedniejszym slowem byloby „bandytyzm”. Wszakze tylko w bandyckiej kulturze usilnie upowszechniana i promowana filozofia bylaby „pasozytnictwem” – tak jak obecnie dzieje sie to na Ziemi. Tylko tez w bandyckiej cywilizacji, jesli ktos jest silny i czegos potrzebuje, wowczas rabuje to od slabszego – tak jak np. to sie dzieje w dzisiejszym swiecie z ropa naftowa i innymi bogactwami naturalnymi. Tylko tez w bandyckiej kulturze i tradycji, jesli ktos ma poparcie kumotrow na pozycjach wladzy, wowczas zatrudnia sie na czele jakiejs ogromnej instytucji, rabuje ta instytucje z wszelkich funduszy, poczym oglasza jej bankructwo. Tylko w bandyckiej cywilizacji dzialaja „ustawy o prywatnosci informacji” ktore chronia bandytow przed szybkim rozpoznaniem. Trzeba tez byc bandycka cywilizacja aby uczyc swoich dzieci gier komputerowych polegajacych na zabijaniu ludzi, aby w telewizji widziec jedynie gwalty i morderstwa, aby „wymiar sprawiedliwosci” serwowal glownie niesprawiedliwosc, aby porzadni obywatele bali sie wyjsc na ulice, aby najbardziej przesladowanymi ludzmi byli ci co staraja sie zyc moralnie, czy aby najbardziej moralna, pokojowa, postepowa i budujaca filozofia na swiecie, taka jak „totalizm”, byla jednoczesnie najbardziej przesladowana, sabotazowana i powstrzymywana przed upowszechnianiem filozofia na Ziemi. Tylko tez w zgrajach bandytow oraz w stadach wilkow przywodcami zostaja ci co kasaja innych najbolesniej – tak jak to czynia ziemscy politycy. Tylko tez w bandyckiej cywilizacji najbiedniejszymi sa ci ktorzy najciezej pracuja i ktorzy generuja innym najwiecej bogactw, najbogatszymi zas sa ci ktorzy najlepiej umieja krasc, rabowac i zabijac innych.

Oczywiscie, istnieja skryte mechanizmy i istotne „powody” dla ktorych wszystko na naszej planecie popiera bandyckie tradycje i zachowania, jednoczesnie zas przesladuje wszystko co moralne, budujace i pokojowe. Owe powody oraz mechanizmy sa jednak przedmiotem zupelnie odrebnych stron internetowych – np. patrz strona „evil_pl.htm” o skrytej okupacji Ziemi przez diabolicznych UFOnautow, strona „changelings_pl.htm” o UFOnautach-podmiencach, czy strona „bandits_pl.htm” o bandytach z naszego grona.

Aczkolwiek ludzie zdaja sie wcale nie chciec o tym wiedziec, istnieje rowniez mozliwosc aby zycie na Ziemi ulozone zostalo zgodnie z innymi zasadami niz te praktykowane przez bandytow i przez stada wilkow. Te inne zasady wynikalyby z filozofii totalizmu – oraz z obowiazujacych we wszechswiecie tzw. praw moralnych. Zgodnie z nimi, gdyby jakies panstwo potrzebowalo np. energii, wowczas zbudowaloby sobie tzw. „telekinetyczne generatory darmowej energii” (jakich zbudowanie wiadoma bandycka moc obecnie usilnie powstrzymuje na Ziemi). Gdyby ktos potrzebowal bogactw naturalnych ktorych u siebie nie posiada, wynegecjowalby moralne sposoby ich nabycia. Na przywodcow wybierani by byli jedynie najmoralniejsi i dokumentujacy sie faktycznym dorobkiem. Wszystko byloby przezroczyste, otwarte i wiadome – wszakze moralnie dzialajacy ludzie nic nie maja do ukrycie, stad nie potrzebuja tajemnic. Dzieci poznawalyby zasady i przyjemnosci moralnego zycia. Sprawiedliwosc faktycznie bylaby sprawiedliwa. Ludzie byliby szczesliwi, zadowoleni i usmiechnieci. Nikt nie znalby strachu. Im zas ktos by ciezej i wydajniej pracowal, tym wiecej owocow swej pracy by zbieral.

Jednym z kluczy do takiego moralnego, szczesliwego, budujacego i pozbawionego strachu swiata, jest wlasnie „nirwana”. Wszakze poprzez poznanie tego zjawiska ludzie np. dowiaduja sie, ze moralne postepowanie jest jednak wynagradzane przez prawa wszechswiata, ze prawa moralne faktycznie istnieja, ze wszyscy mamy ducha i dusze, ze Bog istnieje, itp. Aby wiec zapoznac sie z owa nirwana dobrze jast na poczatek poczytac sobie strone internetowa na jej temat. Poprzez zas owo poczytanie uzyskuje sie m.in. nastepujace wstepne korzysci:

1. Dowiedzenie sie ze zjawisko zwane „nirwana” faktycznie istnieje i ze ma ono charakter zmyslowy. Strone internetowa o nirwanie warto przeczytac chocby tylko dlatego, aby sie dowiedziec, ze wogole istnieje takie cos jak zjawisko zapracowanej „nirwany totaliztycznej”. Ponadto, aby poznac, ze zjawisko to ma charakter fizyczny, znaczy ze odbierane i odczuwane jest ono przez cialo. Stad doswiadczyc go jest w stanie kazda osoba. W ten sposob strona o nirwanie rozwiewa bledne mity pochodzace z najrozniejszych zrodel Wschodniego mistycyzmu, ze aby doswiadczyc nirwany trzeba najpierw umrzec i dostac sie do nieba, zas przedtem spedzac zycie na ascetycznych medytacjach i na praktykowaniu buddyzmu.

2. Dokladne poznanie co to takiego owa nirwana. Gdyby z perspektywy mojego osobistego doswiadczenia nirwany, ktos spytal mnie jak opisalbym co to takiego ta nirwana, wowczas wyjasnilbym ja krotko w nastepujacy sposob: „nirwana jest to ekslozja ogromnie silnego uczucia dlugotrwalej szczesliwosci, ktore przelewa sie przez nasze cialo w kierunku od srodka ku zewnatrz, oraz ktore jest tak potezne, ze czuje sie je jakby rozrywalo ono nasze cialo na strzepy”. Poziom szczesliwosci jaki doznaje sie podczas nirwany jest tak wysoki, ze jedyne inne przyjemne doswiadczenie z jakim nirwane daje sie porownywac, to orgazm podczas stosunku plciowego. (Tyle, ze w przeciwienstwie do orgazmu, nirwana jest bardziej szczesliwoscia niz przyjemnoscia, oraz ze jest ona dlugotrwala.)

3. Poznanie sposobow na jakie kazda osoba, nawet potencjalny narkoman, moze wypracowac dla siebie nirwane – jesli tylko zechce. Ja osobiscie wypracowalem dla siebie nirwane przez zupelny przypadek. Po prostu staralem sie zyc zgodnie z nakazami filozofii totalizmu, az tu nagle splynela na mnie nirwana. Do dzisiaj pamietam pierwszy moment kiedy zaczalem ja odczuwac. Przerwalem wowczas okropnie meczaca prace przygotowywania egzemplarzy oczesnej monografii [1/2] do wyslania do Polski, oraz usiadlem sobie na chwilke aby odpoczac. Pot zalewal mi oczy w tropikalnym goracu, wszystkie miesnie bolaly ze zmeczenia, zas rece odmawialy utrzymywania narzedzi. Na przekor tego wszystkiego, kiedy usiadlem, nagle buchnela z mego wnetrza ta potezna eksplozja szczesliwosci. Byla ona tak obezwladniajaca, ze kiedy sie pojawila az mnie zaszokowala. W pierwszej chwili sadzilem, ze jest ona przedobrzona satysfakcja z dobrze wykonywanego zadania. Kiedy jednak nie opuszczala mnie przez cale dni, potem tygodnie, a w koncu miesiace, z czasem ustalilem czym jest ona naprawde. Jako naukowiec dokonalem tez przy jej okazji obserwacji i badan, ktore obecnie umozliwiaja kazdemu innemu czlowiekowi na Ziemi wypracowanie dla siebie podobnej nirwany. Tak szczerze mowiac, osobiscie zal mi tych wszystkich narkomanow, ktorzy w pogoni za nedzna namiastka nirwany zaprzedaja swoja dusze „diablu”, zas swe cialo wysylaja do grobu. Wszakze gdyby oni wiedzieli, ze wypracowanie dla siebie nirwany jest latwiejsze od dlugoterminowego zapewnienia dla siebie doplywu narkotykow, zapewne nigdy nie wpadliby w swoj szatanski nalog. Wypracowanie nirwany przychodzi przeciez znacznie latwiej niz nieustanne zdobywanie narkotykow, za przezywanie nirwany nie idzie sie do wiezienia, jest ona moralna i spolecznie korzystna, nirwana jest tez dostepna dla kazdego z taka sama latwoscia, nirwane przezywac mozna bez przerwy przez cale miesiace a nawet lata, cialo wcale nie wpada w nalog z powodu nirwany, a ponadto jej doznania sa znacznie silniejsze i przyjemniejsze niz doznania po zazyciu narkotykow.

4. Nauczenie sie rozpoznawania chwili kiedy my sami doswiadczymy poczatku nirwany. Na stronie o nirwanie warto tez wyczytac informacje jak rozpoznac chwile, kiedy my sami osiagniemy nirwane, czyli chwile kiedy swoim „? faktycznie przekroczymy owa „bariere trwalej szczesliwosci” (tj. „祅irwany”). Wszakze nasza dotychczasowa nauka ziemska byla calkowicie ignorancka na temat nirwany, zas wiekszosc nawet tych ktorzy specjalizuja sie w psychologii, w zachowaniu tlumow, czy w etyce, zapewne przez dlugi jeszcze czas bedzie uwazala, ze aby osiagnac nirwane trzeba koniecznie wyznawac buddyzm i najpierw dostac sie do nieba. Informacja (albo uprzedzenie nas) ze nirwana istnieje i jak ja rozpoznawac, zapobiegnie wiec w przyszlosci aby osoba ktora nagle i niespodziewanie dla siebie samej osiagnie totaliztyczna nirwane, przypadkiem poczatkowo nie wpadala w panike – tak jak to mialo miejsce ze mna samym. Panika taka moglaby wszakze wynikac z braku zrozumienia, co jest z osoba ta nie w porzadku, ze nagle dopada ja taki ogromny naplyw szczesliwosci powstaly jakby zupelnie bez powodu. Bylaby ona jeszcze potegowana faktem, ze szczesliwosc ta pojawila sie w miejscu, warunkach i sytuacji, ktore zgodnie z logika i wszelka wiedza na ten temat powinny czynic ta osobe nieszczesliwa i na dodatek, ze owa szczesliwosc wcale nie ma zamiaru ustapic juz po krotkim czasie, a upiera sie aby pozostawac bez konca. Przykladowo, kiedy to ja wypracowywalem dla siebie totaliztyczna nirwane, wiedzialem jedynie ze kazda osoba praktykujaca filozofie totalizmu musi zawsze powiekszac swoja energie moralna. Stad celowo staralem sie aby zwiekszac ta energie przy kazdej nadarzajacej mi sie sposobnosci. Jednak nie wiedzialem wowczas, ze istnieje takie cos jak nirwana, jaka oczekuje na tych ludzi ktorzy zwieksza poziom swojej energii moralnej ponad owa wartosc progowa ?= 0.6. Dlatego obecnie przypominam sobie z ubawieniem, ze kiedy wcale jej sie nie spodziewajac, doswiadczylem tej nirwany w czasach gdy jeszcze nie wiedzialem co ona oznacza, oraz kiedy pozostawala ona ze mna niemal bez przerwy juz przez kilka kolejnych miesiecy, w pewnym okresie czasu wpadlem nawet z jej powodu w panike. Ze strachem zaczalem sie bowiem wowczas zastanawiac, czy nie jest ona przypadkiem symptomem jakiejs mniej znanej tropikalnej choroby. Wszakze od takich nieznanych swiatu chorobsk az roi sie na tropikalnym Borneo na jakim wowczas zylem. Wiedzialem przeciez, ze w Afryce istnieje choroba („spiaczka” powodowana przez muche „tse-tse”), jakiej objawy obejmuja nieopanowana sennosc. Stad nie moglem wykluczyc, ze na Borneo istnieje tez i choroba ktorej objawem jest nieopanowane poczucie szczesliwosci. (Bakterie czy wirusy owej choroby, na czarnym rynku narkotycznym zapewne warte bylyby fortune!)

5. Nauczenie sie rozpoznawania nirwany u innych ludzi. Jak ujawnia to ilustracja ze wskazywanej tu strony internetowej o nirwanie, ci ktorzy wlasnie przyzywaja nirwane wygladaja inaczej od innych. Po ich rysach rozlewa sie bowiem wyraz ogromnej szczesliwosci. Kiedy zas pozna sie jak ow wyraz szczesliwosci wyglada, wowczas bezblednie daje sie go rozpoznac u kazdego kto wlasnie przezywa nirwane. Ja osobiscie w swoim zyciu rozpoznalem dwie osoby ktore przezywaly dlugotrwala nirwane zapracowana, znaczy nirwane podobna do mojej. Jedna z owych osob byla anonimowa wykladowczyni pielegniarstwa z Christchurch, o ktorej pisze na owej stronie o nirwanie. Druga zas byla czyniaca wiele dobra zakonnica, Matka Teresa. W twarzy na ilustracji totaliztycznej istotki z gwiazd, pokazanej na „Rys. #1” z omawianej tu strony o nirwanie, rowniez wylania sie owo uczucie szczesliwosci – tak charakterystyczne dla nirwany.

6. Poznanie jednostki ilosci energii moralnej, oraz nauczenie sie jak wyznaczac ilosc energii moralnej ktora dla siebie wypracowalismy. Energia moralna jest to wlasnie owa energia ktorej przeplyw z naszego przeciw-ciala do ciala fizycznego wywoluje w nas wszelkie doznania przyjemnosci, wlaczajac w to nirwane. Energia ta wykazuje tez te same cechy co wszelka inna energia. Przykladowo mozna ja mierzyc, generowac, zas UFOnauci rabuja ja od ludzi podczas uprowadzen do UFO uzywajac w tym celu specjalnych „komor zimna” – opisanych w ustepach {3200}, {5120} i {5550} z polskojezycznego traktatu [3b]. Pechowo jednak dla ludzi, nasza nauka nie dorobila sie jeszcze ani urzadzenia, ani tez jednostki do pomiaru tej energii. Aby nadrobic owe zaniedbanie, ja wprowadzilem jednostke energii moralnej zwana „jedna [godzina fizycznej harowki]” albo „1 [gfh]”. Jednostka ta umozliwia nam juz obecnie zgrubne szacowanie ilosci energii moralnej ktora dla siebie wypracowalismy, na podobnej zasadzie, jak kiedys historyczna jednostka [kon mechaniczny] umozliwiala ludziom szacowanie mocy pierwszych lokomotyw parowych.

7. Uzyskanie dowodu na fakt, ze wszyscy posiadamy swego ducha, a stad ze dzisiejsza nauka na Ziemi zapewne celowo wprowadza ludzi w blad w sprawach Boga, ducha, duszy, itp. Fakt ze podczas zjawiska nirwany nasza energia moralna wyplywa z naszego przeciw-ciala do ciala fizycznego, posiada rowniez ogromna wartosc dowodowa. Wszakze nazwa „przeciw-cialo” to naukowe wyrazenie dla tego co religie nazywaja „duchem”. Skoro wiec nirwana pozwala nam osobiscie sie przekonac ze jednak posiadamy owo przeciw-cialo (tj. ze posiadamy „ducha”), staje sie tez ona jednym z dowodow, ze powinnismy przestac wierzyc w to co dzisiejsza zaklamana nauka insynuuje nam na temat Boga, ducha, duszy, wiedzy religijnej, itp.

Oczywiscie, po przeczytaniu owej strony o nirwanie uzyskuje sie znacznie wiecej korzysci niz te wymienione powyzej. Powyzszy ich wykaz ma glownie na celu uswiadomienie, ze strona owa nie jest jedynie rodzajem rozrywki, a oferuje ona czytajacemu cos znacznie wazniejszego. Poznajmy wiec ja w calosci aby sie dowiedziec co to dokladnie takiego!

Owa strona na temat nirwany, ktorej przepracowywanie od nowa zakonczylem dopiero w dniu 18 listopada 2006 roku, opublikowana bedzie na serwerach totalizmu rownoczesnie z niniejszym blogiem. Bedzie ja tam mozna bylo znalezc pod fizyczna nazwa „nirvana_pl.htm”. (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz jej zupelnie nowa i przeredagowana tresc omawiana wlasnie w niniejszym wpisie, datowana jest 18/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami – gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga (oczywiscie jesli UFOnauci mi w tym nie przeszkodza):
http://energia.sl.pl/nirvana_pl.htm
http://jan-pajak.com/nirvana_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/nirvana_pl.htm
http://milicz.fateback.com/nirvana_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/nirvana_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/nirvana_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/nirvana_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#95: Strona internetowa o metodzie ukladania duzej kostki Rubika (4×4=16) jest juz gotowa

2006/11/11

Motto: „Im bardziej jakies mroczne sily nam w czyms przeszkadzaja, tym bardziej podkresla to wage naszego dzialania, oraz tym bardziej powinnismy starac sie to osiagnac.”

Niniejszym mam przyjemnosc zawiadomoc tych czytelnikow ktorzy sa dumnymi posiadaczami duzej kostki Rubika o sciankach z 4×4=16 segmentami, ze wlasnie opublikowalem na kilku serwerach totalizmu nowa strone internetowa o fizycznej nazwie „rubik_16_pl.htm”. Na stronie tej zaprezentowalem moja nowa metode systematycznego ukladania owej duzej kostki. Duza kostka Rubika jest wielokrotnie trudniejsza do ulozenia niez kostka mala o 3×3=9 segmentach na kazdej sciance. Dlatego znalezienie gdziekolwiek efektywnej i latwej do zastosowania metody jej ukladania jest raczej trudne. Mam wiec nadzieje, ze udostepnienie mojej metody zainteresowanym zwolennikom intelektualnych wyzwan, okaze sie wysoce korzystne dla wszystkich zainteresowanych stron. Wszakze uzytkownicy owej metody beda obecnie mieli prosty do zrozumienia i zastosowania algorytm ukladania owej kostki. Z kolei totalizm byc moze znajdzie wsrod nich kilku nastepnych swoich zwolennikow.

Owa metoda ukladania duzej kostki Rubika, ktora wypracowalem dopiero niedawno, opublikowana juz zostala na poswieconej jej strony internetowej „rubik_16_pl.htm”. (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz pelny opis tej nowej metody ukladania kostki o sciankach z 4×4=16 segmentami, datowana jest 9/11/06, lub pozniej.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami – gdzie planuje ja zainstalowac rownoczesnie z trescia tego bloga:
http://energia.sl.pl/rubik_16_pl.htm
http://jan-pajak.com/rubik_16_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/rubik_16_pl.htm
http://milicz.fateback.com/rubik_16_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/rubik_16_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/rubik_16_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/rubik_16_pl.htm

We wstepie to tamtej strony „rubik_16_pl.htm” wyjasnilem najwazniejsze powody dla jakich kostka Rubika, na przekor wyjscia z mody, w rzeczywistosci ogromnie goruje nad wszelkimi obecnymi grami komputerowymi i rozrywkami telewizyjnymi. Znaczy wyjasnilem, ze rozwija ona inteligencje, pomyslowosc, systematycznosc, metodycznosc, cierpliwosc, itp., zamiast je zabijac, ze nie wydziela zadnego szkodliwego promieniowania – tak jak czynia to dzisiejsze ekrany telewizyjny i komputerowe, ze faktycznie jest doskonala gimnastyka dla palcow i rak jaka poprawia precyzje ruchow, ze pod kazdym wzgledem jest moralna i nie pobudza typowego dla dzisiejszych gier i telewizji zdziczenia, brutalnosci, bezpardonowosci, itp. W sumie dalem do zrozumienia w owym wstepie, ze gdybym byl rodzicem, wowczas zamiast ogladania telewizji i bawienia sie bezmyslnymi grami komputerowymi, raczej kupilbym swej pociesze kostke Rubika i jakos ja zmobilizowal do podjecia wyzwania ulozenia tej kostki.

W punkcie #A1 owej strony internetowej „rubik_16_pl.htm” opisalem historie swojej niezwyklej metody ukladania. Jak czytelnicy z historii owej sie zorientuja, metoda ktora tam zaprezentowalem faktycznie jest juz druga metoda ukladania owej duzej kostki, jaka w swoim zyciu zostalem zmuszony wypracowac niemal od zeara. Pierwsza bowiem metode ktore opracowalem w latach 1990 do 1992, oraz ktora bezskutecznie usilowalem wowczas opublikwac w jakims czasopismie, zostala mi wykradziona. Obecnie jestem juz pewien, ze wykradzenia owego dokonali UFOnauci. Z pilnie strzezonego miejsca zniknal mi bowiem nie tylko artykul w jakim mialem dokladnie opisana swoja pierwsza metode. Na dodatek do tego artykulu, z innego miejsca w moich bagazach zniknal takze notatnik w jakim mialem zapisane wszelkie manewry ktore kiedys wypracowalem dla owej duzej kostki. Takie zas tajemnicze znikniecie dwoch zrodel informacji na ten sam temat, jakie na dodatek byly przechowywane w dwoch odrebnych miejscach, jest „znakiem firmowym” bandyckiej dzialalnosci UFOnautow. Poniewaz zas owo wykradzenie mojej metody ukladania kostki Rubika dokumentuje, ze z jakichs powodow opublikowanie tej metody okaze sie wysoce korzystne dla totalizmu, a jednoczesnie zamiesza ono nieco w okupacyjnych interesach UFOnautow na Ziemi, zdecydowalem sie owa metode odtworzyc calkowicie od nowa. Niedawno tez zakonczylem owo odtwarzanie. Oczywiscie, jego wynik koncowy jest juz inny niz byl 14 lat temu. Chociaz tez owa moja druga metoda ukladania duzej kostki nie jest juz ani tak doskonala ani tak dopracowana w szczegolach jak byla moja pierwsza metoda, rowniez pozwala ona z powodzeniem ukladac kostki 4×4=16. Testowalem ja bowiem dla calego szeregu sytuacji na tych kostkach, oraz potwierdzilem ze dziala poprawnie. Oczywiscie, wcale nie zaprzestane jej rozwijania z chwila obecnego opublikowania strony „rubik_16_pl.htm”, a z czasem bede wprowadzal do niej dalsze udoskonalenia oraz dorabial dalsze co bardziej interesujace manewry. Niemniej wszystko co w jej sprawie uczynie w przyszlosci bedzie juz tylko dodatkowym jej doszlifowywaniem. Wszakze jej podstawowy szkielet uzytkowy jaki pozwala ja efektywnie stosowac w praktyce, jest gotowy juz obecnie.

Aczkolwiek narazie nie wiem jeszcze z jakich powodow, jestem juz absolutnie pewny ze owa metoda ukladania duzej kostki Rubika okaze sie kiedys bardzo wazna dla totalizmu. Otrzymalem bowiem na ten temat bardzo wyraŸne i jednoznaczne potwierdzenia. Nie istnieje bowiem zadne bardziej jednoznaczne potwierdzenie, ze cos jest ogromnie wazne dla ludzkosci i dla sprawy totalizmu, niz odnotowanie ze temu czemus UFOnauci za wszelka cene staraja sie zapobiec. Wszakze UFOnauci znaja przyszlosc. Z badania wiec przyszlosci zawsze dokladnie wiedza co dziala na ich niekorzysc, a dla dobra ludzkosci. Na tym tez zawsze koncentruja swoje zabiegi przeszkadzajace. A w przypadku opublikowania tej metody ukladania duzej kostki Rubika, UFOnauci az wyskakiwali ze skory aby opublikowaniu temu zapobiec. Troche mnie to dziwi, bowiem sprawe mojej metody ukladania kostki Rubika zawsze uwazalem za jedynie marginesowa. Wszakze obecnie rzadko kto kostke taka posiada, a jeszcze mniej ludzi ja uklada. Z analizy tez licznikow na moich stronach o kostkach wynika, ze praktycznie rzadko kto strony te wogole odwiedza. Gdyby wiec nie fakt iz kiedys zainwestowalem sporo swego czasu w sprawe wypracowania swej metody, obecnie nigdy bym nie zdecydowal sie napisac cokolwiek o kostkach Rubika. Niemniej na przekor takiej wyraznej marginesowosci sprawy algorytmu ukladania tej kostki, UFOnauci z ogromna zacietoscia staraja sie zapobiec opublikowaniu mojej metody. I tak UFOnauci nie tylko ze uciekli sie do wykradzenia z moich osobistych rzeczy wszelkich materialow jakie dotyczyly ukladania owej kostki, ale wrecz swoje przeszkadzanie niedawno posuneli az do obszaru magii i niemal otwartych „trickow”. Kiedy bowiem zaczalem wypracowywac ta nowa metode ukladania kostki Rubika, odnotowalem ze w jakis „magiczny” sposob „cos” mi uparcie psuje wyniki. Wygladalo to dokladnie tak, jakby UFOnauci przydzielili mi niewidzialnego Dawida Cepperfielda, z nakazem ze ten „magik” ma swoja „magia” psuc wszystko co ja czynie w sprawie tej kostki. W rezultacie podczas eksperymentowania z owa kostka dzialy sie rzeczy jakich nie daje sie nawet opisac. Przykladowo, dokladne powtarzanie tego samego manewru potrafilo za kazdym razem dawac zupelnie odmienne wyniki. Raz mialem tez przypadek, ze po kompletnym ulozeniu kostki wszystkei segmenty byly na swoich miejscach, jednak trzy naroza byly niewlasciwie zorientowane. Chociaz w zyciu ukladam kostki Rubika przez dziesiatki juz lat, nigdy wczesniej nie zetknalem sie z sytuacja, za na kompletnie ulozonej kostce trzy narozniki sa wprawdzie na przynaleznych im miejscach, jednak ich zorientowanie jest niewlasciwe. (Zawsze w takim przypadku przeorientowane byly albo tylko dwa, albo tez az cztery narozniki.) Bylem wiec pewien, ze ow niewidzialny Dawid Copperfield ktory zostal mi przydzielony do psucia moich eksperymentow musial w zwolnionym czasie, tak aby stalo sie to niewidoczne dla mnie, jakos telekinetycznie zdjac jeden naroznik z kostki i potem wlozyc go w inne polozenie juz w niewlasciwym dla niego zorientowaniu. Aby wiec go przylapac na tym „tricku” postanowilem przeorientowac na wlasciwe ulozenie dwoch z owych trzech naroznikow, kiedy zas pozostanie mi tylko jeden niewlasciwie osadzony – wykonac jego zdjecia dla pokazania w internecie jako dowod na wybiegi do jakich UFOnauci uciekaja sie aby przeszkadzac mi w wypracowaniu owej metody ukladania duzej kostki Rubika. Najwyrazniej jednak ow niewidzialny Dawid Copperfield odczytal moje mysli i sie wystraszyl, bowiem kiedy odwracalem pierwszy z owych trzech naroznikow, nagle wszystko na kostce powrocilo do wlasciwego porzadku.

Oczywiscie, owo nieustanne przeszkadzanie w tym co czynie powoduje, ze w wypracowywanie tej wlasnie opublikowanej metody ukladania duzej kostki musialem wlozyc kilka razy wiecej wysilku i pomyslowosci niz wymagane by to bylo od normalnego smiertelnika. Nie tylko bowiem musialem wypracowac nowa metode ukladania tej duzej kostki, ale musialem takze przelamac sie przy tym wypracowywaniu przez bariery i przeszkody jakie niestrudzenie wznosil na mojej drodze ow niewidzialny Dawid Copperfield. Na szczescie dla mnie, ow Dawid Copperfield jest UFOnauta. UFOnauci zas tak sa przesiaknieci filozofia pasozytnictwa, ze ich przelozeni w niczym juz nie sa w stanie na nich polegac. W tym wiec przypadku, ow niewidzialny Dawid Copperfield okropnie musial sie nudzic w chwilach kiedy ja zajmowalem sie czyms innym niz kostka. Najwyrazniej tez po jakims czasie takiego nudzenia sie zwykle sobie odlatywal z mojego mieszkania aby gdzies zgwalcic jakas Ziemianke czy po dekadencku zapalic sobie skreta z marihuany. Kiedy wiec w takim momencie ja zabieralem sie za kostke, jego zwykle przy mnie nie bylo. Zanim zas jego koledzy pozostawieni na warcie w moim mieszkaniu zdolali go ponownie zaalarmowac – ze wlasnie zabralem sie za kostke, oraz zanim zdolal on przyleciec, ja mialem wystarczajaca ilosc tzw. „czasu martwego” aby wyraznie popchnac do przodu owo wypracowywanie swojej metody. W ten sposob, dzieki niesolidnosci i typowego dla UFOnautow lenistwa w wykonywaniu swoich obowiazkow, na przekor przydzielenia mi owego niewidzialnego „eksperta” do spraw magnicznego psucia wynikow na kostce, ja ciagle zdolalem jednak wypracowac swoja metode. Daje mi to duza satysfakcje. Dokumentuje bowiem jak bardzo nadrzedna nad kretaczymi zasadami postepowania UFOnautow jest totaliztyczna metoda dzialania ktora ja stosuje w swoim zyciu, a takze jak nieporowanie uposledzone sa powypaczane sposoby myslenia UFOnautow w stosunku do prostolinijnego myslenia ludzi z planety Ziemia. Wyjasnia to tez dlaczego UFOnauci nie sa juz w stanie ani budowac, ani zasiewac, ani tworzyc. Jedyne do czego sie ciagle nadaja, to uprawianie rozboju i rabowanie innych. Mozemy sobie wyobrazic jak przy takiej ich naturze musi wygladac ich rodzima planeta. Brr – jak to dobrze ze my nie musimy na niej zyc, oraz jak to doskonale ze UFOnauci nie sa w stanie umknac przed kara zycia na ich wlasnej planecie.

Ciekawostka owego przeszkadzania w ukladaniu kostki Rubika jest, ze daje ono niesamowite efekty kiedy kostka ta trzymana jest w naszym wlasnym reku. Faktycznie wowczas „czuje sie” owa niewidzialna magie zachodzaca na naszych oczach i w naszej obecnosci. Przykladowo, dziwne segmenty kostki nagle zaczynaja sie pojawiac w miejscach na kostce im zupelnie nie przynaleznych, do jakich nie mialy prawa sie przemiescic bowiem nie istnieje fizyczny lancuch przyczynowo-skutkowy jaki moglby je tam przeniesc. Kolejne powtarzanie tego samego manewru za kazdym razem zaczyna dawac odmienne wyniki. Sytuacja na kostce zmienia sie o znacznie wiecej niz jest to w stanie uczynic manewr jaki wlasnie wykonalismy. Itd., itp. Osobiscie radzilbym kazdemu aby sprobowal samemu doswiadczyc tych niezwyklosci. Sa one bowiem naprawde elektryfikujace. To tak jakby za darmo pozwolono nam osobiscie uczestniczyc w spektaklu Dawida Copperfielda, zas na dodatek spektakl ten przenieniono do naszego domu. A kazdy zapewne moze doswiadczyc samemu tej magii. Wszakze UFOnauci znani sa ze swojego zwyczaju poszerzania danych przeszkod na tych wszystkich ktorzy ida w tym samym co ja kierunku. Wyrazajac to innymi slowami, poniewaz obecnie bardzo niewielu ludzi ma w Polce duza kostke Rubika, zas z tej niewielkiej liczby tylko nieliczni siegna po moj algorytm ze strony „rubik_16_pl.htm”, jestem gotow sie zalozyc ze UFOnauci wysla podobnego niewidzialnego Davida Copperfield do kazdej osoby ktora sprowadzi sobie moja strone „rubik_16_pl.htm”. Kiedy wiec owa osoba zacznie ukladanie swojej kostki, jest niemal pewne ze takze i z jej kostka zaczna sie dziac najrozniejsze niesamowite rzeczy. Osoba ta na wlasnej skorze bedzie wiec mogla doswiadczyc magii owej kostki. Na jej oczach i w jej rekach beda bowiem z kostka dzialy sie niezwykle rzeczy, jakich nie da sie wyjasnic w sposob racjonalny ani fizyczny. Pytanie tylko, czy owa osoba bedzie w stanie owa magie odnotowac. Wszakze dzisiejsza telewizja uczy nas abysmy dostrzegali tylko to co wczesniej jest zapowiedziane ogromnym afiszem oraz odpowiednia nastrojowa muzyka. Tymczasem dzialania UFOnautow zawsze dokonywane sa skrycie i w taki sposob abysmy typowo nie byli w stanie ich odnotowac.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Czytajacym niniejszego bloga przypominam, ze aby wpisac swoj komentarz pod tym blogiem wcale NIE trzeba znac zadnego hasla ani NIE trzeba byc zapisanym na jakakolwiek liste uzytkownikow „blox.pl”. Jesli bowiem nie zna sie hasla ani nie jest sie na liscie uzytkownikow „blox.pl”, wowczas w naglowku komentarza zostawia sie pole hasla niewypelnione (dobrze jednak aby wpisac w wymagane pole jakiegos swojego „nicka” ktorego wymysli sie „z marszu”, tak aby potem bylo wiadomo jak inni wpisujacy komentarze moga sie zwracac do danej osoby kiedy zachca z nia polemizowac). Prosze tylko pamietac, ze jesli nie wpisze sie hasla, wowczas serwer tak na wszelki wypadek pobierze i opublikuje numer IP komputera danego wpisujacego. Jesli wiec chce sie utrzymac anonimowosc wobec UFOnautow nieustannie cenzurujacych i analizujacych tego bloga, wowczas swoje komentarze najlepiej wpisywac z kafejki internetowej.

#94: Jak wehikuly UFO ocieplaja nam klimat na Ziemi

2006/11/11

Motto: „Ludzie mawiaja ze za wszystkim kryje sie cos jeszcze innego. W rzeczywistosci jednak na Ziemi za wszystkim ukrywaja sie UFOnauci.”

Istnieje az kilka metod za pomoca jakich na zyczenie UFOnautow wehikuly UFO moga w sposob nieodnotowalny przez ludzi albo szybko ochladzac, albo tez szybko ocieplac klimat Ziemi. Pierwszy z owych sposobow wynika z mozliwosci uzycia do zmiany klimatu Ziemi owych „tuneli wiatrowych” opisywanych powyzej w punktach #B11 i #B12 tej strony. Tunele takie formuja bowiem szybsza niz normalnie cyrkulacje powietrza pomiedzy biegunami Ziemi oraz jej rownikiem. Z kolei owa szybsza cyrkulacja wplywa na bardziej efektywne „wyrownywanie sie bilansu cieplnego” Ziemi. W rezultacie topnieja lodowce na biegunach, natomiast pogoda przy rowniku oraz woda w oceanach staja sie wowczas chlodniejsze.

Istnieje jednak rowniez znacznie bardziej szatanski sposob na jaki wehikuly UFO moga znacznie szybciej i efektywniej oziebic lub ocieplic na zyczenie klimat Ziemi. Sposob ten wynika z ogromnej pojemnosci energetycznej urzadzen napedowych uzywanych w wehikulach UFO a nazywanych „komorami oscylacyjnymi”. Ponadto wynika on takze z technicznego opanowania przez UFOnautow „telekinetycznych metod pozyskiwania lub wyzwalania energii cieplnej”. Mianowicie owa pojemnosc energetyczna komor oscylacyjnych UFO jest tak ogromna, ze energia przynoszona na Ziemie w „komorach oscylacyjnych wehikulow UFO” jest porownywalna do ilosci energii przesylanej na Ziemie przez Slonce. Dlatego wehikuly UFO, jesli tylko ich zalogi tak zechca, faktycznie moga byc rodzajami „transporterow ciepla” ktore na dodatek do dzialania Slonca beda takze przywozily na Ziemie ogromne ilosci ciepla z przestrzeni kosmicznej. Mechanizm tego przywozenia ciepla na Ziemie jest bowiem bardzo prosty. Mianowicie wehikuly UFO doladowuja swoje komory oscylacyjne poza Ziemia, wykorzystujac w tym celu zdolnosc ich komor oscylacyjnych do dzialania jako „telekinetyczne generatory darmowej energii”. Po zas przybyciu na Ziemie wehikuly te po prostu uwalniaja energie zgromadzona w swoich komorach oscylacyjnych w formie wlasnie ciepla. Wyzwalanie owo technicznie jest latwe do przeprowadzenia. Wszakze istnieja zjawiska fizykalne jakie pozwalaja aby energie magentyczna zamieniac bezposrednio na cieplo. Wzbudzanie oscylacji i tarcia jonow zawartych w powietrzu i wodzie jest jednym z przykladow takich dzialan. Z kolei urzadzenia do tzw. „magnetycznego nagrzewania”, a takze kuchenki mikrofalowe, sa przykladami technicznego wykorzystywania owych zjawisk. Na dodatek, wszystkie owe dzialania masywnego podgrzewania ziemskiej atmosfery i wody energia magnetyczna przywozona na Ziemie w komorach oscylacyjnych wehikulow UFO moga byc dokonywane w sposob calkowicie ukryty. Nikt wiec z ludzi nie ma pojecia ze takie dzialania sa faktycznie prowadzone i to na ogromna skale. W rezultacie zas takich dzialan UFOnautow, klimat na Ziemi zaczyna obecnie szybko sie ocieplac. Jednoczesnie zas ci z ziemskich naukowcow, ktorzy potrafia sporzadzac bilansy cieplne, oraz którzy jako dane do swoich rozwazan przyjmuja jedynie promieniowanie sloneczne, moga ciagle miec powazne watpliwosci czy ocieplanie to faktycznie ma miejsce. W przypadku wiec ocieplania sie klimatu Ziemi, fakt ze ludzkosc wykazuje az taki brak wiedzy o owym skrytym wyniszczaniu ludzkosci przez UFOnautow, w polaczeniu z brakiem wiedzy o militarnych mozliwosciach wehikulow UFO, jest rodzajem „zaproszenia” jakie daje UFOnautom licencje i dodatkowe zachety aby uzywali oni na nas tego przewrotnego sposobu sekretnego wykanczania naszej obecnej cywilizacji technicznej.

Wszystkie dane zaczynaja tez wskazywac, ze zarowno owe duze epoki lodowe w przeszlosci Ziemi, jak i owe okresy goracego klimatu, powodowane byly wlasnie przez techniczne dzialania wehikulow UFO ktore transportowaly albo na, albo tez z, Ziemi, owe istotne ilosci ciepla ktore decydowaly o bilansie termicznym naszej planety. W podobny tez sposob obecnie UFOnauci zdecydowali sie wlaczyc owo ocieplanie klimatu Ziemi do i tak juz bogatego arsenalu srodkow jakimi UFOnauci skrycie wyniszczaja ludzkosc. Naprawde najwyzszy juz czas aby ludzie zaczeli im patrzec na rece i zwazac na to co UFOnauci wyczyniaja skrycie na Ziemi.

Oczywiscie, powyzsze wyjasnienie dla faktycznych przyczyn obserwowanej obecnie szybkiej zmiany klimatu na Ziemie wcale nie oznacza ze ludzie nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za owa zmiane. Wszakze zniszczenia jakie ekonomia ludzka obecnie zasiewa w naturze sa doskonale widoczne. Jako zas takie zniszczenia te dostarczaja UFOnautom rodzaju „zaslony dymnej” poza ktora UFOnauci moga sekretnie dekonywac spotegowania owych zniszczen. Ludzie wiec tez sa winni – chocby tylko dlatego ze dostarczaja UFOnautom pretekstu do wyzwalania widocznej obecnie masywnej zmiany klimatu. Gdyby nie zadymienie ziemskiej atmosfery spowodwane nieczystymi metodami dzialania ludzi, UFOnauci nie mieliby wymowki aby sekretnie potegowac zmiany klimatyczne poprzez dowozenie na Ziemie dodatkowej energii cieplnej w komorach oscylacyjnych swoich wehikulow UFO. Ludzkosc musi wiec oczyscic swoj akt chocby tylko po to aby UFOnauci przestali miec pretekst pod jakim moga nas klimatycznie wyniszczac.

Czytelnika zapewne interesuje czy istnieja jakies cechy charakterystyczne jakie pozwalalaby nam odrozniac takie ocieplanie sie klimatu Ziemi spowodowane przez „transportowanie ciepla” na Ziemie w komorach oscylacyjnych UFO” od naturalnego ocieplania sie klimatu Ziemi. Otoz okazuje sie ze faktycznie jest az kilka takich cech. Oto najwazniejsze z nich:

(i) Rownomierne ocieplanie sie klimatu zarowno na rowniku jak i na biegunach. Znaczy, temperatura Ziemi sie podwyzsza zarowno na rowniku jak na biegunach. Faktycznie tez z taka wlasnie sytuacja mamy obecnie do czynienia na Ziemi. Odnotuj przy tym, ze poniewaz ilosc ciepla promieniowana na Ziemie przez Slonce praktycznie sie nie zmienia, w rzeczywistosci nie powinno miec miejsca rownoczesne podnoszenie sie temperatury zarowno na biegunach jak i przy rowniku.

(ii) Rownomierny zwrost temperatury wody w oceanach. Gdyby lodowce topnialy na Ziemi z powodow naturalnych, wowczas ich topnienie powodowaloby pochlanianie ogromnych ilosci ciepla. (Wszakze topienie sie lodu wymaga wlozenia w nie energii cieplnej.) To z kolei powodowaloby ze temperatura wody w oceanach powinna zwolna sie obnizac. Rzeczywistosc jest jednak odwrotna. Mianowicie woda oceanow takze zwieksza obecnie swoja temperature. To zas oznacza, ze ktos (tj. wehikuly UFO) przywozi na Ziemie ogromne ilosci ciepla, oraz ze to owo przywozone cieplo, a nie cieplo otoczenia, uzywane jest m.in. do topnienia owych lodowcow na Ziemi.

Podane powyzej wyjasnienia sposobu na jaki UFOnauci skrycie ocieplaja klimat Ziemi zwodniczo wmawiajac przy tym ludziom, ze to ludzkosc jest wszystkiemu winna, opublikowane sa w punkcie #B15 strony internetowej „military_magnocraft_pl.htm”. (Ostatnia aktualizacja tej strony, zawierajaca juz podane powyzej wyjasnienia datowana jest 5/11/06.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://jan-pajak.com/military_magnocraft_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/military_magnocraft_pl.htm
http://milicz.fateback.com/military_magnocraft_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/military_magnocraft_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/military_magnocraft_pl.htm

Na wskazywana powyzej strone zapraszam ponownie nie tylko aby czytelnicy mogli poznac jaki jest faktyczny mechanizm poza obserwowana obecnie szybka zmiana klimatu na Ziemi, ale takze dla poznania kilku dalszych przeaczanych obecnie przez wszystkich faktow. Mianowicie dla poznania owych rozlicznych skrytych sposobow za posrednictwem jakich UFOnauci bezpardonowo wymordowuja i wyniszczaja obecnie nasza cywilizacje. Czas bowiem aby ludzie zaczeli pomalu budzic sie z omamu i przegladac na oczy. Wszakze od tego czy zrozumieja co wokol nich sie dzieje zalezy rowniez czy przezyja zblizajaca sie zaglade jaka po cichu UFOnauci nam staraja sie zorganizowac.

Z obecna sytuacja ludzkosci jest troche tak jak ze sytuacja z moim zdrowiem opisana na stronie „bandits_pl.htm”. Mianowicie, w przypadku mojego zdrowia, kiedykolwiek w poblizu mnie ktos zakicha czy zakaszle, lub kiedykolwiek stanie sie cokolwiek innego dobrze widocznego co zagraza mojemu zdrowiu, nastepnej nocy UFOnauci natychmiast faszeruja mnie jakims swoim paskudztwem ktora zagrozenie to wielokrotnie poteguje. Chodzi im bowiem o to, aby mogli popsuc mi zdrowie, jednak aby wina za owo popsucie obciazany byl ktos inny niz UFOnauci. Oczywiscie, w moim przypadku ja juz przejrzalem na oczy i wiem co jest grane. W wielu sytuacjach i przypadkach potrafie wiec juz odbierac UFOnautom sporo z owych pretekstow do popsucia mi zdrowia. Najwiekszy wiec czas aby teraz rowniez i cala ludzkosc przejrzala na oczy i zaczela dostrzegac skryta gre jaka UFOnauci z nia prowadza. Najwyzszy tez juz czas aby ludzkosc nauczyla sie jak odbierac UFOnautom pretekstow do prowadzenia jej wyniszczania. Zadymienie naszej atmosfery i zanieczyszczanie srodowiska, obok ludzkiej wojowniczosci i niezgody, sa zas jednymi z najbardziej niebezpiecznych takich pretekstow. Z kolei dotychczasowa ludzka niewiedza co naprawde wokol nas jest grane jest rodzajem otwartego zaproszenia aby UFOnauci korzystali z owych pretekstow. Dopiero kiedy wszyscy zaczniemy otwarcie pisac o metodach na jakie UFOnauci nas wyniszczaja, oraz zaczniemy publicznie je dyskutowac, wowczas spowodujemy ze owo zaproszenie zostanie pomalu UFOnautom uniewaznione.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#93: Kostka Rubika: indukuje skromnosc, trenuje cierpliwosc, uczy szacunku dla dorobku innych, itp.

2006/11/11

Motto: „Postep to nie tylko budowanie od nowa, ale takze dodawanie nastepnego pietra do tego co juz istnieje.”

Niewiele ludzkich wynalazkow zawojowalo swiat tak dokumentnie jak kostka Rubika. Zaczela ona szturmem brac swiat dopiero okolo 1980 roku. Dzisiaj zas jej beznadziejnie powymieszane kolory i scianki mozna zobaczyc w praktycznie niemal kazdym domu. Oferuje ja tez na sprzedaz niemal kazdy szanujacy sie sklep z artykulami do rozrywki. Co dziwniejsze, w przeciwienstwie do innych szeroko upowszechnionych wynalazkow, kostka Rubika nie zaspokaja zadnej potrzeby materialnej swojego wlasciciela. Pelni jedynie funkcje moralne. Przykladowo uczy swoich wlascicieli skromnosci, cierpliwosci, szacunku dla dorobku innych, oraz kilka innych prawd zyciowych o moralnej wymowie.

W chwili obecnej powszechnie dostepne w sklepach sa dwie wersje kostki Rubika. Obie te wersje pokazane sa na zdjeciu „Fot. #1” ze strony internetowej „rubik_pl.htm”. Pierwsza z tych wersji to kostka zwana fabrycznie „Rubik’s cube” (tj. „kostka Rubika) o sciankach 9 segmentowych, w ktorej wzdluz kazdej z jej trzech wspolrzednych wyodrebnionych zostalo po 3 warstewki segmentow (stad kazda scianka ma 3×3=9 segmentow). Natomiast druga dosyc powszechna wersja, to kostka fabrycznie zwana „Rubik’s revenge” (tj. „zemsta Rubika”) o sciankach 16 segmentowych, w ktorej wzdluz kazdej z jej trzech osi wspolrzednych wyodrebniono po 4 warstewki segmentow (stad kazda scianka ma 4×4=16 segmentow). Jednak zasada dzialania kostek Rubika jest taka, ze praktycznie daje sie skonstruowac doskonale dzialajace kostki o nawet wiekszej liczbie warstewek w kazdej z ich trzech osi wspolrzednych. Dlatego w przyszlosci zapewne upowszechnia sie rowniez kostki o sciankach 25 segmentowych, kostki o sciankach 36 segmentowych, itd., itp.

Kazdy kto gdzies widzial zawody w ukladaniu kostek Rubika, uwaza zapewne ze ukladanie takich kostek jest bardzo latwe. Wszakze podczas zawodow odnotowal zapewne szybkosc z jaka zawodnicy doprowadzaja do porzadku scianki o dokumentnie wymieszanych kolorach. Jednak dopiero po kupieniu sobie takiej kostki i po kilku probach ich ulozenia kazdy zaczyna sobie uswiadamiac, ze owa szybkosc zawodnikow wynika z szybkosci, efektywnosci i poziomu opanowania metod ukladania tych kostek, jakie wypracowali sobie poszczegolni zawodnicy. Jak bowiem sie okazuje, jedynym sposobem na efektywne ukladanie tych kostek jest poznanie i opanowanie do perfekcji jakiejs efektywnej metody ich ukladania. Tymczasem opracowanie i opanowanie do perfekcji takiej metody nie jest latwe i to z az kilku powodow. Jednym z nich jest, ze jesli ktos zna jakas bardzo szybka metode, wowczas nie bardzo jest gotow altruistycznie podzielic sie nia z innymi. Faktycznie to w dzisiejszych czasach poznanie niemal kazdej metody ukladania tej kostki cos nas kosztuje. Przykladowo, jesli przegladnie sie internet w poszukiwaniu takiej metody, wowczas wprawdzie znajdzie sie sporo ofert, jednak niemal kazda co lepsza z nich domaga sie jakiejs formy zaplaty.

Owa tendencja do pobierania jakiejs formy oplaty przed udostepnieniem metody ukladania kostki Rubika nie powinna dziwic. Wypracowanie bowiem takiej metody jest bardzo pracochlonne. Podczas mojego poprzedniego okresu bezrobocia, tj. w latach 1990 do 1992, w ramach wolnego czasu jaki wowczas mialem rozpracowa³em swoja wlasna, wysoce efektywna metode ukladania kostki Rubika z 16-segmentowymi sciankami. Zajelo mi to dosyc sporo czasu – faktycznie to az kilka miesiecy. Oczywiscie, po zainwestowaniu w swoja metode az tak duzego wysilku, ja takze chcialem uzyskac jakas forme rekompensaty. W moim wiec przypadku wypracowana metode staralem sie gdzies opublikowac. Napisalem wiec artykul naukowy w ktorym dokladnie opisalem swoja metode. Nastepnie staralem sie ten artykul opublikowac az w kilku odmiennych czasopismach. Niestety bezowocnie. Nie wiedzialem bowiem wowczas, ze nawet juz wtedy UFOnauci nalozyli scisla kontrole na wszelkie moje publikacje i uniemozliwiali mi wydanie niczego co napisalem. Co ciekawsze, kiedy po wielu bezskutecznych probach opublikowania owego artykulu z moja metoda w koncu artykul ten odlozylem do przechowania na pozniej wraz z wszelkimi innymi moimi cennosciami, UFOnauci z czasem wykradli mi ten artykul. Kiedy wiec przy okazji przygotowywania strony internetowej „rubik_pl.htm” chcialem w nim opublikowac rowniez i tamta moja wlasna metode ukladania kostki z 16-segmentowymi sciankami, okazalo sie ze artykul ten mi zniknal z dobrze strzezonej teczki. (W podobny sposob nieco wczesniej z tej samej teczki zniknal mi tez bez sladu schemat elektryczny telekinetycznego generatora darmowej energii zwanego „Thesta-Distatica”, ktorego odtworzenie kosztowalo mnie ogrom pracy). Na szczescie, chociaz nie jestem juz w stanie odtworzyc z pamieci poszczegolnych manewrow mojej metody ukladania kostki Rubika, ciagle pamietam generalne podejscie do formowania owej metody. Podejscie to ciagle wiec jestem w stanie wyjasnic zainteresowanym osobom. Dziala ono doskonale w praktyce – wszakze je sprawdzilem podczas wypracowywania mojej wlasnej motody ukladania kostki z 16-segmentowymi sciankami.

Jesli ktorys z czytelnikow zamierza samemu wypracowac dla siebie jakas wlasna metode ukladania kostki Rubika, wowczas najefektywniejsze postepowanie podczas owego wypracowywania podane jest na w/w stronie „rubik_pl.htm”. Postepowanie to glownie sprowadza sie do dwuetapowego dzialania. W pierwszym etapie poznaje sie najpierw jakas juz istniejaca metode ukladania kostki Rubika, ktora opracowana byla przez kogos innego. Przykladowo, w etapie tym mozemy poznac metode ukladania kostki opisana na mojej stronie „rubik_pl.htm”. Nastepnie w drugim etapie spozytkowujemy wiedzy zdobyta podczas poznawania takiej metody kogos innego, aby wypracowac swoja wlasna metode na bazie tamtej metody poznanej wczesniej. Znaczy, w drugim etapie sami wypracowujemy sobie nowa metode ukladania kostki, ktora to metoda albo jest lepsza i szybsza od metody poznanej wczesniej, albo tez pozwala ona nam na ukladanie innej wersji kostki Rubika. Owa poznana w pierwszym etapie metoda ukladania kostki nauczy nas bowiem kilku umiejetnosci jakie beda potem nam potrzebne przy wypracowywaniu wlasnej metody. Przykladowo, nauczy nas generalnej zasady ukladania kostki, notacji uzywanej do zapisu poszczegolnych manewrow, bezblednego wykonywania poszczegolnych manewrow, metody odwracania manewrow, itd. Oczywiscie, aby sluzyc jako takie narzedzie nauczajace, owa wczesniej poznana metoda wcale nie musi byc uzywana na kostce jaka my sami chcemy rozpracowac, a moze byc uzywana na kostce mniejszej. Przykladowo, uczyc sie mozemy czyjejs metody na kostce z 9-segmentowymi sciankami, podczas gdy wlasna metode ukladania kostki mozemy wypracowywac dla kostki z 16-segmentowymi, czy z 25-segmentowymi, sciankami. Oto generalne podejscie jakie powinno nas zaprowadzic najszybciej do wypracowania naszej wlasnej metody ukladania wybranej kostki Rubika:

(1) Zawsze zaczynamy swe wypracowywanie nowej metody od kostki ktora jest juz ulozona. To zas znaczy, ze jesli zakupimy sobie nowa wersje kostki Rubika, np. kostke z 25-segmentowymi sciankami, wowczas nie wolno nam „wymieszac” tej kostki az do czasu kiedy mamy juz rozpracowane najwazniejsze manewry calkowitej metody jej ukladania.

(2) Zanim cokolwiek uczynimy na swojej (nowej lub ulozonej) kostce, zawsze najpierw powinnismy dokladnie zapisac w specjalnym notatniku jaki manewr planujemy wlasnie wykonac. Najlepiej przy tym zaczynac swe wypracowanie od manewrow ktore juz sie poznalo wczesniej z jakichs innych zrodel lub dla jakiejs innej kostki. Wszakze sporo manewrow ktore sa uzywane np. na kostce z 9-segmentowymi sciankami dziala rowniez na kostkach z 16-segmentowymi sciankami (lub wiecej). Tyle tylko, ze ich wyniki na wiekszej kostce czasami sa nieco inne niz na owej mniejszej kostce. Duza liczba wysoce uzytecznych manewrow opisana jest na stronie „rubik_pl.htm”. Pamietac tez trzeba, ze aby moc zapisac sobie jakis planowany manewr, konieczna jest dobra znajomosc jakiejs jednoznacznej notacji zapisu tych manewrow – przykladowo znajomosc notacji wyjasnionej na rysunku z „Fot. #2” na stronie internetowej „rubik_pl.htm”.

(3) Wykonujemy na swojej (ulozonej) kostce ow zapisany manewr. Jego wykonywanie trzeba przy tym dokonywac bardzo precyzyjnie, tak aby przypadkiem nie popelnic jakiejs pomylki czyli falszywego (niezapisanego) ruchu. Pomylka bowiem kosztowalaby nas albo kupe czasu na ponowne ulozenie kostki, albo tez cene zakupu nowej kostki.

(4) Zapisujemy sobie wszystkie wyniki wlasnie wykonanego manewru. Znaczy zapisujemy sobie w notatniku ktore segmenty ulozonej kostki zmienily swoje polozenia, oraz dokladnie zapisujemy jakie sa nowe polozenia tych segmentow.

(5) Wypracowujemy sobie i zapisujemy w notatniku odwrotnosc wlasnie wykonanego manewru. Odwrotnosc ta uzyskujemy poprzez wypisanie sobie manewru odwroconego. Taki manewr odwrocony to po prostu dany manewr, tyle ze czytany w kierunku poczawszy od konca jego zapisu, az do poczatku zapisu, przy czym kazdy z jego ruchow jest rownoczesnie zamieniany na ruch do siebie dokladnie odwrotny.

(6) Realizujemy ow manewr odwrotny z kroku (5). Po jego zrealizowaniu kostka powinna wrocic do stanu ulozonego, tj. do stanu w jakim byla ona po nabyciu w sklepie, a przed zrealizowanie kroku (3). To zas oznacza, ze na tej samej kostce mozemy teraz wyprobowac nastepny manewr jaki takze sobie dokladnie zaplanujemy. Itd., itp.

W podobny sposob sprawdzamy setki manewrow, az w koncu stopniowo wypracowujemy sobie najwazniejsze manewry naszej wlasnej metody ukladania kostki. Oczywiscie, zaraz po tym jak zakonczymy wypracowanie tej metody, musimy ja takze wytestowac czy dziala tak jak powinna. W tym celu pozwalamy aby kostka nam sie wymieszala (zwykle takie wymieszanie samo nam sie przytrafia zupelnie przypadkowo – i to az kilka razy, podczas kolejnych etapow wypracowywania naszej nowej metody ukladania), poczym ja ukladamy od samego poczatku nasza wlasna metoda. Podczas takiego testowania zwykle odkrywamy jakie dalsze manewry ciagle wymagaja dopracowania, itd.

Osobiscie radze zabrac sie za wypracowanie wlasnej metody ukladania kostki Rubika tylko jesli wobec kogos UFOnauci takze zadbali aby byl bezrobotnym – tak jak w wyrazie swojej nadgorliwosci w powstrzymywaniu postepu ludzkosci UFOnauci powtarzalnie zadbali o to w moim wlasnym przypadku. Jesli bowiem sie pracuje, wtedy nie bardzo bedzie sie w stanie wyrobic czasowo. Wszakze kostka ta zjada ogromne ilosci czasu. Jesli jednak ktos nie ma owego wolnego czasu, wcale to nie oznacza ze nie powinien w koncu ulozyc juz posiadanej przez siebie kostki ktora przynosi mu zapewne wstyd swoimi bezwladnie wymieszanymi kolorami scianek. Tyle ze zamiast wypracowywac w tym celu wlasna metode ukladania, powinien raczej skorzystac z prostej i efektywnej metody ukladania kostki Rubika jaka ja oferuje mu do uzycia, i to kompletnie za darmo, za posrednictwem swojej strony „rubik_pl.htm” (adresy tej strony podane sa ponizej). Z kolei czas jaki ktos ten wygospodaruje poprzez uzycie metody ukadania owej kostki udostepnianej gratisowo za posrednictwem mojej strony „rubik_pl.htm”, zamiast prowadzenia wlasnych eksperymentow, proponuje mu zuzyc na poczytanie kilku dalszych moich stron internetowych jakie wywolywane sa z owej strony „rubik_pl.htm”. Przykladowo poczytania stron „fe_cell_pl.htm”, „free_energy_pl.htm”, „magnocraft_pl.htm”, „military_magnocraft_pl.htm”, „oscillatory_chamber_pl.htm”, „bandits_pl.htm”, „evidence_pl.htm”, „evolution_pl.htm”, itp.

Szczegolowy opis mojej (udostepnianej za darmo) metody ukladania kostek Rubika zawarty jest na stronie internetowej „rubik_pl.htm”. (Jej ostatnia aktualizacja datowana jest 27/10/06.) Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/rubik_pl.htm
http://jan-pajak.com/rubik_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/rubik_pl.htm
http://milicz.fateback.com/rubik_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/rubik_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/rubik_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/rubik_pl.htm

Na przekor ze wielu ludzi uwaza ukladanie kostek Rubika za bezproduktywne marnowanie czasu, ja osobiscie bym goraco namawial kazdego aby mimo wszystko czasami nimi sie pozabawial. Jesli zas ktos ma mloda pocieche w domu, wrecz bym rekomendowal aby pociesze tej sprawic taka kostke. Kostka ta bowiem rozwija w ukladajacym caly szereg cech i umiejetnosci, wszystkie z ktorych maja wysoce moralny charakter. Przykladowo, w przeciwienstwie do dzisiejszych gier komputerowych, kostka ta rozwija pamiec, precyzje dzialania, oraz logiczne myslenie, nie wpominajac juz o tym ze nie indukuje brutalnosci, nastraja pokojowo, oraz ze wcale nie wydziela zadnego szkodliwego promieniowania – tak jak to czynia ekrany komputerowe. Ukladanie tej kostki uczy tez cierpliwosci, naklania do wyrozumialosci, indukuje poczucie skromnosci, oraz pobudza szacunek dla dorobku tych co wczesniej opracowali juz dzialajace algorytmy jej ukladania. Ponadto, chec udoskonalenia metody ukladania tej kostki naklania do poszukiwan lepszych algorytmow i manewrow, inspiruje wlasne proby i eksperymenty, naucza metod naukowych poszukiwan i systematycznego dzialania, wyrabia spostrzegawczosc, oraz powieksza glebie abstrakcyjnego myslenia.

Jesli wiec czytelniku oczy zaczna cie bolec od patrzenia w telewizor, siegnij po ta kostke i sprobuj jak to jest z jej ukladaniem. Moja strona „rubik_pl.htm” wskazana powyzej uchroni cie przed przezyciem zbyt wielkiego rozczarowania, czy nawet wstydu. Jesli zas twoja pociecha zbyt duzo czasu spedza na bezmyslnych grach komputerowych, kup jej taka kostke. Potem na podstawie algorytmu jej ukladania opublikowanego na moich stronach zadokumentuj swej pociesze ze ty potrafisz kostke ta ulozyc. W koncu rzuc swej pociesze wyzwanie, czy potrafi ci w tym dorownac. Ja zas cie zapewniam, ze wszelkie wyniki tego wyzwania okaza sie owocne, inspirujace i wysoce moralne.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#92. Kiedy biedny zmaga sie aby dzialac moralnie, bogaty tylko maskuje swa niemoralnosc jako moralnosc

2006/11/11

Motto: „Kiedy biedni aktywnie zwalczaja niemoralnosc i zmagaja sie aby postepowac faktycznie moralnie, bogaci wkladaja wszystkie swe sily w pozorowanie swej niemoralnosci za moralnosc oraz we wmawianie innym ze niemoralnosc ktora praktykuja faktycznie jest moralnoscia.”

Gdziekolwiek by nie rozgladnac sie po Ziemi, w dzisiejszych czasach biedni zawsze cierpia z powodu niemoralnosci innych, jednak sami czynia wszystko co w ich mocy aby postepowac moralnie. Jednoczesnie gro bogatych, od ktorych swiat sie spodziewa ze powinni dawac innym przyklad moralnego postepowania, faktycznie postepuja glownie niemoralnie, zas swoje wysilki skupia jedynie na wmawianiu innym ze to co czynia faktycznie jest moralne. I wcale nie mam tutaj na mysli wylacznie wielkoskalowych niemoralnosci, w rodzaju tego co jedne panstwa wyprawiaja dzisiaj z innymi, od ktorych przeciez az przelewa sie obecny swiat. Takie bowiem postepowanie niemoralne upozorowane jako moralne widac rowniez w prakytycznie kazdej sprawie.

Jak przyklad rozwazmy dzisiejsze rodzenie dzieci. W niektorych krajach, przykladowo w Nowej Zelandii, lekarze nadzorujacy porod dostaja szczegolnie niemoralne premie za „pomoc w wypadku” jesli rodzaca kobieta musi przechodzic tzw. „cesarskie ciecie”. A premia ta jest raczej tlusta bo wynosi kilkaset dolarow. Jednak ci sami lekarze dostaja jedynie gola pensje za swoja obecnosc w szpitalu jesli owa kobieta urodzi sama bez koniecznosci cesarskiego ciecia. Coz wiec sie dzieje. Ano w 2003 roku okolo cwierc wszystkich rodzacych kobiet w Nowej Zelandii przechodzila cesarskie ciecie. W chwili obecnej liczba ta jest zapewne jeszcze wyzsza (oficjalnie jej nie podano, ale byc moze ze nawet siega ona polowy rodzacych kobiet). Wszyscy zaczynaja wiec tam podskawiwac w gore i psioczyc na owe wygodnickie bogate biale kobiety ktorym jakoby nie chce sie przechodzic bolow porodowych, wiec nakazuja lekarzom aby ci rozcinali im brzuchy i wyjmowali z nich dzieci jak z workow na ziemniaki. Przykladowo w takim wlasnie tonie napisany byl artykul „‚Wealthy white’ caesareans worry midwives” (tj. ” ‚bogate biale’ cesarskie martwia arkuszerki”) ze strony A5 gazety „The New Zealand Herald”, wydanie z piatku (Friday), October 20, 2006. Dokladnie tak tez sprawe blednie naswietlaly nowozelandzkie dzienniki telewizyjne kiedy w dniu 19/10/06 narzekaly one ze zbyt duza proporcja kobiet poddaje sie tam cesarskiemu cieciu, oraz wyjasnialy ze kobieta po cesarkim cieciu posiada zwykle zrujnowane nie tylko zdrowie i plodnosc, ale takze swe dalsze pozycie seksualne. Tymczasem wszystkie te wrzaski odwracaja tylko uwage ludzi od faktycznej przyczyny calego problemu, mianowicie od lakomstwa lekarzy na pieniadze oraz od niemoralnego umiejscowienia finansowych bodzcow (tj. np. maskuja one fakt, ze moralnie poprawny system nagrod powinien wynagradzac lekarzy kiedy porod jest normalny, a NIE kiedy jest abnormalny). Wszakze lekarze porodowi w Nowej Zelandii niemal sila zmuszaja kobiety do poddania sie cesarskiemu cieciu. Przykladowo, lakomi na pieniadze lekarze strasza tam biedne kobiety, ze jesli te nie poddadza sie cieciu, wowczas beda komplikacje porodowe i moga umrzec albo one, albo ich dziecko. Co zas takie wystraszone kobiety maja czynic. Porod przeciez z natury jest bolesny. Nie trudno wiec lekarzowi im wmowic, ze cos w nim idzie nie tak. Bez namyslu cierpiace kobiety zgadzaja sie wiec na ciecie, wcale nie bedac swiadome ze bol jaki przechodza jest normalnym bolem porodowym. Jak widac pieniadz i lakomstwo potrafia kompletnie zaslepic ludzi i powstrzymac ich przed odnotwaniem co jest moralne a co nie. Im zas wiecej ktos ma owych pieniedzy, tym bardziej staje sie nimi zaslepiony i tym bardziej jego umysl zostaje nimi wykrecony na opak.

Albo rozwazmy inny przyklad, kiedy pogon za pieniadzem kompletnie wykreca zrozumienie moralnego czynu. W dniu 16/10/06 swiatowej slawy piosenkarka przez wszystkich znana jako „Madonna” postanowila adoptowac rocznego chlopca pol-sierote o imieniu David, urodzonego w Malawi (Afryka). Chlopca tego znalazla w sierocincu, bowiem jego matka juz umarla, chociaz biologiczny ojciec ciagle zyje. Z jakiegokolwiek punktu widzenia by sie na adopcje nie patrzylo, danie chlopcu z sierocinca przyzwoitego domu, jedzenia, wyksztalcenia i milosci zawsze jest dobrym uczynkiem. W owej decyzji adoptowania, podjetej przez Madonne, nie mozna, ani nie wolno, dopatrywac sie czegokolwiek innego niz wlasnie checi dokonania dobrego uczynku. Tymczasem kiedy wysluchalo sie swiatowe dzienniki telewizyjne w dniu 17/10/06, albo poczytalo nastepnego dnia gazety, okazalo sie ze caly swiat naskoczyl na Madonne aby ja potepic za ow dobry uczynek – np. patrz artykul „Madonna kicks up a storm” – ze strony A20 nowozelandzkiej gazety „The New Zealand Herald”, wydanie ze srody (Wednesday), October 18, 2006. Co gorsza, owe ataki byly dokonywane w taki sposob, jakby to owi atakujacy czynili dobre uczynki, zas Madonna jedynie grzeszyla. Szczegolnie drapieznie atakowali przy tym Madonne przedstawiciele instytucji organizujacych adopcje dzieci. Owe zas instytucje znane sa z tego ze zarabiaja ogromne pieniadze na sprzedawaniu dzieci bezdzietnym rodzicom. Slyna tez z tego ze celowo stwarzaja one tysiace problemow na drodze tych ktorzy chca adoptowac jakies dziecko. Chodzi im bowiem o to, ze kiedy jest duzo prolemow, wowczas za kazda adopcje moga zaspiewac sobie duzo pieniedzy. To wlasnie w rezultacie dzialan owych instytucji, swiat pelen jest sierocincow przelewajacych sie od niechcianych dzieci, a takze pelen jest bezdzietnych rodzin ktore chcialyby adoptowac dziecko – jednak im sie tego nie pozwala uczynic. Madonna pokazala droge jak mozna obejsc naokolo owe oblane tluszczem instytucje ktore sie pasa na krzywdzie dzieci. Nic dziwnego ze reprezentanci owych instytucji az tak na nia naskoczyli. W dawnych czasach adoptowanie sieroty uwazane bylo przez wszystkich za dobry uczynek. W swietle kryteriow totalizmu stanowi ono takze dobry uczynek. Wszakze wszyscy nim dotknieci uzyskuja jedynie przyrost swojej energii moralnej. Znaczy poprzez adoptowanie tego chlopca Madonna dokonywala dobrego uczynku – tak jak dobry uczynek definiuja prawa moralne. Swiat jednak wykrecil do gory nogami sprawe tej adopcji i uczynil z niej rodzaj przestepstwa. Szczegolnie zajadle Madonna byla atakowana przez rozne „grube ryby” z wysoko rozwinietych i bogatych krajow takich jak Anglia, USA, czy NZ. Ludzie z rozwinietych krajow, a za nimi reszta swiata, traca wiec zrozumienie dobra i zla, oraz nie potrafia juz odroznic co jest dobrem a co zlem. UFOnauci powinni byc dumni z ludzkosci – uczynili juz bowiem ludzi rownie diabelskimi jak diablescy sa sami diabli-UFOnauci. Ciekawe przy tym ze mieszkancy Afryki, bedac sami biednymi, ciagle wiedza co jest dobrym uczynkiem a co zlem. Nikt z finansowo nie zainteresowanych w tej sprawie Afrykanow nie krytykowal wiec adoptowania tego chlopca przez Madonne. Przykladowo w artykule „Madonna saintly to mud-hut dwellers” opublikowanym na stronie A9 w nowozelandzkiej gazety „The New Zealand Herald”, wydanie datowane w piatek (Friday), October 20, 2006, biologiczny ojciec Dawida, niejaki Yohane Banda, tak sie wyraza o owych wykrzykiwaczach potepiajacych Madonne: „Where were these people when David was struggling in the orphanage?” (tj. „Gdzie byli oni wszyscy kiedy Dawid cierpial w przytulku dla sierot?”). Jaka przerazajaca przyszlosc czeka ludzkosc jesli mieszkancy Ziemi ulegna obecnej niemoralnej ofensywie diablow-UFOnautow oraz zatraca odwieczne zrozumienie dobra i zla, tak ze nie beda juz w stanie odroznic co jest dobrem a co zlem. Wszystko bowiem wskazuje na to, ze ludzkosc szybko zmierza wlasnie w owym kierunku.

Podobna sytuacja staje sie z „dyscyplinowaniem dzieci”. Przykladowo, w wielu krajach Anglosaskich wydane jest surowe prawo, ze jesli rodzic uderzy swoje dziecko, wowczas idzie za to do wiezienia. I faktycznie tylko w Nowej Zelandii az kilku rodzicow zostalo niewypowiedzianie surowo ukaranych za danie klapsa swojej niegrzecznej pociesze. W rezultacie, wlasnie rosnace mlode pokolenie owych krajow nie wie co to dyscyplina, posluszenstwo, czy respekt dla starszych. Wszyscy naokolo nich musza czynic to czego owi mlodzi sie domagaja. Jakze bedzie wygladal swiat kiedy owe przepelnione fochami snobki i samolubki zaczna rzadzic najbogatszymi krajami? W tej chwili w zarzucaniu zdolnosci rozrozniania dobra od zla wioda mieszkancy krajow Anglosaskich – ktore jednoczesnie sa najbogatszymi krajami swiata. Jak widzac bogactwo i pieniadz zabija w ludziach zdolnosc do rozumienia moralnych podszeptow sumienia.

Kilka dni temu zostalem zaszokowany wiadomoscia jaka pokazano w Nowej Zelandii w dzienniku telewizyjnym. Raportowano tam bowiem o jeszcze jednym szokujacym przypadku jawnie niemoralnej prowokacji jaka miala miejsce na polskiej granicy. Z raportu wynikalo, ze trzech polskich celnikow wtargnelo w Swinoujsciu na poklad niemieckiego statku, postawilo zalodze owego statku jakies nielogiczne i niezgodne z prawem zarzuty, poczym zaczelo strzelac. Jesli ow incydent faktycznie wygladal tak jak go w owym raporcie prezentowano, wowczas byl on oczywista prowokacja ze strony urzednikow naszego kraju, za jaka to prowokacje wszyscy powinnismy sie tylko wstydzic. Nawet zas kiedy wcale nie wygladal on tak jak go raportowano, ciagle rzucal on bardzo brzydki cien na obraz Polski i Polakow w swiecie. Ja sam musialem sie z jego powodu wstydzic az w dalekiej Nowej Zelandii. Wszakze incydent ten mial miejsce kiedy statek sasiadow skladal wizyte w naszym porcie. Jako zas gospodarzy obowiazuje nas kurtuazja wobec naszych gosci. Nie jest ladnie wyciagac pistolet i wszczynac strzelanine jak na jakims filmie gangsterskim. Nie wspominajac juz o fakcie, ze czyjs statek jest przedluzeniem czyjegos terytorium. Wejscie zas na czyjes terytorium i rozrabianie jak pijany zajac w kapuscie nazywa sie „agresja” i jest potepiane przez prawa moralne. Jesli ma sie do kogos zal, nie wolno agresywnie wchodzic na jego terytorium i dawac mu tam lekcje czy mu tam pokazywac kto ma racje. Istnieja wszakze ku temu specjalne metody postepowania i specjalne kanaly pokojowego rozwiazywania problemu. Wszczynanie zas strzelaniny dla kazdego wyglada tylko jak typowa prowokacja. Ciekawe czy osobnicy ktorzy spowodowali ten incydent nie wywodzili sie przypadkiem z tej samej grupy podmiencow ktora prowadzi antytotaliztyczna strone internetowa ” http://ruchoporu.org/ ” . Wszakze dla owych UFOnautow-podmiencow z http://ruchoporu.org/ Swinoujcie lezy w zasiegu lotu ich napedow osobistych. Co mnie najbardziej szokuje, to ze takich incydentow starannie raportowanych calej reszcie swiata i na polkuli Ziemi w jakiej ja mieszkam wygladajacych wlasnie jak brutalne prowokacje wzniecane przez polskich urzednikow przeciwko pokojowym sasiadom Polski, ostatnio pojawia sie coraz wiecej. Niedawno duzo zlej publicystyki przyniosly Polsce takie wlasnie prowokacje dokonywane na wschodniej granicy naszego kraju. Obecnie zaczynaja sie one pojawiac na zachodniej granicy. Byc wiec moze warto aby Polacy przetarli oczy i odnotowali komu naprawde zalezy aby Polska miala klopoty ze swoimi sasiadami i zaslynela w calym swiecie jako kraj w ktorym urzednicy sa szybcy w pistoletach jednak wolni w kurtuazji wobec wizytujacych oraz w pokojowym rozwiazywaniu problemow.

Kiedy zaczyna sie zwracac uwage na dzisiejsze nagminne zastepowanie prawdziwego moralnego postepowania przez postepowanie niemoralne ktore tylko udaje i wmawia wszystkim ze jest moralnym, natychmiast rzuca sie w oczy, ze na Ziemi dziala doskonale zorganizowana banda ktora nam narzuca taka wlasnie sytuacje. Owa banda to nasi bandyccy krewniacy kosmiczni z UFO, dawniej nazywani „diablami”, zas dzisiaj opisywani slowem „UFOnauci”. Krewniacy owi skrycie zyja wsrod nas, zas w tlumie dla niepoznaki wymieszani sa z nami. Na Ziemi dzialaja oni jako nasi przywodcy, nasi przelozeni, nasze slawy, nasze wzorce postepowania, nasi wiodacy naukowcy, itp., itd. Poniewaz wygladaja oni dokladnie tak samo jak my, narazie nie jestesmy ich w stanie odrozniac od siebie. Zamiast wiec starac sie ich odrozniac od nas, odrozniajmy ich dzialania od dzialan ludzkich. Wszakze Biblia radzi „po czynach ich poznacie”. Ich dzialania sa zreszta bardzo proste do odroznienia. Sa one bowiem wyraznie krzywdzace i wyraznie niemoralne, jednak rownoczesnie zawsze sa tak przybrane i zamaskowane, aby wmawialy soba ze sa one moralne i legalne. Jesli wiec w zyciu ktos nam nakazuje cos uczynic, czy w cos uwierzyc, o czym nasze sumienie wypowiada sie ze jest to niemoralne, wowczas jest pewne ze wywodzi sie to wlasnie od nich. Praktycznie mamy wtedy obowiazek aby znalezc jakis sposob na NIEzrealizowanie danego niemoralnego nakazu, lub na NIEzaakceptowanie danej wmawianej nam niemoralnosci. Jesli zas to my jestesmy ofiarami niemoralnych dzialan wywodzacych sie od owych UFOnautow-podmiencow, wowczas wyraznie musimy sobie to uswiadomic, ze to oni sa winni, a nie ludzie-marionetki jakimi oni steruja. Wszakze takie swiadome obciazanie wlasnie ich wina za wszelkie zlo jakie nam wyrzadzaja, jest esencja naszej obrony karmatycznej, jaka to obrona opisana zostala w punkcie #G6 strony internetowej „bandits_pl.htm”.

Jeden z naszych wieszczy narodowych kiedys pisal cos w rodzaju „miej serce i patrz w serce”. Faktycznie mial on wowczas na mysli, aby miedzy innymi samemu postepowac moralnie oraz aby odnotowywac i doceniac moralne postepowanie innych ludzi. Wezmy sobie do serca owe slowa. Wszakze sa one jednym z niezliczonych wyrazen tego samego co Jezus nas nauczal juz 2000 lat temu, o co walcza niemal wszystkie religie na Ziemi, oraz co totalizm nam udowadnia czarno na bialym ze jest najkorzystniejszym postepowaniem zyciowym dla kazdego z nas. Nie drepczmy tysiecy lat moralnego dorobku ludzkosci tylko dlatego ze dzisiejsze wzorce postepowania podsuwane nam przez faktycznie szatanskich UFOnautow-podmiencow usiluja nas naklonic abysmy postepowali niemoralnie, a jedynie udawali ze nasza niemoralnosc jest moralnoscia.

Problem rozrozniania moralnosci od niemoralnosci, a takze zasad moralnego postepowania w zyciu oraz najrozniejszych nagrod jakie sie otrzymuje za nasze moralne postepowanie, jest szczegolnie uwypuklany przez filozofie totalizmu. Jako taki jest on poruszany na licznych totaliztycznych stronach internetowych – przykladowo patrz strony „totalizm_pl.htm”, „karma_pl.htm”, „morals_pl.htm”, „bandits_pl.htm”, „evolution_pl.htm”, czy „fe_cell_pl.htm”. Jesli ktos zechce sobie przypomniec co totalizm ma do ujawnienia na ten temat, moze np. przegladnac strone „karma_pl.htm” dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami internetowymi:
http://energia.sl.pl/karma_pl.htm
http://jan-pajak.com/karma_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/karma_pl.htm
http://milicz.fateback.com/karma_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/karma_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/karma_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/karma_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#91: A swiat pelen jest nowin rosnacych pod gore glowy, tak jak wlosy Hitlera, Stalina, czy Mao Tse Tunga

2006/11/11

Motto: „Jesli chcesz wiedziec komu sluzy jakies glosne wydarzenie, przygladnij sie uwaznie wlosom ich glownego bohatera.”

Ja wyrobilem juz w sobie taki zwyczaj, ze kiedy cos bardzo glosnego zaczyna dziac sie na swiecie, zawsze wowczas uwaznie przygladam sie wlosom „glownego bohatera” danych wydarzen. Mianowicie zawsze sprawdzam czy wlosy tego „bohatera” naturalnie rosna w odwrotnym kierunku do wlosow „normalnych ludzi” – znaczy pod gore tak jak u jeza ponad czolem, oraz poziomo ku tylowi na bokobrodach kolo uszu. Jeszcze zas wymowniejszy jest ow porost wlosow jesli dany „bohater” zdarzen jest kurdupelem – znaczy kims o wzroscie znacznie nizszym od typowych dzisiejszych ludzi. Kiedy zas faktycznie wlosy owego „bohatera” rosna w owych nienaturalnych dla ludzi kierunkach, czyli kiedy rosna one dokladnie tak samo jak rosly u owych rzekomo ludzkich potworow znanych nam z historii, np. Hitlera, Stalina, czy Mao Tse Tunga, wowczas od razu mam doskonala informacje o co naprawde chodzi w danych glosnych wydarzeniach.

Jednym z ogromnie glosnych ostatnio wydarzen byla owa probna eksplozja atomowa. W jej centrum stoi wlasnie taki bohater niskiego wzrostu z wlosami rosnacymi pod gore glowy jak u Mao Tse Tunga. Stad jeden rzut oka na wlosy owego bohatera, oraz porownanie wynikow z trescia strony „changelings_pl.htm”, natychmiast nam wyjasnia jakie to sily „jezoglowych” stoja za owa eksplozja. Jedyne co nadal pozostaje dla nas niewiadoma, to DLACZEGO ci „z glowami jak jeze” otworzyli sobie jeszcze jeden kierunek ofensywy, kiedy sporo ich wysilkow i srodkow od dawna jest juz zaangazowanych w ofensywe przeciwko ludzkosci prowadzona na froncie „wojny religijnej”.

Jesli dobrze sie zastanowic, powodow dla jakich niezaleznie od prowadzonej juz od 2001 roku „wojny religijnej”, owe zaczepne sily „jezoglowych” zdecydowaly sie otworzyc ostatnio rowniez drugi front „neklearnego zagrozenia ludzkosci” nie ma az tak wiele. Faktycznie to po dluzszych analizach udaje sie racjonalnie uzasadnic tylko jeden taki powod. Mianowicie, moze nim byc tylko fakt ze z badania przyszlosci „jezoglowcy” zaczynaja sobie uswiadamiac ze „wojna religijna” nie doprowadzi jednak do wynikow jakich sie spodziewali (znaczy nie doprowadzi do wojny swiatowej pomiedzy chrzescijanami i muzulmanami oraz do calkowitego wyniszczenia ludzkosci). Aby wiec ciagle znalezc jakis sposob na zniszczenie obecnej cywilizacji technicznej na Ziemi, jezoglowcy wymyslili sobie ze musza spowodowac jakas forme wojny jadrowej. To stad wlasnie biora sie ostatnie wydarzenia – wlaczajac w to niedawna probna eksplozje nuklearna, a takze wysilki innego rownie zwodzonego i oklamywanego kraju aby szybko takze opracowac dla siebie bron jadrowa.

Na przekor wiec ze dla nas owa probna eksplozja nuklearna to straszna wiadomosc, zajasnial w niej rowniez maly promyk nadziei. Ujawnia on nam bowiem, ze owe owe szatanskie moce ktore obecnie staraja sie zniszczyc ludzkosc, maja przeciwko sobie rowniez i potege jakiej sami nie uznaja – tj. wszechswiatowy intelekt. Jak bowiem wlasnie wynika z faktu zaistnienia owej probnej eksplozji, intelekt ten juz jakos rozegral na korzysc ludzkosci intryge terroryzmu i „swiatowej wojny religijnej”, ktora to intryge owi „jezoglowi” uknuli przeciwko ludzkosci. Chociaz wiec dzialan owego intelektu nie bardzo widac naszymi nawyklymi do krzykliwosci oczami, ciagle daja one konkretne wyniki. Modlmy sie wiec aby intelekt ten dopomogl ludzkosci rowniez w sprawie nastepnych intryg jakie owi szatanscy „jezoglowi” knuja obecnie, lub unknuja juz wkrotce, przeciwko naszej cywilizacji.

Z innych nowin widocznych na globalnej arenie dobrze jest zwracac szczegolna uwage na „anomalie pogodowe” oraz na coraz liczniejsze tzw. „naturalne kataklizmy”. Przykladowo, ostatnio Australia przechodzi przez susze i pozary lasow ktore oceniane sa jako najwieksze i najsilniejsze w dotychczasowej historii owego kontynentu. Z kolei pobliska Nowa Zelandia ma tyle deszczow ze doslownie cala zamienia sie w bagno i jezioro blota. W owych dziwnych wybrykach pogody i jakoby naturalnych kataklizmach chodzi bowiem o to, ze te rzekome dzialania natury rowniez sa technicznie indukowane przez te same moce ktore narzucaja nam swoich „jezoglowych” za przywodcow. Zamiast wiec jedynie narzekac na pogode i przeklinac kominy fabryczne, raczej starajmy sie zaobserwowac, rozpoznac, oraz wypracowac zasady i mechanizmy za pomoca jakich owe mroczne moce skrycie indukuja nam swoimi urzadzeniami technicznymi taka wlasnie pogode. Kilka z owych mechanizmow i zasad, jakie wyjasniaja techniczne formowanie silnych wiatrow, zostalo juz przez nas poznanych i jest opisane np. na totaliztycznych stronach „hurricane_pl.htm”, „katrina_pl.htm”, „tornado_pl.htm”, oraz „cloud_ufo_pl.htm”. Inne ciagle odczekuja na rozpracowanie i opisanie. Szczegolnie te jakie dotycza zasad technicznego formowania wyladowan elektrycznych i piorunow. Przykladowo, w nowozelandzkiej gazecie „The New Zealand Herald”, wydanie datowane w czwartek (Thursday), September 28, 2006, na stronie A20 opublikowane zostalo zdjecie dziwnego pioruna jaki uderzyl od ziemi do chmur (zdjecie to opublikowano pod tytulem „Shock in the dark”). Jedna z glownych iskier tego pioruna na swej drodze formuje jakby kilka zwojow krotkiego gwintu ktory owija sie wokol – szokujaco, cygaroksztaltnego wehikulu UFO ktory zawisal ponad miejscem na ziemi z jakiego piorun ow wyszedl aby uderzyc w chmury. (Niestety zdjecia tego nie moge zreprodukowac bo ma ono nalozone zastrzezenia „copyright”.) W Nowej Zelandii normalnie niemal nie wystepuja pioruny. Szczegolnie zas pioruny bijace od ziemi do chmur w chwili kiedy deszcz wcale nie pada i na dodatek zakrecajace sie wokol wehikulu UFO. Cos mi wiec podszeptuje, ze ow pierun zostal zaindukowany technicznie przez UFOnautow z tamtego wehikulu UFO. Pytanie jest jednak jak oni tego dokonali swoim wehikulem UFO. Czy ktorys z czytelnikow widzi mechanizm i zasade jakie moglyby w tym celu zostac przez nich uzyte? Poniewaz owe dziwne zjawiska rozgrywaja sie doslownie na naszych oczach, mamy doskonala okazje aby im uwaznie sie przygladac, analizowac ich przebiegi i mechanizmy, oraz opisywac je w internecie – tak abysmy wszyscy szybko poznali jak sa one skrycie na nas realizowane.

Inna nowina do rozwazenia, ktora tym razem okazuje sie byc wysoce konstruktywna, dotyczy najnowszych wynikow badan wielorybow i delfinow opublikowanych przez brytyjczyka o nazwisku Mark Simmonds (jest on dyrektorem organizacji zwanej „the Whale and Dolphin Conservation Society” – tj. „Stowarzyszenie Ochrony Wielorybow i Delfinow”). Otoz z owych najnowszych badan wynika, ze te zwierzeta wodne bija na glowe malpy pod wzgledem inteligencji i czysto ludzkich zachowan. Najnowsze badania wykazuja bowiem, ze wieloryby i delfiny nie tylko demonstruja posiadanie bardzo zlozonych uczuc, jakie oprocz nich wystepuja jedynie u ludzi (a jakich malpy wcale nie znaja), takich jak poczucie humoru czy odczucie zaloby, ale wrecz maja swoja wlasna kulture grupowa jakiej ucza sie w sposob spoleczny. Nie wspominajac juz o tym ze rozpoznaja siebie samych w lustrze (oprocz nich do rozpoznawania siebie samych w lustrze sa zdolni tylko ludzie). Szokujaco wiec, coraz wiecej materialu dowodowego podpiera prawdziwosc tezy z ktora ja mialem honor wyjsc jako pierwszy naukowiec na swiecie, mianowicie ze naszymi najblizszymi ciagle zyjacymi krewniakami zwierzecymi sa wieloryby i delfiny, a nie malpy – tak jak to niektorzy zaslepieni naukowcy ortodoksyjni nam wmawiaja.

Najnowsza publikacje z opisanymi tu wynikami badan wielorybow i delfinow dokonanych przez Marka Simmonds wskazalem i omowilem szerzej w punkcie #5 (12) strony internetowej „evolution_pl.htm” – aktualizacja datowana 8 paŸdziernika 2006 roku. Strone ta, jak zwykle, mozna sobie ogladnac m.in. pod nastepujacymi adresami internetowymi:
http://energia.sl.pl/evolution_pl.htm
http://jan-pajak.com/evolution_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/evolution_pl.htm
http://milicz.fateback.com/evolution_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/evolution_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/evolution_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/evolution_pl.htm

Skoro juz mowa o nowinach w sprawach totaliztycznych stron internetowych, to wlasnie zakonczylem glowna czesc prac nad strona internetowa „bandits_pl.htm” ktora podsumowuje najwazniejsze metody skrytego wyniszczania i przesladowania ludzi. Koncowa, tj. najpelniej dopracowana wersja owej strony jest datowana 15 pazdziernika 2006 roku. Kilka spraw na jakie staram sie na owej stronie zwrocic uwage obejmuja m.in. fakt, ze owo skryte wyniszczanie i usmiercanie ludzie jakie obecnie rozprzestrzenia sie po swiecie wcale nie jest wynalazkiem ostatnich lat. Faktycznie okresowo jest ono powtarzane na Ziemi juz od najdawniejszych czasow. Tyle tylko, ze ostatnio stalo sie ono wyjatkowo zawziete i nastawione na calkowite zniszczenie obecnej ludzkiej cywilizacji technicznej. Dawniej zas bylo ono glownie nastawione na systematyczne mordowanie mozliwie najwiekszych liczb ludzi, oraz na powstrzymywanie szybkiego postepu technicznego ludzkosci. Przykladowo, juz z sredniowieczu zaobserwowano ze przed wybuchem plagi na jakims obszarze najpierw pojawialy sie tam dziwne zakapturzone istoty, ubrane bardzo podobnie kombinezony ochronne jak te w ktore obecnie ubierani sa zolnierze rozprzestrzeniajacy bakterie lub majacy do czynienia z dzialaniem broni bakteriologicznej. Owe istoty rozpylaly jakas mgle – zapewne zawiesine ktora zawierala zywe i dobrze podkarmiane zarazki chorobotworcze. Owo zas urzadzenie jakie owe zakapturzone istoty uzywaly do rozpylania tejze mgly, ksztaltem przypominalo kose – to zapewne dlatego smierc rysowana potem byla z symboliczna kosa w rece. Ciekawe jest takze ze rodzaj metrowej dlugosci morderczego podskornego nicienia, po polsku nazywanego riszta, opisywany jest juz w Biblii pod nazwa „ognistego serpenta” (w polskojezycznych bibliach zwykle tlumaczonego blednie jako „ognisty waz”). Powod dla wlasnie takiego nazywania w Biblii morderczego robaka zyjacego pod skora ludzka jest przedmiotem wielu spekulacji. Przykladowo najczesciej stwierdza sie ze zapewne jego nazwa wywodzi sie z faktu, iz w miejscu gdzie robak ten kogos ugryzl cialo ugryzionego puchlo i ulegalo rozognieniu. Istnieja jednak przeslanki, ze nazwa ta wynikala z prostego faktu ze w bibilijnych czasach ludzie wiedzieli iz nicien ten rozsiewany jest wsrod ludzi przez „serpenta” – czyli przez to co dzisiaj znamy pod nazwa UFO. Podsumowujac, ostatnie czasy kiedy UFOnauci z niespotykana poprzednio zawzietoscia zaczeli przesladowac ludzi wcale nie sa jedynymy czasami przesladowan w dziejach ludzkosci. Z jakichs bowiem powodow owi UFOnauci przesladuja ludzi praktycznie od poczatka czasow. Tyle ze w przesladowanich tych maja „okresy” i „napady” Znaczy istnieja okresy kiedy przez jakis czas jakby zaprzestaja owych przesladowan. Potem zas wszczynaja je ze zdwojana zawzietoscia. Ostatnim okresem kiedy na Ziemi UFOnauci jakby zaprzestali przesladowania ludzi, byly lata od jakiegos 1950 do 2000. Co jednak ciekawe, byly to takze lata kiedy ludzkosc stala na krawedzi jadrowej wojny. Czyzby wiec owo zaprzestanie przesladowania ludzi wynikalo wowczas tylko z faktu iz UFOnauci liczyli wtedy ze ludzkosc po prostu zniszczy sie sama wojna jadrowa zupelnie bez ich udzialu ani bez ich wyniszczajacego wkladu?

Owa strona „bandits_pl.htm” jest jedna z kilku totaliztycznych stron ktore staraja sie podsumowywac i wyjasniac najrozniejsze aspekty wysoce mylacych zdarzen ktore jednak wszystkie nastawione sa na wyniszczanie ludzkosci, jakie rozgrywaja sie obecnie doslownie na naszych oczach. Inne strony nalezace do tej samej co ona kategorii obejmuja m.in. strony „military_magnocraft_pl.htm”, „evidence_pl.htm”, oraz „predators_pl.htm”. (Owe inne strony mozna sobie ogladnac jesli w adresach przytoczonych powyzej nazwe fizyczna strony „evolution_pl.htm” wymieni sie na nazwe fizyczna stron jakie sie chce ogladnac, czyli np. na „military_magnocraft_pl.htm” czy np. na „evidence_pl.htm”.)

Korzystajac z okazji tego wpisu, chcialbym jeszcze raz podkreslic czytajacym dobroczynne dzialanie metody naszej obrony opisanej w punkcie #G6 strony „bandits_pl.htm”, jaka polega na kierowaniu karmy pod wlasciwy adres. Przykladowo w zwiazku ze smiercia Teecee (opisana na „bandits_pl.htm”) mialem okazje dokladnego porownywania ilosci bolu i zaloby jakie przezywa ktos kto cala karme za dane nieszczescie faktycznie kieruje do UFOnautow, w porownaniu z bolem i zaloba tych co karme ta kieruja na kogos lub cos, kto wcale nie jest winnym danego nieszczescia. Porownanie to wykazuje, ze kierujac uczuciowo odpowiedzialnosc, a stad i karme, za dane nieszczescie na UFOnautow, przezywa sie mniej niz polowe, a byc moze nawet tylko okolo 30% bolu, w porowaniu z tymi co nie wiedza, lub nie chca wiedziec, co naprawde ich uderzylo. Dlatego jeszcze raz podkreslam tutaj ogromna wage uczuciowego kierowania na UFOnautow odpowiedzialnosci, a stad i karmy, za kazde nieszczescie jakie nam sie przytrafia. Cokolwiek bowiem przykrego nam sie staje, winni za to zawsze sa UFOnauci. Stad kierujac do nich karme za dane nieszczescie, karma ta wcale nie odbija sie do nas z powrotem. W ten sposob cierpimy jedynie ulamek tego co musielibysmy wycierpiec gdybysmy kierowali karme na kogos lub cos faktycznie niewinnego. Zawsze wiec pamietajmy po tej ogromnie waznej zasadzie!

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

#90: Pozostaje nam tylko indywidualna obrona

2006/11/11

Nasz dotychczasowy swiatopoglad ugruntowal w nas przekonanie, ze kiedy jestesmy zaatakowani przez jakiegos agresora, wowczas nie jestesmy w stanie sie bronic az do czasu kiedy do naszej obrony wlaczy sie armia. Byc moze wiec, ze to wlasnie z tego powodu, na przekor ze coraz wiecej z nas nabywa potwierdzenia i przekonania ze nasza planeta jest skrycie okupowana i rabowana przez UFOnautow, jak narazie niemal nikt przed UFOnautami tymi sie nie broni. Wszyscy zapewne czekaja az za obrone ta zabierze sie nasza armia oraz inne instytucje rzadowe. Tymczasem nie trzeba byc geniuszem aby szybko sie zorientowac, ze ani nasz rzad, ani instytucje rzadowe, ani armia, ani tez rzady czy armie jakiegokolwiek innego kraju na swiecie, nigdy nie zabiora sie za bronienie nas przed UFOnautami. Oto najwazniejsze ku temu powody:

(A) Prymitywnosc dzisiejszych urzadzen i metod instytucjonalnej obrony. Dzisiejsze rodzaje broni oraz metody walki jakie uzywane sa przez ludzkie instytucje obronne, tak porownuja sie do urzadzen i metod uzywanych przez UFOnautow, jak luki i maczugi porownuja sie do czolgow, helikopterow, oraz karabinow maszynowych. Gdyby wiec nasza armia faktycznie zaczela obecnie walczyc z UFOnautami, zostalaby w calosci zmasakrowana w mgnieniu oka.

(B) Dzialalnosc UFOnautow-podmiencow w naszych rzadach oraz sztabach glownych naszych instytucji rzadowych i armii. Faktycznie w chwili obecnej rzady i politycy praktycznie kazdego kraju naszpikowane sa UFOnautami-podmiencami udajacymi ludzi. Faktycznie wiec podmiency ci niemal otwarcie dzialaja w zgodzie z interesami okupacyjnymi UFOnautow, a nie z interesami obronnymi ludzkosci. Jakze wiec owi UFOnauci-podmiency zajmujacy stanowiska naszych przywodcow mieliby zorganizowac obrone ludzkosci przeciwko sobie samym?

(C) Wyniszczanie przywodcow obrony przez UFOnautow zanim przywodcy ci sa w stanie zorganizowac obrone. Podjecie instytucjonalnej obrony nie jest mozliwe bez pojawienie sie jakiegos przywodcy, czy kilku przywodcow ktorzy ja zorganizuja. Aby zas obrona taka przyjela forme instytucjonalna, owi przywodcy na dodatek musza byc waznymi osobami publicznymi (jednak nie UFOnautami-podmiencami). Jak wierze, ja bylem wlasnie takim pierwszym przywodca ktory staral sie zorganizowac jakas forme obrony ludzkosci przed UFOnautami. Po moich losach doskonale mozna wiec sie rozeznac co UFOnauci uczynia kiedy taki przywodca sie ujawni. Mianowicie UFOnauci rozpoczna jego wyniszczanie, osmieszanie, przesladowanie, zameczanie, torturowanie, spychanie w dol, pozbawianie wplywow i dochodow, oraz ograniczanie na tysiace odmiennych sposobow. Nie ma wiec najmniejszej szansy aby zdolal zorganizowac jakakolwiek forme obrony instytucjonalnej.

(D) Dezorganizowanie i sabotazowanie ewentualnej obrony przez UFOnautow-podmiencow. Poniewaz UFOnauci wygladaja identycznie do ludzi, w sposob nieuswiadamiany przez wiekszosc ludzi zajmuja oni kluczowe pozycje w praktycznie kazdej instytucji na Ziemi. W to rowniez wlaczone sa wszelkie instytucje obronne, w rodzaju wojska, policji, itp. Oczywiscie, gdyby jakakolwiek obrona instytucjonalna ludzkosci zostala rozpoczeta, owi UFOnauci-podmiency zaczeliby ja dezorganizowac i sabotazowac. Jak takie dezorganizowanie i sabotazowanie byloby dokonywane doskonale widzimy na niedawnym przykladzie wojny w Iraku. Wszakze tam owi UFOnauci-podmiency dokonywali takich wlasnie sabotazy i dezorganizacji – jako przyklad rozwaz zakulisowe zdarzenia w wiezieniu z „Abu Ghraib” kolo Bagdadu, opisane na stronie o podmiencach, a takze na licznych artykulach w gazetach (np. w artykule „Brutality now acceptable”, ktory pojawil sie na stronie B5 w nowozelandzkiej gazecie „The Dominion Post”, wydanie datowane w piatek (Friday), October 6, 2006). (W „Abu Ghraib” owi UFOnauci-podmiency dzialajacy jako oficerowie wywiadu amerykanskiego i sami nie dajacy sie sfotografowac, nakazali fotografowanie torturowanych wiezniow irackich aby potem moc owe zdjecia uzyc dla poderwania dobrego imienia Ameryki, dla nasilenia terroryzmu, oraz dla namnozenia Ameryce wrogow.) W rezultacie, nawet gdyby ludzkosc zdobyla sie kiedys na instytucjonalna obrone przed UFOnautami, w praktyce UFOnauci-podmiency kierujacy taka instytucja tak by wypaczyli jej dzialania, ze zamiast przeciwko UFOnautom instytuacja ta walczylaby przeciwko ludziom i ludzkosci. Istytucja taka stalaby sie wiec dokladnym powtorzeniem Inkwizycji, ktora bedac powolana wlasnie do walczenia z UFOnautami-diablami, faktycznie zwalczala jedynie ludzi ktorzy jakos podpadli owym UFOnautom-diablom.

(E) Obracanie glupszej i emocjonalnie slabszej czesci spoleczenstwa przeciwko tym co obrone taka realizuja. Machina okupacyjna UFOnautow posiada do swojej dyspozycji cala ta ciezka artylerie jakiej uzycie zademonstrowala ona juz az w kilku innych obszarach. Moze wiec przykladowo telepatycznie indukowac histerie spoleczne, a takze wzbudzac zbiorowe potepnianie okreslonych posuniec czy decyzji. Moze wydawac po-hipnotyczne rozkazy poszczegolnym przywodcom czy bojownikom. Moze indukowac potepiajace trendy, mody, czy nastroje spoleczne. Itd., itp. Jak ta ich ciezka artyleria dziala, widzimy to na dzisiejszych reakcjach na slowo „UFO” demonstrowane przez co glupszych i co bardziej pozbawionych wlasnej opinii czlonkow dzisiejszego spoleczenstwa. Oczywiscie, gdyby ktos zorganizowal obrone instytucjonalna przeciwko UFOnautom, owi UFOnauci uzyliby tejze ciezkiej artylerii przeciwko tamtej instytucji obronnej. W rezultacie juz wkrotce przeciwko owej insytytucji oraz przeciwko jej bojownikom obrociloby sie niemal cale spoleczenstwo. Mamy zreszta przyklad historyczny co wowczas by sie stalo. Wszakze w historii Ziemi powolana zostala juz jedna instytucji do walki z UFOnautami – w owym czasie zwanymi „diablami”. Instytucja ta zwana byla „Inkwizycja”. Machina okupacyjna UFOnautow nagenerowala tyle smrodu wokol owej instytucji, ze az do dzisiaj kazdy sie wzdryga na samo jej wspomnienie.

Jak z powyzszego wynika, nie ma najmniejszej szansy aby ludzkosc kiedykolwiek zdolala sie zdobyc na podjecie obrony instytucjonalnej.

Na szczescie, istnieje jeszcze inny sposob obrony. Ten inny sposob juz raz w historii Ziemi zdolal zatriumfowac nad UFOnautami. Bylo to wowczas jak po usmierceniu Jezusa UFOnauci starali sie wytepic postepowe idee ktore Jezus zdolal upowszechnic na Ziemi. Sposob ten polega na szerzeniu obrony indywidualnej. Znaczy na dokonywania rodzaju niezorganizowanego „pospolitego ruszenia”. Po prostu coraz wiecej ludzi musi sie przylanczac do wysilkow obronnych. Tyle ze kazdy z nich podejmuje i realizuje te wysilki w sposob indywidualny oraz w oderwaniu od innych ludzi. W ten sposob UFOnauci nie maja zadnej instytucji do zwalczania, zadnych przywodcow do wyniszczania, zadnych oficjalnie zaangazowanych w obrone do wyszydzania czy publicznego napietnowania, ani zadnych dzialan obronnych do sabotazowania i wypaczania. Na dodatek do tego, takiej obrony indywidualnej nie daje sie im zdefiniowac jako obrona. Bedzie ona wszakze nieodroznialna od normalnych zdarzen zyciowych, ani od normalnych trendow spolecznych. Podsumowujac, na przekor absolutnej niemoznosci podjecia przez ludzkosc obrony instytucjonalnej, wcale nie jestesmy zupelnie bezbronni w naszej konfrontacji z UFOnautami. Kazdy bowiem z nas jest w stanie juz obecnie i od zaraz podjac taka obrone indywidualna przed UFOnautami. Kazdy wiec z nas moze zaczac walczyc z kosmitami bez czekania az zajma sie tym np. politycy czy armia (ktorzy wszakze w swojej wiekszosci znajduja sie pod kontrola tychze UFOnautow). Ponizej zestawilem najwazniejsze srodki i sposoby naszej indywidualnej obrony przed UFOnautami, jakie ciagle pozostaja do dyspozycji kazdego z nas.

Jednym z kilku metod obrony indywidualnej opisanych na stronie „bandits_pl.htm”, jest uzycie urzadzen technicznych w celu utrudniania UFOnautom naszych uprowadzen oraz utrudniania im dokonywania sabotazy w naszych mieszkaniach. Wiekszosc bowiem niszczycielskich dzialan UFOnautow na Ziemi odbywa sie wlasnie w naszych mieszkaniach, szczegolnie zas w naszych sypialniach nocami kiedy spimy. Wszakze to wlasnie z naszych sypialni UFOnauci nas uprowadzaja w celu obrabowania ze surowcow biologicznych. W sypialniach tez UFOnauci czesto nas morduja np. poprzez potraktowanie nas swoja „maszyna do indukowania raka”, albo poprzez zarazanie nas wirusami jakiejs smiertelnej choroby. Jak zas dotychczas, tylko bardzo niewielu z nas utrudnialo UFOnautom takie bandyckie dzialania w naszych domach i sypialniach. Tymczasem owo utrudnianie jest dosyc latwe do osiagniecia. Ponadto stanowi ono obrone typu pasywnego – tj. taka jaka UFOnautom trudno bedzie zaklasyfikowac jako obrone oraz trudno przyjdzie im ja zwalczac. Przykladowo, utrudnianie to mozemy osiagnac na jeden lub nawet kilka z nastepujacych sposobow:

1. Uruchamianie jakiejs maszyny indukujacej silne iskry elektryczne w kazdej sytuacji kiedy posadzamy ze UFOnauci sa w naszym mieszkaniu. Wszakze, jak to opisane zostalo w podrozdziale N4 z tomu 11 monografii [1/4], silne iskry elektryczne generuja rownie silny tzw. „halas telepatyczny”. Z kolei ow halas telepatyczny blokuje telepatyczny system komunikacyjny UFOnautow. W rezultacie, kiedy wlaczamy jakies urzadzenie generujace silne iskry elektryczne, UFOnauci traca moznosc porozumiewania sie ze soba. Nie sa wiec w stanie niczego osiagnac. Musza czasowo opuscic nasze mieszkanie i odczekac az wylaczymy nasze urzadzenie generujace iskry. Z kolei nasze bawienie sie takim urzadzeniem nie stanowi zadnego przestepstwa. Kazdemu wolno go dokonywac. Takze maszyny jakie mozemy do tego celu uzywac daje sie kupic bez trudu. Moze wszakze to byc maszyna Winshursta, generator Van Der Graaffa, czy nawet cewka Tesli, jakie bez trudu nabedziemy w przedsiebiorstwach zaopatrujacych szkoly. Moze to tez byc ktores z owych domowych urzadzen ozdobnych z iskrami w kloszu, jakie czasami sprzedaja w sklepach radiowych. Mozemy tez sami sobie cos takiego zbudowac, uzywajac np. cewki i swiecy zaplonowej do samochodu oraz dzwonka elektrycznego lub obwodu drgajacego.

2. Zainstalowanie w naszej sypialni kamery wideo na promieniowanie podczerwone. Kamery takie sa obecnie do nabycia w sklepach. Umozliwiaja nam one spowolnione nagrywanie wszystkiego co dzieje sie w naszej sypialni nocami kiedy spimy. Z kolei fakt ze kamery te dzialaja na promieniowanie podczerwone, umozliwia nagrywanie UFOnautow nawet jesli dzialaja oni w sypialni w niewidzialnym dla ludzkich oczu tzw. stanie telekinetycznego migotania. Taka kamera ogromnie wiec utrudnia UFOnautom dzialalnosc w naszej sypialni.

3. Zainstalowanie w naszej sypialni wykrywaczy UFO. Istnieja setki najrozniejszych rodzajow wykrywaczy UFO. Najprostrze z nich daje sie nabyc w niemal kazdym sklepie radiowym. Sa nimi bowiem niemal wszystkie radio-budziki z LCD wyswietlaczem godziny, jakie zasilane sa z sieci poprzez transformator oraz jakich wskazania zaczynaja migac kiedy doplyw pradu z sieci zostanie przerwany. Przybycie zas UFO do sypialni wlasnie czesto przerywa doplyw pradu. Dlatego owe radio-budziki nie tylko wskazuja ze UFOnauci przybyli, ale takze zapisuja o ktorej dokladnie godzinie. Sporo odmiennych rodzajow wykrywaczy UFO opisanych zostalo w podrozdziale U3.8 z tomu 15 monografii [1/4].

4. Zainstalowanie termowizji w naszej sypialni. Termowizja pokazuje obecnosc UFOnautow nawet kiedy ukrywaja sie przed nami w „stanie telekinetycznego migotania”. Aczkolwiek jest ona droga, jej uzycie zapobiega niepostrzezonemu przybyciu UFOnautow do naszej sypialni. (Oczywiscie zapobiega jedynie do czasu kiedy UFOnauci naucza sie wylaczac nasza kamere termowizyjna na czasokres swego przebywania w naszej sypialni.)

Pechowo dla nas UFOnauci sa istotami bardzo inteligentnymi. Cokolwiek bysmy wiec przeciwko nim nie uzyli, oni szybko naucza sie to wylaczac, neutralizowac, albo tez obchodzic naokolo. Jednak mimo wszystko bedzie to udtrudnialo im dzialanie. Wszakze za kazdym razem kiedy zechca nas uprowadzic, skrzywdzic, czy obrabowac, najpierw beda musieli zneutralizowac te nasze srodki obrony. To zas bedzie zjadalo ich czas oraz angazowalo coraz wieksze ich sily. Ponadto, od czasu do czasu pozwoli nam ich przylapac na „goracym uczynku”. Wszakze UFOnauci sa dalecy od doskonalosci i nieodwolalnie z czasem popelnia oni najrozniejsze bledy w owym wylaczaniu, neutralizowaniu, czy obchodzeniu naokolo tych naszych przeszkod.

Dalsze metody obrony indywidualnej przed UFOnautami opisane zostaly w czesci G strony internetowej „bandits_pl.htm” (aktualizacja z dnia 8/10/06). Strona ta powinna byc dostepna m.in. pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/bandits_pl.htm
http://jan-pajak.com/bandits_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/bandits_pl.htm
http://milicz.fateback.com/bandits_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/bandits_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/bandits_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/bandits_pl.htm

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak

P.S. Kumotrzy UFOnauci. Z szeregu przypadkow ktore znam a ktore opisalem w I4.1.1 z [1/4] doskonale mi wiadomo ze wszystko co nabroicie w razie potrzeby jestescie w stanie odwrocic. Macie wszakze wehikuly czasu. Niniejszym rzucam wam wiec kumotrzy wyzwanie abyscie odwrocili wasze zamordowanie Teecee. Jesli podejmiecie owo wyzwanie i pewnego dnia znajde Teecee spiacego w swoim zwyklym miejscu, wowczas nie bede zadawal zadnych pytan ani rozglaszal wyniku po swiecie. Ponadto ponownie odtworze ten blog na wasze kumotrzy komentarze i zaprzestane deletowania waszych wpisow bez wzgledu na to jak szkodliwe i niecenzuralne by one nie byly. Nie wspominajac juz o tym, ze po odwroceniu smierci Teecee naturalnie zaprzestane wysylania do was karmy ze wszelkie cierpienia i problemy jakie jego smiercia wywolaliscie.

#89: Bandyci z UFO znalezli moje slabe miejsce – zamordowali mi ukochanego Teecee

2006/11/11

Motto: „Teecee – byles taki niewielki, jednak dla mnie byles jak caly swiat.”

Ci czytelnicy ktorzy interesuja sie moimi losami, wiedza zapewne ze od dnia 23 wrzesnia 2005 roku jestem bezrobotnym. Z uwagi tez na moje uparte demaskowanie sekretnej okupacji Ziemi przez UFOnautow, UFOnauci ci uzyli swojej maszyny organizacyjnej oraz wplywow abym nie znalazl juz nastepnej pracy. Zreszta nawet i bez nich, znalezienie pracy byloby bardzo trudne. Wszakze w dzisiejszych czasach niemal nikt nie chce juz zatrudniac osobe po 60-tce. Nie wspominajac juz o fakcie, ze ja nie tylko poszukuje zrodla zarobku i utrzymania, ale rowniez specjalnego rodzaju pracy w ktorej moglbym prowadzic prace badawczo-rozwojowe nad ktoryms z urzadzen mojego wynalazku, przykladowo nad ogniwem telekinetycznym albo nad komora oscylacyjna.

Poniewaz nie mam pracy, a takze poniewaz odmowiono mi zasilku dla bezrobotnych – za pobieranie ktorego moglbym byc powolywany do wykonywania jakichs prac dla miasta, gro swego czasu spedzam w domu przy komputerze, pracujac nad udokonalaniem owych licznych stron internetowych jakie autoryzuje. W domu zas przez wiekszosc czasu moim jedynym towarzyszem byl kot zwany „Teecee”. Teecee byl wspanialym kotem, wigornym i pelnym zycia. Wszakze w chwili smierci mial niecale 8 lat, byl wiec w swoim najlepszym wieku. Byl on duzy, wazyl przecietnie 8.6 kilograma. Byl takze bardzo piekny o puszystym, miekkim, oraz ogromnie przyjemnym w dotyku futrze. Czasami nazywalem go „Teecee Golden Eye” bo mial takie piekne zlote oczy. Innym razem nazywalem go „Tiger-Tiger” bo wygladal jak maly tygrys. Poniewaz byl on moim glownym towarzyszem przez wiekszosc dnia, zzylismy sie ogromnie. Wszystko co wypadalo mi czynic, zawsze czynilismy razem – ja i on. On zawsze tez maszerowal ze mna ufnie u mojego boku, bardziej jak pies niz jak kot, z ogonem dumnie wyprostowanym prosto w gore. Wiedzial ze jest ogromnie kochany i odwzajemnial ta milosc. Bezgranicznie tez ufal ze jest bezpieczny w mojej obecnosci i pod moja opieka – przepraszam Cie Teecee, ze zawiodlem Twoje zaufanie i nie zdolalem Cie jednak uchronic przed zemsta zezwierzeconych UFOnautow. Naweet kiedy pracowalem przy moim komputerze, lubial czasami usiasc na moich kolanach i z zainteresowaniem poprzygladac sie ekranowi. Jako ze czesto z nim „rozmawialem”, wyrobil w sobie zrozumienie dla wielu slow i reagowal we sposob wlasciwy dla ich znaczenia. Faktycznie to ocenialem, ze z uwagi na jego niemal ludzkie traktowanie jakie otrzymywal, osiagnal on i wykazywal inteligencje kilkuletniego dziecka.

Zdjecie mojego ukochanego Teecee pokazuje na „Fot. #A1” ze strony internetowej o nazwie „bandits_pl.htm”. Jesli ktos tam zajrzy aby je ogladnac, proponuje zwrocic w nim uwage na koncowki uszow Teecee poupalane jakims poteznym promieniowaniem. Jak z owego zdjecia czytelnik odnotuje, nawet na jeden dzien przed swoja smiercia Teecee wygladal dumnie i pieknie, zas jego rysy byly pelne wyrazu odwzajemnianej milosci. Strona „bandits_pl.htm”, ze zdjeciem Teecee, a takze z opisem wiedzy poznawczej na temat dzialania „maszyny UFOnautow do indukowania raka” jaka jego smierc nam wniosla, powinna byc dostepna pod nastepujacymi adresami:
http://energia.sl.pl/bandits_pl.htm
http://jan-pajak.com/bandits_pl.htm
http://members.fortunecity.com/timevehicle/bandits_pl.htm
http://milicz.fateback.com/bandits_pl.htm
http://totalizm.nazwa.pl/bandits_pl.htm
http://ufonauci.w.interia.pl/bandits_pl.htm
http://www.anzwers.org/free/wroclaw/bandits_pl.htm
http://www.nrg.to/newzealand/bandits_pl.htm

Zapowiedz ze cos sie swieci uzyskalem z komentarzy do niniejszego bloga. Wszakze blog ow otwarlem aby istnial jakis kanal dialogu i porozumienia z okupujacymi ziemie UFOnautami. Jak tez sie okazalo, wiekszosc komentarzy do niego faktycznie wpisywana byla przez UFOnautow. Niestety, od jakiegos czasu UFOnauci ci zaczeli wykorzystywac ow blog glownie jaki forum coraz bardziej niecenzuralnych napasci na moja osobe oraz na totalizm. Poczatkowo deletowalem owe niecenzuralne wypowiedzi. Z czasem jednak bylo ich az tak duzo, zas ich jezyk az tak obrazliwy i wulgarny, ze w dniu 13 wrzesnia 2006 roku zmuszony zostalem aby zamknac dalsze komentowanie owego bloga. Tuz przed zamknieciem owych komentarzy, trzech UFOnautow wpisalo pod owym blogiem dosyc wymowny komentarz. Dokladnych slow teraz juz nie pamietam, wszakze komentarze te wydeletowalem. Jednak wyrazalo to cos wzdluz linii, ze to juz rok minal jak spowodowali wyrzucenie mnie z pracy, oraz ze chociaz nie otrzymuje zadnego zasilku dla bezrobotnych jakos nadal nie kwicze z braku srodkow do zycia. Trzeba wiec mnie „zalatwic” finansowo na jakis inny sposob.

Czytajac owe komentarze nie mialem jeszcze pojecia, ze w celu owego finansowego „zalatwienia” mnie, UFOnauci uzyja najbardziej zezwierzecony i barbarzynski sposob jaki tylko daje sie komus wymyslic. Mianowicie ze zamorduja mi Teecee – mojego czworonoznego towarzysza i sloneczko moich dni. Wszakze bedac wyznawca totalizmu, ktory w mysl owej filozofii stara sie kochac i rozumiec nawet swoich wrogow i przesladowcow, w glowie mi nie moze sie pomiescic, ze aby zemscic sie na kims, UFOnauci moga faktycznie skrzywdzic kogos zupelnie innego niz bezposredni adresat ich zemsty. Wprawdzie podczas profesury na Cyprze poznalem tureckie przyslowie „jesli nie mozesz zbic sasiada – zbij jeg osla”. Jednak idee przewodnia tego przyslowia uwazalem za odpowiednia tylko dla zdziczalych nomadow z pustyni, jednak nie nie dla reprezentantow cywilizacji liczacej juz ponad 500 milionow lat, na dodatek bedacymi najblizszymi krewniakami ludzkosci.

Trzeba tu przyznac, ze zanim UFOnauci kogos zaczynaja niszczyc, przedtem doskonale wybieraja obiekt ataku. Moim zdaniem wybrali Teecee do zamordowania az z kilku powodow. Najwazniejszym z nich zapewne bylo, ze wiedzieli o mojej milosci do tego kota. Mordujac go osiagali wiec za jednym zamachem az dwa cele, mianowicie rujnowali mnie finansowo, a ponadto niszczyli mnie emocjonalnie. Drugim rowniez istotnym powodem zapewne bylo, ze oczy Teecee zawsze wykrywaly obecnosc UFOnautow w mieszkaniu i robily sie czarne ze strachu. Kiedykolwiek wiec Teecee patrzyl w przerazeniu na jakies miejsce w mieszkaniu, wiedzialem ze to tam ukrywaja sie UFOnauci w owym niewidzialnym dla ludzkich oczu „stanie telekinetycznego migotania”.

W niedziele 17 wrzesnia 2006 roku, wieczorem przed pojsciem spac bawilem sie jak zwykle z Teecee. Jak zawsze tez byl on wowczas pelen zycia, zabawy i zywiolowosci. Nie wiedzialem ze jest to ostatni raz jak go takim widze. Owego wieczora nie wiedzialem bowiem jeszcze, ze UFOnauci w swoich poskrecanych przewrotnie umyslach wlasnie wydedukowali, ze skoro tak bardzo kocham tego kota, nie beda zalowal swoich skapych funduszy na jego ratowanie kiedy mi go „zalatwia”. Stad „zalatwiajac” Teecee zalatwiali tez mnie zarowno emocjonalnie jak i finansowo. Wszakze chory Teecee dla mnie oznaczal katusze martwienia sie o jego zdrowie oraz duze wydatki na weterynarzy – którzy w Nowej Zelandii kosztuja drogo. W poniedzialek rano, dnia 18 wrzesnia 2006 roku, kiedy wstalem z lozka, przezylem rozbijajace mnie w proch uderzenie. Ukochany Teecee lezal niemal bez zycia. Z ogromna trudnoscia ledwie mogl oddychac. Przygladajac sie mu z uwaga, odnotowalem ze koncowki jego siersci na grzbiecie klatki piersiowej wygladaly pozwijane tak jak wlosy ktore ktos przypalil goracym plomieniem. Faktycznie to Teecee wygladal jakby ktos uderzyl w jego klatke piersiowa od gory krotkim podmuchem goracego plomienia. Od razu bylo wiec oczywiste, ze to UFOnauci cos mu wyrzadzili. Wszakze owej nocy Teecee nie opuscil mieszkania ani na chwile. Nie bylo zas zadnego plomienia w samym mieszkaniu. Weterynasz po przeswietleniu odkryl, ze niemal cale jego malenkie plucka zalane sa plynem. Zmuszony byl wiec odpompowac ten plyn przez gruba igle wbita mu w klatke piersiowa (tj. „aspirate” go). Po odpompowaniu plynu z pluc, Teecee mogl oddychac nieco latwiej. Aby jednak sie przekonac dlaczego ow plyn pojawil sie w plucach Teecee, weterynarz wykonal skan ultradzwiekowy. Skan wykazal, ze Teecee ma w plucach obszar jakiejs dziwnej zmiany. Pobrane probki tkanki z tego zmienionego pluca wyslane zostaly do laboratrium. Badania wykazaly rodzaj jakiejs nieznanej medykom wczesniej tkanki rakowej. Tkanka ta miala wszelkie cechy raka zlosliwego. Jednak nie dala sie zakwalifikowac do zadnego znanego tym weterynarzom rodzaju raka. Jej niezwykla cecha bylo takze, ze pierwotnie pojawila sie ona na plucach Teecee, podczas gdy wiadomo, ze pluca typowo atakowane sa rakiem wtornym, podczas gdy rak pierwotny usadawia sie gdzies indziej.

W miedzyczasie ja publikowalem swoj wpis numer #88 (ponizej) na niniejszym blogu totalizmu. Z kolei blog ten zamierzony byl wlasnie jako kanal komunikacji z UFOnautami. W owym zas czasie bylo juz jasne ze owa zmiana w tkance plucnej Teecee z cala pewnoscia spowodowana zostala przez UFOnautow – zapewne z uzyciem owej ich slynnej „maszyny do wywolywania raka” ktora UFOnauci strasza niektorych ludzi na pokladach swych wehikulow. Korzystajac wiec z okazji wpisu #88 zaapelowalem do UFOnautow aby zadowolili sie ruina finansowa jaka u mnie juz spowodowali owym atakiem na Teecee, oraz aby wyleczyli Teecee od niechybnej smierci. UFOnauci jednak nic nie uczynili. Najwyrazniej ich zezwierzeconym i pozbawionym czlowieczych odruchow naturom sprawilo tylko przyjemnosc, ze zamordowaniem Teecee moga mi sprawic az taki bol. Stan Teecee nadal wiec raptownie sie pogarszal. Wykazywal on objawy jakie ludzie znaja z ogromnie intensywnej choroby popromiennej. Co 3 dni pluca Teecee zapelnialy sie tez ponownie plynem, zas moj biedny kot zaczynal sie dusic i musial ponownie przechodzic bolesny proces „aspirate” aby mogl jakos oddychac. Po trzeciej z kolei „aspirate”, kiedy losy Teecee zaczely wygladac beznadziejnie, biedny kot musial zostac poddany otwarciu klatki piersiowej aby weterynarze mogli zobaczyc czy nie uda sie usunac owego obszaru nowotworowego, zas po jego usunieciu, czy z pomoca terapii chemicznej nie uda sie tez jakos usunac powodow owego zalewania jego pluc. Niestety, po otwarciu jego klatki piersiowej okazalo sie, ze cala powierzchnia jego pluc pokryta jest setkami drobniutkich, o milimetrowej wielkosci, plam od wlasnie inicjujacych sie kolejnych zarodkow owego raka. Aby zaoszczedzic mu cierpien, biedny Teecee musial zostac poddany wiecznemu uspieniu bez budzenia go juz z owej narkozy operacyjnej. Byl wiec juz niezywy w zaledwie 10 dni po tym jak UFOnauci uzyli na nim swojej „maszyny do indukowania raka”. Dla mnie smierc Teecee byla tragedia jakiej nawet nie potrafie tutaj opisac. Moje serce rozpadlo sie na male kawalki. Swego uczucia zalu, bolu, straty, oraz zaloby nie jestem w stanie nawet wyrazic slowami. Caly tez moj swiat jakby sie zawalil. Nawet do chwili obecnej nie zdolalem sie z tego otrzasnac. Kiedykolwiek cos mi go przypomni, a przypomina mi go praktycznie wszystko, nie potrafie sie powstrzymac przed rozplakaniem sie jak dziecko. Wszakze Teecee byl moim czworonoznym towarzyszem we wszystkim co czynilem, obiektem mojej ogromnej milosci, a takze przyjacielem ktory wiernie obstawal u mojego boku kiedy niemal caly swiat wygladal jakby mnie opuscil w biedzie. Od chwili jego smierci caly moj swiat wyglada juz zupelnie odmiennie niz kiedys.

Odczuwajac ten niewypowiedziany bol i zalobe po stracie ukochanego Teecee, jeszcze bardziej niz dawniej odczuwam solidarnosc i wspolczucie dla wszystkich tych milionow innych ludzi na Ziemi ktorzy stracili lub straca kogos im bliskiego. Nie ma wszakze znaczenia kim jest odczuwajacy zalobe, ani gdzie mieszka, czy jaka religie wyznaje. Jesli bowiem ktos taki kochal jak czlowiek, w momencie straty tego kogos ukochanego bedzie rowniez cierpial jak czlowiek. Milosc i uczuciowe cierpienie przynaleza do owych atrybutow czlowieczenstwa, ktore odczuwane sa przez niemal wszystkich ludzi. Tylko UFOnauci sa ich juz pozbawieni. Nie bawmy sie wiec w zezwierzecenie UFOnautow, a pozostanmy ludzmi i nie wysylajmy naszych zolnierzy do innych krajow aby tam zabijali. Wszakze kazdy kogo oni zabija pozostawi innych ktorzy go kochali i ktorzy beda cierpiec w sposob z jakiego zabijajacy zwykle nawet nie zdaje sobie sprawy.

Z zaszczytem przyznaje sie tutaj ze Teecee okazal sie wielkim nauczycielem. Uczyl rzadka w dzisiejszych czasach metoda dawania osobistego przykladu. I to zarowno w swoim krotkim zyciu, jak i w chwili swojej smierci. Nauczyl mnie bowiem aby okazywac wszystkim naokolo tak wiele milosci jak tylko jestesmy w stanie ze siebie wykrzesac. Wszakze sens naszego zycia i sens czlowieczenstwa polega na kochaniu wszystkiego co nas otacza. Zaprzestajmy wiec wojen i walki – jest wystarczajaco duzo miejsca zarowno na Ziemi jak i w pustym kosmosie dla nas wszystkich. Otworzmy nasze serca do wszystkiego co zyje, tak jak otwieral je moj maly czworonozny przyjaciel z ogromnym serduszkiem calym przepelnionym miloscia. Jego filozofia zyciowa w sprawach milosci byla bardzo prosta – jesli kogos kochasz pokaz mu to teraz i natychmiast, nie odkladaj tego na pozniej. Ciesz sie tez kazda chwilka jaka spedzasz z tym kogo kochasz. Drugiej rzeczy jakiej Teecee tez mnie nauczyl na przykladzie swojej smierci, to abysmy cenili zycie i byli swiadomi jego kruchosci. Wszakze moze minac nie wiecej niz 10 dni od chwili gdy czyjas szatanskosc nas dosiegnie, az do czasu gdy nas juz nie bedzie wsrod zyjacych. Cieszmy sie wiec z kazdej chwili jaka los nam dal przezyc, oraz doceniajmy kazdy promyk slonca jaki nas w zyciu dosiega. Uczynmy tez najlepszy uzytek z czasu jaki mamy, tak aby potem nie zalowac kiedy nasz czas dobiegnie juz do konca.

Jedna z nawazniejszych informacji poznawczych jakie smierc Teecee nam wszystkim przyniosla, to ze jego cierpienia daly nam moznosc dokladnego zaobserwowania jakie sa skutki zadzialania owej „maszyny do wywolywania raka” uzywanej przez szatanskich UFOnautow. Wszakze maszyna ta moze zostac uzyta przez UFOnautow na kazdym z nas. Dobrze wiec wiedziec jak ona dziala i czego wygladac po jej uzyciu na kims. I tak przykladowo dzieki Teecee wiadomo nam juz, ze jesli maszyna ta wlaczona jest na duza moc, ma ona zdolnosc do upalania koncowek siersci i wlosow, a takze upalania wszystkiego co cienkie i co odstaje od rownej powierzchni – jako przyklad patrz upalenia koncowek uszu Teccee widoczne w/w na zdjeciu „Fot. #A1”. Upalenia te wyraznie widac wzrokowo. Oczywiscie o maszynie tej wiadomo nam juz takze i wiele wiecej – co opisalem na w/w stronie „bandits_pl.htm”.

Dalsze wartosci poznawcze jakie wyniknely ze smierci ukochangeo Teecee opisane sa na w/w stronie „bandits_pl.htm”.

Niech totalizm zapanuje,
Dr inz. Jan Pajak